Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Miłość, uprowadzenia i Obce pasożyty - wywiad z Eve Lorgen

Awatar użytkownika
Angelrage
Posty: 82
Rejestracja: niedziela 18 sie 2013, 12:20
Lokalizacja: Alpha-Ori
Podziękował: 112 razy
Otrzymał podziękowanie: 152 razy
Kontakt:

Re: Miłość, uprowadzenia i Obce pasożyty - wywiad z Eve Lorg

Nieprzeczytany post autor: Angelrage » czwartek 20 lut 2014, 17:34

Zakładajac że dla ciebie twoje jA jest jedynie narzędziem ,osobowoscią/ego w której się doświadczasz - czy tez pewnym softem - to to małe ja jest powiązanie z pasożytem/ami gdyż tylko na to narzędzie mogą wywierać nacisk.

Nie uważam aby jednak ego- iluzja małego ja była pasożytem samym w sobie- jest jednak "w zasięgu" pasożyta( przeciwnika) Z drugiej strony to nasze skupienie uwagi na małym ja, czy tez trwanie w małym ja- tak jakbysmy nim BYLI i nic pozatym... powoduje ze znajdujemy się w ich zasięgu oddziaływania. Porównanie: snimy i nawet nie przyjdzie nam do głowy ze postać która śnimy jest tylko postacią ze snu...i tak długo póki tkwimy w tym stanie- tak długo koszmary mają na nas wpływ- ale jak sobie zaczniemy uświadamiać ze to sen i ze postać ze snu to nie my- a jedynie "punkt zakotwiczenia utożsamienia" we śnie to sytuacja zaczyna się zmieniać....

Być może lepszym słowem niż pasożyt była by "wtyczka dla pasożyta".
0 x


Et lux in tenebris lucet et tenebrae eam non comprehenderunt

ex-east
Posty: 1052
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 82
Podziękował: 358 razy
Otrzymał podziękowanie: 1307 razy

Re: Miłość, uprowadzenia i Obce pasożyty - wywiad z Eve Lorg

Nieprzeczytany post autor: ex-east » czwartek 20 lut 2014, 21:30

Dzięki za ten post Angelrage .
Masz lekkie pióro i łatwość, precyzyjność wyrażania się.
Być może lepszym słowem niż pasożyt była by "wtyczka dla pasożyta".

Dokładnie tym jest. Wtyczką. Bo nie jest niczym realnym, tak jak w tym świetnym przykładzie ze snem. Tak długo, póki śnimy "siebie" - czyli istnieje utożsamienie z wyobrażeniem sennym - tak długo wszelkie koszmary będą dotyczyć NAS osobiście. Z chwilą rozpoznania, że to tylko sen, wszelkie utożsamienia i problemy tracą swoją ważność, rozpuszczają się same tak, jakby w mrocznym pokoju zapalić światło.

I teraz pytanie - a kto śpi ?

W tym przykładzie ze snem padło słowo "uświadomienie". Nie ma śniącego w sensie konstrukcji "od-do" . To po prostu BRAK ŚWIADOMOŚCI.

Czym jest zaś Świadomość ?
To jest bardzo dobre pytanie. Do tej pory nikomu nie udało się namierzyć miejsca w którym znajduje się świadomość, tak więc nie jest to coś, co można wizualizować jako byt. Próby opisania Świadomości wyglądają rozmaicie, niektóre są karkołomne :)

Dla psychologów to będzie wielka opisówka.
Dla fizyków, którzy przekroczyli już próg szatkowania rzeczywistości sztywnymi definicjami sprawa ma się tak :
ŚWIADOMOŚĆ = ENERGIA = MASA .


Próbując zatem wyrazić Świadomość za pomocą praw fizyki nieśmiało proponuje się stosować prawa dotyczące fal. Jednak powyższy wzór oznacza ni mniej ni więcej to, że wszystko jest Świadomością niejako "zamiennie" z tym co już poznaliśmy jako E=MC2. W "niebieskim" równaniu Świadomością jest po prostu to, co klasyczna fizyka nazywa ciemną energią :D . Zabawne, że to ,co stanowi 99,9999xxx % Wszechświata nazwano CIEMNĄ energią :mrgreen:

Kiedy zatem piszemy, że coś jest I TYM I TAMTYM ( jak we wcześniejszych postach ) , to jednocześnie odtożsamiamy to coś, odpinamy to od jednego, konkretnego stanu, wyobrażenia. To "coś" wydostaje sie poza postrzeganie JA , traci przerysowane, ostre granice, ale to jednocześnie nie oznacza rozmydlania się mimo, że tak to niektórzy interpretują za pomocą wkodowanego im programu.

Brak ograniczeń, to jednocześnie przywrócenie połączenia ze Świadomością, Całością.

Można tam, w tej Całości kombinować różne poziomy, wyodrębniać Wyższe Ja, Opiekunów, bogów, myślicieli , zaświaty czy inne tam zabawki, ale to są te same krople niezmierzonego oceanu Świadomości. Te same w głębi, co na szczycie najmniejszej fali. Z pewnej perspektywy kuszące jest stać się bogiem, myślicielem, czy innym oświeconym bytem i być może doświadczenie tego przyjdzie również, lecz to nie zmienia podstawy.

Czy tracimy tożsamość ?
I tak i nie.
Tracimy przywiązanie do tożsamości, ale nie ma potrzeby jej wymazywania, bo to po prostu nie ma sensu - ona nigdy nie była "Twoja". Tożsamość jest zawsze chwilowa, to narzędzie (albo poziom energetyczny jakiś tam). Budząc się z koszmaru dosłownie stajesz się Świadomością, w której wszystko jest możliwe bo wszystkie możliwości w niej są. Nie jesteś już oddzielony.

Z poziomu JA można by ująć to tak : zyskuje się potężnego sprzymierzeńca za cenę puszczenia utożsamienia.

Zaimki zyskują głębię połączenia pełną harmonii. To "muzyka sfer" od której nie jesteś różny, a światło Świadomości rozpuszcza wszelkie koszmary.

Czy przez to znikną pasożyty, uprowadzenia, sęp i konające z głodu dziecko ?
Być może , pewnego dnia znikną tak, jakby nigdy ich nie było, ale nawet, jeśli doświadczenie tego się pojawi, to i ono zyskuje głębię, tracąc swoje pejoratywne znaczenie. To tylko 0,0000001% , jeden z wielu snów. A że wydaje się bardzo realny ? Bo tak to w mózgu się przetwarza , tak organizm reaguje. Emocje wybuchają (fala się wzburzy by za jakiś czas powrócić do spokojnej głębi ), myśli przetwarzają , odbiorniki odtwarzają.

Co to wszystko zmienia ?
To po prostu zmienia wszystko :lol:
0 x



filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Miłość, uprowadzenia i Obce pasożyty - wywiad z Eve Lorg

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » czwartek 20 lut 2014, 22:47

Co to jest miłość ?
Słowo jak argument "ad hitlerum". Padnie to milczeć wypada bo cóż ponad.
Zatem co to ta miłość ?
0 x



Awatar użytkownika
Angelrage
Posty: 82
Rejestracja: niedziela 18 sie 2013, 12:20
Lokalizacja: Alpha-Ori
Podziękował: 112 razy
Otrzymał podziękowanie: 152 razy
Kontakt:

Re: Miłość, uprowadzenia i Obce pasożyty - wywiad z Eve Lorg

Nieprzeczytany post autor: Angelrage » czwartek 20 lut 2014, 23:07

Jedna mała klaryfikacja słowno-opisowa

ex-east: Można tam, w tej Całości kombinować różne poziomy, wyodrębniać Wyższe Ja, Opiekunów, bogów, myślicieli , zaświaty czy inne tam zabawki, ale to są te same krople niezmierzonego oceanu Świadomości.


O ile z resztą jak najbardziej się zgadza....- to Nie z "Wyższe JA" - przynajmniej dla mnie... ciężko niektórym inaczej opisać pewne rzeczy, niż w języku i kategoriach pojęciowych umysłu- jakie znają...niżej, wyżej, itd...

"Wyższe Ja" to tylko słowa, pojęcie w tym wypadku - ale nie wiem jak inaczej opisać nieopisywalne... - wiele razy pisałem że TO CZYM JESTEM/ŚMY JEST PONAD POZIOMAMI( tak.... znowu słowo "ponad" ..ale taki jest język słowny ;) )

Zresztą jeśli ma to odnieść skutek- praktyczny dla innych- to dobrze się posługiwać językiem rozumianym w danym momencie przez innych- potem jak ktoś dojdzie do tego sam....to stwierdzi ze opisy były tylko opisami(do tego głupimi ;) ...ale pomogły- BO TERAZ JEST GDZIE JEST :)

Mógłbym pisać takim językiem abstrakcji - że chyba tylko ja sam- albo ktoś kto doświadczył- wiedział by o co chodzi.... ale nie w tym rzecz myślę ;)

Więc Twoje "coś", całość itd = "moje" WJ. Choć i innych używam czasem określeń
0 x


Et lux in tenebris lucet et tenebrae eam non comprehenderunt

ex-east
Posty: 1052
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 82
Podziękował: 358 razy
Otrzymał podziękowanie: 1307 razy

Re: Miłość, uprowadzenia i Obce pasożyty - wywiad z Eve Lorg

Nieprzeczytany post autor: ex-east » piątek 21 lut 2014, 09:22

Angelrage zgoda, to tylko pojecia i mozemy sie nawet umowic na uzywanie wyeksploatowanego slowa Bóg czy szatan , to kwestia umowna i nie o to chodzi. Chodzi o rozpoznanie tego, czy za okresleniem stoi kompletnie oddzielony byt czy to tylko opis funkcjonalnosci.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15586
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29148 razy
Otrzymał podziękowanie: 23454 razy

Re: Miłość, uprowadzenia i Obce pasożyty - wywiad z Eve Lorg

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 01 mar 2014, 20:57

0 x



ex-east
Posty: 1052
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 20:57
x 2
x 82
Podziękował: 358 razy
Otrzymał podziękowanie: 1307 razy

Re: Miłość, uprowadzenia i Obce pasożyty - wywiad z Eve Lorg

Nieprzeczytany post autor: ex-east » niedziela 02 mar 2014, 14:15

hehehe .. te cytaty rzekomo "mądrzejszych" ludzi osadzone są na prawdziwych przesłankach , ale "wykończeniówkę" mają jasną i czytelną - to wzmocnienie JA.

Och, biedny lekarz, któremu w głowie gadają OPERATORZY, wyszydzają, obrażają, stają na drodze i komentują ... OCZYWIŚCIE, ze to wszystko jest możliwe ponieważ , jak zauważono na początku filmu, człowiek sam trzyma się swoich przekonań i wartości, które dzięki temu jakiś operator może podważyć, oczernić, wzbudzić emocję strachu czy wzburzenia, a tym samym wyssać energię z człowieka.

Pierwszym operatorem jest poczucie JA. Potem i tak ulegasz , już TY, ten jakiś, opisanym mechanizmom, nawet, jeśli właśnie dowiadujesz się , ze tak jest . Wiesz i co z tego ? Nie jesteś w stanie się uwolnić, ba, zaczynasz przeszukiwać umysł w poszukiwaniu ukrytych operatorów i wtedy oto nagle ... ZNAJDUJESZ ICH. Myślisz, ze teraz to już im nie popuścisz, teraz ich zwalczysz, ale nie da się, oni ciągle w siłę rosną , a Ty słabniesz.. ale dalej trzymasz się SIEBIE, cierpisz, męczysz się, ale za wszelką cenę starasz się UTRZYMAĆ SWOJĄ INTEGRALNOŚĆ .

Ten film jeszcze bardziej osadza odbiorcę w przekonaniu o jego prawie do ODŁĄCZENIA i sugeruje ,abyś poszukał kontrolerów. I nawet wprost o tym mówią, że wystarczy wrzucić ideę, zaszczepić, a umysł zacznie sam dopasowywać do tego całą teorię, podtrzymywać tą iluzję i ją uzasadniać. To nie jest jakaś cecha wbudowana tzw "Twojego umysłu" - on nigdy Twój nie był. To też jest program, który podają Ci mimochodem, że tak działasz. Na tak zainstalowanym programie można już dalej dopisywać kolejne i nie jestes w stanie się obronić, bo wierzysz, że ... JESTEŚ :D

Wikłają Ciebie w sieć niewidzialnej, skomplikowanej gry, a Ty w to wchodzisz.
0 x



ODPOWIEDZ