SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5808
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 244
Podziękował: 12499 razy
Otrzymał podziękowanie: 10669 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: janusz » czwartek 24 lis 2016, 23:47

Złoty Pociąg, raport sapera z 65km w Wałbrzychu - Zwiadowca Historii

https://www.youtube.com/watch?v=qENMSxQs7GU

Opublikowany 18.11.2016

"Złoty Pociąg" oraz "65km w Wałbrzychu" to temat który chyba każdemu obił się o uszy... Miałem przyjemność pracować przy pracach wykopaliskowych w tym projekcie i prowadzić nadzór saperski - a to mój raport dla was z tych prac!
Zapraszam serdecznie do oglądania filmu jakiego jeszcze nigdy nie było!
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5808
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 244
Podziękował: 12499 razy
Otrzymał podziękowanie: 10669 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: janusz » środa 30 lis 2016, 23:39

Tajemnica Szczeliny Jeleniogórskiej

https://www.youtube.com/watch?v=iw4j7nYpUt0

Opublikowany 10.09.2016

Na początku lat dziewięćdziesiątych eksploratorów obiegła elektryzująca wiadomość: gdzieś w Sudetach, pod koniec II wojny światowej, Niemcy ukryli ogromny skarb: złoto, obrazy, kosztowności oraz jajka Fabergé – cud techniki jubilerskiej z carskiej Rosji wart miliony dolarów. W czasach nam współczesnych natrafiono ktoś trafił na ten schowek i nadał mu nazwę „Szczelina Jeleniogórska”. Rozpoczęła się, nie mająca precedensu, rozgrywka między znalazcami, pośrednikami, polskim rządem oraz służbami specjalnymi, ciąg nieprawdopodobnych wydarzeń, które stały się później lokalną legendą. Nasz wykładowca rozprawił się z tą sprawą i …
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5808
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 244
Podziękował: 12499 razy
Otrzymał podziękowanie: 10669 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: janusz » czwartek 01 gru 2016, 23:40

RIESE-WŁODARZ-Depozyty III Rzeszy odc.9 "Eksploracja. Praktyka a rzeczywistość"

https://www.youtube.com/watch?v=xyrynmZcolY&sns=fb
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5808
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 244
Podziękował: 12499 razy
Otrzymał podziękowanie: 10669 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: janusz » poniedziałek 12 gru 2016, 22:30

Pasja szukania - Jerzy Cera

https://www.youtube.com/watch?v=_4JIbCmekpw

Opublikowany 09.12.2016

Rozmowa z Jerzym Cerą, jednym z pierwszych badaczy podziemi w Górach Sowich. Tematem tej rozmowy jest przyszłość oficjalnej eksploracji na terenie polski w kontekście oficjalnych zgłoszeń odkryć dotyczących “Złotego Pociągu”.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5808
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 244
Podziękował: 12499 razy
Otrzymał podziękowanie: 10669 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: janusz » poniedziałek 19 gru 2016, 19:09

Odkrycie na skalę światową. Odnaleziono "eksperymentalną broń" Hitlera

Obrazek Daniel Koral - Redaktor Onet Wiadomości

- To sensacja historyczna na skalę światową – mówi o odkryciu "'tajnej broni" Hitlera, Natalia Wegner z Fundacji na rzecz Zaginionych Dzieł Sztuki "Latebra". W okolicy lotniska wojskowego w gdyńskich Babich Dołach odnaleziono tzw. głowice bombotorped BT1000 wyposażone w napęd rakietowy z czasów II wojny światowej. Zobaczcie, w jakim stanie zachowała się broń.

Obrazek

Kilka dni temu w okolicy lotniska wojskowego wykopano z ziemi elementy niemieckiej broni z czasów II wojny światowej. Eksploratorzy, którzy wzięli udział w akcji jej wydobycia, podkreślają znaczenie tego wydarzenia. - To sensacja historyczna na skalę światową. Broń łączyła cechy bomb i torped, stąd nazwano ją "tajną bronią" Hitlera - mówi dla Onetu Natalia Wegner z Fundacji na rzecz Zaginionych Dzieł Sztuki "Latebra".

Obrazek

Zaskakujące odkrycie
Fundacja "Latebra", ekipa programu "Poszukiwacze historii" oraz Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni uczestniczyło w akcji wydobycia broni. - Udało nam się pozyskać przednie części bombotorpedy, a dokładnie korpusy głowic bojowych. Są to elementy prototypowych BT1000 łączących w sobie bombę i torpedę napędzaną silnikiem rakietowym. Broń była tajna ze względu na swój eksperymentalny charakter - tłumaczy w rozmowie z Onetem Natalia Wegner.

W czasie zabezpieczania terenu, w pobliżu miejsca znalezienia głowicy, natrafiono na ukryty pod ziemią jeszcze jeden egzemplarz "tajnej" broni Hitlera. - Możliwe, że uda się odnaleźć więcej elementów. Obszar jest rozległy i nie do końca przebadany - mówi eksploratorka. Elementy broni są w dobrym stanie - wymagają oczyszczenia i odpowiedniej konserwacji.

Obrazek

Obydwa egzemplarze po wydobyciu trafiły do Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. - Prawdopodobnie żadne muzeum na świecie nie ma egzemplarza tej broni. Co ciekawe, kiedy przekazywaliśmy korpusy do gdyńskiego muzeum, okazało się, że ma ono na stanie silnik do tego typu torpedy. Po przyłożeniu stwierdziliśmy, że pasuje idealnie - tłumaczy Krzysztof Bartnik z "Latebry".

Obrazek

Niemiecki poligon badawczy

W czasie II wojny światowej, w okolicach gdyńskich Babich Dołów, znajdował się niemiecki kompleks badawczy Torpedowaffenplatz Hexengrund, który służył Luftwaffe do testowania nowych rodzajów broni.

