Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Zwierciadła Kozyriewa

filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » wtorek 08 kwie 2014, 16:23

Może dla eksperymentatorów coś ciekawego i też lustro.
Zwykłe ale spore, takie ,żeby widać było sylwetkę wraz z stopami, ustawić (powiesić) tak aby swobodnie stojąc można było ogranąć wzrokiem siebie i "płaszyznę" za sobą. Najlepiej w rozproszonym świetle dziennym.
Patrzeć z ciekawością i otwartością , bez oczekiwań. Umysł wyciszony całkowicie tj. stan BEZ MYŚLI czyli medytacja ;)
Zacząć od patrzenia SOBIE w oczy.
Czas trwania dowolny ;)
wersja dla bardziej hmmmm zrelaksowanych- dwa lustra zwrócone do siebie.
:)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 08 kwie 2014, 19:29

To trąci bardziej Harym Poterem, ale ktoś może to wypróbuje. ;)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

baba
x 116

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 08 kwie 2014, 23:56

Chyba nie taki Poter jednak Dariuszu. Medytacja lustra jest znana od dawna i bardzo mocna podobno. Nawet samej twarzy, tylko światło musi być odpowiednie, jak pisze Filiżanka niezbyt silne, rozproszone i umieszczone za lustrem najlepiej. Nie pamiętam chyba świece najlepsze ale żeby się równo paliły o co trudno bo świece w trakcie medytacji lubią "szaleć" ogniem. Nawet dobre jakościowo w stojącym powietrzu. Wypalają różne energie.

Ale też słyszałam że dobrze mieć mocne nerwy bo to co się w lustrze zobaczy.. no nie zawsze fajne jest. :D
Ja jak zwykle do takich długich ćwiczeń za leniwa. :lol:
0 x



filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » środa 09 kwie 2014, 10:09

a to prosze bardzo Babko, dla leniwych ;)
Stojąc przed lusterm "codziennym" zamykasz oczy na chwilę i skupiasz sie na przyjemnych obrazach, wspomnieniach, słowach -jestem młoda, piekna, kochana i kochająca.
Otwierasz oczy i patrzysz juz bez "myslenia".
Jak się napatrzysz to znowu zamykasz oczy i przypoinasz sobie coś bolesnego, jakis syfek z zakamarków np. skrzywdzonego dziecka, dodajesz słowa :jestem stara i brzydka, głupia.
Otwierasz oczy i patrzysz.
Dobrze jest zrobić takie doświadczenie, nawet jak spodziewasz się okreslonych wyników.
:)
0 x



filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » środa 09 kwie 2014, 10:28

Dariusz pisze:To trąci bardziej Harym Poterem, ale ktoś może to wypróbuje. ;)

A tzn ,że czarna magia ?
:D
Chyba tylko lęk przed weryfikacją tego co w lustrze spodziewamy sie zobaczyć.
Dzisiaj lustra są tanie i ogolniedostepne. Przyzwyczajeni jestesmy (czytaj zaprogramowani) do oglądania w nich "siebie" i to w płaszyxnie 2D, tylko pryszcza na nosie i jak tam koszula leży. Wręcz unikamy np. popatrzenia sobie w oczy nie mówiąc o obejrzeniu tego co widać " za" nami.
Drzewniej lustra to były wypolerowane płytki metalu i obraz był rozmazany, czasem ktoś zobaczył "czarta" a przegladanie się w lustarch było zakazane jako niby folgowanie próżności.
Dopiero technologia szkliwienia i stosowanie kryształów dało obraz HD ;) ale dalej niepokój "lustrzany" został.
Jeszcze dziś jest taki zwyczaj, że po śmierci domownika zasłania się w całym domu lustra.
Wiesz dlaczego ?
:)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 09 kwie 2014, 13:04

filiżanka pisze:
Dariusz pisze:To trąci bardziej Harym Poterem, ale ktoś może to wypróbuje. ;)

A tzn ,że czarna magia ?
:D
Chyba tylko lęk przed weryfikacją tego co w lustrze spodziewamy sie zobaczyć.


Nie, tego nie powiedziałem i nie pomyślałem nawet.
Tak mi się skojarzyło.


Dzisiaj lustra są tanie i ogolniedostepne. Przyzwyczajeni jestesmy (czytaj zaprogramowani) do oglądania w nich "siebie" i to w płaszyxnie 2D, tylko pryszcza na nosie i jak tam koszula leży. Wręcz unikamy np. popatrzenia sobie w oczy nie mówiąc o obejrzeniu tego co widać " za" nami.
Drzewniej lustra to były wypolerowane płytki metalu i obraz był rozmazany, czasem ktoś zobaczył "czarta" a przegladanie się w lustarch było zakazane jako niby folgowanie próżności.
Dopiero technologia szkliwienia i stosowanie kryształów dało obraz HD ;) ale dalej niepokój "lustrzany" został.


Nie unikam, dość często staję przed nim i gapię się w swoje ślipia, ale jakoś nigdy nic z omawianych przez Ciebie zjawisk nie wystąpiło.

Jeszcze dziś jest taki zwyczaj, że po śmierci domownika zasłania się w całym domu lustra.
Wiesz dlaczego ?
:)

O owym zwyczaju słyszałem, ale nigdy się z tym nie zetknąłem więc i podstaw tego zwyczaju nie znam, a domyślać się jeno mogę. ;)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 09 kwie 2014, 13:34

Maciej Trojanowski pisze:Mikołaj Kozyriew 1

PROMIENIOWANIE CZASU

Obrazek

Mikołaj Aleksandrowicz Kozyriew, wyprzedzający epokę astrofizyk rosyjski, dokonał wielu niezwykłych odkryć i wsławił się wieloma kontrowersyjnymi hipotezami dotyczącymi teorii czasu, które świat nauki traktuje z niedowierzaniem, mimo że jego badania łatwo można powtórzyć. Na przełomie lat 1977 i 1978, w Krymskim Obserwatorium Astronomicznym Mikołaj Kozyriew prowadził badania za pomocą 125-centymetrowego teleskopu zaopatrzonego w zwierciadło. Dokonał wówczas sensacyjnego odkrycia, rzucającego cień na wielkie teorie fizyki. Zaobserwował mianowicie zjawisko całkowicie zaprzeczające logice.

Celem badań Kozyriewa było poszukiwanie nowego, nieznanego promieniowania obiektów kosmicznych. Naukowiec używał specjalnie skonstruowanych detektorów, jako systemów odbiorczych współpracujących z teleskopem. Dokonane odkrycie najprawdopodobniej jednak było dziełem przypadku. Otóż teleskopy zazwyczaj przykrywa się charakterystycznymi kopułami z ruchomymi płytami, które rozsuwają się, pozwalając na otwieranie dachu na czas obserwacji. Ze względu na gabaryty owych płyt, kopuły zamyka się dopiero wówczas, gdy wiadomo już, że teleskop nie będzie używany, czyli po wyłączeniu wszystkich normalnie działających urządzeń znajdujących się w obserwatorium. W życiu takie procedury lubią się jednak wymykać spod kontroli, co czasem przyczynia się do narodzin epokowych wynalazków czy odkryć.
Sądzę, że tak było i w tym przypadku. Kopułę zamknięto, ale zapomniano wyłączyć testowany przez Kozyriewa system odbiorczy teleskopu, który nadal był skierowany na ostatnio badaną gwiazdę. Mimo kopuły, która powinna była zatrzymać wszelkie promieniowanie, detektor dalej odbierał sygnał. Na początku sądzono, że system uległ awarii, lecz kontrola wykazała, że działał prawidłowo. Okazało się, że detektor rejestrował przenikający płyty kopuły sygnał nieznanego pochodzenia i niezrozumiałej natury.
Z czym zatem miano do czynienia? Wszystko wskazywało na to, że promieniowanie gwiazdy miało nieelektromagnetyczną składową, która przenikała metalowe osłony i wzbudzała detektor systemu odbiorczego. Składowa ta stanowiła nowe, dotąd nie odkryte promieniowanie.

Podróż po osi czasu

Badając naturę tajemniczego promieniowania, Kozyriew odsłonił jego dalsze niezwykłe właściwości.
Ze względu na olbrzymie odległości we Wszechświecie, obraz nieba który obserwujemy z Ziemi, jest tak naprawdę nieaktualny. Światło słoneczne potrzebuje 8 minut, by dotrzeć do Ziemi, ale na przykład promieniowanie najbliższej Układowi Słonecznemu gwiazdy stałej, Proximy Centauri, potrzebuje na dotarcie do Ziemi ponad 4 lat. W tym czasie gwiazda naturalnie zmienia swoje położenie względem Ziemi – gdy my widzimy ją w pewnym punkcie nieba, ona tak naprawdę znajduje się już gdzie indziej.
Rzeczywiste położenie gwiazd można jednak precyzyjnie obliczyć. Oczywiście, gdy skierujemy w dany punkt nieba zwykłe teleskopy, nic nie zobaczymy, gdyż promieniowanie gwiazdy jeszcze nie zdążyło do nas dotrzeć.

Obrazek Jednak czy to aby cała prawda?

Otóż Kozyriew odkrył, że gdy skierował teleskop na rzeczywistą pozycję badanej gwiazdy, to system odbiorczy jego konstrukcji zarejestrował jej charakterystyczny sygnał. W dodatku – co było najbardziej szokujące – był on o wiele silniejszy niż sygnał z widocznej pozycji tej gwiazdy!
Znaczenia tego odkrycia nie sposób przecenić. Zaprzecza ono twierdzeniom Einsteina – wskazuje, że albo we Wszechświecie istnieje możliwość swobodnego poruszania się po osi czasu, lub że jest możliwe rozprzestrzenianie się promieniowania z prędkością miliardy razy większą od prędkości światła.
Aby przekonać się, która z tych możliwości jest właściwa, Kozyriew skierował lunetę teleskopu na pozycję gwiazdy, którą ta osiągnie dopiero za jakiś czas, potrzebny na dotarcie do niej sygnału świetlnego wysłanego z Ziemi (jeśli gwiazda jest oddalona od Ziemi o cztery lata świetlne, w tę rzeczywistą pozycję na niebie wejdzie ona właśnie za cztery lata).
Okazało się, że charakterystyczny sygnał gwiazdy, choć słabszy, nadal był rejestrowany przez system odbiorczy! Stanowiło to dla Kozyriewa podstawę do konkluzji, że odkryte promieniowanie rozchodziło się po osi czasu – w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Momentalna teleportacja

Myślę, że do odkrycia tego zjawiska nie wystarczyłby tylko nowy system odbiorczy i zasłonięta stalowa przykrywa kopuły teleskopu. Potrzebny był także materiał, od którego to nowe, dziwne promieniowanie by się odbiło, dzięki czemu zostało wychwycone przez detektor Kozyriewa. Teleskop jest skonstruowany w ten sposób, że jego luneta skupia odbierany obraz na zwierciadle, z którego jest on przesyłany do okularu lub systemu odbiorczego.
Sytuacja wyglądała więc tak: nowo odkryte promieniowanie przenikało stalowe płyty kopuły (czego nie potrafią znane nauce składowe promieniowania gwiazd), po czym odbijało się od zwierciadła teleskopu. Według dostępnych źródeł, zwierciadło to było zrobione z aluminium. Nic takiego nie było dotąd znane nauce, nie istniała żadna teoria pozwalająca na zinterpretowanie tego fenomenu. Ponieważ z obserwacji wynikało, że w badanym zakresie gwiazda “ukazywała” się w systemie odbiorczym natychmiast, w niezrozumiały sposób dając się wykryć w swoim rzeczywistym położeniu, co więcej – “widać” ją było nawet w miejscu, do którego jeszcze nie zdążyła dotrzeć, oznaczało to, że oto uzyskano pierwsze bodaj eksperymentalne potwierdzenie czterowymiarowości Wszechświata. Tym czwartym wymiarem jest czas.
Kozyriew traktował tę obserwację jako poruszanie się po osi czasu i nazywał ją “momentalną teleportacją” obserwatora do gwiazdy. Przedmiotem badań Kozyriewa przez całe jego naukowe życie były fizyczne właściwości czasu, dlatego właśnie, nie mogąc w inny sposób zinterpretować odkrytego fenomenu, Kozyriew nadał mu nazwę “promieniowania czasu”.

Dowód na istnienie pól torsyjnych

Te niezwykłe obserwacje Kozyriewa przeanalizował G. I. Szypow. Według niego są one związane z ruchem obrotowym olbrzymich ciał. Gwiazdy i planety nie tylko wirują wokół własnej osi. Tak, jak Ziemia, dodatkowo wykonują one ruch precesyjny. Oś ich obrotu zachowuje się jak rączka dziecinnego bączka w ostatniej fazie wirowania, zataczając w przestrzeni okrąg.
W Gm nr 17 przedstawiłem zarys Teorii Próżni Fizycznej i Pól Torsyjnych Szypowa. Według niej ruch precesyjny obiektów kosmicznych stanowi źródło promieniowania torsyjnego rozchodzącego się w próżni fizycznej z prędkością dużo większą od prędkości światła. Promieniowanie to ma dokładnie takie właściwości, jak opisane przez Kozyriewa “promieniowanie czasu”.
Według Szypowa istnieją naukowe przesłanki, by wiele zjawisk parapsychologicznych sklasyfikować jako przykłady oddziaływań torsyjnych.

Maciej Trojanowski

źródło
http://treborok.wordpress.com/nauka/mik ... ozyriew-1/

EDYCJA:

“Czas tworzy energię” – astrofizyk M.A. Kozyriew

Obrazek Kozyriew (1908 – 1983) -jeden z
pionierów astrofizyki teoretycznej
Buntownik, heretyk, myśliciel.
Astronom i astrofizyk


“Z gwiazd ku gwiazdom”

Ponad dziesięć lat temu, w lutym 1963 roku, na stronie “Change” ukazał się esej “Jak kochać świat?”. Bohaterem tego
szkicu był Mikołaj Kozyriew, astronom i fizyk, którego odkrycia i hipotezy, wielokrotnie były przedmiotem publicznej
uwagi. To on w 1958 roku, kiedy księżyc był tradycyjnie uważany za absolutnie martwy świat, odnotował wybuchy wulkanów w kraterach Arystarch i Alphonse. To on odkrył tlen i węglowodory w atmosferze Wenus i parę wodną w pierścieniu Saturna. Obserwacje Kozyriewa Marsa, Merkurego, pozwoliły na kolejny krok w badaniu tych planet. Nic w tym nie byłoby dziwnego gdyby do grona wybitnych naukowców naszych czasów dodać Kozyriewa. Ale to nie wszystko. W 1958 roku Obserwatorium Pulkowo opublikowało książki Kozyriewa “Asymetria mechaniki w aproksymacji liniowej.” Książka ta jest jednym z najbardziej rozwiniętych hipotez na temat natury czasu. Książka wywołała wielkie kontrowersje. Naukowcy i dziennikarze, radzieccy i zagraniczni uczeni, pisarze wzieli udział w zaciętych, sporach nie godząc się z pomysłami Kozyriewa. Dziesięć lat później, wróciłem do Mikołaja Aleksandrowicza Kozyriewa. Co się działo przez te lata u naukowca? Czego dowiedział się o nowych planetach układu słonecznego? I w końcu, jakie teorie Kozyriewa z fizyki są teraz? Po pierwsze, wróćmy do korzeni. Istota idei Kozyriewa jest następująca. Psychologiczne poczucie czasu, właściwe dla każdego, zdaje się nas przekonywać, że bieg czasu od przeszłości do przyszłości jest nieodwracalny. Wieczność nie jest rolką filmu, który możnaby łatwo uruchamiać od końca do początku. Faktem jest to, że jest to całkowicie ignorowane przez naukę. Co więcej, brak twardych dowodów w tej sprawie służy jako podstawa dla niektórych teorii. Kozyriew postanowił usprawiedliwić i uzasadnić ludzką intuicję. Zasugerował, że czas ma realne własności, co odróżnia przeszłość od przyszłości, przyczyna poprzedza skutek, z samego skutku.

Współczesna nauka uważa, że przyszłość i przeszłość w sensie fizycznym, jest tym samym, i ten pomysł jest podstawą nauk ścisłych. Do sytuacji, w mechanice klasycznej “przyczyna i skutek są zawsze oddzielone spacją,” Kozyriew dodał: “i czas”. Uważa on, że stosunek przestrzennych różnic w czasie może być skończony. Ten kierunek przyczynowości w życiu (tylko) może służyć jako miara czasu.

Upływ czasu u Kozyriewa nie jest czymś realnym jako właściwość, która była tak wytrwale ignorowana aż do teraz. Wartośćta jest określona i zawsze w tym samym kierunku, tak jak w wektorze Matematycznym ściślej rzecz biorąc, wielkość tego wskaźnika, zgodnie z Kozyriewem, można wyjaśnić zarówno teoretycznie jak i doświadczalnie po odpowiednich zmianach związanych z fizyką oraz innymi naukami. Wiele tajemnic dzięki temu zostało wyjaśnionych, wiele teorii pozbyło się nieścisłości i sprzeczności we wszystkich tych dziwnych pomysłach Kozyriewa! Przede wszystkim należy zauważyć, że całe życie naukowe Mikołaja Aleksandrowicza było stopniowym zbliżaniem się do hipotezy czasu.

Jego pierwszy artykuł naukowy opublikowano siedemnaście lat temu. Następnie były badania “przedłużonego promieniowania gwiazd i równowagi fotosferycznej.” Po ukończeniu studiów, Kozyriew zajmuje się wieloma rzeczami: w Pulkovie obserwacją astronomiczną, podróżuje do Azji Środkowej w celu stwierdzenia czy światło zodiakalne jest wysyłane z Karelii do bazy, w oparciu o Fersmana, w celu monitorowania zorzy, poza tym wykłada na kilku uniwersytetach.

W dwadzieścia osiem lat Kozyriew staje się “międzynarodową” astronomiczną figurą. Mówi się o nim na zjazdach i konferencjach. Plany ma rozległe, podczas jego wykładów, studenci stoją w przejściach aby go wysłuchać.
Upłynie wiele lat, tułaczki i przemyśleń, odrzucenia nauk i powrotu do formułowania założeń na nowo. Co naukowiec myślał, zanim napisał pierwsze słowa w swojej sensacyjnej cienkiej broszurze! Co mu przychodziło do głowy,kiedy tak spoglądał w niebo nie uzbrojony w teleskop i spektrograf?

To jest Wenus – planeta zagadka. Więcej sąsiadów Ziemi powinno być takimi, ale ona była zawsze zakryta warstwami chmur i pozostaje nadal tajemnicza, niemal niedostępna dla ludzkiego rozumu. A Księżyc, nasz satelita – co wie o nim nauka?

Cała otchłań wszechświata jest pełne światła i ciemności, tajemniczych żywych substancji i potwornych katastrof, z
których wzieła się energia, a co będzie w razie jej zatrzymania, po wyczerpaniu “paliwa”? To nie ważne, i nie ważne jak bardzo kłócą się o Kozyriewa, to nieuniknione – przede wszystkim jest on myślicielem. Jego niesamowite hipotezy, jego niezwykłe odkrycia astronomiczne udowodniają to lepiej niż jakiekolwiek słowa. Ewolucji nie można powstrzymać, martwa materia nie istnieje, życie w takiej czy innej formie musi istnieć wszędzie – to jego główne tezy przemyśleń. Dlatego poszukiwania jego odbywały się wzdłuż jednej z głównych linii: w jaki sposób, dzięki czemu, powstało życie we wszechświecie? O tym była pierwsza praca doktorska Mikołaja Aleksandrowicza, bezpieczna w latach czterdziestych: “. Energia promieniowania w przestrzeni, słońce i gwiazdy, wspierane przez poszczególne źródła, których charakter nadal pozostaje nie znany”.

Myśli Kozyriewa zaczeły podążać wokół bardzo prostych i skomplikowanych, najbardziej oczywistych i najbardziej tajemniczych elementów życia. Wokół tego, jakie są najważniejsze pytania i wagi problemów zapisano całe biblioteki, nie jest to prawie znane. O Czasie. Czas z wielkiej litery w, którym istnieje życie we wszechświecie. Oczywiście, Kozyriew nie był pierwszym, który zwrócił uwagę na “białą plamę” na mapie współczesnej nauki. Jednnym z wyróżniających się naukowców tego wieku Vernadski napisał: “Nauki XX wieku to etapy, badania czasu, jak również badania materii i energii, wypełniającej przestrzeń.”

Ludwig Feuerbach o czasie “Podstawowy warunek istnienia”. Na początku ubiegłego wieku, wielki angielski astronom Airy napisał! “Udowodnij mi, że przyszłość różni się od przeszłości, a ja zbuduję silnik dla tej energii.” Oto słowa Mikołaja Aleksandrowicza: “Od dawna zastanawiałem się nad źródłem energii gwiazd. Znane wzory są niezgodne z obecnymi poglądami na ten temat. Uważa się, że gwiazdy – to olbrzymie jądrowe kotły, w których mają miejsce reakcje termojądrowe. Na podstawie danych i obserwacji astrofizycznych, doszedłem do wniosku, że nie reakcje jądrowe określają bilans energetyczny gwiazd i, że to nie są pierwsze skrzypce w orkiestrze. Co zatem jest źródłem energii gwiazd? Odpowiem tak: ze względu na ich kierunek czasu mogą produkować energię
Gwiazda czerpie energię z przepływu czasu “.

Napisałem w moim notesie dziesięć lat temu. W ciągu tych lat nauka nie stała w miejscu, nowe dane często pośrednio lub bezpośrednio pokrywają sie z hipotezami Kozyriewa. Na przykład badania amerykanina Davisa. Na głębokości dwóch kilometrów w kopalni złota umieścił urządzenia do detekcji neutrinów ze Słońca. Dokładność eksperymentu Davisa, nawet dla nowoczesnej nauki była nadzwyczajna. Obliczenia z eksperymentu wykazały, że temperatura wewnątrz naszego źródła światła wynosi, ponad 14 milionów stopni. A to oznacza, że w tej temperaturze przemiany jądrowe nie zapewniają znanej do tej pory produkcji energii emitowanej przez Słońce. W jakimś stopniu eksperymenty Davisa potwierdzają pomysły Kozyriewa. Generalnie należy zauważyć, na poparcie tych poglądów, że prace Kozyriewa obejmują bardzo szeroki zakres zjawisk [po bezpośredniej weryfikacji eksperymentalnej z nimi - idziemy do przodu].

