Tajne technologie i projekty

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 338
x 116
Podziękował: 5792 razy
Otrzymał podziękowanie: 6101 razy

Tajne technologie i projekty

Nieprzeczytany postautor: chanell » poniedziałek 20 cze 2016, 15:46

Ukrywana przed całym światem Ziemska Technologia

Obrazek

Oficjalnie te technologie nie istnieją : Talos, Vril i TR 3B

Rządy ani dowództwa sił powietrznych oficjalnie zaprzeczają, że technologia anty-grawitacja jest od lat wykorzystywana w przemyśle zbrojeniowym. Zaprzeczeniem tych słów są liczne obserwacje niezidentyfikowanych obiektów latających na terenie całego świata.

” Ta technologia oficjalnie nie istnieje i nie, może istnieć przy obecnym stanie wiedzy naukowej i inżynieryjnej ” … Używanie rtęci oraz energii jądrowej do wytworzenia plazmy tworzącej pole antygrawitacyjnego wokół statku, oraz konwencjonalnych silników pozwalają na wykonywanie wszelkiego rodzaju szybkich manewrów wzdłuż wszystkich trzech osi.

TR6 „TELOS” jest przeznaczony do anonimowego transportu na terenie całego świata i lotów kosmicznych. Ten transportowiec pozostaje niewidzialny dla konwencjonalnych radarów i systemów wczesnego ostrzegania.

TR6 wykorzystuje pięć generatorów elektrograwitacyjnych do napędu i jest uważany za obiekt typu „VTOL” (statek nie potrzebuje pasa startowego). Obecnie istnieje tylko kilka hangarów na świecie, które mogą przechować TR6, większość z nich znajduje się na terenie USA.

TALOS służył Rockeffelerom do przejęcia Malezyjskiego lotu MH 370.

Czym poruszają się członkowie rządu światowego od 1997 roku ? Cywilną wersją Talosa, oznaczonego symbolem TR-3B oraz starszymi modelami Vrili 33/32/31są to antygrawitacyjne samoloty cywilno- wojskowe.

Samoloty ma kształt trójkąta lub dysku i, mogą poruszać się z niesamowitą prędkością pozostając niewykrywalnym dla konwencjonalnych radarów.

Obserwacja tego urządzeń wzrasta na całym świecie z dnia na dzień, samolot podobnie jak opisywane już przez nas drony oraz Vrile 33 posiadają system kamuflażu aktywnego .....

Obrazek

Wiele osób słyszało już o TR-3B „astra” i TR-3A „Black Manta” i uzna że są to zupełnie te same pojazdy, lub TR-3B jest następcą TR-3A nic bardziej mylącego. TR-3A nie ma nic wspólnego z TR-3B. Są to zupełnie dwa inne pojazdy. Nazwy te służą jedynie aby zmylić opinię publiczną.

”Black Manta” jest oparty w 100% na dostępnej technologii i wydaje się być uzupełnieniem lub kontynuacją F-117 , w przypadku TR-3B sprawa jest bardziej skomplikowana, podejrzewa się że wykorzystano w tym pojeździe technologie antygrawitacyjną i elektrograwitacyjną, zaczerpniętą z pism mistycznych poprzednich epok ludzkości.

Obrazek

Historia poprzedników :

TR-3A

„Black Manta” to projekt samolotu bezzałogowca o przeznaczeniu rekonesansowym opracowany na bazie datowanego jeszcze z lat 70 programu THAP. TR-3A jest produkowany przez Northrop Grumman amerykański koncern technologiczny i obronny o globalnym zasięgu działania.

Northrop Grumman jest jednym z przedsiębiorstw wielkiej piątki amerykańskiego przemysłu obronnego, trzecim na świecie dostawcą produktów i usług obronnych oraz największym producentem okrętów.

