Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Jonizator orgonowy - moje doświadczenia

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Jonizator orgonowy - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 23 sty 2013, 16:42

Jonizator eteryczno - orgonowy już działa :D
Stoi na parapecie i się cieszy :D



Pozdrawiam - Thotal :D
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 23 sty 2013, 17:26

Opowiedz nam jak to zrobiłeś i z czego, jakie grube kabelki i ile ich no dawaj , pochwal się , a najlepiej zrób zdjęcie.

I pamiętaj iż on nie może być cały czas aktywny, najkorzystniejsze są 3 dni przed pełnia i pełnia.

Będę kontynuowała temat o orgonie / 5 element, w końcu my też jesteśmy orgonem w jego różnym układzie cząsteczkowym. najlepiej uruchamiać ten jonizator na wyczucie , uwierzyć swoim potrzebą.



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 23 sty 2013, 17:37

Kabelków jest 26, skręciłem je lewostronnie i ścisnąłem plastikową koszulką termokurczliwą (podobnie jak w "oryginale"), druciki są pozostałością po elektrykach, którzy montowali mi system przy furtce.
Umocowałem zestaw w butelce po winie z korkiem przewierconym i usztywnionym stearyną ze świeczki.
Butelkę wstawiłem do blaszanego, okrągłego pojemnika z wyciętym częściowo dnem ( pojemnik po markowym alkoholu )

To wszystko :)
Zdjęcia nie wstawię, bo nie wiem jak :(



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12957
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12891 razy
Otrzymał podziękowanie: 19597 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 23 sty 2013, 17:47

Thotal pisze:Kabelków jest 26, skręciłem je lewostronnie i ścisnąłem plastikową koszulką termokurczliwą (podobnie jak w "oryginale"), druciki są pozostałością po elektrykach, którzy montowali mi system przy furtce.
Umocowałem zestaw w butelce po winie z korkiem przewierconym i usztywnionym stearyną ze świeczki.
Butelkę wstawiłem do blaszanego, okrągłego pojemnika z wyciętym częściowo dnem ( pojemnik po markowym alkoholu )

To wszystko :)
Zdjęcia nie wstawię, bo nie wiem jak :(



Pozdrawiam - Thotal :)


napisz jakie efekty/rezultaty działania, to najciekawsze,-

pozdro ;)


margo0307 pisze:
Styczeń 23, 2013 o 13:29

Zainspiorowana książką Christine R.Page “Rok 2012 i środek Galaktyki, chciałabym podzielic się z Wami pewnymi przemysleniami

Cyt. Eter – 5 żywioł – jest niebiański i niematerialny, a mimo to nie mniej realny od drewna, wiatru, płomienia kamienia czy żywego ciała.
Cechami zywiołu eteru są: unifikacja, przestrzenność, niewidoczność

Na jego poziomie zaczyna się łączenie biegunowości i przeciwieństw – bez konieczności oddzielania ciemności od światła, negatywizmu od pozytywności, dobra od zła a nawet Ducha od materii.
Wszystko jest akceptowane jako wieloraka manifestacja tej samej esencji (
)
Kiedy bieguny egzystencji zaczną się łączyć i przenikać, a zasłony między wymiarami ulegną rozproszeniu, wzrośnie uwrażliwienie na skutki naszych działań odczuwane przez innych. ..”
Mówiąc inaczej – zaczniemy czuć sercem to, co czują inne istoty bez poczucia winy, oskarżeń, zaprzeczeń i projekcji
Z upływem czasu zapomnieliśmy o iluzorycznej naturze holograficznych obrazów podtrzymywanych przez naszą własną świadomość i uwierzylismy, że świat istnieje niezależnie i poza zasięgiem naszej kontroli.
W rzeczywistości ma on charakter “wirtualny”, a występujące w nim twory możemy przekształcać równie szybko jak własne myśli.
Od tysięcy lat siłami sprawczymi kierowanej przez nas rzeczywistości są emocje powiązane z żywiołem wody oraz “racjonalne” przekonania należące do zywiołu powietrza
W chwili obecnej, u progu nowej ery współczucia, harmonii i więzi, zaczynamy odzyskiwać kontakt z aspektami rzecywistości, cierpliwie czekającymi aż sobie o nich przypomnimy
Są też oczywiście tacy, którzy pragną podtrzymywać dualność i oddzielenie biegunów rzeczywistości z powodu własnych, egoistycznych celów i pobudek.
Ci mistrzowie strachu dążą do podziału ludzi, wprowadzając lęk, nieufność i poczucie wstydu, wiedzą bowiem, że powszechne współdziałanie, współczucie i zaufanie zniszczy ich autorytet i obruci wniwecz ich niecne cele.
Chcąc utrzymać się “na fali” będą wykorzystywać naszą niepewność i chaos w celu utrzymania władzy

Tyle tylko, że coraz więcej tzw. “zwykłych ludzi” zaczyna już rozumieć, iż wiele głoszonych od wieków dogmatów opiera się na całkowicie błędnym rozumowaniu
Zaczynamy wsłuchiwać się w głos wewnętrznego przewodnictwa, który mówi nam coś zupełnie innego

http://nnka.wordpress.com/2013/01/18/o- ... 44#respond
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 23 sty 2013, 18:17

A jaka grubość kabelków i czy są odizolowane od siebie czy nie? Czy każdy ma być w swojej koszulce i razem skręcone, a tylko końcówki odsłonięte? Butelkę dałeś przezroczystą, czy nie? I jak czujesz działanie tego jonizatora?


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 23 sty 2013, 20:20

Songo,
bardzo fajny artykuł...


W ciągu pięciu minut od zainstalowania sprawdziłem jak 'toto' działa;
Zawiesiłem dłoń na wysokości 10cm od szczytu i badałem odczucia, poczułem lekki chłód w kształcie okręgu na spodzie dłoni.
Energia bardzo delikatna, subtelna, ale wyczuwalna. Po trzech godzinach trochę się zmieniło, w miejscu gdzie odczuwałem chłodek, teraz pojawiło się wyraźne mrowienie, a całą dłoń zmroziło. Urządzenie zamierzam zostawić w sypialni i ciekaw jestem nocnych reakcji, jakby co, to opiszę.


Kiaro,
Druciki są cienkie, tak na "oko" chyba 1mm skręcone razem z koszulką, końcówek nie odizolowałem, bo nie trzeba. Całość zgrzałem otuliną termokurczliwą, podobnie jak na zdjęciach.
Butelka bezbarwna, pojemnik blaszany, wewnątrz metaliczny.


Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1409
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 1806 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: barneyos » środa 23 sty 2013, 21:14

thotal strzel foty i wyślij emilem to się je wstawi na forum
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 28 sty 2013, 14:18

Kiaro,
napisałaś że jonizator nie może być cały czas aktywny, czy mogłabyś podać źródło w którym znajdę więcej szczegółów?



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 28 sty 2013, 15:04

Myślę iż jak uważnie przeczytasz ten tekst znajdziesz odpowiedz, tam jest widziałam też tą informację w innych źródłach muszę odszukać żeby nie popełnić błędu.

http://maycom.pl/orgon/ORGON.pdf

Jonizator ma za zadnie "przewietrzanie" naszego środowiska , czyli wprowadzenie nowej czystej dawki orgonu w sytuacji zauważonych zanieczyszczeń , ale nie zastąpi nam osobistego działania przez nasze serca.
Tak naprawdę to MY jesteśmy "jonizatorami" biologicznymi i to MY podnosimy naszymi uczuciami ilość i jakość orgonu w naszym środowisku. Jonizator to jak wentylator nie może działać non stop , bo stworzy zbyt wiele wiatru i chłodu. Ale czasami jest bardzo wskazany, dla nas szczególnie teraz gdy pewne grupy sztucznie zanieczyszczają nasze środowisko i chcą te zanieczyszczenia utrzymać.
Trzy dni przed pełnią mają wyjątkową moc działania jonizatora , ale też warto ufać bardziej własnym odczuciom i poczuć potrzebę używania go, on osusza środowisko i wychładza , zatem trzeba dozować wedle potrzeb.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13450 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 01 lut 2013, 09:34

Jeśli chodzi o słowo pisane w tym temacie to mam jeszcze jedną pozycję dostępną w formie e-booka.
To James Demeo - Podręcznik akumulatora orgonu.pdf, książka którą czytałem dość dawno i pamiętam, że zawiera wiele szczegółów, m.im z potraktowania Wilhema Reicha.
Zainteresowanym polecam, link będzie dostępny przez 2 tygodnie - czytających później proszę o kontakt na PW w celu "odnowienia" linka.
Do ściągnięcia:
http://www.adrive.com/public/pW6zjU/James Demeo - Podredcznik akumulatora orgonu.pdf
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 01 lut 2013, 10:51

Wczoraj wieczorem ją przeglądałem, a dziś idzie do druku :D



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: 5. ELEMENT.... ETER.... ORGON....

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 02 lut 2013, 20:48

Pomijając pierwszy post tego wątku, to traktuje on bardziej o zdrowotnym wykorzystaniu orgonu, dlatego też przeniosłem go do tego działu.

Thotal pisze:Wczoraj wieczorem ją przeglądałem, a dziś idzie do druku :D


Warto, drukuj i zabieraj się do konstrukcji tego urządzonka. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 03 lut 2013, 18:34

Jak Ci się śpi z tym urządzonkiem w sypialni?
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 03 lut 2013, 22:01

Cały czas działa 8-) , Kiara napisała że urządzenie nie powinno być cały czas aktywne, a ja nigdzie nie doczytałem się o sposobie i konieczności wyłączenia.
Faktycznie w pomieszczeniu daje się odczuć chłód, ale jest on "zdrowy" i pozytywny.
Nastrój mam cały czas wyśmienity i zwiększoną potrzebę działania, nawet w dni, kiedy ogłaszają w wiadomościach niekorzystny biorytm. Sen mam "przygodowy", ale nigdy nie mogę zapamiętać tego co "tam" wyprawiam :D


Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » niedziela 03 lut 2013, 23:09

Jutro zabieram się za tworzenie tego urządzonka, natomiast wiosną zaczynam z akumulatorem.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 03 lut 2013, 23:39

TY też ? :o


Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12957
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12891 razy
Otrzymał podziękowanie: 19597 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 04 lut 2013, 18:56

oto moje wiekopomne dzieło, dziś pierwsza noc z orgonem ;)
Obrazek
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 04 lut 2013, 21:38

Thotal pisze:TY też ? :o


Pozdrawiam - Thotal :)



No jasne!
A niby czemu by nie? ;)
Jednak na jonizatorze nie kończę.
Wiosną, jak już wspomniałem, przystępuję do budowy akumulatora!!
Dlaczego wiosną? Bo w mieście nie ma możliwości wybudowania tego urządzenia, aby nie zrobić sobie kuku, można to uczynić tylko na wsi, a tam będę od wiosny. :D

Songo, brawo.
Mnie na dziś udało się zdobyć drut miedziany (miałem szczęście, bo trafiłem na drut od przewodów do akumulatora więc nie muszę ich łączyć. Same w sobie są wystarczająco grube. :) ), ale jeszcze muszę połazić za flaszkami.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12957
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12891 razy
Otrzymał podziękowanie: 19597 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 05 lut 2013, 06:43

drut to zwykła skrętka UTP, a flaszek w tym kraju to jeszcze nie brakuje :D

PS. od razu lżej się oddycha ;)
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 05 lut 2013, 09:32

Thotal pisze:...
Butelkę wstawiłem do blaszanego, okrągłego pojemnika z wyciętym częściowo dnem ( pojemnik po markowym alkoholu )


A pamiętasz waść, że owa metalowa rurka nie może! być z aluminium?

songo pisze:...
a flaszek w tym kraju to jeszcze nie brakuje :D
...


Tak, tylko albo trzeba je mieć, albo poszukać, a u mnie ich nie ma, bo i skąd, natomiast po chasiokach jakoś mi nie bardzo szukać. ;)
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12957
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12891 razy
Otrzymał podziękowanie: 19597 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 05 lut 2013, 09:54

pojemnik metalowy to wzmacniacz, z tego co wynika z art. Kiary,-
na razie mam samo szkło, zbyt duża kondensacja orgonu też może być niepożądana.
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 05 lut 2013, 13:32

Zgadza się, ale jeśli już chcemy go użyć to nie może być mowy o aluminiowym.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12957
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12891 razy
Otrzymał podziękowanie: 19597 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: songo70 » wtorek 05 lut 2013, 13:39

Dariusz pisze:Zgadza się, ale jeśli już chcemy go użyć to nie może być mowy o aluminiowym.


no jasne- jak w opisie,-
na razie mam tylko taki od szczotki klozetowej- stalowy!
:lol: :lol: 8-)
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 05 lut 2013, 13:41

No to jeśli poczujesz potrzebę wzmocnienia efektu, to go użyj.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: ORGON - moje doświadczenia

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 05 lut 2013, 15:37

Pojemnik jest stalowy, dodatkowo wyciąłem otwór w dnie, ale tak żeby flaszka nie wypadała dołem podczas przenoszenia.

Songo<
ORGON nie przenosi zapachu, także spokojnie działaj... :D



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



ODPOWIEDZ