Obrazek

- Pracę nad bronią rozpoczęły się w 1942 r. Niemcy montowali je w byłej fabryce samochodów Bugatti w Molsheim koło Strasburga. Sama produkcja bombotorped była bardzo tania. Niemcy chcieli wykorzystać tę broń do walki przeciwko flocie alianckiej, ale zabrakło im czasu. Była ona również bardzo praktyczna, można ją było wykorzystać na morzu i w walce naziemnej - mówi w rozmowie z Onetem Andrzej Ditrich, badacz działań wojennych w czasie II wojny światowej na Wybrzeżu.

Obrazek

Jak dodaje, jej odkrycie to "znaczące wydarzenie". Wydobyta broń to jedyny znany egzemplarz na świecie.

(DK)



http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gdynia-z ... ra/mf634by
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5808
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 244
Podziękował: 12499 razy
Otrzymał podziękowanie: 10669 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: janusz » poniedziałek 26 gru 2016, 19:21

Cenne odkrycie w Wałbrzychu - perły na zamku Książ
Artur Szałkowski 25 grudnia 2016

Obrazek

W korytarzu prowadzącym do podziemi wałbrzyskiego zamku Książ odkryto cenne perły jaskiniowe. Niedługo będą je mogli zobaczyć turyści.

Dotychczas jedynym skojarzeniem związanym z perłami i zamkiem Książ, był legendarny, siedmiometrowy sznur pereł księżnej Daisy. Wciąż nie brakuje poszukiwaczy skarbów, którzy marzą o jego odnalezieniu. Niebawem to skojarzenie może ulec zmianie. Wszystko za sprawą Michała Banasia, pracownika Instytutu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. W korytarzu, który w przeszłości był częścią jednego z wejść do podziemi pod zamkiem Książ dokonał on odkrycia pereł jaskiniowych.

- Do miejsca tego od dziesiątek lat nikt nie zagląda i w tym czasie kawałki rumoszu skalnego, który powstał przy drążeniu podziemi w czasie II wojny światowej zaczęły obrastać naciekami węglanu wapnia - wyjaśnia Michał Banaś. Dotychczas w Polsce występowanie pereł jaskiniowych stwierdzono m.in. w Jaskini Raj w Górach Świętokrzyskich, Jaskini Nietoperzowej na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, Jaskini Sąspowskiej w Ojcowskim Parku Narodowym, Jaskini Czarnej w Tatrach Zachodnich, a na terenie Dolnego Śląska w Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Wymienione miejsca podlegają ochronie prawnej i wykuwanie w nich pereł jaskiniowych jest zabronione. Inaczej wygląda sprawa z podziemiami zamku Książ, które są tworem sztucznym wykonanym przez człowieka. - Pereł jaskiniowych w podziemiach Książa nie ma na tyle, by produkować z nich pamiątki turystyczne na skalę masową. Można je jednak eksponować jako ciekawostkę po otwarciu trasy turystycznej w podziemiach - mówi Michał Banaś. Geolog dodaje, że w jednej z jaskiń nad Loarą we Francji celowo ustawia się formy w miejscach tworzenia nacieków wapiennych. Tak uzyskane odlewy sprzedaje się później turystom. Czy pomysł ten chwyci także w Książu? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że budowa podziemnej trasy turystycznej pod zamkiem Książ ma ruszyć wczesną wiosną i zakończyć się w czerwcu. Pierwsza grupa zwiedzających ma zejść do nich w trakcie wakacji 2017 roku. - Czekamy jeszcze na pozwolenie konserwatora zabytków i ruszamy z procedurą wyłonienia wykonawcy inwestycji - mówi Rafał Wiernicki, prezes spółki Zamek Książ w Wałbrzychu. - Na tarasie północnym zostaną zbudowane dwie klatki schodowe do głębokości 12 metrów, którymi turyści będą wchodzić i wychodzić z podziemi. Klatki schodowe będą wzorowane na tej, która została zbudowana do trasy podziemnej wałbrzyskiej Starej Kopalni. Nie będzie w nich tylko windy.

Czytaj więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/dolny-sl ... ,11611362/
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5808
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 244
Podziękował: 12499 razy
Otrzymał podziękowanie: 10669 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: janusz » niedziela 22 sty 2017, 20:08

RIESE-WŁODARZ-Depozyty III Rzeszy - odc. 10 "1277 - Jan Latański"

https://www.youtube.com/watch?v=4L3D4wmTt5A
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5808
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 244
Podziękował: 12499 razy
Otrzymał podziękowanie: 10669 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: janusz » poniedziałek 30 sty 2017, 23:43

Tajemnice, skarby, zagadki...
...są wszędzie. Towarzyszą Ci w turystycznych wędrówkach, ale mijasz je obojętnie, bo nie wierzysz, że pod kwiecistą łąką na której przysiadłeś, wykuto w skale labirynty o niejasnym przeznaczeniu. Że cienisty parów po lewej stronie jest prawdopodobnym miejscem ukrycia tajemniczego transportu w ostatnich miesiącach II wojny światowej, a zamkowi, który właśnie fotografujesz towarzyszy legenda o dawno ukrytych skarbach.

Myślisz pewnie, że tropienie tajemnic to pasjonujące, ale żmudne zajęcie dla profesjonalistów. To prawda. Ale najwięcej odkryć jest dziełem przypadku, może właśnie coś takiego się zdarzy podczas Twojej wakacyjnej włóczęgi.
Więc nie mijaj obojętnie wystającego z trawy bloku betonu tam, gdzie nie powinno go być, bo właśnie ty możesz wpaść na trop, który zdominuje całe Twoje życie tak dalece, że zapomnisz o jesiennych wędrówkach po górach i o pięknych widokach, a Twoja żaglówka rozeschnie się gdzieś na brzegu jeziora - zapomniana. Ty zaś będziesz tytłał się w ziemi od wiosny do jesieni, pił wódkę z „wioskowymi", żeby dowiedzieć się więcej, a zimą czekał niecierpliwie aż rozmarznie ziemia. Bo właśnie ziemi, od zawsze, człowiek powierzał swoje największe tajemnice.
Może być tak, że tylko liźniesz tej tajemnicy, że będzie to jedynie fascynująca wakacyjna przygoda, którą będziesz opowiadał swym wnu-kom. Ale może być też tak, że będziesz oganiał się od wnuków, zaniedbasz pracę i dom i rzuci Cię żona, bo nie zechce żyć z pomyleńcem.