Ponieważ w przestrzeni nie jest preferowany kierunek, ale tylko jeden absolutny punkt odniesienia – w przeciwieństwie między prawą a lewą, Kozyriew wiąże liczne przypadki “prawicowości” i “lewicowości” w otaczającym nas świecie będącym w centrum uwagi nierównoczesności(nierównomierności,różnicy) czasu. Kierunek muszli spiralnych skorupiaków, struktury niektórych cząsteczek, struktury roślin naczyniowych – wszystkie one są asymetryczne. Ponadto, w ostatnim stuleciu Pasteur odkrył chemiczną asymetrię protoplazmy. Kozyriewa powiedział: “Trwałe, przekazywanie asymetrii organizmów nie może być przypadkowe. Oczywiście, to jest konsekwencją praw natury, które obejmują kierunki czasu. Asymetria może być nie tylko biernym wynikiem tych praw, ale konkretnym zastosowaniem czasu w organizmach w celu zwiększenia procesów życiowych.” Szczególnie ważną rolę w tym systemie dowodów Kozyriewa przypisuje się słynne odkrycia fizyków Lee i Yanga. Naruszenie zasady zachowania parzystości w jądrowej mechanice Kozyriewa – jest również konsekwencją nierównowagi siły czasu. Gwałtowne polemiki i ostrożność w ocenie pomysłów naukowych Kozyriewa to nie przypadek. Jeśli byłoby jakieś konkretne pytanie, pojedyńczego zjawiska, jednego problemu – byłoby o wiele łatwiej. Istotą tego wszystkiego jest, że Kozyriew stara się uchwycić nowe, dotychczas nieznane zasady nauki.

Oczywiście, w tej globalnej debacie kilka poszlak nie wystarczy. Wymaga doświadczalnej weryfikacji i Kozyriew doskonale to rozumiał. Ponadto w ostatnich latach wysiłki koncentrowały się właśnie na eksperymentalnej weryfikacji, testowaniu hipotez. Wyniki są zadziwiające i więcej niż poważne. Już po pierwszych eksperymentach Kozyriew wysnuł następujący argument: “Jeśli system pochodzi z normalnego przepływu czasu, system ten będzie w stanie doświadczyć siły jego upływu. Analizując zasadę przyczynowości, możemy stwierdzić, że obrót ciała jest mechanicznym wyjściem tego ciała z konwencjonalnego czasu.” Następnie, w latach czterdziestych – pięćdziesiątych, Kozyriew wykonał dziesiątki eksperymentów z różnymi systemami mechanicznymi [dźwignie, wagi itp.]. Wszystkie opierały się na realizacji przyczynowo-skutkowej pomiędzy obracającym się ciałem i stacjonarnym. Wyniki eksperymentów w pewnym stopniu zadowoliły Kozyriewa. Jednak jego przeciwnicy argumentowali, że obserwowane skutki mogą również wynikać z co niektórych niekorzystnych czynników, a nie sił czasu. Początkowo eksperymenty były ograniczone do kierunku czasu Kozyriewa. W pewnym momencie, eksperymenty z żyroskopami odpadły – dlatego, że zostały one w rzeczywistości zdublowane. Ziemia jest gigantycznym żyroskopem, a więc najprostszym systemem na jej powierzchni, takimi jak wahadło i waga,bardzo nadawała się do eksperymentów Kozyriewa. Jeden koniec takiego systemu wchodził w drgania, a na drugim końcu następowała absorpcja. W systemie istnieją dodatkowe naprężenia, które można było zmierzyć. Według Kozyriewa, upływ czasu, który pochodził z systemu, wywierał wpływ na niego. Później, Kozyriew zaproponował inne fizyczne własności czasu i nazwał je “gęstością”. Identyfikacja może być pod wpływem procesów zachodzących w pobliżu systemu dźwigni, np. w pobliżu wagi znajduje się tryb wibracji. Najprostszy przykład – rozpuszczanie soli w naczyniu. System reaguje na ten proces. Trzy razy podczas zaćmienia Słońca zaobserwował “siły czasu” na dźwigni skali. I “siły” te zmniejszyły się podczas ekranowania przez Księżyc. Ten rodzaj ingerencji słonecznej w sprawy ziemskie były weryfikowane w różnych eksperymentach. W jego opinii, Słońce ma wpływ na system czasu na Ziemi, a ściślej, zmienia jego “gęstość”.

Być może swoje najważniejsze doświadczenie, Kozyriew zrobił właśnie teraz. Związane to jest z tworzeniem skrętnych wagi w reakcji na sąsiednie procesy. Obok takich obciążników jak umieszczanie soli w szklance i jej rozpuszczanie. Waga zaczynała się obracać. Wpływ objął władzę nad czasem umownie nazwanej przez naukowca “ciśnieniem” lub “wiatrem czasu.” Okazało się, że zwykłe lustro odbija ten “wiatr”, zgodnie z prawami optyki geometrycznej. Kozyriew zasugerował pomysł powrotu do swoich eksperymentów z teleskopem. Jednostka, która dała mu tyle sukcesów w pracy i
pierwszy impuls do poszukiwania uniwersalnych praw. Tak więc, Kozyriew wrócił do gwiazd. Z gwiazd ku gwiazdom – można tak powiedzieć, trasa licząca czterdzieści lat, którą przebył w pogoni za czasem. Zbadaj siły czasu, przez teleskop na skrętnych wagi – to najważniejsze osiągnięcie ostatniego cyklu eksperymentów Kozyriewa. Wybrano dwie dość jasne gwiazdy – Syriusza i Procjon. Niektóre z efektów był odczuwalne natychmiast. To szansa na rozstrzygający eksperyment. Gwiazdy są tak daleko od nas, że poruszając się w przestrzeni, są w zupełnie innym położeniu niż pochodzące od nich światło. Czas tym samym w myśl Kozyriewa, nie dotyczy światła, który pojawia się jednocześnie w całym wszechświecie. Dlatego też korzystając z właściwości czasu można ustanowić błyskawiczą komunikację z gwiazdą w miejscu, gdzie ona realnie się znajduje. Idea ta oparta jest na technice i doświadczeniach. Skrętne wagi oddzielone są od teleskopu ekranem ze szczeliną. Nie ma to wpływu na bilans, gdy światło gwiazdy przechodzi przez otwór w ekranie, w tym momencie na ekranie przewidywany będzie prawdziwy stan gwiazdy na niebie. A jeśli ten efekt jest, znaczy to, że możemy określić położenie gwiazd w przestrzeni. Ten sam punkt może być obliczany na podstawie znanych prędkości gwiazd na niebie [trzeba wziąć pod uwagę przesunięcie widocznego obrazu gwiazdy z powodu załamania w atmosferze].Jeśli obliczenie jest w tym samym punkcie, co wyświetlenie na ekranie podczas obrotu skrętnych wagi, doświadczenie można uznać za sukces.W ten sposób naukowiec uważa (jako dowód), że czas ma właściwości fizyczne, przez które jest aktywnie zaangażowany w zjawiska przyrody.

Kozyriewa zajmuje druga część kończąca ten eksperyment – możliwość chwilowego połączenia w czasie. Jeśli założymy, że gdzieś we wszechświecie istnieją inne cywilizacje, relacje z nimi drogą radiową oczywiście są złudne. Na odpowiedź możemy czekać przez wieki. Sygnał wysyłany przez właściwości czasu Kozyriewa trafi natychmiast


Jednak na takie marzenie jest za wcześniej. Ta seria eksperymentów jest nadal w początkowej fazie. Kozyriew rozumie, że eksperymenty mogą mieć kluczowe znaczenie dla całego systemu jego pomysłu. Dlatego też stara się przygotować je tak dokładnie, jak to możliwe. Pierwsze obserwacje dały obiecujące wyniki


Przez dziesięć lat, brał nie tylko udział w eksperymentach udawadniające teorie, ale nadal pracował jako astronom: obserwował krater Arystarch na Księżycu, myśląc o związku zjawisk wulkanicznych na Ziemi i Księżycu (tak Kozyriew argumentował i uzasadniał swoją kosmologię : wierzę, że procesy na Ziemi i Księżycu mogą być połączone poprzez czas].

Zaangażowanie Kozyriewa tajemniczymi podwójnymi gwiazdami, nocnym świeceniem Wenus. Znalazł parę wodną w pierścieniach Saturna, gdzie okazało się, że para wodna może istnieć w temperaturze 90 stopni Kelvina. A w ostatnich miesiącach – wpływ pola magnetycznego Saturna na pierścienie pola ruchu cząstek.

Być może było to, dziesięć lat od moich pierwszych i drugich notatek o Kozyriewie. Ostatnia strona została zapisana

Mikołaj przełożył papiery na biurku, szukając czegoś. Teraz, patrząc z perspektywy na ten duży pokój jako jeszcze młody człowiek dobrze, myślałem, że być może jest zbyt wcześnie, aby oceniać słuszność urojeń Kozyriewa. Ale na pewno warto zauważyć, że był on jednym z pierwszych w świecie nauki, którzy próbowali odpowiedzieć na pytanie o “tajemnicę czasu” co było głębokie, mocne i pełne. Być może uchylił drzwi, przez które czekamy na dalsze odkrycia idąc jego tropem.

Kozyriew widział naukę światową jako całość, co pozwalało mu spojrzeć na ogólne jej zasady.
Oczywiście, jego metody są nieco inne od dokładnej i ustalonej z góry niezawodności pracy niektórych naukowców.
Ale właśnie ten związek sumienności i dyscypliny Kozyriewa może okazać się łaskawy dla wspólnej sprawy.
Bez dokonywania porównań, chcę tylko podkreślić, że wszechświat miał mechanikę Newtona, teleskop Galileusza otworzył mu nie tylko drogę do gwiazd i wszyscy oni mieli coś wspólnego – system heliocentryczny.

Nauka sama zadecyduje w gorącej dyskusji wokół idei Kozyriewa. Ale to jest bezsporne, że Kozyriew jest rzadkim typem naukowca-pioniera i poety. Od gwiazd ku gwiazdom leżą Kozyriewskie marszruty. Wierzę, że nie będą one na próżno. Wszystko, co wiem o Kozyriewie, wyraźnie wskazuje: on nie tylko szukał ale i odnajdywał.

źródło
http://treborok.wordpress.com/nauka/mik ... ozyriew-2/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » środa 09 kwie 2014, 14:18

Dariusz pisze:
Nie unikam, dość często staję przed nim i gapię się w swoje ślipia, ale jakoś nigdy nic z omawianych przez Ciebie zjawisk nie wystąpiło.

Staram sie usilnie nie omawiać możliwych zjawisk :)
aby jesli ktoś zechce zajrzec do lustra nie sugerował sie tym co ma zobaczyć :)
To z "czartem" to był przykład na to co może umysl zobaczyć w zamglonym lustrze :)

O owym zwyczaju słyszałem, ale nigdy się z tym nie zetknąłem więc i podstaw tego zwyczaju nie znam, a domyślać się jeno mogę. ;)


Wyjasnienie, które słyszałam to to, że panuje czas żałoby i nie jest to czas "krygowanie się" przed lustrem.
Potem, slowo po słowie okazało się, że w lustrze można zobaczyc duszę zmarłego jak jeszcze się przechadza po swoim domu.
Zdjęcie z oczu filtrów oczekiwań ego lub innych uwarunkowań pozwala zobaczyć więcej niż umysł umożliwia.
Wszak patrzymy oczami ale widzimy umysłem.
Bo z lustarmi to jest tak, że widać w nich dusze, zatem kto jej nie ma to nie ma odbicia(znany motyw o wampirach), ale też można mieć odbicie bez ciała :)
..........
Jeszcze w filmach np. z lat 50tych można zobaczyc taką scenę- przewiązywanie portretu zmarłego czarną krepą i własnie zasłanianie lustra jako zank, że dana osoba (bohater filmowy) umarła.
0 x



filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » środa 09 kwie 2014, 14:27

Ze względu na olbrzymie odległości we Wszechświecie, obraz nieba który obserwujemy z Ziemi, jest tak naprawdę nieaktualny. Światło słoneczne potrzebuje 8 minut, by dotrzeć do Ziemi, ale na przykład promieniowanie najbliższej Układowi Słonecznemu gwiazdy stałej, Proximy Centauri, potrzebuje na dotarcie do Ziemi ponad 4 lat. W tym czasie gwiazda naturalnie zmienia swoje położenie względem Ziemi – gdy my widzimy ją w pewnym punkcie nieba, ona tak naprawdę znajduje się już gdzie indziej.
Rzeczywiste położenie gwiazd można jednak precyzyjnie obliczyć. Oczywiście, gdy skierujemy w dany punkt nieba zwykłe teleskopy, nic nie zobaczymy, gdyż promieniowanie gwiazdy jeszcze nie zdążyło do nas dotrzeć

To fajny fragment ilusrtujący
" jako na górze, tako na dole" :) (Tu ułon w stronę krucjaty Kiary w obronie kierunków)
Pozycje elektronów latających wokół jądra atomowego( choc zwyczajowo nawet umieszczamy je na powłokach elektronowych stanowiących wyjaśnienie istnienia wiązań chemicznych ) sa nie do określenia.
Moment obserwacji elektronu jest jednocześnie momentem zmainy jego pozycji.
Świat makro (umysł utożsamia to z górą) jest taki sam jak mikro (dołem).
0 x



Awatar użytkownika
orgonite
Posty: 40
Rejestracja: piątek 28 mar 2014, 09:13
Podziękował: 17 razy
Otrzymał podziękowanie: 77 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: orgonite » czwartek 10 kwie 2014, 11:55

Wygląda na to, ze każde zwierciadło jest wehikułem czasu.
Oglądając siebie w lustrze oglądamy obraz samych siebie ale opóźniony o milionowe części sekundy , czyli tyle ile światło musi przebyć do lustra i z powrotem.
Jaki to czas , to kwestia perspektywy.
Z punktu widzenia fizyki kwantowej to OGROMNY przedział czasowy.
zakrzywienie zwierciadła, wytworzenie przez to "ognisk"w których wiązki światła (i nie tylko ) się przecinają, tworzy zupełnie nową jakość.
Cóż, pieknie się ten wątek rozwija.
Jestem coraz bardziej zaintrygowany faktem, jak prozaiczna czynność "szukania pryszcza w lustrze" staje się ...podróżą w czasie.
Tak, mamy ciekawe czasy, w których ,jedne po drugich padają, aksjomaty przyjmowane dotąd na wiarę.
0 x


Najwyższą formą ignorancji
jest odrzucanie rzeczy,
o których nie mamy zielonego pojęcia

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 11 kwie 2014, 21:40

Fragment książki “Apokalipsa 2012″ Lawrence E. Joseph’a

Dmitriewa odciągnięto na bok, a mnie przedstawiono Aleksandrowi W. Trofimowowi, naczelnemu dyrektorowi Międzynarodowego Instytutu Naukowo Badawczego Antropologii Kosmicznej (ISRICA) i szefowi pracowni helioklimatopatologii w Naukowym Centrum Medycyny Klinicznej i Eksperymentalnej Syberyjskiego Oddziału Rosyjskeij Akademii Nauk.
Razem poszliśmy do podziemia, gdzie pokazał mi bardzo osobliwe urządzenie.
Zwierciadło Kozyriewa wyglądało jak beczka ze stopu aluminium o niemal dwumetrowej długości. W środku znajduje się materac i kilka poduszek do leżenia.
Jest to jedno z wielu niezwykłych urządzeń wynalezionych przez Mikołaja A. Kozyriewa, legendarnego rosyjskiego fizyka, określanego jako szarlatan lub geniusz- zależnie od tego kto nam o nim opowiada i o czym jest mowa.

Kozyriew twierdził że czas płynie w postaci promieni, które swobodnie przemieszczają się w przestrzeni kosmicznej, ale pole magnetyczne Ziemii zakłóca ich bieg, podobnie jak światło poruszające się bez przeszkód w próżni rozprasza się i odbija przy zetknięciu z ziemią lub chmurami.
Dotarcie do promieni czasu, rozumował Kozyriew, ułatwiłoby łączność psychiczną, ponieważ większość zjawisk określanych mianem telepatii. a zwłaszcza przepowiadanie przyszłości, można po prostu interpretować jako podróże w czasie.

Kozyriew wraz z zespołem przebadali wiele świętych miejsc, naturalnych i stworzonych przez człowieka, i ustalili, że ogromna ich część znajduje się w punktach, w których natężenie pola magnetycznego jest niskie. Sprowadzili tam osoby mające zdolności parapsychologiczne i porównali wyniki przeprowadzonych badań z opisami doświadczeń wykonanych w miejscach, gdzie pole magnetyczne jest silniejsze. Z uzyskanych wyników wynikało. że im mniejsze natężenie pola magnetycznego. tym lepsze są rezultaty mediów.

Kozyriew postanowił więc stworzyć sztuczne słabe pole magnetyczne – zwierciadło zmniejszające natężenie pola 500 razy, co z grubsza odpowiada warunkom panującym tysiąc kilometrów nad Ziemią. Zawiózł swoje urządzenia w miejsca o niskich wartościach pola – pola magnetyczne są bardziej zróżnicowane daleko na północy i południu – aby przeprowadzić tam kolejne doświadczenia. Polegały one na tym, że medium przekazywało myślą sygnały do oddalonych od niego odbiorców, którzy rysowali to co odebrał ich umysł i o tym opowiadali.

Wyniki eksperymentów były najwyraźniej obiecujące, skoro Sowieci zaliczyli badania parapsychologiczne do priorytetów naukowych i militarnych. Możliwe że ówczesne władze zwalczające jedną z podstawowych ludzkich potrzeb – wiarę, rekompensowały ten niedostatek zwiększoną uwagą poświęconą zjawiskom parapsychicznym. Telepatię traktowano jako broń o wielostronnym zastosowaniu: od unieszkodliwiania urządzeń namierzających w pociskach balistycznych (opisał to Thomas Pynchon w powieści “V”) aż po zwyczajne szpiegostwo. Pogłoski o parapsychicznych metodach zdobywania informacji krążyły zwłaszcza po II wojnie światowej. Infrastruktura sowieckiej gospodarki leżała wówczas w gruzach, ocalały tylko nieliczne placówki badawcze, a jednak Związek Sowiecki niemal równie szybko jak USA wyprodukował bombę wodorową. Czyżby jakiś niedoceniany sowiecki biurokrata, odpowiednik kapitana Kristoffersona, dowiedziawszy się dzięki parapsychologicznemu szpiegostwu o sekretach atomowych, przełamał własny sceptycyzm i docenił wartość informacji, mimo że zdobyto je za pomocą dziwnych i nienaukowych metod?

Trofimow zaprowadził mnie z powrotem do swego biura. Ni z tego, ni z owego spytałem go o rok 2012.
- To pytanie powinien Pan skierować raczej do naszego kolegi, Jose Arquellesa. Prowadzi tu z nami pewne doświadczenia – Trofimow wskazał na zwierciadło Kozyriewa.




Zasady eksperymentu były proste. Między 29 maja i 24 czerwca 2005 roku Arguelles o ustalonej porze miał przez pół godziny przekazywać myśli i obrazy z dowolnego miejsca na świecie. Nikt z uczestników doświadczenia nie wiedział wcześnej, gdzie Arguelles przebywa podczas transmisji. :udzie z zespołu ISRICA pod kierownictwem Taisy Kuzniecowej. doktora medycyny, kardiologa z uniwersytetu w Nowosybirsku mieli w określonym czasie czekać wewnątrz zwierciadła Kozyriewa by zarejestrować to co uda im się odebrać z przekazu.
W lipcu 2006 roku spędziłem cały dzień w towarzystwie dr Kuzniecowej, żwawej pani profesor, która zachowała gruby dziennik z rysunkami i symbolami odbieranymi w czasie trwania eksperymentu. Dziennik podzielony był na 3 części, ponieważ przekazy nadchodziły w 3 falach. Jak powiedziała mi pani Kuzniecowa, a potwierdził Trofimow, pierwsza fala odbieranych informacji zaczęła się pod koniec kwietnia 2005 roku.
- Sądziłem że Arquilles zaczął nadawać dopiero w końcu maja 2005 – wyjąkałem, przeglądając strona po stronie rysunki świątyń, przedmiotów oraz hieroglifów i symboli w stylu Majów.

Dwa koty, dwa kanarki. Twarze Trofimowa i Kuzniecowej zdradzają poczucie oszałamiającego sukcesu, o którym większość naukowców może tylko pomarzyć.
Udało im się udowodnić szokującą hipotezę: telepatia i inne zjawiska parapsychologiczne obalają konwencjonalne pojęcie czasu.




W sumie w eksperymencie uczestniczyły 42 osoby nadające i odbierające., łącznie z Arquillesem i Kuzniecową. Trofimow z zespołem porównał dane z przekazów odbieranych w czasie rzeczywistym, tzn. w ustalonych porach transmisji i odkrył wyjątkowo wysoki stopień zbieżności pomiędzy obrazami nadawanymi i odbieranymi; współczynnik korelacji przekroczył 0,7.
Oznacza to że przynajmniej w 70% przypadków odbiorca na Syberii zanotował obraz, który odpowiadał obrazowi nadanemu z Meksyku. Ze statystycznego punktu widzenia jest to zbieżność duża. Na ogół eksperyment uważa się za udany kiedy można mówić o korelacji na poziomie 60% lub więcej.
Trofimow potwierdza że wyniki eksperymentu są zgodne z uzyskiwanymi przez zespół ISRICA od początku lat 90-tych. Obalają pogląd, że parapsychiczne prognozy są jedynie trafnymi domysłami albo przykładami zwiększonej zdolności tradycyjnej percepcji.
Eksperymenty grupy ISRICA wyraźnie wskazują że zjawiska parapsychologiczne przeczą konwencjonalnemu, przyczynowo-skutkowemu pojmowaniu czasu.

źródło
http://treborok.wordpress.com/nauka/mik ... ozyriew-1/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12947
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12872 razy
Otrzymał podziękowanie: 19584 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 30 maja 2019, 20:55

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12947
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12872 razy
Otrzymał podziękowanie: 19584 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 25 sty 2020, 21:30

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
ZdecydowanieWitam
Posty: 222
Rejestracja: środa 13 lis 2019, 21:29
Lokalizacja: Kraków
x 5
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 163 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: ZdecydowanieWitam » środa 05 lut 2020, 22:26

0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15567
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29122 razy
Otrzymał podziękowanie: 23425 razy

Re: Zwierciadła Kozyriewa

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 06 kwie 2020, 22:01

ZWIERCIADŁO KOZYRIEWA I ORGONITY NA MOJEJ DZIAŁCE - Grzegorz Walerzak i Jarosław Fiebig
niezaleznatelewizja

https://www.youtube.com/watch?v=J8BxssnaVs4

Opublikowany 6 kwi 2020
0 x



ODPOWIEDZ