Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » piątek 01 lis 2013, 00:25

Ciekaw jestem jakie są wasze doświadczenia z dziwnymi wydarzeniami nocnymi. Zmotywowałem się wreszcie do napisania o tym problemie bo za bardzo nie wiem co się dzieje czasami we śnie. Dzisiaj budzę się we śnie jestem w nim w swoim pokoju gdzie śpię tylko.. łóżko ustawione po staremu na wschód a teraz mam na północ a przy łóżku fotel którego nie mam w pokoju.. Jest dosyć jasno.. leże jakaś siła podnosi ciało podnosi górę do pozycji siedzącej dalej unosi w powietrze i jestem w pozycji super mana z twarzą w dół wiszę. Po czym ta siła jakby mnie testuje i potrząsa w dół szybko aż niemal twarzą zderzyłem się z parkietem który jest taki sam albo podobny do tego w moim pokoju.. jakby coś mnie testowało.. moje granice strachu.. to trwało ciutkę czasu i się zastanawiałem czy kontynuować czy wzywać anioła czy cokolwiek.. wezwałem raz przed tą postraszeniem parkietem a raz potem i odstawiło mnie tą samą drogą to coś.. Prawie się nie bałem i pamiętam że podobne rzeczy miały już wiele razy miejsce lecz byłem piekielnie wystraszony wtedy..

Mniej fajne są paraliże senne gdzie przebudzasz się nawet z 2 snów! i dopiero potem realny świat i jakbyś leciał poprzez rurę z zawrotną prędkością Bum jedno przebudzenie BUm drugie i wreszcie..

Dawniej bo parę lat temu było jeszcze gorsza sytuacja niż zwykłe paraliże.. przez parę dni z rzędu dostawałem się jakby do piekła.. do kręcącego się wiru.. ciekaw jestem co to do cholery było co to się stało dziś Wy się znacie na 100% :?
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 01 lis 2013, 13:46

Nijaki ze mnie specjalista ale uważam takie i podobne temu sny za rodzaj testów, czy też może słuszniejszym będzie określenie tego jako rodzaj uodparniania nas, swego rodzaju szkoła, która próbuje wyzwolić nas z naszych lęków. Idziemy w górę i musimy pozbyć się naszych ograniczeń, a te ukryte są głęboko w naszej podświadomości i jednym ze skuteczniejszych sposobów ich pozbycia się jest praca nad nimi w czasie snu. Są energie, które nam w tym pomagają jednak to od nas zależy czy przejdziemy te treningi, a wzywanie w czasie ich trwania tzw. aniołów opiekunów jest wyrazem naszego lenistwa, niechęci do pracy nad sobą. Bardzo pomocne w tych lekcjach będzie uświadomienie sobie ich istnienia i traktowanie ich, bądź też dążenie do opanowania tego zjawiska, to coś na wzór "lucid dream" (chyba prawidłowo napisałem) czyli świadomych snów.
To oczywiście moje spostrzeżenia. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » piątek 01 lis 2013, 14:45

Znam to z czasow dziecinstwa, ale nigdy wtedy o tym nikomu nie mowilam, bo przeciez to tylko bujna fantazja, tak by to odebrano. W ten sposob mozna zawsze ukrecic glowe naswiatlejszym umyslom, dlatego bardzo dobrze, ze w koncu przerywamy nic milczenia.
0 x



Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » piątek 01 lis 2013, 21:41

Spokojnie Chlebo Twoje "dziwne przypadki" to nic innego jak przebudzenie. Jeżeli nie zrobiłeś tego sam to we właściwym dla Ciebie czasie zrobiły to energie czyli nikt inny jak Twoi opiekunowie. Dość często zaczyna się to wszystko właśnie od wiru czyli od pobudzenia energii kundalini i jak mogę przypuszczać połączonej z otwarciem się w tym czasie czakry trzeciego oka. W każdym razie nie miało to nic wspólnego z piekłem, co najwyżej był to symbol żaru, ognia czyli tej pobudzonej energii. Dalsze przygody czyli podróże astralne poza ciałem i wszystko co się z tym wiąże (pokonywanie strachu) to kolejny etap Twojego szkolenia. Ten fotel którego nie było wcześniej był czymś co miało zwrócić Twoją uwagę. Chociaż tego nie widziałeś siedział w nim opiekun czuwający nad prawidłowym przebiegiem lekcji. Przed snem czy też jakimkolwiek ćwiczeniem energetycznym możesz poprosić go o ochronę, radę i pomoc no i dobrze by było jeszcze zaufać mu. Paraliż ciała o którym wspominasz tylko nie wiem czy chodzi o paraliż w sensie dosłownym czy też o paraliż spowodowany lękiem przed nieznanym, strachem. Ten pierwszy w zasadzie może powstawać w wyniku kontaktu z silnymi energiami lub poprzez wywołanie, wzbudzenie silnej energii we własnym ciele np. w wyniku ćwiczeń oddechowych bądź pobudzenia energii kundalini. Silna energia powoduje proces rozpuszczania wszelakiej maści negatywnych kodów znajdujących się w naszej siatce energetycznej. Im więcej takich kodów zostanie rozpuszczonych jednocześnie tym większe uczucie mrowienia, ciężkości czy nawet paraliżu. Przy odrobinie szczęścia jeżeli w tym czasie otworzy się trzecie oko można zobaczyć unoszącą się ponad ciałem ciemną a nawet czarną chmurkę negatywnej energii.
0 x



Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » sobota 02 lis 2013, 02:32

Skoro już zainteresowany jesteś udzielaniem informacji :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: to zaleje Cię troszkę :D

Paraliż senny w sensie takim że nie mogę się przebudzić ze snu i ciało jest w miejscach szyji i chyba po środku i poniżej pępka trzymane przez energię nie przyjemną w każdym razie wtedy wyczuwam obecność czegoś negatywnego i walczę o pobudkę... ostatnio leżąc na boku zdołałem obrócić się do tego czegoś intuicyjnie wiem że to wisiało na 2 metrach wysokości zakładał że wymazał mi z pamięci swój wizerunek o ile coś widziałem.. kiedyś nie byłem w stanie poruszyć się w czasie takich gościn

Najgorszym doświadczeniem chyba było kiedy obudziłem się 3 lata temu z tak obrzydliwą energią.. w okolicach 2 czakry i 1 ...chciałem jak najszybciej to zmyć z siebie więc poszedłem od razu prysznic wziąść We śnie pewne kobieta wtedy po prostu przygniotła mnie swoim ciałem do mnie i jej genitaliami do moich.. no to takie poczucie wstrętu pozostaje.. :oops: domyśliłem się odrazu że to succub

Kolejne nieprzyjemności to nastrzykiwanie przez kolesia we śnie o kształcie czaszki ufo czakry 5 że się budzisz z bólem.. to samo ostatnio pająk mnie dziabnął bardzo boleśnie w bok dolnej kończyny..