Northrop Grumman pracuje nad samolotami tego typu od 1928 roku, kiedy to założyciel Jack Northorp zaprojektował pierwsze „latające skrzydło model Avion 1. Jedne z pierwszych obserwacji TR-3A odnotowano niedaleko Northrop’s (Obecnie Northrop Grumman).

Patent 244.265.

TR-3A Teledyn Ryan opatentował w Stanach Zjednoczonych w dniu 26 kwietnia 1977 r., pod numerem 4019699 samolot niskiej obserwowalności. Został wynaleziony przez Roberta W. Wintersdorff i George R. Cota, pracowników Teledyn Ryan, firmę specjalizującą się w budowie bezzałogowy samolotów rozpoznawczych .

W dniu 10 maja 1977 roku, konstrukcja samolotu została opatentowana przez Teledyne Ryan pod numerem 244.265. Projekt bardzo przypomina wspomniany wcześniej samolot TR-3A.

W 100% nie wiadomo czy patent firmy Teledyn Ryan ma związek z TR-3 lecz czy nie jest przypadkiem?, że TR oznacza Teledyne Ryan. Teledyne Ryan nabyte przez Northrop Grumman w 1999 roku?

TR-3B

Za „Astre” prawdopodobnie jest odpowiedzialny koncern zbrojeniowy Lockheed Martin. Jest jednym z największych na świecie dostawców uzbrojenia. W 2009 r. 74% dochodów pochodziło od Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych i innych agencji federalnych, oraz kontrahentów zagranicznych.

Są jednak głosy że nad tym projektem pracują zupełnie inne firmy. Lockheed Martin wydaje się jednak najbardziej prawdopodobny ze wszystkich wymienianych firm.

To ten koncern według Dr Richard Boylan pracuje nad napędem antygrawitacyjnym oraz innymi technologiami jakie znamy z filmów SF. Najnowsze informacje mówią że tego typu napęd mogli zastosować w „X-22A Dark Star” którego przykrywką jest znany X-22.

Obrazek
Wygląd

TR-3A to deltoidalny samolot o wymiarach sięgających 200ft średnicy, około 45 stóp długości i 15 stóp wysokości, o rozpiętości skrzydeł 65 stóp.

Kształtem przypomina połączenie B2 i F-117. W przypadku TR-3B jest to aż 600 stóp średnicy. Rzekomo powłoka TR-3B może zmienić kolor, a jego brzegi są zaokrąglone. Pod spodem ma trzy białe światła i jedno czerwone

Napęd

TR-3B

W TR-3B wykorzystano technologię z rozbitych pojazdów pozaziemskich. System napędowy w TR-3B stanowi pole grawitacyjne, które wytwarzane jest za pomocą reaktora z prawdopodobnie zimną fuzją nuklearną (!). Pierścień pełniący rolę kolistego akceleratora wypełnionego plazmą nazwany tu systemem rozdziału pola magnetycznego otacza obrotowy przedział załogi.

W części okrągłej statku plazma złożona głównie z rtęci (ciekawe że Niemcy także pracowali nad napędem opartym o rtęć, starożytne WIMANA to także rtęć!!!) jest poddana ogromnemu ciśnieniu 250000 atmosfer, schłodzona do temperatury ok. 150 K i przyspieszona w ruchu kołowym do 50000 obrotów na minutę.

W takim stanie plazmy staje się nadprzewodnikiem, który obracając się w zmiennym polu magnetycznym powoduje zniesienie wpływu ziemskiego pola grawitacyjnego o 89% (!!!).

W ten sposób pojazd, jaki i wszystko w nim, staje się lżejszy o 89% i jest zdolny dzięki napędowi do nieprawdopodobnych zmian kierunku lotu nawet w atmosferze (brak a w zasadzie zmniejszona bezwładność).

Możliwości statku są ograniczone wytrzymałością ludzkiego organizmu, chociaż przy obniżeniu (spadku) masy o ok. 890% także i przyciąganie ziemskie zmniejsza się o 89%.

