Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

"Incydentu nie było"

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 31 gru 2014, 01:25

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

O zamiarach żydostwa

Informacja o zamiarach żydostwa wobec narodu i państwa polskiego w latach 1989-1995

Po wielotygodniowej podróży po USA, Francji i niedawnym pobycie w Tel-Avivie udało mi się, jako Półżydowi-Półpolakowi zyskać wiarygodne rozeznanie, w jakim kierunku zmierza polityka Światowej Rady Żydów (Yewish Counsel), społeczeństwa i rządu Izraela, zarówno partii Likud jak i partii Pracy, wobec Polaków i Polski.

I. Głównym celem tych trzech ośrodków decyzyjnych Żydów jest:

1. Utrzymanie steru całkowitej władzy w Polsce.

2. Odzyskać z terenu aktualnej Polski 40 miliardy $, jakie dostały się w ręce polskie w czasie likwidacji przez Hitlera 4 milionów Żydów. Te 40 miliadów to majątki ziemskie, kamienice, wartościowe ruchomości, lokaty bankowe. Ekonomiści żydowscy dokonali szacunku tego majątku i ocenili średnio na 1-go Żyda 10 tysięcy dolarów, co, pomnożone przez 4 miliony Żydów, daje wartość 40 miliardów $. W tym rachunku wystawionym Polakom Żydzi popełnili 2 oszustwa:

Po I – państwo żydowskie dostało już te 40 miliardów $ w postaci odszkodowania od RFN (gdy państwo polskie żadnego odszkodowania nie otrzymało).

Po II – po r. 1956, gdy rząd polski starał się o kredyty w USA to rząd amerykański uzależnił to od spłaty odszkodowań dla Żydów, obywateli polskich. Obecne roszczenia wskazują zaś, że rząd izraelski chciałby już po raz trzeci otrzymać odszkodowanie, za to samo.

Obłudą i bezczelnością jest twierdzenie, że to Polacy przejęli ten majątek. Po zaborze Polski w r. 1939 Niemcy rekwirowali majątki nie tylko Żydom, ale przede wszystkim Polakom. Od lipca 1944 dobra te były natomiast przejmowane przez Armię Sowiecką i jej satelitę PKWN, w którym władali żydowscy komuniści (Berman, Minc, Zambrowski, Szechter i inni).

Za najbardziej skuteczne środki tej rewindykacji uznano:

1. Prowadzenie zabójczej polityki fiskalnej, aby zniszczyć polskie przedsiębiorstwa państwowe i spółdzielcze, a następnie wykupić je od zadłużonej gospodarki za 1/10 ich wartości. W tym celu do rządu polskiego powołano Mazowieckiego, Bieleckiego oraz Balcerowicza, którzy, sterowani przez pseudo-ekonomistę spod znaku międzynarodowego żydostwa, Geoffreya Sachsa, zastosowali morderczą metodę niszczenia przedsiębiorstw polskich:

Wprowadzono kredyt bankowy 8o%, dywidendę 35%, popiwek 500%, odsetki za zwłokę 150%.

2. Przekształcenie Polski w śmietnik Europy, bazę tranzytową narkotyków i pralnię brudnych pieniędzy.

3. Zniszczenie polskiego kopalnictwa węgla, w wyniku zastoju w polskim przemyśle, transporcie kolejowym i eksporcie, co zredukowało wpływy dewizowe o 3 miliardy $ rocznie, licząc po 60 $ za tonę, i dalsze 500 milionów $ za transport kolejowy. Realizowany przez Światowy Rząd Żydowski i Mossad wspierany przez amerykańską CIA plan niszczenia Polski udał się niemal w 100%, przy aplauzie polskich idiotów ekonomicznych i obłąkańców z Solidarności, oczarowanych wizją bogatej kapitalistycznej Polski. Teraz pozostaje tylko wykupić za 1/10 wartości najlepsze polskie przedsiębiorstwa (co już udało się w 80%), które będą wykorzystywać tanią siłę roboczą Polaków, zagrożonych bezrobociem.

Obok tego generalnego planu, w okresie rządów Mazowieckiego, Bieleckiego a OBECNIE Suchockiej odbywa się również indywidualna grabież Polski przez żydowskich aferzystów, takich jak Grobelny, Bagsik, Gąsiorowski, Bogatin itd, którzy już wywieźli z Polski miliardy dolarów. Pierwszy miliard $ Bagsik ulokował w Izraelu, Szwajcarii, Niemczech i Austrii. Grabież ta została dokonana na oczach i z przyzwoleniem żydowskich i polskich agentów Światowego Rządy Żydowskiego. Żydzi ci stali się niemal bohaterami narodowymi i są porównywani do herosów Starego Testamentu – jak dawni żydowscy grabieżcy Egiptu i plemion z podbitej doliny Jordanu.

II. Nowe legendy Izraela wynoszą pod niebiosa innych bohaterskich Żydów działających w Polsce. Są to między innymi:

1. Mazowiecki i Geremek, porównywani do bohaterskich zdobywców Jerycha, którzy zamieszkali u prostytutki jerychańskiej i dokonali podkopu, co umożliwiło Żydom zdobycie pierwszego miasta w dolinie Jordanu. Podobne bowiem męstwo wykazali Mazowiecki i Geremek, którzy "oszukawszy" w Sierpniu 1980 MO dostali się do Stoczni Gdańskiej i przy pomocy Wałęsy ZDOBYLI GDAŃSK, jako pierwszą placówkę już żydowskiej Solidarności. Mazowiecki chwalił się nawet tym w kwietniu 1992 r. w telewizji polskiej.

2. Adam Michnik porównywany jest nawet z Mojżeszem, który oszukał Egipcjan, złupił bogactwa Egiptu i uciekł z nimi. Rabini Jerozolimy uważają go nawet za prawnuka Mojżesza, ze względu na jego spryt i jąkanie się – jak u Mojżesza.

3. Żona generała Kiszczaka – Maria Krystyna, porównywana jest do biblijnej Estery, która uwiodła króla Babilonu i doprowadziła do uwolnienia Izraela z niewoli babilońskiej. Pani dr Maria Krystyna Kiszczakowa, która wdziękami nawróciła swego Mamana na wiarę prożydowską, jest w Izraelu czczona na równi z biblijną Esterą!?

4. Aktualny minister Obrony Narodowej Janusz Onyszkiewicz, z domu Jojne Grynberg, syn Chaima Grynberga ze Lwowa, byłego ENKDzisty i byłego dyrektora departamentu Ministerstwa Rolnego PRL, jest popularny w Izraelu na równi ze sławnymi wodzami Izraela, a w szczególności Bar-Kochbą, bohaterem powstania antyrzymskiego.

Onyszkiewicz jest na pewno obrzezany – byłem na uroczystości obrzezania we Lwowie w r. 1937.

To, że jest to NACZELNY WÓDZ NARODOWOŚCI ŻYDOWSKIEJ W POLSCE jest z pewnością tajemnicą nr-1 dla Polaków. Ponieważ ojciec Janusza był w latach 1935-39 znanym we Lwowie pośrednikiem w handlu nieruchomościami więc małżeństwo Onyszkiewiczów prowadziło w l. 1986-90 agencję handlu nieruchomościami, ogłaszając się nawet w prasie amerykańskiej i brytyjskiej. Jeśli odziedziczone po ojcu zdolności handlowe Jojne-Janusza, pogłębione handlem resztówkami ziemskimi, zostaną wykorzystane na stanowisku Ministra Obrony IIIRP to armia polska będzie bosa i bez karabinów.

Sprawa mordu w Katyniu jest nadal zagadką. Ponieważ spotkałem się w Izraelu z kilkoma osobami – repatriantami z ZSRS – które chwaliły się, że były sprawcami mordu na "polskich żydożercach", więc przedstawiam ICH WERSJĘ likwidacji 15 tysięcy oficerów polskich w Rosji Sowieckiej przez żydowskie NKWD:

Otóż po kompromitacji Armi Czerwonej w wojnie z Finlandią w grudniu 1939 – lutym 1940 roku, obozy jeńców polskich, głównie oficerów, zostały w marcu 1940 przejęte przez NKWD, które, składając się głównie z żydowskich komunistów, postanowiło wymierzyć sprawiedliwość "sanacyjnym bandytom".

Żydzi oskarżyli "sanacyjnych bandytów", że – w wyniku ich flirtu z Hitlerem (płk. Beck, gen. Kasprzycki no i przede wszystkim Józef Piłsudski) – Żydzi w całej środkowej i wschodniej Europy dostali się w krwawe łapy Hitlera a ich los był już w 1940 roku przesądzony. Winą za ten los Żydów obarczono elitę sanacyjną, która dostała się do niewoli sowieckiej. Dlatego ich żądania odwetu skierowały się przeciwko nim, tj. przeciw oficerom, prokuratorom, sędziom i policjantom. Wykorzystując przenoszenie oficerów z Kozielska i 2-ch innych obozów do Griazowca skierowali potajemnie transporty do Katynia, gdzie w ośrodku wypoczynkowym NKWD mogli w tajemnicy dokonać egzekucji wielu tysięcy więźniów cywilnych i wojskowych. Żydom wygodniej było zwalić winę na Stalina, z uwagi na zadawnioną nienawiść za wyprawę Piłsudskiego na Kijów i przegraną w roku 1920.

III. Dywersja Żydów na arenie międzynarodowej. Kierowana przez CIA, Yewish Councel, Mossad oraz działaczy żydowskich światowa polityka żydowska zmierza do wywołania zamieszek we wschodniej Europie i sprowokowania Gojów do wzajemnej rzezi, jak to jest w Jugosławii.

Osławiony Hans Genscher – Żyd, wiarołomny sojusznik socjaldemokratów niemieckich, bo sprzedał ich dla CDU Kohla za wiele milionów – teraz wywołał wojnę w Jugosławii, aby przy pomocy Franio Tudjmana, również Żyda, wywołać wzajemną rzeź Słowian. W tej grze uczestniczył również inny Żyd, Krzysztof Skubiszewski, który na wschodzie mobilizuje wraz z Michnikiem i Geremkiem litewskich szualisów przeciw litewskim Polakom.

Na Ukrainie byli Michnik i Geremek, mobilizując banderowców, upowców i innych do walki z Polską i Rosją. Obaj ci działacze, zaślepieni nienawiścią do Słowian, przywołują do życia najgorsze upiory faszyzmu, jak szualisów na Litwie, którzy mają na sumieniu m.in. pół miliona Żydów litewskich (obóz zagłady w Ponarach) oraz żołnierzy Bandery i UPA. Dywizja SS-Galizien, która wymordowała oprócz Polaków ponad milion Żydów z Ukrainy. W Czechosłowacji klika żydowska z Hawlem, Klausem i Dienstbierem sprzedaje całe Czechy i Słowację w ręce kapitału żydowskiego i niemieckiego, zagarniając olbrzymie prowizje za umożliwianie tajnych transakcji.

W Polsce Żydzi, kierujący Unią Demokratyczną i Kongresem Liberalno-Demokratycznym zorganizowali pełną wyprzedaż majątku polskiego na rzecz spółek kapitalistycznych Zachodu, w których kapitał żydowski ma decydujący udział. Mafie żydowsko-austriackie, żydowsko-niemieckie i żydowsko-francuskie wykupują polskie przedsiębiorstwa za 1/10 wartości – zniszczone przez wysoki kredyt, dywidendy, popiwek, odsetki skarbowe. Sprzedając polskie przedsiębiorstwa za minimalne ceny urzędujący w ministerstwach Żydzi i ich agenci uzyskują za każdą udaną transakcję miliony $, przesyłane na zaszyfrowane konta w bankach szwajcarskich i amerykańskich.

Bohaterski naród polski, który wybawił od zagłady setki tysięcy Żydów Polskich, nie może paść ofiarą żydowskiego spisku, zakrojonego na miarę wytępienia Indian amerykańskich przez Anglosasów, czy wymordowania siedmiu plemion doliny Jordanu przez najeźdźców żydowskich w 12-6 wiekach p.n.Ch.

IV. Obłąkany tryumfalizm społeczeństwa żydowskiego. Przebywając ostatnio 3 miesiące w Izraelu zostałem porażony obłąkanym tryumalizmem chasydzkiego, a nawet inteligenckiego odłamu społeczeństwa żydowskiego. Wychowani na obłąkanej biblijnej ideologii Narodu Wybranego głoszą wszem i wobec sukcesy żydowskich finansistów, którzy obrabowali Gojów, niczym Mojżesz zaprzyjaźnionych Egipcjan.

Współczesnymi bohaterami Żydów są m.in: 1. Boczki David (USA), aferzysta giełdowy – 7 miliardów $.

