Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 17 cze 2014, 23:13

Może rzeczywiście nie jest precyzyjny (patentowy opis), jednak posiłkując się materiałami dodatkowymi, których zostało tu troszkę zamieszczonych i poruszonych, pewnych błędów można uniknąć.
Podziwiam Twoją pracę i cierpliwość i jestem dobrej myśli co do Twoich wysiłków, boś wybrał właściwą drogę, taką która zaoszczędzi Ci potknięć. ;)


Wybacz ironię płynącą od kogoś, kto na tę chwilę istnieje tylko w sferze planów, jednak mógłbyś sobie zaoszczędzić nieco rozczarowań. :D

W każdym razie, kibicuję Ci i z całego serducha życzę powodzenia. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

likaon
Posty: 127
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » niedziela 22 cze 2014, 15:51

Eksperyment i doświadczenie jest motorem postępu
czy zrozumienia tematu

problem polega na tym że czasem jest się na błędnej ścieżce
ale na tej ścieżce też trzeba coś zrozumieć
wiedzieć co na pewno jest mało właściwe
lub nie przynosi efektów.

W ramach przerobienia na pojedyncze tarcze z lustra nie mogłem uzyskać napięcia
lustra były do siebie
pokrycie było po pół milimetra teflonu
na stałej i wirującej tarczy.

Iskrzenie było bardzo niewielkie
a na dodatek tarcza szklana wirująca mi się rozsypała
nie zauważyłem dałem za duże napięcie na silnik
a była uszkodzona trochę {inna sprawa}

tylko wygląda na to ze do takiej tarczy nie warto wracać
może istotnie wygodnie jest brać lustro na tarczę stałą
a na tarczę wirującą coś innego wy myśleć

trzeba poeksperymentować
bo

Coś musi być z grubością

aby to spełnić
aby dobrze się elektrony uwalniały
teraz pytanie czy ma to być grubszy dielektryk
może są jakieś optymalne grubości dielektryka

czy ciut grubsze elementy metalowe

a przynajmniej nie tyle co "kot na szkło napłakał i lustro z tego wyszło"

może mogło by to działać jakoś inaczej jakby to była podwójna maszyna

bo tu jest różnica miedzy "tradycyjną" maszyną a maszyną Rychnowskiego
w tym że ładunek ściągany jest z powierzchni
a tu ściągamy ze środka
pytanie
co ma oddawać te elektrony

jak na razie zejście do koncepcji pojedynczej maszyny jest chyba słuszne
trzeba przerobić całość problemów związanych
jak się zrozumie błędy w pojedynczej maszynie to i podwójną się lepiej będzie umiało zrobić.

Pojedynczą maszynę szybciej się robi to i cykl eksperymentu jest krótszy.

pozdrawiam
0 x



moviros
Posty: 15
Rejestracja: sobota 22 lut 2014, 17:35
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 20 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: moviros » czwartek 10 lip 2014, 23:57

Witam, na początek dziękuję energia mk za wskazówki. Powoli przygotowuje się do pewnych zmian w mojej konstrukcji w oparciu o nie.
Ostatnio zaeksperymentowałem na samym sobie. Dostałem paskudnego zapalenia oskrzeli, postanowiłem wypróbować maszynę, kilka razy dziennie, co 2-3 godziny naświetlałem się moją maszyną tak po 10-15 min. i muszę powiedzieć, że po każdym naświetlaniu czułem się lepiej, choć po chwili wszystko wracało. Lecz po kilku dniach poczułem się dobrze, choć pozostał jeszcze kaszel i poszedłem do lekarza i nie ma zmian chorobowych, a leciałem tylko na maszynie.
Jeszcze jedno doświadczenie, że warto było w nią inwestować.
0 x



energia mk
Posty: 147
Rejestracja: piątek 21 cze 2013, 18:22
x 1
Podziękował: 11 razy
Otrzymał podziękowanie: 113 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: energia mk » piątek 11 lip 2014, 16:00

Witam
Jaką masz długość wyładowania miotełkowego, który biegun maszyny wykorzystujesz do energetyzowania i czy stosujesz uziemienie ?
Franciszek Rychnowski w celach leczniczych stosował cykl naświetlań 30-40 krotny przy poważnych dolegliwościach.
0 x



moviros
Posty: 15
Rejestracja: sobota 22 lut 2014, 17:35
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 20 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: moviros » piątek 11 lip 2014, 18:05

Wyładowanie nie jest duże, jak pisałem maksimum jakie udało mi się uzyskać na miotełce to ok.5 cm. Realnie na pewno jest mniejsze. Przestałem ostatnio mierzyć. Jeden biegun jest na stałe uziemiony, tak jak w patencie. Na pewno swoją rolę spełnia plastikowy lejek, koncentruje energię na jednym obszarze. Dla mnie to było dobre doświadczenie odnośnie leczniczych własności maszyny, o których jestem z innych względów przekonany. Pokazało mi ono także, że lepsze efekty zdrowotne daje mała dawka wielokrotnie powtarzana. Niż długie naświetlanie.
Możesz mi wyjaśnić, jak pomiar amperów na przewodzie wychodzącym za pomocą miernika kleszczowego może uszkodzić miernik, to mi pomaga obserwować spadek mocy maszyny w czasie i wskazuje, że gdzieś jest upływ energii?
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13450 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 11 lip 2014, 22:05

