Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

"Odbudowa Rzeczpospolitej - Zjednoczenie Słowian"

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12969
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 901
x 319
Podziękował: 12910 razy
Otrzymał podziękowanie: 19618 razy

Re: "Odbudowa Rzeczpospolitej - Zjednoczenie Słowian"

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 30 cze 2018, 09:39

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Odbudowa Rzeczpospolitej - Zjednoczenie Słowian"

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 16 lip 2018, 23:22

Mariusz Agnosiewicz pisze:Trójmorze i 16+1: połączenie Bursztynowego Szlaku z Nowym Jedwabnym Szlakiem
09-07-2018

Kiedy w 2015 prezydent Andrzej Duda pojechał do Pekinu na czwarty szczyt 16+1, prorządowe media wytykały, że w 2014 premier Ewa Kopacz wysłała na trzeci szczyt 16+1 szefa MON Tomasza Siemoniaka: 'dopiero my doceniamy wagę relacji z drugim mocarstwem gospodarczym świata, podczas kiedy nasi poprzednicy zdystansowali się wobec inicjatywy, która narodziła się w Warszawie'. Dziś rząd idzie w te same ślady: premierzy całej niemal Europy Środkowej obecni byli na siódmym szczycie 16+1 w Sofii, zabrakło premiera Morawieckiego, który dzień później pojawił się na 27. Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze.

Europa Środkowa rozwija dwie drogi odbudowy podmiotowości regionalnej: Trójmorze — formuła wewnątrzunijna (12 państw) oparta na USA, oraz 16+1 — oparta o Chiny formuła skupiająca całą Europę Środkową spoza strefy wpływów unii wschodniej (16 państw, bez Białorusi, Ukrainy oraz Mołdawii). Formuła 16+1 zainicjowana została w Warszawie w 2012, zaś Trójmorze w Dubrowniku w 2016. Formuły te mogą być wobec siebie komplementarne lub konkurencyjne. Tylko pierwsza opcja gwarantuje upodmiotowienie pozycji Europy Środkowej. Konkurencja może doprowadzić do instrumentalizacji naszego regionu na rzecz interesów jednego z imperiów.

Obiektywnie rzecz biorąc istnieją bardzo mocne przesłanki, by Trójmorze oraz 16+1 uzupełniały się — w interesie obu bowiem imperiów, zarówno Chin jak i USA, leży istnienie silnego podmiotu politycznego pomiędzy postimperialnymi Niemcami a neoimperialną Rosją. O ile nie da się bowiem utrzymać świata jednobiegunowego w którym USA pełnią rolę policjanta świata, o tyle można utrzymać świat dwubiegunowy w którym oba imperia podzielą swoje strefy wpływów i nie dopuszczą do wyłonienia się bardziej niestabilnego i nieprzewidywalnego świata trójbiegunowego.

Zapowiedzią tego ostatniego jest zainicjowany w 2010 sojusz strategiczny między Moskwą a Berlinem, którego podstawą jest sojusz energetyczny. Warto pamiętać, że energetyka jest podstawą wszystkich poważnych sojuszy politycznych. Unia Europejska nie zaczęła się od deklaracji na rzecz praw czlowieka, lecz od wspólnoty węgla i stali. Dlatego właśnie zainicjowany w kwietniu 2010 Nord Stream jest zapowiedzią przyszłego ścisłego sojuszu politycznego i zapowiedzią świata trójbiegunowego, wielce niepożądanego dla Chin, USA oraz dla Europy Środkowej. Ta komplementarna wspólnota interesów obu imperiów oraz Europy Środkowej wyraża się tym, że w pierwszym szczycie Trójmorza w Chorwacji udział wzięli zarówno przedstawiciele USA, jak i Chin.