2. Maxwell i Synowie (Anglia) – 100 miliardów $ z ciemnych interesów.

3. Goldberg (Austria) – 700 milionów $ z malwersacji i podatków.

4. Bagsik (Polska) – 600 milionów $ malwersacji.

Powyżsi bohaterowie to najzdolniejsi uczniowie Biblii Starego Testamentu, która w księdze Powtórzonego Prawa Mojżeszowego daje takie oto wytyczne moralne wobec innych (Gojów):

1. Jeśli Żydowi zdechło bydło domowe, to mięso należy sprzedać Gojowi.

2. Jeśli Żyd stosuje lichwę, to tylko wobec Goja.

3. Jeśli Żyd pożycza pod zastaw, to tylko Gojowi.

4. Jeżeli obcy naród (w dolinie Jordanu) nie podda się pod władzę Żydów, należy wytępić go z dziećmi, kobietami oraz starcami, i wybić nawet jego zwierzęta domowe.

Wszystkie narody w Dolinie Jordanu zostały poddane rzezi i zniewoleniu, a następnie użyte do niewolniczej ciężkiej pracy, co doprowadziło do ich całkowitego wytępienia.

Nakazy tych zbrodni żydowscy prorocy i kapłani otrzymali podobno od Jehowy, jako naród wybrany, dzięki ofiarom z 3-letniej jałówki, 3-letniej kozy i 3-letniej owcy, złożonych w ofierze Jehowie przez protoplastę plemienia żydowskiego Abrahama, emigranta z biblijnego miasta Ur w Babilonii.

Ponieważ pochodzę z Narodu Polskiego (Matka), który nie splamił się agresją, a przeciwnie bronił Polski i całego Zachodu przed agresją Mongołów, Tatarów, Turków, Bolszewików i Niemców, uważam za swój obowiązek przestrzec Naród Polski przed zagrażającym MU zniewoleniem przez Kapitał Zachodni i Żydowski – kapitał splamiony krwią i grabieżą.

Polska, zasobna w surowce, samowystarczalna w zakresie energetyki, dysponująca dobrymi warunkami agrarnymi, ma wszelkie warunki, aby stać się niezależnym organizmem gospodarczym, bez zniewolenia przez kapitał żydowski, prymitywny i agresywny.

Informację tą przesyłam do wykorzystania działaczom politycznym, społecznym, przedstawicielom władzy oraz duchowieństwu polskiemu. Całe społeczeństwo powinno znać zagrożenia, jakie wiszą nad Narodem Polskim, ze strony Światowego Rządu Żydowskiego i niepoprawnych agresorów niemieckich oraz wielomilionowej armii ich agentów.

Narodowi Polskiemu grozi grabież mienia narodowego, zniewolenie, nędza i śmierć biologiczna. Rozpowszechniajcie powyższą informację przez powielanie jej i przekazywanie sąsiadom, przyjaciołom i wszystkim Polakom, otumanionym przez żydowską prasę, telewizję i radio (w tym RWE).

Z poważaniem: Marek Finkelstein-Dobrowolski – podpis czytelny

* * *

4 miliony Żydów w Polsce wojennej jest liczeniem 2,5 miliona Żydów polskich + 1,5 miliona Żydów wypędzonych do Polski przez Hitlera. Informacja pana Finkelstein-Dobrowolskiego jest pierwszym potwierdzeniem wersji jaką znam od starego lwowiaka, że mord katyński był spowodowany klęską Sowietów w wojnie fińskiej. Komisarzem sowieckim do spraw polszczyzny był Łazar Kaganowicz, czy jego brat. Otóż ten Polszcznyj Komisariat opracował plan "odpolszczenia" Związku Sowieckiego, który nie spodobał się jednak Towarzyszom Leningradzkim, którzy zaproponowali złagodzenie go", przez przesiedlenie Polaków do Finlandii a Finów na Syberię. Gdy jednak Finlandia wytrzymała 2 miesiące wojny to sprawa stała się światową i na front fiński zgłosiło się 80 tysięcy Polaków z Anglii i Francji – aby walczyć PRZECIW SOJUSZNIKOWI HITLERA, co znowu spowodowało dyplomatyczną interwencję niemiecką w Moskwie – w którym to świetle bolszewicy mogli uznać Polaków za powód swej klęski w Finlandii, a przynajmniej mianować ich kozłami ofiarnymi.

Trudno mi się jednak zgodzić z korupcyjnym charakterem Hawla, choć takie posłannictwo miał on niewątpliwie. ツ
http://www.wandaluzja.com/?p=p_332&sNam ... h-zydostwa
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 31 gru 2014, 01:27

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Potęga spisku

Daniel Pipes, POTĘGA SPISKU, Sławomir Kędzierski BEJ Service, Warszawa 1998

Według mnie tytuł jest mylący. Powinno być: KONSPIRACJONIZM – Powody paranoicznego myślenia historycznego i politycznego. DP podkreśla, że Wielka Rewolucja Francuska (WRF) rozpętała konspiracjonizm, który to proces trwa do dziś.

Ja zaś uważam, że spisek stał się podstawą dynamizmu politycznego. Jeśli WRF dała obywatelowi osobowość polityczną to tym kapitałem grają zawodowi politycy, nie zawsze w dobrej wierze – ale ważne jest tu, jak depozytariusze są rozliczani przez deponentów, czyli jak w banku.

DP przytacza piękną anegdotę. Dwaj uczeni niemieccy spacerują po śniadaniu po kurorcie. Kupują gazetę, gdzie na I stronie jest wiadomość o zburzeniu Bastylii. Patrzą na siebie znacząco i mówią jednym głosem TO SPRAWA ILUMINATÓW!

DP raczej uzasadnia pogląd, że WRF została wywołana przez iluminatów bawarskich, którzy zaprzysięgli Burbonom zemstę za aneksję Alzacji i Lotaryngii.

W r. 1787 iluminaci wysłali do Paryża 2 emisariuszy, których ja identyfikuję jako Filipa Buonarrotiego i Robespiera. Emisariusze nawiązali kontakt z masonami francuskimi, z których najważniejszym okazał się w tej grze Honoriusz Mirabeau.

Iluminaci wiedzieli, że Ludwik XVI siedzi na beczce prochu, którą chcieli zdetonować. Tym prochem był dług wewnętrzny Ludwika XIV w wysokości 3 miliardów luidorów, tj. ok. 20 miliardów franków w złocie – co było głównym powodem afery Lawa.

Emisariusze pokazali więc Honoriuszowi Mirabeau karty Marii Antoniny – może antycypowane – a temu zrobiło się niedobrze. Na takie dictum nie pozostało mu nic innego, jak poszukać posiadaczy ważniejszych pakietów obligacji i skryptów dłużnych, którzy mieli krewnych na wyższych stanowiskach wojskowych.

Plan Marii Antoniny był dość prosty: Zwołać parlament, który uchwali emisję pieniądza nominalnego, którym – przy pomocy polityki inflacyjnej – stopi się dług państwowy.

Na takie gry można sobie było jednak pozwolić w Rosji czy Polsce – ale nie we Francji, gdyż skąpcy francuscy są najgroźniejsi. Wraz z postępowaniem Marii Antoniny następowała kontrakcja, w postaci powodowanego przez masonów (korupcję) "sztucznego głodu" oraz porozumienia Mirabeau z La Fayette'm i dowódcą gwardii szwajcarskiej – gdyż wpływy iluminatów szły do Francji przez Szwajcarię.

Gdy posłowie Stanu Trzeciego nie uznali rozwiązania przez króla Parlamentu i udali się do sali Tenisowej to nowo wyłonione dowództwo garnizonu paryskiego zgłosiło się do nich z prośbą o ROZKAZY.
http://www.wandaluzja.com/?p=p_334&sName=potega-spisku
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 31 gru 2014, 01:30

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Dmowski czy Piłsudski?

Maciej Giertych, DMOWSKI CZY PIŁSUDSKI? Wyd. "Nortom” Wrocław 1995

Moim zdaniem książka jest zła, gdyż przeciwstawia obie postacie politycznie. Prawdą jest, że obaj politycy byli przeciwnikami, ale obaj działali w imię państwowości polskiej, choć szli do tego różnymi drogami, które czasami nakładały się.

Takie traktowanie Dmowskiego i Piłsudskiego jakoby przeciwieństwo polityczne było ich celem, pomniejsza ich, gdyż reprezentowali wprawdzie różne opcje, które uzewnętrzniały się kapitałem politycznym, często o znaczeniu międzynarodowym, ale zachowywali wobec siebie umiar a w momentach ważnych umieli się porozumieć. Z zamachami Januszajtisa czy Niewiadomskiego Dmowski nie miał z pewnością nic wspólnego.

MG pisze np, że strategicznym zadaniem Piłsudskiego było unicestwienie Rosji, by Niemcy mogły wojną błyskawiczną pokonać Francję (s. 47), a wcześniej wyjaśnia, że wg sztabowców niemieckich, francuskich i angielskich to Rosjanie uratowali Francję nad Marną, gdyż inwazja Samsonowa na Mazury zmusiła Niemców do odesłania na Wschód 2 korpusów, których brak nad Marną zadecydował o przebiegu bitwy (s.14) – czyli, że był to tryumf Dmowskiego nad Piłsudskim, który jednak – jak sądzę – wcale się nie zmartwił tą klęską Niemców, która zmieniła na zachodzie wojnę ruchową w pozycyjną, gdyż jego akcje polityczne wzrosły.

To że Niemcy musieli odesłać Mazurów i Wielkopolan na Wschód, gdyż Francuzi zarzucili drogi gazetami o okrucieństwach kozaków na ich rodzinach, zgadza się z wnioskiem pruskiego Sztabu Wojny Handlowej i Gospodarczej, że Niemcy mieli wojnę światową Wygraną, ale realizację Planu Bismarcka pokrzyżował Roman Dmowski (Jerzy Korfanty, Masońskie Plany Rozpętania III Wojny Światowej, Akcja Narodowa, XI 1998, s.1). Plan Bismarcka, a faktycznie Schlieffena, powstał w r. 1898, co jest ważne. Żelazny Kanclerz, jak wiadomo, spekulował z wygraniem Polaków w ewentualnej wojnie z Rosją, do tego sprowadza się wniosek RG, który apoteozuje Dmowskiego za niedopuszczenie do tegoż.

Jednak antyrosyjskie powstanie w Polsce mogło mieć znaczenie globalne tylko odnośnie tych dwóch korpusów – których brak nad Marną zadecydował jakoby o losie I wojny światowej – ale kiedyś czytałem oskarżenie pod adresem Kruppa, że nie chciał produkować dział z lufami na teleskopach powrotnych, których masowe użycie przez Francuzów nad Marną zadecydowało o przebiegu bitwy. Krupp kupił ten pomysł już w r. 1907, ale schował do kasy pancernej i eksperymentował z prochowym stabilizatorem odrzutu, co nazywa się teraz działem bezodrzutowym.

jeśli jednak słuszną jest sentencja lorda Cursona, że WOJNĘ WYGRAŁA ROPA NAFTOWA to ważniejszym od tych 2 korpusów był najazd Rosjan na Galicję i zniszczenie przez nich borysławieckiego zagłębia ropy naftowej, gdyż Niemcy nie mogli motoryzować armii i tworzyć broni pancernej, która WYGRAŁABY WOJNĘ W ROKU 1916.

Nie wierzę też, żeby Bismarck opierał się li tylko na głupocie Polaków. Otóż Plan Bosmarcka-Schlieffena mógł powstać w r. 1897, w związku z opracowaniem teorii syntezy azotowej przez Fritza Habera, a produkcja saletry syntetycznej umożliwiała pełną mobilizację i nieograniczony ogień frontowy – czyli że Francja i flota brytyjska byłyby pobite w ciągu kilku tygodni, na ile starczały im strategiczne zapasy prochu wg norm z XIX wieku. Saletra była droga, ograniczając wielkości armii i szybkostrzelność.

Tak jak rewolucja francuska mogła powiększyć armię dziesięciokrotnie dzięki saletrze czilijskiej i Malwinom, tak Niemcy mogli – dzięki prochowi syntetycznemu – zwiększyć armię pięciokrotnie a szybkostrzelność dwudziestokrotnie.

Carl Bosch, bratanek wielkiego Roberta, rozpoczął prace nad syntezą amoniaku wg teorii Habera w r. 1899. Pozytywne rezultaty uzyskał w r. 1908 a w r. 1913 miała ruszyć w BASF-ie pierwsza w świecie linia syntezy amoniaku (Rudolf Poertner, Sternstunden der Technik, Eccon Verlag – Duesseldorf-Wien 1986, s.155). Ta fanfara jest jednak patrzeniem na świat przez niemieckie okulary, do których mierzy strzelec wyborowy, który nazywa się Roman Dmowski.

Wydaje się, że narodowcy wielkopolscy zaantycypowali Plan Bismarcka-Schlieffena i uruchomili w tym względzie Józefa Wierusz-Kowalskiego, który już w r. 1897 sprowadził z Londynu do Fryburga szwajcarskiego Ignacego Mościckiego, jako zdolnego laboranta i mechanika – wyraźnie do budowy zupełnie odrębnej od Habera-Bosha linii syntezy kwasu azotowego – w polu elektrycznym. Ta koncepcja okazała się też dużo tańsza w realizacji i produkcji. (Alfred Liebfeld, Polacy na Szlakach Techniki, WSiP W-wa 1985, s.172). W r. 1903 ruszyła też we Fryburgu pierwsza w historii linia syntezy kwasu azotowego – czyli że Niemcy strzelają tu głupio.

Gdy dyrektorzy BASF-u zapewnili szefa Sztabu Cesarskiego, Helmuta Moltkego juniora, że NIEMCOM PROCHU NIE ZABRAKNIE, to ten zaraz udał się do cesarza i oświadczył, że im Niemcy szybciej rozpoczną przygotowania do wojny tym lepiej – i to był właśnie Plan Bismarcka-Schlieffena a nie powstanie w Polsce czy na Ukrainie.

Roman Dmowski został aresztowany przez carską policje zaraz po swym powrocie z Paryża w r.1898 i przesiedział rok w Cytadeli warszawskiej. W Paryżu spotkał się prawdopodobnie z Mościckim, który zapewnił go, że sprawa jest na dobrej drodze. W roku 1903 Dmowski uderza w ton optymistyczny i kreśli zachodnie granice Polski, z Gdańskiem i Opolem, ale Rosjanie gadać nim nie chcą, choć zabiega usilnie.

Poirytowany tym postanawia dać im nauczkę, więc gdy prasa spekuluje o groźbie wojny rosyjsko-japońskiej to jedzie do Róży Luksemburg w Berlinie (X. P. Ostoja-Kuceyko, Prawda Ukryta czyli tajemnice komuny, "Oficyna" W-wa 1990, s. 38-41), żeby ta wywołała rewolucję w Rosji – aby być POTRZEBNYM Rosjanom dla tłumienia jej. Potem jedzie do USA i Japonii, żeby sprzedać Japończykom technologię azotową, aby ci pobili Rosjan i "zmiękczyli" ich.

Japończycy też gadać z nim nie chcą, a sprawa wyjaśnia się, gdy 8 VII 1904 spotyka na ulicy Tokio Józefa Piłsudskiego, który zaprasza go na rozmowę, która trwała całą noc.

Piłsudski wymógł na Dmowskim Słowo Honoru Uczciwego Polaka, że ten Rosji technologii azotowej nie sprzeda a zdrajcy-Mościckiemu włos z głowy nie spadnie. Uzgodniono, że jeden będzie strzelał do Rosjan a drugi do Niemców; jeden będzie ustalał granice wschodnie a drugi zachodnie.

Rosjanie stwierdzili, że Japończycy mają proch syntetyczny, ale o sprzedanie tej tajemnicy podejrzewali Dmowskiego, gdyż wiedzieli, że to jest sprawa endeków. Dmowski zaś bał się totalnej klęski Rosji, toteż postanowił obejść swoje Słowo Honoru angażując do sprawy panslawistę czeskiego Karela Kramarza, który w r. 1907, na bankiecie w petersburskim Imperialu pogroził Dumie: "Nie przychodzimy do was jako ubodzy krewni, gdyż mamy wam do zaoferowania więcej niż chcemy uzyskać."

Odpowiedź Dumy Kramarzowi i carowi bułgarskiemu była jednak jeszcze bardziej niesamowita: "Rosja nie może pozwolić na swobodny rozwój cywilizacji polskiej w rdzennej Polsce, dopóki ta cywilizacja nie przestanie panować na ziemiach ruskich, które wcześniej do Polski należały" (Roman Dmowski, Polityka Polska i Odbudowa Państwa, T.I, Pax W–wa 1988, s.144).

Było to równoznaczne ze zniszczeniem całego ruchu neopanslawistycznego, który bez Polaków nie miał sensu i perspektyw. Dopiero wówczas Roman Dmowski zapewnił Różę Luksemburg, że Rosja technologii azotowej nie dostanie, co skazywało ją na klęskę wojenną – i to totalną.

Wypada się zastanowić, czy ta arogancja Dumy była ciemniactwem czy jakąś grą? ale chyba jedno i drugie.

Premier Witte udał się zaraz z prochem japońskim do Mendelejewa, który jednak nie wiele mógł mu pomóc. Był stary i wiedział, że sprawa wymaga 10 lat ciężkiej pracy a możebnego w tym względzie nie widział. Śledząc odkrycia Marii Skłodowskiej-Curie zaproponował wykorzystanie ich do celów militarnych, co sformułował chyba następująco: Budować cepeliny na piece uranowe, które mogłyby być – w razie potrzeby – bombami na masę krytyczną... Taką właśnie bombą był meteoryt tunguski w roku 1908. Władze na 10 dni przed eksplozją przeprowadziły ewakuację tajgi a relację świadków mówią o CEPELINACH i przelocie „wielkiego cygara” nad tajgą, które nagle zaczęło tańczyć i wznosić się szybko poczym nastąpił straszny wybuch, który zapalił tajgę. Francuzi obliczyli, że wybuch był 7 km nad ziemią i znaleźli szkliwo charakterystyczne dla poligonów nuklearnych.

W roku 1903 takie doświadczenie przeprowadzili Chińczycy na pustyni Gobi, z identyznym skutkiem.

Dmowski i Piłsudski jechali więc na kapitale technologicznym Wierusz-Kowalskiego, który był finansowany przez narodowców wielkopolskich. Paderewski był tu też potrzebny, aby w razie wybuchu wojny przekazać technologię azotową Francuzom, Anglikom i Amerykanom.

Niemcy prawdopodobnie domyślali się, że Polacy pracują w Szwajcarii nad syntezą azotową, ale myśleli, że jest to metoda paralelna do niemieckiej – w piecu ciśnieniowym – co dawało Niemcom strategiczną przewagę "techniki ciśnieniowej" – jednak maszyny do reakcji w polu elektrycznym można było wykonać w ciągu tygodnia.

To właśnie było powodem "szoku niemieckiego" po bitwie nad Marną – gdzie zdobyli proch syntetyczny w wielkich ilościach. Sprawa ta wyjaśnia również największą zagadkę książki MG: Kto zabił prezydenta Narutowicza? (s. 80-83).

Żadnej konspiracji jednak nie było tylko wściekłość endeka, który zarekomendował parobka-Mościckiego, który dał się zaprowadzić do loży masońskiej czy synagogi.

Narutowicz przekonał prawdopodobnie Mościckiego do Piłsudskiego tym, że Dmowski jest szpiegiem rosyjskim, gdyż wpraszał się na solony rosyjskie. Niewiadomski oskarżał się przed sądem sam, gdyż mówił, że chciał zabić Piłsudskiego, ale ten nie ubiegał się o prezydenturę.

Wypada więc dać wiarę pruskiemu Sztabu Wojny Handlowej i Gospodarczej, że to Roman Dmowski storpedował Plan Bismarcka-Schlieffena. Plan ten został jednak zwąchany przez narodowców wielkopolskich, którzy uruchomili w tym względzie również Dmowskiego.

Kiedyś opowiadał mi jeden Żyd, że technologię azotową dostarczył Anglikom Fritz Haber – razem z gazami bojowymi. Gdy hitlerowcy aresztowali Habera i wydalili do Szwajcarii to zjawili się u niego Anglicy, którzy zapytali, Czego sobie za swe zasługi dla Anglii życzy? – na co odpowiedził: Oddajcie Żydom Palestynę.

W polskiej wersji Żydzi też mają swój udział, gdyż zainspirowali nacjonalizm wielkopolski. Było to w Poznaniu, na pruskiej paradzie Zwycięstwa w r. 1848. Żydzi wyjęli wówczas spod chałatów kije i zaczęli bić Polaków po związanych do tyłu rękach...

Król pruski wysłuchał raportu z marsową miną. Nakazał śledztwo i ukaranie gminy żydowskiej grzywną.
http://www.wandaluzja.com/?p=p_335&sNam ... pilsudski-
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 31 gru 2014, 01:31

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Zdradziecki Albion

GOTT STRAFE ENGLAND, Rudolf Augstein ueber das neue Buch des Oxford-Professors Naill Ferguson zum Ersten Weltkrieg Der Spiegel, Nr. 25/1999, s. 46-47

RA zaczyna temat od klęski Napoleona w Egipcie i książki Johna Goldhagena "Hitlers Willige Vollstrecker". Po klęsce w Egipcie Napoleon dokonał zamachu stanu a VOLLSTREKER został zjechany przez krytykę za nienaukowość, ale książka jest tryumfem kasowym, gdyż tłumem rządzi propaganda.

W I. przypadku zapominamy, że Napoleon dokonał podboju Malty – więc poszła wieść o zagarnięciu bajecznych skarbów rycerzy maltańskich – a w II. jest to skecz Mieczysława Moczara, gdy podczas procesu norymberskiego wchodzi na salę wchodzi Holokaust i mówi POLACY ZNOWU MORDUJĄ ŻYDÓW. Potem interpelowano Trumana – czy tym Holokaustem był Stalin, czy ktoś do niego podobny – na co odpowiedział: ŻAL MI TEGO FACETA. JEST WIĘŹNIEM BIURA POLITYCZNEGO.

Młody historyk angielski ma coś z I. i II. Twierdzi, że zbrojna walka brytyjsko-niemiecka w I wojnie światowej była nieporozumieniem. Wymienia 2 antagonizmy, które można było załatwić "przecież" kompromisem: Rywalizacja kolonialna i marynistyczna. – Ja jednak od dawna zwracam uwagę, że zasadniczą sprawą była Kolej Bagdadzka, która kasowała handel indyjski i Suez – podstawy finansowe Imperium Brytyjskiego.

Towarzystwo Kanału Sueskiego musiało więc rozpętać wojnę PRZED ukończeniem Kolei Bagdadzkiej, czego dokonano tego przy pomocy serbskich psów wojny, którym dano powąchać, że Austro-Węgry wojny światowej nie przeżyją. Trzeba było zapłacić sto tysięcy funtów rabinowi Sarajewa.

Ja się zgadzam, że Anglia zachowałaby neutralność, gdyby Niemcy POSZANOWALI neutralność Belgii. Wówczas jednak powstałby blok państw neutralnych – wobec czego nie byłoby żadnej potrzeby inwazji neutralnej Belgii przez neutralną Anglię, jak to wnioskuje NF a zaprzecza RA, gdyż Anglicy weszliby tam pod sztandarem neutralności o co właśnie msz WBr Grey'owi chodziło.

Taki obrót sprawy tworzył jednak dla Niemiec sytuację najgorszą, gdyż w razie zagrożenia Paryża Anglicy wystosowaliby ultimatum i utrzymywali stan permanentnego rozejmu. To równałoby się dominatowi brytyjskiemu w Europie, wobec czego Plan Schlieffena był skierowany głównie przeciw Anglii. Neutralność Belgii mogła bowiem doprowadzić do nowej wojny trzydziestoletniej, ale już ogólnoeuropejskiej, w której obie strony mogły być finansowane przez JEDNEGO bankiera żydowskiego – jak Gustw Adolf i Wallenstein?

Schlieffen na łożu śmierci podnosił się i mówił, ALE NIE OSŁABIAJCIE PRAWEGO SKRZYDŁA, które miało pokonać Anglików – gdyż dręczył go chyba koszmar nowej wojny trzydziestoletniej, bo Belgia była dla Niemców ważniejsza od Paryża.

Jak pisałem to niemieckie kalkulacje sztabowe wzięły w łeb po przekazaniu przez Paderewskiego Francuzom i Anglikom azotowej technologii Kowalskiego-Mościckiego, która była łatwiejsza i tańsza od technologii Habera-Boscha. Książka NF, która ukazała się w Niemczech pt. Der Falsche Krieg, czyli “Niepotrzebna wojna”, jest próbą takiego pokierowania emocjami wyborców do parlamentu Unii Europejskiej, jak się to udało VOLLSTRECKER’owi z Holokaustem.
http://www.wandaluzja.com/?p=p_336&sNam ... cki-albion
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 31 gru 2014, 01:33

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Wojna Polska

Leszek Moczulski, WOJNA POLSKA Rozgrywki dyplomatyczne w przededniu wojny i działania wojenne we wrześniu-październiku 1939

Fundusz Inicjatyw Społecznych, Lublin 1990: Część I: Rozgrywki dyplomatyczne w przededniu wojny.

Punkt 6 w Rozdziale I ma dramatyczny tytuł: Idy Marcowe, gdyż pokój europejski został "zamordowany" złamaniem przez Hitlera układu monachijskiego przez zajęcie Pragi. Wg LM to układ monachijski był pułapką zastawioną przez szczwanego lisa, Noville Chamberlaina, w którą Hitler – jako prostak – dał się złapać.

Hitler wykorzystał Wielki Kryzys do militaryzacji gospodarki i grał tym potencjałem, gdy Chamberlain musiał dochodzić do tego, grając do Monachium aniołka pokoju, a potem ... zgwałconą dziewicę. LM powtarza jednak propagandową bzdurę o "współodpowiedzialności Polski za Monachium" (s. 27), gdy Polska była trzymana z dala od Monachium przez samych Anglików, którzy zamierzali wykorzystać Polskę w II etapie gry z Hitlerem.

Anglicy dobrze wiedzieli, tak jak Beck, że zetknięcie się armii niemieckiej z sowiecką oznacza wojnę tych mocarstw, toteż do zhołdowania Polski dopuścić nie mogli. Zhołdowana przez Hitlera, ale izolująca militarnie Niemcy i Sowiety Polska, tworzyłaby bowiem dla Brytyjczyków sytuację najgorszą, gdyż zapobiegałaby wojnie między obu militaryzmami, co dawało im wolną rękę wobec mocarstw anglosaskich.

Wówczas bowiem syberyjscy myśliwi nie zdejmowaliby niemieckich wartowników i patroli – co doprowadzało do wściekłości generałów pruskich a Stalina do śmiechu. Beck nie mógł też przewidzieć, że między zajobami pojawi się fikuśna zaiste sprawa Konstantynopola, której już bez pałaszy załatwić było nie sposób – choć powodem wojny niemiecko-sowieckiej miała być ponoć Biała Czapla, jak nazywano nad Niemnem córkę generała niemieckiego, która zechciała sobie pójść ze swym wybrańcem w krzaki ...

Na tych imponderabiliach grał Beck, i choć Hitler też uważał się za mistrza gry na imponderabiliach to potem zagrały imponderabilia właśnie Becka. Punkt 8 rozdziału I ma tytuł Spóźnione Ultimatum. LM przedstawia tam rozmowę Becka z jego rumuńskim kolegą Grigore Gefance'm, który został wybrany do doręczenia tego "imponderabilnego ultimatum" Ribbentropowi. LM mówi, że emisariusz był niewłaściwy, bo bojący się tylko Rosji, ale nie rozumiejący jej, a droga do Hitlera zbyt okrężna. Sam Hitler też nie rozumiał nieodpowiedzialności Sowietów, sądząc że status Piłsudskiego da się utrzymać bez Polaków, co było dla Becka i Chamberlaina, nonsensem.

To imponderabilne ultimatum było jednak chyba omawiane przez elitę hitlerowską, bo Goering bał się wspólnej granicy z Sowietami. Beck mówił: "My będziemy walczyć, a to oznacza dla Niemców front nad Renem, i wspólną granicę z Sowietami, prawdopodobnie na Wiśle. Taki nieodpowiedzialny sąsiad zaatakuje zaś Niemcy w momencie dla niego dogodnym, tj. gdy Niemcy poniosą klęskę nad Renem, a to oznacza, że Rosjanie – przy pomocy shołdowanych Polaków – zajmą Berlin, skąd się już usunąć nie dadzą."

Beck nie uwzględnił tu tylko tego, że pruska doktryna wojenna nakazywała – za wszelką cenę – niedopuszczenie nieodpowiedzialnego i agresywnego sąsiada do wojny w momencie dla niego dogodnym – wobec czego wojna niemiecko-sowiecka była właśnie tego rodzaju wojną "prewencyjną" – żeby Rosjanie Berlin ODDALI. Kanclerz Adenauer nazwał kiedyś wojnę niemiecko-sowiecką PREWENCYJNĄ, co wywołało konsternację Niemców i oburzenie Moskwy.

Gwarancje dawane Polsce były racją Anglosasów, gdyż dla Anglików jakieś Drugie Monachium nie wchodziło w grę. Przez całą wojnę Anglosasi głosili, że to Dla Polski Przystąpili do Wojny – ale w Norymberdze okazało się, że Dla Żydów. Ja proponuję tu kompromis – że dla Żydówek.

***

Tak jak Europe Francuską zniszczył atak Czechów na Cieszyn, bo podstawą tej Europy był sojusz polsko-czechosłowacki, tak System Wersalski został zniszczony tajnym paktem Benesza ze Stalinem w r. 1936. Ponieważ Czechosłowacja miała najsilniejszą armię w Europie więc Stalin kazał Armii Czerwonej zaatakować Polskę, ale został pouczony przez sztab generalny ACz, że wojna z Polską jest możliwa tylko w sojuszu z Niemcami.

Przestraszony tym Beck poprosił o pomoc Hitlera, który obiecał zaatakowanie Czech, co złamało sojusz mocarstw masońskich a Czechosłowacja została ukarana przez swych protektorów w Monachium, którzy nakazali rewindykacje również Polakom i Węgrom. Beck jednak odmówił akcesu do Rozbioru Czechosłowacji, co przestraszyło Hitlera możliwością aliansu piłsudczyków ze Stalinem i okrojoną Czechosłowacją.
http://www.wandaluzja.com/?p=p_338&sName=wojna-polska
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » środa 31 gru 2014, 01:37

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Antikomunistischbefehl

Klaus Wiegrefe, LEICHEN IM OBSTGARTEN, Der Spiegel, Nr. 4/1999, s. 52-53 Polacy kiedyś wiedzieli, że krwawe akty antyżydowskie zapoczątkował Wehrmacht a nie SchutzStaffeln Himmlera,. Polacy tłumaczyli to tym, że wiadomo było, iż Polacy są antybolszewiccy, gdy wszyscy Żydzi szpiegowali dla Stalina, ale powód tego był jednak bardziej dramatyczny. Był to ANTIKOMUNISTISCHBEFEHL Wehrmachtu, podstawa prawna Holokaustu.

Bodaj najbardziej znanym falsyfikatem fotograficznym było zdjęcie panoramiczne Pogromu Kieleckiego, które okazało się zdjęciem pogromu w Kownie po zajęciu miasta przez Wehrmacht w r. 1941. Jest to więc zbrodnia Wehrmachtu, ale Żydzi wolą o tym nie mówić i wyrywając zdjęcie z kontekstu odnosząc je do Kielc. Ów pogrom kowieński był bowiem egzekucją ujętej ekipy więzienia kowieńskiego na sposób bolszewicki – czyli że była to przeprowadzona przez Wehrmacht egzemplifikacja.

Na uniwersytecie uczono mnie, że Wehrmacht rostrzeliwał prawie w każdym ukraińskim mieście powiatowym około 300 Żydów, ale było to na podstawie niemieckiego prawa wojennego, które mówiło, że ZBRODNIE POPEŁNIONE PRZED FRONTEM PODLEGAJĄ ŻANDARMERII WOJSKOWEJ I SĄDOM DORAŹNYM – a ponieważ Wehrmacht napotykał ciągle masowe groby czy stosy trupów, których nie zdążono zakopać, a miejscowa ludność wskazywała na Żydów, więc żandarmeria aresztowała tych pomagierów i rozstrzeliwała. Byli to zwykle szeregowi komsomolcy.

Drugą zbrodnią Wehrmachtu na Żydach było REJESTROWANIE ŻYDÓW PRZEZ NIEMIECKĄ ADMINISTRACJĘ WOJSKOWĄ – ale wynikało to z morału, że WSZYSCY ŻYDZI SZPIEGOWALI DLA STALINA. W tej filozofii to Szwajcarzy przelicytowali nawet Ustawy Norymberskie, gdyż zażądali na forum międzynarodowym ZEWNĘTRZNEGO ZNAKOWANIA PASZPORTÓW DLA ŻYDÓW. Ja jednak nie mam nic przeciwko oznaczaniu mego paszportu literą P na okładce.

UZUPEŁNIENIE

Od: Wtorek, 19 Listopada 2013 21:04, Liga Obrony Suwerenności, ospolski@lospolski.pl

Temat: Polski Szaniec 4/2013, Szanowni Państwo, Przesyłam okładkę i spis treści najnowszego numeru kwartalnika Ligi Obrony Suwerenności - "Polski Szaniec" 4/2013. Więcej informacji na http://www.lospolski.pl

REDAKTOR NACZELNY Przemysław Piejdak WSPÓŁPRACOWNICY: Rafał Żak, Maciej Urbański, Krzysztof Róż, Andrzej Grabowski

pozdrawiam Robert Kownacki

***

Strona Tytułowa przestawia publikowane wielkokrtnie zdjęcie sztabu Nowogródczańskiej Brygady FALANGI, z Bolesławem Piaseckim i Łupaszką, które podpisywano jako VI Brygada Wileńska AK.

Ja zwracałem się kilkakrotnie, również przez znanych polityków, do pana Jarosława Piaseckiego o WYJAŚNIENIE zstrzelenia Ławrentego Berii przez BOLESŁAWA PIASECKIEGO, którzy odpowiadali, że "trudności z tą sprawą nie będzie", ale okazywało się, że pan Jarosław Piasecki przyjąć mnie NIE MOŻE, co jest symptomatyczne. Wobec tego musiałem ogłosić, że zabójstwa Ławrentego Berii dokonał mój stryj, Czesław Prawdzic-Tell, podając się za Bolesława Piaseckiego – w której to sprawie pisałem kilkarotnie do Ambasady Jugosławii - czy listy, które woził mój stryj do Moskwy były pisane w kanclearii Marszałka Josefa Broz-Tito czy preparowane w Warszawie? - w której to sprawie przyjechała nawet do wrocławskiego Civitas Christiana Jego Ekscelencja, ale wolała rozmawiać z komunistami, którzy nie zaprosili mnie.

Jestem poruszony występowaniem Nowogródczańskiej Brygady Falangi pod nazwą SZAŃCA, gdyż wysłannik Prezesa Republiki Nowogródczańskiej Bolesława Piaseckiego, którym był prawdopodbnie Tadeusz Mazowiecki konferował z mym ojcem w/s przyjęcia Falangi do Narodowych Sił Zbrojnych czyli SZAŃCA, czemu mój ojciec po otrzymaniu deklaracji, że WOJNA NA WSCHODZIE SKOŃCZY SIĘ POKOJEM W BRZEŚCIU LITEWSKIM stanowczo Odmówił. Potem Nowogródczańska Brygada Falangi została przyjęta do Armii Krajowej jako VI Brygada Nowogródczańsko-Wileńska.

Sprawę tą ogłaszałem kilkakrotnie na stronach: http://www.wandaluzja.com oraz http://marucha.wordpress.com


Obrazek Nowogrodek.bmp, Brygada Antikomunistischbefehl
http://www.wandaluzja.com/?p=p_339&sNam ... ischbefehl
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 01 sty 2015, 23:25

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Misja Hessa

John Lukacs, IN SCHUTT UND ASCHE - Das Jahrhundert der Kriege: Der Zweite Weltkrieg, Der Spiegel, Nr. 4/1999, s. 115-20

JL sili się na odtworzenie filozofii politycznej Hitlera i jego celów. Przedstawia go jako "eurocentryka", który rozpętał wojnę światową wbrew swej woli – czyli, że jego cele miały się ograniczać do Europy. Poważnym argumentem za tym jest wstrzymanie ofensywy niemieckiej na Dunkierkę – wyraźnie w celu umożliwienia Anglikom ewakuacji (s.128) i może zaznaczenia, że jego cele są kontynentalne. Ten gest pojednawczy nie zdał się jednak na nic.

Istotne jest to, dlaczego Winston Churchill stał się nagle, ze "zbyt aktywnego sympatyka Hitlera" jego śmiertelnym wrogiem? Początkowo WCh traktował prawdopodobnie Hitlera jako agenta angielskiego. Może o tym świadczyć znaleziony przez policję francuską w paryskim mieszkaniu Ilii Erenburga list kominternowca niemieckiego do znanego komunisty paryskiego Serge Cormiera (X. P. Ostoja-Kuceyko, Prawda Ukryta czyli tajemnice komuny, "Oficyna" W-wa 1990, s.57-63). Erenburg był agentem finansowego dyktatora ZSRS Karola Radka, który zlecił mu dopomożenie Hitlerowi w walce ze Strasserami.

W rzeczonym liście kominternowiec informuje paryskiego przyjaciela Erenburga, że Adolf jest pod opieką "lwicy brytyjskiej" (Unity Redford), która zdemaskowała Strasserów jako agentów kapitału szwajcarskiego.

Winston Churchill po klęsce pod Gallipoli zyskał miano Osła Dardanelskiego i Pierwszego Błazna Imperium, i został nawet pozbawiony głosu w Izbie Gmin, jako nieodpowiedzialny. Z takim bagażem uchodził za "skończonego politycznie", toteż musiał się WPRASZAĆ do Hitlera. W takiej sytuacji skompromitowanie się Chamberlaina polityką Appeasementu powinno pogrążyć tego Generała Klęski ostatecznie, ale odbił się od dna i wzniósł w niebo jak szkocki orzeł...

Ja to tłumaczę opiniowaniem w Paryżu i Londynie dokumentu Pana Rotmistrza – czyli że WCh zagrałby tym dokumentem? Tajemnica postępowania Hitlera wobec Anglii leżała więc prawdopodobnie w tym, że nie widział on tam godnego siebie przeciwnika politycznego a Churchilla lekceważył. WCh zagrał jednak dokumentem Pana Rotmistrza i postawił Anglików na baczność, co Niemcy zrozumieli dopiero gdy mówił: "Będziemy walczyć na morzy, będziemy walczyć na plażach, będziemy walczyć na polach, będziemy walczyć w miastach"...

Ponieważ dokument Pana Rotmistrza mówił o nabyciu przez generałów pruskich folwarku żydowskiego, który nazywał się Związkiem Sowieckim, za niemiecką pomoc w utrzymaniu władzy żydowskiej w USA, więc Adolf Hitler nie był wcale aktorem europejskim, ale ze wszech miar światowym. Nazywał Roosevelta "masońskim szalbierzem", gdyż uważał, że ten go oszukał. Dziwił się też, że Żydzi go nazywają Żydożercą, co tłumaczył: „Może dlatego, że wymagam od nich odrobinę ciężkiej pracy – jaka jest chlebem powszednim każdego Niemca?”
http://www.wandaluzja.com/?p=p_337&sName=misja-hessa
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 01 sty 2015, 23:27

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Festung Warschau

Rudolf Augstein, DAS ATTENTAT AUF SICH SELBST, Der Spiegel, Nr. 4/1999, str.126-27

Z artykułu można wnosić, że powstanie warszawskie było samobójstwem. Tak może jednak myśleć tylko ten, kto nie zna polskich realiów okupacyjnych, gdyż kolejowe komory gazowe już na warszawiaków czekały, i gdyby nie powstanie to Warszawa byłaby Wielką Gęsiówką.

W sprawie Gęsiówki już kilka śledztw, ale każde ukręcano w oczekiwaniu na wymarcie świadków. Gdy powstańcy zdobyli Gęsiówke szarżą czołgów to napotkano tam kilkuset Żydów, cyganów i muzułmanów – wszyscy w dobrej kondycji i wieku wojskowym. Jest wersja, że po śledztwie AK przekazało ich NSZ, który ich rozstrzelał.

Nie wiadomo też co hitlerowcy zrobili z 200 tysiącami ciał warszawiaków – bo przecież nie Żydów – ale mi się wydaje, że spławiano je barkami do Włocławka i przerabiano na nawóz. Swego czasu chciano zrobić z Gęsiówki Katownię Żydów – jakiej hitlerowcy im poskąpili – ale nie udało się.

W Wołowie hitlerowcy powiesili PUBLICZNIE dziesięc tysięcy powstańców warszawskich (W. J. Grabski, 200 Miast Wraca do Polski, Poznań 1947, s.392), ale śledztwa w tej sprawie nie podjęto. Dla mnie satysfakcją jest tu tylko to, że we Wrocławiu Niemcy szczekali, iż to co spotkało Warszawę to nic wobec tego, co czeka Moskwę, Londyn i Nowy Jork !!!???

Nawet taki prześmiewca dziejów Polski jak Norman Davies, musiał przyznać, że gorzej byłoby NIE WALCZYĆ. Warszawa została bowiem skazana na śmierć już w roku 1932, o czym pisałem w artykule Bajka o Amerykańskich Haremach (Polski Przewodnik, New York. 7 XI 97, s.14) – wobec czego ta teza RA jest droczeniem się.

Była jednak sprawa ważniejsza od Warszawskiej Tragedii, gdyż Niemcy zamierzali zbudować w warszawie TWIERDZĘ, jako ośrodek operacyjny frontu Wschodniego, z czym nie zdązyli, właśnie z powodu Powstania Warszawskiego.

Wg tablicy ofiar II wojny światowej na str.124 tegoż numeru Der Spiegel to Polska jest na 3 miejscu pod względem strat, za Związkiem Sowieckim i – nieznacznie – Niemcami, z 4,2 milionami ofiar ludności cywilnej i 0,3 żołnierzy. Na uniwersytecie uczono mnie, że Polaków zgineło prawie milion z bronią w ręku, a co do szacunku ludności cywilnej to jest wyraźna niekonsekwencja, gdyż Niemcy przyznawali się do zamordowania 3 milionów Polaków – Nieżydów – zaś za linią Curzona było conajmniej 2 miliony ofiar, co niektórzy potęgują. Remanent Gomułki mówi zaś o 6.028.000 ofiar samych Polaków, gdyż dla Żydów był osobny rachunek.

Jeśli chodzi o Marszałka Żukowa (s. 130) to cytowano go kiedyś: "Z bzdurami o aresztowaniu, osądzeniu i straceniu Ławrentego Berii nie mam nic wspólnego."

Jako mediewista muszę oprotestować wersję, że Niemcy byli wpływową społecznością na wschód od Odry przez 800 lat (s.124-25), gdyż chodzi tu chyba o księżną Agnieszkę, która wymogła oślepienie Piotra Włostowica w r. 1146? Wrocław stał się miastem niemieckim dopiero po stłumieniu przez zniemczony patrycjat i Czechów powstania polskiego w r. 1333. Niemczenie patrycjatu postępowało zaś przez studia w Niemczech i niemieckie żony
http://www.wandaluzja.com/?p=p_340&sNam ... g-warschau
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 01 sty 2015, 23:29

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Wykupywanie Palestyny

Juliusz Prawdzic-Tell, SREBRO DLA STALINA, "Słowo Polskie", Wrocław, 30 VIII 96

Rok temu prasa spekulowała na temat przyczyn przedziwnej transakcji Roosevelta ze Stailnem w Teheranie w 1943 roku, kiedy to prezydent USA obiecał generalissimusowi 2 tysiące ton srebra na piękne oczy. Wyjaśniałem tę sprawę, gdy tylko prasa ogłosiła, że, we wraku wiozącego część tego srebra, a storpedowanego przez niemiecką łódź podwodną frachtowca "John Barry" znaleziono wybite w USA srebrne monety dla Arabii Saudyjskiej.

Sprawa ta wiąże się bowiem logicznie z zapłatą za 2 miliony rekrutów żydowskich dla US Army we Włoszech, którzy po wojnie mieli być wykorzystani w Palestynie.

W telewizji widziałem nawet film amerykański, jak to warszawiak, który nie umie mówić po angielsku, walczy w armi amerykańskiej. Otóż ukazanie się w piątkowym (z 16 sierpnia) "Słowie Polskim" nowej teorii amerykańskiego srebra dla Stalina – że monety ARABSKIE były potrzebne dla ratowania podupadającej gospodarki radzieckiej – jest prowokacją, obliczoną na nieświadomość Polaków i Arabów. Te monety były potrzebne jako broń dla wywiadu sowieckiego – można było za nie również kupować ziemię w Palestynie. Jako przeciwnik Capitoliny jestem tą sprawą zainteresowany.

Monety znalezione we wraku "Johna Barry'ego" były przeznaczone dla swieckiej okupacji Iranu.
http://www.wandaluzja.com/?p=p_341&sNam ... -palestyny
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 01 sty 2015, 23:30

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Poker etatystyczny

PRYWATYZACJA WEDŁUG VOLKSWAGENA I SKARBU PAŃSTWA

W XIX wieku Prusy były krajem ucieczki kapitału, czemu starano się przeciwdziałać regulacjami prawnymi. Wyjściem okazała się polityka etatystyczna, polegająca na dopuszczaniu do przedsiębiorsw państowego kapitału "patriotycznego", który pełnił początkowo rolę "psa łańcuchowego".

Wkrótce przedsiębiorstwa państwowo-prywatne zdominowały gospodarkę pruską, choć rola państwa kryła się często za różnymi fasadami finsnsowymi. Okazało się też, że państwu nie opłaca się mieć powyżej pakietu kontrolnego akcji, który był zwykle znacznie poniżej "strategicznych" 50%. Formalny pakiet kontrolny wynosi 20% akcji.

Przed kilkoma tygodniami kandydat na senatora, prof. Stanisław Gebhard z ZP, mówił mi, że w latach siedemdziesiątych "kapitalizm państwowy" był w Europie Zachodniej koniecznością – ale wygrały te państwa, które postawiły na etatyzm pruski, tj. Włochy i Hiszpania, a raczej nie wygrały te z etatyzmem francuskim, czyli Francja i Anglia. Ponieważ od Praskiej Wiosny walczyłem o etatyzm pruski, więc było to jakby potwierdzenie słuszności mego stanowiska, które wynikało z krytyki podstawowej tezy etatyzmu francuskiego – że kapitał prywatny jest tak "drapieżny", że państwo z nim w spółkę wchodzić nie może.

Wynikało to z doświadczeń afery Lawa, który popełnił logiczny błąd, w postaci pomieszania kredytu bankowego z publicznym – a ponieważ kapitał prywatny to wilki a państwowy to owce, więc doprowadziło to do kazusu Balcerowicza.

Ktoś może tu zauważyć, że państwo też łupi – zwłaszcza podatkami – ale jak mówi murzyńskie przysłowie to strzeż się kozy, która sypia z lwem, bo nie wiadomo co się za tymi majtkami kryje. Prusacy obeszli to formułą "kapitału patriotycznego" – do pilnowania kapitału państwowego.

Ta teoria psów do pilnowania kapitału państwowego tak się spodabała Profesorowi Kalecie, że ogłosił nawet, iż do prywatyzacji w y s t a r c z y właściwie przyjęcie przez przedsiębiorstwo statutu Jednoosobowej Spółki Skarbu Państwa – oczywiście z akcjami Skarbu Państwa, gdyż wystarczy przecież dać – nawet za darmo – 2% akcji „dobremu psu”, żeby majątek państwowy był pilnowany a przedsiębiorstwa musiały uciekać "do przodu".

Ja widziałem jednak jak wściekłe psy napadły Urbaniaka – i rozszarpałyby go niehybnie, gdyby Galina Breżniewa nie pojechała do Pretorii. Odpowiedzialne państwo powinne więc zbadać, co te psy jadły?

Ponieważ przekleństwem Polski są różnego rodzaju układy korupcyjne – zwane klikami – więc ja, wyciągając wnioski z etatyzmu pruskiego, sformułowałem poker etatystyczny, który byłby rozgrywany na zasadach pruskiego krygszpilu sztabowego. Taki poker mógłby być rozgrywany w każdym przedsiębiorstwie i byłby w pierwszej kolejności konfrontacją poglądów i wniosków organizacyjnych, technologicznych i finansowych, zapewniając dostęp do stołu finasowego możebnym a niebogatym, którzy są dyskryminowani (programowo) przez tworzony w Polsce OD ZEWNĄTRZ feudalizm finansowy.

Pokerowe prawo finansowe powinno jednak łagodzić zbyt udarne skutki tegoż, by nie dopuszczać do dzikiego i gangsterskiego kapitalizmu, a poza tym wielu przegranych, którzy grali odpowiedzialnie i uczciwie, może być użytecznymi dla Skarbu Państwa.

Ponieważ poker etatystyczny powinien się rozgrywać na oczach załogi przedsiębiorstwa, więc państwo może mieć pełną kontrolę i być nawet głównym beneficjentem tego biznesu intelektualnego. Kibice są potrzebni i powinni być udziałowcami puli zysku pokerowego, która różni się od puli ruletkowej czy totkowej, że może być potęgowana w różnych kategoriach, w zależności od fachowej i intelektualnej możebności graczy, którym potrzebna jest siła trzecia, w postaci publiczności, która może włączać się do gry i warować pozytywny wkład konfrontantów i graczy.

Jeśli np. pozytywny wniosek zostanie przebity, to zwyciężca – w razie nie dogadania się z wnioskodawcą – mógłby się np. zwrócić do publiczności o przymusowy wykup, według prawa korporacyjnego, które zapobiega ludożerstwu finansowemu. Uważam, że takie patrzenie na ręce rozbije nie tylko układy korupcyjne, ale i przyniesie większe zyski od amerykańskiego Strzelania Byków.

Cieszę się, że Profesor Kaleta uznał (wreszcie) moją formułę Skarbu Państwa. Ja wnioskowałem jednak również o obsadzenie Skarbu Państwa przez niepełnosprawnych – również ze względów psychologicznych.

Na razie nie wnioskuję co do formy powoływania komisarzy akcji Skabu Państwa, ale zawsze uważałem, że powinni to być weterani przemysłu, mający zaufanie załogi. Nie wiem nawet, czy taki komisarz ma mieć uprawnienie rady nadzorczej, ale wiem, że ma to być główna postać, choć może nie sędzia, proponowanego pokera etatystycznego.

Jeśli np. wnioskodawca nie może się dogadać z dyrekcją, która w PRL-u działała zawsze z pozycji komfortu władzy, to komisarz powinien zarządzić poker etatystyczny, gdzie strony – przy pomocy publiczności – mogłyby wykazać swoją ekonomię czy dysekonomię przeciwników.
http://www.wandaluzja.com/?p=p_342&sNam ... atystyczny
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 01 sty 2015, 23:36

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Technika ekologiczna

Obrazek

POLSKO-NIEMIECKA KONFERENCJA OCHRONY ŚODOWISKA w Jeleniej Górze, 22-23 10 1996 – zorganizowana przez Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową w Warszawie, w porozumieniu z ministrami Ekologii Polski i Niemiec. Polskojęzyczny prospekt zaproszonego na tą konferencję Juliusza Prawdzica-Tella

WNIOSKI TECHNICZNE O PEWNYM ZNACZENIU POLITYCZNYM

Posiadam kilka wniosków patentowych o istotnym znaczeniu dla ekologii i gospodarki. Niektóre z nich są od dłuższego czasu postulowane społecznie i urzędowo, ale moje propozycje były odrzucane ze względów politycznych, głównie personalnych. Są to między innymi:

– Wniosek silnika spalinowo-parowego VDTW

Według zainspirowanych przeze mnie testów najlepsze wyniki osiąga się w systemie trójwtryskowym: powietrze, paliwo, woda. Oszczędność paliwa jest szacowana do 3/4. Takie paliwo jest szczególnie potrzebne do napędu lotniczego, gdyż tam rzeczą szczególnie ważną jest redukcja eksplozywności paliwa.

– Wniosek konwertora na lokomotywie

W państwach zachodnich zaołowienie gruntów śrutem myśliwskim jest powodem ostrych walk politycznych. Niemieckie i amerykańskie patenty na śrut bezołowiowy są niepraktyczne, wobec czego ja proponuję, aby śrut łowiecki robić w kształcie lotek żelaznych (strzałek), które mogłyby być układane w pakiety i pakowane do koszyczków śrutowych.

– Wniosek matematycznego oznaczania stali i materiałów dla technologii kosmicznej

Jestem zwyciężcą konkursu Organizacji Narodów Zjednoczonych i Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej w Moskwie na problem Matematycznego Oznaczania Stali, gdyż tylko mój wniosek wprowadza normy technologiczne na maszynę cyfrową. Podstawą mego systemu jest Okresowy Układ Pierwiastków Chemicznych. Ma to duże znaczenie nie tylko dla technologii kosmicznej, ale i całej gospodarki materiałowej.

************************************************************************************************

Pan KONSUL GENERALNY Republiki Federalnej Niemiec we Wrocławiu; 17 09 1999

Zasyłam list wysłany przed miesiącem do Urzędu Kanclerskiego w Berlinie, na który nie otrzymałem odpowiedzi, co uważam za poważną nieformalność. Jestem dodatkowo zaniepokojony mającym związek ze sprawą Volkswagenem LUPO, którego reklamy ukazały się w tygodnikach niemieckich. Reklamy te są KŁAMLIWE, gdyż chodzi tu o całkiem nowy system napędowy, jakim jest MÓJ silnik spalinowo-parowy (Verbrennungsdaempfertriebwerk).

Ostrzegałem Dyrekcję Volkswagena, że przerwanie korespondencji ze mną będę uważał na STAN WOJENNY.

Z powodu mn. tego STANU Volkswagen został zaatakowany setkami pozwów sądowych, z których dowiedzieliśmy się, że VW był nie tylko kapitałem hitlerowskim, ale też pod jurysdykcją i administracją SS. Ja dodam jeszcze, że VW zdobył światową pozycję dzięki NIEWOLNIKOWI WĘGIERSKIEMU, którego spadkobiercom należy się 5 – 15 % udziału – jeśli sprawa zostanie załatwiona polubownie.

To że VW był pod jurysdykcja SS jest istotne, gdyż jest opinią, że VW dokonał reorganizacji całego kapitału hitlerowskiego – pod sztandarem SPD. Hitleryzm był zaś ŻYDOKRACJĄ, co wynika choćby z tego, że II wojna światowa była efektem umowy w berlińskiej loży masońskiej w r. 1932, w której generałowie pruscy nabywali folwark żydowski, który nazywał się Związkiem Socjalistycznych Republik Sowieckich, za niemiecką pomoc w utrzymaniu władzy żydowskiej w USA.

Ponieważ wg tej umowy to SS Himmlera było ARMIĄ ŻYDOWSKĄ, do której nie mogli być przyjmowani Niemcy – tak jak nie można było werbować Niemców do wywiadu SS – więc Volkswagen jest ŻYDOWSKIM MONOPOLEM NA ANTYSEMITYZM, co zdaje się potwierdzać również umowa VW z General Motors w sprawie mego silnika VDTW.

Od ćwierćwieku walczę o UJAWNIENIE śledztwa Urzędu Bezpieczeństwa w Lublinie w sprawie zamordowania mojej ciotki Olgi Moniuk, na Nowy Rok 1944. Moja ciotka była najładniejszą dziewczyną we wsi, a ponieważ była blondynką więc chciano ją wziąć do haremu żydowskiego w Sobiborze, żeby rodziła Juden SS. – Byłbym bardzo wdzięczny panu Prezydentowi Republiki Federalnej Niemiec za pomoc w UJAWNIENIU TEGO ŚLEDZTWA, gdyż ja zostałem w Strasburgu oszczekany: NIEDOPUSZCZALNE, NIEDOPUSZCZALNE, NIEDOPUSZCZALNE

Ponieważ Volkswagen chciał mnie spłacić z funduszu FANOWSKIEGO więc zaproponowałem wykorzystanie tego funduszu dla spłacenia aktywistów i entuzjastów Turbinki Kowalskiego, których były tysiące, pod telewizyjną batutą Redaktora Bobera – przyjmując za podstawę Volswagen LUPO na aktywistę. Mój wniosek silnika VDTW pochodzi bowiem od Turbinki Kowalskiego, a bez tych entuzjastów ja nie wybroniłbym się. Redaktor Bober nie mógł kontynuować tej sprawy w TV, gdyż odchodził na stanowisko redaktora naczelnego Życia Warszawy, więc zaproponowałem, aby sprawę przejeła po nim pani redaktor Elżbieta Jaworowicz, lub ktoś wskazany przez nią. W TV jest dokumentacja kilkuset aktywistów TK, ale nie należy tego uważać za całość sprawy.

Wszyscy, którzy mieli jakiś związek z tą sprawą powinni więc zarejestrować się w Wojewódzkich lub Okręgowych Ośrodkach Techniki i Racjonalizacji. Trzeba to jednak robić ostrożnie i z asekuracją, gdyż wszystkiego się można spodziewać – i to wcale nie ze strony Volkswagena.

Zainteresowani gratyfikacją powinni uzyskać potwierdzenie zgłoszenia sprawy w Wojewódzkim lub Okręgowym Ośrodku Techniki i Racjonalizacji na egzemplarzu tej książki – będący podstawą rejestracji finansowej przez społeczne komisje do spraw silnika spalinowo-parowego, na wzór Dieselgesellschaft’ów.

W razie nie otrzymania egzemplarza handlowego książki proszę zamówić ją w księgarni, która to zamówienie zaakceptuje, lub napisać na adres Wydawnictwa. Społeczne komórki do spraw silnika VDTW powinny zamawiać egzemplarze NUMEROWANE, bezpośrednio w wydawnictwie, za zaliczeniem pocztowym plus koszty przesyłki.

Ewentualny naddatek będzie wpłacany do banku na nazwisko zamawiającego. Przy korespondencji prosimy o znaczek powrotny. W sprawach INTERWENCYJNYCH można pisać poleconym do autora książki: 53-404 Wrocław, ul. Tarnobrzeska 2/1.

GDY TYTANIK TONĄŁ TO ORKIESTRA GRAŁA

W ostatnich latach najważniejszymi wydarzeniami w technice lotniczej było pojawienie się PIONOWOWZLOTÓW oraz zmodernizowanie przez Ukraińców ANTONOWA przez wprowadzenie PODWÓJNYCH ŚMIGIEŁ na jednej osi, ale kręcących się przeciwnie. Ta II sprawa zaprognozowała renesans napędu śmigłowego, który był niekonkurencyjny szybkościowo z napędem odrzutowym, gdy system ukraiński czyni go KONKURENCYJNYM, przy zachowaniu takich walorów jak mniejszy hałas i mniejsze zużycie paliwa.

Komunikacja lotnicza już dawno przeszła na system odrzutowy, który jest jednak bardzo uciążliwy, nie tylko AKUSTYCZNIE – tak dla użytkowników jak i okolicznych mieszkańców – ale również technicznie, gdyż silnik turboodrzutowy, pomimo pozornej prostoty konstrukcyjnej jest drogi, gdyż UDARNY, co powoduje ów diabelski hałas.

Jeśli idzie o pionowowzloty to jest to również powrót do napędu śmigłowego, jako połączenie samolotu śmigłowego z helikopterem. Poza tym jest to koniecznością, gdyż pionowowzloty mają lądować i startować w KAŻDYCH WARUNKACH – w tym również w terenie wysokiej zabudowy miejskiej, gdzie hałas silników odrzutowych powodowałby zakłócenia i szkody. Obserwuje się więc pewną rezygnację z szybkości ODRZUTOWEJ na rzecz mniej udarnego napędu śmigłowego, co zdaje się być symptomem polityki pokojowej, choć wojskowy transport śmigłowy jest bezpieczniejszy echolokacyjnie.

Niemieccy eksperci zareagowali na Antonowa UKRAIŃSKIEGO prawidłowo, ale nie wyłożyli kart na stół – postulując zakupienie licencji i oparcie całego wojskowego transportu europejskiego, a w znacznym stopniu i unijnego na Antonowie-U. Wywoływało to jednak reakcje nie tylko sojuszników amerykańskich, którzy kontrargumentowali "uzależnianiem się od obcej technologii", ale i Brytyjczyków i Francuzów, którzy jakby nie wiedziali co w trawie piszczy. Zdawał się tego nie rozumieć nawet kanclerz Schroeder, gdyż walczył o budowę nowej hamburskiej wytwórni Airbusa w czym przywoływałem go do rozsądku. – Hamburg to wspaniałe europejskie i światowe miasto, ale to za mało dla konfrontacji z UKRAIŃCEM, który bierze cały światowy transport lotniczy, łącznie z A3XX-Mamutem.

Trzy lata temu Boeing oprotestował Airbusa 3XX-Mamuta jako AWANTURNICTWO FINANSOWE i skontrował MASTODONTEM, będącym przedłużonym Boeingiem 747. Ja również zaprotestowałem Mamuta – ale jako niekonkurencyjnego wobec mojego Latającego Wagonu z ODCHYLANYMI WIEŻAMI ŚMIGŁOWYMI, który się teraz nazywa Aerobusem (www.wandaluzja.com – 44. NOWA TECHNIKA LOTNICZA), oraz NIEWIADOMĄ wpływu techniki napędowej Antonowa-U na całokształt komunikacji lotniczej.

Wydaje się, że takie prognozowanie robili tylko Niemcy, ale w tajemnicy, i może traktowali A3XX-Mamuta jako blef pokerowy, aby kupić Antonowa-U za małe pieniądze. Jeśli tak to im się to nie udało, bo jeden z dyrektorów ukraińskiego przemysłu lotniczego powiedział: WASZ PROGRAM JEST JUŻ JEDNĄ NOGĄ W GROBIE.

Z tych racji z napięciem oczekiwałem posiedzenia rady nadzorczej Airbusa na solonie lotniczym BERLIN 2000, gdzie miano podjąć dezyzję o produkcji A3XX-Mamuta. Posiedzenie to odbyło się 8 VI 2000 r, ale żadnego komunikatu nie ogłoszono, co wyglądało tajemniczo. 10 VI prasa podała zaś, że szczyt francusko-niemiecki w Moguncji podjął decyzje o zamówieniach obu Wyskokich Stron na Airbusa 400M, który ma zastąpić wysłużone HERKULESY amerykańskie. Formalnie było to "stłamszenie Niemców", którzy rezygnowali tym z Antonowa-U.

Ponieważ pierwsze zamówienie na A400M złożył już nieco wcześniej Londyn więc było to jakby polityczne rozegranie sprawy w trójkącie Londyn-Paryż-Berlin dla RATOWANIA AIRBUSA.

Kilka dni później pojawiły się spekulacje prasowe o podziale światowego rynku na wielkie samoloty pomiędzy Boeinga i Airbusa, co suponowało przystąpienie do sojuszu Blair-Chirac-Schroeder Billa Clintona – czyli że Program Lotniczy Zachodu miałby już 8 nóg, a nawet 10, bo pojawił się jeszcze Włoch.

Ta Potężna Gromadka nie uratowała jednak Airbusa, gdyż pojawiły się pogłoski o kłótniach na wysokim szczeblu, a jeden odpowiedzialny Brytyjczyk zadenuncjował to całe Towarzystwo przed reporterami jako TYTANIKADĘ.

Ten dramat Tytanikalny został w moim zdaniem wywołany podpisaniem umowy pomiędzy rządzącymi w Północnej Nadrenii-Westfalii socjaldemokratami i ekologami, co nastąpiło 7 bm, czyli na wigilię decyzyjnego posiedzenia Rady Airbusa w Berlinie.

W relacji z tej umowy POMINIĘTO 2 główne przedmioty kontrowersji: Aeroport Kolonia-Bonn, jako zbyt głośny, oraz dokończenie systemu autostrad północno-zachodnich Niemiec, więc wywnioskowałem, że nową umowę koalicyjną podpisano na podstawie MEGO Aerobusa. Zieloni przestali atakować Europort KB, jako diabelnie głośny, pod warunkiem, że SPD wprowadzi w Niemczech napęd UKRAIŃSKI dla całej ciężkiej trakcji lotniczej, a odnośnie autostrad weźmie się pod uwagę ekspertyzę wpływu mego Aerobusa na całokształt komunikacji lotniczej, kołowej i morskiej, co zdaje się podważać zasadność autostrad na rzecz DRÓG SZYBKIEGO RUCHU, jak to zawnioskowała Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych w Polsce.

To właśnie powinno spowodować panikę na jutrzniejszym posiedzeniu Rady Airbusa – z której nie wydano komunikatu – i ów dramat TYTANIKALNY. Postulat wprowadzenia w Niemczech napędu UKRAIŃSKIEGO byłby zamachem na amerykański ciężki transport lotniczy i JEGO PRZEMYSŁ.

Airbusa najpierw próbował ratować tryumwirat Blair-Chirac-Schroeder, do czego przystąpił Clinton i Berlusconi, co utraciło sens po nagłośnieniu sprawy przeze mnie. Powtarzam, że pierwotnie zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji tylko eksperci niemieccy a ja się tylko domyślałem, ale ich próba zakupienia Antonowa-U za małe pieniądze została załatwiona ciosem w morde.

Niemieccy Zieloni mogli o tym wiedzieć z przecieków rządowych lub ode mnie, i storpedowali Airbusa przed DECYZYJNYM posiedzeniem jego Rady w Berlinie. Teraz Niemcy proponują załatwianie tej sprawy w Moskwie, na co nie godzą się jednak ich wspólnicy.

Zieloni mogą to jednak wyegzekwować, wobec czego ja stwierdzam, że niezależnie od statusu i kwalifikacji prawnej Antonowa-U mój udział w tej sprawie jest nie do pominięcia – tak w zakresie Bezpiecznego Paliwa Lotniczego jak i NOWEJ TECHNIKI LOTNICZEJ – wobec czego załatwianie tego na linii Berlin-Moskwa jest bez mojej zgody niemożliwe.

Nie udała się już beze mnie konwencja General Motors z Volkswagenem 9 I 1997 odnośnie MEGO silnika spalinowo-parowego SP VDTW, choć jest to właściwie PAŃSTWOWA konwencja amerykańsko-niemiecka, na wzór konwencji elektrotechnicznej z roku 1907.

LICYTACJA SIĘ SKOŃCZYŁA, ZACZEŁA SIĘ GRA

W ostatnich numerach dziennika Rzeczpospolita Zbigniew Zwierzchowski zamieszcza 2 artykuły o realizacji programów Airbusa i Boeinga (KONKURENT PO 30 LATACH – Airbus A380 będzie NIE TYLKO największym samolotem pasażerskim świata (21 XII, s. A11) i POWIĘKSZONE JUMBO – Odpowiedź Boeinga na wielkie samoloty Airbusa (22 XII; A18).

Przypominam, że ŚMIERTELNĄ LICYTACJĘ rozpoczął Tony Blair zamawiając dla Armi Brytyjskiej kilkadziesiąt Airbusów 400M, co utrącało Antonowa UKRAINA, proponowanego przez Niemców za podstawę ciężkiego transportu lotniczego UE i europejskiego NATO. Ponieważ Boeing bał się tylko UKRAIŃCA, który sumptem niemieckim asekurował Airbusa przed Boeingiem, więc akcje i zyski Boeinga SKOCZYŁY – wobec czego ja ogłosiłem, że albo Blair uznał Airbusa MAMUTA i Boeinga MASTODONTA za niekonkurencyjne wobec MEGO Aerobusa, albo pani Blairowa wzieła pieniądze od Królika Bagsa?

Bezpośrednio po tym wyczynie Blaira-BLUECHERA było posiedzenie Rady Airbusa na Salonie Lotniczym BERLIN 2000, po którym NIE WYDANO komunikatu. Ja skomentowałem to jako przegraną Airbusa z MYM Aerobusem i napisałem artykuł „Gdy tytanik tonął to orkiestra grała”, gdyż Anglicy nazwali to w Londynie TYTANIKADĄ.

Okazało się jednak, że to nie ja zatopiłem Tytanika, ale podpisana na wigilię berlińskigo posiedzenia Rady Airbusa umowa koalicyjna w Duesseldorfie, która kończyła ataki Zielonych na europort Kolonia-Bonn, jako diabelnie głośny, za zobowiązanie się północnonadreńskowestfalskiej SPD do przejścia Niemiec na cichszy ukraiński system napędu lotniczego.

W tej sytuacji trzeba było ratować Tytanika przez zniszczenie umowy nadreńskiej, czego dokonał pentowirat Schroeder-Chirac-Blair-Clinton.-Berlusconi. Panowie przejeli również z Brukseli mój Aerobus, którym protestowałem unijny port lotniczy Amsterdam II na rzecz szelfu belgijskiego i Ławicy Odrzańskiej, oraz mój silnik SPALINOWO-PAROWY VDTW, który ma wersję lotniczą dla Boeinga.

Jeden punkt umowy w Duesseldorfie, a mianowicie zaniechanie DOKOŃCZENIA systemu autostradowego Wesfalia – Dolna Saksonie, daje do myślenia, że opierano się na jakiejś ekspertyzie mego Aerobusa, który NEGUJE autostrady, na rzecz dróg Szybkiego Ruchu.

Przed kilkoma tygodniami przeczytałem, że w Tuluzie odłożono wdrażanie procesu technologicznego A3XX do przyszłego roku, co wyglądało znamiennie. ZZ pisze jednak o procesie produkcyjnym A3XX pod nazwą A380, który wejdzie do eksploatacji w r. 2006. Jest to dwupokładowiec z 555 miejscami siedzącymi, które można w III wersji zwiększyć do 800 a w I pomniejszać z różnymi kombinacjami.

Nowy Boeing 747XS mieści tylko 520 miejsc, ale wchodzi do eksploatacji w r. 2005. ZZ pisze również, że podjęcie programu A3XX nie było żadnym AWANTURNICTWEM FINANSOWYM, ale koniecznością utrzymania się w konkurencji. Z tym mógłbym się zgodzić, gdybym miał studium porównawcze Airbusa z Aerobusem, do czego kapitał POLITYCZNY nie dopuścił – co jest GWAŁCENIEM Północnej Nadrenii-Westfalii przez Pentowirat – może za pieniądze Królika Bagsa? którym okazał się szejk z Abu Zabi, który się Ukraińców nie boii.

Po FINANSOWYM wygraniu przez Boeinga licytacji – dzięki Blairowi – Boeing prowadzi w rozgrywce 4:1. Airbus ma przewagę w technice hydraulicznej, czego jednak za przewagę punktową uznać nie można. Boeing jest jednak lepiej ustawiony do napędu UKRAIŃSKIEGO i mego Bezpiecznego Paliwa Lotniczego DLA BOEINGA, co może okazać się STRATEGICZNE.

Może okazać się, że cały ten STÓŁ POKEROWY, na którym jest WYMIERNYCH dobrych kilkaset miliardów dolarów jest psu na bude – czyli że powraca pytanie, czy Tony Blair uznał Airbusa-Mamuta i Boeinga-Mastodonta ZA ZŁOM wobec mego Aerobusa, czy też pani Blairowa wzieła pieniądze od Królika Bagsa, co Blairowa odpłakała przed kamerami, że NIE WIEDZIAŁA ŻE Z TEGO BAGGSA TO TAKA NIECNOTA.

To stawia w sytuacji przymusowej Rosję, Ukrainę i Indie. Chiny zdają się grać na Airbusa, ale Japończycy mogą rozwalić ten stół pokerowy moim Aerobusem.

Krystyna Forowicz, GINĄ JESIOTRY – Zagrożony gatunek; Rzeczpospolita, 22 12 2000, str. A18

Do sprawy jesiotrowej włączyła się World Fund for Nature (WNF) w związku z zagrożeniem przez kłusownictwo 3 gatunków jesiotra kaspijskiego, które mogą podzielić los zanikłych w ostatnich latach 2 gatunków jesiotra aralskiego, pomimo wciągnięcia ich przez Leonida Breżniewa – wielkiego smakosza kawioru i faktycznego dyrektora Sowieckiego Monopolu Kawiorowego – na Czerwoną Listę. Ogłoszono sankcję przeciwko niektórym krajom, również spoza basenu kaspijskiego, jak Rumunię, Bułgarię i Chiny.

Od upadku ZSRS podaż kawioru gwałtownie spada a jego pozysk jest coraz bardziej rabunkowy i monopolizowany przez mafię. Wyjścia z tej sytuacji nie widać, gdyż nawet tam, gdzie przemysł ten jest nadal monopolem państwowym, jak Rosja czy Iranie, państwo przegrywa z korupcją i mafią.

Tytułowy artykuł jest jednak OTRĄBIENIEM wielkiegio zwycięstwa NAUKOWEGO w postaci wynalezienia przez Amerykanów kawioru łososiowego. ZMODYFIKOWANE GENETYCZNIE łososie rosną 10 razy szybciej od normalnych i dają kawior nie różniący się smakiem od jesiotrowego o 5 lat szybciej. Z powodu kampanii przeciw Kulinarnej Inżynierii Genetycznej nie podaje się nazwy firmy a sama hodowla jest tajna – GDZIEŚ W USA.

W ostatnich latach i miesiącach napisałem kilka artykułów na ten temat, więc teraz wypada mi powtarzać się. Piasałem do znudzenia, że skontrowałem Wisłę Kaskadową Edwarda Gierka BAŁTYCKĄ KONWENCJĄ JESIOTROWĄ, jako sto razy tańszą i 10 razy bardziej opłacalną. Gierek cofnął się i kazał eksperymentować z Pomorskim Przemysłem Jesiotrowym w Państwowym Gospodarstwie Rybackim w Koninie.

Na JESIOTRA PRZEMYSŁOWEGO wybrano jesiotra zachodniosyberyjskiego, który okazał się całkiem udany. Chciałem też zniszczyć Łososia Angielskiego przy pomocy troci wdzydzkiej, gdyż troć ta rośnie w wodzie morskiej dwukrotnie szybciej niż zwykle, który to mechanizm chciałem uruchomić poprzez karmę przemysłową na soli KAMIENNEJ.

Gdy zaczęto w Koninie karmić PRZY OKAZJI tą karmą również jesiotry syberyjskie to nabrały one płciowości i zaczeły dawać kawior!!!

W ten sposób pojawił się POLSKI KAWIOR, który wbrew dowcipom kaszanką nie jest. Opatentować tego było jednak nie sposób, ze względu na Sowiecki Monopol Kawiorowy a potem korupcję prywatyzacyjną. Znaleziono jednak INWESTORA STRATEGICZNEGO, bo prostytutka poznańska przywiozła z Berlina Niemca, który dał komu trzeba i kupił wiadro żywej ikry jesiotra zachodniosyberyjskiego.

W ten sposób w Fuldze, gdzie berlińczyk miał krewnych, zaczęto hodować jesiotry zachodniosyberyjskie Z KONINA i na technologii konińskiej – tylko nie dla 10 ton kawioru do handlu pokątnego, ale tysiąc razy więcej, bo berlińczyk opatentował to, założył przedsiębiorstwo niemiecko-amerykańskie i ogłosił ŚWIATOWY MONOPOL KAWIOROWY.

Pograł więc znacznie lepiej od lorda szkockiego, który wybrał się z swą lordowską małżonką na Pomorze, żeby przyjrzeć się obyczajom arystokratycznym w tym europejskim ponoć kraju, gdyż baronet z Pomorza kopulował lordównę niemiłosiernie. Lord zainteresował się Pomorskim Przemysłem Jesiotrowym, którym ja NAPASKUDZIŁEM do talerza Edwarda Gierka a ten kazał to uprzątnąć poznaniakom.

Prostytutka tego jednak sprzątać nie mogła, gdyż miała kilka latek.

Program ten nazywał się początkowo ŁOSOSIEM PRZEMYSŁOWYM więc może berlińczykowi wytłumaczono, że to są "polskie łososie". Prostytutka już się w Koninie nie pokazała więc niektórzy prywatyzowani poskarżyli się na taką prywatyzujących z Poznania i Berlina mnie i darczyńcom z Omska, którzy też mają pewne prawa.

Ponieważ flaga niemiecka tu nie wystarczyła więc wciągnięto AMERYKAŃSKĄ. Gdy bezpośredno po powrocie z Niemiec w r. 1990 prosiłem ichtiologa Instytutu Ochrony Środowiska, żeby napisał o tym do Lecha Wałęsy, który jest zapalonym wędkarzem, to przemówił mi do rozsądku, że chcę o tym gadać Z MALEŃKIM CZŁOWIECZKIEM.
http://www.wandaluzja.com/?p=p_344&sNam ... kologiczna
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » czwartek 01 sty 2015, 23:38

Juliusz Prawdzic-Tell pisze:44. INCYDENTU NIE BYŁO

Płock do załatwienia

Płock do załatwienia

W ostatnich latach napisałem kilkadziesiąt artykułów o Płocku. Bębnię w Płock ze względu na jego EUROPEJSKĄ rangę, jaką mu nadało Stasi przez Akademię Nauk NRD, grając SKARBEM WOTYWNYM z północnej wieży katedry płockiej.

Opublikowanie tego Skarbu groziło zdetonowaniem kapitału historycznego Architektury Niemieckiej, co mogło pociągnąć za sobą – w warukach konfrontacji Ost-West – nieobliczalne skutki. Dawało to efekt DOMINA, gdyż burzyło nie tylko Bydlęcy Gotyk Francuski, w którego obronie Mitterrand junior został polskim handlarzem bronią. Krzysztof Mroziewicz mówiłł w telewizji, że ZACHÓD BYŁ O KROK OD ZAŁAMANIA, czyli że właściwy atak Stasi mógł tu mieć znaczenie decydujące.

W archiwach Urzędu Gaucka znaleziono reakcję na legalizację Solidarności szefa wydziału Stasi do intelektualnego rozpracowywania RFN Ericha Mielkego: TO CO DZIEJE SIĘ W POLSCE JEST DLA NAS SPRAWĄ ŻYCIA I ŚMIERCI. Dla mnie jest to wskazaniem, że sprzedanie przez Stasi MEJ Funkcjonalnej Chronologii Architektury Niemieckiej miało miejsce PRZED legalizacją Solidarności.

Teraz wypadałoby zapytać Mroziewicza, czy owa groźba ZAŁAMANIA ZACHODU nie miała związku z sowieckimi Wojnami Gwiezdnymi podjętymi przez Generała Kaliskiego w r. 1977? Reagan podjął tą konkurencję dopiero w r. 1980, ale przebił sowieckie Wojny Gwiezdne BLEFEM POKEROWYM. Jedne i drugie Wojny Gwiezdne były na moim MOSiie – czyli że USA przez 3 lata nie wiedziały co się u mnie dzieje?

To tłumaczyłoby legalizację Solidarności szantażowaniem Moskwy UJAWNIENIEM Sowieckich Wojen Gwiezdnych i Satelitarnej Detekcji Złota – czyli że powtórzyłaby się sprawa ZASZANTAŻOWANIA Chruszczowa opublikowaniem protokołu procesu 6 generałów NKWD. Komplikuje to jednak wyznanie Gierka, że Solidarność była finansowana przez Andropowa poprzez Kanię, który obłowił się na tym sowicie – ale to zgadza się, że Andropow był dyrektorem Satelitarnej Detekcji Złota.

Stasi przewidywało dramatyczny obrót wypadków w Polsce już w styczniu 1980, a potem oskarżało o to Kanię. Bezpośrednio po wprowadzeniu Stanu Wojennego mój brat zapytał mnie PO CO ROSJANIE WESZLI DO AFGANISTANU? Odpowiedziałem, że KLUCZ DO AZJI, na co on ŻEBY ZŁOTO WYRABOWAĆ – czyli że ktoś na tym INSTRUMENCIE sowieckim grał – może za mną?

Zastanawiałem się, jak Stasi mogłoby rozegrać sprawę Skarbu Płockiego, gdyby nie połakomiło się na pieniądze Straussa? Wówczas Uniwersytet Humboldta mógł zaprosić mnie, jako niewątpliwego inicjatora FChAN, ale na to znowu nie zgodziłaby się Moskwa. Po ogłoszeniu Stanu Wojennego to już możliwe nie było, gdyż ja wyzwałem historiografię sowiecką od Zwierzęcego Szowinizmu Wielkoruskiego a Leonida Breżniewa od Jewrejskich Kazaczoków, który następnego dnia umarł.

Gdy zapytałem siostrę, dlaczego ON umarł? to odpowiedziała, że UKŁADY MU ODŁĄCZYLI. Ten Zwierzęcy Szowinizm był legalizacją Sztandarowego Amerykanisty Amerykańskiego, który zamordował w Sarajewie Fernandela, czego eksponentem politycznym został potem Bill Clinton.

Oczywiście że wiedziałem, kto gra na szowiniźmie wielkoruskim, jak wcześniej na nacjonalizmie niemieckim. Jeśli więc prawdą jest, że KARTY ROZDAWAŁA MOSKWA to krupierem był szef Satelitarnej Detekcji Złota Jurij Andropow, który miał wgląd w plan wciągnięcia Bonn w pułapkę SPRZEDAŻĄ NRD za 65 miliardów dolarów, i mógł chcieć UKRÓCIĆ Breżniewa zdradzając ten plan przez Kohla Straussowi, co promowało ŻYDA Kohla.

Mógł też przyczynić się do wykupienia przez Straussa mej FChAN, gdyż jako poeta – a więc wrażliwy – mógł poczuć się zagrożonym, gdyż to waliło nie tylko Bydlęcy Gotyk Francuski.

Komisarzem bolszewickim w Polskiej Akademii Nauk od polskiej historiografii przedjezuickiej był Bronisław Geremek, który spisał się tak dobrze, że KGB powierzyło mu też nadzór na fizykami polskimi, którzy interesowali się mym MOSem, na którym powstały sowieckie i amerykańskie Wojny Gwiezdne. Geremek był jednak nominantem nie tylko Andropowa, ale i Kochanka Hitlera Mitterranda od Bydlęcego Gotyku Francuskiego .

Wbrew tym spekulacjom moja chronologia architektury polskiej i niemieckiej nie opierała się na Skarbie Płockim. Skarb Płocki zacząłem traktować podmiotowo dopiero, gdy zauważyłem, że Stasi grało protokołem POLICYJNEGO ŚLEDZTWA wyrabowania skarbu płockiego, który w Płocku zaginął. Po powrocie z Niemiec w r. 1990 głosiłem, że Franz J. Strauss kupił w Akademii Nauk NRD mą Funkcjonalną Chronologię Architektury Niemieckiej za 8 miliardów DM – gdyż był szantażowany Skarbem Płockim.

Przyjąłem mylnie „halsztackie” datowanie ołtarza płockiego (Jan Bolesław Nycek, Województwo Płockie, KAW Łódź 1979, s. 27), gdyż dałem się zwieść arabską monetą Prawdziców W STROPIE WARSTWY NIWELACYJNEJ, która może być wtórna – choć nadal uważam ten ołtarz za zniwelowany piec stalowniczy. W tej sytuacji ważna jest stratygrafia tego ołtarza wobec trykonchesu i murów klasztornych.

Ważniejszy od Skarbu Plockiego i architektonicznej stratygrafii pieca STALOWNICZEGO na płockim zamku Biskupim, jest Skarb Wiślan spod spalonej palisady krakowskiego Okołu, który zarekwirowało US Army, żeby zamazać chronologię STALOWNICTWA.

***

Musiałem skreślić proponowaną chronologię archeologiczną Płocka, gdyż okazała się ona NEOLITYCZNĄ, czyli pochodną podjętej przez Chronosa metalurgii płockiej, którą Asklepios zarzucił na rzecz Powislańskiej, czego pomnikiem jest architektura toruńska i chełmińska.
http://www.wandaluzja.com/?p=p_345&sNam ... alatwienia
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 02 sty 2015, 06:44

No, zamieściłem już całą książkę Incydentu nie było więc teraz zapraszam wszystkich do zamieszczania swoich spostrzeżeń. :)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26962 razy
Otrzymał podziękowanie: 17439 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 09 maja 2017, 14:02

Macierewicz chce popływać w środku nocy, więc oni zrywają się na równe nogi. Jak minister rządzi basenem

Minister Macierewicz jest świetnym pływakiem. Żandarmeria otwiera dla niego basen nawet o drugiej w nocy. •
Dobrą kondycję fizyczną minister obrony narodowej zawdzięcza regularnemu pływaniu. Edyta Żemła, dziennikarka Onetu, pisze, że Antoni Macierewicz uczęszcza na basen Żandarmerii Wojskowej, ale pojawia się tam w bardzo nietypowych godzinach.

Minister przychodzi na basen nawet o drugiej w nocy, co oznacza, że na równe nogi zerwać musi się kierownik pływalni i kilka innych osób, bo Macierewicz jest witany z honorami. Jak pisze Żemła, poprzedni szef żandarmerii, gen. Piotr Nidecki, nie witał ministra w drzwiach pływalni, ale to się zmieniło, gdy zastąpił go gen. Tomasz Połuch.

Specjalnie dla ministra Antoniego Macierewicza na basenie zamontowano trampolinę wypożyczoną z sekcji pływackiej WAT.

Minister Macierewicz nie waha się skorzystać z przywilejów, jakie daje mu rządowe stanowisko. 13 kwietnia na poligonie w Orzyszu odbyło się uroczyste przywitanie żołnierzy Batalionowej Grupy Bojowej NATO. Jednak minister obrony narodowej był zajęty przy Nowogrodzkiej obroną swojego protegowanego, Bartłomieja Misiewicza. Na oficjalne wydarzenie Macierewicz przybył więc z godzinnym opóźnieniem. Żołnierze - polscy i zagraniczni - spędzili łącznie 9 godzin na wietrze i deszczu.


http://natemat.pl/206533,macierewicz-ch ... zi-basenem

Cysorz

Cysorz to ma klawe życie
Oraz wyżywienie klawe!
Przede wszystkim już o świcie
Dają mu do łóżka kawę,
A do kawy jajecznicę,
A jak już podeżre zdrowo,
To przynoszą mu w lektyce
Bardzo fajną cysorzową.

Słychać bębny i fanfary,
Prezentują broń ułani:
- Posuń no się trochę, stary!
Mówi Najjaśniejsza Pani.
Potem ruch się robi w izbach,
Cysorz z łóżka wstaje letko,
Siada sobie w złoty zycbad,
Złotą goli się żyletką
I świeżutki, ogolony,
Rześko czując się i zdrowo
Wkłada ciepłe kalesony
I koszulkę flanelową.

A tu przyjemności same
Oraz niespodzianek wiele:
Przynoszą mu "Panoramę",
"WTK" i "Karuzelę",
"Filipinkę" i "Sportowca"
I skrapiają perfumami
I może grać w salonowca
z Marszałkiem i Ministrami.
Salonowiec sport to miły,
Lecz cesarska pupa - tabu!
On ich może z całej siły,
A oni go muszą słabo...

Po obiedzie złota cytra
Gra prześliczną melodyjkę,
Cysorz bierze z szafy litra
I odbija berłem szyjkę.
Sam popije - starej niańce
Da pociągnąć dla ochoty.
A kiedy już jest na bańce,
To wymyśla różne psoty
Potem ciotkę otruć każe
Albo cichcem zakłuć stryjca...

...dobrze, dobrze być cysorzem,
Choć to świnia i krwiopijca!

http://www.waligorski.art.pl/liryka.php ... c&nazwa=42

Niech pływa, ale po co te warty dowódców? :D
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 23 lut 2019, 23:28

Pod koniec 2014 roku po raz pierwszy zetknąłem się ze stroną Wandaluzja prowadzoną przez pana Juliusza Prawdzic Tell'a.
Przeczytałem wszystko co zamieścił na swej stronie i osłupiałem. Po raz kolejny zapoznałem się z całością materiału i pod jego wpływem utworzyłem kilka - moim zdaniem - ciekawych tematów:
- Stonehenge
- Zagadki Wrocławia
- Kraków - miasto przedwieczne
- Płock i jego zagadki
i posługując się nomenklaturą/cytatem z filmu "Sami swoi" o tym wątku "już nie wspomnę" ;)
Zamieściłem na forum wszystko co było dziełem Pana Juliusza równiż wyrywkowo, w formie powyższych tematów - jako fascynat.
Z czasem udało mi się spotkać osobiście z samym P. Juliuszem i pogawędziliśmy sobie troszku, a było o czym. :)
Nieco później dowiedziałem się, że jego osobą i stroną interesuje się nie kto inny jak sam Czesław Białczyński i oto dziś natknąłem się na potwierdzenie tegoż zainteresowania, a i na moje własne utwierdzenie się w przekonaniu, że nie bujam w obłokach:
https://bialczynski.pl/2019/02/18/juliu ... more-94761


Raz jeszcze polecam wszystkim zainteresowany historią alternatywną zapoznanie się ze stroną P. Juliusza lub prześledzenie stron, które wymieniłem. :D
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
BABA
Posty: 1226
Rejestracja: niedziela 09 wrz 2018, 11:31
x 218
x 128
Podziękował: 4113 razy
Otrzymał podziękowanie: 2442 razy

Re: "Incydentu nie było"

Nieprzeczytany post autor: BABA » niedziela 24 lut 2019, 20:48

Strona Pana Juliusza Prawdzic Tella zmieniła adres:

http://wandaluzja.pl/
0 x


Zawsze bierz pod uwagę fakt, że możesz się mylić - Terry Pratchett

ODPOWIEDZ