To, co widzisz na mierniku kleszczowym, raczej nie ma nic wspólnego z natężeniem prądu.
Nie wiem co masz, ale popularne mierniki kleszczowe mają najmniejszy zakres kilku Amper, podczas gdy prąd w twoim wyjściowym przewodzie jeśli ma mikroAmper (1/1 000 000) to już bardzo dużo.
Poza tym mierniki kleszczowe są skalowane prądem sinusoidalnym i o częstotliwości 50 Hz i spore różnice w częstotliwości powodują duży błąd pomiarowy.
Moim zdaniem to pole elektryczne twojego przewodu raczej wpływa na układ pomiarowy miernika, gdzie jakieś kawałki przewodów robią za anteny.
czy możesz go uszkodzić w ten sposób? - Bardzo szybko, bo żadne układy pomiarowe i scalone nie lubią elektrostatyki - to je niszczy bez prądu (prawie).
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 11 lip 2014, 22:24

blueray21 pisze:To, co widzisz na mierniku kleszczowym, raczej nie ma nic wspólnego z natężeniem prądu.
Nie wiem co masz, ale popularne mierniki kleszczowe mają najmniejszy zakres kilku Amper, podczas gdy prąd w twoim wyjściowym przewodzie jeśli ma mikroAmper (1/1 000 000) to już bardzo dużo.
Poza tym mierniki kleszczowe są skalowane prądem sinusoidalnym i o częstotliwości 50 Hz i spore różnice w częstotliwości powodują duży błąd pomiarowy.
Moim zdaniem to pole elektryczne twojego przewodu raczej wpływa na układ pomiarowy miernika, gdzie jakieś kawałki przewodów robią za anteny.
czy możesz go uszkodzić w ten sposób? - Bardzo szybko, bo żadne układy pomiarowe i scalone nie lubią elektrostatyki - to je niszczy bez prądu (prawie).

@blu, a mógłbyś tak bardziej po ludzku? ;) zwłaszcza w odniesieniu do dwóch ostatnich zdań? ;)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13450 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 11 lip 2014, 23:29

Większość, a właściwie teraz wszystkie mierniki mają elektroniczne układy pomiarowe, zwykle w formie układu scalonego lub nawet kilku. Sama konstrukcja układu scalonego jest bardzo delikatna, na krzemowym podłożu jest wytrawionych od kilku do kilku tysięcy tranzystorów ( np w procesorach).
W przypadku tego rodzaju miernika uzwojenie wtórne transformatora, którego rdzeniem są widoczne kleszcze (uzwojenie wtórne jest wewnątrz niewidoczne) jest jakimiś drucikami (zwykle tymi z uzwojenia transformatora) połączone z wejściami układu scalonego. Te druty (to kilka cm) dla wyższych częstotliwości są antenami, a uzwojenie dławikiem, więc na wejście układu scalonego mogą dostać się napięcia, które nie są do zaakceptowania. Zwykle są tam też układy zabezpieczające, ale i one mają swoje niewielkie granice.
Stąd układ scalony w silnym polu elektrycznym, który nie ma zwartych nóg folią aluminiową, lub przewodzącą gąbką (do transportu) ulega uszkodzeniu w postaci zwyczajnego przebicia bardzo cienkich zresztą warstw krzemu. I po herbacie, jak to Chińczycy mówią.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

likaon
Posty: 127
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » niedziela 13 lip 2014, 11:58

Podzielę się luźnymi przemyśleniami.

Ta zabawka którą kiedyś zrobiłem
miała kontakt z wodą bo akurat eksperymentowałem z wodą

niestety pordzewiała śrubka która ze środka wyprowadzała ładunek
reszta jest materiałem kwasoodpornym
i to wystarczyło aby maszyna nie działała

czyli ten "ostatni element" jest w stanie popsuć cały proces.
Dosyć interesujące,
wskazuje kierunek co powinno być spełnione
aby było cokolwiek dobrze zrobione.

Akurat nie chce mi się czyścić tej śrubki kiedy kiedy iskrę miałem z niej krótką.
Usiłuję teraz jakąś zrobić sprawdzając warianty grubości dielektryka.
Ta miała cienkie tarcze.

Ostatnie które usiłowałem zrobić mają grubsze tarcze ale i przestrzeń powietrzną tak 4 mm podobnie jak grubość plastiku

i nie wiem czy przestrzeń powietrzna jest dobrym pomysłem.
bo coś to nie bardzo działa.

Celem moim jest zwiększenie objętości maszyny
może to będzie przydatne
dla naszych dalszych eksperymentów.

Najpierw jest kwestia jak skutecznie wyprodukować napięcie.

Tak się zastanawiam się czy przestrzeń powietrzna po zewnętrznej stronie tarczy stałej nie była by sensowna
w sensie że dawała by naelektryzowaną przestrzeń odciętą dielektrykiem
wewnątrz wirującej tarczy nie musi być dobrym pomysłem.

Bo tu jest pytanie
w które miejsce ściągać poszukiwany przez nas czynnik
aby zwiększyć możliwości terapeutyczne naszej miotełki



Temu celowi ma {miała} służyć prawdopodobnie ta skrzyneczka

czy jak koledzy wspominali coś o wodzie
to akurat po to bawiłem się tą wodą czy to coś zmienia

tylko w warunkach domowych
jeszcze z kiepską maszyną
bez przyrządów to trudno sprawdzić czy to na coś się przekłada.

Tak tylko kontakt wody z maszyną
chyba nie był potrzebny
może po drodze prądu wziąć butelkę szklaną zrobić w niej otwór wkleić przewód czy dwa
i ona
by była na drodze ładunku

chodzi o ograniczenie ubytków prądu na izolacji przewodu wyprowadzającego
ale też butelka ma zwiększyć fizycznie miejsce gdzie jest te wysokie napięcie
sama jednak nie oddając zbyt dużo napięcia do otoczenia przez to że jest zrobiona ze szkła.

Na razie walczę z tym aby znowu mieć iskry
gdzie celem oczywiście jest dłuższa iskra

przy małym napięciu zbyt łatwo o wyładowanie iskrowe.

Szkło myślę że zastosuję teraz na zewnątrz
bo na szkle dobrze będzie
widać gdzie sobie
chce prąd uciekać

Tak jak kolega energia mk dotarł do miejsca ograniczającego 7 cm
takie zastosowanie
może powinno podnieść tę granicę.

Jest kwestią że większe napięcie
na pewno powinno być skuteczniejsze terapeutycznie.

Każde napięcie przy miotełce już jest dobre
bo ściąga ten czynnik
który poszukujemy

potem to jakby tylko kwestia powtórzeń ekspozycji
a czas ekspozycji właściwie taki jak stosował Rychnowski to było z 10 minut do 15 minut
tak wynika, bo miał czterech pacjentów na godzinę,

może dłuższy czas na raz
nie jest potrzebny ale nad napięciem trzeba pracować.

Pozdrawiam
0 x



likaon
Posty: 127
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » poniedziałek 01 wrz 2014, 18:08

Zrobiłem maszynkę o średnicy tarcz 30 cm
tarcze są cienkie
od strony wirującej dałem teflon 0,5 mm
ale to była nadgorliwość raczej
wystarczył by ten robelit 2 mm
który się sprawdził wcześniej
ten jest od strony tarczy stałej
na tarczy stałej też jest ten sam cienki robelit

i to działa nie ma problemów ale nie ma też rewelacji
iskra miedzy dwoma
biegunami jest niestety krótka
jakoś nie mogę wyjść z tej długości 2,5 cm

ale górna elektroda daje całkiem przyjemną miotełkę
znaczy prądowo z maszyną jest w porządku

obawiam się że do ciekawszych doświadczeń to parametry ma za słabe
i postanowiłem zrobić większą

tam zrobię trochę większe przerwy między sektorami
może to zwiększy długość iskry.

Ale jest jeszcze jedna sprawa którą znalazłem w internecie
taki rosyjski badacz Рыбников Юрий Степанович.
niestety jego wykłady są po rosyjsku
porusza on zagadnienia między innymi że to co Mendelejew przedstawił to było co innego niż dziś uczą
przed wodorem są dwa elementy
a elektronu to w ogóle nie ma
a w ogóle to zrobił generator elektryczny proszkowy
jego wizja rzeczywistości jest zdecydowanie nie z tego świata
przegryźć się przez jego wywody jest kłopot
ale jak ktoś zna rosyjski polecam
to daje inne wyobrażenia co jeszcze można sprawdzać jako możliwe do eksperymentu.

Wprowadza trochę pojęć prostujących wizję matematyki
jest kwestia zapisu i terminologii zresztą starej jak świat
zera to my używaliśmy od zarania
Czepia się tego że mnożenie typu 2 razy 3 to właściwie jest dodawanie
ze dawniej matematyka była przedmiotowa i to było naturalniejsze

tak dla niego nie ma dzielenia w przyrodzie
na przykład podział komórki jest namnażaniem
trochę jego konstrukcje logiczne są inne ale to co nas otacza też ma mało sensu
goni w piętkę.
Właśnie jest problem że trochę nas odwodzą od tego abyśmy nie widzieli że wartości rosną w skali potęgowej
że dwa do trzeciej to jest 8
i jak coś się namnaża to są bardzo szybkie przyrosty

Ale to co jeszcze sugeruje to to że jesteśmy bytem elektrycznym i jakoś tak nas można rozumieć, dziwne.

I ten rosyjski nie jest prosty .

pozdrawiam
0 x



likaon
Posty: 127
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » niedziela 14 wrz 2014, 00:19

Usiłowałem wysłuchać tego co ma do powiedzenia Rybnikow
on badał przekazywanie ładunku przy pocieraniu
czyli trochę inne zagadnienie niż Inżynier Rychnowski
słabo rozumiem jego idee
znaczy najlepiej było by pojechać na jego spotkanie i zadać pytania
dla niego nie ma plusa i minusa
a z drugiej strony mówi o tym że jakiś materiał jest dawcą elektro ładunku d a drugi biorcą
i to mi się nie składa

i mi szkło tak jakoś samo nie chciało się elektryzować
mogło to mieć uzasadnienie że szkło tak mniej oddaje tę elektro substancję

i z tym uproszczeniem które my stosujemy plus minus
aczkolwiek
budowa materii może być bliższa tego jak on sugeruje.
Dla nas jest wygodne takie patrzenie jak nas uczą
jakieś ustalone miary

które on chciałby widzieć inaczej

Dla naszej informacji w sensie budowy maszyny mówi że materia w sytuacji próżni łatwiej emituje elektro substancję

niewątpliwie robienie maszyny tylko z plastiku i metalu nie da najlepszego rezultatu

da, ale przeciętny
może z tej większej maszyny uzyskam jakieś pięć centymetrów iskry
może osiem tak jak osiągnął kolega energia mk
ale czy na pewno nie ma gwarancji.

Tak jak Rychnowski sugeruje to mają być oddzielne przestrzenie w bańkach szklanych z próżnią
a te naczynia miały być w wulkanizowane w jakiś dielektryk

Teraz czy robić coś podobnego na jednolitej tarczy szklanej czy istotnie uzyskać konstrukcję z zupełnie oddzielnych baniek.
Taka maszyna może być trudniejsza do zrobienia.

Na razie nie wiem kiedy zrobię tę większą z plastiku
ale kiedyś wypadało by sprawdzić jak by się miała do tego ta maszyna z próżnią

Pozdrawiam
0 x



likaon
Posty: 127
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » niedziela 14 wrz 2014, 09:24

Открытие Всерода - Первичной Частицы Вещества! (Рыбников Ю.С)

http://www.youtube.com/watch?v=Mrzvnx4iiPU
to jest jakiś wykład Rybnikowa o jego badaniach
po rosyjsku niestety
sam przez ten filmik nie przebrnąłem jeszcze
inne słuchałem
to co mi się nasunęło

bo niuanse trudne do wychwycenia a niestety te szczegóły których nie rozumiemy liczą się na wartość jego pracy
jedną rzeczą jest to że walczy on z fałszywym schematem myślenia które nam się podsuwa jako obowiązujący
obowiązujący żebyśmy sami o nic nie pytali

ale to co sam wstawia nie trzyma się kupy
on mówi że światło nie ma prędkości
liczby też chce uprościć do tych naturalnych liczonych względem przedmiotów
i to nie są dobre koncepcje
ułamki też może nie występują w przyrodzie ale daje się je graficznie analizować "mielić' jako informację
i wyciągać jakieś poprawne wnioski
My nie jesteśmy uczeni odpowiednio to jest inna sprawa
w kwestii zadawania pytań które były by kłopotliwe
pozycje które zachęcały by młodzież do uczenia się rzeczy jako czegoś sensownego są nie popularyzowane
czytałem kiedyś książkę Petera Plichty tytuł nie pamiętam cyfry tajemniczy kod Boga
i on tam udowodnił powtarzalną sekwencję występowania liczb pierwszych
ale było by to zbyt proste aby ludziom tak upraszczać świat
i uczyć tego schematu.
Podobnie jest ze wszystkim innym wymyślono różne schematy na przedstawienie różnych spraw prosto ale świat
byłby wtedy zbyt łatwy do oglądania.
Mniej uzależniony od tego że ktoś w imię zarabiania na nas pieniędzy
bo przedstawia nam jakieś sprawy jako
krytyczne i mamy zapłacić za coś więcej niż to warte.

Takiż mówienie że światło nie ma prędkości jest przegięciem w druga stronę
z raczej fałszywego założenia że ma stałą prędkość w próżni niezależnie od długości fali.
A potem się czyta że naukowcy zatrzymali jakieś światło w bardzo gęstym ośrodku w niskiej temperaturze.

Czyli istotny w danej pracy jest fizyczny wymiar tego co ktoś doświadczał
a wnioski można sobie wyciągnąć samemu.
I tak należy podchodzić do pracy Rybnikowa.

Jego maszyna elektrostatyczna proszkowa była jakąś tam analogią rozwinięciem maszyny kropelkowej Kelwina
sypał cienkim strumieniem proszku w coś i to mu oddawało ładunek.
Miał całkiem spore natężenia jeśli popatrzeć z pozycji mierzenia tego w wartościach z którymi się na koniec nie zgada że są słuszne.

Jedno upraszcza drugie gmatwa
nie jest to dobre
ale jakąś tam przydatność ma względem widzenia problemu fizyki i naszej maszyny elektrostatycznej.

Oczywiście zawsze można coś zrobić nie zastanawiając się czy robiąc inaczej nie było by efektywniej.
pozdrawiam


Wstawiłem film -
Darek
0 x



mvpiotr
Posty: 6
Rejestracja: wtorek 23 wrz 2014, 15:19
Otrzymał podziękowanie: 16 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: mvpiotr » środa 24 wrz 2014, 16:17

Witam,
Ponieważ jest to mój pierwszy post na tym Forum na początku się przedstawię: mam na imię Michał, i tak jak w większości aktywnych uczestników tego forum pasjonuję się rzeczami , które wykraczają poza przyjętą ogólnie normę. Sam posiadam wiele ciekawych urządzeń takich jak szkolna maszyna Wimshursta, szkolny generator Van der Graaffa, kilka induktorów ruhmkorffa, aparatów D'Arnsonvalla, diatermi itp., które sam serwisuję i czasami uruchamiam. O istnieniu i wynalazkach Rychowskiego dowiedziałem się przypadkowo kilka tygodni temu. Po przestudiowaniu dostępnych w necie informacji zszokowałem się jego osiągnięciami i sam też zacząłem się zastanawiać nad jego wynalazkami i możliwymi sposobami ich działania. W chwili wolnej, co pewnie prędko nie nastąpi, mam też sam zamiar przeprowadzić parę doświadczeń. Kilka dni temu trafiłem na wasze forum i po przeczytaniu kilkunastu stron postów postanowiłem przedstawić wam kilka swoich idei , które może ktoś wykorzysta z pożytkiem dla wszystkich.
Po postawieniu sobie pytanie jak bym osiągną coś na kształt świecących obłoczków przypomniałem sobie filmik z netu na którym widziałem coś podobnego: http://www.youtube.com/watch?v=JW8ii0GNAt4



( niedawno robiłem z synem urządzenie do wytwarzania wirów pierścieniowych na pokazy na lekcji fizyki). Nie wiem jak autor filmiku osiągnął świecenie i czy to nie jakaś ściema, nie mniej jednak po namyśle sądzę że może warto zbadać ten trop.( może ktoś zapyta po ang. autora filmu). Rychnowski wspominał o lampach Nernsta, i naświetlaniu powietrza. ( przymierzam się też kiedyś do wykonania lamp Nernsta , jak ktoś ma ochotę to mogę podać szczegóły)
Polecam też zainteresowanym budową urządzenia zakup książki np. z allegro "W laboratoriach fizyków" i przeczytanie rozdziału o niejednorodnych polach elektrycznych. http://allegro.pl/w-laboratoriach-fizyk ... 24833.html
Wydaje mi się też że warto przeprowadzić eksperyment tzn. umieścić elektrodę z potencjałem dodatnim w urządzeniu do wytwarzania wirów pierścieniowych jak na filmie http://www.youtube.com/watch?v=TKEWFPlAiCk



( elektroda najlepiej na krawędzi otworu ). Użycie pary wodnej ( dym z wytwornicy to odparowana gliceryna z parą wodną ) może da jakiś efekt

Pozdrawiam
Michał
0 x



mvpiotr
Posty: 6
Rejestracja: wtorek 23 wrz 2014, 15:19
Otrzymał podziękowanie: 16 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: mvpiotr » czwartek 25 wrz 2014, 10:11

Witam ponownie,

Poniżej kilka stron z książki w "W laboratoriach fizyków" o której wspomniałem w poprzednim poście dotyczących możliwości niejednorodnych pól elektrycznych ( niestety na chwilę obecną nie mam możliwości wykonania lepszych skanów/zdjęć) Sadzę że Rychnowski znalazł jakąś konfigurację elektrod , która pozwoliła mu uzyskać Elektroid.
http://w697.wrzuta.pl/obraz/5Maw0Q5MVEQ/zdjecie0042
http://w697.wrzuta.pl/obraz/0AkwwyWh9JS/zdjecie0043
http://w697.wrzuta.pl/obraz/6NtLtpekrIA/zdjecie0045


Pozdr. Michał
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 25 wrz 2014, 21:24

Witaj pośród nas @mvpiotr'ze. :D
Dzięki za nowe informacje, kto wie moze pomogą w dojściu do skonstruowania poprawanie działającej maszyny Rychnowskiego. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 27 wrz 2014, 19:20

@mvp, z Twoich postów wynika żeś nie byle jaki praktyk i mógłbyś podyskutować z @blu, @mkenergia czy @likaonem zatem zachęcam Cię do
podzielenia się z nami swoimi doświadczeniami. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 09 gru 2014, 21:51

W temacie dotyczącym osoby Franciszka Rychnowskiego zaczęła rozwijać się dyskusja o jego wynalazku.
Na szczęście ograniczyła się ona do pewnych ogólników więc by nie tworzyć tam bałaganu pozwolę sobie tu zamieścić swoje spostrzeżenia.
W temacie elektrostatyki, elektryki i w ogóle wszystkiego co związane z chemią i fizyką jestem na bakier.
Oczywiście pewne ogólne pojęcia mam, wszak szkoła ta czy inna pozostawiła coś w ... wiadomościach. ;) :lol:
Ciekawymi informacjami są te zaprezentowane chyba przez >blu<, że elektrostatyki to również płyty winylowe (gramofonowe).
"Single" są za małe, natomiast duże krążki już za duże ... popytałem troszkę i okazuje się, że są pośrednie płyty 10"-owe.
Niedawno kupiłem ich 8 sztuk, bo logika podpowiada, że mają być cztery tarcze więc na jedną tarczę potrzeba dwie płyty pomiędzy którymi umieszczamy metalowe elementy.
Czytam jednak ten wątek dalej i nachodzą mnie kolejne wątpliwości.
Skoro doskonały dielektryk, jakim jest szkło, nie sprawdził się >likaon'owi<, to zwykłe i cienkie w swej naturze płyty gramofonowe również mogą zawieść.
Pomijam na razie fakt, że >likaon< nie uwzględnił pewnych sugestii.
Poza tym doczytałem, ze eter nie lubi PCV (nie pamiętam już czy płyty winylowe/gramofonowe to to samo co PCV - czyli plastiki na bazie chloru).
Jednak na podstawie tego śmiem twierdzić, ze owych płyt winniśmy mieć przynajmniej dwa razy więcej; nie wiem na ile poważnie można traktować doniesienia z książki Pilipiuka, jakie zamieścił na początku tego tematu >Dariusz<, ale wg nich tarcze w maszynie Rychnowskiego miały ok. 1 cm grubości.

Poza tym sprawa "nervum" maszyny.
W opisie Rychnowskiego można zauważyć, że po każdym zakończeniu pracy maszyny, a może po zakończeniu dniówki przez Franciszka w lipnej spółce, ten wyciągał z maszyny owe "nerwum" - serce maszyny.
Skłaniam się do wniosku >Dariusza<, że była to jakaś "skrzyneczka", która mógł on bardzo łatwo zdemontować, a która odgrywała bardzo istotną rolę w całej maszynie. Sam fakt jej łatwego demontażu dyskwalifikuje potrzebę istnienia próżni, o której wspomina >Ramzes< i >blu<; ale to wnioski nieuka. ;)
Duże znaczenie przypisałbym jednak szklanemu naczyniu, które moim zdaniem było umieszczone, zamontowane właśnie w owym demontowalnym "nervum" maszyny. Wg mnie to rodzaj bańkowej kolby laboratoryjnej, która miała na swej bańce albo "dziurę"/okrągły otwór, albo była zakończona wypustkiem, takim do którego można było podłączyć wąż o średnicy najwyżej 1/2 cala; uważam, że jednak troszkę cieńszym.
W ową bańkę wlewał Franiu wodę, mocował na właściwym miejscu tak, by końcówka tworząca miotełki elektryczne łatwo mieściła się w szyjce owej kolby i podłączał wężyk.

To tak w ogólnym uproszczeniu.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13450 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 09 gru 2014, 22:49

Tytułem sprostowania dodam, że nikt nie mówił o tym, że PCW nie nadaje się do elektrostatyki.
Taka uwaga była, ale dotyczyło to różnych prac bezpośrednio z orgonem. A tutaj nawet gdy orgon powstaje to bardzo daleko od samych płyt. Czysty PCW, tzw naturalny, kolor brązowawy, jest doskonałym materiałem elektrostatycznym, ma duże napięcie przebicia skrośnego czy po powierzchni. Łatwo go obrabiać, jest relatywnie sztywny. W długim okresie czasu robi się bardziej kruchy, kiedyś w przemyśle elektrotechnicznym był używany dość powszechnie, ale teraz są tworzywa o znacznie wyższej temperaturze topnienia, większej sztywności (z wypełniaczami) trudnopalne i nie wydzielające zbyt toksycznego dymu podczas spalania.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 09 gru 2014, 23:41

blu pisze:Tytułem sprostowania dodam, że nikt nie mówił o tym, że PCW nie nadaje się do elektrostatyki.

Ale nie napisałem, ze ktoś tak twierdził tylko, że zastanawiam się czy winyl ma coś wspólnego z PCV/W.
Nie krytykuję nikogo tylko snuję swoje symulacje.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13450 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 10 gru 2014, 00:11

Można chyba spokojnie powiedzieć, że PCW to cała masa małych winylów połączonych w cząsteczkę, gdzie sieciowanie zapewnia chlor - stąd produkty spalania niezbyt przyjazne.
Podstawą jest ten sam związek, ale z dodatkiem i ma już zupełnie różne właściwości.

Poprzednio napisałem tylko gwoli formalności, aby nikt nie wyrzucił płyt z naturalnego PCW, gdy przyjdzie mu ochota robić maszynę elektrostatyczną.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

likaon
Posty: 127
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » środa 10 gru 2014, 01:05

Mi szkło się nie sprawdziło jako materiał na maszynę
i w tych starych opisach badani eksperymentatorzy twierdzili że niektóre gatunki szkła się nadają a inne mniej


Na tym etapie usiłuje zrobić obniżone ciśnienie bo według tego Rosjanina którego którego usiłowałem zrozumieć o co jemu chodzi
te wydzielanie ładunku elektrostatycznego jest łatwiejsze przy obniżonym ciśnieniu
czyli pragmatyczne podejście do tematu
najpierw zrobić potem zastanawiać się dlaczego
i co jeszcze zmienić
Bo niby zrobiłem tarcze ruchome w ramach tego rozwiązania które zadziałało o średnicy 50 cm
ale nie chce mi się robić stałych
jak na razie

była by to ta sama klasa urządzenia
może z 5 cm przeskoku iskry by dawało
ale potrzeba raczej z 8 cm

to teraz powoli sprawdzam materiały zamykam obniżone ciśnienia i może za dwa trzy tygodnie dotrę do pierwszej wersji nowej zabawki
oczywiście liczę się z tym i nie zakładam że będzie w pełni dobrze zrobiona


próżnie jestem w stanie wyssać do jakiś 0,8 atmosfery może 0,85 ale to jeszcze zamknąć klejem
jak już zaczyna tężeć
to wyciągam grubą igłę od strzykawki i robi to korek
ale czy całość potem jest szczelna nie wiem

i dlatego może wrócę do szkła
ale te szkło będzie pracowało w innym reżimie warunków
do tej pory się nie elektryzowało
myślałem o bardzo cienkim teflonie na to szkło i istotnie coś to zmieniało
ale teraz zmiana może być jeszcze inna
Bo Franciszek opisywał że "naczynia szklane ewakułowane"


i powoli trzeba dążyć do wyniku
bo tak jak mówię na początku się zraziłem
zabawka nie chciała pracować bo był za duży dystans między tarczą stałą a ruchomą
centymetr było za dużo.

Czyli całość doświadczenia zabawy można spalić jakimś drobnym szczegółem który mocno rzutuje na wydajność a my nie zauważyliśmy że go popełniliśmy jako krytyczny.
Któryś model spełni założenia
i wyprodukowanie następnego o podobnych parametrach będzie już tylko rutyną.
0 x



likaon
Posty: 127
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » środa 07 sty 2015, 11:30

Witam
Oczywiście trochę musiałem schrzanić czy udziwnić swój nowy model
bo jak by to nie było przy nowym pomyśle
ale właściwie większość spraw była do przewidzenia
Znaczy miałem pomysł na zrobienie podciśnienia i w tarczy stałej
i trochę to nie wyszło
Ten kierunek sam w sobie będzie rozwijany
coś słusznego może w nim być
tylko trochę zostanie poprawiony

to wynikło z tego że nie byłem pewien podciśnień jakie mi wyszły w sektorach tarcz ruchomych
tarcze ruchome były są zrobione z warstwy 2 mm robelitu wklejona blacha tarcza robelitu z otworem {mi} na blachę
o grubości 4 mm to jest ta przestrzeń odpowietrzana znowu blacha i znowu 2 mm robelitu
i to
to generalnie działa
tarcze się ładnie elektryzują
co jakby nie było jest sukcesem
bo przecież wcześniej robiłem kilka modeli z jakimiś przestrzeniami powietrznymi rzędu 2 mm czy 4 mm i żadna z nich nie działała
ta z 2 mm lekko się usiłowała elektryzować było to słabe.
Raz było raz nie było trudne do utrzymania.
To były ze cztery modele czy piąty z siatką to oznacza definitywnie że powietrze pod ciśnieniem atmosferycznym stanowi poważne utrudnienie w elektryzowaniu nawet 2 mm a co dopiero 4 mm.

Tak iż ten kierunek jest słuszny żeby przestrzeń była odpowietrzona
i w tej chwili będę robił kolejną ze szkła
robelit mi trochę nie pasuje
w kontakcie z acetonem to są w nim jakieś naprężenia że takiej drobnej marmurkowatości dostaje
od naprężenia też może się w nim robić pajączek
i to raczej przepuści powietrze
za dużo wysiłku trzeba włożyć
żeby nie włożyć trochę więcej i mieć coś pewniejszego
tarcze szklane z zewnątrz dodatkowo obłożę laminatem być może z miedzią
chcę mieć to odporniejsze na przypadkowe uderzenie upadek.
niby można było by robelitem ale ten jest kruchy.
w sumie to by zrobiło kilka warstw metalu na pojedynczym talerzu 4 warstwy

po dwie połączone i między szkłem 2 rozłączone
i tam mają zachodzić warunki do elektryzowania
Taki jest kierunek wynikający z użytego materiału czyli szkła
może zrobić z grubszego laminatu bez szkła
też może być poprawnie
ale chyba nie mam na razie dostępu do takiego materiału
to byłby kolejny model ewentualnie.

Teraz dlaczego cienko wyszło
bo to tarcza zewnętrzna jako mniej subtelna
bo tam z nią różne rzeczy można wyprawiać wymyślać a nie trzeba nic wyważać
trzymać się sztywnych zasad

była wykombinowana że będzie na szkle na to jakieś dystanse
na to
blacha metalowa i cienki robelit od strony tarczy wirującej
i zrobiłem błąd że założyłem że zrobiłem krótko wystającą elektrodę ze szkła nie dotykającą blachy
myśląc że będzie jakieś tam przewodzenie w sensie iskry
i niestety nie bardzo mam wyładowanie na zewnątrz
ładunek gromadzi się w środku
on nie chce wychodzić na zewnątrz
może jak by dodatkowo była na zewnątrz elektroda duża
to by iskrzyło miedzy wnętrzem a tą małą elektrodą
połączoną z tą większą elektrodą zewnętrzną

jak to opisać żeby to przybliżyć
jest na przykład kwestia pulsacji że jak końcówka poprzedniej maszyny była wsadzona do butelki
to przyłożywszy do zewnątrz rękę to czuło się takie pulsowanie

przy kolejnych zmianach sektorów na szczotkach maszyny
bo tam są te skoki napięcia
jak to się kręci i szczotki przeskakują
to czuć pod ręką te pulsacje napięcia

tak iż nie wydziela się ta miotełka
ale jak zbliżyć wyjścia aparatu to iskra
wybiera drogę do drugiej elektrody i wali długości dobrych 3 cm i jest ona całkiem gruba widać że większy prąd płynie
choć jest to odczucie subiektywne bo trudno powiedzieć jak dużo większy tam jest ten prąd
iskrzenie jest solidne w każdym miejscu maszyny poza wyjściem.

Czyli porównując że poprzedni model to były blachy między 2 mm robelitem
to jakaś zmiana jest i w dobrym kierunku

Trochę jest teraz kłopot bo teraz trzeba było by wyrwać te elektrody ze szkła wkleić je z powrotem aby dotykały blachy
i jeszcze raz odpowietrzyć
i patrzeć co się zmieniło
wyrwać na gorąco to może uszkodzić szkło bo ciasno siedzą
ewentualnie wywiercić nowe otwory

ale chyba łatwiej zaplanować nową maszynę
gdzie będzie to rozbite taktycznie-strategicznie
że sprawdzimy co daje przestrzeń odpowietrzona bo będą dwie duże płaszczyzny elektrody
przy czym ze środka tej elektrody wewnętrznej od strony tarczy ruchomej będzie wyprowadzony odczep
tak jak to klasyczne rozplanował pan Franciszek
i drugi odczep na zewnątrz do porównania
co się zmienia
czyli model będzie uniwersalny
w stosunku że ma działać jak i że ma być eksperymentem czy jeszcze dodatkowa warstwa daje zwiększenie napięcia.
Zobaczymy
kolejny miesiąc czy dwa przyniesie odpowiedź
Pozdrawiam z nowym rokiem i nowymi pomysłami na kolejne zabawki bo nie należy stać w miejscu.
0 x



likaon
Posty: 127
Rejestracja: niedziela 27 paź 2013, 18:52
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 70 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: likaon » czwartek 08 sty 2015, 13:13

Musiałem jednak usunąć te elektrody z dysków stałych bo po dołożeniu, oklejeniu folią
aluminiową
co miało być zewnętrznym kondensatorem
niestety ładunek na tę folię nie przechodził
czyli przerwa była dla ładunku nie do pokonania

trzeba najpierw sprawdzić jak to będzie się zachowywać
przy takich warunkach takim przepływie jaki ma teoretycznie być
bo był założony przez pierwszego pomysłodawcę

może i na tym poziomie jest do zyskania jeszcze centymetr czy dwa iskry

przy okazji wyciągania elektrod wyszło że tylko jedna komora na cztery zassała powietrze
czyli w trzech może nie było podciśnienia a może było słabe..

I teraz jest mały problem
który od początku się rysował
jak kontrolować te podciśnienie
wiedzieć że jest ono dostateczne do doświadczeń

przy czterech komorach zewnętrznych dysków każda komora może mieć wakuometr
4 razy 40 złoty sztuka ale czy to na pewno potrzebne

bo dla dla dwunastu komór w dwu tarczach ruchomych to już nie ma sensu
ani jakiś takich prostych możliwości technicznych ich zamontować.


tak się zastanawiam nad opornością próżni
czy nie jest się w stanie tego omomierzem określić
próżnia ma przewodzić ale czy od każdego napięcia czy od wyższego.
W momencie zaklejania komory to widzę czy w danej chwili ciśnienie na wakuometrze się podnosi
czyli jest nieszczelność
ale po zaklejeniu jak wyjmę igłę od końcówki pompy i w gęstnącym kleju nie zobaczę dziury
to zakładam że na ten moment jest próżnia
ale dalej to wszystko jest już tylko na wiarę.

Omomierz nie ma wysokich napięć
trudno o przebicie
przez próżnię
trzeba większych napięć
czyli
trzeba było by zrobić badanie zależności podciśnienia napięcia i prądu.
bo zostawienie dwu elektrod jest niczym
nawet jak każda para elektrod ma inną charakterystykę
bo coś tam zależy od ich powierzchni odległości
to w momencie odessania można zapisać każdej parametry podstawowe
i jak radykalnie się zmienią to przeznaczyć do ponownego odessania
Na razie szukamy warunków które sprzyjają tworzeniu ładunku.

Zakładamy że próżnia sprzyja tworzeniu ładunków
ale co dalej czy to prawda
jak to zagospodarowywać

to jest ten etap który trzeba przynajmniej trochę opanować.
Maszyna będzie miała trochę większy sens jak będzie dawała z 7 czy 8 centymetrów iskry
lub więcej
0 x



zalan
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek 09 lut 2015, 19:16
Otrzymał podziękowanie: 4 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: zalan » wtorek 24 lut 2015, 21:09

Witam serdecznie zapalonych wynalazców.
trochę późno odkryłem tę stronę, ale jak to mówią lepiej późno niż wcale. Mam nadzieję ,że temat jeszcze się nie wyczerpał. Sprawą Rychnowskiego zajmowałem się już na początku lat 90,gdy w miesięczniku Nie z tej Ziemi, chyba po raz pierwszy ukazał się o nim artykuł. Oczywiście próbowałem odtworzyć jego maszynę, niestety bez powodzenia. Nie miałem tyle zacięcia co niektórzy z Was. Nie pasuje mi tutaj poruszany szczegół przez niektórych, że przy maszynie byłaby jakaś skrzyneczka, jak to mówił Rychnowski nervus revum maszyny. Osobiście nie sądzę, że to mogłaby być owa skrzyneczka, zdjęcia jego pracowni i jego maszyn nic takiego nie wskazuje, ale oczywiście mogę się mylić. A już najbardziej niewiarygodna jest teza, że było tam jakieś naczynie z wodą. Albo ja w pracach Rychnowskiego coś pominąłem lub nie doczytałem, albo to Wasz wymysł, woda tu zupełnie mi nie pasuje. To tak samo jak Philipiuk uczepił się i głosi wszędzie, że eteroid to fale mikrofalowe, absurd. Owszem Rychnowski przytaczał, że eteroid ma cechy jakby promieni rentgena, przebijające np ciało. Ale to tylko podobne oddziaływanie, trzeba właśnie zrozumieć pierwotną naturę eteroidu. Tak jak Rychnowski przytaczał wielokrotnie, że eteroid jest podstawą wszystkich innych energii. To tyle jak na pierwszy post, jeśli ktoś zechce wymienić poglądy to jestem do dyspozycji.
Aha, czy znacie inne patenty podobnych maszyn, takie jak Kazimierz Gostowski, Włodzimierz Mysłowski albo Stefan Grudziecki ?. Myślę, że na początku warto iść inną łatwiejszą drogą, niekoniecznie od razu maszyna Rychnowskiego budować, bo problemów co niemiara.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: ETEROID - maszyna Rychnowskiego

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 24 lut 2015, 22:21

Witam pośród pozytywnie nakręconych, >zalana<. :)
Interesuje mnie ta maszyna i przymierzam się do jej utworzenia, mam już skserowany patent Rychnowskiego, jednak tych trzech gości, o których wspomniałeś nie znam.
Czy mógłbyś podesłac ich szkice, prace czy co tam jeszcze?
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

ODPOWIEDZ