Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Jonizator orgonowy - moje doświadczenia

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 11 lut 2013, 20:50

Wzięło mnie to nieźle.
Wiosną zaczynam z akumulatorami i orgonitami >>.
Warto przy tym pamiętać o pewnych wytycznych, które zostały już spraktykowane:

James DeMeo pisze:...
Doświadczenia wykazały, że kształt akumulatorów jest znacznie mniej
ważnym czynnikiem niż materiały, z których są zbudowane. Jednak
akumulatory wykonane w kształcie stożków, piramid, czy czworościanów
dawały niekiedy niemożliwe do wyjaśnienia negatywne efekty dla
organizmów żywych.
Dopóki nie testuje się akumulatorów w dziedzinie takich efektów, należy je
budować o kształtach prostokątnych, sześciennych lub cylindrycznych. Daje
to najlepsze wyniki i jest również łatwiejsze do wykonania.
Przy okazji zdarzenie z pobytu autora w Egipcie: "Po wejściu do Wielkiej
Piramidy Cheopsa zostałem "uderzony" przez bardzo silną duszność tak, że nie
mogłem złapać oddechu. Kiedy mi ulżyło miałem wrażenie wylania wiadra
wody na głowę i ramiona. Później słyszałem relacje na temat identycznych
zdarzeń w innych grupach turystów, podobnie dotkniętych przez to zjawisko,
tak aż niektórzy nawet mdleli i musieli być reanimowani na zewnątrz. Nie
mogę stwierdzić, czy był to skutek złej wentylacji czy nie, niemniej w moim
przypadku byłem jedną z 8 osób, którą dotknął ten negatywny efekt. Biorąc
pod uwagę moje obserwacje związane z "ogłuszaniem" czy uśmiercaniem
sadzonek wewnątrz stożkowych i piramidalnych akumulatorów, wydaje się
możliwe, że jest to skutek toksycznej akumulacji lub nadmiernego
naładowania. Należy więc przeprowadzić znacznie więcej badań nad
stwierdzeniem wpływu kształtu na jakość i ilość akumulowanej energii,
podobnie jak korzystania z akumulatora w środowisku o dużej stagnacji
energetycznej takim jak pustynie.
...


ORGON - OCEAN ENERGII KOSMICZNEJ - James DeMeo, str.31
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 12 lut 2013, 21:46

Dla wszystkich zainteresowanych sposobem budowy dla siebie koca orgonowego, akumulatorów orgonowych różnego typu, zapodaję stronę z której można pobrać cały materiał w różnych formatach:
ORGON - ocean energii kosmicznej >>
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 12 lut 2013, 21:59

Na poniższej stronie znajdziecie 6 pdf'ów dotyczących orgonu:
http://maycom.pl/orgon/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 13 lut 2013, 23:05

Strona Macieja Trojanowskiego o dziale orgonowym:

http://jmte.zigzag.pl/Cloudbuster.htm

EDYCJA:

Ale numer!
Szperam po necie w poszukiwaniu nowości dotyczących orgonu i ... trafiłem na ..., sami zobaczcie:
na tej stronie gogla: https://www.google.pl/search?q=Orgon+i+ ... 24&bih=602

ten link: http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=& ... 2w&cad=rja
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 13 lut 2013, 23:22

W 2011 r. niejaki Zenobiusz miał jakieś problemy z powodu propagowania tych informacji; http://zenobiusz.wordpress.com/2011/05/ ... mierzenia/
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 02 mar 2013, 19:02

Jak wasze doświadczenia z orgonem?
A może już macie jakieś osiągnięcia?
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 03 mar 2013, 11:46

No rozumiem, że nie działamy jeszcze bo za wcześnie.
A czy zapoznał się już ktoś z dostępną literaturą i ma jakieś własne przemyślenia, wnioski, konkluzje?
Ja przeczytałem chyba wszystko, a niektóre pozycje nawet dwukrotnie.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 03 mar 2013, 22:48

Dochodzę do wniosku, że Reich najnormalniej podpatrzył Rychnowskiego i bez skrupułów wykorzystywał jego osiągnięcia.
W sumie to może i dobrze, bo dzięki temu idee orgonu poszły dalej w świat i mimo restrykcji doprowadzą nas kiedyś do wielu sukcesów.

Energię orgonu wyczuwam na dłoni i nie tylko, w pomieszczeniu w którym znajduje się jonizator panuje lekki chłód, a powietrze jest jakby bardziej rześkie. Dowodów 100% nie mam, ale wydaje mi się że aura tej energii aktywuje intuicję i kreowanie rzeczywistości. Mam wrażenie że z góry wiem co po sobie nastąpi a jednocześnie utwierdza mnie w tym wewnętrzny spokój.
Ciekaw jestem działania akumulatora, bardzo bym chciał poczuć jego energię...



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 04 mar 2013, 10:19

Poczujesz, tylko musisz go zbudować.
I pamiętaj, gdyś zabrał się za to to nie daj panie w mieście.

Uważam, że dobrze się stało, że Reich kontynuował te badania bo pokazał światu inny, łatwiejszy sposób uzyskiwania tej energii. Choć szkoda, że zawłaszczył tylko sobie to odkrycie. Chyba niemiecka duma nie pozwoliła mu przyznać, że jakiś polaczek odkrył coś epokowego.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 04 mar 2013, 15:43

Reichowi ego dobrze "działało" :D , a dumę to miał bardziej syjonistyczną :lol:
To dziwny człowiek, wszędzie za sobą zostawiał smród, nigdzie nie mógł zagrzać miejsca, czemu tak często zrażał do siebie ludzi?
Czy to możliwe żeby ta energia potęgowała i uwydatniała ludzkie osobowości?


Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12947
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12872 razy
Otrzymał podziękowanie: 19584 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 04 mar 2013, 16:07

Thotal pisze:Energię orgonu wyczuwam na dłoni i nie tylko, w pomieszczeniu w którym znajduje się jonizator panuje lekki chłód, a powietrze jest jakby bardziej rześkie.



Pozdrawiam - Thotal :)

mam wersję podstawową i podobne odczucia w bezpośrednim kontakcie, kiedy składałem butlę ze skrętką miałem podobne odczucia,-
wzmocnienie zastosuje dopiero jak nadejdą upały- może się okazać świetnym sposobem na schłodzenie otoczenia w gorące dni
;)
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9311
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 399
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13443 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 04 mar 2013, 16:40

Thotal, możliwe jest wszystko, jeśli chodzi o energię, ale zniszczył go system, ale tak naprawdę zaczęło się od konkurencji i zawiści kolegów lekarzy i machina wciągnęła go w swoje tryby na amen.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 04 mar 2013, 17:15

Poza tym co napisał Blu dodałbym, że ta energia rzeczywiście wyciąga z człowieka wiele. Jednak to pozytywne znaczenie. Jeśli z uwagą czytaliście książkę o akumulatorze to wyłapaliście to.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 04 mar 2013, 21:57

Na tę chwilę mamy trzech, może czterech zakręconych fascynatów tego "prądu".
Oczywiście siebie pośród nich zaliczam, kto jeszcze podejmuje się wypróbowania w praktyce działania tej energii?
Osobiście zaczynam od akumulatora, koca i temu podobnych rzeczy opisanych przez James'a DeMeo.
W drugiej kolejności Maszyna Rychnowskiego i ogniwo Joe'go. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9311
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 399
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13443 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 04 mar 2013, 22:04

Ogniwo Joe'go to bardzo kapryśne urządzenie. Nie widziałem do tej pory udanego naśladowcy, może masz lepsze namiary, bo ja interesowałem się tym ok 2 lata temu, ale po samych nieudanych próbach wykonanych przez innych, mi przeszło.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 04 mar 2013, 22:15

Bo i sam orgon jest kapryśny.
Niektórzy twierdzą, że nie lubi ludzi, którzy biorą się za pracę z nim na zasadzie, "no to się przekonamy", albo, co gorsza, "sprawdzimy ten zabobon".
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12947
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12872 razy
Otrzymał podziękowanie: 19584 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 05 mar 2013, 08:22

..może, ale bym powiedział tak jak ze wszystkim, samo nastawienie badacza wpływa na wynik badania/eksperymentu
http://innemedium.pl/wiadomosc/naukowcy ... -symulacja
http://innemedium.pl/wiadomosc/nasz-egz ... e-istnieje
http://innemedium.pl/wiadomosc/pojawily ... -symulacja
;)
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 05 mar 2013, 11:42

Dokładnie tak.

te linki mógłbyś zapodać w jakimś temacie już istniejącym, a dotyczącym iluzji materii bądź utwórz odpowiedni. to ciekawy trop.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 14 mar 2013, 14:50

Aby zbudować akumulator orgonu wg przepisu J. DeMeo potrzeba płyt, ale nie OSB ni sklejka.
Czy ktoś wie jakie jeszcze są rodzaje tych płyt?
Muszą być tworzone z materiałów organicznych i "formaldechydfree".

Z czego jest robiona płyta pilśniowa (ta miękka, którą można w palcach łamać)?
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9311
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 399
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13443 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 14 mar 2013, 15:14

Miękka jest w zasadzie tylko minimalnie sprasowanymi włóknami celulozy, nie powinna zawierać kleju, a już na pewno nie formaldehydowego. Formaldehydy były używane z tego co pamiętam w produkcji papieru izolacyjnego - do transformatorów itp. W stolarce płyty wiórowe MDF miały ten rodzaj kleju, ale co do płyt OSB, prasowanych pod dużym ciśnieniem wydaje mi się, że używają, zresztą bardzo mało, ale czegoś innego, sklejki w obecnej technologii, też jest mało prawdopodobne jest używanie tego starocia.
Były jeszcze płyty papierowe nasączane tą żywicą - rezokart, albo coś takiego.

Edit: zapomniałem o bakelicie!
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 14 mar 2013, 20:00

Co z bakelitem?
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9311
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 399
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13443 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 14 mar 2013, 20:20

Ano ma pewnie ze 40% żywicy fenolowej.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 14 mar 2013, 20:23

Może dobre byłyby płyty paździerzowe:

Płyta paździerzowa, płyta otrzymywana z paździerzy lnianych, konopnych lub ich mieszaniny przez zmieszanie ich z klejem syntetycznym, utwardzenie na gorąco i prasowanie pod ciśnieniem.

W zależności od rodzaju wykończenia rozróżnia się płyty paździerzowe: nieszlifowane, szlifowane jednostronnie, szlifowane dwustronnie oraz o powierzchni uszlachetnionej (przez fornirowanie, laminowanie). Płyty paździerzowe stosuje się jako materiał konstrukcyjny (np. do izolacji akustycznej stropów) oraz w przemyśle meblarskim, okrętowym itp.


Tylko te kleje syntetyczne. :(
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9311
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 399
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13443 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 14 mar 2013, 20:54

Płyty paździerzowe to inaczej płyta wiórowa, o których pisałem, rzeczywiście mają sporo tego świństwa w sobie, ale to nie pilśniowa, sklejka, czy OSB.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 15 mar 2013, 19:38

Tak, paździerzowe są idealne i chyba nic lepszego się nie znajdzie.
Dziś trafiłem na wełnę stalową. Alem się ucieszył. Ilem się naszukał w necie za nią, a tu masz bardzo blisko mnie i to w zwykłym sklepie z materiałami ciernymi. Cena taka jak w katalogach hurtowych w internecie. I sprzedają na kilogramy, nie trzeba kupować nie wiadomo ile by mieć. :D
Czyli drugi problem z głowy.
Teraz muszę znaleźć sklep, w którym kupię materiał, sukno z naturalnej wełny owczej czy temu podobne coś.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

ODPOWIEDZ