Biorąc pod uwagę taką masę zakłada się, że załoga jest w stanie bez problemów wytrzymać przyspieszenie rzędu 40 G (redukcja o 89% daje właściwie przeciążenie ok. 4,2G). Ujście napędu do utrzymania siły ciągu zlokalizowane jest w trzech narożnikach (trzy światłą).

TR-3A

Prawdopodobnie zastosowano w TR-3A silniki z rodziny General Electric stosowane np. w Lockheed F-117 Nighthawk, HAL Tejas i KAI T-50 Golden Eagle. Jest to udoskonalony (ciszszy) silniki GE F-404 razem z tłumikiem hałasu do silnika F414 wykorzystujący dyszę wylotową w kształcie szewronu.

Dysze tego typu mają ząbkowane krawędzie, a każdy płat ząbkowania rozdziela strumień podstawowy i generuje strumień dodatkowy, znacznie zmniejszając w ten sposób hałas silnika. Aby zastosować to rozwiązanie musieli mocno udoskonalić technologię gdyż samolot „Black Manta” jest prawie bezdźwięczny.

Obrazek

Przeznaczenie/ zadania

TR-3A jest to poddźwiękowy samolot szpiegowski niewidzialny dla radarów, jego głównym zadaniem było gromadzenie i przekazywanie w czasie rzeczywistym informacji i cyfrowych zdjęć bezpośrednio do odpowiednich służb, obiektów, innych samolotów.

TR-3A

Podobno ”Black Manta” były używane w wojnie w Zatoce Perskiej w połączeniu z F-117A.

Twierdzono, że zostały wykorzystane w celu zapewnienia oznaczenia lasera do F-117A Nighthawk które korzystały z bomb naprowadzanych laserowo ( inteligentne bomby ) oraz do gromadzenia i przekazywania informacji cyfrowych zdjęć bezpośrednio do F117A. Inna teoria głosi, że pojazd określony jako TR-3A był jedynie prototypem B-2 Spirit, a jego dalsze nagłaśnianie służy zmyleniu opinii publicznej i przykryciu prac nad TR-3B.

Na temat przeznaczenia „Astry” jest prawie nic… jest to taktyczny samolot rozpoznawczy, a technologia na pewno jest wykorzystywana do lotów na dużych wysokościach możliwe że nawet w przestrzeni kosmicznej.

Może osiągnąć nawet 9 machów w pionie i poziomie oraz zawisnąć w miejscu. Loty odbywają się poza granicami USA. Na całym świecie odnotowuje się wiele obserwacji tego pojazdu.
Obrazek


Skąd na to pieniądze?

Nie ma większego znaczenia skąd na to biorą pieniądze, wszystkie fundusze i tak pochodzą od Pentagonu w ramach tzw. „czarnego budżetu”. Jest jednak kilka śladów które mogą wskazać sztuczki jakie rząd USA stosuje aby sfinansować swoje tajne programy. TR-3A mógł być finansowany poprzez wrzucanie kosztów produkcji do innych programów.
W ramach kosztów B2, inne opłaty produkcyjne które osiągnęły kwotę aż 1 mld USD tylko w 1989 roku i kolejne pół miliarda dolarów w każdym kolejnym roku. Do innych kosztów wlicza się miedzy innymi wspólny sprzęt naziemny, koszty działań wojennych i eksploatacji. W ramach zakończenia prac nad f-TR-1, F-117A, YF-22A.

Firma Lockheed Systems mimo zakończenia produkcji tylko F-117A otrzymała jeszcze dodatkowe miliard dolarów. TR-3B jest finansowany przez Narodowe Biuro Wywiadowcze (NRO), Centralną Agencję Wywiadowczą (CIA) oraz Narodową Agencję Bezpieczeństwa (NSA) w ramach projektu Aurora.