Drogą do budowy świata dwubiegunowego będzie najpewniej pozorowany konflikt Chiny-USA, który doprowadzi do polaryzacji stref wpływów tudzież pacyfikacji najbardziej niesfornych (najsilniejszych) ich państw. Dla strefy chińskiej takim potencjalnie niesfornym państwem jest Rosja, dla strefy amerykańskiej — Niemcy. Uważam, że konflikt ten będzie w dużej mierze pozorowany, gdyż prawdziwy konflikt między USA i Chinami doprowadziłby do takiego osłabienia obu imperiów, że mógłby wyłonić się trzeci gracz. Pewną analogią takich konfliktów cementujących dwubiegunowość może być polski konflikt między PO i PiS. Prawdziwy konflikt między tymi partiami doprowadziłby do upadku obu lub do utrtaty stref wpływów na rzecz trzeciej siły, dlatego tak nawigują środkami władzy, by konkurent nie został doszczętnie rozbity.

Europa Środkowa tak powinna nawigować w tym okresie, by nie dać się zinstrumentalizować Chinom przeciwko USA ani USA przeciwko Chinom, mając jednocześnie na uwadze, że zarówno USA jak i Chiny mają interes geopolityczny w upodmiotowieniu Europy Środkowej, co doprowadzi do neutralizacji imperialnego potencjału Europy.

Obrazek

W tym kontekście nieobecność premiera Morawieckiego w Sofii niepokoi, choć nie musi wcale oznaczać odejścia od formuły 16+1.

Europa Środkowa poważnie traktuje zarówno Trójmorze, jak i 16+1, aczkolwiek zarysowują się pewne podziały wśród państw aspirujących do roli lidera obu bloków. Z jednej strony mamy grupę państw kładących nacisk na współpracę z USA. Na szczycie 16+1 w Sofii obecnych bylo 13 premierów Europy Środkowej, zabrakło premierów Polski, Rumunii oraz Litwy. Tegoroczny, trzeci szczyt Trójmorza odbędzie się właśnie w Rumunii. Litwa może być gospodarzem czwartego szczytu.

Z drugiej strony mamy państwa stawiające mocniej na Chiny, czyli głównie nasi partnerzy z Grupy Wyszehradzkiej. Choć to w Warszawie zainicjowano formułę 16+1, choć obecność prezydenta Dudy na czwartym szczycie 16+1 zdawała się zapowiadać, że to Polska zostanie liderem tego formatu, którego jest liderem najbardziej naturalnym, wydaje się, że obecnie rząd polski rezygnuje z takich ambicji. Niewątpliwie największy zapał prochiński wykazują Czechy. To w Pradze (a nie w Pekinie) sformułowano pierwszą zapowiedź budowy Nowego Jedwabnego Szlaku, co miało miejsce na szczycie unijnym w roku 2009. Na najważniejszym szczycie Trójmorza i ogólnie Europy Środkowej — w Warszawie 2017 z obecnością przydenta Trumpa, Czechy były jedynym państwem Europy Środkowej, które nie wysłało prezydenta (reprezentował je przewodniczący Izby Poselskiej). Nieobecny był także prezydent Austrii, lecz Austria jest dość sztucznym elementem wśród państw Europy Środkowej: jest gorliwsza w umacnianiu hegemonii energetycznej Rosji w Europie Środkowej aniżeli Białoruś. Coraz częściej pisze się, że to Chechy a nie Polska staną się bramą Chin do Europy. Geograficznie jest to wykluczone. Polska jest najbardziej naturalnym liderem także dla formatu 16+1.

Wydaje się, że to nie tyle niechęć polskich władz do współpracy z Chinami blokuje pełne zaangażowanie Polski w format 16+1, co pewne naciski lub rozgrywki atlantyckie. Widać to zarówno u poprzedniej ekipy, jaki u obecnej. Za premiera Tuska i wicepremiera Piechocińskiego Polska była zaangażowana w 16+1. Po zmianie premiera, Ewa Kopacz zdystansowała się wobec 16+1. To samo było za premier Szydło, której rząd był jeszcze wyraźniej zaangażowany w 16+1. Po zaskakującym odwołaniu Szydło nowy premier dystansuje się wobec 16+1. Czy jest tutaj jakiś wspólny mianownik?

