Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13448 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 27 lut 2014, 18:35

"Ale to już było i nie wróci więcej" - mam taką nadzieję i uważam za konieczne, aby każdy sam zmierzył się z własnym bałaganem. Nie po to "góra" dała wolną wolę, aby jej nas pozbawiać. Problemem jednak będą ci, co narobili bałaganu innym, kto wtedy ma po nich sprzątać. To samo dotyczy szerokiego zasięgu, czyli konkretnie ziemi. Kto te Czarnobyle i Fukuszimy posprząta, a o ilu nie wiemy?
Więc zaczynamy od własnego podwórka, potem będzie łatwiej.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 116

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 27 lut 2014, 18:50

Toć przecie o tym samym mówię. To co dla nas jest bałaganem ci "inni" uważają za porządek, tylko na miarę swoich wyobrażeń co jest porządkiem. Gates też sobie wyobraża że robi porządek zmniejszając ilość głodujących w Afryce depopulacją. Kiedy pozwalamy innym decydować, czekamy na pomoc "z góry" to takie ma skutki. Ale to nie jest "ich" wina. Sami ich wpuszczamy i pozwalamy na to. Wystarczy przestać to robić. Nie dać się oszukiwać, wkręcać itd.

Żeby do tego doszło trzeba żebyśmy wzrastali świadomością. Czyli gadali ze sobą i wzajemnie się informowali. Co czynimy właśnie. Jesteśmy wielcy! :lol: :mrgreen:
0 x



Chlebo
Posty: 137
Rejestracja: niedziela 10 lut 2013, 20:29
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 28 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Chlebo » niedziela 02 mar 2014, 23:40

Zostawmy wielkie sprawy wielkim amen
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » środa 05 mar 2014, 20:42

Tzn komu szacowny bom ciekaw wielce :D :D
to może wyśmienita nalewka z aronii :D
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12951
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12888 razy
Otrzymał podziękowanie: 19591 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 15 sie 2014, 12:31

baba pisze:
Rob – Co to jest paraliż senny?

KOBRA – Jak to rozumiem, jest to sytuacja, gdy ponownie wchodzisz do ciała i nie możesz się poruszyć. Nie można poruszyć ciałem, ponieważ ciało, ciało eteryczne jest zablokowane przez mikrofalową technologię skalarną, którą kabał używa do kontrolowania ludźmi i zaszczepiania więcej strachu. Jest to w trakcie demontowania, ale zajmie to trochę czasu.

Niedawno (jakieś dwa tygodnie temu) przyjaciel mi tego typu zdarzenie opowiadał. Obudził się w środku nocy bo "ktoś" usiadł za nim na łóżku. I nie mógł się ruszyć, był sparaliżowany pomimo tego że już nie spał. Próbował z dziesięć razy przekręcić się żeby zobaczyć "kto" za nim siedzi i nie mógł. SZLAG GO TRAFIŁ!!! Jak to - w MOIM własnym domu??? Ten brak strachu/gniew spowodował, że się wyrwał z paraliżu, odwrócił i wrzasnął - wy***laj stąd! "Gościa" wymiotło z miejsca. Podobno jeszcze troszkę "krążył" wokół domu mocno zdumiony, że "jak to" - obronił się? Mamy moc żeby się przeciwstawić w każdej sytuacji, nie dajmy się zastraszyć po prostu. Brak lęku w takich sytuacjach jest najlepszą ochroną, również zabezpiecza nas przed atakami bo kiedy mamy w sobie taką "nieustraszoność" to ją "widać, słychać i czuć" i to nas najlepiej chroni bo siły "ciemności" słabną, są ograniczone i nie warto ich inwestować w niczego nie dające przedsięwzięcia. 8-)
To nie jest równoznaczne z "chodź tu, przyjdź do mnie to ja ci pokażę", tego robić nie należy bo po co? ;)
A najlepiej moim zdaniem po prostu olać to i wmontować sobie spokojne przekonanie - zawsze jestem bezpieczny. I wcale nie trzeba walczyć wtedy bo nie ma z kim, nic i nikt nie ma do nas dostępu kiedy jesteśmy w wibracji poczucia bezpieczeństwa i zaufania do procesu. :)
Pamiętajmy proszę, że za każdym "manipulatorem" stoi jeszcze silniejszy "manipulator" a na samym końcu tego sznureczka jest Stwórca, który zawsze jest emanacją miłości, akceptacji, podziwu i szacunku dla nas. Wspiera nasze wybory i zawsze mamy z tą energią bezpośredni kontakt, ona jest W NAS, nie gdzieś na zewnątrz. 8-)
Te wszystkie bajki, że energia Stwórcy jest dla nas "za wysoka" i "za silna" i mogłaby "nas zniszczyć" są śmiechu warte. Powstały drogą niezrozumienia i błędnej interpretacji hierarchii energetycznej i są teraz utrzymywane przez i dla różnych "pośredników" których sami utrzymujemy przy życiu kiedy w to wierzymy. Czy taka żaba albo kamień np też mają swoich "bogów" pośredników czy może są bezpośrednio utrzymywane przy życiu przez energię Stwórcy? Jak sądzicie? :mrgreen:

mamy powyżej interpretację ludową- "Zmora", znaną mi z autopsji w latach młodzieńczych,-
medycyna tłumaczy to jako "paraliż senny", ale mnie to nie przekonuje, bowiem- to przecież nie trądzik młodzieńczy, który przechodzi z wiekiem,-
a mi przeszło po tamtym czasie, nie pamiętam już jak się pozbyłem tego napastnika, ale też "mikrofalowa technologia skalarna" raczej nie była dostępna w średniowieczu,-
więc musiało to być działanie Archontów w astralu, a nie technologie techniczne Chimery,-
ło rany, człek przybył na statek Ziemia 3G, a tu takie atrakcje..
:twisted: :lol:
0 x


panta rhei

baba
x 116

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 15 sie 2014, 12:54

człek przybył na statek Ziemia 3G, a tu takie atrakcje..

To może po prostu śmiejmy się z tego ganiania króliczka bawmy się tym dopóki nie "dorośniemy". :lol:
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » poniedziałek 18 sie 2014, 11:07

songo -

mamy powyżej interpretację ludową- "Zmora", znaną mi z autopsji w latach młodzieńczych,-


Zmora to jest co innego. Zmora powoduje uciskanie w klatce piersiowej, "duchoty". Mysle, ze o egrogera jakiegos chodzi, ktory ma zainstalowany wlasnie taki program. Opowiesci ludowe dodaja, ze sa to mysli intensywne, ktore manifestuja sie w tych podduszaniach, oraz ... czochraniach wlosow, a nawet splataniu ich w warkoczyki.

O tym paralizu sennym slyszalam od kilku osob, zawsze bylo to bardzo nieprzyjemne uczucie niemocy. Niektorzy do dzis boja sie popasc w drzemke w dzien wlasnie, aby nie doswiadczyc tego bezwladu sennego, gdy umysl juz jest w ciele, ale nie ma ... pradu.

To nie sa zadne przypadki, lecz celowe dzialania, byc moze nawet eksperymentalne.
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12951
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12888 razy
Otrzymał podziękowanie: 19591 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 18 sie 2014, 11:19

Fair Lady pisze:songo -

mamy powyżej interpretację ludową- "Zmora", znaną mi z autopsji w latach młodzieńczych,-


Zmora to jest co innego. Zmora powoduje uciskanie w klatce piersiowej, "duchoty". Mysle, ze o egrogera jakiegos chodzi, ktory ma zainstalowany wlasnie taki program. Opowiesci ludowe dodaja, ze sa to mysli intensywne, ktore manifestuja sie w tych podduszaniach, oraz ... czochraniach wlosow, a nawet splataniu ich w warkoczyki.

O tym paralizu sennym slyszalam od kilku osob, zawsze bylo to bardzo nieprzyjemne uczucie niemocy. Niektorzy do dzis boja sie popasc w drzemke w dzien wlasnie, aby nie doswiadczyc tego bezwladu sennego, gdy umysl juz jest w ciele, ale nie ma ... pradu.

To nie sa zadne przypadki, lecz celowe dzialania, byc moze nawet eksperymentalne.

miałem i jedno(duchoty) i drugie(unplug), nic przyjemnego, kiedy demony już szykują się do transfuzji,-
a rączki nie reagują- zawsze grali niefair..
;)
0 x


panta rhei

baba
x 116

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 20 sie 2014, 10:53

Licho wie o co chodzi z tymi zmorami bo wszystkie nazwy są zawsze umownym opisem rzeczywistości i nie należy się przywiązywać do dawnych określeń na miarę rozumienia dawnych ludzi. Ale że coś w energii jest na rzeczy to na pewno. Bo mi przypomnieliście kawałek mojej historii.

Najmłodszy urodził się z alergią, od razu dostał mniej punktów za skórę i miał okropne uczulenia na skórze, na tle pokarmowym a potem mu na wziewne się rozszerzyło czyli tzw astma właśnie. Był uczulony na wszystko bo to jest jak pożar i się rozprzestrzenia ciągle. Leczyłam go w Instytucie u specjalistów od alergii więc wszystko było w robocie. Diety, leki sprowadzane z zagranicy, odczulania, szczepienia, leki osłonowe zabezpieczające przed kontaktem z wziewnymi alergenami itdp. Nic nie zadziałało skutecznie, była sytuacja patowa, może trochę pomagało, ale.

I jak zrobiłam te swoje kursy reiki to oczywiście eksperymentowałam na rodzinie też. Miał około dziesięciu lat i jak zwykle leciutka infekcja (ciągle zapadał i zawsze się to rozwijało z byle kataru w duszności pomimo natychmiastowego leczenia). No i sytuacja była taka właśnie, że już świstał czyli oskrzela obkurczone. Leżał sobie spokojnie, z zamkniętymi oczami a ja mu "czesałam" aurę jak to się na początku zabiegu robi. Ja nenergiji nie widzę ale czuję i jak tak przesuwałam dłonie nad ciałem na wysokości klatki piersiowej poczułam taki gorący kłąb czegoś, jakby mi ręce przechodziły przez coś bardziej gęstego. Odruchowo to złapałam dłonią, zakręciłam, pociągnęłam i drugą ręką odcięłam przy ciele. Nie dotykałam go, niczego nie widział. Ale poderwał się aż usiadł w tym momencie, oczy szeroko otworzył i krzyknął - O jak dobrze!! Zrób tak jeszcze raz. Trochę mi szczęka opadła i z wrażenia zapomniałam to "spalić" mentalnie w ogniu. :D

Wyczesałam podładowałam go i ok. Duszności mu przeszły. Kilka dni później coś mnie "naszło" żeby zrobić z nim ćwiczenie wyobraźni niszczenia lęków. Trzeba sobie wyobrazić siebie w jakimś pięknym, bezpiecznym miejscu (on sobie usiadł na łące w górach :mrgreen: ) zobaczyć swój największy lęk, wyświetlając go na ekranie i ten ekran potłuc. Powiedział, że mu coś "uciekło", jakiś cień ale następnego dnia przyszedł do mnie wkurzony wieczorem i mówi, że próbowało to coś z szyby wyjść więc wziął "miotacz ognia" i to spalił. :lol:

Byłam zachwycona. No i faktycznie astma minęła bezpowrotnie nigdy więcej od tamtej pory nie miał duszności. 8-)
1 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » środa 20 sie 2014, 14:23

baba -

Ja nenergiji nie widzę ale czuję i jak tak przesuwałam dłonie nad ciałem na wysokości klatki piersiowej poczułam taki gorący kłąb czegoś, jakby mi ręce przechodziły przez coś bardziej gęstego. Odruchowo to złapałam dłonią, zakręciłam, pociągnęłam i drugą ręką odcięłam przy ciele.


Czyli co to moglo byc?
Nie trzeba chyba byc niewiadomo jakim mistrzem, aby odczuwac wlasnie takie emanacje z ciala. Sama kiedys przeprowadzalam eksperymenty na znajomych przesuwajac rece wzdluz ciala, ale bez dotykania, wyczuwalam cieplo w niektorych miejscach, a gdy juz po latach stosowalam pewien rodzaj masazu (dotykanie rekami) to niekiedy czulam silne mrowienie.
Obydwa symptomy sa jakimis sygnalami i cieplo i mrowienie.
Ale nie wiem rowniez ile w tym wszystkim jest sugestii. Kiedys przesuwalam tak rece wzdluz ciala kolezanki i wyczulama cieplo w okolicy serca, powiedzialam jej o tym, i chyba ona przestraszyla sie, bo nazajutrz poleciala na EKG i cos tam jej wykryli nawet.
Gdy ja odczuwam to mrowienie to wiem, ze w tym momencie pacjent zostaje uwolniony od "zmory", bo ta wlasnie przechodzi na mnie, jak w naczyniach polaczonych, wtedy neutralizuje rece pozbywajac sie tych mrowek ;)

Co to sa wlasnie te niewidzialne golym okiem "zmory", wg mnie jest to cos swiadomego, lub swiadomie wykreowany program. Czyli wtargniecie na teryturium prywatne bez pytania o zgode. I co jeszcze bardzo istotnie, zreszta tak jak baba pisze, ze zaatakowana osoba sama nie jest w stanie sobie pomoc, tylko wsparcie poprzez innych moze przyniesc ulge, ja to nazywam walka w aurze.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 20 sie 2014, 15:13

Ingerowanie dłońmi bez dotyku jest oddziaływaniem "fantomowym" i zwykle służy uwolnieniom od patologi i schorzeń...
Mrowienie i odczuwanie ciepła jest sygnałem przepływu energii tak dla leczącego jak i leczonego.
Metody takiego oddziaływania nie powinny mieć wpływu na leczącego, energia powinna być uwalniana do odpowiednich przestrzeni, bez możliwości destrukcji.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



baba
x 116

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 20 sie 2014, 15:26

To tak bym powiedziała. Też uważam, że każdy ma taką zdolność. Co najwyżej jej w sobie nie szuka, ale. Wszystko to co jest możliwe dla jednego choćby na świecie człowieka jest możliwe dla każdego innego bez wyjątku. 8-)

W kwestii dyplomów "mistrzowskich" czy jakichkolwiek innych rytuałów. One są wyłącznie do tego potrzebne żeby w siebie uwierzyć i tylko tyle dają. :D
Nawet te najokrutniejsze krwawe rytuały typu satanistycznych są kompletnie niepotrzebne i o pupę potłuc. Zwykła głupota. Zamiast pastwić się nad żywymi stworzeniami coby w swoją "moc" uwierzyć równie dobrze można je na struganym patyku odprawić i będą równie skuteczne. To wiara w ich skuteczność je takimi czyni i też tylko do pewnego stopnia bo nie oszukujmy się - wszystko jest możliwe ale nie wszystko jest tak samo dozwolone i nie da się tą drogą nigdzie dojść bo to ślepy zaułek. Dla zachłannych durni z wielkim jajakoko na swój temat. :roll:

A co do tego czy można samodzielnie się przeciwstawić i obronić? Jak najbardziej. Ja mu niczego nie sugerowałam, sam na to wpadł, żeby to "coś" spalić i udało mu się. Skoro nawet dziecko to potrafi zrobić to znaczy, że każdy może. Wystarczy się nie bać i stanowczo powiedzieć nie. 8-)

Thotalu, ja myślę, że nazywanie różnych rzeczy takim czy innym imieniem to forma "obłaskawiania" ich żeby były jakoś dla nas zrozumiałe (w domyśle = niegroźne). Ma to pewien sens ale tylko do pewnego stopnia. Bo ma w sobie też spore ograniczenia, nie dopuszcza nieznanego - czegoś czego się nie spodziewamy (w domyśle = boimy). Więc to "nieznane" nie ma wtedy jak przyjść. 8-)

Lepiej jak sądzę jest po prostu robić coś nie nazywając, nie oczekując, nie oceniając takiego czy innego efektu, wyłącznie obserwując co się dzieje. 8-)
Ostatnio zmieniony środa 20 sie 2014, 15:35 przez baba, łącznie zmieniany 1 raz.
1 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » środa 20 sie 2014, 20:32

baba -

Lepiej jak sądzę jest po prostu robić coś nie nazywając, nie oczekując, nie oceniając takiego czy innego efektu, wyłącznie obserwując co się dzieje. 8-)


Czyli przygotowywac "nieswiadomych na przechodzenie ich karmy". To motto m. in. tzw. Archontow, panow naszego stworzenia (informatycznego).
Zabic Wolna Wole i umiejetnosci samouzdrawiania, wszczepic posluszenstwo w system i kazdemu kto tupnie noga, bo ma MOC, moc, ktora polega na tym tylko, ze programik ma za zadanie bycia "pasterzem" stada do wybierania luszu.

Te mrowki to wlasnie lusz, ktory, wymyka sie z kanalu docelowego, aby podzywic bestie jeszcze bardzie zadna luszu. Dziala dokladnie tak, jak uzaleznienie od internetu, narkotykow, przelozonych, telewizji i innych pierdol zwanych mediami oraz naszym dobrem.

SPARTAKUS ;)
0 x



baba
x 116

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 20 sie 2014, 21:38

Rety Lady, Ty to takie wnioski wyciągasz, że mi gacie i piersi opadają. Pal sześć gacie ale piersi szkoda. :mrgreen:
Zwłaszcza w moim wieku. :lol:
Jak Ty wyrabiasz żyjąc bez przerwy w takim patologicznym świecie? :lol:

Po pierwsze - nie bierz do siebie tego co nie jest do Ciebie mówione. Thotal (mam nadzieję) rozumie o co mi chodziło, co chciałam powiedzieć. 8-)

Po drugie. No nie wiem po prostu jak Ci to wytłumaczyć. To jak z Twoimi focusami. Jest wiele poziomów spostrzegania/rozumienia rzeczywistości. Zdarzyło Ci się na pewno przeczytać książkę raz i coś w niej zauważyć a po jakimś czasie przeczytać drugi raz i zrozumieć głębszy i całkiem odmienny sens tego co w pierwszym momencie miało całkiem inny. Itd. Czasem po latach coś się przypomina i walisz się w główkę bo dotarło co ktoś powiedział. Sławetna prędkość rozchodzenia się dźwięku. :lol:

Jest ogromna ilość tych poziomów spostrzegania/rozumienia rzeczywistości. Ty się zatrzymałaś na jednym, ściskasz go kurczowo i nie chcesz puścić. Twój wybór, widocznie nie czujesz się gotowa, nie krytykuję tylko próbuję wyjaśnić jak to widzę. Myk polega na tym, że ten najgłębszy poziom (na jaki czasem na chwilkę udało mi się jednym okiem zajrzeć ;) ) jest najlepszy. Niewiarygodnie piękny i całkowicie bezpieczny. 8-)

Osobiście to ja aktualnie po prostu mam Archontów i inne straszne bestie w głębokim poważaniu (edit - najczęściej bo jeszcze mnie niektóre rzeczy wkurzają ale bardziej o innych się martwię niż o siebie ;) ). Bardziej mnie martwi (o ile coś mnie martwi :mrgreen: ), że na autobus się spóźnię, niż to że jakiś tam Archont mną manipuluje czy lusz kradnie. Im większy się sam sobie wydaje tym głupszy jest bo nie jest świadomy tego że sam jest w tej grze tylko marionetką. 8-)
1 x



Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » środa 20 sie 2014, 23:39

baba pisze:Rety Lady, Ty to takie wnioski wyciągasz, że mi gacie i piersi opadają. Pal sześć gacie ale piersi szkoda. :mrgreen:


Przecież jest na to prosty sposób, wystarczy odpowiednio pochylić się do przodu i piersi będą wyprostowane. Oj nie wziąłem pod uwagę, że jak gacie opadną a mąż się pojawi to może nie zrozumieć, że to tylko ćwiczenie :lol: :lol: :lol:
A wracając to tych różnych przypadków jakie przytrafiają się w nocy tj. silne mrowienia czy wręcz paraliż ciała czasami połączony z widzeniem jakichś tam ciemnych energii to jest na to proste wyjaśnienie i nie ma co mieszać do tego tematu smakoszy luszu. Są to odczucia które wiążą się przede wszystkim z tym co znajduje i dzieje się w naszym wnętrzu. W chwili kiedy nasz mózg osiąga poziom fal theta dość często dochodzi do samoczynnego pobudzenia energii kundalini, która jest energią silnie oczyszczającą. Dodatkowo mogą to powodować silne oddechy, położenie dłoni na splocie słonecznym a czasami obecność istoty duchowej. Człowiek ma wtedy uczucie, że dzieje się z nim coś bardzo dziwnego, niewytłumaczalnego czemu przy okazji zaczyna towarzyszyć strach. Energia kundalini wznosząc się w kierunku czakry korony rozpuszcza po drodze napotkane blokady energetyczne bądź uwalnia znajdujące się w naszym polu negatywne kody - przekonania. Im silniejsze będą blokady lub kody tym silniejsze będzie uczucie mrowienia w ciele włącznie z możliwością pojawienia się czasowego paraliżu części lub nawet całego ciała (tzw. tężyczka). Przy okazji otwierania się trzeciego oka można zauważyć unoszące się ku górze ciemne smugi energii. Ot i cała tajemnica nocnych zmor :D
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6444
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11527 razy
Otrzymał podziękowanie: 11993 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 21 sie 2014, 00:34

Ramzes3 pisze:
baba pisze:Rety Lady, Ty to takie wnioski wyciągasz, że mi gacie i piersi opadają. Pal sześć gacie ale piersi szkoda. :mrgreen:


Przecież jest na to prosty sposób, wystarczy odpowiednio pochylić się do przodu i piersi będą wyprostowane. Oj nie wziąłem pod uwagę, że jak gacie opadną a mąż się pojawi to może nie zrozumieć, że to tylko ćwiczenie :lol: :lol: :lol:


ale dajecie czadu ,ha ha ha ha popłakałam się ze smiechu :lol: :lol: :lol: :lol:
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » czwartek 21 sie 2014, 10:40

baba -

Ja mu niczego nie sugerowałam, sam na to wpadł, żeby to "coś" spalić i udało mu się.


Wiec powolutku zaczne, bo widac z obwislymi cyckami i bez gaci mysli sie ciutke oporniej ;)

To typowa szkola strachu. Niczego nie sugerowac (niby)... Robienie dziecku cwiczen, w ktorych ma sobie wyobrazic to co go przesladuje, czy przeszkadza, czy poprostu cos zlego juz jest woda na mlyn. A jeszcze lepsze sa takie powiedzonka, "przeciez nie musisz sie bac nic sie nie stanie". To sa dzialania podprogowe uruchamiajace w subtelny sposob wlasnie uklad ochronny, czyli zwiekszona produkcje roznych substancji w ciele (wlacznie z hormonami), oraz luszu (czyli pokarmu "Bogow"), bo zainfekowano czuly mozg ewentualnymi mozliwosciami o natezeniu negatywnym, mowiac krotko zasugerowano niebezpieczenstwo.
Druga sprawa to WALKA, walka wlasnie o ktorej tyle tutaj pacyfistycznych bzdetow przewija sie po roznych watkach (niektorzy to przyjeli jako jakas mantre ochronna i powielaja do znudzenia), ale wracajac do tematu - zlo trzeba spalic! A wiec wyobrazic siebie w pozycji zwyciescy. Czyli podprogowe wlaczanie atrybutow przemocy, a innymi slowy wykorzystanie elementu OGNIA w formie obrony, czyli przywlaszczenie MOCY.

Tylko o to mi chodzilo, mysle, ze wyrazilam sie rzeczowo, wiec "spocznij!" - cycki i uszy do gory! a gacie wciagnac na tylek i szafa gra! :lol:
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1409
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 1806 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: barneyos » czwartek 21 sie 2014, 11:27

@baba a może to było to, co poniżej ?
Załączniki
Pasożyty_energetyczne.jpg
(222.41 KiB) Pobrany 1155 razy
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

baba
x 116

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 21 sie 2014, 11:35

Lady, odnoszę wrażenie, że mówimy o różnych rzeczach, Ty swoje domysły i wyobrażenia na temat - jak to wyglądało i przebiegało traktujesz z mety jako fakty, nawet "wiesz" co i jak mu powiedziałam, Twój typ (w moim odczuciu) tak ma że nie próbujesz nigdy dopytać czy rzeczywiście istnieje podłoże do takiej a nie innej interpretacji, lajka masz za cycki a polemizować dalej mi się już nie kce. Dzisiaj mam lenia totalnego. 8-) :D
Uszy mają się dobrze, pocieszać mnie nie cza. :mrgreen:

Hahaha Barneyos śliczne, skąd to masz? Wyglądają jak potwory z bajki. :lol:
Niestety jak powiedziałam ja nie widzę, więc nie wiem, tylko to poczułam. 8-)
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » czwartek 21 sie 2014, 11:54

baba -

Ty swoje domysły i wyobrażenia na temat - jak to wyglądało i przebiegało traktujesz z mety jako fakty, nawet "wiesz" co i jak mu powiedziałam,


Sama dokladnie opisalas, ja tylko przeanalizowalam. Niekiedy podswiadomie napedzamy rozne gady energetyczne, ktore wykorzystuja (niestety) nasza naiwnosc.
I ja doswiadczenie zbieralam na podstawie prob i bledow (czyli odbijania sie od sciany), ale to o czym pisalas skojarzylam sobie z pewnym wykladem psychologa, w ktorym bralam udzial, a chodzilo o przygotowanie dzieci do przedszkola, aby nie baly sie zostac same, odnalezsc w grupie etc. I wtedy wlasnie psycholog (chyba tytul wykladu bylo pokonywanie strachu) powiedzial jakie bledy robi sie, bezwiednie oczywiscie. I dawal wskazowki jak postapic, aby odczyt byl harmonijny. I gdy zacznie sie powtarzac, ze "nie ma czego bac sie", albo "jakos to bedzie", albo "wytrzymasz, inni wytrzymali to i ty" etc.
Ja osobiscie wymyslilam taka metode, ze gdy zaprowadzilam dziecko do przedszkola, to powiedzialam, ze nie bede teraz tu przeszkadzac i postoje sobie za drzwiami. I dziecko "kupilo" to, w myslach czula sie bezpieczna, bo przeciez ja tam za drzwiami jestem.

Inny przypadek z zycia to sa natretne sny, z przewaga strachu. Kto ich nie mial... ale np. pewna osoba z mojej bliskiej rodziny cierpiala calymi latami wlasnie z powodu takich koszmarow. Chodzilo o to, ze ktos ja wciaz goni, a ona ucieka, to uciekanie udawalo sie, ale opowiadala ze szczegolami odglosy krokow, wolania, zblizania sie ewnetualnego zagrozenia.
Kiedys obejrzalam w TV pewien cykl programow z pogranicza ezoteryki i nauki, i wlasnie tam prelegent opowiadal jak pozbyc sie takich mar sennych. Nalezy we snie przypomniec sobie (czyli uprzednio zaprogramowac mozg), ze gdy pojawi sie zagrozenie, nie uciekam! Czekam, zatrzymuje sie! Stawiam czola wyzwaniu. Opowiedzialam to tej nekanej osobie i ku mojemu zdumieniu po paru tygodniach otrzymalam potwierzednie, ze zadzialalo! ucieszylam sie oczywiscie, osoba ta powiedziala, ze we snie przypomniala sobie moje slowa i zatrzymala sie, a wtedy kroki zaczely oddalac sie, to cos samo ucieklo. I wcale nie trzeba bylo niczego niszczyc, czy spalac etc.
0 x



baba
x 116

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 21 sie 2014, 12:09

Sama dokladnie opisalas

Nie. Żaden opis nigdy nie jest dość dokładny, żeby wiedzieć (zobaczyć sytuację) bez dodatkowych pytań. Słowa są baaaaardzo niedoskonałym sposobem komunikacji, dla każdego człowieka to samo słowo znaczy coś trochę innego i z czym innym się kojarzy. Zawsze lecimy po swoich własnych skojarzeniach i doświadczeniach, co sama właśnie mówisz. Ta tam komunikacja międzyludzka to okropnie trudna sprawa. Też wymiękam. 8-)
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » czwartek 21 sie 2014, 12:20

baba -

Kilka dni później coś mnie "naszło" żeby zrobić z nim ćwiczenie wyobraźni niszczenia lęków. Trzeba sobie wyobrazić siebie w jakimś pięknym, bezpiecznym miejscu (on sobie usiadł na łące w górach :mrgreen: ) zobaczyć swój największy lęk, wyświetlając go na ekranie i ten ekran potłuc. Powiedział, że mu coś "uciekło", jakiś cień ale następnego dnia przyszedł do mnie wkurzony wieczorem i mówi, że próbowało to coś z szyby wyjść więc wziął "miotacz ognia" i to spalił.


:roll:

Nie. Żaden opis nigdy nie jest dość dokładny, żeby wiedzieć (zobaczyć sytuację) bez dodatkowych pytań. Słowa są baaaaardzo niedoskonałym sposobem komunikacji, dla każdego człowieka to samo słowo znaczy coś trochę innego i z czym innym się kojarzy.


:shock:
0 x



baba
x 116

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 21 sie 2014, 13:50

Lady wymiękam. :(
Trudno się porozumieć z drugim nawet kiedy chce i próbuje a kiedy nie próbuje to już cauukiem nie idzie. :roll:

Nie mam pojęcia co dla Ciebie oznacza zestawienie tych cytatów, po jakich torach biegają Twoje skojarzenia i myśli, jakie wnioski z tego wyciągasz i nawet nie chcę już wiedzieć. Bo żeby to zrozumieć trzeba wejść w w świat drugiej osoby, wczuć się w nią, to trochę taka rola jak detektywa w śledztwie a Twój świat i sposób myślenia, wybacz wydaje mi się dość pokrętny i po prostu nie mam ochoty się w to wczuwać. Sorek. ;) 8-)
0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2674 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: goratha » wtorek 09 gru 2014, 23:10

w zyciu nie sadzilam, ze cos napisze w tym temacie. Snów. Ale dzis, po tej nocy- chyba , pomijajac zmiane zdania, prosze o interpretacje madrzeszych forumowiczow.:-)) A bylo tak: Z poniedzialku na wtorek-
ne moglam spac, przewracalam sie z tzw. boku na bok. Nie spalam , ale lezalam taka niby w polsnie. I to bylo kolo 3 ,oo w nocy. Nagle poczulam bardzo materialny!!!!!! uchwyt dwoch rak na obie nogi w okolicach kostki - i za obie rece w nadgarstkach :? . Nie moglam sie ruszyc, ale cos mnie sciagalo z lozka.Chcialam krzyczec, maz lezal obok,probowalam 2 razy -nie moglam dobyc glosu, za trzecim razem, wg/mnie wrzasnelam pelnym glosem, ale sama uslyszalam cieniutki pisk. Maz nic nie slyszal. :D To cos puscilo.A juz calkiem obudzona- no, nie uwierzycie, ale to prawda powiedzialam,na glos pierwsze, co mi sie pojawilo -- spieprzaj, dziadu" No i odeszlo a ja potem jakims cudem spalam do 8,00 . Co to bylo????
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6444
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11527 razy
Otrzymał podziękowanie: 11993 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 09 gru 2014, 23:36

goratha pisze:w zyciu nie sadzilam, ze cos napisze w tym temacie. Snów. Ale dzis, po tej nocy- chyba , pomijajac zmiane zdania, prosze o interpretacje madrzeszych forumowiczow.:-)) A bylo tak: Z poniedzialku na wtorek-
ne moglam spac, przewracalam sie z tzw. boku na bok. Nie spalam , ale lezalam taka niby w polsnie. I to bylo kolo 3 ,oo w nocy. Nagle poczulam bardzo materialny!!!!!! uchwyt dwoch rak na obie nogi w okolicach kostki - i za obie rece w nadgarstkach :? . Nie moglam sie ruszyc, ale cos mnie sciagalo z lozka.Chcialam krzyczec, maz lezal obok,probowalam 2 razy -nie moglam dobyc glosu, za trzecim razem, wg/mnie wrzasnelam pelnym glosem, ale sama uslyszalam cieniutki pisk. Maz nic nie slyszal. :D To cos puscilo.A juz calkiem obudzona- no, nie uwierzycie, ale to prawda powiedzialam,na glos pierwsze, co mi sie pojawilo -- spieprzaj, dziadu" No i odeszlo a ja potem jakims cudem spalam do 8,00 . Co to bylo????


nie uwierzysz goratha ,ale właśnie czytałam o czymś podobnym na FB .

Witam potrzebuje pomocy od Kilku dni budze sie o godzinie 3:33 i czuje na plecach jak ktos patrzy na mnie. Wie ktos co to może znaczyć?

Jest bardzo prawdopodobne zą masz nocne wizyty obcych ,ale mogą to też być nasi.
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

ODPOWIEDZ