Źródło: http://www.technolgia.tumblr.com

Liga Świata
Dydymus

Artykuł Ukrywana przed całym światem Ziemska Technologia pochodzi z serwisu Strefa44.

http://alternews.pl/uncategorized/ukryw ... chnologia/
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Piter1974
Moderator
Posty: 221
Rejestracja: niedziela 28 cze 2015, 23:26
x 1
x 23
Podziękował: 416 razy
Otrzymał podziękowanie: 726 razy

Re: Tajne technologie i projekty

Nieprzeczytany postautor: Piter1974 » czwartek 23 cze 2016, 15:09



0 x


"ARS LONGA VITA BREVIS".

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 338
x 116
Podziękował: 5792 razy
Otrzymał podziękowanie: 6101 razy

Re: Tajne technologie i projekty

Nieprzeczytany postautor: chanell » wtorek 28 cze 2016, 22:36

Zakazana technologia, Napęd ufo i Igor Witkowski

https://www.youtube.com/watch?v=9WYBtowbgDg

Opublikowany 30.05.2016
Doskonały wykład zdradzający wiele ważnych szczegółów technicznych napędu ufo, dużo fascynujących informacji,
wcześniej nieznanych. Po za tym zawierający wiele ważnych i jak się wydaje prawdziwie sensacyjnych faktów.

Robi się co raz ciekawiej . Pana Igora mogę słuchać 24 h :)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 338
x 116
Podziękował: 5792 razy
Otrzymał podziękowanie: 6101 razy

Re: Tajne technologie i projekty

Nieprzeczytany postautor: chanell » piątek 12 sie 2016, 20:59

Zapowiada się niezwykle ciekawie !

Tajne odkrycia naukowe rosyjskich badaczy cz 1. Rozmowa: Aleksander Woźny i Włodzimierz Wycisk

https://www.youtube.com/watch?v=56cpZ5IlA0w
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Teresa
Posty: 152
Rejestracja: poniedziałek 15 gru 2014, 09:07
x 1
x 6
Podziękował: 466 razy
Otrzymał podziękowanie: 318 razy

Re: Tajne technologie i projekty

Nieprzeczytany postautor: Teresa » poniedziałek 24 paź 2016, 10:44

Drony. Uwaga, leci robot!
Kamil Nadolski
19 kwietnia 2016 | 00:02
Robotyczny komar potrafi pobrać próbkę DNA z krwi ofiary. Na razie to tylko prototyp 3 ZDJĘCIA
Robotyczny komar potrafi pobrać próbkę DNA z krwi ofiary. Na razie to tylko prototyp (Fot. ROBOSWIFT.NL)
2Jeśli szpieg kojarzy ci się wyłącznie z tajnym agentem w garniturze, wzmóż czujność. Zacznij się baczniej przyglądać komarom, mewom i rybom.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Gdy spojrzymy na Tai-robot-kuna, który pływa w wielkim akwarium, trudno uwierzyć, że mamy do czynienia z robotem, a nie prawdziwą rybą. To jeden z najbardziej realistycznych biomimetycznych robotów, jakie stworzyli Japończycy. Inżynierowie z Uniwersytetu w Kitakyushu opracowali mechaniczną rybę wzorowaną na gatunku lucjan czerwony, który zasiedla północno-zachodni Atlantyk. Aby dostosować głębokość zanurzenia, roboryba korzysta z systemu balastu stosowanego na podobnej zasadzie jak w łodziach podwodnych. Dzięki silikonowej powłoce i ręcznie malowanym łuskom wygląda naturalnie. Tai-robot-kun waży przy tym 7 kg, w wodzie zachowuje się cicho, a na jednej baterii jest w stanie pracować ponad godzinę. Wykorzystuje się go do badań naukowych - dostarcza biologom przydatne informacje o życiu mórz i oceanów - ale prof. Ikuo Yamamoto, jego twórca, zapewnia, że szybko można go wprowadzić do masowej produkcji.