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że najbliższym kulturowo państwem spoza naszego regionu są dla Polski USA, które są dla nas bliższe niż jakiekolwiek państwo Europy Zachodniej. Stawianie na sojusz z USA jest więc dla nas najbardziej naturalnym wyborem. Nawet mimo tego, że przez długie lata władze USA nie wykazywały szczególnego zainteresowania współpracą z Polską a i po warszawskim wystąpieniu Trumpa nie nastąpiła w tej materii realna zmiana.

Z drugiej strony, nie ulega dla mnie wątpliwości, że udział Polski w formacie 16+1 w roli lidera stanowi dla Polski najbardziej historyczną szansę rozwojową. Nieobecność Morawieckiego w Sofii kontrastuje z dalekosiężnymi projektami strategicznymi rządu. O ile jeszcze w 2015 wydawało się, że projekt odbudowy polskich dróg wodnych o randze międzynarodowej zostanie sfinansowany ze środków unijnych, ponieważ w pełni wpisuje się w priorytety unijne, o tyle dziś nie ma już takiej pewności. Alternatywą może być kapitał chiński. Podobnie z projektem Centralnego Portu Komunikacyjnego — w wymiarze czysto unijnym wydaje się on niedorzeczny. Swojego sensu nabiera dopiero przy uwzględnieniu roli Polski jako hubu europejskiego dla Nowego Jedwabnego Szlaku.

Polska nie może się stać trampoliną Chin dla hegemonii handlowej w Europie ani bramą USA do Heartlandu, czyli podboju Rosji. Nie ma zresztą obiektywnej możliwości Europy Środkowej jako strefy wpływów tylko Chin lub tylko USA. Polska musi natomiast zostać hubem Nowego Jedwabnego Szlaku, wspierając połączenie Europy i Azji siecią szybkiej kolei oraz śródlądowych, pozaoceanicznych dróg wodnych. Polska musi także zostać hubem gazowym Europy Środkowej, wspierając likwidację rurociągowych monopoli na rzecz prawdziwego rynku gazowego. Polska może więc i musi połączyć rolę lidera Trójmorza, do której mamy predyspozycje kulturowe, z rolą lidera 16+1, do której mamy predyspozycje geograficzne. Tylko w ten sposób możemy połączyć interesy obu mocarstw z interesami Europy Środkowej.

Być może nie da się od razu chwycić dwóch srok za ogon. Najpierw więc Polska musi ugruntować się w prostszym projekcie Trójmorza, a więc w budowę dywersyfikacji energetycznej Europy Środkowej, dla której deadlinem jest rok 2022, kiedy wygasa wieloletni kontrakt z Gazpromem. Trójmorze to szansa na budowę Nowego Bursztynowego Szlaku. Dopiero po osiągnięciu tego celu podstawowego można będzie w pełni zaangażować się w bardziej ambitny projekt zespolenia Nowego Bursztynowego Szlaku z Nowym Jedwabnym Szlakiem.

___________________________________________________________________________
Zobacz także te strony:

Międzymorze jako łącznik nowego dwubiegunowego świata

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10222
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Odbudowa Rzeczpospolitej - Zjednoczenie Słowian"

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 25 lut 2019, 13:01

RudaWeb pisze:Dziesięciolecie Słowian
Grudzień 15, 2018

Obrazek

Rok 2019 będzie rokiem Słowian – gdzieś przeczytałem w Sieci. Nie wiem czy to internetowe proroctwo spełni się choć w części. Poza tym nie przywiązuję wagi do magii dat – w procesach dziejowych są one zazwyczaj mniej czy bardziej ważnymi przystankami. Same z siebie nie zmieniają traktów ludzkich losów. Ważniejsze są ciągi wydarzeń, które kształtują ogląd człowieczej rzeczywistości.