Nie wiadomo nawet kiedy, jakoś tak niepostrzeżenie rozpoczniesz swoje polowanie. Zostałeś myśliwym. I niech Ci się nie zdaje, że masz prawo wyboru - to przychodzi samo i staje się sensem Twojego życia. I niech Ci się nie zdaje, że możesz przestać, że „... jeszcze tylko ta sprawa i wycofuję się". Nic z tego. Może jest właśnie tak, jak napisał G. Arnaud w przedmowie do „Ceny strachu": „Los wie, co robi. Tropikalny tramp, wcześniej czy później traci nogę w paszczy rekina, zaraża się trądem, wdziewa skafander i szuka diamentów na dnie jakiegoś Rio. Człowiek nie przypadkiem chwyta się takich zawodów. Ilu ludziom nic podobnego nie mogłoby się zdarzyć. Los wybiera sobie człowieka w kołysce".
Ciebie los uczynił myśliwym. Żona już Cię porzuciła, sąsiedzi pukają się w czoło, a znajomi omijają, bo nie macie o czym rozmawiać.
Ale u schyłku wszelkich ziemskich poszukiwań może być tak, że uśmiechniesz się sam do siebie: „Nic nie znalazłem i nic nie odkryłem. Ale swoje życie przeżyłem naprawdę".
Wojciech Stojak - Ostatni artykuł.....

Wojciech Stojak, legenda polskiej eksploracji. Znany dziennikarz, niegdyś autor popularnego programu pn. "Telewizyjny Klub Poszukiwaczy Skarbów", współpracownik "Odkrywcy"
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5808
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 244
Podziękował: 12499 razy
Otrzymał podziękowanie: 10669 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: janusz » poniedziałek 27 mar 2017, 23:45

NAUTILUS RADIA ZET Poszukiwacze skarbów 2

https://www.youtube.com/watch?v=P1XgviHujO4
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 504
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 39
x 29
Podziękował: 998 razy
Otrzymał podziękowanie: 1111 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: św.anna » piątek 07 kwie 2017, 22:32

Jaskinie Longyou

Obrazek
Jaskinie w Longyou mogą być ostatecznym dowodem na istnienie technologii Anunnaki. Tysiące lat temu budowniczowie jaskiń Longyou posiadali technologię i środki do usuwania i transportowania prawie miliona metrów sześciennych skał. Ponadto, nie ma, żadnych historycznych zapisów wspominających o tym tajemniczym podziemnym kompleksie.

Jaskinie można znaleźć w Phoenix Hill w pobliżu miejscowości Shiyan Beicun niedaleko rzeki Lan w kraju Longyou w prowincji Zhejiang w Chinach. Na całym świecie istnieją struktury, które opierają się racjonalnym wyjaśnieniom. Jaskinie Longyou są jedną z takich struktur.

Ale co sprawia, że te jaskinie są takie niezwykłe?

Przez lata wielu badaczy podziwiało piękno i precyzję tych jaskiń. Doszli do wniosku, że są wytworem zaawansowanych systemów budowlanych przez nieznanych historii budowniczych. Ponadto dokładność wykonania każdego szczegółu pokazuje precyzję, która zgodnie ze znaną nam historią nie powinna być możliwa do osiągnięcia tysiące lat temu.

Jednak to, co jest chyba jednym z najważniejszych faktów, gdy przychodzi się do jaskiń Longyou jest fakt, że nie ma o nich historycznych zapisów, które wspominały by budowniczych, ani samą budowę kompleksu. Biorąc pod uwagę fakt, że starożytni Chińczycy byli bardzo drobiazgowi w notowaniu wszystkiego, pozostaje tajemnicą, dlaczego nie ma żadnej wzmianki o gigantycznym kompleksie.

Obrazek

Jedyne co naukowcy wiedzą na temat kompleksu, to że podczas pracy nad kompleksem musiano przerobić tu milion metrów sześciennych skał. Siła robocza i techniki potrzebne na stworzenie czegoś podobnego jak te jaskinie jest czymś niewyobrażalnym. Eksperci obliczyli średnią szybkość kopania w tej sale przez jedną osobę na dobę. Doszli do wniosku, że jeżeli co dziennie pracowało by tu 1000 osób przez dzień i noc przez okres sześciu lat to może udało by się zakończyć ten projekt.

Jaskinie są ogromne, średnia powierzchnia każdej wynoś ponad tysiąc metrów kwadratowych, a wysokość sięga do 30 metrów.

Im więcej pytań dotyczy tych jaskini tym więcej pojawia się dziwnych teorii. Są tacy co sugerują, że wykonano je dzięki technologii dostarczonej przez Anunnaki. Czy ta utracona technologia mogła pochodzić od nich? Może na Ziemi, żyły cywilizacje, które same osiągnęły pewien zaawansowany rozwój by móc wykonywać takie budowle. Dziś możemy jedynie stwierdzić, że jaskinie Longyou są prawdziwym starożytnym cudem, zbudowanym przez tajemniczych konstruktorów.

http://www.paranormalzone.pl/swiat-odkr ... ie-longyou
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5808
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 244
Podziękował: 12499 razy
Otrzymał podziękowanie: 10669 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: janusz » czwartek 11 maja 2017, 22:26

Archeolodzy obrażają 80 tys. poszukiwaczy
Robert Wyrostkiewicz - Opublikowano 10 maja 2017

Obrazek W zachodniopomorskich mediach ukazał się news o ograbieniu grobów żołnierskich przez poszukiwaczy używających wykrywaczy metali. Natychmiast zareagował Oddział Warszawski Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich, który od lat przoduje w kształtowaniu negatywnego wizerunku hobbystów. Archeolodzy ze SNAP zaapelowali o zmianę prawa, by do podobnych sytuacji nie dochodziło. Problem w tym, że nikt nie zweryfikował wiadomości lokalnego portalu informacyjnego i na obecnym etapie śledztwa – jak podają po czasie inne media regionalne – wiadomo, że zatrzymany sprawca zbezczeszczenia grobów nie ma nic wspólnego z poszukiwaczami militariów, a szczątki mogła odkryć samoczynnie rzeka Odra.