CZYTAJ TEŻ: "Dron polski"

To nie pierwszy przypadek, kiedy robotyka czerpie inspiracje z przyrody. Inżynierowie zachęceni sukcesami w dziedzinie mikrofabrykacji komputerów coraz częściej eksperymentują z robotami.

- Zminiaturyzowane roboty będące kopią istniejących w rzeczywistości obiektów biologicznych produkuje się w dwóch celach. Po pierwsze, jest to próba zorientowania się, jak natura poradziła sobie z jakimś problemem, takim jak np. poruszanie się gekona po ścianie lub lot trzmiela. Po drugie, próbujemy stworzyć systemy, które będą miały możliwości tych zwierząt, a jednocześnie będziemy mogli je kontrolować - wyjaśnia dr hab. inż. Alicja Mazur z Instytutu Informatyki, Automatyki i Robotyki Politechniki Wrocławskiej.

O tym, że systemy sterowania zoologicznymi robotami udało się opanować niemal do perfekcji, świadczy kilka poważnych projektów z ostatnich lat. Wspomnijmy chociażby o osiągnięciu grupy holenderskich naukowców z Wageningen University oraz Technical University of Delft. Owocem ich kilkuletniej pracy jest RoboSwift (robojerzyk) mały robocik, który lata i zachowuje się jak prawdziwy ptak. Waży mniej niż 100 g i zasilany jest małym silniczkiem elektrycznym. Rozpiętość jego skrzydeł wynosi zaledwie 50 cm, jednak to, co zachwyca inżynierów na całym świecie, to płynność ruchu jego skrzydeł. Co ciekawe, kiedy RoboSwift wzbije się już w powietrze, dzięki wmontowanym minikamerom namierza stado prawdziwych jerzyków i stara się lecieć z nim. Nie wzbudzając podejrzeń, robi zdjęcia, choć trwają obecnie prace nad zastąpieniem aparatu niewielką kamerą wideo. Brzmi jak opis gadżetu rodem z filmu o Jamesie Bondzie? I takie jest.

CZYTAJ TEŻ: "Dron, owad doskonały"

Ptakiem zainspirowali się również inżynierowie z niemieckiej firmy Festo. W 2011 r. stworzyli model o nazwie SmartBird, który lata i zachowuje się jak mewa. Choć jest znacznie większy od prawdziwej mewy (ma metr długości, a rozpiętość jego skrzydeł wynosi 2 m), w przyszłości mają zostać uruchomione prace nad jego miniaturyzacją. Przełomowa jest płynność ruchu skrzydeł robota. Kiedy SmartBird leci, trudno odróżnić go od żywego ptaka. Co ważne, może wzbijać się w powietrze i lądować samodzielnie. Specyfikacja ruchów zwierzęcia dała Niemcom impuls do kolejnych badań.

Niesamowite osiągnięcia w tej dziedzinie ma firma Boston Dynamics, która wykonuje głównie projekty dla DARPA. Warto wspomnieć o robocie BigDog i jego nowszych wersjach AlphaDog i Spot. Mają to być roboty używane przez wojsko do transportu. Pierwszy potrafi przenieść ciężar 180 kg na odległość 40 km. Ciekawym robotem jest wzorowany na gepardzie Cheetah, który umie biec z prędkością 46 km/godz. Zbudowano również RiSE potrafiącego poruszać się po pionowych powierzchniach.

CZYTAJ TEŻ: "Dobre drony. Nie tylko szpiegują i zabijają, niosą też pomoc potrzebującym"

Zastosowań tego typu robotów może być wiele. Policja i służby porządkowe mogą wykorzystywać je do walki z przestępcami, monitorowania miasta czy poszukiwania rannych podczas klęsk żywiołowych. Roboty można wysyłać do miejsc skażonych promieniowaniem. - Bioinspirowane roboty naśladują swoim wyglądem i zachowaniem żywe organizmy. Dzięki temu mogą w niezauważony sposób dotrzeć do miejsc niedostępnych dla innych systemów zwiadowczych. Wystarczy wyposażyć takiego robota w kamerę i mikrofon w celu wykonania rozpoznania na terytorium wroga lub podsłuchiwania i obserwacji osób podejrzanych o przestępstwa - mówi dr inż. Dominik Belter z Instytutu Automatyki i Inżynierii Informatycznej Politechniki Poznańskiej.

Pod tym względem między agencjami wojskowymi toczy się cicha wojna.

Jak opowiada dr Belter, zoologicznymi robotami interesowano się od dawna. - W latach 90. CIA planowało użycie robotów ryb i ważek do podsłuchów, a pierwsze próby notowano już 40 lat temu - mówi ekspert. Rzeczywiście kilka lat temu amerykański wywiad pokazał robotycznego suma o nazwie Charlie, którego używał do podsłuchów w czasie zimnej wojny. Z daleka wygląda i porusza się całkiem naturalnie, skoro więc pół wieku temu budowano takie urządzenia, aż strach pomyśleć, jak wyglądają te dzisiejsze. Obecnie każde wojsko dysponuje dronami, które z powietrza są w stanie namierzać i likwidować cele, dlatego niezwykle popularnym kierunkiem badań nad mikrodronami jest wzorowanie się na owadach. Są mniejsze, a więc nie zwracają na siebie uwagi i mogą dostać się do zamkniętych pomieszczeń, by podsłuchać każdą rozmowę.

Do dziś zbudowano dziesiątki robotycznych insektów wyposażonych w czujniki i mikrokamery, które wyglądają jak prawdziwe owady. Obiekty używane do misji szpiegowskich mają imponujące parametry. Potrafią latać z prędkością 35-70 km/godz. przy zasięgu do nawet 10 km.

Jeden z pierwszych tego typu modeli powstał w 2007 r. na Harvardzie. Projekt, którym kierował prof. Robert Wood, zakończył się sukcesem. Stworzono automatyczną muchę, która ważyła zaledwie 0,06 g, a rozpiętość jej skrzydeł wynosiła 3 cm. Co prawda udało się ją pobudzić do lotu z szybkością 120 machnięć na sekundę, problem pojawił się jednak podczas sterowania. Należało popracować nad odpowiednią powłoką, która nada mikrodronowi wygląd insekta.

Równocześnie nad swoimi roboowadami pracowali naukowcy z innych uczelni. Inżynierowie z holenderskiego Technical University of Delft zaprezentowali ważkę (DelFly Micro) o masie 3 g i rozpiętości skrzydeł 10 cm, zdolną przenosić miniaturową kamerę.

Swoimi osiągnięciami pochwalili się także Izraelczycy, demonstrując zdalnie sterowanego motyla (Robotic Butterfly). Insekt ma 20 cm długości, waży zaledwie 12 g i porusza się, machając czterema skrzydłami. Co ważne, posiada malutką kamerkę mogącą przesyłać kolorowe obrazy, a także jest zdolny do pionowego startu i lotu, podobnie jak helikopter.

Najbardziej imponującym osiągnięciem są jednak zdalnie sterowane komary, wspólne dzieło naukowców z Johns Hopkins University i inżynierów armii Stanów Zjednoczonych (słynnej bazy Wright-Patterson Air Force Base w stanie Ohio). Malutkie robociki są wielkości prawdziwego komara i potrafią latać w grupie. Najważniejsze jednak jest to, że każdego z nich wyposażono w specjalny mechanizm pobierania próbek DNA z ciała ofiary. Sposób działania jest identyczny jak u żywego insekta. Robokomar podlatuje i za pomocą miniaturowej igły pobiera próbkę krwi. Na razie to tylko prototyp, w przypadku tak małych robotów największy problem stanowi bowiem zasilanie. Niewykluczone jednak, że kiedyś zobaczymy je w akcji.