Inne to akurat śmieczn budzisz się albo wchodzisz w pewien stan medytacji.. i na ścianie czy przed oczami półzamkniętymi albo zamkniętymi widzisz film na przyszpieszeniu ze x4 czasem szybciej.. np ostatnio miałem film reksia który lubiłem oglądać...

Następne miałem też przypadek że zacząłem odbierać radio w głowie tuż po przebudzeni.. co trwa chwilę.. albo budzę się i słyszę kogoś mantrującego mi głośnio w głowie jakby siedział przy mnie

Na jedną z tym rzeczy mam jakąś tam odpowiedz mianowicie ktoś manipuluje mi głową przykład.. snu który uważam za manipulacje: Jedzie lech wałęsa motorem w tle muzyka i komendy "15 lat człowiek podróżuje 25 lat żeni się" w tle muzyczka jakaś. Nie interesuje się i nie interesowałem się tą osobą raczej a na pewno nie przez poprzednie 3 lata.
Ewidentny manewr jak dla mnie.. inne są bardziej subtelne są tak jakbyś się budził ze snu.. i ty wiesz że coś jest nie tak ktoś Ci kiełbę we łbie robi... nie wiem czy to jakieś oczyszczanie świadomości, na mnie to robi wrażenie złe bo kiedy wyłapuje takie rzeczy to ciężko cokolwiek zapamiętać dokładnie słowo w słowo.. po prostu budzisz się i myślisz "Co to ja myślałem w tej głowie" przecież ja bym tego nie ugrał.. przynajmniej w paru przypadkach zauważyłem że chodziło ewidentnie o wywołanie konfliktu między mną kimś.. albo strachu do czegoś..
Inaczej to mogę też wytłumaczyć w głowie rozgrywany jest sen normalnie ty wiesz że ty jesteś za sterami.. lecz te sny ktoś mówi i działa w Twoim imieniu tak to można odebrać.... ja jestem tylko obserwatorem.. i jako ten obserwator se myśle.. co do wafla ciężkiego.. ale wtedy zapewne pobite gary terror i nie pamiętasz.. tak sobie to wyobrażam co się dzieje

Rzeczywiście odnośnie poprzedniego postu a dokładnie uniesienia w powietrzu przypomniała mi się sytuacja że zapamiętał postać kogoś spokojnego przy moim łóżku.. wtedy jednak było ciemniej w pokoju i była jakby w cieniu.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 02 lis 2013, 08:56

Chlebo,
posłuchaj sobie relacji GRACJANY w NTV, wszystkie odcinki...

http://niezaleznatelewizja.pl/tag/gracjana/



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Kiara » sobota 02 lis 2013, 09:33

Chlebo. Jak dla mnie jest to przejmowanie świadomości i podłączanie do jakiegoś systemu , ewidentne wykorzystywanie energetyczne z wymuszaniem zaplanowanych zachowań przez kody ( Reksio , Wałęsa...) reakcjami na symbole.

Nie masz lekko, ale stanowczo goń towarzystwo i używaj symbolu krzyża w kole, on działa! Twoje stanowcze NIE! zadziała, nawet gdy te spotkania były by w Twoim planie przed urodzeniowym, nie musisz go respektować , możesz zmieniać , masz wolną wolę, korzystaj z niej. Musisz być silny i wierzyć w siebie, wierzyć iż masz prawo do zmian i MOŻESZ je dokonać sam!
Nie pozwól nikomu wchodzić w Twoją przestrzeń energetyczną wyznacz miejsca i odległość nietykalności, konsekwentnie i stanowczo wyganiaj takich gości.

Obrazek
1 x


Miłość jest szczęściem!

Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » sobota 02 lis 2013, 18:48

Chlebo pisze:Skoro już zainteresowany jesteś udzielaniem informacji :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: to zaleje Cię troszkę :D


W pierwszej kolejności mój drogi wskazanym by było nauczyć się pewnego czarodziejskiego słowa, które brzmi: dziękuję ;)

Od udzielania informacji przede wszystkim jest Twój opiekun a, że wyglądem swoim przypomina ufo-ludka no cóż ... sam sobie takiego wybrałeś i poprosiłeś o pełnienie tej powiedzmy funkcji. W każdym razie wszystko co robi to dla Twojego dobra. Być może chcąc wyjaśnić to co Cię w życiu spotyka będziesz musiał ukończyć odpowiednie kursy bądź skorzystać z pomocy dobrego medium. Stracisz sporo kasy ale za to docenisz wartość informacji i zawartej w niej wiedzy. Kontakty z demonami w stylu obleśnej baby to dopiero początek. Później przyjdzie czas na sparingi z demonami wyższego rzędu ale na tych "gości" amulety raczej nie działają, pozostanie Ci tylko Twoja wewnętrzna moc :o
Nastrzykiwania czy też zastrzyki nie są niczym nadzwyczajnym, są to dawki energii "wstrzykiwane" przez opiekunów w różne części ciała dla likwidacji blokad, poszerzenia kanałów przy zwiększonym przepływie energii (towarzyszące temu odczucia niestety nie zawsze należą do przyjemnych).
No i tak na zakończenie lekko dowcipnie. Czy wiesz dlaczego nie dają tych zastrzyków w d..ę? Bo niektórzy właśnie tam mają ukryty rozum :lol: :lol:
0 x



Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » sobota 02 lis 2013, 22:51

Dzięki za pomoc
Gracjanę oglądałem fajna babka :D
To jest guru u którego byłem proszę: Yogiraj satgurunath siddhanath Tam u niego przeszedłem pod płaszczem i ukłoniłem się i przyjął mnie na ucznia.. nauczył techniki kryia yoga ..ćwiczyłemi zaczęły się bóle 4 czakry i teraz 5 tak więc już oczyściłem się z masy lęków.. Spotkanie było przyjemne rzucił we mnie energią w 3-oko taka fajna aż się kręci nawet jak przypomnę sobie tą sytuacje.. miałem wrażenie że się świecił ale już bardzo mocno na pożegnanie mi się zaświecił przez chwilę taaaaak mocno jakby żarówką był i chyba tylko mi chociaż ja zdębiałem takie WOW... w ogóle to chciałem z nim zostać bo czułem miłość ale nawet podejście na 5 metrów powodowało we mnie taką panikę że szkoda gadać..
W tamtym roku gdy bóle klatki osiągnęły pułap nie wytrzymalny i wiedziałem że to będzie trwało bo czułem kolejne 3 dołki nadciągające w sercu wezwałem Babaji! niewiem dlaczego go wezwałem po prostu wypaliłem z niemocy w głowie... piekło się skończyło jak za machnięciem różdzką... Shiv goraksha babajii pojawił się przy przebudzeniu guru Yogiraja który medytował w Himalajach w jaskini. Opowiadał że usłyszał 3 razy tatastu tatastu tatastu! przemęczony przez praktykę padł z wycieńczenia..

Nie wiem co mam o tym myśleć jak usłyszałem tatastu tatastu e 2.5 roku temu w czasie medytacji słyszałem odgłos dachu i przez czubek w głowie przeszły impulsy elektryczne.. tutaj pytanie o co chodzi skoro ja miałem to tak dawno temu a kundalini mi się nie przebudziło nie potrafię wyciągnąć wniosków.
Jeszcze dawniej bo około 3 lata temu i to było moje pierwsze z wszystkich doświadczeń które zaczęły mnie przemieniać.. załamałem się bo medytacja nic mi absolutnie nie dawała I ukląkłem na kolanach już z absolutnego cierpienie i zawołałem intuicyjnie kierując głowę do góry DLACZEGO!!?? i mnie wysłuchał Bóg niebo cokolwiek.. jakby nastąpiło takie wyciszenie wszystko stało się jakby piękne wokół spokojne... kolejny shift miał miejsce po roku..

Po takich doświadczeniach to jestem trochę skołowany.. i jeszcze gdzieś przeczytałem na forum od Ciebie Kiaro o trefnych avatarach.. chyba trefni avatarzy nie robią takich cudów.
Chyba ten guru nie jest ufo... chociaż to raczej nie jego sylwetkę widziałem w czasie "snu" tamten był mniej pulchny..
Po praktyce tej techniki oddechowej często miałem takie szybko pokazujące mi się filmy.. ale to już było ze 1.4 roku temu gdy przestałem
Chyba mnie nie wykorzystują energtycznie...... :|
Wiecie jakie to jest wszystko dla mnie nie zrozumiałe.. jedyne co kumam że ma się przebudzić kundalini i te bóle to stąd.. no i czekam boli boli smutek cierpienie strach lęk...
Używałem tego znaku Kiaro i jakoś wcześniej czułem działanie jego teraz już niezbyt...

Czemu nadganiać mam? co z tymi którzy w ogóle nie czają co to czakra.. kundalini mam na myśli rodzinę czy kumpli z drużyny. Mi się wydaje że idzie wszystko szybko ..
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » niedziela 03 lis 2013, 15:03

Chlebo -
Wiecie jakie to jest wszystko dla mnie nie zrozumiałe.. jedyne co kumam że ma się przebudzić kundalini i te bóle to stąd.. no i czekam boli boli smutek cierpienie strach lęk...


I dokladnie tym strachem i lekiem i cierpieniem odzywiasz te byty, ktore Ciebie wykorzystuja. Z takim opisem spotkalam sie juz pare razy. Zdarzenia senne, lacznie z wykorzystywaniem seksualnym dotyczyly glownie mlodych mezczyzn, a wiec w wieku najbardziej aktywnym jesli chodzi o hormony. W naszym spoleczenstwie o "tych" sprawach mowic swobodnie raczej nie mozna, wiec czesto delikwenci zostawieni sa samopas i buduja wokolo normalnych spraw jakies woale, mury, uniki. A sprawa jest prosta jak drut NATURA przyszla po swoje. Zabierze tak czy siak.
Ale wymyslono rowniez emocje, aby latwiej bylo pobierac ten ... lusz, bo tak to sie wlasciwie nazywa.

Bogini Izyda jako ptak, odwiedza wlasnie we snie.

Obrazek

Obrazek
0 x



Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » niedziela 03 lis 2013, 19:07

Z tego co da się zauważyć drogi Chlebo to zwaliło Ci się na głowę parę problemów ale tak czasami bywa gdy doświadczenia z energiami idą zbyt szybko w stosunku do posiadanej wiedzy na ten temat. Tych informacji o swoich doświadczeniach opisałeś dość sporo i tak prawdę mówiąc trudno powiedzieć od czego zacząć. Ale może trochę "od tyłu". Po pierwsze: kto nawciskał Ci kitu, że Twoje kundalini jeszcze się nie przebudziło? Są różne stopnie pobudzenia tej energii i nie zawsze są one odczuwalne. Jeżeli dzieje się to w czasie snu to pierwszym wyraźnym odczuciem jest, że coś dziwnego dzieje się z Twoim ciałem a towarzyszy temu zazwyczaj lęk obawa bo nie wiesz co się dzieje. Potem możesz poczuć dziwne "przytłumienie" słuchu a następnie takie "pyknięcie" w tylnej części głowy (niewidzialny przełącznik). Następnie otworzy się czakra trzeciego oka i możesz zobaczyć (chociaż nie zawsze) ekran jak u monitora TV, który będzie się rozjaśniał od lewej strony w kierunku prawej. Kolejnym etapem może być totalny odlot (który przecież miałeś). Często też bywa, że zdążysz odczuć tylko pierwszy i ostatni etap. Dzieje się tak kiedy pobudzenie kundalini jest szybkie i bardzo silne. Wtedy ta energia dosłownie wyrzuca ciało astralne z ciała fizycznego i zaczynają się podróże.
A teraz konkretnie na Twoim przykładzie. Bóle zazwyczaj pojawiają się nie przed ale po przebudzeniu kundalini. Jeżeli ta energia pnąc się wzdłuż kręgosłupa w górę napotka blokadę energetyczną zaczyna ją przebijać (później rozpuszczać). Im silniejsza blokada tym większy ból.
Sprawa następna: negatywne byty, energie kleją się do człowieka gdy:
- jest osłabiony energetycznie z różnych powodów ale najczęściej jest to spowodowane silną depresją,
- zostałeś przebudzony przez energię kundalini, zacząłeś świecić - energie te zauważają Cię i mkną jak ćmy do światła (zaczyna się walka o przeciągnięcie człowieka na swoją stronę).
Z czym jeszcze mogą się wiązać Twoje bóle? Odpowiedź jest prosta: guru z którym miałeś kontakt. Twoja podświadomość dawała Ci wyraźny sygnał (drżenie ciała, nie mogłeś się do niego zbliżyć), że należy zerwać z nim kontakt. O co w tym chodzi? Niestety ci ludzie są też tylko ludźmi i podobnie jak każdy dają się zwieść różnym pokusom jak np. żądza władzy czy mania wielkości czy też przekonanie o wielkim posłannictwie. Guru, który sam popadnie w takie tarapaty przestaje postępować moralnie a tym samym przestaje się piąć w górę w swoim rozwoju duchowym. Źródłem jego dodatkowej mocy stają się wtedy wszyscy, którzy byli jego uczniami bądź poddawali się jakimś inicjacjom. Guru blokuje energetycznie tych ludzi na dalszy rozwój i podłącza się do nich czerpiąc potrzebną energię (jak wampir energetyczny). U ludzi wykorzystywanych w taki sposób zaczynają się pojawiać dolegliwości, ból w miejscach gdzie występowały jakieś zastarzałe dolegliwości o których już dawno zapomnieli bądź pojawiają się dolegliwości nowe. Bardzo często zaczyna się od bólu w okolicach serca. Bardzo przykre ale prawdziwe :o
Jak możesz sobie z tym wszystkim poradzić? Możesz zaczerpnąć różnych porad, moja propozycja jest następująca:
1. Jeżeli potrafisz odczuwać energię sprawdź dłonią w miejscach gdzie występują bóle czy prostopadle do ciała odczujesz jakąkolwiek smugę energii (może być niewielka ale też może mieć dużą średnicę). Zwizualizuj w dłoni miecz ze świetlistej białej energii a następnie kilkakrotnie przecinaj tę smugę wizualizując jej zmniejszanie aż do całkowitego przecięcia. Jeżeli nie będziesz w stanie tego wykonać trzykrotnie wezwij Archanioła Michała i poproś go odcięcie wszelkich negatywnych połączeń związanych z bólami Twojego ciała (oczywiście na zakończenie nie zapomnij podziękować).
Następnie przeprowadź ćwiczenia oddechowe wdychając przez nos świetlistą białą energie, kieruj ją w miejsca występujących dolegliwości a następnie przy wydechu przez usta wizualizuj uchodzącą ciemną energię.
2. Przeprowadź oczyszczanie całego ciała pod prysznicem. Kilkakrotnie nacieraj solą całe ciało łącznie z głową i spłukuj chłodną wodą. Sól wiąże negatywną energię. Nie przejmuj się jeżeli w trakcie tego zabiegu będą występować "dziwne" zjawiska typu trzaskających przedmiotów czy huku.
3. Codziennie zabezpiecz energetycznie (może być przed snem) całe ciało wiazualizując i wykonując po kolei trzy kokony z napływającej od góry białej energii. Następnie wykonaj zewnętrzny czwarty kokon ze złotej energii wizualizując duże kolce skierowane na zewnątrz.
Następnie trzykrotnie wykonaj afirmację np.: " przez potęgę Chrystusa, który jest we mnie żadne negatywne energie i wibracje nie mają do mnie dostępu!"
To może żeby za bardzo nie zanudzać na razie wystarczy. Powodzenia :P
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » niedziela 03 lis 2013, 19:35

Chlebo

Potrzebuje dobrej rady, a nie analizy. Wiec moja Rada jest taka. WYBIERAJ! Nie kazdemu smiertelnemu dano taka szanse, inni ... (dla mnie jakies 90% populacji) sa niezadowoleni z tego co maja. Bo chca cos INNEGO. To wal smialo! Czego pragniesz, a GWARANTUJE moim slowem TU i TERAZ, ze spelni sie. Bo nastapil u Ciebie pewien konflikt, czyli system "zawiesil sie", jak nieraz komp.

I wcale nie chodzi mi o M A T E R I E. Lecz o Twe nastawienie.

NIKOMU sluzyc nie musisz, ani UFO-kom, ani Bogom, ani LEKARZOM, uznaj, zes TY Panem. Bo, gdy niczego nie bedziesz sobie zyczyc, to zazycza za CIEBIE!

// W ekonomii nazywa sie to "Going on concern"// (7 zasada (i ostatnia w ziemskim pojeciu) rozwoju).
0 x



Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » niedziela 03 lis 2013, 21:13

Fair Lady pisze:Chlebo

To wal smialo! Czego pragniesz, a GWARANTUJE moim slowem TU i TERAZ, ze spelni sie.


Ooo bogini :o
Jeżeli w ekonomii też udziela się dobrych rad bez analizy to od razu przychodzi mi na myśl obraz polskiej gospodarki :lol:
0 x



Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » niedziela 03 lis 2013, 21:56

Dzięki
no zgadza się z tym co mówisz Fair.L ..znalazłem odpowiedzi i rzeczywiście trochę ustawiłem sobie prawidłowo głowę i było tam też wielkie nadzieja w stosunku do guru spotkanego ..

Tak coś bo wczoraj znowu w nocy jakimś dziwnym zbiegiem okoliczność coś sukubowego i wole zachować do dla siebie.. i tak zdecydowałem stanowczo żeby mi nikt nie majstrował w głowie! i dziś w nocy raczej było spokojnie

Kundalini jest czuję od kości do około 15-20 cm byłem w stanie bawić się tym z łatwością po głodówce około 40 dniowej.. w lutym około.. to jest energia taka wijąca się.. testowałem ją mocno i poprzez silną koncentrację w podstawie mogłem przykładowo brać lodowaty prysznic i nic nie czuć czy podnosić siły witalne ciała .. stawałem się tym kundalini jakby a ciało nie było odczuwane :D nawet zapomniałem o tym ..
chyba najgorsze z tego co robię to że ja lubię sobie pojeść :roll: :roll: i ponoć przez trzustkę jeśli zjesz przed snem to jest ona zajęta i nie sygnalizuje Cię o najazdach nocnych.. czy to prawda?

Bóle zaczynają się przed przebudzeniem kundalini... dopiero połączenie czakr 7 w jedną daje przebudzenie czy spotkanie z swiadomością uniwersalną wystarczy przeczytać na Rose of sharon gdzie Wiesia opowiada o swoich zmaganiach z czakrami.. potem kolorami latającymi przed oczami i wreszcie śmierci klinicznym i przechodzącym jad przez ciało dalej to są doświadczenia nie moje.. to dziwne że nie miałeś :cry: :cry:

Od lewej do prawej to przypomniał mi się odgłos archanioła który jak grom z nieba przyniósł lżejszą energie gdy go wezwałem we śnie bo działo się coś nie tak

XXXXXXXcytuję
"Z czym jeszcze mogą się wiązać Twoje bóle? Odpowiedź jest prosta: guru z którym miałeś kontakt. Twoja podświadomość dawała Ci wyraźny sygnał"
Chyba se jaja robisz właśnie cały drżałem na sercu i nogach po pozbyciu się pragnienia spotkania z tym guru.. co to znaczy Jak to możliwe !! zrozumiałem absurd sytuacji "miałem coś zrobić więc mam zrobić bo inaczej figa" bo kto był pierwszy mieć coś zrobić czy ja :roll:
to ostatnia osoba w którą bym zwątpił no może w osho ostatniego ale jego nie ma na ziemii... No dzięki ramzes sprawdzę czy to zadziała

Też mnie zadziwia to że bóle kręgosłupa to ja miałem ale 3.5 roku temu zaraz po roku medytacji bardzo szybko.. byłem w stanie siłą woli wywołać podnoszenie się tego kundalini wchodziłem pulsacje brzucha i czułem ogrooomny ból kregósłupa tylko że wtedy to odrazu blokada była wielka na wyskości 2.3 czakry..po 10 min tam dotarła ta energia.. i wpadanie w sen nieświadomość i armia demonów na drodze.. z perspektywy wiem co wtedy robiłem.. wycieńczające to było i potem się dowiedziałem że właśnie to wszystko się dzieje w czasie.. wogóle od 3 lat to nie forsuje się raczej cierpliwszy jestem z każdym dniem..
Bólów kręgosłupa nie mam od bardzo dawna ta jakieś krótkie się zdarzają ale nie to co nazywałem kiedyś piekłem kręgosłupa.. i tak w porównaniu do tych w ostatnim czasie to bóle kręgosłupa to dziecinada

Rozpisuje się bo w sumie z nikim nie mam absolutnie rozmawiać na te tematy w sumie przez 5 lat już siedzę cicho prawie.. coś tam skubnę rodzinie ale to bardziej etyka i nauczyłem się siedzieć cicho ja nawet nie pamiętam jak to żyć w ignorancji totalnej ciężko mi wczuć się w kogoś.. kto nawet pustki nie doświadcza i nie "widzi tego" albo bez czucia czakr.. czasami tak patrzę sobie na kogoś i myślę czy on nie jest szczęśliwszy nic nie wie a żyję i się uśmiecha..
Niezbyt rozumiem idei dziękowania :D ramzes ja jakoś odczuwam wdzięczność nigdy nie widziałem potrzeby dziękowania.. i żeby aniołowi dziękować.. może to braki socjalne.. nawet jak piszę dzięki to jakieś to denne takie..
Dzięks 8-)

Jeszcze jedno bo mi się przypomniało bardzo ciekawe doświadczenie.. bycia w żywszym świecie to jeszcze było gdy bawiłem się śnieniem ale też wyganiały mnie szybko demony stamtąd.. całym ciałem tam byłem lecz go tak słabo czułem to jeden przykład moja ulica taka sama ale żywsza jakiś dzieciak sobie jechał na rowerku 3 kołowym dalej jakiś facet z wąsem taka maskarada a wszystkoo takiiiee żywsze.. no ale zaraz wyleciały na mnie demony i ziiiip uciekam przez dziurę jakby portal...
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » poniedziałek 04 lis 2013, 12:14

Chlebo - mysle, ze mozesz smialo opowiedziec o swoich przezyciach. Zauwazylam, ze wiele koncentrujesz sie na "kundalini" jakbys wyczekiwal na najdrobniejsze sygnaly, badasz reakcje ciala na temperature, glod, odczucia. Czyli stoisz mocno na ziemi. Z drugiej strony wspomiasz o guru, rozmowie z archaniolem i atakami demonow. To dziala na Ciebie bardzo silnie, wyczuwasz w nich ogromny autorytet, co nie nakaza, powiedza przyjmujesz jako prawde ostateczna. W ten sposob zawsze bedziesz tylko narzedziem, bo nie potrafisz odpowiedziec na najwazniejsze pytanie - czego zyczysz sobie?

Ramzes3
Ooo bogini :o
Jeżeli w ekonomii też udziela się dobrych rad bez analizy to od razu przychodzi mi na myśl obraz polskiej gospodarki :lol:


Najwazniejszy jest cel, klarowny cel przed oczami, dopiero potem szuka sie sciezek prowadzacych do tego celu. Na tej drodze mozna pozostac samemu, albo otrzymac wsparcie z zewnatrz. Sily wspierajace nie oceniaja jakosci zyczenia, realizuja polecenie. Co w tym smiesznego? :shock:

Te zewnetrzne sily sa bardzo wazne w grze w zycie, one okupuja aure. To tam toczy sie walka, nie tu w swiecie materii.

Chlebo - jesli sytuacja, ktora sam zreszta prowokujesz (ciekawosc pierwszy stopien do piekla ;) )nie odpowiada Tobie to uczciwie napisz na kartce jak bys chcial, aby bylo, zrob swoj wlasny model, ocen siebie rzetelnie.

Jasne, ze obzeranie sie nie jest zdrowe, skoro juz musisz, to przed snem wypij szklanke wody, codziennie.

Zycze powodzenia!
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 04 lis 2013, 12:55

Chlebo.Bardzo logicznie i właściwie odpasali Ci Lady..... oczywiście iż istnieje wieloaspektowość wszystkich zdarzeń , można przez wszystkie oglądać sytuacje, ale chodzi nam o konkret, o źródło i cel.

Natomiast wielu ludzi zrobi analizy Twoich doświadczeń przez własny pryzmat wiedzy, to może pomóc , jednak ważne i najważniejsze jest co to znaczy dla Ciebie, jak Ty to odczuwasz i czy służy to Twojemu dobru czy nie?
Na razie staram się nie zabierać głosu w temacie , bo ważna jest tez analiza prowadząca do celu, później napiszę o symbolice zjawisk , które być może wiele rozjaśnią.

Ale dodam , te brzydkie sukuby , to bardzo często odpychany przez mężczyzn ich aspekt żeński , który budzi się w nich , zespalając się z męskim powoduje odczucia orgazmów. Tak to działa gdy kundalini jest jeszcze w obrębie 3 czakry , a szczególnie gdy jest na poziomie czakry seksualnej. tak ze nie martw się zbytnio, gdy to efekt przebudzenia kundalini.

Jednak bywają też wymuszane akty seksualne, chodzi o wampiryzm energetyczny,trzeba nauczyć się je odróżniać i temu stanowczo się przeciwstawiać.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » poniedziałek 04 lis 2013, 14:14

Chlebo pisze:Dzięki
no zgadza się z tym co mówisz Fair.L ..znalazłem odpowiedzi i rzeczywiście trochę ustawiłem sobie prawidłowo głowę"

Hmm :?:

Tak coś bo wczoraj znowu w nocy jakimś dziwnym zbiegiem okoliczność coś sukubowego i wole zachować do dla siebie.."

Może pora skończyć z fantazjami seksualnymi? :oops:

Kundalini jest czuję od kości do około 15-20 cm byłem w stanie bawić się tym z łatwością"

Czy w takim razie mamy do czynienia z Chlebo I i Chlebo II? Bo ten pierwszy poza bólami niczego nie czuł :o
Baw się dalej z tą energią i ze swoim ego a w najlepszym przypadku Twoje przechwałki będziemy omawiać w dziale "Nieuleczalne choroby" bądź "Choroby psychiczne" :cry:

Bóle zaczynają się przed przebudzeniem kundalini... dopiero połączenie czakr 7 w jedną daje przebudzenie czy spotkanie z swiadomością uniwersalną wystarczy przeczytać na Rose of sharon gdzie Wiesia opowiada o swoich zmaganiach z czakrami.. potem kolorami latającymi przed oczami i wreszcie śmierci klinicznym i przechodzącym jad przez ciało dalej to są doświadczenia nie moje.. to dziwne że nie miałeś :cry: :cry: "

Sam więc zadaj sobie pytanie dlaczego nie miałeś takich doświadczeń? Podpowiem Ci krótko: przedszkole :D
Ja mój drogi przedszkolaku stosownie do Twojego poziomu wymieniłem Ci kilka przykładów możliwych odczuć pobudzenia
energii kundalini w czasie snu co nie znaczy, że wszystko co z tą energią się wiąże. Każdy człowiek ma swoje indywidualne odczucia i opisy tych przeżyć raczej nigdy nie będą takie same. Dziwisz się, że nie miałem doświadczeń jak kolejny Twój guru czyli Wiesia. Odpowiem Ci i tym razem krótko i zwięźle: 1/ bo nie cierpię na konfabulację a tym bardziej na Zespół Korsakowa, 2/ cóż możesz wiedzieć na temat moich doświadczeń skoro nie podałem Ci nawet jednego opisu (i twierdzisz, że poukładałeś sobie prawidłowo głowę, hmm..) 8-)


Chyba se jaja robisz właśnie cały drżałem na sercu i nogach po pozbyciu się pragnienia spotkania z tym guru.."

Taaak chciałeś być jego uczniem i pozbyłeś się pragnienia spotkania z nim. Ciekawe czy on tak łatwo i szybko zrezygnuje z Ciebie? :lol:

Niezbyt rozumiem idei dziękowania :D ramzes ja jakoś odczuwam wdzięczność nigdy nie widziałem potrzeby dziękowania.. i żeby aniołowi dziękować.. może to braki socjalne.. nawet jak piszę dzięki to jakieś to denne takie..
Dzięks 8-)
"

Idei prośby też pewnie nie rozumiesz? Pewnie uważasz, że możesz tylko żądać? No cóż dorośniesz to zrozumiesz :oops:
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » poniedziałek 04 lis 2013, 14:34

Ramzes3

Czy w takim razie mamy do czynienia z Chlebo I i Chlebo II? Bo ten pierwszy poza bólami niczego nie czuł :o
Baw się dalej z tą energią i ze swoim ego a w najlepszym przypadku Twoje przechwałki będziemy omawiać w dziale "Nieuleczalne choroby" bądź "Choroby psychiczne" :cry:


WOW! Chyba nie o to Chlebo chodzilo. Ale potwierdza regule, czyli spolaryzowanie spolecznego respektu przed Najwyzsza Instancja Strachu jaka jest "nie bedziesz grzeczny (czyt. standardowy) to ciebie wyelimunujemy zamykajac do czubow".

Chlebo - pisz dalej!

P.S. Ramzes3 - pracujesz dla nich? :o
http://uzdrawianie.webs.com/antypsychiatria.htm
0 x



Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » poniedziałek 04 lis 2013, 17:52

Fair Lady pisze:Ramzes3

Czy w takim razie mamy do czynienia z Chlebo I i Chlebo II? Bo ten pierwszy poza bólami niczego nie czuł :o
Baw się dalej z tą energią i ze swoim ego a w najlepszym przypadku Twoje przechwałki będziemy omawiać w dziale "Nieuleczalne choroby" bądź "Choroby psychiczne" :cry:


WOW! Chyba nie o to Chlebo chodzilo. Ale potwierdza regule, czyli spolaryzowanie spolecznego respektu przed Najwyzsza Instancja Strachu jaka jest "nie bedziesz grzeczny (czyt. standardowy) to ciebie wyelimunujemy zamykajac do czubow".

Spokojnie Fair Lady Twoje lęki są grubo przesadzone. To jest tylko przestroga dla początkujących, którzy uważają, że praca z energiami to zabawa a przy okazji chcą trochę nadmuchać swoje ego na zasadzie "posłuchajcie co ja potrafię". Proponuję poszperać trochę po literaturze z tej dziedziny a dowiesz się jak kończą ludzie podchodzący do sprawy w taki właśnie sposób. :cry:

P.S. [b]Ramzes3 - pracujesz dla nich? :o [/b]
http://uzdrawianie.webs.com/antypsychiatria.htm


Widzisz zdaję sobie sprawę, że kobiety do szczegółów raczej wagi nie przywiązują ale byłbym Ci niezmiernie wdzięczny gdybyś nieco uściśliła pytanie.
W tym artykule na który się powołujesz są wyszczególnione trzy grupy (wg mnie brakuje jeszcze jednej) wiec moje pytanie brzmi:
1. O którą grupę Ci chodzi?
2. Dlaczego tego pytania nie zadałaś mi prosząc na Forum o pomoc dla swojej przyjaciółki? ;)
0 x



Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » poniedziałek 04 lis 2013, 18:59

Ramzes
"Czy w takim razie mamy do czynienia z Chlebo I i Chlebo II? Bo ten pierwszy poza bólami niczego nie czuł :o
Baw się dalej z tą energią i ze swoim ego a w najlepszym przypadku Twoje przechwałki będziemy omawiać w dziale "Nieuleczalne choroby" bądź "Choroby psychiczne" :cry: "
A gdzie ten post się znalazł wykasowany?

"W pierwszej kolejności mój drogi wskazanym by było nauczyć"" - to już znak ostrzegawczy był z kim mam do czynienia.

Naprawdę zmarnowałeś czas tylko by to napisać? nawet 10 lat temu będąc skajnym ignorantem nie posłużyłbym się tego typu wpisem. Po co? dla kogo?
"Idei prośby też pewnie nie rozumiesz? Pewnie uważasz, że możesz tylko żądać? No cóż dorośniesz to zrozumiesz :oops:"
Podważenie zdolności poznawczych.. kalibrowanie na pewien swój sposób myślenia i wzbudzenie nadziei, poczucia winy.. ośmieszanie/umniejszanie na forum publicznym... gdzie tu braterstwo cierpliwość służba prostota zaufania w cudze zdolności ((odpowiedzialność))

Fair Lady
Nie komunikuje się umysłowo z aniołami ani demonami..
Nie jestem typem który podporządkowuje się.. to zależy od którego punktu widzenia rozmawiamy czy osobowości czy widzącą gry umysłu świadomość (coś czego nie da się nazwać) czy z punktu widzenia ((poczucia siebie)).. czy poczucia słowa JA kryjącego się za tym słowem często mylonym z satysfakcją, emocjami.
To dosyć śmieszna by używać w ogóle idei autorytetu.. nie znajduje tego słowa w swoim słowniku raczej albo ufam komuś albo nie.. albo idę swoją drogą albo nie .. zawsze idziesz swoją.. słowa to takie gierki
Raczej nigdy w życiu nie miałem autorytetu.. widzę ten mechanizm jako: Nie znam się na naprawie pralki więc autorytetem jest ten człowiek który się na tym zna.

P.s Nie rozumiem czemu wpisów cytowanych już nie ma :roll: dziwne to jest bardzo dziwne
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » poniedziałek 04 lis 2013, 19:47

Chlebo pisze:...
Naprawdę zmarnowałeś czas tylko by to napisać? nawet 10 lat temu będąc skajnym ignorantem nie posłużyłbym się tego typu wpisem. Po co? dla kogo?

Ramzes pisze:"Idei prośby też pewnie nie rozumiesz? Pewnie uważasz, że możesz tylko żądać? No cóż dorośniesz to zrozumiesz :oops:"

Podważenie zdolności poznawczych.. kalibrowanie na pewien swój sposób myślenia i wzbudzenie nadziei, poczucia winy.. ośmieszanie/umniejszanie na forum publicznym... gdzie tu braterstwo cierpliwość służba prostota zaufania w cudze zdolności ((odpowiedzialność))


@Chlebo, nie uważam posta @Ramzes'a za ośmieszający Ciebie, powiem więcej, moim zdaniem on stara się Ci pomóc. Musisz jednak zrozumieć, że pomoc ma różne oblicza i nie zawsze musi być "słodzeniem", niekiedy bezpośrednie zwrócenie na coś uwagi bez pięknych słówek jest skuteczniejsze niż owijanie w bawełnę.
Nie bulwersuj się tylko rozważ pewne sugestie bez emocji, bardziej neutralnie. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13451 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 04 lis 2013, 19:48

Rzeczywiście dziwne znikanie, bez pozostawienia śladów w wątku post mogą przenieść moderatorzy i admini, jednak tutaj nigdzie indziej się nie pojawił. Piszący może skasować post chyba w ciągu 15 min, chyba, że Janneth wydłużyła czas, ale zostaje ślad widoczny dla nas, że post był.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » poniedziałek 04 lis 2013, 21:59

Darek
Diabeł też próbuje pomóc tylko inaczej traktujesz diabła inaczej anioła ;)
Oczywiście że ośmieszające oraz stawiające drugiego człowieka w pozycji ucznia. Takie słowa jak: jak dorośniesz


Jeszcze raz zacytuje Darku to co nazywasz POMOCĄ:
"Czy w takim razie mamy do czynienia z Chlebo I i Chlebo II? Bo ten pierwszy poza bólami niczego nie czuł :o
Baw się dalej z tą energią i ze swoim ego a w najlepszym przypadku Twoje przechwałki będziemy omawiać w dziale "Nieuleczalne choroby" bądź "Choroby psychiczne" :cry: "

To się nazywa robienie z kogoś wariata i umniejszanie jego zdolności poznawczych i zmniejszanie go do podczłowieka. Jeżeli ktoś nie widzi w tym nic sprzecznego to jest to dla mnie znak że tego typu zagrywki są posiadaniu tej osoby.

To nawet w drużynie ponieważ chcą utrzymać stołek stosują nie którzy manipulatorzy takie obmawiania za plecami typu "wariat bo"
Rozważ pewne sugestie no właśnie które sugestie nazywasz pomocnymi? Darku miałbym prośbę o zacytowanie raczej skłaniam się do podpartych czymkolwiek słów.

Teraz zauważyłem kolejny wycinek postu wykasowanego ramzesa:
"Sam więc zadaj sobie pytanie dlaczego nie miałeś takich doświadczeń? Podpowiem Ci krótko: przedszkole :D
Ja mój drogi przedszkolaku"
Cooooooooooooo?! Jaki zespół Korsakowa? Jakie przedszkole ? Nigdy się nie pytałem dlaczego nie mam doświadczeń i nie byłem nimi zainteresowany przez te lata podążałem prosto do ideii oświecenia Chcesz powiedzieć że Wiesia ma korsakowa i to jest wynikiem jej doświadczeń? :lol:
Jericho Sunfire który przechodził na inedię i doświadczał ciężkich czasów odtruwania ciała też ma Korsakowa? No tak wymyślił sobie te bóle oczyszczające
Konfabulację uprawia się naturalnie w wieku szkoły podstawowej gdy dzieci doprawiają swoje historie szczytką kłamstw by były one fajniejsze by zjednać sobie kogoś- być fajnym. Nie da się takich rzeczy stwierdzić od tak... do tego potrzeba znajomość osoby dogłębne.. mam na myśli jest to trudne do wykrycia.. A Ty rzucasz takimi zarzutami w stosunku do kogoś na kogo temat nie masz żadnej wiedzy czyli Wiesia i jakiś guru i robisz z nich chorych ludzi. :!: Czyli zupełnie to samo co ze mną tutaj zaczynasz wyczyniać. Jaja sobie robisz? :lol: :roll:


""cóż możesz wiedzieć na temat moich doświadczeń skoro nie podałem Ci nawet jednego opisu (i twierdzisz, że poukładałeś sobie prawidłowo głowę, hmm..) 8-) "" to chyba Twój wpis Ramzes Odpowiem też prosto to nie podawaj... po co mi to wszystko piszesz? Jestem ciekaw doświadczeń bardziej moich niż kogoś i w celu zrozumienia mechaniki tego co się dzieje we mnie piszę.. Taki jest cel tego postu.. by zrozumieć mechanikę rzeczy na które nie mam bladego pojęcia a nie jak twierdzisz żebym się przechwalał... Przy opisach doświadczeń Wiesi czy guru różnych czy innych niezwykłych opowieści zwykłych ludzi to wymiękam... zresztą wiem że tu jest masa tak przebudzonych ludzi dlatego tu piszę a nie na forum hydraulicznym. I domyślam się tylko że mają wiedzę chociaż kto wie może wy wszyscy macie po prostu Korsakowa :lol:


Nie wiem co tu się dzieje z tymi postami
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 04 lis 2013, 23:39

Ramzes3 czy o ten zespól Korsakowa ci chodziło? ..... http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Korsakowa
To nie są ani miłe ani na poziomie porównania, jakoś takie mało eleganckie.... no cóż , bywają tu ludzie o "szczególnej " wyjątkowości w poglądach na temat innych.

Wiem , wiem wiedza lepiej , czują bardziej doskonale i dają sobie różne prawa w stosunku do odbiorów innych ludzi, ale.... jak to mówi nasz zacny Przebiśnieg, każdy jest inny , zatem przez pryzmat swojej wrażliwości ma inne zupełnie doświadczenia i wnioski.
Czy trzeba go ośmieszać, a może wie więcej bo doświadczył swoją odmiennością w dużo szerszym spektrum.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » poniedziałek 04 lis 2013, 23:44

Dariusz pisze:
@Chlebo, nie uważam posta @Ramzes'a za ośmieszający Ciebie, powiem więcej, moim zdaniem on stara się Ci pomóc. Musisz jednak zrozumieć, że pomoc ma różne oblicza i nie zawsze musi być "słodzeniem", niekiedy bezpośrednie zwrócenie na coś uwagi bez pięknych słówek jest skuteczniejsze niż owijanie w bawełnę.
Nie bulwersuj się tylko rozważ pewne sugestie bez emocji, bardziej neutralnie. :D


Dziękuję Ci Darku za zrozumienie i szczerą intencję rozładowania tej nieco napiętej sytuacji. W istocie moje wypowiedzi nie miały na celu jakiegokolwiek ośmieszania czy też poniżania. Dlaczego przyjąłem taką a nie inną formę wypowiedzi w kolejnych postach? Otóż mimo, iż Chlebonie uznaje takich słów jak proszę, dziękuję czy przepraszam to z kontekstu wypowiedzi wynikało dla mnie, że jednak o pomoc prosi a przynajmniej, że taka jest mu potrzebna. Rady jakich udzieliłem były od serca a przy okazji oparte na pewnej wiedzy i doświadczeniu z energiami i to nie tylko z energią kundalini. Jeżeli odpowiedzią na taką próbę pomocy były m.in. zwroty w stylu "jaja sobie robisz" to przecież nie pozostało mi nic innego jak dostosować się do takiego poziomu dyskusji. Moje wypowiedzi w dalszym ciągu były szczere tyle, że bardziej dosadne.
Drogi Chlebo najwyraźniej widzisz tylko to co chcesz widzieć więc pozwól proszę, że nie będę ustosunkowywał się do wszystkich Twoich zarzutów. Pierwsze co rzuca się w oczy to bardzo nabiłeś sobie do głowy rzekome robienie z Ciebie wariata itd. Nic z tych rzeczy. Jako, że pewne doświadczenie z energią kundalini masz uważam, że nie powinienem Ci tłumaczyć tak oczywistych rzeczy jak skutki uboczne niewłaściwego pobudzenia tej energii. Początkującemu czyli przedszkolakowi tłumaczyłbym: energia kundalini nie służy do zabawy. Nie pobudzaj jej dopóki nie usuniesz wszystkich blokad wzdłuż kręgosłupa ani nie oczyścisz i nie upewnisz się, że wszystkie czakry zostały otwarte. Jeżeli nie usuniesz blokad a pobudzona energia kundalini nie przebije się przez nie bądź czakry nie otworzą się to nastąpi "wylanie" tej energii do wnętrza jamy brzusznej co może skutkować (w zależności od liczby rozwiniętych "zwoi") nieuleczalną chorobą lub śmiercią ciała fizycznego. Jeżeli nastąpi to w głowie będzie groziło również nieuleczalną chorobą psychiczną! Czy z rozwinięcia tamtego postu wynika, że jesteś wariatem czy tylko chcesz by tak uważano?
Co do Pani Wiesi czyli autorytetu na który się powołujesz a jednocześnie do końca nie uznajesz. Skoro upierasz się w oparciu o swoje doświadczenia i jej doświadczenia, że bóle pojawiają się przed pobudzeniem kundalini to moja rada jest prosta: dla własnego bezpieczeństwa lepiej zacznijcie od początku. Co do opisu stanu po pobudzeniu kundalini proponuję aż sam dojdziesz do tego etapu i wypowiesz się czy to wszystko co Pani Wiesia pisze jest prawdą czy jednak trochę koloryzuje.
I tak na zakończenie. Twierdzisz, że podążałeś prosto do idei oświecenia. Więc proszę przeczytaj ponownie swój ostatni tekst i zwróć uwagę ile jest w nim zacietrzewienia, wściekłości a wręcz negatywnej energii. A teraz odpowiedz sobie sam na pytanie czy tak wygląda ścieżka adepta drogi oświecenia. Moim skromnym zdaniem nie ale to Ty korzystałeś z nauk guru i innych autorytetów a ja nie jestem ani jednym ani drugim. Mimo wszystko życzę Ci powodzenia.
0 x



ODPOWIEDZ