Rok 2019 będzie niewątpliwie kolejnym z ciągu lat budzenia się słowiańskiej samoświadomości. Na ile ważnym, by po wiekach przypisywać mu szczególne znaczenie? Tego nikt nie wie. Moim zdaniem, taki rok był o dziesięciolecie wcześniej. W listopadzie 2009 r. opublikowana została praca międzynarodowego zespołu genetyków „Separating the post-Glacial coancestry of European and Asian Y chromosomes within haplogroup R1a”. Grupą specjalistów kierował profesor amerykańskiego uniwersytetu Stanford Peter A. Underhill. Naukowcy zbadali czas i miejsce powstania różnych mutacji hapolgrupy męskiej R1a. Posiada ją niemal 57 proc. współczesnych Polaków. Natomiast zainicjowane już w latach 80-tych XX w. badania – zapoczątkowane przez włoskiego naukowca Lucę Cavalli Sforzę, który również był profesorem genetyki na Stanford University – wskazały na bliski związek między haplogrupami męskimi (Y-DNA) a językami. Potwierdzono w ich toku, że języki słowiańskie oraz indo-irańskie są z reguły używane przez nosicieli haplogrupy R1a. Z kolei inny włoski badacz Mario Alinei, profesor lingwistyki uniwersytetu w holenderskim Utrechcie na początku obecnego wieku sformułował teorię o ciągłości języków europejskich od paleolitu w oparciu o powstałą wówczas pulę genową. Umieścił wyodrębnianie się Słowian od 7 tys. p.n.e. na terenie Bałkanów i Europy Środkowej. Dzięki tym ustaleniom, Underhill mógł nie tylko wskazywać wiek i miejsce powstania poszczególnych rodów genetycznych, ale także ich powiązania etniczne. Genetycy wykorzystali w tym opracowaniu teorię koalescencji, która pozwala określić, w jaki sposób warianty genowe pobrane z populacji mogły pochodzić od wspólnego przodka. Ustala się najczęściej ten czas wyodrębnienia praprzodka w tysiącach lat przed naszymi czasami – KYA. Przy tym pierwszym badaniu zespołu Underhilla określono precyzję takiej daty na ok. 4 tys. lat (±4.1 KYA). Pięć lat później zespół prowadzony przez tego samego badacza zmniejszył tę tolerancję do ok. 1 tys. lat. Jednak ta zmiana (będąca skutkiem szybko rozwijających się metod badań genetycznych) nie wpłynęła na główny wydźwięk wniosków Underhilla. W przywołanej pracy napisał: „… the R1a1a* diversity declines toward Europe where its maximum diversity and coalescent times of 11.2 KYA are observed in Poland, Slovakia and Crete”, czyli różnorodność R1a1a* maksymalną, a czas koalescencji (wyodrębnienia się) wynoszący 11,2 KYA, obserwuje się w Polsce, na Słowacji i na Krecie. Znaczyło to, że najpóźniej 7 tys. lat temu przodkowie 57 proc. dzisiejszych Polaków żyli w Polsce, Słowacji i… na Krecie. Z kolei najbardziej charakterystyczną dla Polaków mutację tej haplogrupy o symbolu R1a1a7 umieszczono najpóźniej 6,6 tys. lat temu na ziemiach polskich, sugerując nawet jako czas i miejsce kulturę świderską: „The highest regional date of 10.7±4.1 KYA among Polish R1a1a7 carriers falls into the period of recolonization of this region by Mesolithic (Swiderian and subsequent cultures) settlers„. Genetycy dodali też „… the subhaplogroup R1a1a7-M458 frequency peaks among Slavic and Finno-Ugric peoples”. Przy czym „Finno-Ugric peoples” ogranicza się do jednego narodu z tej grupy językowej – Węgrów, którzy dopiero w Średniowieczu zatracili swój słowiański język na rzecz madziarskiego i stanowią wyjątek od reguły Cavalli Sforzy.

Wyparcie przez niewidzenie

Wyniki zespołu Underhilla powinny były wstrząsnąć światem polskich historyków i archeologów. Co najmniej od 2009 r. powinni oni przystąpić do sprawdzania słuszności teorii o pojawieniu się Słowian w Europie Środkowej dopiero w 6 w. n.e. Tymczasem większość z nich nie zauważyła w ogóle prac genetyków i lingwistów z najlepszych ośrodków akademickich świata. Nie odnieśli się do nich nawet, kiedy kolejni paleolingwiści wyznaczali powstanie Słowian nad Dunajem i Wisłą na tysiące lat przez naszą erą, a genetycy zaczęli rozpoznawać szczątki kopalne z R1a na tym terenie od 3 tysiąclecia p.n.e. Nadal naśmiewali się z tych polskich naukowców, którzy niezależnie od ustaleń specjalistów z Zachodu widzieli Słowiańszczyznę na ziemiach polskich tysiące lat przed Średniowieczem. O metodach deprecjonowania rzetelnych badań mogliby wiele powiedzieć tacy nasi naukowcy jak Witold Mańczak czy Janusz Piontek lub ostatnio Mariusz Kowalski. Bo zamiast pisać prace, uwzględniające niewątpliwy dorobek wielu z nich, lecz wzbogacone o nowe perspektywy jakie daje współczesna nauka, postanowili okopać się na symbolicznych bagnach Prypeci, z których rzekomo w 6 w. n.e. Słowianie wypełzli, by zająć w Europie miejsce po dzielnych Germanach.

Turbosłowiańska zaraza

W dobie Internetu nie sposób jednak zatrzymać rozwoju wiedzy poprzez dogmaty ambony i uczelnianej katedry. Prędzej czy później do ogólnodostępnych w Sieci wyników badań musieli dorwać się ci Polacy, których zainteresowania historią nie skończyły się na znudzeniu wykuwaniem dat w liceum. Zaczęli też czytać online nie wznawiane dociekania innych naukowców sprzed lat i studiować stare kroniki, które „elita” uniwersytecka zepchnęła do legendarnych albo nacjonalistycznych. Powszechnie zaczęło budzić się zwątpienie w prawdomówność „elit”. Narodziło się „turbosłowiaństwo”, czyli nic innego jak oddolny ruch na rzecz odkłamywania dziejów narodu. Ma ono różnych przedstawicieli. Od całkiem powierzchownych amatorów do krytycznych badaczy takich, jak część akademików i intelektualistów. Wśród tych ostatnich należy podkreślić wytrwałą działalność Czesława Białczyńskiego. 13 grudnia przedstawił on wykład „jAk SŁOWO CIAŁEM SIĘ STAŁO”. Opisał m.in. sposób dyskursu naukowego przyjęty przez obóz bagien Prypeci, jako niemerytoryczny atak na „Turbosłowian”, którzy „stali się oto przedmiotem zbiorowej drwiny, hejtu na niesłychaną skalę, obrzydliwych napaści internetowych, prasowych, telewizyjnych, radiowych. Biorą w tym udział nie tylko grupki anonimowych hejterów, ale wielkie magazyny niemieckie jak Newsweek, dzienniki jak Gazeta Wyborcza, portale o wielomilionowych dziennych odsłonach jak Wirtualna Polska, Interia, a także niestety media chrześcijańskie, jak Polonia Christiana PCh24.pl, czy Histmag. pl. Biorą w tym udział czołowi publicyści i komentatorzy, na przykład Telewizji TRWAM. Media te rozpuszczają języki i bez skrępowania używają SŁOWA jako Mowy Nienawiści przeciw masowemu ruchowi Polaków, przeciw tym wszystkim którzy stali się motorem rozpowszechniania wiedzy, którzy są tylko osobami relacjonującymi na bieżąco odkrycia naukowe ze świata, na temat dziejów Słowian i Polaków, na temat starożytnego pochodzenia Słowiańszczyzny. Tych ludzi nazywa się pogardliwie Turbosłowianami i opluwa się ich bez skrępowania, obrzuca negatywnymi epitetami w skali masowej. Niestety włącza się w tę nagonkę środowisko naukowe. Tymczasem to naukowcy, ale z Harvardu i Stanford w Stanach Zjednoczonych twierdzą, że Słowianie są nad Odrą i Wisłą od 10.000 lat – to są czołowe uniwersytety rankingu światowego”. Jednak nie tylko takie propagandowe działania zostały użyte w obronie archaicznych dogmatów. Profesor geografii historycznej z Polskiej Akademii Nauk, Mariusz Kowalski napisał książkę „Ariowie Słowianie Polacy. Pradawne dziedzictwo Międzymorza”. Jej fragment opublikowany w prasie został zaatakowany przez internetowych obrońców prypeckich bagien. Profesor tak opisał metody zastosowane wobec niego: „chcą walczyć z prawdziwym i wyimaginowanym ‚turbolechityzmem’ wszystkimi możliwymi metodami i we wszystkich dostępnych miejscach, kreując się na autorytety w tej dziedzinie. Myślę tu przede wszystkim o dwóch anonimowych blogach: ‚Sigillum Authenticum’ i ‚Se czytam…’. Zamieszczone tam amatorskie recenzje moich publikacji stały się głównymi argumentami postów zamieszczanych na Facebooku pod informacjami o moich wystąpieniach. Milczeniem pominę język wielu tych postów. Mimo wszystko podjąłem wyzwanie, starając się tam dyskutować, używając merytorycznych argumentów. Czasami chyba skutkowało, ale na placu boju pozostali najbardziej zagorzali zwolennicy mojej ‚turbolechickości’. Dodatkowo organizatorzy zasypani zostali gradem e-maili protestacyjnych. Głównym ich argumentem były linki do wspomnianych blogów […]. Czy kierownicy tych jednostek powinni brać te argumenty pod uwagę? Nie wiem, ale na ich miejscu też nabrałbym jakichś podejrzeń. Bo może ten Kowalski jest rzeczywiście obłąkanym… „. Efektem takich działań było m.in. przeniesienie wykładu Kowalskiego w Lublinie. Autor jednego z „prypeciarskich” blogów, zaprzeczając, że problemy profesora wynikają z takiego hejtu, jednocześnie przyznaje: „Prawdą natomiast jest, że interweniowałem w sprawie Pana wykładu na UMCS-ie u organizatorów „Dni Ziemi”. Zrobiłem to wyłącznie dlatego, że Pana wystąpienie było przeznaczone dla uczniów gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych. Uznałem, że to już przesada, by głosić swoje nienaukowe hipotezy wśród dzieci, w dodatku pod płaszczykiem instytucji naukowej i szkoły wyższej. Muszę jednak Pana Profesora zmartwić, bowiem organizatorzy sceptycznie podeszli do moich argumentów, twierdząc, że są mało wiarygodne bo jestem… osobą anonimową. Z jakichś nieznanych mi powodów, jednak Pana wykład przeniesiono. Dlaczego? Nie wiem. Moim zdaniem dobrze się stało”. Mamy więc otwarte przyznanie się do stosowania mechanizmów krępowania dyskusji naukowej, czyli zaprzeczaniu podstawowemu wymogowi dochodzenia do wiedzy i jej upowszechniania. Jednocześnie na wspomnianych przez Białczyńskiego i Kowalskiego stronach www dyskusje są cenzurowane tak, by usuwać argumenty przeciwników, a przy braku własnych kontrargumentów używać stwierdzeń pozamerytorycznych, ośmieszających. „Prypeciarze” chwytają się nawet czysto politycznych oskarżeń. Takim popisem było sympozjum zorganizowane przez Uniwersytet Jagielloński, podczas którego osoby posługujące się genetyką w dociekaniu historii oskarżono o rasizm i wzywano do zwalczania ich „antypaństwowych” poglądów.

Tonący stosu się chwyta

Co oznacza stosowanie takich pozanaukowych metod walki ze zmianą obrazu Słowiańszczyzny i jednocześnie dziejów polskich? Moim zdaniem, całkowitą bezradność intelektualną w obronie własnych dogmatów. Świadomość ta jednak opornie dociera do wspomnianych kręgów akademickich głównego nurtu. Chociaż widać już pęknięcia w tym środowisku. 8 grudnia TVP Historia wyemitowała odcinek z cyklu „Spór o Historię” pt. „Pochodzenie Słowian”. Gośćmi byli prof. Władysław Duczko, prof. Marek Barański i Bogusław Dębek – nauczyciel historii, który jest autorem książki „Słowiańskie dzieje”. Profesorowie po mocnym wstępie zaczęli mylić się w zeznaniach. Najpierw twierdzili, że na podstawie różnych artefaktów archeologicznych (a raczej ich braku) podczas „pustki osadniczej” nastąpiła wymiana ludności (choć już nie całkowita) na terenach dzisiejszej Polski, a później, że garnki nie mówią i nie można stwierdzić w jakim języku gadała ludność, która je wykonała. Dotychczas twierdzono, że garnki gadają po germańsku lub celtycku. Co prawda w sprawie genetyki padło stwierdzenie, że nie można na niej polegać, bo było ciałopalenie. Jednak już tego, że genetyk do rekonstrukcji dziejów rodów ludzkich nie potrzebuje próbek kopalnych (z kości) nikt nie wspomniał.

Rok 2019 nie będzie rokiem „prypeciarzy”. To dla mnie pewne. Na tyle oczywiste, że wszelkie tezy o pojawieniu się Słowian w Europie Środkowej w połowie 1 tys. n.e. uznaję za nienaukowe. Jako takie, będę w tym nadchodzącym roku uważał je za szkodliwe dla rozwoju wiedzy w ogóle i tożsamości narodowej szczególnie. Nasz blog będzie płaszczyzną wymiany poglądów, które dają się potwierdzić metodami nowoczesnej nauki. Inne opinie nie będą dopuszczane – mają swoje poletka propagandowe. My zaś między Turbosłowianami będziemy rozwijali nasze płaszczyzny dochodzenia prawdziwej wiedzy.

Fot. pixabay.com
http://rudaweb.pl/index.php/2018/12/15/ ... e-slowian/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12969
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 901
x 319
Podziękował: 12910 razy
Otrzymał podziękowanie: 19618 razy

Re: "Odbudowa Rzeczpospolitej - Zjednoczenie Słowian"

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 24 lip 2019, 13:53

https://kochanezdrowie.blogspot.com/201 ... i.html?m=1
Jak Szwedzi i Norwegowie przełamali siłę „1 procenta” Opublikowano w czwartek, 26 stycznia 2012, autor: Waging Nonviolence Źródło:Common Dreams | Przez George'a Lakey marsz w Ådalen, Szwecji, w roku 1931. Podczas gdy wielu z nas pracuje, aby zapewnić, że ruch Occupy będzie mieć trwały wpływ, to warto rozważyć inne kraje, w których masy ludzi udało się bez użycia przemocy czynionych wysokim stopniu demokracja i sprawiedliwość ekonomiczna. Na przykład Szwecja i Norwegia doświadczyły poważnej zmiany władzy w latach trzydziestych po długotrwałej walce bez przemocy. Oni „zwolnili” 1 procent najlepszych ludzi, którzy wyznaczyli kierunek dla społeczeństwa i stworzyli podstawy dla czegoś innego.

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15596
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 828
Podziękował: 29153 razy
Otrzymał podziękowanie: 23474 razy

Re: "Odbudowa Rzeczpospolitej - Zjednoczenie Słowian"

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 29 paź 2019, 14:34

Marcin Gustaw, Płk Robert Edelwajn, Mjr Józef Krajewski-Chałubowicz - Anpol 2019 :o

https://www.youtube.com/watch?v=31CoCRAxJOA

Opublikowany 29 paź 2019
Marcin Gustaw – Unia Międzymorza alternatywą dla Unii Europejskiej.

Płk Robert Edelwajn – Stowarzyszenia Strzeleckie i posiadanie prawa do broni.

Mjr Józef Krajewski-Chałubowicz – Bóg, Honor, Ojczyzna.

III Zlot Zwolenników Czakramu Wawelskiego - Anpol 2019 r.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15596
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 828
Podziękował: 29153 razy
Otrzymał podziękowanie: 23474 razy

Re: "Odbudowa Rzeczpospolitej - Zjednoczenie Słowian"

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 17 lip 2020, 19:02

Arianie - Ariowie z wizytą u Nas
15 lip 2020

https://www.youtube.com/watch?v=coJwWIleFLA

Adolf Kudlinski
1 x



ODPOWIEDZ