- Na pewno są już konstruowane różnego rodzaju roboty szpiegowskie, ale nikt się tym raczej nie chwali. Na razie są to rozwiązania prototypowe - mówi dr inż. Adrian Kampa z Instytutu Automatyzacji Procesów Technologicznych i Zintegrowanych Systemów Wytwarzania Politechniki Śląskiej.

Naśladowanie natury to nie tylko kamuflaż, ale także uwzględnienie rozwiązań lokomocyjnych wypracowanych w procesie ewolucji. Większość badań prowadzonych obecnie w instytutach badawczych skupiona jest na optymalnym energetycznie poruszaniu się robotów. Problem z udoskonalaniem owadzich dronów polega przede wszystkim na stworzeniu racjonalnego źródła ich zasilania. Konstruowane obecnie roboty zużywają zbyt dużo energii, a baterie dostępne na rynku wystarczają zaledwie na kilkuminutowy lot. Specjaliści przekonują, że więcej energii uzyskamy z kropli benzyny niż z baterii o wielkości kropli benzyny. Oczywiście to fakty, co do których wiemy, że są przedmiotem badań. Nad czym pracują inżynierowie w tajnych bazach wojskowych, możemy tylko z lekkim niepokojem domniemywać.

http://wyborcza.pl/1,145452,19937011,drony-uwaga-leci-robot.html
edit: wstawiłem poprawny link /blueray21
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 5450
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Luton
x 375
x 89
Podziękował: 4131 razy
Otrzymał podziękowanie: 7499 razy

Re: Tajne technologie i projekty

Nieprzeczytany postautor: songo70 » poniedziałek 24 paź 2016, 15:15

..dalej jest kwestia bateri I ich wydajnosci na okreslony czas/dystans, z drugiej strony Amazon testuje swoje drony 1h dostawy w UK I US,-
no to zobaczymy jak poradza sobie z silnym wiatrem I ewentualnymi awariami, moze bedzie ratowal je inny dron :shock: :lol:

https://www.youtube.com/watch?v=MXo_d6tNWuY
0 x


Obrazek KIN 53 ⦁ Czerwony Magnetyczny Wędrowiec
Oświecenie jest ostatecznym rozczarowaniem naszego umysłu.
JESTEŚMY ZMIANĄ !
http://wearechange.org/

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 4862
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 299
x 154
Podziękował: 25375 razy
Otrzymał podziękowanie: 7211 razy

Re: Tajne technologie i projekty

Nieprzeczytany postautor: abcd » poniedziałek 24 paź 2016, 23:21

>Teresa<, pod podanym przez Ciebie adresem wyświetla się pierwej komunikat "nie znaleziono strony", a następnie wskakuje taki tytuł: "
Opiekunowie niepełnosprawnych osób żyją w Polsce w skrajnym ubóstwie. Na co mogliby liczyć w innym państwie UE?"

Byc może to tylko błąd mego kompa. :(
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 4862
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 299
x 154
Podziękował: 25375 razy
Otrzymał podziękowanie: 7211 razy

Re: Tajne technologie i projekty

Nieprzeczytany postautor: abcd » niedziela 18 gru 2016, 10:06

reporters.pl pisze:Wynalazek wszechczasów działa! Chiny testują już na orbicie silnik sprzeczny z prawem Newtona (FOTO)
16 grudnia 2016

Obrazek

Nasze doniesienia o niezwykłym napędzie rakietowym EmDrive potwierdziły się! Czy Chińczycy wyprzedzili Amerykanów?

Wszystkie chińskie satelity zostaną wyposażone w silniki elektromagnetyczne pozwalające osiągać zawrotne prędkości bez żadnego paliwa rakietowego. Urządzenie, które całkowicie przeczy dotychczasowym prawom fizyki, działa doskonale – poinformowało chińskie Ministerstwo Nauki i Technologii.

Władze w Pekinie przyznają, że pracowały nad napędem EmDrive od 2010 r. i teraz liczą na wielkie zyski wynikające zarówno z ogromnej prędkości, którą będą mogły osiągać rakiety, jak i z braku wydatków na paliwo kosmiczne.