Oskarżający poszukiwaczy o ograbianie grobów archeolodzy do dzisiaj nie przeprosili za swoje insynuacje, pomimo że aktualnie nawet pierwotnie oskarżający poszukiwaczy serwis internetowy igryfino.pl przytoczył ustalenia, z których wynika, że zatrzymana osoba, która już przyznała się do winy poszukiwaczem nie jest. Niezależnie od tego archeolodzy apelują o wprowadzenie zmian prawnych względem poszukiwaczy zabytków i pozostałości po dawnych czasach podkręcanych tego typu manipulacjami opinię społeczną. Wiadomo już, że w styczniu tego roku do kilku ministerstw trafiła propozycja zmian prawnych zaproponowana przez SNAP. Treść postulatów nie została ani ujawniona ani tym bardziej konsultowana ze środowiskiem, którego zmiany prawne mają dotyczyć. Tak wyglądać ma dobra zmiana w kulturze i budowanie społeczeństwa obywatelskiego?

Poszukiwacze nazywani czasami detektorystami to ludzie używający m.in. wykrywaczy metali do realizacji swojej pasji czy posiadający hobby polegające na zbieraniu pamiątek z przeszłości (m.in. monet, guzików, dewocjonaliów itp.) i odkrywaniu historii, zazwyczaj mającej charakter regionalny.

Anatomia kłamstwa archeologów od początku:

W Polsce policja współpracuje w tzw. łapankach na poszukiwaczy zwłaszcza w województwach łódzkim i zachodniopomorskim (najprostszy sposób na zwiększenie wykrywalności to złapanie na polu poszukiwacza z kilkoma popularnymi starymi monetami czy pustą łuską z zakazaną prawem niezbita spłonką). – Przyjechali z wykrywaczami metali. Rozkopali grób nad Odrą. Były tam szczątki 3 żołnierzy. Zabrali to, co potrzebne kolekcjonerom – opisał sprawę ostatniej afery z ograbieniem grobów portal igryfino.pl. Temat w lot podchwycił Oddział Warszawski Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich, kierowany przez Hannę Pilcicką-Ciura (główny administrator profilu społecznościowego SNAP OW).

– W styczniu 2017 roku apelowaliśmy do wielu ministerstw i instytucji w związku z narastającym problemem rabunku i niszczenia dziedzictwa kulturowego, w tym szczególnie zabytków archeologicznych i ich kontekstu, oraz grobów i cmentarzy wojennych w trakcie nielegalnych działań podejmowanych przez tzw. poszukiwaczy skarbów, używających detektorów metali. Pragnęliśmy zwrócić uwagę, na fakt wzrastającej liczby takich przypadków i konieczność reakcji na nie – zaczęła swój wpis na profilu facebookowym w imieniu SNAP OW Pilcicka-Ciura, zawodowo urzędnik pracujący w Państwowym Muzeum Archeologicznym (część wpisów antyposzukiwawczych na Facebooku Pilcicka-Ciura realizuje w czasie swojej pracy zawodowej). – Czasem pojedyncze wydarzenie porusza szczególnie i mamy nadzieję że opisywany przypadek zbezczeszczenia grobu żołnierskiego – celem wydobycia fantów – będzie tym, który przyniesie kres bezkarnej działalności nielegalnych poszukiwaczy – wskazała winnych archeolog ze SNAP komentując sprawę ograbienia grobów nad Odrą i zlinkowała tekst Gryfino.pl, który winą za kradzież przedmiotów z grobów od razu przypisał użytkownikom wykrywaczy metali.

Komentatorzy zwrócili uwagę, że nie wiadomo jeszcze kto dokonał ograbienia zwłok wojennych, a już obciążone zostało całe środowisko poszukiwaczy, które w 2009 szacowane było przez Ministerstwo Kultury na 80 tys. osób.

Adrian Kłos, społeczny opiekun zabytków przypomniał, że to już kolejna afera relacjonowana przez SNAP, która ma na celu wywołać bombę zgorszenia i przyspieszyć wprowadzenie nowej legislacji zwiększającej represje prawne względem poszukiwaczy. – Podkreślę na wstępie z całą stanowczością, że ktoś kto dokonał tego czynu powinien gnić w więzieniu i nie ma na to żadnego wytłumaczenia. Smuci mnie tylko wykorzystywanie tego artykułu do lobbowania zmiany prawa o którą Państwo wnioskujecie. Dlaczego zrobili to detektoryści? Kim jest tak naprawdę detektorysta? To ktoś z detektorem metalu? Więc poszukiwacz z magnesem neodymowym nim będzie czy już nie? Nie można przypisywać jakiejś grupie czynu kogoś kto wykorzystywał wykrywacz metalu do dokonania przestępstwa. Kucharz i nożownik wykorzystują na co dzień noże a to chyba zupełnie inne osoby – napisał Kłos.

W zeszłym roku nagłośniony został przypadek filmów pseudo detektorystów, którzy bez pozwolenia konserwatora zabytków, bez zgody właściciela terenu chodzili po zasianych polach wchodząc w szkody rolnikom. Kiedy okazało się, że pierwszy zidentyfikowany z nazwiska „poszukiwacz” to magister archeologii, na stronie OW SNAP nie pojawiły się komentarze o „archeologach wandalach”, bowiem wątek stał się niewygodny dla środowiska archeologicznego.

Do tego także odniósł się Kłos będący jednocześnie wiceprezesem Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego „Exploratorzy.pl”. – Chciałem tylko przypomnieć głośną sprawę ,,youtuberów” którzy mają obecnie zarzuty prokuratorskie za nielegalne poszukiwania pod zabytkowym kościołem. W tej grupie i w czasie tych poszukiwań był magister archeologii. Czy w takim razie to był detektorysta czy może archeolog z wykrywaczem? Nie można dostosowywać nomenklatury pod swoje potrzeby. Równie dobrze nagłówki w prasie po tych akcjach ,,youtuberów” mogły być w stylu: „Archeolog z kolegami”…. Itp. Tylko czy tędy droga? – pyta Kłos. Odpowiedź Hanny Pilcickiej-Ciura, prezesa SNAP OW zaskakuje: „chyba prześledzę Bibię w kontekście”. Nic więcej…

Z kolei Igor Murawski, przewodniczący Europejskiej Rady na Rzecz Detektoryzmu i prezes PHEC Thesaurus z Wielkiej Brytanii, wyraził zaniepokojenie sugestią proponowanych przez SNAP zmian w prawie, które nie były konsultowane ze środowiskiem detektorystów. Podkreślił, że wykorzystywanie medialnych sensacji do podkręcania atmosfery niczemu dobremu nie służy.

Krytyczny wobec generalizacji patologii zarówno w środowisku archeologów jak i poszukiwaczy jest m.in. archeolog Olaf Popkiewicz , który 12 grudnia 2016 r. podczas konferencji regionalistycznej w Zielonej Górze zauważył, że z perspektywy czasu widać, że za restrykcjami prawnymi wobec poszukiwaczy stoi m.in. walka o zmonopolizowanie runku poszukiwań zabytków. – Wielu archeologów, którzy głośno domagali się delegalizacji poszukiwań zabytków prowadzonych przez pasjonatów historii ma już dzisiaj wyroki sądowe za różne sprawy korupcyjne w archeologii – mówił stanowczo Olaf Popkiewicz. – To im głównie na tym zależało – dodawał archeolog, który jednocześnie potępił nieetyczne działania zarówno po stronie poszukiwaczy jak i archeologów.

Nagonkę na poszukiwaczy zaprezentowaną przez SNAP OW skomentował od razu także Piotr Lewandowski, prawnik i prezes Fundacji Thesaurus: „Przypominam SNAP, że zgodnie z art. 42 ust. 3 Konstytucji RP: Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.” – Skąd wiadomo, że doszło do czynu zabronionego? Skąd wiadomo, kto się dopuścił czynu zabronionego? Jest postanowienie prokuratury o wszczęciu postępowania karnego? Czy tylko tzw. postępowanie sprawdzające? A może jest postępowanie nie w sprawie, lecz przeciwko komuś? Może przedstawiono już zarzuty? SNAP to już wszystko wie??? Na dobranoc życzę mniej ekscytacji a więcej krytycyzmu – napisał Lewandowski stawiając pytania, które pozostały w najważniejszych punktach bez odpowiedzi.

Odpowiedź przyszła jednak całkiem szybko. Po wstępnych czynnościach operacyjnych policji udało się ustalić sprawcę, który przyznał się do zabrania z grobów wojennych przedmiotów należących do ofiar. – Udało się już ustalić i zatrzymać podejrzanego o ograbienie mogiły. Mężczyźnie, jak informuje „Gazeta Wyborcza Szczecin” postawiony został zarzut ograbienia grobu, co jest przestępstwem opisanym w artykule 262 kodeksu karnego. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Przyznał się do winy. Nie ma związku z osobami poszukującymi militariów. Mogiłę żołnierzy odkrył przypadkowo – podały serwisy ogólnopolskie powołując się na ustalenia dodatku regionalnego „GW”.

Jak było naprawdę? Nie wiemy. Za to archeolodzy ze SNAP zdążyli już błotem obrzucić poszukiwaczy.

Jak zakończy się sprawa ograbienia grobów wojennych nad Odrą? Nie wiadomo. Niezależnie od tego czy żołnierzy okradli poszukiwacze, archeolodzy czy taksówkarze, oczernianie na podstawie takiego zdarzenia całej grupy społecznej zawsze będzie krzywdzące, a wskazywanie na winnych na podstawie newsów dziennikarskich z portali plotkarskich czy pseudo informacyjnych narażone jest na przekazywanie czytelnikom nieprawdy. Powinni o tym doskonale wiedzieć zwłaszcza archeolodzy, którzy badają nekropolie okradane od czasów starożytnych, bowiem od tysięcy lat istniały hieny cmentarne, a przypisywanie takich czynów jednemu środowisku, tylko po to, by spowodować do niego niechęć społeczeństwa i przeforsować swoje propozycje prawne jest zachowaniem wysoko nieetycznym.

Tekst i fot. Robert Wyrostkiewicz

Autor jest założycielem Muzeum Wojny i Pokoju (w organizacji), prezesem Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego „Exploratorzy.pl”, redaktorem naczelnym serwisu Archeolog.pl i publicystą miesięcznika „Odkrywca” oraz studentem archeologii w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.

http://prawy.pl/50552-archeolodzy-obraz ... zukiwaczy/
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 504
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 39
x 29
Podziękował: 998 razy
Otrzymał podziękowanie: 1111 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: św.anna » wtorek 23 maja 2017, 18:41

Brytyjczyk dostał 2 miliony nagrody za znalezienie skarbu Wikingów


Derek McLennan odkrył „najbogatszą kolekcję” rzadkich artefaktów wikingów, jakie kiedykolwiek znaleziono w Wielkiej Brytanii.

Derek McLennan odkrył 10-wieczny skarb, w tym srebrne bransolety i broszki, złoty pierścionek, emaliowany krzyż chrześcijański i złoty pin w kształcie ptaka, w polu Dumfries i Galloway w Szkocji.


Obrazek
Obrazek
Obrazek

Znalezisko przekazał ekspertom, a teraz przedmioty, zostały przydzielone do National Museums Scotland (NMS)

David Harvie, QLTR, opisał skarbiec Galloway jako międzynarodowy i jeden z najważniejszych odkrytych krążków w Szkocji.

Powiedział:

„Miło mi poinformować, że mamy zamiar zaakceptować zalecenie Scottish Archaeological Finds Allocation że te wspaniałe przedmioty zostaną przydzielone do Szkockiego Narodowego Muzeum, z zastrzeżeniem, że znalazca dostanie nagrodę.

Dr Gordon Rintoul, dyrektor NMS, powiedział: „Archiwum Galloway ma wyjątkowe znaczenie międzynarodowe i jesteśmy absolutnie zadowoleni z tego, że QLTR zdecydował się przydzielić je do NMS.

„Teraz mamy sześć miesięcy, aby zebrać 1,98 mln funtów dla nagrodę, aby zdobyć ten wyjątkowy skarb dla narodu i zapewnić, że z niego będą mogły cieszyć się przyszłe pokolenia zarówno w kraju, jak i za granicą”.

Większość skarbów to biżuteria srebrna, ale zawiera również tekstylia i „wyjątkowy wybór wyjątkowych przedmiotów z metali szlachetnych i jubilerskich”, w tym rzadki złoty wlewek, koraliki, kryształy i ozdobiony srebrnym filiżanką, uważany za pochodzenie bizantyjskie.

Kwota 2 miliony funtów i została ustalona w celu odzwierciedlenia wartości rynkowej znaleziska.

Jednym słowem szukasz szybkich milionów, może warto wsiąść detektor metali i chodzisz po szkockich lub brytyjskich lasach.


http://polskie-echo.com/dostal-2-milion ... w-szkocja/
http://www.ancient-origins.net/news-his ... ion-008071
0 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 504
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 39
x 29
Podziękował: 998 razy
Otrzymał podziękowanie: 1111 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: św.anna » sobota 27 maja 2017, 13:13

Odkrycie z Huaca Prieta przełomowe dla zrozumienia ewolucji społeczeństw starożytnego Peru

Obrazek
W Huaca Prieta na peruwiańskim wybrzeżu, które zostało zasiedlone przed niemal 15 000 lat, dokonano przełomowego odkrycia dotyczącego starożytnych społeczeństw z tamtego regionu. W latach 2007-2013 odkopano tam tysiące artefaktów, w tym zdobione kosze, które wskazują, że wcześni mieszkańcy tego regionu byli bardziej zaawansowani technologicznie i tworzyli bardziej złożone społeczeństwa niż sądzono.
Od dziesięcioleci naukowcy spierają się o pochodzenie wysoko zorganizowanych peruwiańskich społeczeństw. Dotychczas nie było wiadomo, czy taki stopień organizacji narodził się najpierw na wyżynach, wśród ludów rolniczych, czy też na wybrzeżu, u ludów zajmujących się głównie rybołówstwem. Nowo zdobyte dowody wskazują na bardzo szybki rozwój mieszkańców wybrzeży.
Wśród olbrzymiej liczby przedmiotów znalezionych w Huaca Prieta znajdują się resztki żywności, kamienne narzędzia i inne elementy kultury materialnej, jak zdobione kosze i tekstylia, każą nam postawić pytanie o prawdziwe tempo rozwoju wczesnych ludzi zamieszkujących ten region oraz o ich poziom wiedzy i zaawansowania technicznego, które pozwalały na eksploatację zasobów lądu i oceanu – stwierdził doktor James M. Adovasio z Florida Atlantic University.
Wśród znalezionych zabytków są m.in. przedmioty pozwalające na łowienie ryb występujących na dużych głębokościach, takich jak śledzie. Różnorodność znalezionych haków wskazuje na dużą różnorodność łowionych ryb. Najprawdopodobniej ludzie musieli już wówczas dysponować łodziami pozwalającymi na przebywanie na wzburzonym oceanie. Nie ograniczali się tylko do rybołówstwa. Uprawiali też paprykę, awokado i dynię uzyskując duże nadwyżki żywności. Ludzie ci wykazywali się dużą zdolnością do wykorzystywania różnych źródeł pożywienia, co prowadziło do zwiększenia liczebności społeczeństwa i pojawienia się wszelkich cech, których wynikiem jest powstanie biurokracji i wysoko zorganizowanej religii – mówi Adovasio.
Adovasio skupił się w szczególności na badaniu koszy, które były wykonane z różnych materiałów, w tym i takich, których używa się do dzisiaj. Niektóre z nich miały wstawki z bawełny i były barwione jednym z najstarszych barwników znanych z Nowego Świata. Wykonanie tych złożonych tkanin i koszy wskazuje, że istniał wówczas ustandaryzowany lub zorganizowany proces produkcyjny, a wytwarzane w nim przedmioty były bardziej wymyślne i luksusowe niż wskazywały na to same potrzeby ówczesnego społeczeństwa. Wiele ze znalezionych przedmiotów, nawet kosze, wskazują wysoki poziom zorganizowania społeczeństwa oraz zapotrzebowanie na przedmioty podkreślające status społeczny właściciela. Wszystko to pokazuje nam, że wcześni ludzie byli powiązani bardzo złożonymi więzami społecznymi – dodaje naukowiec.
Uczeni chcą wrócić do Peru i zbadać pozostałe kosze. Znajdują się wśród nich najstarsze tego typu przedmioty znalezione w Ameryce.

http://kopalniawiedzy.pl/Huaca-Prieta-k ... stwo,26483
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 5277
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 350
x 86
Podziękował: 3927 razy
Otrzymał podziękowanie: 7113 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: songo70 » sobota 15 lip 2017, 12:17

http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-c ... Id,2417601


Chcą wyjaśnić jedną z największych zagadek Dolnego Śląska. Ruszają poszukiwania

Obrazek

Wczoraj, 14 lipca (21:08)


​Ukryta sztolnia na obrzeżach miasta, a w niej kilka lub kilkanaście niemieckich ciężarówek z czasów II wojny światowej. W sobotę poszukiwacze spróbują wyjaśnić tajemnicę jednej z największych zagadek związanych ze Szklarską Porębą na Dolnym Śląsku. Kolumnę ciężarówek mieli ukryć Niemcy, którzy wycofywali się do Czech.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-c ... aign=other


PS. ciekawe co sie stalo ze Zlotym Pociagiem, czyzby juz odjechal :?:
0 x


Obrazek KIN 53 ⦁ Czerwony Magnetyczny Wędrowiec
Oświecenie jest ostatecznym rozczarowaniem naszego umysłu.
JESTEŚMY ZMIANĄ !
http://wearechange.org/

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 4722
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 291
x 148
Podziękował: 24610 razy
Otrzymał podziękowanie: 6944 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: abcd » sobota 15 lip 2017, 19:27

Nie wiem gdzie to zamieścić:

olabloga.pl pisze:Kamienna Mapa Ziemi Z Baszkirii
Sobota, 15 lipca 2017

Obrazek

Znalezisko dokonane przez uczonych z Baszkirii przeczy tradycyjnym wyobrażeniom o historii ludzkości. Na kamiennej płycie, której wiek wynosi w przybliżeniu 120 milionów lat, naniesiona jest przestrzenna mapa regionu uralskiego. Według uczonych, kamienna płyta znaleziona we wsi Czandar, stanowi część gigantycznej mapy regionu, której pozostałe fragmenty mogą znajdować się gdzieś w okolicy.

Odkryta w 1999 roku płyta jest najprawdziwszą reliefową (wypukłą) mapą, wykonaną nieznanym sposobem. Poza rzeźbą terenu, naniesiono na płytę urządzenia hydrotechniczne: system kanałów długości 12 tysięcy kilometrów, tamy i zapory wodne. W pobliżu kanałów widnieją place w kształcie rombów, których przeznaczenie jest dotąd nieznane. Są też na mapie napisy. Dużo napisów. Początkowo sądzono, że to język starochiński, jednak szybko okazało się, że mapa nie jest „made in China”. Pisma hieroglificzno-sylabowego, nieznanego pochodzenia, nie udało się na razie odczytać.

Na kamiennej mapie uczeni zdołali dojrzeć bieg rzek, wzniesienia i urządzenia hydrotechniczne. Według ich opinii, zagłębienie w środku płyty, to kanion ufijski, który później zniknął na skutek ruchu płyt tektonicznych.

Trochę historii

W procesie naukowych poszukiwań w archiwach generał-gubernatora Ufy, udało się znaleźć wzmianki datowane na koniec XVIII wieku. Mowa jest w nich o dwustu niezwykłych białych, kamiennych płytach, znajdujących się podobno w pobliżu wsi Czandar, w rejonie Nurima-nowskim. Aleksander Czudyrow, profesor uniwersytetu baszkirskiego, odnalazł w archiwach również informacje o tym, że w XVII i XVIII wieku ekspedycje rosyjskich uczonych, badających Ural, widziały 200 białych płyt ze znakami i wzorami. W początkach XX wieku archeolog A. Schmidt także widział w Baszkirii sześć podobnych płyt. To natchnęło uczonego do rozpoczęcia poszukiwań. W 1998 roku Czuwyrow zebrał drużynę złożoną ze swoich znajomych i studentów, i zabrał się do pracy.

Początki nie były zachęcające; mimo usilnych poszukiwań nie udało się odnaleźć ani jednej płyty. Wydawało się, że istnienie kamiennych płyt jest tylko piękną legendą. Sukces przyszedł niespodziewanie. Podczas wizyty we wsi Czandar, do Czuwyrowa podszedł były przewodniczący rady wiejskiej Władimir Krajnow. W domu jego ojca, nawiasem mówiąc, zatrzymywał się kiedyś archeolog Schmidt. „Wy tutaj podobno jakiejś płyty szukacie? A u mnie na podwórzu właśnie jakiś dziwny kamień leży.”

Ten dzień, 21 lipca 1999 roku, przeszedł do historii. Pod ścianą domu leżała płyta, a na niej naniesione były jakieś nacięcia. Aby ją wydostać, trzeba było jechać po pomoc do Ufy.


Po tygodniu w Czandarze wrzała robota. Odkopawszy płytę, poszukiwacze zostali zaskoczeni jej rozmiarami: wysokość – 148 cm, szerokość – 106 cm, grubość – 16 cm, a ciężar na pewno przekraczał tonę. Znalezisko nazwano „Kamieniem Daszki” na cześć wnuczki Czuwyrowa, która właśnie w tych dniach się urodziła i przewieziono do uniwersytetu na badania. Po wstępnym oczyszczeniu płyty, uczeni nie wierzyli własnym oczom: od razu było widać, że nie jest to kawałek kamienia, ale prawdziwa mapa. I na dodatek nie płaska, tylko przestrzenna.

Prawdziwa mapa

W jaki sposób udało się rozpoznać okolicę? Początkowo nie sądzono, że mapa jest aż tak stara. Na szczęście w ciągu milionów lat zmiany rzeźby współczesnej Baszkirii nie miały charakteru globalnego. Łatwo rozpoznawalna jest Wyżyna Ufijska, a Kanion Ufijski stanowi najważniejszy punkt dowodu prawdziwości mapy, ponieważ badania geologiczne potwierdziły istnienie jego śladów tam, gdzie według mapy powinien się znajdować. Przemieszczenie się kanionu nastąpiło pod wpływem ruchu płyt tektonicznych. Grupie rosyjskich i chińskich specjalistów z dziedziny kartografii, geologii i geografii udało się dokładnie ustalić, że na płytę została naniesiona przestrzenna mapa regionu Uralskiego z rzekami Biełą, Ufą i Sutołką. W miejscu byłego kanionu, ciągnącego się od Ufy do Sterlitamaka, płynie obecnie rzeka Urszak.

Obrazek

Jak to jest zrobione?

Udało się ustalić budowę płyty. Składa się ona z trzech warstw. Podstawę o grubości 14 cm stanowi najtwardszy dolomit. Druga warstwa, najbardziej interesująca, została wykonana ze szkła diopsydowego. Technologia obróbki tej warstwy jest współczesnej nauce nieznana. Właśnie na tę warstwę naniesiono mapę. Trzecia warstwa o grubości ok. 2 mm, to wapienna porcelana chroniąca mapę od wpływów czynników zewnętrznych.

Należy podkreślić, że płaskorzeźba na płycie w żadnym przypadku nie mogła zostać wykuta ręcznie przez jakiegoś starożytnego kamieniarza. To jest zwyczajnie niemożliwe. Nie ulega wątpliwości, że wykonano mechaniczną obróbkę kamienia. Badania rentgenograficzne potwierdziły, że płyta posiada sztuczne pochodzenie i została wykonana przy pomocy pewnych precyzyjnych urządzeń.

Wiek płyty

Określenie choćby przybliżonego wieku płyty było dosyć skomplikowane. Przeprowadzone badanie radiowęglowe oraz skanowanie warstw chronometrem uranowym dały rozbieżne wyniki i niewiele pomogły w odpowiedzi na pytanie o wiek mapy. Przy oględzinach kamienia znaleziono na jego powierzchni dwie muszle. Wiek jednej z nich – Navicopsina munitus z rodziny Gyrodeidae (trias-eocen) – wynosi ok. 50 mln lat, a drugiej, z podrodziny Ecculiomphalinae – 120 mln lat. Taki wiek przyjęto wstępnie w wersji roboczej. Jak powiedział profesor Czuwyrow:

„To, co widzimy, znajduje się poza granicą ludzkiego poznania i wymaga długiego przyzwyczajania się. Początkowo sądziliśmy, że kamień liczy sobie jakieś 3000 lat, dopóki nie zidentyfikowaliśmy muszli osadzonych w płycie dla oznaczenia niektórych obiektów. A kto zaręczy, że skorupiak nie był umieszczony na płycie jeszcze żywy? Jeśli tak, to wiek płyty jest jeszcze starszy.”


Przeznaczenie mapy

Jakie mogło być zastosowanie tej ogromnej mapy? I tutaj zaczyna się robić ciekawie. Materiały z baszkirskiego znaleziska przeszły już badania w Centrum Historycznej Kartografii w amerykańskim stanie Wisconsin. Amerykanie byli zdumieni. Według ich opinii, podobna mapa mogła mieć tylko jedno przeznaczenie – nawigacyjne – można ją było wykonać wyłącznie metodą zdjęć satelitarnych. Mało tego, właśnie obecnie w USA trwają prace nad stworzeniem podobnej przestrzennej mapy świata. Problem w tym, że przy tworzeniu map trójwymiarowych konieczna jest obróbka ogromnej masy liczb. Wymagane są do tego superwydajne komputery i zdjęcia wykonane z dużej wysokości. Kto w tam razie stworzył tę mapę?

Obrazek

Najwyraźniej ci, którzy tam wówczas żyli, poruszali się w powietrzu – na mapie nie ma żadnych dróg lądowych, albo korzystali z dróg wodnych. Istnieje też hipoteza, że autorzy starożytnej mapy nie żyli tutaj, tylko przygotowywali miejsce do przyszłego osiedlenia, osuszali ziemię. Nic nie jest przesądzone, ale dlaczegóżby nie założyć, że autorami mapy byli ludzie należący do jakiejś wcześniej istniejącej cywilizacji?

Ostatnie badania mapy przynoszą kolejne sensacje. Uczeni są przekonani, że znaleziona w Czandarze płyta stanowi jedynie mały fragment ogromnej mapy Ziemi. Niektórzy sądzą, że wszystkich fragmentów było 348. Niewykluczone, że w pobliżu mogą znajdować się pozostałe płyty. Kilka miejsc już wytypowano. Gdyby całą mozaikę udało się ułożyć na nowo, rozmiar kompletnej mapy wynosiłby około 340 m na 340 m.

Historia „Kamienia Daszki” trwa. Jeśli kamień jest rzeczywiście tym, za co uważa go profesor Czuwyrow, to nasze widzenie świata powinno się zasadniczo zmienić. I nie jest ważne przy tym, kto stworzył tę mapę i w jaki sposób znalazł się na przedgórzu Uralu w prehistorycznych czasach. Ważne jest to, aby zdać sobie sprawę, że ludzkość potrzebowała 120 milionów lat, aby osiągnąć ten stopień rozwoju, w którym znajdowała się cywilizacja zdolna stworzyć podobną mapę.
http://www.olabloga.pl/kamienna-mapa-ziemi-z-baszkirii
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 5277
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 350
x 86
Podziękował: 3927 razy
Otrzymał podziękowanie: 7113 razy

Re: SKARBY UKRYTE W ZIEMI.....

Nieprzeczytany postautor: songo70 » niedziela 16 lip 2017, 00:24

0 x


Obrazek KIN 53 ⦁ Czerwony Magnetyczny Wędrowiec
Oświecenie jest ostatecznym rozczarowaniem naszego umysłu.
JESTEŚMY ZMIANĄ !
http://wearechange.org/


Wróć do „Archeologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości