Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 17 mar 2013, 17:42

Obrazek

To urządzenie, które wynalazł Franciszek Rychnowski i którego bardzo skutecznie używał do pomagania ludziom w niesieniu im ulgi w najróżniejszych dolegliwościach. Zainteresowanych odsyłam do tematu, w którym jest to udokumentowne >>.
W tym temacie chciałem się skupić na konstrukcji tego urządzenia. Nie mamy tego nijakich planów, a konstrukcję i zasady działania mozemy wnioskować na podstawie opisów zamieszczonych w wyżej wskazanym wątku.

Być może pewną pomocą mogą okazać się fragmenty z książki Tomasza Olszakowskiego pt. PAN SAMOCHODZIK I ... WYNALAZEK INŻYNIERA RYCHNOWSKIEGO, które zamieszczam poniżej:

(...)
str. 131:

Patrzyliśmy na metalowy stelaż, wyglądający jak podstawa maszyny do szycia. Do niego przytwierdzono tajemnicze koło obudowane cienką blachą. Z boku było widać jeszcze potężną korbę, służącą zapewne do wprawiania maszyny w ruch.

str. 132,133:

- Konstrukcja wydaje się banalnie prosta... Mamy korbę, tu system przekładni... - porachował
zardzewiałe tryby zębatek. Coś przez chwilę liczył na kartce.
- Jeden obrót dawał około 120 obrotów tej środkowej osi - wskazał gruby, okrągły pręt znikający
pod obudową. - Oś miała napędzać coś wewnątrz..

Blacha była cienka, ale śrubki, które ją trzymały, choć całkiem zardzewiałe, okazały się nieoczekiwanie mocne. Powolutku odczepiliśmy obudowę. Naszym oczom ukazały się cztery tajemnicze dyski z ciemnej masy poznaczonej plamami rdzy. Były nieco większe niż stare winylowe płyty do gramofonu, a ich grubość wynosiła około centymetra. Oś przechodziła przez ich środek, a szczeliny pomiędzy nimi były nie grubsze niż na palec.

Marek zaświecił latarką w przerwy i spostrzegliśmy zardzewiałe blaszki przytwierdzone do powierzchni dysków.
- Wiesz, co to mogło być? - zapytałem.
- Owszem. Te dyski to ebonit. To coś to zwykła maszyna elektrostatyczna... nie pokazywali wam tego
w szkole?

Pokręciliśmy przecząco głowami.

- To taka zabawka do doświadczeń fizycznych - wyjaśnił. - Ten akurat model jest bardzo interesujący...
Zazwyczaj używa się tylko jednej tarczy i szczotki do zbierania ładunków. Tu mamy aż cztery tarcze
i sądząc z konstrukcji - oświetlił jeszcze raz szczelinę, oglądając widoczne fragmenty osi - mogły
wirować parami odwrotnie... Tylko te zewnętrzne osadzono na stałe... Jednak są i szczotki...
- Chcesz powiedzieć... - zaczął pan Tomasz.
- Tak. To takie samo urządzenie, jak używane do doświadczeń, może nieco wymyślniejsze. Skoro tarcza
mogła robić, powiedzmy, około tysiąca obrotów na minutę, a były cztery...

Obliczał przez chwilę coś w pamięci.

- ... to oznacza, że inżynier mógł uzyskiwać bardzo wysokie napięcie - dokończyła za niego Stasia.
- Tak przypuszczam, że kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy woltów...
- O la, la - wyrwało mi się.

Marek oglądał tymczasem kable wybiegające z urządzenia.

- Ładunki trafiały tutaj - wskazał dziwny metalowy kolec. - przypomina mi to stary piorunochron.
Sądząc po tym gwincie, był pierwotnie zabezpieczony... Innymi słowy, wyładowania następowały w
szklanej butelce albo czymś takim.
- Wyładowania? - spytał szef.
- Oczywiście. Jeśli w tym sztyfcie gromadziła się taka ilość ładunków elektrycznych, wcześniej czy
później musiało nastąpić gwałtowne wyładowanie, coś w rodzaju miniaturowego pioruna...
- I tym walił w chorych, żeby ich leczyć? - zdziwiłem się.
- Niemożliwe. Nikt by nie przeżył kilku takich uderzeń pod rząd... To chyba nie jest kompletny
model.

(...)

str.150:

- Co to? - zdumiałem się.
- Tarcze - wyjaśnił ochoczo Marek. - Zrekonstruujemy maszynę Rychnowskiego...

Na solidnej drewnianej ramie były już osadzone sworznie. Dziewczyna wyłączyła tokarkę i rękawicą ujęła obrabiany detal. Fizyk zaczął wyjmować ebonitowe tarcze... Spojrzał na jakiś schemat.

- Skąd to masz? - zdumiałem się. - Co tu jest grane?

Spojrzałem na pana Tomasza. Uśmiechnął się szeroko.

- Przypomnij sobie, o co procesował się Rychnowski ze spółką.
- Oszukali go - wytężyłem mózg.
- Tak. A na czym poległo oszustwo? Nie pamiętasz? Opatentowali jego urządzenie...
- Patent...
- Właśnie, panowie muzealnicy - uśmiechnął się z udawaną wyższością fizyk. - Zadzwoniłem do
Urzędu Patentowego i przefaksowali mi schemat i opis urządzenia...
- Tymczasem wystarczyło ruszyć głową - pogodził nas szef. - Nawet fizycy mogą czegoś nauczyć nas,
humanistów. Wczoraj nie było nas cały dzień, bo wyskoczyliśmy do Przemyśla po granulat... A ory-
ginalne urządzenie Rychnowskiego, które zdobyłeś też się przyda. Po pierwsze porównamy, czy
rekonstrukcja jest dokładna, po drugie zaś lepiej, żeby taki zabytek stał w miejscowym muzeum, a nie
rdzewiał w magazynach KGB...

Nie sposób było się z tym nie zgodzić... Metalowe obejmy wyszlifowane przez młodszą dziewczynę, wykonane z metalowego płaskownika, były zaopatrzone w otworki. Szybko i zręcznie montowali maszynę. Dwie nieruchome tarcze, pomiędzy nimi dwie ruchome, dalej szczotki, druty, stalowy sztyft zamknięty w szklanej bańce. Bańka miała dwa otwory - jeden skierowany do dołu, drugi do góry...

- To według opisu z pewnego starego artykułu - wyjaśnił Marek.

Kasia ustawiła na kuchence elektrycznej szybkowar. Spust pary połączyła gumową rurką z dolną częścią cylindra...
Pokręciłem głową.

- Cuda i dziwy - powiedziałem.

Marek zainstalował solidną korbę, chyba od starej wyżymaczki. Korba przez system przekładni - poznałem detale wykręcone z lewarka samochodowego - napędzała trzpień przechodzący przez środek urządzenia. Na nim obracały się wewnętrzne tarcze...

- A więc, wedle opisu patentowego, uzyskamy elektryczność w postaci zielonych kuleczek - stwierdził
Marek z zadowoleniem.

Gdzieś z głębi mieszkania nadeszła Stasia.

- Skończyliście? - zapytała.

Marek kiwnął uroczyście głową.

- Zanim para osiągnie odpowiednie ciśnienie, minie co najmniej kwadrans - jej kuzynka gestem
zaprosiła nas w głąb pracowni.

(...)

str. 152,153:

- Nieważne - wzruszyła ramionami Stasia. - Puszczamy parę.

Mleczny obłoczek wypełnił szklaną bańkę.

- Może po starszeństwie - fizyk skłonił się przed szefem.
- Damy mają pierwszeństwo - pan Tomasz gestem ustąpił miejsca Kasi.

Ujęła korbę i zakręciła nią. Zrazu powoli, potem coraz szybciej tarcze zaczęły się obracać. Wreszcie ruch był tak szybki, że ich kontury zatarły się lekko. Z końca przewodnika zanurzonego w szklanym naczyniu wystrzeliło piękne wyładowanie miotełkowe. Jej kuzynka puściła więcej pary. Z górnego otworu wyleciał rój zielonych kuleczek. Były wielkości ziarenek grochu. Zapachniało ozonem i jakby fiołkami.

- Eteroid - powiedziała młodsza z dziewcząt nie przestając kręcić - Łapcie to...

Kulki dały się chwytać w butelkę po mleku. Powoli zlepiały się w większą, wielkości piłeczki pingpongowej. Dziewczyna zaprzestała kręcenia i tarcze powoli wyhamowały. Jej kuzynka zatkała butelkę gumowym korkiem. Potrząsnęła i kulka uderzyła o ścianę. Była dość elastyczna, ale po drugim potrząśnięciu rozsypała się ponownie na roje małych kuleczek.

- Trzeba sprawdzić, czy odbarwia negatywy fotograficzne i jak oddziałuje z metalami - powiedziała
Stasia. - Powinno wzbudzać ładunki elektryczne w płycie miedzianej i oddziaływać mechanicznie
na luźno zawieszone przedmioty...
- Oczywiście - przyznał Marek. - Fajnie nam wyszło, no nie?

Spojrzeliśmy na niego we czwórkę.

- Coś wiesz? - zmrużyłem oczy.
- Oczywiście. To, co tu widzimy - teraz on potrząsnął butelką - to po prostu silnie zjonizowana para
wodna... Nie ma w tym nic niezwykłego, choć w czasach Rychnowskiego, gdy badania elektryczności i
jej oddziaływań nie były jeszcze tak zaawansowane, mogło to budzić pewne emocje...
- Ale on tym naświetlał chorych - jęknął szef.
- No cóż, ujemna jonizacja powietrza dobrze robi na samopoczucie - uśmiechnął się. - A zresztą,
może to był efekt placebo?
(...)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 18 mar 2013, 22:47

Kolejna podpowiedź ułatwiająca skonstruowanie tej maszyny:

Z machiny elektroid wypływa z szelestem przez rurkę; odczuwa się przytem orzeźwiający zapach i chłodny powiew. Przedmioty, włożone w rurkę, wyrzucane zostają z taką siłą, że wybijają otwór w przeponie papierowej. W ciemni elektroid wypływa w postaci kulki świetlnej. Znajdujące się w bliskości próżne okrągłe naczynia jaśnieją wtedy światłem księżycowym, wykazują przybytek wagi, przyciągają inne naczynia i przedmioty, wykazują na koniec podwójny ruch: obrót około własnej osi i około snopka światła. Elektroid jest materyą bardzo subtelną, lecz zdaje się ważką; wywiera ciśnienie na ścianki naczynia, można go też nazbierać i w naczyniu przez kilka dni przechowywać. Padając pod kątem na płytę, elektroid odbija się pod tym samym kontem w postaci widocznego snopka światła, jednocześnie wytwarza na płycie promienistą gwiazdę, której skraine promienie odkrywają się i zmieniają w świecące kuleczki. Na płytę fotograficzną elektoid działa nawet przez ciała, nieprzenikliwe dla zwykłego światła[1]

http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Rychnowski
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 19 mar 2013, 19:32

Na wskazanej stronie >> znajdziecie opis patentu z 1927r., maszyny inż. Rychnowskiego.

Czy można by prosić kogoś kto ma nieco więcej pojęcia o tych zagadnieniach i w czytaniu rysunków technicznych, by jakoś przystępniej to rozrysował i wyjaśnił?
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13450 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 19 mar 2013, 20:09

Obawiam się, że prościej niż w tym patencie opisano to już się nie da. W zasadzie są rozrysowane wszystkie przykładowe elementy i schemat połączeń. Oczywiście język jest archaiczny dla nas, ale można się połapać. Jest np zapisane, że dla ochrony przed wilgocią można stosować szklane chyba bańki ewakuowane, co zapewne oznacza próżniowe (ewakuowano powietrze).
Zasada: 4 tarcze, 2 nieruchome na zewnątrz, dwie obracające się w przeciwnych kierunkach wewnątrz.
Budowa takiej maszyny to pewne wyzwanie dla mechanika i spory nakład robocizny. Oczywiście są inne tworzywa, dziś tarcze można zrobić z poliwęglanu, naklejać metalowe folie, lub napylać (metalizować) , czy metalizować elektrolitycznie.
Ja jednak nie widzę dziś potrzeby budowania takiej maszyny!
W przydatności podano relatywnie wysokie napięcia i prądy. Dziś technika poszła mocno do przodu.
Nie wiem co to ilościowo oznacza, to znaczy jak wysokiego napięcia potrzeba i jak dużego prądu?
Jeśli ktoś, gdzieś napotkał te wartości to dajcie znać, bo ja tylko "z grubsza" czasami zerkałem na te opisy Rychnowskiego.
Stare nasze telewizory generowały napięcie ok 40 000 V - ciągłe wyładowanie można było pociągnąć na 3 -4 cm. Transformatory do neonów dają od 20 000 do ok. 35 000V.
Jeśli potrzeba 100 000V lub więcej to pozostaje niezastąpiona technologia transformatora Tesli, który jest znacznie łatwiej wykonać, niż taką maszynę.
O żadną sprawność energetyczną tu nie walczymy, zresztą i tak maszyna miałaby najgorszą, chyba że, ktoś kręciłby ręcznie.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 19 mar 2013, 23:00

Napięcie jest zapewne zależne od prędkości, w jaką się wprawi maszynkę. Musi być jednak na tyle duże by uzyskać efekt promieniowania. Tak se kancypuje.
Co do innych materiałów. Wiem, ze takowe istnieją, ale musimy pamiętać, że eter/orgon ma kapryśną naturę (określam go mianem "żeńskiej energii" ;) ) i ma tendencje do tworzenia niewłaściwych, niekorzystnych "energii" - stąd nie wiadomo jak by oddziaływał z tymi nowymi materiałami. Choć przyznam, że chodzi mi po głowie sklejka wodoodporna. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13450 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 19 mar 2013, 23:30

Efekt widocznego wyładowania, ulotu, promieniowania występuje już przy napięciach powyżej
20 000V, ze zwykłego jonizatora, "czujesz "wiatr" elektronów w pobliżu igieł jonizatora, jednak efektu "kulki" przy tym napięciu i tych prądach nie uzyskasz. Jonizatory są zawsze skonfigurowane na wysyłanie /promieniowanie/ jonów ujemnych. Dodatnio naładowane cząsteczki właśnie powodują bardzo niekorzystne efekty zdrowotne - tak było naładowane kiedyś powietrze koło telewizorów.
Parametry elektryczne są po prostu tylko parametrami, uzyskane w ten, czy w inny sposób, nie ważne, zawsze dają te same efekty! W czasach Rychnowskiego, nie docierały tutaj technologie Tesli, najwyżej jakieś ciekawostki z jego działalności.
A co do materiałów to tu chodzi o elektryczność i liczy się tylko odporność na przebicie i przenikalność dielektryczna, orgon nie powstaje w tej maszynie, z tego co zrozumiałem z urywków on jonizował parę wodną i to "preparacja" pary wodnej, czy wody, jak w ogniwie Joe'go daje produkt w postaci orgonu, w przypadku Rychnowskiego był "magazynowany" w tych zjonizowanych skroplinach (eteroidzie), oczywiście służył mu do celów leczniczych, bo o energetycznych nie słyszałem.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 26 mar 2013, 16:22

Tak, domyślam się.

Pytałem ostatnio o ebonit. Wszyscy mi odradzają, bo nie dość, że dość trudno go dostać, to jeszcze chorendalnie drogi.
Ostatecznie skupię się na pleksie, chyba.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13450 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 26 mar 2013, 17:04

Jeśli potrzebne ci jest tylko wysokie napięcie o określonych parametrach, to nie poświęcałbym czasu maszynie, chyba, że myślisz o skopiowaniu testatiki, ale to bardzo wyrafinowana konstrukcja.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 26 mar 2013, 17:07

Coś chyba mi umknęło, bo nie wiem czym jest to "testatiki".
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13450 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 26 mar 2013, 18:11

Maszyna elektrostatyczna produkująca darmowa energię - ze Szwajcarii.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 26 mar 2013, 19:26

Wiesz coś więcej o niej?
Utwórz wątek. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13450 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 26 mar 2013, 19:43

W zasadzie tyle co ci wysłałem, tzn. na serwer, jeśli ściągnąłeś. To za mało na wątek. A ta komuna w której to mają i wiele innych podobnych jest bardzo zamknięta. Można ich odwiedzić, ale trzeba się umawiać dość długo. Wtedy mówią i pokazują, ale nie pozwalają nagrywać i filmować. Nawet gdybym mógł się tam dostać to jestem za cienki w języku na tą tematykę, właściwie teraz to już ledwo się mogę porozumieć.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 26 mar 2013, 20:42

Ach, czyli Ty o tym.
Tak, ściągnąłem to, ale zapomniałem otworzyć goniąc za elementami do akumulatorów i maszynki Rychnowskiego. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

energia mk
Posty: 147
Rejestracja: piątek 21 cze 2013, 18:22
x 1
Podziękował: 11 razy
Otrzymał podziękowanie: 113 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: energia mk » piątek 21 cze 2013, 20:09

Witam
Maszyna F. Rychnowskiego wytwarzała napięcia elektrostatyczne około 250000V - 400000V, prąd około 0,00003A
Parametry elektryczne konieczne aby uzyskać określone efekty łatwiej jest po przez generator elektrostatyczny Van de Graffa (konstrukcja łatwiejsza do wykonania)
Tajemnica maszyny naszego wynalazcy 1.Wysokie określone napięcie 2.Wyładowanie miotełkowe o długości 15 - 20 cm.
Konstrukcja owej maszyny była szczególna (bardzo wysokie napięcie), oraz bardzo ważna końcówka z której wypływało wyładowanie miotełkowe. Bez tej końcówki wyładowanie z ostrza kabla jest małe aby uzyskać efekt.
Cylinder-osłona końcówki wykonana z izolatora o określonej budowie i kształcie wzmacnia MOC i wielkość miotełki oraz ją ogniskuje lub rozprasza tak jak soczewka promienie świetlne.
Gdy zbudujemy g. Van de Graffa musimy uzyskać wyładowanie miotełkowe a nie iskrowe.
Eteroid-orgon który występuje w przestrzeni nas otaczającej występuje w formie rozproszonej możemy go skoncentrować na zasadzie prawa duże przyciąga małe.Trzeba w sposób techniczny - sztuczny zgromadzić ilość do poziomu krytycznego w którym orgonalna kula plazmy zaczyna sama ściągać z otoczenia energie orgonalną - budując się.
Władowanie miotełkowe ujemne do przestrzeni powoduje nasycenie jej energią orgonalną buduja się pioruny kuliste.
Tesla wytwarzał przy pomocy bardzo wysokich napięć pioruny kuliste. Podczas eksperymentów przestrzeń była tak nasycona energią na sporej odległości, z elementów metalowych oraz izolatorów w tym drewna wypływały iskry.
Jestem tak jak wy konstruktorem-amatorem.
Jestem na etapie budowy generatora Van de Graffa. Dotychczas budowałem maszyny elektrostatyczne tarczowe, maszyny zbudowane nie dały określonych efektów. Wyładowanie miotełkowe uzyskałem max 7cm, raz uzyskałem efekt nasycenia otoczenia orgonem, wszystko podczas dotyku iskrzyło włącznie z drewnem a w ciemności można było dostrzec świecące kuleczki. Po tym eksperymencie na na godzinę nastąpił zmieniony stan świadomości mnie i osoby towarzyszącej.
Mój opis oparty jest o własne doświadczenia.
Zachęcam do weryfikacji i doświadczeń.
Pozdrawiam.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 22 cze 2013, 05:56

Witaj Energia mk :)
Fajnie że poruszyłeś ten temat...
Ciekawy jestem jak się objawiał Twój zmieniony stan świadomości po pracy z orgonem / plazmą, opisz troszkę dokładniej na czym to polegało.



Pozdrawiam - Thotal :)
Ps. jak wróci Darek, to też się ucieszy z możliwości wymiany doświadczeń :)
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » sobota 22 cze 2013, 09:26

Generator v. d. Graafa przypomina mi w uproszczeniu zwykle dynamo.
Obrazek

Obrazek

O magnetyzm chodzi.
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » sobota 22 cze 2013, 11:05

Przypomina mi to wszystko mechanizm dzialania dynama, oparty na magnetyzmie.

Obrazek
0 x



energia mk
Posty: 147
Rejestracja: piątek 21 cze 2013, 18:22
x 1
Podziękował: 11 razy
Otrzymał podziękowanie: 113 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: energia mk » niedziela 23 cze 2013, 16:12

Witam
Dotyczy zmieniony stan świadomości.
Tak duże nasycenie otoczenia orgonem uzyskałem tylko raz moją pierwszą maszyną dość prymitywną.
Eksperyment robiłem w ciemnym pomieszczeniu podczas dnia. Demonstrowałem działanie maszyny koledze około 15 minut, nasycenie
otoczenia energią następowało powoli . Dotknięcie ręką dowolnego przedmiotu (metal,drewno,plastik) manifestowało się iskrzeniem, na ciele
małe skaleczenie otwarta rana świeciła światłem jak gwiazda, w ciemności w powietrzu było widać rzadkie świecące punkciki.
Po tej demonstracji przez godzinę może dwie dziwnie się czułem, tak jakby rzeczywistość była lekko przesunięta, tak jak bym był a trochę mnie nie było, tak jak bym się obserwował co robię.Koledze powiedziałem że dziwnie się czuję , on potwierdził że ma dziwne odczucia, więc potraktowaliśmy to na wesoło. Do tego stanu nie przywiązywałem uwagi, gdyż celem było ulepszenie maszyny.
Zdemontowałem maszynę, wymieniłem tarcze zamontowałem łożyska zrobiłem jeszcze 3-4 maszyny ale takiego efektu nie uzyskalem.
Zaznaczam że repliki maszyny Rychnowskiego nie zrobiłem być może teraz zrobię.
Dla Fair Lady
ok. prądnica Faradaya mogła by być gdyby wytwarzała wysokie napięcia (pole elektryczne o wysokim potencjale)
Pozdrawiam.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 23 cze 2013, 22:18

Energia mk :)
to co opisujesz pasuje do doświadczeń ludzi z dużym doświadczeniem medytacyjnym.
Ktoś kto potrafi podnieść swą energetykę na wyższe poziomy staje się obserwatorem, widzi rzeczywistość z innej perspektywy.
To co piszesz daje wiele do myślenia, być może Keshe miał rację, że mając dostęp do plazmy będzie następowało samoistne wyrównywanie energetyczne ciała, ludzie będą zdrowi z samego tego powodu. Zwróć uwagę na stan emocjonalny zaraz po kontakcie z tą energią...

Podobne doświadczenia uzyskiwałem w czasie przebywania w "kamiennych kręgach", a humor dopisywał wszystkim (ekipie z którą robiłem eskapady) za każdym razem :)



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



energia mk
Posty: 147
Rejestracja: piątek 21 cze 2013, 18:22
x 1
Podziękował: 11 razy
Otrzymał podziękowanie: 113 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: energia mk » poniedziałek 24 cze 2013, 11:23

Witam
Keshe wielka nadzieja ludzkości może spina zasady funkcjonowania nas i co wokół nas.
Prawdopodobnie podstawą wszystkich niekonwencjonalnych wynalazków są pola oddzialywania różnych sił plazma, pola torsyjne.
Wracając do maszyny F.Rychnowskiego w miejscu wypływu miotełki tworzy się plazma w przestrzeni powstaje pole wirowe torsyjne. Jeden z typów generatorów pola torsyjnego chyba Aleksandra Spilmana działa na podobnej zasadzie. Budowa - generator wysokiego napięcia około 30000V impulsowy prąd stały oraz głowica wypływu określonej konstrukcji.
Obecnie jestem na etapie budowy generatora Van de Grafa - cel - uzyskać jak najwyższe napięcie, jak najdłuższą miotełkę.
Myślę że może wsólnymi siłami zrobimy replikę maszyny F.Rychnowskiego. Dotychczas moje konstrukcje opierały się na opatentowanej maszynie Gostkowskiego, kilka dni wcześniej została opatentowana naszyna F.Rychnowskiego.Wybrałem ten typ gdyż jest mniej skąplikowany, efektu nie uzyskałem , gdzieś popełniłem błąd.
Zapraszam do współpracy.
Pozdrawiam
0 x



energia mk
Posty: 147
Rejestracja: piątek 21 cze 2013, 18:22
x 1
Podziękował: 11 razy
Otrzymał podziękowanie: 113 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: energia mk » poniedziałek 24 cze 2013, 22:07

Przepraszam źle napisałem nazwisko powinno być Alexander Shpilman a generator wysoko napięciowy pola torsyjnego GPP3.
Pozdrawiam
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 12 lip 2013, 23:25

Witaj pośród nas @energia mk. :D

energia mk pisze:Wracając do maszyny F.Rychnowskiego ...


Tak trzymaj. :D

... Myślę że może wsólnymi siłami zrobimy replikę maszyny F.Rychnowskiego.


Tak, możemy sobie wspólnie pomagać choć moje starania w tym kierunku są jeszcze w fazie "przeskakiwania z jajka na jajko". ;) Zbieram jednak wszelkie informacje bo uczynię tę maszynkę choćbym miał pęknąć. :roll:

Dotychczas moje konstrukcje opierały się na opatentowanej maszynie Gostkowskiego, kilka dni wcześniej została opatentowana naszyna F.Rychnowskiego.Wybrałem ten typ gdyż jest mniej skąplikowany, efektu nie uzyskałem , gdzieś popełniłem błąd.


Czy chcesz przez to powiedzieć, że wskazany wcześniej patent >> nie jest tym, który opatentował Rychnowski?
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

energia mk
Posty: 147
Rejestracja: piątek 21 cze 2013, 18:22
x 1
Podziękował: 11 razy
Otrzymał podziękowanie: 113 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: energia mk » sobota 13 lip 2013, 10:44

Witaj Dariusz
Maszyna opatentowana przez Towarzystwo Naukowe inż. F.Rychnowskiego patent nr 4373 Lwów z dnia 6 03 1926 roku.
Maszyna opatentowana przez Kazimierza Gostkowskiego patent nr 4965 Lwów z dnia 19 05 1926 roku
Maszyna F.R. jest podwójną maszyną elektrostatyczną Toeplera (wysokie parametry elektryczne)
Maszyna K.G. jest maszyną elektrostatyczną Wimshursta według opisu w patencie 185.000 V i 13 cm długość miotełki.
Uzyskane parametry zależą od konstrukcji, jakości materiałów K.G. stosował ebonit o zwiększonej rezystancji izolacji zmieniony swoimi sposobami.
W mojej ocenie maszyna służy do wytworzenia wysokiego parametru elektrycznego, potem wytworzenia wyładowania typu miotełkowego.
Jakość wyładowania miotełkowego zależała od głowicy na przewodzie - długość i inne parametry.
Franciszek Rychnowski pisał w swoich pracach że główny nerw zabierał ze sobą.
Obecnie kończę podwójną maszynę Toeplera 12 sektorów typ F.R.posiadał 6 sektorów, w mojej ocenie nie powinno to mieć wpływu. Moja konstrukcja ma 12 sektorów ponieważ posiadałem już tarcze od innych maszyn.
Polecam zapoznać się z tematem pól torsyjnych na stronie Alexandra Shpilmana.
Zapraszam do współpracy, służę radą i swoim doświadczeniem konstruktorskim jako amator.
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 13 lip 2013, 12:47

energia mk pisze:... Franciszek Rychnowski pisał w swoich pracach że główny nerw zabierał ze sobą. ...


Moim zdaniem ten główny nerw to skrzyneczka, zresztą tak właśnie chyba F. Rychnowski o niej pisał, w której zachodziła cała reakcja pozyskiwania eteru. I na tym "nerwie" skupiłbym się najbardziej bo nigdzie nie ma jej opisu, i tę to tajemnicę zabrał on ze sobą do grobu.

Za pomoc z góry dziękuję i na pewno będę Cię pytał. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 13 lip 2013, 14:53

energia mk pisze:... Maszyna opatentowana przez Towarzystwo Naukowe inż. F.Rychnowskiego patent nr 4373 Lwów z dnia 6 03 1926 roku.
Maszyna opatentowana przez Kazimierza Gostkowskiego patent nr 4965 Lwów z dnia 19 05 1926 roku ...


Masz może te patenty, albo jeszcze lepiej ich elektroniczne kopie?
Jeśli tak to wstaw je na forum i podaj linki.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

ODPOWIEDZ