Dodajmy, że – jak informowaliśmy już wcześniej – równolegle napęd elektromagnetyczny testuje amerykańska agencja kosmiczna NASA. Jej Eagleworks Laboratory również potwierdza, że urządzenie działa bez problemu, choć żaden fizyk nie jest w stanie wyjaśnić – dlaczego.

Napęd ten jest bowiem sprzeczny z III zasadą dynamiki Newtona, zgodnie z którą każdej akcji musi towarzyszyć reakcja równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona. Aby np. wytworzyć siłę ciągu, trzeba wypchnąć coś w drugą stronę z taką samą siłą.

Napęd EmDrive tego nie robi – zamiast ciężkiego i niewydajnego paliwa rakietowego wykorzystuje odbicia fal elektromagnetycznych wewnątrz metalowego stożka. Chińczycy podkreślają, że teorii Rogera Shawyera z 1999 r. na temat napędu elektromagnetycznego nie traktowano poważnie, zanim chiński profesor Yang Juan nie potwierdził jej swoimi badaniami w 2008 r.

Obrazek

„Chińskie instytucje badawcze przeprowadziły w ostatnich latach szereg długoterminowych badań napędu EmDrive. Potwierdziły one to, co podała niedawno NASA” – poinformował na konferencji prasowej dr Chen Yue, szef działu komunikacji satelitarnej w Chińskiej Akademii Technologii Kosmicznej.

„Udało nam się opracować prototyp silnika. Eksperymenty powtarzane przez kilka lat na testowej platformie potwierdzają, że ten napęd wytwarza siłę ciągu. Obecnie testujemy już silnik na niskiej orbicie okołoziemskiej” – ujawnia chiński uczony.

Wcześniej brytyjski „International Business Times” podawał nieoficjalnie, że Chińczycy używają do tych testów swojego orbitalnego laboratorium Tiangong-2.

„Aby technologia mogła zostać masowo wdrożona w pojazdach kosmicznych i rakietach, trzeba zwiększyć siłę ciągu z kilku miliniutonów do poziomu od 100 miliniutonów do 1 niutona. Wtedy satelity będą w stanie utrzymać się na orbicie” – wyjaśnił inżynier Li Feng z Chińskiej Akademii Technologii Kosmicznej.

„W tym celu musi zostać poprawiona konstrukcja komory, aby zmniejszyć straty elektryczne wynikające ze specyfiki materiału, z którego jest ona wykonana. Kolejny problem polega na tym, w której części satelity umieścić silnik elektromagnetyczny, gdyż od tego zależy temperatura w komorze silnika, a więc i siła ciągu” – wyjaśnia chiński inżynier.

„Obecnie technologia EmDrive wkroczyła w zaawansowaną fazę rozwoju. Wdrożymy ją tak szybko jak to tylko możliwe. To nie jest łatwe, ale mamy pewność, że to się uda” – podkreślił inżynier Li Feng.

Dodajmy, że według autora teorii napędu elektromagnetycznego Rogera Shawyera, wydajność silnika EmDrive będzie tak wielka, że pozwoli np. dotrzeć z Ziemi na Marsa w zaledwie 70 dni zamiast – jak obecnie – 200 dni.

Czytaj także: NASA potwierdza: mamy silnik rakietowy SPRZECZNY z III zasadą dynamiki Newtona!
http://reporters.pl/4256/wynalazek-wsze ... tona-foto/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 5979
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 18
x 256
Podziękował: 12893 razy
Otrzymał podziękowanie: 11001 razy

Re: Tajne technologie i projekty

Nieprzeczytany postautor: janusz » sobota 12 sie 2017, 23:56

Tajne projekty w UK

https://www.youtube.com/watch?v=ykQonSeQZk4

Opublikowany 11 sie 2017
0 x




Wróć do „Nauka i technika”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości