Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Kobiety u Słowian

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 15 gru 2015, 10:30

To temat, który zasługuje chyba na odrębne istnienie, bo wszak tylko my, Słowiany, zawsze inaczej traktowaliśmy kobiety (w pozytywnym znaczeniu tego słowa), cho przyznać należy, że od 966 roku n.e. troszku się to zmieniło.
No, ale przeczytajcie i się wypowiadajcie :) :

indianchinook pisze:Słowianie . Wartości i Wiedza Kobiet.

Obrazek

Słowianie . Wartości i Wiedza Kobiet.


.Kobieta powinna być ochroną dla męża – ale jak to czynić gdy są okresy słabości itd. ?
Po pierwsze kobieta powinna być silna – aby cokolwiek zdziałać powinna władać mocą – shakti ( energii życiowej, witalności, natchnienia) A moc zyskujemy tylko wtedy gdy całe życie trudzi się wspólnej całości -to jest to co nosi u nas nazwę „czczeniem Boskości”
Pamiętacie co oznacza „czcić „? -pobierać energię . Można to czynić modlitwą i słowami ale najlepiej całym swoim sposobem życia Jeśli ona szczerze wypełnia swoje obowiązki to otrzymuje z góry błogosławieństwo od swojego Rodu a wtedy będzie miała dostatecznie dużo energii „chi” by móc stać się strażniczką .
Nawet na dużą odległość będzie czuć swojego męża, ochraniać go i ( np. za pomocą praktyki medytacyjnej) utrzymywać nad nim energetyczny klosz- on staje się wtedy niezniszczalny .
A co to za praktyka modlitewna ? Jest bardzo wiele formuł dających możliwość pomodlenia się za drugiego człowieka i przesłania mu swojej „shakti” ( energii życiodajnej ) , a ponieważ małżonkowie są związani energetycznie to jej rolą jest nieustanne podtrzymywanie tej więzi. Czyli wzmacniać te niteczki ( ilość więzi łączących małżonków ) aby nie osłabły i nie porwały się – w ten sposób ona będzie czuła męża na dowolną odległość i jest w stanie kontrolować jego los. Wspomagać go w potrzebie.
Jeśli mąż ginie to i jej nie będzie słodko więc w pierwszej kolejności trzeba przekazać swoją „shakti” ( energii życiodajnej) aby ocalić męża. Mówiliśmy już, że kobieta jest łódką ,a mężczyzna tym , który siedzi za wiosłami i tu ona jest tą podtrzymującą łódką Ona jest jego ochroną na poziomie cielesnym. Tak oto oni się wzajemnie uzupełniają . -ale bez ” shakti” -bez dostatecznej siły uczynić się tego nie da. A siły otrzymujemy tylko wypełniając swoje powinności .
I żeby się umysł rozwijał trzeba władać 64 – rema kunsztami – no i wypełniać wszystkie powinności żony. Wtedy będzie dużo energii shakti ( życiowej) . ”

A. Wasiliewicz. Słowiańsko Aryjskie Wedy Fragment wykładu „Jak Stworzyć Idealny system społeczny ” Temat : O Kobiecej mocy i kobiecych wartościach.
https://indianchinook.wordpress.com/201 ... za-kobiet/

indianchinook pisze:Kultura słowiańsko aryjska. Więzi i wartości damsko męskie.

Obrazek

Mężczyzna funkcjonuje na kobiecej energii tak jak samochód na benzynie.

Kobiety posiadają ogromną lecz zupełnie nie uświadomioną przez siebie moc.

Większość kobiet zupełnie z niej nie korzysta, garstka z nich posługuje się tylko maleńką częścią tej mocy. Przypomnijcie sobie opowieści jak z powodu kobiet zaczynały się wojny, rycerze strzelali do siebie w pojedynkach, a wszystko to z powodu ręki i serca kobiety. Najwyraźniej kobiety te były doskonałe – widocznie miały świadomość swojej mocy i mądrze się nią posługiwały.

Zapamiętajcie kochane – jeśli kobieta nie posługuje się swoją kobiecością to czym się posługuje?
..Męskością.
. I oczywiście od razu przegrywa a to dlatego, że nie jest mężczyzną! Jedyną możliwością dla kobiety aby walczyć o swoje ( czy to jest uwaga najbardziej nieprzystępnego mężczyzny czy też zachowanie miłości w rodzinie itd.) to być Kobietą! Działać po kobiecemu!

Co znaczy „działać po kobiecemu” ? To oznacza całym swoim wyglądem przejawiać piękno – zarówno piękno zewnętrzne jak i wewnętrzne. Nie powinna to być wydmuszka w ładnym opakowaniu ani też jakaś „niechluja” z pięknym światem wewnętrznym. We wszystkim jest ważna harmonia! Kobiety boją się być wyrazistymi, boją się wyrażać siebie, ubierają się na czarno, noszą szare chusty i przy tym mają nadzieję, że mężczyźni je zauważą. Ale dla mężczyzn ważnym jest zobaczenie piękna, widzieć obok siebie słoneczko, które jaskrawo świeci.

To oznacza być spełnioną i szczęśliwą. Wskaźnikiem naszego spełnienia jest bezwarunkowy uśmiech. Spójrz w tej chwili na siebie – uśmiechasz się czy też siedzisz z buzią jak szara chmurka? Jeśli jest to wariant 2. to musisz pilnie zwiększać zapas kobiecej energii, rzucić wszelkie zadania, oderwać się od czytania niniejszego artykułu i iść rozkoszować się życiem, radować się przyjemnymi doświadczeniami.
Drogie kobiety – mężczyźni ubóstwiają nasze uśmiechy! Dla nich gotowi są na heroiczne postępki i dokonania, gotowi są być dla nas najbardziej szlachetni, najbardziej szczodrzy, najbardziej męscy, o ile nie będziemy rozmawiać z nimi w tonie pretensji i niezadowolenia lecz ze szczerym uśmiechem i czułością w głosie!

To oznacza być tętniącą życiem i pełną energii. Kobiety często sądzą, że mężczyźni – szczególnie ci w zaawansowanym wieku – ciągną do młodszych dziewcząt. To wcale nie tak! Mężczyzn pociągają dziewczyny „energetyczne”! Jeśli masz lat 50 i potrafisz być pełną życia i energii to mężczyzna nigdzie od ciebie nie pójdzie! A to dlatego, że mężczyzna funkcjonuje na kobiecej energii tak jak samochód na benzynie. Niezbędna jest dla niego nieustanne „doładowanie” – potwierdzają to sami mężczyźni. Przypomnijcie sobie powiedzenie mężczyzny o kobiecie: „pragnę jej”. No właśnie, dokładnie tak – pragnie. Wszak kobieta tak jak woda zasila swojego mężczyznę, daje mu energię, siłę, możliwość osiągania dowolnych szczytów! Kobieta może brać energię z czego tylko chce: z natury, zakupów, jakichkolwiek zewnętrznych czynników, miłych emocji. Mężczyźni takiej możliwości nie mają – oni biorą energię właśnie od kobiety.

To oznacza posiadać wysoki duchowy potencjał. Nawet jeśli jesteś urodziwą i energiczną dziewczyną ale poziom Twojej duchowości jest niski to mężczyzna będzie się z tobą spotykał, będzie z tobą spał, będzie brał energię ale nigdy nie zechce się z tobą ożenić. A nawet jeśli z głupoty się ożeni to bardzo szybko zacznie spoglądać na inne kobiety. Kobieta powinna uświadamiać sobie swoją Boskość – czuć ją. Powinna zajmować się samorozwojem – nieść miłość na wszystkie płaszczyzny bytu. Powinna pojmować przeznaczenie kobiecej Duszy, które polega na tym aby przejawiać cechy żeńskie, być zrealizowaną w rodzinie jako żona i matka.

Kobieta rozwinięta duchowo nigdy nie dopuści do siebie mężczyzny na pierwszej randce, ona taktycznie da mu do zrozumienia, że niepoważne relacje jej nie interesują. Że jej czystość, jej kobiecość, jej miłość są przeznaczone tylko dla jednego – dla najlepszego mężczyzny i nie zgadza się rozmieniać na przypadkowe związki.

Lecz kobiet rozwiniętych duchowo jest dziś bardzo niewiele a pozostałe kobiety nie stanowią sobą żadnej wartości. Często postępują tak jak mężczyźni, pracują jak konie, dyrygują, krzyczą, ciągle niezadowolone, zmęczone – bywa, że z papierosem w zębach
.co tu wziąć od takich „kobiet” ? Z taką żaden normalny mężczyzna nie zechce tworzyć rodziny. Może posłuży się nią kilka razy a potem ucieknie. Wszystko dlatego, że mężczyznom potrzebna jest kobiecość, potrzebna czułość, natchnienie, czułość, piękno, radość życia, czystość, kobieca mądrość. Właśnie takiej najcenniejszej dla siebie kobiety szuka mężczyzna a gdy ją znajdzie to strzeże jak źrenicy oka gdyż taka kobieta pełna żeńskiej mocy jest prawdziwym brylantem, prawdziwym skarbem pośród miliarda podróbek.

Pamiętajcie drogie dziewczęta: to jaki mężczyzna będzie czy też już jest przy waszym boku, to jaką będziecie miały rodzinę, zależy od was – od tego na ile jesteście Kobiece. Bądźcie Kobiece, rozwijajcie się, chrońcie harmonię wewnątrz was a wtedy szczęście, radość i miłość staną się waszymi wiecznymi towarzyszkami!

źródło tłumaczenia: https://vk.com/al_feed.php?w=wall-21642755_7015
https://indianchinook.wordpress.com/201 ... ko-meskie/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 15 gru 2015, 12:00

indianchinook pisze:ŻIWA – ŻEŃSKA SIŁA

Obrazek

BYĆ PRAWDZIWĄ ŻEŃŚCINĄ [„KOBIETĄ”]. ŻIWA – ŻEŃSKA SIŁA.

„Wy kiedykolwiek zastanawialiście się — dlaczego wokół jednych kobiet mężczyźni kręcą się, pomimo wieku i wyglądu/ powierzchowności, a inne zostają samotne? Dlaczego czasem bardzo pomyślny mężczyzna, zmieniwszy kobietę, nagle traci wszystko? Albo odwrotnie, beznadziejny nieudacznik razem z żeńściną [„kobietą”] nagle wzlatuje w społecznym planie dosłownie ku niebiesom? Albo dlaczego umysłowej [mądrej], dobrej, pięknej, tak jeszcze i gospodyni wspaniałej nagle zaczyna zmieniać się jej mężczyzna? Dlaczego u kogoś w rodzinie miłość zachowuje się całe życie, a u kogoś już dawno ostygły uczucia? Dlaczego jedne zachowują młodość, a inne starzeją się szybko? A dlaczego: „Za każdym wielkim mężczyzną stoi wielka żeńścina [„kobieta”]”? Dlaczego, na koniec, za jedną tylko noc z konkretną żeńściną [„kobietą”] mężczyzna gotowy cały świat rzucić do jej stóp/ nóg?

Odpowiedź na te pytania jest prosta i złożona jednocześnie. I znowu cała rzecz/ dzieło/ sprawa w Energii, Żiwie.

W dawnych czasach ludzie wyraźnie czuli związek z przyrodą i znali, że mężczyzna i żeńścina [„kobieta”] różnią się nie tylko fizycznie. U nich różna energetyka. Mężczyzna czerpie energię z góry, z Kosmosu (idee). Żeńska energia postępuje od Ziemi (siła). Pojednanie/ Połączenie kosmicznej i ziemskiej energii odbywa się w momencie bliskości. Wtedy mężczyzna otrzymuje energię dla materializacji swoich idei i planów, innymi słowami, задаётся [zadaje, nadaje] kierunek tej sile. Oprócz tego żeńska energia działa go bardziej zrównoważonym, spokojnym, stałym, kieruje go na twórczy trud.

Co przychodzi/ odbywa się, kiedy on tej energii nie otrzymuje? To może być po przyczynie/ z powodu odmowy w bliskości albo niedostatku u żeńściny [„kobiety”] takiej energii. Mężczyzna, pozbawiony żeńskiej miłości i łaski staje się grubiański, okrutny, agresywny. Jego idee nie znajdują wcielenia, w rezultacie niezadowolenie, w rezultacie „kanapa/ sofa-przyjaciele-wędkarstwo-wódka-internet” albo


W wielu współczesnych rodzinach żeńściny [„kobiety”], nie znając i nie pojmując/ rozumiejąc zakonów/ praw Wszechświata ograniczają swojego męża w bliskości („nie dzisiaj”, „głowa boli”, „sąsiedzi usłyszą”
) i tym samym swoimi zaś rękami wypychają go z domu na polowanie na niedostateczną/ brakującą energię. Potem, jak śnieg na głowę — „U niego ktoś jest!/ On kogoś ma!” A jeśli mężczyzna wysokomoralny, to on zaczyna po prostu słabnąć z braku ziemskiej energii. Wtedy żeńścinie przychodzi brać na siebie funkcje najemcy, i zaczynają rosnąć czysto męskie cechy charakteru: ambicje, dążenie do powodzenia, upór, odpowiedzialność. W rezultacie — rozpad. Szczęśliwych rodzin coraz mniej.

Niestety, liczni mężczyźni i żenściny widzą w sobie tylko obiekt dla spełnienia swoich zapotrzebowań (materialnych, seksualnych). W takich relacjach/ stosunkach droga ku energoinformacyjnej wymianie zamknięta. Mężczyzna z czasem albo odchodzi, albo zostaje na kanapie, gubiąc swój ideowy trzon, stopniowo przekształca się w lepszym przypadku w pomoc domową, „pod pantoflem”, w gorszym, — w pijaka. Dzieci, odpowiednio, przejmują te modelowe zachowania, i uruchamia się program — nie umiejący budować szczęśliwych miłosnych relacji chłopcy i dziewczynki. To wiedzie/ prowadzi do ślepego zaułka. Już doprowadziło. I trzeba z tego jakoś wybrnąć/ wydostawać się.

Gdzie zaś jest wyjście? Pierwsze, co trzeba zdziałać i dziewczynom i żeńścinom [„kobietom”] — uświadomić sobie rolę mężczyzny w społeczeństwie, rozstać się z pychą w stosunku do nich. A dla mężczyzn ważne nauczyć się widzieć w żeńścinie nie obiekt dla cielesnych uciech, a Ukochaną, w parze z którą przychodzi jednoczenie/ łączenie się Dusz i jednoczenie/ łączenie się Bogiem.

Co dalej? Niezbędne odzyskać swoją żeńską siłę. Jak? Wy zdziwicie się: włożywszy spódnicę [o długości] do ziemi.

To najprostszy sposób bez dopełniających/ dodatkowych środków zdobywania energii Ziemi wprost. A znaczy, otrzymać żeńskie przyciąganie, zdrowie, błogostan/ dobrobyt, materię we wszystkich jej przejawieniach.

Kilka lat temu w Internecie pojawił się i posiadał duży rezonans artykuł Olgi Walajewej „Rok bez spodni. Rok cudów i nowych wrażeń” [patrz: „Год без брюк. Год чудес и новых впечатлений”]. Teraz pojawił się jej ciąg dalszy „Trzy lata bez spodni” [patrz: „Три года без брюк”]. Znajdźcie, zobaczcie. Będziecie pod wrażeniem.

Jak to pracuje?

Żeńska energia postępuje od Ziemi i napełnia żeńścinę miłością, troską, wrażliwością, czułością, miłosierdziem i innymi jakościami żeńskości. Spódnica obrazuje stożek, rozszerzający się na dół (dzwon kielichem na dół), który pomaga prawidłowym obrazem/ sposobem pobrać/ wciągnąć w siebie energię, siłę Ziemi, jej urodzajność i materialne dobra. Żeńska energia gromadzi się w specjalnym naczyniu — macicy. U mężczyzny takiego organu nie ma, i on otrzymuje siłę Ziemi od żeńściny. Ale jeśli żeńścina wkłada spodnie, ona przykrywa [zakrywa, zamyka, odcina] kanał połączenia z Ziemią, zatrzymuje ruch energii, zostawiając, takim obrazem/ w ten sposób, swoje święte naczynie pustym, jej pozostaje dzielić się niczym z mężczyzną [nie mam czym się dzielić z mężczyzną].

Żeńścina, która stale nosi spodnie, współdziała z mężczyzną jak mężczyzna. Na cienkim planie jest naruszana/ zakłócana wymiana energii, a na fizycznym — wynikają choroby, kłótnie, niezrozumienie.

Wiele współczesnych kobiet woli nosić spodnie, przecież to wygodne, stylowe, modne i praktyczne. Oczywiście, w dżinsach o wiele wygodniej, ale co jest właśnie wygodnie? Wykonywać męską pracę? Nosić ciężary, szybko i zwinnie poruszać się? W tym czasie sukienka albo spódnica stają się jak by naturalnym hamulcem. Przy tym one jawią się/ są wielkim dobrem/ błogością dla żeńściny [„kobiety”] darując jej harmonię i spokój. Prawdziwa żeńścina nie pomyśli podnosić ciężkich rzeczy, albo wykonywać ciężkiej pracy, ona poprosi mężczyznę, który nie może odmówić jej w pomocy.

Wkładając piękną suknię albo spódnicę, każda żeńścina czuje jak zmienia się jej stan, budzi się żeńska energia, jak przyciągają się spojrzenia/ wzrok mężczyzn [ale nie te niskie, prymitywne, tylko z szacunkiem i podziwem], którzy wolą jednak widzieć kobietę w sukience, a nie w spodniach.

Ważne znaczenie ma także forma i długość spódnicy. Długa, do ziemi, spódnica jest bardziej preferowana. Szeroki brzeg spódnicy, który kołysze się i zakręca się przy ruchu, tworzy torsyjne pola, wzmacniające energię.

Brzeg spódnicy — to osobliwy ochronny krąg, strzegący jej żeńską siłę. On broni seksualne centra kobiety, przecież prawidłowa/ właściwa praca tych centrów odpowiada za żeńskie zdrowie, za normalne funkcjonowanie reprodukcyjnych organów.

Długa szeroka spódnica pomaga żeńścinie w podtrzymaniu/ wsparciu czystości, niewinności, celowej mądrości [mądrości, która jest celem], ratuje od pożądliwych spojrzeń, które są zdolne przebić dolne czakry i przywieść/ doprowadzić do ucieczki/ odpływu energii, a znaczy do utraty żeńskiego przyciągania i życiowej siły.
W rezultacie żeńścina energetycznie zubaża się/ biednieje, jej niczego dać [nie ma co dać] swojemu mężczyźnie, i ona staje się dla niego nieinteresująca.

Jest jeszcze jeden aspekt, nie mniej, a raczej, nawet bardziej ważny. Utraciwszy żeńską siłę żeńściny tracą swoje zdrowie, a znaczy i możliwość rodzić zdrowe dzieci. Teraz dziewczyny z całych sił starają się być szczupłe, z wąskimi biodrami. A rodzić jak? I oto już w izbach porodowych cięcia cesarskie. Potomstwo staje się chorobliwe, z uszczerbkiem [niepełnowartościowe]. Co i obserwujemy. Prawidłowo/ poprawnie teraz podnosi się pytanie — my wyrodniejemy! I z tym, niewątpliwie, trzeba coś zdziałać.

Może być, na początek wrócić się do prawdziwej żeńskiej odzieży? Wciągnąć w siebie siłę Ziemi, podarować żeńską energię swoim ukochanym, podarować Światu przyszłość — przepiękne zdrowe dzieci. Włóżmy piękne długie spódnice, suknie, sarafany i poznajmy, na koniec/ wreszcie, cóż to takiego — być Prawdziwą Żeńściną!”

Źródło : Vk, tłumaczenie Norbert.
https://indianchinook.wordpress.com/201 ... nska-sila/
1 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6442
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11525 razy
Otrzymał podziękowanie: 11988 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 15 gru 2015, 13:03

abcd pisze :
Jeśli mąż ginie to i jej nie będzie słodko więc w pierwszej kolejności trzeba przekazać swoją „shakti” ( energii życiodajnej) aby ocalić męża. Mówiliśmy już, że kobieta jest łódką ,a mężczyzna tym , który siedzi za wiosłami i tu ona jest tą podtrzymującą łódką Ona jest jego ochroną na poziomie cielesnym.


a co jeśli to kobieta zginie ?

Co znaczy „działać po kobiecemu” ? To oznacza całym swoim wyglądem przejawiać piękno – zarówno piękno zewnętrzne jak i wewnętrzne. Nie powinna to być wydmuszka w ładnym opakowaniu ani też jakaś „niechluja” z pięknym światem wewnętrznym.

Niestety poważny procent młodych kobiet tak właśnie wyglada :(

Ale dla mężczyzn ważnym jest zobaczenie piękna, widzieć obok siebie słoneczko, które jaskrawo świeci.


To jest bardzo wazna informacja ,ponieważ panowie są wzrokowcami :D

Drogie kobiety – mężczyźni ubóstwiają nasze uśmiechy! Dla nich gotowi są na heroiczne postępki i dokonania, gotowi są być dla nas najbardziej szlachetni, najbardziej szczodrzy, najbardziej męscy, o ile nie będziemy rozmawiać z nimi w tonie pretensji i niezadowolenia lecz ze szczerym uśmiechem i czułością w głosie!


Obrazek

To oznacza być tętniącą życiem i pełną energii. Kobiety często sądzą, że mężczyźni – szczególnie ci w zaawansowanym wieku – ciągną do młodszych dziewcząt. To wcale nie tak! Mężczyzn pociągają dziewczyny „energetyczne”! Jeśli masz lat 50 i potrafisz być pełną życia i energii to mężczyzna nigdzie od ciebie nie pójdzie!


no to mam szansę :D

Często postępują tak jak mężczyźni, pracują jak konie,


czyli muszę koniecznie zmienić pracę :D

Bądźcie Kobiece, rozwijajcie się, chrońcie harmonię wewnątrz was a wtedy szczęście, radość i miłość staną się waszymi wiecznymi towarzyszkami!


Dostosuję się do rady ;)

Dziękuję ci abcd - mężczyzno ,za wspaniałe artykuły o kobietach i za założenie tego pięknego tematu .
W podziękowaniach daję ci trochę mojej kobiecej energii w postaci skromnego serduszka :)
Obrazek
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 15 gru 2015, 18:08

Dzięki za dobre słowo i serce. :)


Moim zdanie to powinno się znaleźć również w "świadomme niszczenie Słowiańszczyzny":

indianchinook pisze:Słowianie . Wartości Kobiet.

Obrazek

Słowianie . Wartości Kobiet.
Mądrość, wiedza, moc, siła, urok, dusza, piękno i uczucia naszych słowiańskich kobiet były nieocenione, dawały naszym słowiańskim mężczyzną miłość, ochronę , otaczały opieką, uczuciami, dając siłę, natchnienie , sławę i chwałę czyniąc ich niezwyciężonymi. A przede wszystkim tworzyły i zradzały rodzinę.

Dlatego od wieków nasze boginie słowiańskie były prześladowane i niszczone.

„chrześcijańskie ludobójstwo

.Hierarchowie przyjęli w zestaw zasad dotyczących rodziny punkt o wykorzenieniu i zniszczeniu zasad Wedysjkiej nauki o rodzeniu i wychowywaniu dzieci , prześladowania Wiedźm (Wiedujuszczaja- czyli wiedząca Matka ) , ogłoszenia ich służkami szatana i postarali się je wszystkie zgładzić. Bez tej wiedzy ruskie ( słowiańskie ) kobiety nie rodzą już pełnowartościowych dzieci ( słowiańskich) . Czy to można nazwać planowanym ludobójstwem ? Dziś 17 % ( materiał sprzed kilkunastu lat- więc dziś dziś może jeszcze mniej !)


( demograficzny próg urodzeń danego narodu, poniżej którego nie można przekroczyć ??)



.a uczeni wiedzą, że próg 18 % powoduje, że następują nieodwracalne procesy i społeczeństwo wyradza się i umiera. Kto zaczął zabijać Wiedźmy ? Chrześcijanie. Jeśli oni nazywają czarownicą tą, która jest po prostu Matką-mędrcem, czyli taka, która zna wszystkie tajemnice jak urodzić doskonałe potomstwo .
Było tak, dziewczynka wychowywała się od maleńkości nazywali ją Niewiastą, czyli taką która uczyła się jak być dobrą żoną i doskonałą matką. Później nazywaną ją Wiastą, gdy już nauczyła się wszystkiego. Następny stopień doskonałości określano mianem Wiedunia – tak która znała siebie ( Ja-Wieduszczaja) , czyli wie wszystko o prawidłowym zaistnieniu rodziny , a Wiedźma to ta , która już rodziła dobre dzieci – zdrowe, silne , mądre, tą nazywano Wiedźmą. ( Wiedze –ma)
U nas istnieje taka nauka, a chrześcijanie wszystko to niszczyli, całą to wiedzę , a Matki zabijali . ( aby nie było ciągłości wiedzy, jej przekazywania, a zatem możliwość ingerencji w naród i wyradzanie go) Czy oni uczyli jak dobrze rodzić ? – nic podobnego !!! Oni tylko sławę swojemu judajskiemu Bożkowi, a niczego dobrego nie uczyli. To co oni mogą wnieść dobrego ? – wszystko o czym mówiłem jest zakazane, czy to jest ludobójstwo ? naturalnie, że to również jest
.”
Fragment jednego z obszernych wykładów z Rosji na temat dziejów przeszłych mających skutek dziś.

Mimo tych wszystkich cierpień, inkwizycji, prześladowań, wojen, okupacji i dzisiejszego uciemiężenia przetrwaliśmy i żyjemy i teraz się odradzamy !
A nasze słowiańskie kobiety nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa
.. i na pewno przyczynią się do odrodzenia piękna chwały i sławy Słowian !!! ..”Natchnionego życia Słowian” !

Obrazek

https://www.youtube.com/watch?v=e3NmTK8XA_c
https://indianchinook.wordpress.com/201 ... ci-kobiet/
1 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 17 gru 2015, 16:54

indianchinook pisze:Wzajemna wymiana energii.

Obrazek

Wzajemna wymiana energii.

Pytanie o ” etykę ” – skąd wziąć prawidłowe zasady relacji mężczyzny i kobiety ? Jak czynić to prawidłowo ?
Wszystko oparte jest na relacjach seksualnych i trzeba znaleźć racjonalne sedno tych lub innych zasad dlaczego postępujemy właśnie tak albo inaczej .
– we wszystkim powinno istnieć racjonalne sedno . Jeśli tego nie ma to jaki sens się tego trzymać ?
We wszystkim jest jakiś sens – w tym wypadku trzeba znać układ punktów energetycznych Na przykład to są ręce , tu nogi , głowa , itd.
U kobiet jaki punkt całujemy ? No i wszystko jasne
Bez wiedzy o anatomii człowieka – bez wiedzy o energetyce, bez umiejętności rozpoznawania wpływu ciężko będzie uporządkować sprawy ” etyki”- czyli wiedzy jak traktować kobietę , jak się z nią obchodzić , jak postępować , – wszystko jest na tym właśnie oparte.
Dlaczego gdy proszą mężczyznę do tańca to jak według etyki mężczyzna powinien trzymać ręce ? Kto pamięta ? o właśnie – powinien się ochronić . Jeśli nie chce żeby go tam wyssała do cna z energii to zewnętrzną stronę lewej ręki kładzie na lędźwie – wszystkim mężczyznom tak się zaleca , a dlaczego ? Kobiety wysysają to miejsce . I żeby ochronić to centrum
a druga ręką zaprasza do tańca .
Jeszcze gdzieniegdzie stare tańce tak się odbywają. A dziś jak wyglądają współczesne tańce
????
A pamiętacie jak wszelcy wodzowie – jedna ręka za plecami a druga o tak – i chodzą po trybunie albo jak Lenin trzymał ” jogiczne pięści ” . Wszystko to jest związane z energetyką . Wiecie ,że istnieją mudry -gesty rąk . Czyli – jak się złoży palce – tak i popłynie energia . Wszystko jest na tym oparte .
Wzajemna wymiana energii.
Jeśli się nie zna tych spraw to nie uda się uporządkować tego .
No a kogo trzeba puszczać przodem gdy się wchodzi na przykład
albo do domu .. jak jest poprawnie ?
Trzeba wiedzieć dokąd , bo jeśli na przykład na minowe pole to jedna sprawa- jeśli do ciemnego pomieszczenia to też podobnie
Jeśli chcesz pomóc kobiecie – zatroszczyć się o nią to oczywiście wtedy puszczasz ją przodem – jeśli ma tam niebezpieczeństwa znów trzeba znaleźć racjonalne uzasadnienie .

Na przykład po której stronie mężczyzny powinna znajdować się kobieta ?
Tu to samo – którą ręką mężczyźni oddają energię kobietom ? Prawą .
Prawa reka daje energię, lewa pobiera energię.
Powinieneś kobietę zasilać więc powinna iść po twojej prawej stronie .
Ona przyjmuje lewą – powinna żyć twoją energią jeśli to jest twoja żona ,zatem przystoi jej być u twojej prawicy – wtedy ty ją zasilasz Z lewej strony ona nic nie zyska – tylko ciebie będzie podtrzymywać bo jej prawa ręka też oddaje, a lewa jest przyjmująca.
To w takich sytuacjach można pomagać ? No jeśli mąż jest wykończony i padnięty to idź po lewej i będziesz go wspierać
-żeby dowlókł się domu
a jeśli chcesz zgodnie z etyką , jak przystoi prawdziwej kobiecie to chodź po jego prawej stronie .

A jak z obrączkami ?
tak samo – jeśli jest to związek to u mężczyzny na prawej, a u kobiety na lewej – to jest więź. powinniśmy je wspomagać ,.,,, związuje się kwiatuszkiem, – w różnych tradycjach – albo pierścionkami ,

. wtedy są małżeństwem, a jeśli zakładasz na drugą rękę to znaczy,że straciłaś męża.
Trzeba szukać racjonalnego wyjaśnienia -po co się to czyni.
A współcześnie wszystko jest odwrotnie – mężatki noszą na prawej ręce.
I ciekawe z kim się one związują ? Na pewno nie z mężem.
Oto i kombinacje małżeńskie (MAŁO- żeństwo! – U Słowian są Związki Rodzinne to różnica ogromna) ) . Dobrej rzeczy nie nazwie nikt ” brakiem ” (małżeństwem) .
Oczywiście – każdy metal i dowolny minerał jest łącznikiem- zależy z jakimi energiami chcecie pracować ,no a jeśli chce się zmieniać to jaką energie ?
Do tego trzeba znów znać chiromancję – tam jest powiedziane , który palec z którą jest związany planetą – z jakim organem jest związany. Dawniej każdy kto miał trochę wiedzy to miewał pierścienie na palcach.
Pamiętacie Kniaziów , Bojarów – a do tego z takimi wielkimi na każdym palcu i to po kilka sztuk – i po co to ? -robili tak żeby było ładnie ? – no my nosimy ale nie wiemy dlaczego .
No faktycznie – tak jak małpki , trzeba nosić ale nie wiemy gdzie i co w wyniku tego się stanie -lecz gdy człowiek wie jakie kanały energetyczne idą przez każdy palce to może energetyzować ten lub inny kanał – raz ten raz tamten.

Prawa ręka jako dająca a lewa jako biorąca , zależy czego chce czy dawać czy brać.
Prawe zawsze dają . Energetyka jest jakby całością . Tak naprawdę powinniśmy być oburęczni . U wojowników szkoliło się tak ,żeby mogli oni zarówno lewą jak i prawą walczyć jednakowo.
Wtedy prawa i lewa półkula mózgowa pracują synchronicznie .
A jeśli któreś dominuje to oznacza już kalectwo . Już z głową nie za bardzo. To samo z kobietami bo kobiety mają też lewą rękę biorącą a prawą dającą -czyli mężczyzna daje a kobieta przyjmuje a kobieta daje i mężczyzna przyjmuje i wtedy energia się tak zapętla czyli jak kobieta wyszywa
.. tak wtedy ręce jednakowo pracują . – a wtedy i mózg rozwija się prawidłowo. Do tego trzeba przyuczać od dzieciństwa ? Oczywiście .
Od najwcześniejszego dzieciństwa. Gdy się rozwija u dzieci sprawność manualną -tak aby palce były zwinne to i mózg się rozwija prawidłowo .

Słowiańsko Aryjskie Wedy Fragment wykładu „Jak Stworzyć Idealny system społeczny ” Temat : O Kobiecej mocy i kobiecych wartościach.
https://indianchinook.wordpress.com/201 ... a-energii/
1 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 18 gru 2015, 07:27

indianchinook pisze:Główne Obowiązki Męża i Żony.

Główne Obowiązki Męża i Żony.

Zaczniemy od Obowiązków Żony


Pierwszy Obowiązek Żony, to „W trudzie być sługą”. Wiele kobiet zapewne powie, dlaczego to trzeba służyć mężowi? W Wedach żona porównywana jest z łódką, a mąż porównywany jest z tym, kto siedzi przy wiosłach. Zadanie żony, to podtrzymywanie męża „w tym przyczynowym, życiowym oceanie” – (materia przyczynowa Karob, odsyłam do treści pod tytułem „Materia Przyczynowa”). A zadaniem męża jest „machanie wiosłami” i dotarcie do brzegu, czyli doskonałości. Dotrze mąż do brzegu tj. do Doskonałości, to wtedy również dotrze do niej „łódka”. Zrozumiałe? – To jest podstawowe zadanie kobiety, tj. Służyć Swojemu Mężowi – Podtrzymywać Go, dlatego po pierwsze: „W trudzie sługa”. Ona zabiera część materialnych bogactw dla siebie, a mąż powinien osiągnąć Duchową Doskonałość, aby „ciągnąć” ją za sobą. Mąż jest nauczycielem, dla żony – „Gdzie igła, tam i nitka, gdzie mąż, tam i żona”. Mąż – Igła, Żona – Nitka.

Czyli po pierwsze: „W trudzie, sługa”.

Po drugie: „Opiekuńcza jak Mama”. Co to oznacza. Tak jak mama, bez żadnych osobistych, egoistycznych celów, odnosi się do swojego dziecka, tak samo i żona powinna odnosić się jak „dobra mama” do swojego męża. Nie takie zwykłe macierzyńskie relacje, ale jak „Mama, bez żadnych samolubnych celów – służy”. A dziś żona mówi: – „Acha, przyniesiesz mi wypłatę, to ja tobie portki zeszyję” – nie takie powinny być relacje. Jeżeli mąż będzie widział, że jego żona rzeczywiście jak „mama o niego dba”, bez żadnych samolubnych celów i niczego nie pragnie w zamian, to on tak samo będzie się do niej odnosił – Prawda? A jeśli zobaczy, że żona taka „szczwana” i tylko myśli egoistycznie o sobie, to jak on będzie się do niej odnosił? – Odpowiednio. Rodzina się wtedy rozleci, jeżeli wy nie będziecie odnosić się do niego jak „Mama do Swojego Dziecka” – tj. „bez egoistyczne służenie” – To Jasne? Tak jak wy będziecie, się do niego odnosiły, tak i on będzie się odnosił do was.

Po trzecie: „Wytrwała jak Ziemia”. Ludzie nad Ziemią się wyżywają, a Ona to wszystko „dzierży”- wytrzymuje, jak „Dobra, Kochająca Mama”. I tak, wszystkie życiowe niepowodzenia, cierpienia, kobieta powinna znosić wytrwale jak Ziemia. Wytrzymać powinna wszystko – to jest jej lekcja. Jeżeli ona wszystkie cierpienia wytrzyma, to wtedy one się „rozkładają”, a kobieta zyskuje siły. Powinna przejawiać cierpliwość. To jest wcielenie, dzięki któremu możecie te umiejętności „wytrenować” – „Jest To Kobieca Droga, tego Wcielenia” – mówię tak w dużym skrócie.

Po czwarte: „Zachować Urodę Łady” – co to oznacza? Ona powinna być dla męża atrakcyjna. Zawsze i w jakiejkolwiek sytuacji. Lecz jeśli mąż widzi, że jego żona chodzi po domu w łachmanach, starych szmatach, brzydkich, niepociągających, a jak idą w gości to ona się ładnie ubiera, przystraja i ładnie zachowuje to mąż myśli: – „Ale ona złośliwa, dla mnie to robi, czy dla sąsiada?”. Jak on będzie się do niej odnosił? – Odpowiednio. Żona powinna dla męża śpiewać, dla męża się ubierać, dla męża przyozdabiać się, dla męża tańczyć – wszystko dla Męża. Jeśli mąż będzie widział, że ona rzeczywiście dla niego to wszystko robi, to będzie wtedy odpowiednio odnosił się do niej. Dziś jak kobiety idą do pracy to ładnie się ubierają, przyozdabiają, a w domu
To nieprawidłowe podejście.

Po piąte: „W rozmowach powinna być Mędrcem” – ona powinna być Wiedunią, taką, która Wie. Jeśli ona jest głupia, pusta to mąż powie: – „A o czym z moją żoną rozmawiać?, ona w ogóle niczym się nie interesuje. Chyba poszukam sobie innej i z nią normalnie porozmawiam”. Bez „żeńskiej mądrości” rodzina również się rozpadnie. Jeśli ona nie ma tej mądrości, to po pierwsze mąż będzie znudzony, a po drugie kobieta będzie nieprawidłowo postępowała w swoim życiu. Pamiętacie, jak mówiliśmy, że ona powinna być najpierw Wiestą, potem Wiedunią, a na końcu Wiedźmą. Ona powinna władać sześćdziesięcioma czterema sztukami, których ją nauczano – Kamasutra. Wtedy taka żona jest złotem. Ona nie powinna być głupia – Rozumiecie? Ona powinna być mądra. A mądrość pozwoli jej ochronić rodzinę. A głupota, zwłaszcza jeżeli będzie popełniać błędy, zniszczy rodzinę, dlatego, że Kobieta Jest Opiekunką Rodziny. Siła Rodziny zależy od Kobiety, a nie od mężczyzny. Myślę, że kobiety się z tym zgadzają.

Po szóste: – „Stać się Wiedźmą” – co to oznacza?. Jeśli ona nie potrafi wcielić pełnowartościowego potomstwa, to po co komu taka żona? – Prawda? – Tak. Dlatego, że mąż bierze żonę tylko po to, żeby wypełnić „Dług przed Rodem”. Jemu dali ciało i teraz on powinien wcielić swoich krewnych – oddać im dług. Jeśli on tego nie wypełni, to kto go później wcieli? Dlatego podstawowy obowiązek kobiety to – Wcielać Krewnych Męża, chociaż to również jej krewni. Dlatego ona powinna władać tą nauką. Stać się Wiedźmą. Zrozumiałe, czy też nie do końca? – Wiedźma, to Wiedząca Matka, która wie jak urodzić pełnowartościowe dzieci, wcielić Bogów ze Swojego Rodu – Dosłownie. Nie jakiegoś tam Smerda-Prostego Człowieka, którzy również należą do Naszego Rodu, Wiesta – Gospodarza, Witezia – Rycerza, Wojownika. Wielu jest niegodziwców w Naszym Rodzie, krewnych ze złą karmą, którzy mogą urodzić się jako kaleki – Prawda? Dlatego też, Żona powinna władać nauką jak wcielić zdrowe potomstwo. Ona powinna to wiedzieć. To bardzo złożona nauka. – A gdzie można się tego nauczyć? – W Kaszunach
http://www.koshuny.nm.ru/book.htm

Obowiązki Męża wobec Żony


Pierwszy Obowiązek: – „Utrzymywać” – to zrozumiałe? – Tak. Żona nie powinna pracować na jakiegoś tam „stryjka”. Ona powinna trudzić się dla rodziny. A mąż powinien ją utrzymywać. To jest zrozumiałe? Inaczej szczęścia rodzinnego nie będzie.

Drugi Obowiązek: – „Nauczać” – On powinien być dla żony nauczycielem.

Trzeci Obowiązek: – „Przyozdabiać – Kupować jej rozmaite Ubrania, Klejnoty” – Ona powinna być atrakcyjna. To jego obowiązek – Kupować jej ubrania, klejnoty i różne ozdoby.

Czwarty Obowiązek: – „Mówić Komplementy” – czyli piękne słowa, ponieważ kobieta „kocha uszami” – mężczyzna „kocha oczami”, a kobieta uszami. Dlatego on jest zobowiązany mówić jej piękne słowa, a ona jest zobowiązana pięknie wyglądać dla niego.

Podstawowy obowiązek męża to nauczać żonę.

Jest takie powiedzenie: – „Bij żonę młotem – ona stanie się złotem” - rozumiecie jakim młotem
https://indianchinook.wordpress.com/201 ... za-i-zony/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 18 gru 2015, 08:04

indianchinook pisze:Filary życia rodzinnego.

Obrazek

Filary życia rodzinnego.

Rodzinny Związek zaczynał się od Swatania i Wesela. A Wesele zaczynało się, na ogół (jak prawidłowo), na święto Lubomira (Любовь мир) i przechodziło z zachowaniem obliczonych zasad, zwyczajów i obrzędów. Rozjaśnieniu wszystkiego tego można by poświęcić cały oddzielny referat.
Rankiem drugiego dnia młodzi małżonkowie szli do kuchni i piekli osiem blinów z różnym nadzieniem dla swoich Rodziców. Wyprodukowawszy bliny młody małżonek podawał cztery bliny Rodzicom swojej małżonki, a jego żona – Rodzicom męża. Tym obrzędem młodzi okazywali szacunek Rodzicom swoim nawzajem i proponowali im przejść przez Imienną próbę Rodu, jak tego wymagało stare Rodowe Prawo, ustalone w głębokiej (odległej) starożytności przez mądrego Kapłana Biełowodja Lubomira, wiernego pracownika Boga Swaroga. Sedno imiennej próby sprowadzało się do następującego. Każdy z Rodziców młodych małżonków, zamknąwszy oko i skosztowawszy blina nadziewanego powinien był poprawnie odpowiedzieć, blin z jakim nadzieniem mu przypadł w udziale?

Jeżeli Rodzic prawidłowo (poprawnie) odgadł zawartość blina, młodzi małżonkowie kłaniali się mu w pas i mówili: « Dziecię nasze na waszą cześć będzie nazwane, waszym Imieniem ». Jeżeli zaś, któryś z Rodziców nie odgadł smaku zawartości blina, to młodzi ludzie serdecznie kłaniali się mu i podobnie: « Dziecię nasze na waszą cześć Kapłani Bogów nazwą Imieniem naszego Starego Przodka ». Rodzice, nie odgadując nadzienia blina, powinni podarować jakiekolwiek zwierzę dla gospodarstwa domowego, ponieważ wierzono, że kiedy zjawią się u młodych małżonków dzieci, one będą stronić od (bać się, unikać) swoich bliskich dziadków i babek.

Jeżeli wszyscy Rodzice zgadywali nadzienie, to dzieci namaszczali takim obrazem (w ten sposób): pierwszego syna – na cześć Boga-Pokrewnego (Opiekuna) Rodu młodego małżonka,dlatego pierwszego syna i nazywali Pierworodnym; drugiego – na cześć Rodzonego Ojca męża;trzeciego – na cześć Rodzonego Ojca żony; czwartego – na cześć Наречённого Ojca męża;piątego – na cześć Narieczonnogo Ojca żony.
Kiedy rodziła się dziewczynka, to dzieci namaszczali następującym obrazem: pierwszą córkę -na cześć Bogini – Opiekunki Rodu młodej małżonki; drugą – dla uczczenia rodzonej matki żony; trzecią częścią – dla uczczenia rodzonej matki męża; czwartą – na cześć Narieczonnoj Matce żony; piątą – na cześć Narieczonnoj Matce męża.

Według Rodowego Prawa Lubomira każda rodzina powinna była posiadać minimum 9 dzieci, a za pełną rodzinę jest uważana tylko ta, w której jest Potomkowy (od potomstwa) Krąg, tj. 16 dzieci. Wszystkim późniejszym dzieciom imiona dawał Ojciec maleństwa. Nigdy nie dawało się maleństwu Imienia na cześć Członka Rodziny, który umarł na chorobę w młodym wieku, tj. uważano, że maleństwo z takim imieniem długo nie pożyje.
Jeśli maleństwo otrzymywało Imię dziadka albo babci, tj. starszych Członków Rodziny, gdy zgadł nadzienie, to dziadek przygotowywał wnukowi zbroję i dwa miecze na dzień Pełnoletności, a także narzędzie do jego przyszłego zawodu, które on powinien był wziąć od Ojca. Babcia wnuczce przygotowywała nadane: białą pościel, ozdoby, ubrania, sprzęty kuchenne, a także wnuczce pozostawiała cały posag, który w swoim czasie otrzymała. To zaś najbardziej przygotowywali Наречённые (посаженые) Rodzice/ów młodych małżonków dla wnuków i wnuczek, nazwanych na ich cześć.
Urodzenie maleństwa u Prawosławnych Staroobrzędowców dokonywało się z zachowaniem pewnych (ustalonych) Obrzędów i Rytuałów Starej Wiary.

Troszczyć się o przyszłość maleństwa w Rodach Wielkiej Rasy zaczynano na długo przed jego pojawieniem się na Boży świat.
Ciężarną kobietę wszelkimi sposobami broniono i chroniono przed różnymi niebezpieczeństwami, tak jawnych, jak i nawnych (od Nawi). Dla tego dnia (po dziś dzień) kobieta opasa się pasem troskliwym (opiekuńczym) i kochającego małżonka, nocą ukrywała go peleryną albo płaszczem, ażeby « męska siła » ochraniała ją i dziecię w brzuchu, w czasie snu.

Zamężna kobieta z umiłowanego Rodu Wielkiej Rasy rodziła maleństwo w dużej chrzcielnicy (Noc Kupały – Купала), zrobionej z dębu albo brzozy, w wodzie, gdyż, przechodząc z wewnątrzpłodowego środowiska wodnego w wody świata zewnętrznego, dziecię czuje siebie bardziej spokojnie i komfortowo. Żeby matce lżej rodzić dziecię, chrzcielnicę umieszczali w dobrze przygotowanej (napalonej ?) kąpieli (czy bani, łaźni ?), żeby Święty Ogień i Банник zawsze mogli przyjść jej na pomoc. W łaźni rodzącej rozplatały/-ano włosy, w narożnikach bani stawiały/-ano otwarte skrzynie, ale rzecz najważniejsza w tym Starodawnym Obrzędzie, że rodzące się dziecię przyjmował jego Rodzony Ojciec.
Ten Obrzęd jest, w istocie, końcowym aktem zrodzenia nowego człowieka – od jego poczęcia w Miłości i do jego urodzenia. Stary Obrzęd, kiedy bóg-Stwórca (Ojciec) otrzymywał piękny kwiat stworzonego nowego życia (Dziecię), wyrosło z jego nasienia w żyznej glebie(Matka). Nie w tym ta trójjedność przyrody?

Urodzenie, jak i śmierć, jest przejściem przez niewidoczną granicę, dzielącą Światy Jawy i Nawi,dlatego, dopóki maleństwo nie ukończy 1 roku, jego mogli widzieć tylko Rodzice i Kapłani Starej Wiary, a także jego rodzeni dziadkowie i babcie. Maleństwo do ukończenia jednego roku znajduje się pod ochroną kochającego Ojca i kochającej Matki, i Bogów – pokrewnych (opiekunów) dwóch rodzinnych Rodów, a także Wyższego Boga-Roda Niebieskiego.
Od najwcześniejszych lat wszystkie dzieci z Rodów Wielkiej Rasy i Potomkowie Rodu Niebieskiego postępowali zgodnie z Niebieskimi Prawami Roda-Porodzicach: w szczerej Miłości do swojego starego rodu-plemienia, w szacunku dla swojej Rodzonej pierwotnej Wiary, Dziedzictwa (dziejów, historii), oryginalnej kultury i Tradycji narodowej, w szacunku do starszych i w trosce o młodszych, jak tego wymagają Stare Prawa Rodu i Patriarchalny życiowy układ.

Harmonijny rozwój swastyczny [swastyka jest zobrazowaniem wyglądu naszej galaktyki] (tj.składającej się z czterech części) systemu człowieka (Ciało, Dusza, Duch, Sumienie) zawsze kształtuje się dwoma Wielkimi Zasadami, którymi jest niezmienna zestawiająca Stare Prawa Rodu: « święcie czcić Bogów i Przodków swoich, Zawsze Żyć wg Sumienia i w harmonii z Przyrodą », a uczucie Miłości tylko życzliwie sprzyja temu.
Znajomość maleństwa Rasy z Obrazowymi symbolami swojego Rodu i Wiary zaczyna się w dzieciństwie (młodości) z obrazowanych znaków i ornamentów, zobrazowanych na podstawce (półce ?) albo kołysce, od drewnianych i glinianych zabawek, w których żyją Stare Obrazy i Podania. Oswojenie dzieci do Pierwotnej Wiary Przodków, do opanowania nawyków twórczej Pracy odbywa się w wieku od 3 do 7 lat, gdyż w tym wieku u wszystkich dzieci z Rodów Wielkiej Rasy bardzo silnie rozwinięte jest wspólne (od wspólnoty) myślenie. Dzieci poznają otaczający
Świat i opanowują nawyki twórczej Pracy za pomocą naśladowania starszego pokolenia, a także przyjmują wiele od swoich rówieśników z innych Rodów. Dla dzieci to szczególna, zajmująca forma przejścia w rzeczywiste życie, gdzie oni starają się być podobni do swoich starszych braci
i sióstr, Rodziców, Dziadków.

Najpierw dzieci w najwcześniejszym wieku grają razem, następnie, w sześcioletnim wieku, chłopcy zaczynają urządzać swoje militarne gry, a dziewczynki – swoje, ale przy tym, u nich zachowują się wspólne gry, w które oni grają od dzieciństwa.
W Sławiańskich i Aryjskich Rodach małych dzieci do 12 lat nie rozdzielano według płci i nazywano je wszystkie jednakowo – Dziecię. Każdego chłopca i każdą dziewczynkę niezmiennie wychowywali w szacunku dla płci odmiennej. Dzieci ubierali w koszule, uszyte nie z nowego płótna, a koniecznie z ubrania rodziców. Koszula chłopcu szyto z koszuli Ojca, a koszulę dziewczynki – z koszuli Matki, to związane z potężną obrzędową rodzicielską siłą, która ochrania dorastające pokolenie i pomaga wykonywać Lekcje, które dają Rodzice i Kapłani Starej Wiary.

Zaczynając od 7-9 lat, dzieci uczą się wszystkich pierwotnych podstaw Ingliizma i ogólnie alfabetu (cztery wyglądy pisma Rasy), счёту i obliczania, pisma, jestestwa wiedzy, tj. wiedzy, tłumaczącej Boskie, Naturalne i ludzkie początki życia na Midgard-Ziemi.
Wychowaniem dzieci Wielkiej Rasy, zarówno Duchowym, jak i Fizycznym, u Prawosławnych Starowierow-Inglingow, zajmują się tylko mężczyźni, głowy Sławiano-Arijskich Rodów i Rodzinnych Związków, tj. Ojcowie i Dziadkowie. Przeznaczenie wszystkich Sławiańskich i Aryjskich matek, otaczać dzieci łaską, troską, miłością i uwagą, ale one nie powinny przyzwalać zachciankom dzieci, gdyż tym oni mogą zmarnować czystą Duszę i światłego Ducha maleństwa,któremu zaczną przyzwalać. W odniesieniu do wychowania dzieci Prawo Rita głosi: « nie wykorzystujcie w wychowaniu dzieci negatywnych form i obrazów. Nie zabraniać, a rozjaśniać (wyjaśniać)! »

Na trzeci dzień po urodzeniu każde maleństwo otrzymuje swoje pierwsze Pierwotne Imię, prawidłowo zgodnie ze starym Rodowym Prawem Lubomira. Kiedy zaś dzieci, z Sławiańskich i Aryjskich Rodów, kończą 12 lat (108 miesięcy) i one osiągają wzrost 7 пядей w czoło (124 cm),dla dzieci Wielkiej Rasy zaczyna się nowy etap w ich życiu. Wszystkie dorastające pokolenia przechodzą przez Stare Obrzędy Pełnoletności i Obrzęd Nadania Imienia, gdyż nasi przodkowie uważają imię za ważną część ludzkiej osobowości. Po przechodzeniu starych Obrzędów Starej wiary młodzieniec i dziewczyna są uważani za dorosłych, pełnoletnich, gotowych kontynuować tradycje swoich starych Rodów.
Jeśli do przechodzenia Obrzędu Pełnoletności oni znajdują się pod pokrewieństwem(patronatem) i pełną opieką swoich Rodziców, którzy ponosili za nich całą odpowiedzialność to po Obrzędzie Pełnoletności, dorastające pokolenie ponosi pełną odpowiedzialność za wszystkie swoje popełnione działania, słowa i postępowania, jak i nałożone człowiekowi dorosłemu.

Młodzieńcy mając 12 lat otrzymywali po dwa miecze – to oznaczało, że w ciągu 9 lat oni powinni doskonale opanować bojowe techniki władania mieczami i stać się wojownikami, Bogami- Obrońcami swojego Rodu, swojej Starej Wiary i swojej ziemi Ojczystej, bez względu na wybraną Drogę i Kastową przynależność.

http://gifakt.ru/archives/index/slavyan ... niya-roda/

Tłumaczenie Norbert K.
https://indianchinook.wordpress.com/201 ... odzinnego/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15575
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29127 razy
Otrzymał podziękowanie: 23435 razy

Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 30 kwie 2016, 23:42

Źródłem ciepła jest kobieta. Jej miłość i oddanie, połączone z intelektem mężczyzny- jej serce połączone z głową mężczyzny mogą uczynić cud...
poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Ostatnio czytelniczka sygnująca swoje wpisy małą literką "k." wpisała wspaniały cytat: "Szczęście jest jak motyl. Im bardziej za nim gonisz, tym bardziej ci się wymyka. Lecz jeśli zwrócisz swą uwagę ku innym rzeczom, przyfrunie i delikatnie usiądzie ci na ramieniu." http://michalxl600.blogspot.com/2016/04 ... sliwa.html
Było też w naszych dyskusjach o zakładaniu masek w codzienności- niniejszy tekst poszerza tamte rozważania i jakoś według mnie zaplata się z fragmentem wiersza jaki podała "k.". Na innym portalu znalazłem te teksty, które gdzieś tam hen, hen - dawno, dawno temu były dla mnie bardzo ważne. Dziś mam lekki dystans do tej postaci (Osho)- być może muszę mu się jeszcze raz wnikliwie przyjrzeć. Nie zmienia to faktu, że są jego wypowiedzi, które akceptuję w całości. Oto jedna z nich skopiowany z tego miejsca http://foof.most.org.pl/g_teksty/po_blisk.htm


Potrzeba bliskości

Każdy obawia się bliskości, bez względu na to, czy jest tego świadomy, czy nie. Bliskość oznacza odkrycie się przed obcym. Wszyscy jesteśmy sobie obcy: nikt nie zna nikogo. Jesteśmy obcy nawet sobie samym, gdyż tak naprawdę nie wiemy kim jesteśmy.
Bliskość, zbliżenie się do kogoś obcego oznacza, że musisz odrzucić wszystkie mechanizmy obronne; tylko wtedy owa bliskość jest możliwa. Ale powstaje lęk, że gdy przestaniesz się "bronić"; gdy zrzucisz wszystkie maski jakie nosisz... kto wie, co zrobi z tobą ten obcy, ta druga osoba?
Wszyscy ukrywamy tysiące rzeczy - nie tylko przed innymi, ale nawet przed samymi sobą - gdyż byliśmy wychowani w chorym społeczeństwie, które narzuciło nam tysiące zahamowań, tysiące zakazów, nakazów, tabu. Stąd lęk przed obcym, bez względu na to, czy żyjesz z tą osobą dziesięć, dwadzieścia, czy trzydzieści lat - owa obcość nigdy nie znika. I czujesz się lepiej, gdy zachowujesz trochę dystansu i masz w zanadrzu swoje mechanizmy obronne, gdyż ktoś może wykorzystać twoją słabość, twoją podatność na zranienie. Tak, każdy, dosłownie każdy obawia się bliskości.
Ten problem staje się znacznie bardziej poważny, gdyż każdy PRAGNIE bliskości. Każdy pragnie bliskości, gdyż bez niej jesteś samotny we wszechświecie, żyjesz bez przyjaciela, bez ukochanej, bez kogokolwiek komu mógłbyś ufać, bez kogokolwiek przed kim mógłbyś odkryć swoje rany. A pamiętaj, że rany nie zabliźnią się, jeśli nie są odsłonięte. Gdy je zasłonisz, wypełnią się jedynie jeszcze większą ropą.
Bliskość jest podstawową potrzebą człowieka, więc każdy jej pragnie, ty też... ale jednocześnie pragniesz też, aby to ta DRUGA osoba się zbliżyła; aby się odsłoniła, odrzuciła swoje mechanizmy obronne, odkryła swoje rany, zerwała maski które nosi, odkryła swoją autentyczną osobowość, stanęła zupełnie "nago" przed tobą. A jednocześnie pragnąc bliskości, sam obawiasz się odrzucić swoje "obrony".
Jest to jeden z zasadniczych konfliktów pomiędzy przyjaciółmi, ukochanymi: nikt nie chce się odsłonić, stanąć w "nagości", zupełnie szczerze przed tym drugim. A oboje pragną bliskości...
Stąd, jeśli nie odrzucisz zahamowań i stłumień, którymi "obdarowali" cię twoi rodzice, twoje wychowanie, twoje społeczeństwo, twoja kultura i twoja religia, wtedy nigdy tak naprawdę nie zbliżysz się do nikogo. Ale to TY musisz przejąć inicjatywę, nie przerzucaj tego na tę drugą osobę.
Często, nawet gdy ktoś inny jest gotowy by obdarzyć cię swoją miłością... wtedy wycofujesz się. Pojawia się obawa: "tak, to piękne, ale jak długo będzie to trwać? Wcześniej, czy później będę musiał się odkryć". A miłość oznacza bliskość, miłość to dwie osoby zbliżające się do siebie, miłość to dwa ciała w jednej duszy. I pojawia się lęk, lęk o swoją duszę, swoje wnętrze... "przecież nie jestem doskonały, lepiej się ukryć, lepiej się nie odkrywać, niż narazić na odrzucenie"... I w ten sposób lęk przed odrzuceniem nie pozwala ci przyjąć miłości, nie pozwala ci zbliżyć się do innej osoby.
Co zatem robić? Pierwszy, podstawowy krok to akceptacja siebie samego, takiego jakim jesteś... odrzuć tradycję, która doprowadziła niemal cały świat do szaleństwa. Spójrz do wewnątrz i odrzuć wszystko, co zostało ci narzucone; wszystko co powoduje twój wstyd. Musisz zaakceptować swoja naturę, taką jaka jest, a nie taką jaka "powinna być". Nie nauczam żadnych "powinienem/nie powinienem". Wszystkie "powinienem/nie powinienem" to przyczyna choroby ludzkiego umysłu. Odrzuć wszystkie powinności bycia kimś ważnym, pobożnym, respektowanym... nie ma nic piękniejszego od bycia prostym i zwyczajnym, od bycia po prostu sobą. Możesz wyrażać siebie autentycznie i szczerze - stajesz się otwarty i ta otwartość pomoże innej osobie otworzyć się przed tobą. Twoja bezpretensjonalna, autentyczna prostota to zachęta dla bliskości, zaufania i otwartości ze strony drugiej osoby. Gdy znikają wszystkie "powinienem/nie powinienem", gdy nie musisz się już ukrywać i bać, wtedy pojawia się bliskość.
Kiedy pojawia się miłość, kiedy chcesz w nią głębiej wejść, powstaje następny problem. Wchodząc głębiej w miłość, tracisz swoje fałszywe "ja". I zaczynasz się bać, unikać głębi miłości, gdyż ta głębia jest jak śmierć. Zaczynasz tworzyć bariery między sobą a twoją ukochaną, gdyż kobieta wydaje się jak przepaść, przepaść przez którą możesz zostać wchłonięty. Powstałeś z kobiety, ona jest łonem, przepaścią... jeśli może dać ci życie, może dać ci też śmierć. Kobieta jest niebezpieczna, tajemnicza. Nie potrafisz żyć bez niej i jednocześnie nie potrafisz żyć z nią. Nie możesz się od niej oddalić, gdyż bez niej życie jest puste; nie możesz się do niej zupełnie zbliżyć, gdyż wtedy tracisz swoje "ja".
Ten konflikt jest typowy w każdej miłości. Zatem czynisz kompromisy: nie oddalasz się zbyt daleko, ale też nie zbliżasz się totalnie. Stoisz gdzieś w środku, balansując sobą... ale wtedy miłość nie może się pogłębić. Głębia miłości jest osiągalna tylko wtedy, gdy odrzucisz lęk i skoczysz z zamkniętymi oczami głową w przód.
Jest to niebezpieczne - miłość może zabić twoje ego, twoje "ja". Miłość to trucizna dla twojego fałszywego "ja". Miłość to życie dla ciebie prawdziwego, miłość to śmierć dla twojego ego. Musisz skoczyć. Musisz się zbliżyć i dosłownie rozpłynąć w kobiecie... ta bliskość to drzwi do boskości, do wieczności.
Kobieta ma podobny problem. Im bardziej zaczyna zbliżać się do mężczyzny, ten tym bardziej stara się od niej uciec i znajduje tysiące wymówek by się oddalić. Zatem kobieta musi czekać, a czekanie to następny problem: jeśli kobieta nie przejmuje inicjatywy, wygląda to na obojętność, a obojętność może zabić miłość. Nic nie jest bardziej zabójcze dla miłości niż obojętność. Nawet nienawiść jest lepsza, gdyż jest przynajmniej pewnym rodzajem relacji miedzy dwojgiem osób. Miłość może przetrwać nienawiść, ale nie znosi obojętności. I stąd kobieta ma trudności; jeśli przejmuje inicjatywę, mężczyzna ucieka, gdyż większość mężczyzn nie znosi kobiet, które podejmują inicjatywę. Mężczyzna czuje, że zbliża się przepaść, więc lepiej uciec, zanim będzie za późno. Tak właśnie powstają donżuani. Krążą od jednej kobiety do drugiej, wypełnieni lękiem, że przepaść może ich wchłonąć. Donżuani nie są prawdziwymi kochankami, choć na nich wyglądają - każdego dnia nowa kobieta. Donżuani to przestraszeni ludzie, obawiający się bliskości.
Zatem kobieta również stoi pośrodku; tak jak mężczyzna między lękiem przed przepaścią a pragnieniem bliskości, tak kobieta między przejęciem inicjatywy a obojętnością. Obie sytuacje są złe, to zwykłe kompromisy. A kompromisy nie pozwalają rozkwitnąć miłości. Kompromisy nie pozwalają niczemu rozkwitnąć. Kompromisy to kalkulacja, spryt... potrzebne w biznesie, ale nie mające nic wspólnego z miłością. Więc zaryzykuj, odrzuć bariery swojego ego i skocz... skocz w prawdziwą bliskość, skocz w prawdziwą miłość.
Na początku miłość ma barwę seksu. Jeśli jest płytka, pozostanie do tego seksu zredukowana; tak naprawdę to nie będzie żadna miłość. A bez miłości seks sprowadza życie do prymitywnego, wręcz obrzydliwego poziomu. Seks może być piękny, gdy towarzyszy mu miłość. Sam w sobie jest obrzydliwy. To tak jakby najpiękniejsze oczy najpiękniejszej kobiety wyjąć z oczodołów. Pozbawione ciała, nawet najpiękniejsze oczy są obrzydliwe.
Bliskość w stosunku do jednej kobiety lub mężczyzny jest dużo lepsza, niż mnogość relacji partnerskich. Może ta mnogość jest zabawna, ale powierzchowna - nigdy nie zdołasz rozwinąć się wewnętrznie. Miłość to nie sezonowy kwiatek, potrzeba jej wiele czasu by rozkwitła. Każdy mężczyzna ma w sobie pierwiastek kobiecości, każda kobieta ma w sobie pierwiastek męskości. Jedyny sposób, aby się o tej jedności przekonać, to bycie w głębokiej bliskości. Postaraj się bliskości rozkwitnąć tak bardzo, jak to tylko możliwe. Pozwól rozkwitnąć zaufaniu, odrzuć wszystkie bariery dzielące cię od drugiej osoby.
Według mnie, uduchowienie oznacza ciepło, miłość i bliskość. Źródłem ciepła jest kobieta. Jej miłość i oddanie, połączone z intelektem mężczyzny; jej serce połączone z głową mężczyzny, mogą uczynić cud...

Dzielcie się swoja miłością, swoimi sercami. Pragnę, aby kobieta i mężczyzna rozwijali się wspólnie, w głębokiej harmonii i poczuciu nieograniczonej bliskości. Tylko w ten sposób możemy zmienić świat.

http://michalxl600.blogspot.com/2016/04 ... -i_18.html
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 14 maja 2016, 23:10

Driada pisze:Rola Boskiej Kobiecości (Divine Feminine) w procesie transformacji świadomości – Cz.1
2 lata temu

Obrazek

Zastanówmy się z czym w dzisiejszych czasach kojarzy się nam kobiecość? Podejrzewam, że odpowiedź większości osób byłaby taka: z dużym biustem, okrągłymi biodrami, super sylwetką, długimi włosami, makijażem i obcasami. Niestety większość ludzi na Ziemi tak właśnie postrzega istotę kobiecości. Oczywiście cechy, które wyżej wymieniłam należą jak najbardziej do puli atrybutów kobiecych, jednak nie stanowią one istoty żeńskiej energii, a tym bardziej Boskiej Kobiecości, po angielsku Divine Feminine (pozwólcie, że w tekście stosować będę oba terminy zamiennie, gdyż forma angielska jest mi również bardzo bliska). Trzeba zaznaczyć, że termin „boska” nie ma w tym przypadku nic wspólnego z jakimkolwiek odniesieniem religijnym ani okultystycznym. Oznacza on po prostu nieskończony, ponadczasowy i uniwersalny wymiar źródłowej energii żeńskiej, która ogarnia cały wszechświat. To samo będzie odnosić się do terminu „Bogini”, jest to dla mnie skrótowa forma odnosząca się Boskiej Kobiecości. Adekwatnie stosować będę terminy odnoszące się do źródłowej energii męskiej.

Bliźniacze Płomienie

Obrazek

Zarówno mężczyźni jak i kobiety są fizycznym ucieleśnieniem energii swojej płci (Boga i Bogini), jednak posiadają w sobie także energię płci przeciwnej, dlatego aby lepiej się poznać i rozwijać swoje wewnętrzne cechy łączą się w pary. Będąc w parze my kobiety możemy uczyć mężczyzn czym jest Boska Kobiecość, natomiast mężczyźni uczą nas czym jest Boska Męskość (Divine Masculine). To sprawia, że budujemy między sobą wzajemny szacunek, miłość i harmonię. Oczywiście tak dzieje się w przypadku kiedy obie strony są tego w pełni świadome i energia pomiędzy nimi płynie nie zaburzona. Stanowią wtedy harmonijną pełnię, zarówno wewnątrz siebie (oba pierwiastki zrównoważone) jak i na zewnątrz (oba ciała połączone). Możemy mówić wtedy o tzw. Twin Flames, czyli Bliźniaczych Płomieniach, które stanowią jedność. Takie pary są w stanie przekazać odpowiedni wzorzec miłości pomiędzy kobietą i mężczyzną swoim dzieciom, które na jego podstawie będą zakładać własne szczęśliwe rodziny.

Utrata równowagi

Obrazek

Niestety obecnie Bogini została zepchnięta na samo dno ludzkiej świadomości, a Bóg i jego własności zostały skrajnie wypaczone (widać to głównie w wizerunku męskiego Boga rozmaitych religii – demiurga). To sprawiło, że odpowiedni wzorzec miłości i szacunku pomiędzy obiema energiami został zagubiony, a ludzkość stała się chora i nieszczęśliwa. Brak odpowiedniej równowagi i sprowadzenie Boskiej Kobiecości jedynie do rangi cech fizycznych i umiejętności rodzenia dzieci bardzo mocno zachwiało harmonią naszej planety. Zagubiono pojęcie czym naprawdę jest istota żeńskiej energii. Najpierw zaczęto ją demonizować (czasy inkwizycji, palenia czarownic), zmieniać (odseparowanie od natury, zakaz nauki, podporządkowanie się mężczyznom), poniżać (prostytucja, pornografia, uprzedmiotowienie) aż skutecznie zniewolono umysły kobiet i mężczyzn zabierając im pamięć o ich boskiej naturze. Nastąpiło całkowite przejęcie władzy przez energię męską, która z braku naturalnego równoważenia przez energię żeńską zaczęła dokonywać eskalacji swoich męskich atrybutów, co doprowadziło do szkodliwych następstw na całej planecie.

Boska Kobiecość, a kwestia Archontów

Obrazek

Chciałabym dodać, że podejmuję ten temat również ze względu na to, że Archonci (twórcy matrixa), których opisałam w cyklu artykułów pt. „Poradnik przebudzonego” boją się mocy Divine Feminine, ponieważ jej przebudzenie jest dla nich śmiertelnym zagrożeniem. Moc przebudzonej Bogini wiąże się przede wszystkim z energią Prawdziwej Miłości – dawania życia, akceptowania i kochania go bez względu na wszystko. Jej oddziaływanie oznaczałoby ostateczny koniec mentalnych pasożytów. Archonci podporządkowali sobie kobiety na Ziemi, ponieważ jak mówi często przywoływany przeze mnie George Kavassilas, aby zniewolić daną planetę trzeba zniewolić świadomość, która jest jej reprezentacją. Zdaniem gnostyków Duchem naszej planety jest Aeon Sofia, czyli sama Bogini Sofia zamieszkująca Pleromę (rdzeń naszej galaktyki). Z kolei jak mówi George, Sofia to reprezentacja Żeńskiej Energii Kreatora tego wszechświata, która wcieliła się w Matkę Ziemię. Obie interpretacje jak widać bardzo się ze sobą pokrywają. Dlatego zniewolenie reprezentujących cieleśnie oraz umysłowo Sofię kobiet sprawiło, że planeta mogła zostać najechana i podporządkowana przez obce istoty energetyczne. Dopiero kiedy równowaga zostanie na nowo przywrócona i Bogini w każdej kobiecie poda rękę Bogu w każdym mężczyźnie – kontrola obcych sił nad Ziemią zniknie.

Być dzisiejszą Kobietą

Obrazek

Na początku chciałabym nakreślić obecną sytuacje większości kobiet na świecie, gdyż uważam, że bardzo ważnym jest zwrócenie uwagi na problem jakim jest zamknięcie się kobiet na własną moc. Dopiero ujrzenie całości obrazu wraz z jego ciemną i jasną stroną bez zamykania się na prawdę o naszej rzeczywistości może nam pomóc pobudzić szczere i głębokie pragnienie zmiany – wydobycia z siebie mocy naszej osobistej Divine Feminine. Kazano nam wierzyć, że jesteśmy za grube, za brzydkie, za płaskie, za niskie. Poprawiają nas operacjami plastycznymi: wkładają w nasze ciała implanty, substancje chemiczne, odsysają tłuszcz, wygładzają skórę. Nie wolno nam starzec się z godnością. Nasze życie kończy się po czterdziestce. Polecono nam gonić za modą, karierą, prestiżem, dietami, gadżetami. Wmówiono, że jesteśmy bojaźliwe, słabe psychicznie, gadatliwe, bujające w obłokach, nieracjonalne i nadwrażliwe. Wmawiają nam strach przed rodzeniem dzieci, szprycują suplementami, magazynami o modzie i sztucznymi serialami. Każą nam oddawać nasze dzieci w obce ręce: szkołom, przedszkolom, żłobkom, opiekunkom. Jesteśmy zabiegane, zmęczone, smutne, sfrustrowane, w naszych głowach wciąż gonitwa myśli – praca, dom, dzieci, mąż zakupy, sprzątanie, gotowanie, pranie. Nie mamy ochoty na seks, nie mamy czasu dla swoich partnerów, nie mamy czasu dla swoich dzieci, nie mamy czasu dla siebie; wciąż gonimy za przetrwaniem, podziwem i szacunkiem. Zmuszamy się do wielu rzeczy zatracając własną tożsamość
Mijają godziny, dni, miesiące, lata, jesteśmy coraz starsze, coraz bardziej zamknięte i zagubione, przekonane o tym, że nic się nie zmieni, że trzeba gonić i trwać dalej, aby móc przetrwać, przeżyć następny miesiąc, zapłacić rachunki, wykarmić rodzinę. Nasi mężowie mają nas dosyć, nasze dzieci nie chcą nas słuchać; nasze rodziny powoli rozpadają się. Nie możemy patrzeć na siebie bez żalu o straconą przeszłość. Tak mija nasze szare życie bez radości i nadziei na lepsze jutro. Boska Kobiecość? A co to takiego?

Kobieta w masce

Obrazek

Wiele kobiet na świecie zamknęło się na swoją Boskość i zaczęło przejmować wiele cech męskich w celu ochrony swojego wrażliwego wnętrza. Stało się tak ponieważ obecnie faworyzowane są cechy takie jak: bezkompromisowość, siła, skrajna racjonalność, chłodna kalkulacja, brak okazywania uczuć, niezawodność, profesjonalizm, dążenie do kariery, brak zobowiązań, rozwiązłość seksualna. Te skrajnie nie-kobiece atrybuty uosabiane są przez kobiety, które boją się zranienia i odrzucenia przez okrutny męski świat rywalizacji i dominacji. Tym samym kobiety te nie tworzą żadnych poważnych związków, nie zawierają małżeństw, nie zakładają rodzin, nie budują więzi uczuciowych, uprawiają przypadkowy seks bez zobowiązań – przyjmują na siebie twardy pancerz ochronny nie odczuwania i nie okazywania uczuć. Najczęściej dzieje się tak z powodu przykrych doświadczeń z dzieciństwa, w których brakowało odpowiedniego wzorca żony-matki (Boska Kobiecość) i męża-ojca (Boska Męskość). Zauważyłam, że obecnie wielu młodych ludzi bardzo boi się zawierać małżeństwa, ponieważ nikt już nie wierzy w ich powodzenie. W końcu przykłady z życia uczą nas, że większość związków szybko się sobą nudzi i rozpada na tle ciężkiej matrixowej rzeczywistości. Bardzo trudno jest wytrwać we wzajemnej miłości gdy brakuje odpowiednich wzorców i kiedy matrix codziennie dokłada nam nowych zmartwień, a my nie mamy nawet czasu zastanowić się nad tym kim i dlaczego tutaj jesteśmy.

Handel kobiecym ciałem

Obrazek

Aby uniknąć zderzenia się z typową szarą rzeczywistością przeciętnej żony i matki wiele kobiet decyduje się na karierę związaną z wykorzystaniem swojego ciała (w modelingu, show biznesie, aktorstwie, branży erotycznej), która pomaga w szybkim osiągnięciu pewnego statusu społecznego i finansowego. Póki dziewczęta są młode i atrakcyjne sprzedają swoje ciało w różny sposób, aby osiągnąć popularność, podziw, wysokie stanowisko, pieniądze albo bogatego partnera, który zapewni im lekkie i dostatnie życie. Wszyscy dobrze znamy typowy schemat: stary bogaty milioner z młodziutką tlenioną blondynką u boku. W branży wykorzystującej ciało liczy się przede wszystkim atrakcyjny wygląd i otwartość w sprawach seksualnych, dlatego wiele kobiet korzysta z tego „ułatwienia”, aby zapewnić sobie bezpieczną przyszłość. Tego typu schemat zachowania i wykorzystywania kobiet jako przedmiotu pożądania ściągnął na płeć piękną mnóstwo negatywnych stereotypów związanych z „leceniem na kasę” – sprzedawaniem się dla pieniędzy i sławy. W końcu nie od dziś wiemy, że ciało kobiety, obok drogich i szybkich samochodów traktowane jest jako główny produkt luksusowy, którym zarządza branża marketingowa. Za jego pomocą można sprzedać wszystko, począwszy od batoników na usługach tynkarskich i hydraulicznych kończąc.Najbardziej przykra pozostaje jednak sytuacja kobiet z tzw. marginesu (bezdomnych, biednych, uzależnionych od narkotyków) lub kobiet z ubogich i ekstremistycznych krajów. Te kobiety są gwałcone, bite, poniżane, przymuszane do ciężkiej pracy, pornografii i prostytucji; traktowane jak przedmioty, pozostawione bez żadnej opieki i pomocy z zewnątrz, skazane wyłącznie na siebie i łaskę swoich oprawców. Niewiele wiemy na ich temat, ponieważ świat i media nie interesują się nimi wkładając nam do głów coraz to nowsze bzdury: „Jak modnie wyglądać?” Co zrobić aby się tobą nie znudził?” „Jak schudnąć?” „Jakich diet używają gwiazdy?” „Które buty są tego roku najmodniejsze?”


Wszystko to, cały ten smutny, ale prawdziwy obraz nakreślony przeze mnie powyżej to obraz Kobiety, której odebrano wiedzę o jej Boskiej Kobiecości. Czas aby przełknąć tą gorzką prawdę, wziąć się w garść i obudzić nasze wewnętrzne Boginie.

c.d.n.

Beata „Driada” Jeleniewicz
http://www.nowaswiadomosc.pl/783-rola-b ... -cz-1.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 14 maja 2016, 23:32

Driada pisze:Rola Boskiej Kobiecości w procesie transformacji świadomości. Cz.2: Źródło i aspekty Kobiecej Mocy
2 lata temu

Obrazek

W poprzedniej części wprowadziłam was w temat pierwotnej równowagi pomiędzy energią żeńską oraz męska, a także ukazałam, co było powodem jej utraty. Nakreśliłam również jak wygląda sytuacja Boskiej Kobiecości w dniu dzisiejszym i jak bardzo zepchnięto ją na samo dno ludzkiej świadomości. W tej części przejdę do kontynuacji tematu i spróbuję określić czym jest źródło naszej Kobiecej Mocy i jak do niego dotrzeć będąc dzisiejszą nowoczesną kobietą. Przedstawię także podstawowe aspekty Divine Feminine.

Źródło Kobiecej Mocy

Obrazek

Wiele razy myślałam o tym kim dla mnie osobiście jest Boska Kobiecość. Nie jest to łatwe zagadnienie, tym bardziej, że wiedza na ten temat została nam odebrana dawno temu przez pasożyty zwane Archontami. Zrozumiałam jednak, że aby poznać Boginię we mnie, muszę zacząć od przebudzenia jej w jej pierwotnym naturalnym środowisku, czyli w otoczeniu samej natury. Jak już wcześniej wspominałam, z pism gnostyckich (i nie tylko z nich) wynika, że nasza planeta jest kobietą, a dokładnie fizyczną manifestacją Aeonu Sofii, stąd nasze kobiece ciała są jej żyjącymi odzwierciedleniami. Co to w ogóle oznacza? To znaczy, że naszym prawdziwym źródłem mocy oraz mądrości kobiecej jest nic innego jak sama NATURA. Mając tego pełną świadomość twórcy matrixa odseparowali nas od niej już prawie doszczętnie. Odcięli nas tym samym od źródła naszej pierwotnej Kobiecej Mocy. Kobiety z racji swoich ciał posiadają wrodzoną zdolność do bezpośredniego kontaktowania się z Matką Naturą, czyli duchem naszej planety. Wszystkie dawne szamanki, jak i czarownice czerpały swoją mądrość z bliskości z naturą. Znały rozmaite zioła i rośliny, wiedziały które z nich leczą daną dolegliwość oraz w jaki sposób je przygotowywać, zrywać i mieszać, aby nie zaszkodziły, ale pomogły potrzebującemu. Potrafiły czytać przyszłość, umiały kontaktować się z duchami, rozumiały naturalne procesy zachodzące w przyrodzie i żyły według ich praw. Dbały o harmonię w rodzinie jak i radziły innym w rozwiązywaniu trudnych problemów. Dzięki nim nikomu nie przyszłoby nawet do głowy, aby bezmyślnie niszczyć i eksploatować dom w którym mieszkamy, czyli Ziemię.

Obecnie nam kobietom bardzo trudno jest połączyć się ze swoją mocą na nowo, ponieważ dzielą nas głównie takie przeszkody jak betonowe budynki oraz asfaltowe ulice, które skutecznie oddzielają nas od głębszego połączenia z Gają. Kiedy mieszkamy w centrum jakiegoś dużego miasta i do tego ciąży na nas masa codziennych obowiązków trudno znaleźć się z naturą sam na sam, aby móc wsłuchać się w pierwotne nawoływanie Matki Ziemi. Jeśli jednak pragniemy nawiązać kontakt powinnyśmy starać się przynajmniej raz na jakiś czas znaleźć czas tylko dla samej siebie, aby udać się w jakieś odosobnione naturalne miejsce i pobyć ze swoją boską naturą w ciszy i samotności. Gdy obcujemy z pierwotnym Źródłem Kobiecej Mocy w przyrodzie siła naszego umysłu naturalnie regeneruje się, aura oczyszcza, a widok zieleni koi nasze skołatane nerwy i pomaga przezwyciężyć nawet depresję.

Las – Świątynia Boskiej Kobiecości

Obrazek

Osobiście bardzo lubię chodzić do lasu w którym czuje się jak w swojej świątyni. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z podejściem religijnym, po prostu czuje się w lesie jak w naturalnym sanktuarium wolnym od matrixowego zgiełku i chaosu. Matka Ziemia może tu swobodnie oddychać, pachnie i manifestuje się w różnoraki sposób – jako drzewa, rośliny, kwiaty i zwierzęta. Kiedy wchodzę do lasu czuje, że odnawiam kontakt z głębszą częścią siebie, przytulam się do drzew, siadam na trawie, słucham śpiewu ptaków, rozmawiam z roślinami i owadami. Często na mojej drodze pojawiają się także dzikie zwierzęta, co uznaje za szczególny znak od Matki Natury. Ostatnio natknęłam się na rodzinę łosi, podejście do nich i obserwowanie ich było niesamowitym przeżyciem i obcowaniem z dziką stroną ducha planety. Moment w którym dzikie zwierzę patrzy się na ciebie prosto w oczy i pojawia się bezpośrednia energetyczna więź, której świadkiem jest jedynie sama natura jest czymś nie do opisania, czymś co ściska twoje serce i przyprawia o głębokie wewnętrzne wzruszenie i podziw. Jeśli na dodatek zwierzę zaufa ci i pozwoli obserwować zachowując spokój, wtedy czujesz, że spotkał cię prawdziwy zaszczyt.

Budzenie Bogini

Obrazek

Kiedy z szacunkiem wchodzisz do miejsca takiego jak las, które jest pierwotnym odzwierciedleniem kunsztu kreacji Boskiej Kobiecości – Matka Ziemia zaczyna do ciebie przemawiać, a ty na nowo zaczynasz uczyć się słuchać i odczytywać znaki. Zamykasz oczy opierając się o pień statecznego drzewa i słuchasz. Jesteś w pełni w sobie, łączysz się z duchem Gai – Sofii i swoją wewnętrzną Boginią w sposób naturalny i niewymuszony. Nie musisz o tym intensywnie myśleć, to przychodzi samoistnie, wystarczy szczera intencja serca. Połączenie to nie jest żadnym niesamowitym stanem euforii, czy ekscytacji, to stan harmonii wewnętrznej i poczucia doskonałej przynależności wynikającej z połączenia z Kobiecym Źródłem. W pewnym momencie może najść cię ochota, aby powiedzieć lub zrobić coś niezwykłego i niecodziennego, np. możesz odczuć chęć położenia się całkiem na trawie, aby przytulić całą planetę do siebie lub zechcesz zdjąć buty i pobiegać boso po rosie. Nie odrzucaj tej myśli jako niepoważnej tylko zrób to, co instynktownie poczujesz. To twoja Boska Kobiecość budzi się w tobie. W tym momencie jesteś tylko Ty jako Bogini i Matka Ziemia w całej różnorodności jej przejawów. Po prostu jesteś i zdajesz sobie sprawę, że znajdujesz się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, jesteś kolejnym doskonałym ucieleśnieniem Matki Natury. Twoje serce zalewa spokój, zaczynasz dostrzegać piękno i doskonałość w najmniejszym listku i najmniejszej mrówce, a nawet brudnym i szarym kamieniu, czy spróchniałym drzewie. Wszystko razem z tobą jest na odpowiednim miejscu i w odpowiedniej sobie doskonałej formie. Obcując z Boską Kobiecością Matki Ziemi możesz nagle dostrzec rozwiązanie wielu dotychczasowych problemów oraz nauczyć się patrzeć na matrix z większym dystansem. Odchodząc dobrze jest uszanować miejsce, które przyniosło ci tyle radości i harmonii i podziękować wszystkim zamieszkałym je istotom, a także wynieść z niego napotkane przez ciebie śmieci. Dbając o naturę i troszcząc się o jej piękno dbasz tak naprawdę o kondycję swojego własnego ducha. Stosuj połączenie z Kobiecym Źródłem Mocy tak często, jak tylko czujesz, ale zawsze staraj się znaleźć czas na to, aby pobyć z Naturą w miarę możliwości – sam na sam, szczególnie wtedy kiedy czujesz nasilony stres i ogólne zniechęcenie życiem. Jeśli masz dzieci zostaw je na ten czas ze swoim partnerem, albo kimś zaufanym. Jeśli nie masz takiej osoby weź dzieci ze sobą, one również na tym skorzystają, a ty zaobserwujesz jak wspaniale czują się w otoczeniu przyrody. Jeśli jesteś zapracowana niemal od świtu do nocy pamiętaj, aby w wolne dni przeznaczyć choć odrobinę czasu na odnowienie swojej naturalnej więzi z Gają, to doda ci siły i zharmonizuje całe twoje ciało. Pamiętaj jednak, że jeśli będziesz to robić z przymusu, a nie dla własnej przyjemności to nie będzie to miało najmniejszego sensu i nie przyniesie oczekiwanego skutku. Łączenie z Boginią w tobie powinno odbywać się na zasadzie wewnętrznej radości i autentycznej chęci otwierania się na siebie samą. Mi również często ciężko jest wyrwać się z chaosu codziennych czynności matrixowych, aby pójść na długi spacer do lasu, ale są momenty, że czuję pewnego rodzaju wewnętrzne wołanie i wiem, że kiedy za nim podążę na pewno nie będę żałować, bo wrócę oczyszczona, doenergetyzowana i bardziej spokojna. Zatem jeśli czujesz podobne impulsy i wyraziłaś intencję przebudzenia Bogini w sobie staraj się za nimi podążać. Kiedy nie masz sposobności wyjścia do parku czy lasu dobrze jest trzymać w domu swoje rośliny. Już samo patrzenie na nie działa uspokajająco, jeśli poczują, że troszcząc się o nie wkładasz w to dużo serca odpłacą ci swoją pozytywną energią. My kobiety bardzo potrzebujemy utrzymywania naszego połączenia ze Źródłem naszej Kobiecej Mocy w naturze, inaczej zatracamy spokój wewnętrzny oraz łagodność, która potocznie kojarzona ze słabością wynika tak naprawdę z siły i pewności naszej wewnętrznej Bogini.

Aspekty Boskiej Kobiecości

Obrazek

Na ogół wyróżnia się cztery podstawowe aspekty Boskiej Kobiecości: Bogini jako Wojowniczka, Matka, Kochanka oraz Szamanka/Czarownica. Chciałabym pokrótce nakreślić jak postrzegam każdy z poszczególnych aspektów ze swojej perspektywy. W trakcie mojego opisywania postaraj się poczuć z którym z aspektów utożsamiasz się najbardziej, a z którym odczuwasz najmniejszy kontakt. To ukaże który z nich wymaga w tobie większego zrozumienia i pobudzenia w celu zharmonizowania całości twojej Kobiecej Mocy.

Bogini – Wojowniczka

http://bartek.arete33.pl/pi_wp/wp-content/uploads/2013/12/RolaBoskiejKobiecosciArt2-7.jpg

To aspekt dzięki któremu kobieta jest asertywna; wie kiedy powiedzieć „nie”, dba o swoją przestrzeń osobistą i nie pozwala jej nikomu naruszać. Ma świadomość swoich zalet, wartości oraz praw i emanuje zdrową pewnością siebie. Kiedy ktoś naruszy jej przestrzeń osobistą natychmiast konkretnie i stanowczo określa swoje granice, aby zahamować dalsze postępowanie atakującego. Jeśli osoba pomimo tego nie reaguje Bogini – Wojowniczka jest w stanie boleśnie zaatakować w rozmaity sposób. Robi to jednak tylko w ostateczności i najczęściej po prostu w obronie własnej. Liczy się dla niej kodeks honorowy. To odzwierciedlenie kobiety – rycerza, która staje w obronie słabszych i pokrzywdzonych. Posiada wrodzone poczucie sprawiedliwości i zawsze stara się, aby nikogo umyślnie nie skrzywdzić. Wiele osób często neguje agresywną/bojową stronę Boskiej Kobiecości, ja jednak uważam, że kiedy zagrożone jest np. zdrowie lub życie moje lub mojej rodziny mam prawo zareagować w akcie obrony i jest to naturalny odruch zakodowany w naturze. Każda samica zaciekle broni zarówno siebie, swojego terytorium jak i swoich młodych, jest to aspekt którego Matka Natura używa w celu ochrony i przedłużania życia swoich dzieci.

Bogini – Matka

Obrazek

To aspekt, który wyraża się w formie opiekuńczości, troski oraz ogólnego dbania o swoich bliskich. Gdy kobieta używa tej strony swojej Boskiej Kobiecości mówi się, że dba o tzw. „domowe ognisko” i ogólne poczucie bezpieczeństwa swojej rodziny. Aspekt Matki jest szczególnie ważny przy zakładaniu rodziny i wychowywaniu potomstwa. Kiedy używamy tego aspektu dziecko darzone jest szczególną miłością i troską, która sprawia, że formuje się w nim odpowiedni system wartości, który w przyszłości pomoże mu założyć swoją własną kochającą się i szanującą rodzinę. Aspektu Matki używa się jednak nie tylko w stosunku do dzieci, ale również względem swoich partnerów, bliskich, przyjaciół oraz ukochanych zwierząt, a nawet roślin. Kiedy okazujesz komuś czułość oraz opiekuńczość używasz jednej z podstawowych cech Divine Feminine. Szczególnie przytulanie jest formą okazywania tego aspektu. Im częściej jesteśmy przytulani i przytulamy, tym lepiej i bezpieczniej się czujemy, wzmacniamy nasze wzajemne więzi, podnosimy ogólną odporność organizmu oraz wzmacniamy swoje zaufanie wobec życia.

Bogini – Kochanka

Obrazek

To aspekt, który dotyczy naszej seksualności i łączności z naszym kobiecym ciałem. Używając go akceptujemy i kochamy swoją formę fizyczną, jednocześnie troszcząc się o nią i dostarczając jej przyjemności. Harmonijna więź z naszą cielesnością przekłada się na naszą sferę seksualną. Kobieta, która szanuje i dba o to, aby jej ciało czuło się dobrze i zdrowo czerpie większą satysfakcję z aktu seksualnego ze swoim partnerem. Potrafi uwodzić i cieszyć się ze swojej fizyczności oraz roli jaką spełnia w kobiecym ciele, ponieważ odnajduje w nim aspekt boski. Bogini – Kochanka traktuje swoje ciało z należytym szacunkiem, gdyż widzi w nim świątynię swojego ducha. Zdaje sobie sprawę z przemijającego czasu i w pełni szanuje przemiany swojego wyglądu, nie boi się jednak podkreślać swojego kobiecego piękna bez względu na wiek i zawsze łączy swoją atrakcyjność z wartościami wewnętrznymi. Rozumie i z godnością akceptuje także naturalne procesy zachodzące w jej ciele: okres pokwitania wraz z menstruacją i płodnością, jak i przekwitanie oraz starość, natomiast narodziny dziecka traktuje jako najwyższy przejaw kreacji swojej mocy – dawania życia.

Bogini – Szamanka

Obrazek

Ten aspekt dotyczy mądrości i mocy pochodzącej z połączenia z duchem naszej planety, czyli z Matką Ziemią. Kiedy kobieta otwiera się na swoje naturalne połączenie z Gają i swoja wewnętrzną Boginią zaczyna odczuwać silniejszą intuicję, miewa przebłyski jasnowidzenia, znaczące sny oraz wizje. Lepiej wyczuwa energię ludzi oraz innych istot; odczuwa ich zmiany nastrojów, nastawienie, oraz potrzeby. Wie jak zachowywać się w stosunku do danych osób oraz jak do nich dotrzeć. Dlatego im bardziej jest się otwartym na Boską Kobiecość przyrody i im częściej przebywa się świadomie w naturze, tym większej mocy Szamanki się nabiera. Zaczyna się czytać w Duszy innych osób, roślin oraz zwierząt, co ułatwia egzystowanie w rzeczywistości fizycznej. Aspekt szamanki ukazuje nam jak niesamowite doświadczenia niesie ze sobą życie oraz pomaga rozumieć poszczególne wydarzenia z głębszego, duchowego poziomu.

Zaznaczam, ze powyższa charakterystyka poszczególnych aspektów jest moim własnym odczuwaniem Boskiej Kobiecości we mnie i zdaje sobie sprawę, że każda z nas może odczuwać te aspekty nieco inaczej, jednak z mojej perspektywy są one uniwersalne dla każdej kobiety. Warto rozpoznać je w sobie i zauważyć, który z nich wymaga rozwinięcia i skupienia na sobie większej uwagi. Dzięki używaniu wszystkich czterech aspektów Divine Feminine jednocześnie stajemy się przebudzonymi kobietami świadomymi własnej mocy i boskości, a nasze życie zaczyna przeobrażać się w harmonijną całość, wymaga to jednak stałej pracy nad sobą, samoobserwacji i uważności w byciu autentyczną kobietą.

W następnej części: Boska Męskość z perspektywy kobiecej

Beata „Driada” Jeleniewicz
http://www.nowaswiadomosc.pl/792-rola-b ... -mocy.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 15 cze 2016, 22:39

Maria Mawieła pisze:Przeznaczenie Kobiety
sobota, 10 stycznia 2015

Każda kobieta ma tylko 2 przeznaczenia w życiu. Jeśli kobieta je realizuje to wszystko w jej życiu będzie dobrze. I nie polegają one na tym aby się stać kwalifikowanym specjalistą jakiejś dziedziny - dobrą księgową czy powszechnie znaną gwiazdą TV... Głównym zadaniem każdej kobiety jest po pierwsze stworzenie wokół siebie przestrzeni miłości a po drugie stworzenie wokół siebie przestrzeni piękna. Są to podstawy jakich powinny uczyć się dziewczynki od dzieciństwa i podstawy jakimi powinny zajmować się w dorosłym życiu kobiety. A wtedy szczęście rodzinę, zdrowie, sukces społeczny i dobrobyt znajdą je same.

Szczęście, radość, optymizm to energie słoneczne i są one bardziej powiązane z mężczyznami. Energie księżycowe to spokój, harmonia, serdeczność, opiekuńczość, czułość, miłosierdzie - taka właśnie powinna być miłość kobiety. Kiedy kobieta kocha to roztacza wokół siebie energię miłości, w jej promieniach wszyscy znajdują pokój i harmonię, cichą radość życia. Kiedy mężczyzna kocha to szczodrze rozsypuje wokół siebie śmiech, szczęście i żywy optymizm. Na tym polega różnica naszej miłości.

Tak więc kobieta powinna starać się otwierać na miłość zarówno na jej przyjęcie jak i obdarowanie. Na tym polega przeznaczenie kobiety. Kobietom nie warto usilnie zajmować się poszukiwaniem wiedzy i praktyk, nieustannie czytać, dbać o samorozwój, pracować nad sobą. Lepiej po prostu się uspokoić, przestać przeładowywać się informacją i zacząć czynić to po co się wcieliłyście - tworzyć wokół siebie przestrzeń miłości, obdarowywać miłością, troską, czułością, uśmiechem. Na tym polega nasza duchowa droga, nasza samorealizacja i doskonalenie.

Kiedy kobieta umocni się w stanie miłości to wejdzie w zadziwiająco piękną przestrzeń spokoju. Zauważy ona, że tempo jej życia zmalało. Razem z tym zwolniły się procesy w ciele a w konsekwencji jej młodość się przedłuża. Jej prawdziwe piękno przejawiło się z wnętrza na zewnątrz, w spojrzeniu pojawił się niebiański blask, stan skóry i włosów się poprawił gdyż znormalizował się poziom hormonalny. I oczywiście taka kobieta zmieniła się w pachnący, niezwykły kwiat do którego zlatują się inni ludzie- kobiety, mężczyźni, dzieci aby nacieszyć się roztaczanym przez nią słodkim aromatem i ogrzać się w promieniach dobrej woli tej kobiety.

Zgodzicie się, że szczerze kochający człowiek jest bardzo pociągający dla innych. On dosłownie żyje w swoim nieznanym świecie gdzie wszystko jest spokojne, piękne i dobre -on się zagadkowo uśmiecha widząc we wszystkim prawdziwy przejaw Boskości. I ludzie garną się do niego gdyż jego serce jest w stanie leczyć, jego czyste spojrzenie i dotknięcie jest w stanie obdarować pokojem i wiarą w lepszą przyszłość. Wszystko to jest w stanie kochająca kobieta, która zdołała otworzyć się na miłość. Od takiej kobiety nikt nigdy nie zechce odejść. Nikt nigdy nie będzie miał śmiałości być wobec niej niegrzecznym. Los nigdy nie pozbawi jej niczego i da jej wszystko co najlepsze: najlepszego męża, najlepsze dzieci, najlepsze warunki do życia. A to dlatego, że w jej przestrzeni dokonuje się misterium - obok niej ludzie czują Boga.

Drugim zadaniem kobiety jest tworzenie wokół siebie przestrzeni piękna - piękna kierującego spojrzenie na rzeczy wyższe, wyższe wartości życia. Nasz świat potrzebuje piękna. Rozpusta, wulgarność, przejawy podłości, chamstwo, chciwość, własny interes i relacje zwierzęce oczerniają ten piękny świat ale kobiety mają możność zmienić ten stan rzeczy. Kobietom dana jest silna energia wszechświata - energia natchnienia. Kobiety są w stanie pokazywać mężczyznom, że zachwycają się duchowością, dobrymi czynami, dobrocią, wartościami rodzinnymi, dobroczynnością itd. One mogą dawać mężczyźnie natchnienie do tworzenia tych dobrych dzieł.

Mężczyzna podąża w tym kierunku w którym z zachwytem spogląda kobieta. Zatem zacznijmy zachwycać się pięknem! W swoich myślach twórzmy doskonały, dobry świat a silni, dobrzy mężczyźni swoimi rękami -natchnieni kobiecym pięknem postarają się stworzyć ten świat.

Każda kobieta to energia Bożej łaski. To miniatura Bogini dlatego też cały jej wygląd zewnętrzny powinien o tym śpiewać. Poczuj jaką jesteś Boginią - która poczuje siebie Boginią skromną i cichą, inna jaśniejącą i wesołą a jeszcze inna tajemniczą i wszechwiedzącą. Niech Wasz obraz stanie się samo-wyrażeniem Waszej Boskiej Istoty. Niech on śpiewa o niebiańskim pięknie i doskonałości stworzenia, niech wznosi świadomość innych ludzi a nie obniża ją budząc namiętności. Darujcie piękno swoim wizerunkiem, twórzcie piękno wokół siebie, niech całe Wasze życie będzie poświęcone pięknu.

Maria Mawieła


Obrazek
http://michalxl600.blogspot.de/2015/01/ ... y.html?m=1
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15575
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29127 razy
Otrzymał podziękowanie: 23435 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 21 paź 2016, 23:45

https://www.youtube.com/watch?v=cFC-zouVbAc

Opublikowany 21.10.2016

W studio NTV osobiście zagościł Luczis i rozmowa o starosłowiańskiej sztuce miłości.
LUCZIS jest duchowym nauczycielem nauki o Miłości i mistrzem Tantry Jogi. Ukończył fakultet praktycznej psychologii, psychoterapii i socjoterapii w Moskwie i posiada dyplom psychologa-terapeuty.
Naucza Duchowych Praw Natury. Posiada zdolność widzenia rzeczywistości duchowej, która otacza i przenika świat fizyczny. Pomaga innym pojąć, zaakceptować, a potem zmienić swoje losy, tak, aby mogli wypełnić misję, z jaką przyszli na Ziemię, a przede wszystkim otworzyć się i na nowo połączyć z Energią Miłości, odnajdując szczęście w Miłości Życia, bezgranicznej, wszechogarniającej i wszechobecnej Boskiej Istocie, której prawdziwe Ja istnieje wszędzie dookoła, a także w każdym z nas. Jest założycielem i kierownikiem Szkoły Miłość Życia, która cały czas się rozwija i rozrasta, ale przede wszystkim otwiera jej uczniów na doświadczenia Miłości Życia i odnajdywania tej Miłości w swym wnętrzu, we wszystkich i we wszystkim.

Strona Luczisa: http://loveoflife.pl/
Seminarium Luczisa we Wrocławiu: http://niezaleznatelewizja.pl/seminar...
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 28 lip 2017, 00:25

To chyba najodpowiedniejszy wątek na zamieszczenie artykułu na temat znaczenia naszych włosów, choć jak mnie pamięć nie myli już gdzieś na forum albo czytałem, albo sam zamieszczałem artykuł o znaczeniu długości włosów Indian pełniących służbę w armii amerykańskiej - jak ktoś odnajdzie ten art. to proszę o wklejenie go również do tego wątku; no chyba, że znajdzie się właściwszy:

odkrywamyzakryte.com pisze:WŁOSY – ANTENY ODBIERAJĄCE ENERGIĘ

Włosy to jeden z najcenniejszych elementów naszego ciała. Społeczeństwo zdecydowanie zapomniało, jak ogromne znaczenie ma nasze owłosienie, w każdym miejscu na ciele. Starożytni doskonale zdawali sobie z tego sprawę, dlatego korzystając z ich wiedzy, możemy na nowo zrozumieć moc i znaczenie naszych włosów.

Jak się okazuję, wyjątkowość włosów może mocno wpłynąć na otaczający nas świat, jak i nas samych.

WŁOSY I ENERGIA

Energia jest obecna wszędzie. Element spojenia rzeczywistości ma wpływ na wszystko i wszystkich, gdzie kwestia jej czucia, czy odbierania zależy od tego, jakimi ludźmi jesteśmy, co sobą reprezentujemy i jak o siebie dbamy.

W tym przypadku włosy stają się swoistymi antenami, dzięki którym energia jest lepiej odbierana a my sami bardziej na nią wrażliwi.

Obrazek
fot.depositphotos.com

Nie bez przyczyny człowiek, jako jedyny gatunek na planecie ma najdłuższe włosy na głowie. To przecież umysł jest głównym przetwornikiem informacji. Włosy natomiast, drogą jej przechodzenia.

ZNACZENIE KOLORU WŁOSÓW

Dla naszych przodków, Słowian, włosy były wizytówką tego, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. Ich kolor nie był przypadkowy i pięknie ukazywał miejsce, które jest bliskie naszej duszy.

Chodzi tu dokładnie o ich kolor. Człowiek z ciemnymi, czarnymi włosami był mocniej związany z Matką Ziemią. Dosłownie kolor gleby noszony na głowie ukazywał istotę natury danej osoby. Ci z kolei, którzy mieli włosy jasne, blond, byli bardziej związani z naszym Słońcem.

Obrazek
fot.depositphotos.com

Jasna gwiazda na niebie manifestowała się w postaci jasnych włosów, a ten, kto takie posiadał, miał z nią mocniejsze połączenie. Ciekawą kwestią będą siwe włosy. Dla wielu znaki siwienia to niepożądany, przejaw starzenia się, jednak i tutaj słowiańskie nauki doskonale tłumaczą ten proces.

Siwe włosy to oznaka połączenia z gwiazdami, naszymi najstarszymi przodkami. Ci, którzy siwieją, łączą się z mądrością srebrnych istot widzianych każdej nocy, ponieważ są one starsze niż Ziemia czy Słońce. Siwe włosy dla Słowian, były błogosławieństwem prastarych przodków, oznaką mądrości i wiedzy minionych pokoleń.

WŁOSY W WOJSKU

Nic więc dziwnego, że słowiańscy przodkowie są przedstawiani jako ludzie z długimi włosami, bez względu na płeć. Włosy na głowie jako anteny energetyczne miały większą moc, im były dłuższe.

Przykład na to możemy świetnie dostrzec w dzisiejszych czasach. Rządzący doskonale wiedzą, na czym polega moc włosów, toteż poprzez manipulację modą sprawiają, że obraz dzisiejszego mężczyzny najczęściej jest przedstawiany jako człowiek z krótkimi włosami.

Obrazek
fot.depositphotos.com

Kolejnym przykładem na manipulację mocą włosów jest armia. Widzieliście kiedyś żołnierza z długą kitką? Oczywiście, że nie. Mówi się, że ścinanie na łyso w armii ma uchronić żołnierzy przed wystąpieniem epidemii.

Powód takich działań leży jednak gdzie indziej. Człowiek obcięty na krótko jest lepiej podatny na manipulację z zewnątrz. Zamiast przyjmować informacje płynące ze wszechświata, odcina się go od tej wiedzy, wkładają nową, dowolnie formowaną. Dlatego też bezmyślne wykonywanie rozkazów przełożonych jest łatwiejsze, jeżeli żołnierz, jest łysy.

WŁOSY A KOBIETY

Słowiańska wiedza ukazuje również to, jak kobiety powinny obnosić się ze swoimi włosami. Zasady ich układania, dbania i noszenia fryzur w zależności od miejsca było ściśle związane z energetyką i duchowym stylem życia.

Tak więc, dziewczynki, będąc wśród ludzi, aby zamykać swoją energię na pożądanie innych, powinny nosić warkocze, najlepiej ze wstążką. Układ włosów sprawia, że anteny zamykają się na przepływ informacji, dzięki czemu energia innych ludzi nie może ingerować w energię kobiety.

Obrazek
fot.depositphotos.com

Natomiast przebywając wśród natury, w samotności lub z ukochanym, najlepiej włosy rozpuszczać. Otwiera to kanały informacyjne docierające prosto do głowy, chłonąc wszystko to co wokół.

Takie działania gwarantują prawidłowy rozwój kobiet. Drogie Panie, same sprawdźcie, jak działacie na otoczenie poprzez odpowiednie ułożenie włosów. Wiedza staje się użyteczna, kiedy przeradza się w praktykę.

Poprzez zrozumienie energetyki anten, jakimi są nasze włosy, musimy zmienić sposób patrzenia na to, jak powinno się o nie dbać. Utrzymanie czystości głowy to jedna kwestia, ale umiejętne korzystanie z niej, druga.

Tak, więc jeżeli otwieramy się na energię wszechświata, posługujemy się intuicją i żyjemy w zgodzie z uniwersalnymi prawami natury, najprościej mówiąc – dbamy o włosy. Co się jednak dzieje, kiedy tak nie jest? Tak jak w życiu.

Kiedy czegoś nie używamy, coś jest nam zbyteczne, po prostu się tego pozbywamy. To samo dzieje się z naszymi włosami. Niewykorzystywanie energetycznych anten powoduje ich wypadania, no bo po co mają być, skoro i tak do niczego nie są używane?

CO NA ŁYSINĘ

Jednak jest jedno, banalne rozwiązanie dla tych, którzy stracili wszystkie swoje antenki, czyli po prostu są łysi. Miód. Codziennie rano nacieramy głowę miodem. Jeśli łysina nie jest całkowita, należy zgolić głowę na błysk.

Następnie, dłoń przykładamy do miodu i odrywamy. Tak przez jakieś 20 min. Potem głowę umyć i zacząć normalny dzień. Dzięki takiej czynności następują dwa czynniki.

Najpierw głowa jest masowana, skóra staje się pobudzona i zwiększa się jej energetyka, a jak zauważyliśmy wyżej, głównie o energię tutaj chodzi.

Obrazek
fot.depositphotos.com

Druga kwestia jest taka, że podczas odrywania przyklejonej dłoni od skóry, zostają wyrwane martwe cebulki włosów, gdzie toksyczne substancje w nich zawarte wychodzą razem z nimi.

Na ich miejsce dostaję się miód, który w naturalny, leczniczy sposób odnawia cebulki i pobudza je do wzrostu. Wykonywanie tej czynności gwarantuje, prędzej czy później odnowienie włosów na głowie.

Włosy to jeden z najważniejszych elementów naszego ciała. Dzięki podnoszeniu świadomości, ludzkość zaczyna się orientować, jak ważne rzeczy nosimy na głowie.

Podchodzenie do włosów ze świadomością tego, czym tak naprawdę są, może zmienić nasz wygląd i życie na lepsze. Magia otacza każdego z nas, wystarczy tylko po nią sięgnąć, lub umiejętnie „odbierać sygnały”.

Włosy jak dbać - Słowiański sposób ;)
https://youtu.be/CFLWNjRBu5o
https://www.youtube.com/watch?v=CFLWNjRBu5o

https://www.odkrywamyzakryte.com/wlosy/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 28 lip 2017, 00:27

To chyba najodpowiedniejszy wątek na zamieszczenie artykułu na temat znaczenia naszych włosów, choć jak mnie pamięć nie myli już gdzieś na forum albo czytałem, albo sam zamieszczałem artykuł o znaczeniu długości włosów Indian pełniących służbę w armii amerykańskiej - jak ktoś odnajdzie ten art. to proszę o wklejenie go również do tego wątku; no chyba, że znajdzie się właściwszy:

odkrywamyzakryte.com pisze:WŁOSY – ANTENY ODBIERAJĄCE ENERGIĘ

Włosy to jeden z najcenniejszych elementów naszego ciała. Społeczeństwo zdecydowanie zapomniało, jak ogromne znaczenie ma nasze owłosienie, w każdym miejscu na ciele. Starożytni doskonale zdawali sobie z tego sprawę, dlatego korzystając z ich wiedzy, możemy na nowo zrozumieć moc i znaczenie naszych włosów.

Jak się okazuję, wyjątkowość włosów może mocno wpłynąć na otaczający nas świat, jak i nas samych.

WŁOSY I ENERGIA

Energia jest obecna wszędzie. Element spojenia rzeczywistości ma wpływ na wszystko i wszystkich, gdzie kwestia jej czucia, czy odbierania zależy od tego, jakimi ludźmi jesteśmy, co sobą reprezentujemy i jak o siebie dbamy.

W tym przypadku włosy stają się swoistymi antenami, dzięki którym energia jest lepiej odbierana a my sami bardziej na nią wrażliwi.

Obrazek
fot.depositphotos.com

Nie bez przyczyny człowiek, jako jedyny gatunek na planecie ma najdłuższe włosy na głowie. To przecież umysł jest głównym przetwornikiem informacji. Włosy natomiast, drogą jej przechodzenia.

ZNACZENIE KOLORU WŁOSÓW

Dla naszych przodków, Słowian, włosy były wizytówką tego, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. Ich kolor nie był przypadkowy i pięknie ukazywał miejsce, które jest bliskie naszej duszy.

Chodzi tu dokładnie o ich kolor. Człowiek z ciemnymi, czarnymi włosami był mocniej związany z Matką Ziemią. Dosłownie kolor gleby noszony na głowie ukazywał istotę natury danej osoby. Ci z kolei, którzy mieli włosy jasne, blond, byli bardziej związani z naszym Słońcem.

Obrazek
fot.depositphotos.com

Jasna gwiazda na niebie manifestowała się w postaci jasnych włosów, a ten, kto takie posiadał, miał z nią mocniejsze połączenie. Ciekawą kwestią będą siwe włosy. Dla wielu znaki siwienia to niepożądany, przejaw starzenia się, jednak i tutaj słowiańskie nauki doskonale tłumaczą ten proces.

Siwe włosy to oznaka połączenia z gwiazdami, naszymi najstarszymi przodkami. Ci, którzy siwieją, łączą się z mądrością srebrnych istot widzianych każdej nocy, ponieważ są one starsze niż Ziemia czy Słońce. Siwe włosy dla Słowian, były błogosławieństwem prastarych przodków, oznaką mądrości i wiedzy minionych pokoleń.

WŁOSY W WOJSKU

Nic więc dziwnego, że słowiańscy przodkowie są przedstawiani jako ludzie z długimi włosami, bez względu na płeć. Włosy na głowie jako anteny energetyczne miały większą moc, im były dłuższe.

Przykład na to możemy świetnie dostrzec w dzisiejszych czasach. Rządzący doskonale wiedzą, na czym polega moc włosów, toteż poprzez manipulację modą sprawiają, że obraz dzisiejszego mężczyzny najczęściej jest przedstawiany jako człowiek z krótkimi włosami.

Obrazek
fot.depositphotos.com

Kolejnym przykładem na manipulację mocą włosów jest armia. Widzieliście kiedyś żołnierza z długą kitką? Oczywiście, że nie. Mówi się, że ścinanie na łyso w armii ma uchronić żołnierzy przed wystąpieniem epidemii.

Powód takich działań leży jednak gdzie indziej. Człowiek obcięty na krótko jest lepiej podatny na manipulację z zewnątrz. Zamiast przyjmować informacje płynące ze wszechświata, odcina się go od tej wiedzy, wkładają nową, dowolnie formowaną. Dlatego też bezmyślne wykonywanie rozkazów przełożonych jest łatwiejsze, jeżeli żołnierz, jest łysy.

WŁOSY A KOBIETY

Słowiańska wiedza ukazuje również to, jak kobiety powinny obnosić się ze swoimi włosami. Zasady ich układania, dbania i noszenia fryzur w zależności od miejsca było ściśle związane z energetyką i duchowym stylem życia.

Tak więc, dziewczynki, będąc wśród ludzi, aby zamykać swoją energię na pożądanie innych, powinny nosić warkocze, najlepiej ze wstążką. Układ włosów sprawia, że anteny zamykają się na przepływ informacji, dzięki czemu energia innych ludzi nie może ingerować w energię kobiety.

Obrazek
fot.depositphotos.com

Natomiast przebywając wśród natury, w samotności lub z ukochanym, najlepiej włosy rozpuszczać. Otwiera to kanały informacyjne docierające prosto do głowy, chłonąc wszystko to co wokół.

Takie działania gwarantują prawidłowy rozwój kobiet. Drogie Panie, same sprawdźcie, jak działacie na otoczenie poprzez odpowiednie ułożenie włosów. Wiedza staje się użyteczna, kiedy przeradza się w praktykę.

Poprzez zrozumienie energetyki anten, jakimi są nasze włosy, musimy zmienić sposób patrzenia na to, jak powinno się o nie dbać. Utrzymanie czystości głowy to jedna kwestia, ale umiejętne korzystanie z niej, druga.

Tak, więc jeżeli otwieramy się na energię wszechświata, posługujemy się intuicją i żyjemy w zgodzie z uniwersalnymi prawami natury, najprościej mówiąc – dbamy o włosy. Co się jednak dzieje, kiedy tak nie jest? Tak jak w życiu.

Kiedy czegoś nie używamy, coś jest nam zbyteczne, po prostu się tego pozbywamy. To samo dzieje się z naszymi włosami. Niewykorzystywanie energetycznych anten powoduje ich wypadania, no bo po co mają być, skoro i tak do niczego nie są używane?

CO NA ŁYSINĘ

Jednak jest jedno, banalne rozwiązanie dla tych, którzy stracili wszystkie swoje antenki, czyli po prostu są łysi. Miód. Codziennie rano nacieramy głowę miodem. Jeśli łysina nie jest całkowita, należy zgolić głowę na błysk.

Następnie, dłoń przykładamy do miodu i odrywamy. Tak przez jakieś 20 min. Potem głowę umyć i zacząć normalny dzień. Dzięki takiej czynności następują dwa czynniki.

Najpierw głowa jest masowana, skóra staje się pobudzona i zwiększa się jej energetyka, a jak zauważyliśmy wyżej, głównie o energię tutaj chodzi.

Obrazek
fot.depositphotos.com

Druga kwestia jest taka, że podczas odrywania przyklejonej dłoni od skóry, zostają wyrwane martwe cebulki włosów, gdzie toksyczne substancje w nich zawarte wychodzą razem z nimi.

Na ich miejsce dostaję się miód, który w naturalny, leczniczy sposób odnawia cebulki i pobudza je do wzrostu. Wykonywanie tej czynności gwarantuje, prędzej czy później odnowienie włosów na głowie.

Włosy to jeden z najważniejszych elementów naszego ciała. Dzięki podnoszeniu świadomości, ludzkość zaczyna się orientować, jak ważne rzeczy nosimy na głowie.

Podchodzenie do włosów ze świadomością tego, czym tak naprawdę są, może zmienić nasz wygląd i życie na lepsze. Magia otacza każdego z nas, wystarczy tylko po nią sięgnąć, lub umiejętnie „odbierać sygnały”.

Włosy jak dbać - Słowiański sposób ;)
https://youtu.be/CFLWNjRBu5o
https://www.youtube.com/watch?v=CFLWNjRBu5o

https://www.odkrywamyzakryte.com/wlosy/
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 27 gru 2017, 11:08

Olga Waliajewa pisze:Pokolenie kobiet bez męskiej ochrony.
Olga Waliajewa

piątek, 22 grudnia 2017

Artykuł cenionej na blogu autorki - wyszukiwarka blogowa powinna zareagować na nazwisko Olga Waliajewa- można spróbować je wpisać w wyszukiwarkę You Tube, powinno się pojawić kilka filmów jakie tłumaczyłem.
Oto link do tekstu źródłowego: http://life-move.ru/pokoleniya-nezaschi ... zhenschin/


W czasach dawnych kobiety zawsze były pod ochroną - miały opiekę przez całe swoje życie. Tak było na całym świecie, ponieważ kultura relacji wobec kobiet była wszędzie. Od urodzenia kobiety do jej śmierci. Mężczyźni będący ich bliskimi zmieniali jeden drugiego w łańcuchu: ojciec-mąż-syn. Czasami podłączali się bracia, wujowie, dziadkowie, wnukowie ..... Pozostawienie kobiety bez ochrony było ogromnym nieszczęściem i ogromnym wstydem dla jej rodziny.

Kobieta była czczona od urodzenia, wszyscy rozumieli, że nawet małe dziewczynki mają wielką siłę i ogromną moc. Ale w tym samym czasie, nawet gdy dorastają są naiwne jak dzieci i łatwo je oszukać - łatwo oszukać i wykorzystać. Dlatego też podobnie jak dzieci muszą być chronione. Jak klejnot. - przez całe swoje życie. Mają być strzeżone jak źrenica oka.

Czasy się zmieniają. Stopniowo stosunek do kobiet został zrewidowany prawie na całym świecie. Gdzieś tam nieco później, a gdzie indziej już wcześniej kobiety zaczęły być wykorzystywane. To znaczy, użyj, wyciśnij z nich wszystko, co najlepsze dla własnej korzyści, a następnie wyrzuć ją. Poprzedni szacunek i ostrożne podejście zostało utracone. A co najważniejsze został zagubiony i patronat. Trwało to bardzo długo - nawet w miejscach, gdzie istota ochrony została wypaczona - ale co się z nami stało przez ostatnie sto lat?

Co zrobiła nam cywilizacja?

W konfliktach ostatniego stulecia zginęło wielu mężczyzn - ogromna ich ilość. Wyginęli zarówno podczas rewolucji jak i podczas dwóch wojen światowych oraz podczas konfliktów lokalnych. Dodamy tutaj tych mężczyzn, którzy fizycznie przeżyli, ale załamali się duchowo. Dopiero wtedy zrozumiemy, że nikt nie mógł dać ochrony pewnym pokoleniom naszych kobiet. Kobiety zostały pozostawione bez męża i z dziećmi w ramionach. Dzieci zostały bez ojca z matką w żałobie. Starsze kobiety straciły swoich synów i wsparcie w starszym wieku. Świat zdecydowanie uległ zmianie.

Kobiety, które nie miały ochrony, początkowo próbowały znaleźć tę ochronę w jakikolwiek sposób. Wychodziły za mąż za tych, którzy pozostali i cierpiały ten stan nawet jeśli on w ogóle jej nie bronił i nie dawał kobiecie ochrony. Pamiętam jak pewna starsza kobieta podzieliła się ze mną tym, że po utracie męża na wojnie wyszła za mąż a potem urodziła swoje dzieci, trzy córki, tylko po to aby ktoś mógł ją chronić, dbać o nią. Ten mężczyzna okazał się inny - pił, bił i gonił za dziewczynami. Była bez ochrony, wręcz przeciwnie - od niego także musiała się bronić. Bardzo żałowała, że wyszła za mąż a nie można było od niego uciec. Nie było nikogo kto mógłby pomóc jej wypędzić go z domu. I trwała tak całe swoje życie.
Potem niektóre kobiety - zwłaszcza napatrzywszy się na swoje matki zrezygnowały z męskiej ochrony. Przestały wierzyć, że mężczyzna jest obrońcą pomimo, że jest to jego pierwsze powołanie, najważniejsze dzieło w rodzinie. Przestały prosić, przestały ufać. Nauczyłyśmy się czynić wszystko same - takie zachowanie miało swoje podstawy. W końcu nie było nikogo kto by umiał tych powojennych chłopców "wyprowadzić na ludzi". Zostali wychowani przez matki, dające im ochronę i wsparcie. Tak więc mężczyźni przyzwyczaili się do otrzymywania a nie dawania ochrony. Przyzwyczaili się do "wieszanie na szyi" u kobiet. Nigdy nie zrozumieli swojej męskiej natury, nieustannie borykali się z podłymi doznaniami w klatce piersiowej - z alkoholem, z pracą, z innymi kobietami. Nie umieli dać tego czego od nich wymagano. A i sami nie wiedzieli kim byli, dlaczego i jak.

Nie chcąc być wykorzystywane postanowiłyśmy same wykorzystywać mężczyzn. To nie boli tak bardzo i wydaje się być bardziej wygrywającą strategią. Tych chłopców, najbardziej okaleczonych przez własne matki, my nauczyłyśmy się jeszcze "dobijać" - wyciskać z nich pieniądze, dzieci, pozycję - a następnie wyrzucać nie czekając, aż ktoś zrobi to samo z nami.

I utworzyło się błędne koło. Bez ochrony kobiety nie mogą być kobietami. Trwając na takiej pozycji wychowują swoich młodych mężczyzn na takie same kobiety, jakimi same są. A u boku tych chłopców, kiedy oni już dorosną - u ich boku nie otrzyma ochrony i opieki żadna kobieta. Wydaje się, że nie można rozerwać tego "zaklętego kręgu". Ale to nie wszystkie "osiągnięcia" cywilizacji przeciwko kobietom. To, co stało się do przyjęcia i normalne dla nas w XX wieku, kilka wieków temu, było zbrodnią. Zasady etyczne stały się zbyt swobodne. Wolne relacje seksualne, aborcja, rozwody, homoseksualizm i wiele więcej. Wydaje się, że się stoczyliśmy i rzucamy się tam, gdzie oczy poniosą. Nikt nas nie powstrzymuje, nikt nie może nas zatrzymać - a my staczamy się i staczamy. A staczać się możesz tylko w dół a nie w górę. I nie ma nikogo kto mógłby nas zatrzymać i ochronić. Mężczyźni w naszą degradację są aktywnie zaangażowani i pomagają coraz mocniej oddalać się od siebie.

Kiedy miewałam przerwy podczas wykładów często czułam się okropnie, słuchając opowieści dziewcząt - opowieści o nich samych lub o swoich matkach i babkach. Często po kilku aborcjach - niektóre nawet nie pamiętają dokładnej ich liczby. Ogromna liczba mężczyzn w życiu -ich liczba także już zapomniana. Zbyt swobodny styl życia przechodzący w uzależnienie się od alkoholu, tabletek, papierosów. To przerażające.
W to właśnie zmieniła nas współczesna cywilizacja. Na początku jesteśmy "dziewicami" - boskimi stworzeniami. Czyste, jasne, pełne najlepszych cech. Pełne miłości, zdolne do kochania, zdolne zaufać, odczuwające więź z siłami wyższymi, kochające dbać, opiekować się i pomagać innym. Ale ten okrutny świat zmienia nas w lalki bez serca - puste, samotne, ale silne.
Albo zamienia nas w towar - taki co to można użyć i wyrzucić, w takie z których można kpić, które mogą zostać upokorzone. Przemoc domowa na świecie - a zwłaszcza w Rosji - wprost poraża. Ci, którzy powinni chronić swoje żony, często je zabijają lub okaleczają. Wszystko to na oczach własnych dzieci. Warianty niby mamy dwa - być silną suką i pomiatać innymi lub być szmatą, o którą wszyscy wycierają stopy. Chociaż najczęściej wędrujemy pomiędzy tymi dwoma biegunami. Ufałam, zakochałam się, zostałam poniżona - stałam się silną i nie do zdobycia, wszystko sama, "nigdy więcej", aż znowu się w kimś zakochałam.

Wyciskają z nas wszystko co jest możliwe. A co jest możliwe? Energia piękna, która jest w naszym ciele. Ona przyciąga, ona mami, daje przyjemność zarówno oczom jak i zmysłom. Teraz nasze półnagie i zupełnie nagie ciała towarzyszą sprzedaży różnych towarów i usług. Również nasze ciało stało się dziś obiektem otwartej przyjemności - nacieszyć się i nie mieć żadnych konsekwencji w postaci odpowiedzialności - ogromna liczba "męskich" magazynów, filmów obyczajowych, dążenie mężczyzn do posiadania ciał różnych kobiet.
Nasza opiekuńczość jest również aktywnie wykorzystywana przez mężczyzn, którzy czekają na kolację i czyste koszule. W takim przypadku często nie biorą kobiety za żonę, nie ponoszą za nią odpowiedzialności ale tylko ją wykorzystują. Nasza naiwność jest powodem, dla którego wierzymy w różne opowieści, wybaczamy tym, którzy nie powinni otrzymać wybaczenia, pozostajemy tam skąd powinno się uciekać najdalej jak się da.

Ogólnie rzecz biorąc, cywilizacja nauczyła się używać naturalnego kobiecego bogactwa w swoich nie do końca czystych celach. Ponadto postarała się ona wytłumaczyć kobietom, że to normalne, że nie ma w tym nic złego. Że powinnaś być niezależna, że nikt nie powinien ci niczego zabraniać. "Jakże to tak, że jakiś jeden mężczyzna może zabronić rozkoszowania się tobą całej reszcie świata - gdzie tu jest sprawiedliwość?" Że możesz wszystko sama, że ty też możesz wykorzystywać innych ludzi dla własnych celów, że żeńska natura jest mitem i wymysłem, że w rzeczywistości wszyscy są sobie równi. I nie przejmuj się, że masz w sercu tępy cierń -po prostu nie zwracaj uwagi, zapomnij o tym.
Cywilizacja wyjaśniła również mężczyznom, jak należy traktować kobiety. Umożliwia im ich wyzysk, nazywając go pięknymi słowami, takimi jak "wolność" i "rewolucja seksualna". Ale problem polega na tym, że bez względu na to, jak bardzo byś się rozkoszował to zawsze będzie mało. Próbowałem już tak i tak ale zawsze chcę czegoś więcej. Mężczyźni w swoim pragnieniu wyciśnięcia z kobiety więcej przyjemności, spadali wciąż niżej i niżej. Już nie tylko mąż nie mógł chronić swojej żony, ale także ojciec swojej własnej córki. Kobiety musiały się nauczyć bronić same. I nawet myślały, że się to udało.

Dlaczego feministki mają rację.

Feministki nie pojawiłyby się znikąd. W rzeczywistości próbują się same chronić, gdy nikt ich nie chroni. Całym swoim zachowaniem krzyczą tylko o jednej rzeczy - nie mamy żadnej ochrony! Kwestia w tym w jaki sposób one to czynią - wszak najlepszą obroną jest atak, który właśnie ma miejsce teraz w wielu różnych zachodnich krajach. Tam już mężczyźni zaczęli bać się kobiet - nie tak spojrzysz, coś nie tak uczynisz - znajdziesz się w sądzie.
Ale taka strategia nie pomoże osiągnąć celu, bezpieczeństwa od tego nie przybędzie. A jeśli ze wszystkich stron narzucić światu prawa i reguły opisujące to jak powinnam być traktowana, wtedy można przegapić najważniejszą rzecz - szczęście i miłość. A i samej wtedy łatwiej zacząć wykraczać poza dozwoloną granicę, mając całą furę papierków mówiących o twoich prawach.
Feministki bardzo energicznie i emocjonalnie reagują na całą literaturę wedyjską: Ty chcesz, żeby znów nas wyśmiewali i pastwili się nad nami? Ileż to kobiet jest zabijanych i torturowanych! I mają rację - statystyki są zastraszające. Ale nie ma innego rodzaju statystyk: ile jest kobiet żyjących niby bezpiecznie, jest tak naprawdę nieszczęśliwych i martwych? Ile osób zostało już doprowadzonych do śmierci poprzez męczące wypatrywanie wrogów naokoło? Ile feministek ma dość chodzenia z bronią? I ile z nich tak naprawdę marzy o tym, by być chronionymi przez kogoś innego, aby mogły wreszcie zaufać i odpocząć? Skąd wziąć takie statystyki? Z jakiegoś powodu wydaje mi się, że będą one straszniejsze niż te poprzednie.

W rzeczywistości współczesne feministki to małe przestraszone dziewczynki zagubione w oceanie bólu współczesnego świata. Są przerażone, jest im trudno, nie ufają nikomu, nie wierzą nikomu - nie mają wewnętrznych zasobów do zmiany. Zasoby wystarczają tylko do tego, by zatrzasnąć się w skorupie, by chronić się i nie zginąć. A następnie "muszla" nadal siedzi w swoim okopie i się ostrzeliwuje. Nie może już rozróżnić, czy idzie ktoś do niej z dobrocią czy też z wojną. Domyślnie wszystkich ostrzeliwuje "a potem to jakoś rozważymy". Wszyscy mężczyźni stają się w jej oczach agresorami i wyzyskiwaczami - a potem wszystko jest już proste -wszak nasze myśli kształtują naszą rzeczywistość. Jeśli ona wszystkich mężczyzn postrzega w ten sposób to inni z jej życia znikają. Normalny mężczyzna nie będzie chciał aby podczas spotkania do niego strzelano, aby walczono z nim. On pójdzie swoją własną drogą. Ale takie spotkanie przyciągnie różnego rodzaju sadystów i masochistów, będą przychodzić szczęśliwi raz za razem. I znowu i znowu, aby potwierdzić, że wszyscy mężczyźni są właśnie tacy. A tym wszystkim jeszcze bardziej wystraszą małą dziewczynkę w skorupie. Feministki chcą ochrony ale ponieważ nie ma nikogo, kto by je "uporządkował" to nie znajdują sprzeczności w swojej własnej teorii. I nadal walczą tam, gdzie mogą prosić o azyl. Ale w sercu pozostaje wiara w miłość - bo to przecież są dziewczyny. I jest pragnienie, aby żyć inaczej. Dlatego też tak wielki ból sprawiają jakiekolwiek opowieści o wiedzy wedyjskiej, o kobiecości, o słabości. Dlatego tak atakują tych ludzi, którzy mówią o kobiecej drodze. Nie dlatego, że są głupie tylko dlatego, że boli słuchanie tego, co budzi ich serce. A kiedy serce się obudzi to wszystkie ich zasady życia, podstawy, przekonania zaczynają być kwestionowane. I to jest przerażające bo znowu mogą ją urazić, znowu mogą ją zranić i znów będzie bolało.

Tylko jeden fakt nie jest brany pod uwagę, że wraz z przebudzeniem serca - -nie ważne jak bolesnym istnieje szansa. Szansa na to, aby w końcu wypełnić pustkę twojego serca, szansa aby w końcu zdjąć te worki odpowiedzialności, szansa na zobaczenie innego życia, szansa aby nauczyć się znowu kochać i wierzyć. Ta szansa jest warta wiele, choć wydaje się zbyt prosta.

Sami tworzymy sposób naszego traktowania.

Żyjąc w tym świecie, dostosowujemy się, adaptujemy do niego. Zaczynamy uważać za normę to co się nam przedstawia jako normę. Kobiety absorbują wszystko bardzo szybko - zwłaszcza te kobiety, których nikt nie chroni przed tymi "regułami" i "zasadami". Jesteśmy przyzwyczajane do takiego traktowania i już zaczęłyśmy same do siebie odnosić się w ten sposób. Teraz, podobnie jak ziemniaki, "sprzedajemy się". Wystawiamy się w witrynie tego świata, czekamy na swojego nabywcę, w każdy możliwy sposób wprowadzając się w komercyjną formę. Jesteśmy zmuszone walczyć ze zmarszczkami, siwiejącymi włosami, z nadwagą. Nie dlatego, że tego chcemy ale dlatego, że inaczej nikt nas nie kupi. A ten, który już kupił, odda z powrotem. Z powodu naszego lęku przed utratą własnego miejsca, ponownie uciekamy od siebie - od swoich mimicznych zmarszczek i ślicznych fałdek na brzuchu. My same nie mamy pojęcia, jak wygląda trzydziestoletnia, czterdziestoletnia kobieta. Kiedyś byłam u kosmetologa, a ona zauważyła na moim czole zmarszczki mimiczne. Moim zdaniem zmarszczki mimiczne w wieku 32 lat są normalne - o ile żyjesz, jeśli Twoja twarz się porusza, jeśli jesteś emocjonalna. Ale kosmetolog natychmiast zaoferowała Botox - że jakoby raz zastosować i piękno powróci! Pokusa była wielka, kilka ukłuć - i twarz bez zmarszczek.A kiedy opuściłam gabinet to zobaczyłam te, które czekają w kolejce za mną i byłam przerażona. To naprawdę przerażające - kobiety w niejasnym wieku - w złym sensie tego słowa. Po rękach lub szyi widać, że mają już zdecydowanie ponad pięćdziesiąt ale gładka, naciągnięta twarz przekonuje wszystkich, że ona ma nie więcej niż dwadzieścia lat. Ona ma już numer swojego wnuka w telefonie ale nadal próbuje wyglądać młodo - tak jakby dojrzałość nie może być piękna. Jakby siwizna lub zmarszczki były brzydotą. I to także zaczyna się od idei wyzysku kobiet, w której z radością bierzemy udział. Pozwalamy na używanie siebie, akceptujemy zasady życia innych ludzi, porzucamy (negujemy) siebie same, dostosowujemy się do standardów "towarów, które dobrze się sprzedają". My same akceptujemy te zasady gry. My same zaczynamy wykorzystywać siebie, eksploatować nasze ciało, sprzedawać naszą duszę. Wydaje nam się, że w zamian otrzymujemy miłość, ale to złudzenie. Miłość nie gra w takie gry - miłość jest szczerością i naturalnością i każda zmarszczka, każdy siwy włos, każdy pieg, każda blizna jest jej droga ...

Wydaje nam się, że wszystko zależy tylko od mężczyzn. Że niby to oni tak nas traktują i my musimy się dostosować. W pewnym sensie to jest prawda ale jest to prawda tylko częściowa, selektywna bo mężczyźni często traktują nas dokładnie tak, jak my same siebie traktujemy.

Kiedyś przyglądałam się grupie nastolatków i zauważyłam interesującą rzecz. W tej grupie były dwie dziewczynki i pięciu czy sześciu chłopaków. Jedna dziewczyna po prostu siedziała na ławce z książką. Niemal nie brała udziału w rozmowie, czasami uśmiechała się i coś odpowiadała. A druga dziewczyna ... była bardzo aktywna - śmiała się, chichotała, poruszyła się wyzywająco. I ci sami chłopcy zachowywali się inaczej w stosunku do każdej z nich. Drugą dziewczynę w ciągu piętnastu minut kilka razy uszczypnęli we wszystkie wypukłe miejsca (ona przy tym chichotała i niby z nimi walczyła - odpychała ich), kilkakrotnie zadarli jej spódnicę, kilka razy przełożyli ją przez kolano i niby dali lanie, wielokrotnie wyzywali używając różnych słów. Ona się sama "podkładała" nie rozumiejąc tego, a oni to wykorzystywali z pogardą - ze zwierzęcą żądzą. Przy tym była dość atrakcyjna zewnętrznie. Wobec drugiej dziewczyny, nie mniej atrakcyjnej zewnętrznie, ci sami chłopcy w tym samym czasie zachowywali się z dużym szacunkiem. Pomogli jej podnieść leżące książki, nikt ani razu nie dotykał jej palcem, nigdy nie obrażali. Zatem w kim tkwi problem? W mężczyznach czy też w tym jak my się wobec nich zachowujemy? Czy problem jest w tym jak my same się prezentujemy czy też w tym jak nas traktują?

Do czego to wszystko prowadzi?

Upadek kultury był przewidywany - to takie stulecie. Wiek sporów i degradacji. To, co w starożytności było naturalne, teraz zostaje potępione i na odwrót.
Teraz, jeśli masz na sobie mini spódnicę, jeśli się opalasz tylko w majtkach, ciągle sypiasz z różnymi mężczyznami, dokonujesz aborcji, rozwodzisz się, pijesz, palisz, nakłuwasz się Botox- em, pracujesz od rana do nocy, nie widzisz swoich dzieci, strzyżesz się prawie na łyso - to jest normalne. Nie musisz nikomu niczego wyjaśniać, jesteś normalną przeciętną kobietą. Nowoczesna, modna, bez stereotypów.

Ale jeśli twoje ciało pokrywa ubranie, włosów nie rozpuszczasz, nie pijesz, nie palisz, nie jesz mięsa, nie malujesz się, chodzisz do kościoła, nie śpisz z kim popadło, dzieci nie umieszczasz w przedszkolu, nie pracujesz - to jesteś dziwna. Na pewno jesteś jakąś "sekciarą", opóźniona w stosunku do życia lub po prostu nienormalna. Oto co uczyniła nam cywilizacja i brak męskiej ochrony. Kobiety są zbyt naiwne, aby móc chronić swój umysł przed atakami takich cywilizacji. My same uwierzyłyśmy w to wszystko, co jest nam przedstawiane jako norma. Pozwoliłyśmy zmienić się w zombie i myślimy, że znalazłyśmy wolność. W rzeczywistości niestety straciłyśmy więcej niż żeśmy zyskały. Wymieniłyśmy nasze boskie cechy - naszą czystość i swoją otwartość na stosunki towarowo-pieniężne z innymi ludźmi.

Wymieniłyśmy nasze prawo do bycia "jak za kamiennym murem" na konieczność stania się taką ścianą na własną rękę. Nasze talenty, z pomocą których mogłybyśmy tworzyć swój własny piękny świat zakopujemy w ziemi lub tracimy w pracy za wynagrodzenie bez prawa do twórczości. Roztrwoniłyśmy cały ten kapitał, którym obdarzył nas Bóg umieszczając nas w tym świecie. I po co? Czy to jest wolność? Czy to jest szczęście? Czy to jest miłość?

Płacimy wysoką cenę za to, że pozostajemy bez ochrony - za to, że przestajemy wierzyć w to, iż możemy być chronione; za to, że przestajemy szukać ochrony; za to, że przestajemy prosić o patronat; za to, że wszystko chcemy czynić same; za to, że negujemy siebie same - ze swojego wewnętrznego bogactwa.

A od kogo wszystko się zaczyna? Wszystko ma swój początek od kobiet - od kobiet, które zostały bez ochrony, bez patronatu. To nie nasza wina ani nie nasza odpowiedzialność. Tak, zgodnie z prawami karmy, dotarłyśmy dokładnie tam, gdzie musimy się czegoś nauczyć -coś sobie przyswoić. Ale przecież mamy także wolność wyboru - swobodę podejmowania decyzji. Możesz pozostać w strumieniu wodospadu, który nas unosi coraz niżej. Możesz też spróbować wyjść na brzeg, aby ujrzeć skalę tragedii patrząc z boku.

Ale nie damy rady same się wydostać. To wymaga wsparcia, pomocy - czyjejś wyciągniętej ręki. Musimy nabrać odwagi i poprosić o to, czego tak naprawdę potrzebujemy - nie wszystkich tych pieniędzy, sukienek, stanowisk ale ochrony. Prośba o ochronę to przyznanie swojej słabości, swojej niedoskonałości, do swojego bólu. Rozpoznaj, zaakceptuj i podziel to z kimś.

Niech to będą starsi przyjaciele i koleżanki, rodzice, mąż - kto bądź aby tylko był w stanie wyciągnąć do ciebie rękę. Podać ją niedoskonale, nieidealnie ale przynajmniej jakoś, jakkolwiek. Jedna intencja jest już warta wiele. Mąż na pewno się nauczy, on potrzebuje czasu. Musi przyzwyczaić się do tego, że już nie wiosłujesz sama; przywyknąć do faktu, że on jest głową i wsparciem; do tego, że na nim polegasz; do faktu, że nadal jesteś kobietą.

Nielekkie to zadanie dla współczesnych kobiet. Mamy za sobą tak wiele lat i tak wiele pokoleń, które były bez ochrony, że same już uwierzyłyśmy w to, że ma nikogo kto mógłby nas chronić. A teraz musimy nauczyć się ponownie ufać i zawierzać ...

Olga Waliajewa

Obrazek
https://michalxl600.blogspot.ch/2017/12 ... hrony.html
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 06 lip 2018, 23:21

OkiemMatki: Szukamy mądrości na świecie mając ją tuż obok siebie... O mądrości SŁOWIAŃSKIEJ

https://youtu.be/cd8hGikX9Js
https://www.youtube.com/watch?time_cont ... d8hGikX9Js


Joanna Chołuj
Opublikowany 3 cze 2018

OkiemMatki: Szukamy mądrości na świecie mając ją tuż obok siebie... O mądrości SŁOWIAŃSKIEJ
Film jest o tym, że różne koncepcje na temat filozofii, zdrowia, wychowania dzieci, które znajdują się w azjatyckiej filozofii, hinduskiej, chinskiej, oraz w europejskich trendach edukacyjnych, można znaleźć w starożytnej filozofii słowiańskiej.

linki:
blog pana Czesława Białczyńskiego,
na nim inne linki do stron o Słowiańszczyźnie , oraz linki do sklepu z jego książkami nt Mitologii Słowian
https://bialczynski.pl/

o słowiańskim wychowaniu:
http://slowianieiukrytahistoriapolski...

https://wiaraprzyrodzona.wordpress.co...

https://www.youtube.com/watch?v=Bx3R2...

https://www.youtube.com/watch?v=53GaB...

https://www.youtube.com/watch?v=QBoCe...

........................................
Nazywam się Joanna Chołuj

Przeszłam długą drogę od negatywnych schematów do szczęśliwego choć jeszcze nie spokojnego życia :)
-od szarej myszy do dojrzałej osobowości
-od braku pasji i chaosu do znalezienia pasji
- od edukacji pod przymusem do nauki z entuzjazmem
-od toksycznych związków do dojrzałych
-od choroby do zdrowia
-od toksycznego macierzyństwa do pokojowego
...
Zajrzyj do linków poniżej by zrozumiec jak to zrobiłam,
oraz by wrzucić komentarz lub sugestię co do mojej obecności online i tego jak docierać do większej ilości ludzi

Youtube OkiemMatki https://www.youtube.com/joannacholuj
tu znajdziesz: tematy:
- toksyczne związki porady
-samotne macierzyństwo
- edukacja domowa/wczesna
- pokojowe rodzicielstwo
- slow life
- zdrowie z natury
- rozwój duchowy
- pasja życiowa
- alternatywna wizja świata

Youtube OkiemNauczyciela https://www.youtube.com/joannacholujprof
znajdziecie tu tematy:
- jak uczyć dziecko języków obcych
- wielojęzycznosć nienatywna
- edukacja wczesna globalna
- jak się uczyć porady
- jak rozwijać prawą półkulę
- jak odnaleźć talent
- jak zachowac potencjał dziecka (konsultacje)

Blogi Blogger :
- Nasz pomysł na unschooling https://edukacjadomowojezykowa.blogsp...
- zdrowe gotowanie
https://wegecookinginpoland.blogspot....
- Z dziećmi podróże małe i duże
https://momsbabysittingabroad.blogspo...
Nauczanie języków
https://allkidscanspeak.blogspot.com/
Rozwój osobisty
http://boskizielonyblog.blox.pl/html
Współuzależnienie
http://wspoluzaleznienie.blox.pl/html
http://uparcieiskrycie.blox.pl/html

Strona główna online Joanny Chołuj
http://joannacholuj.pl/
strona profesjonalna centrum kreatywno-językowego Omnibus
http://omnibus.asianka.pl/
Fb https://www.facebook.com/choluj.joanna
https://www.facebook.com/swietlica.om...
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15575
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29127 razy
Otrzymał podziękowanie: 23435 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 04 sie 2019, 18:53

Monika Półrolnik - Nasza Prawdziwa Natura- Słowiańska gimnastyka kobiet

https://www.youtube.com/watch?v=Byff8QBJInQ

niezaleznatelewizja

Opublikowany 4 sie 2019
Harmonia Kosmosu - XVII Zlot Wolnych Ludzi w Sulistrowicach.
0 x



Devana
Posty: 196
Rejestracja: środa 01 sty 2020, 19:03
x 106
x 23
Podziękował: 1228 razy
Otrzymał podziękowanie: 463 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: Devana » środa 13 maja 2020, 23:04

Kosmiczny Wir Czerwonych Spódnic odnowi Polskę. Ogólnopolska Akcja Społeczna „Wszystkie Laszki Szyją Czerwone Spódnice” 💃
https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpr ... ment-92558
Obrazek
Kochani, Kosmiczny Wir Czerwonych Spódnic uratuje Polskę. Uroczyście ogłaszam Ogólnopolską Akcję Społeczną „Wszystkie Laszki Szyją Czerwone Spódnice”.
Mężczyźni się nie sprawdzili. Musimy jak najszybciej odsunąć mężczyzn od zarządu naszą przepiękną planetą. Do akcji ratowania i wspierania Matki Ziemi w jej ewolucyjnej fazie przemian wkraczają teraz Kobiety. W nowym Świecie, który budujemy, mężczyzna będzie w służbie Kobiety, w służbie planety, w służbie życiu. Ewolucyjną rolą Kobiet będzie nauczyć mężczyzn rozumu i przekonwertować wpojony im gadzi program niszczenia życia na naszej przepięknej planecie. Temu celowi służy kosmiczna mechanika Wiru.

Drogie Kobiety, otoczmy Wirem Czerwonych Spódnic naszych mężczyzn, otoczmy Wirem Czerwonych Spódnic nasz kRaj 

Czerwienią Spódnic swych Laszki Polskę odnawiają 🔆💃

autor: TAW


https://youtu.be/J1OJKeeAjNk
.https://youtu.be/J1OJKeeAjNk

Z Markiem Taranem rozmawia Agnieszka Klonowska.

*

Proszę o promocję słowiańskiej Ogólnopolskiej Akcji Społecznej „Wszystkie Laszki Szyją Czerwone Spódnice” w kontaktach prywatnych oraz w mediach społecznościowych.

Dziękuję

TAW


Pod wpisem od wczoraj już prawie 90 komentów.
0 x



Devana
Posty: 196
Rejestracja: środa 01 sty 2020, 19:03
x 106
x 23
Podziękował: 1228 razy
Otrzymał podziękowanie: 463 razy

Re: Kobiety u Słowian

Nieprzeczytany post autor: Devana » sobota 30 maja 2020, 23:56

Światowy Dzień Bez Piersionosza – Słowianki, uwolnijcie swoje Piersi!
https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpr ... ment-94063
Obrazek
Drogie Kobiety, okazji Światowego Dnia Bez Piersionosza naszło mnie kilka refleksji, którymi chciałabym się podzielić 😉 Kobiety, kochajmy swoje Piersi bez względu na to, jakie one są…, bo są piekne, niepowtarzalne i boskie.
Dzięki nim karmimy nasze Dzieci. Przy tworzeniu pokarmu dzieje się w nich prawdziwa alchemia – nasza szkarłatna krew przemienia się w biały pokarm. Dzięki nim odczuwamy przyjemność zmysłową i dajemy ją naszemu Mężczyźnie. Wtedy niejako „widzimy” sutkami.
Odwdzięczmy się naszym Piersiom, one kochają swobodę i wolność. Jeżeli musimy nosić Piersionosz, to wybierajmy w miarę możliwości taki bez fiszbin i z naturalnego materiału. Piersionosz (szczególnie z metalowymi elementami) blokuje swobodny przepływ energii w ciele. Wtedy tworzą się zastoje. Utrudnione krążenie energii w ciele jest szczególnie niebezpieczne dla kobiet, ponieważ to baza dla tworzenia się zgrubień i guzków. Dlatego ważne jest, abyśmy regularnie masowały Piersi. Jeżeli może to robić nasz partner – cudownie. Jeżeli nie mamy takiej możliwości, róbmy to same! Niech stanie się to naszym rytuałem.
Fantastycznie jest wykorzystywać do tego olejki kwiatowe (szczególnie różany), które wspierają swobodną cyrkulację energii i karmią kobiecą Duszę.
Polecam też praktykowanie gimnastyki starosłowiańskiej dla Kobiet. Dzięki niej Piersi zachowują zdrowie, jędrność i kształtność.
Kochajmy swoje piersi. 🌹
autor: Wiedźma
Pod wpisem sporo komentów - i przybywa...
0 x



ODPOWIEDZ