Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Awatar użytkownika
Amitiel
Posty: 99
Rejestracja: środa 09 mar 2016, 08:04
x 4
Podziękował: 119 razy
Otrzymał podziękowanie: 211 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Amitiel » czwartek 28 kwie 2016, 07:47

Witam:)
Ja również doświadczyłam paraliżu przysennego i to tego z wizjami. Niestety wizje nie są przyjemne. Jednej nocy na rogu mojego łóżka zauważyłam skuloną staruszkę, wyglądała jak moja zmarła babcia. Kiedy się zorientowała ,że ją zauważyłam wskoczyła na mnie i zaczęła mnie bić po twarzy, a potem dusić. Dla mnie był to szok, nie mogłam się ruszyć, krzyczałam (nikt nie słyszał krzyku) Dopiero kiedy powiedziałam, że ją mocno kocham zmieniła się jej twarz i zniknęła (twarz wstrętnej staruchy). Długo leżałam na łóżku i nie mogłam dojść do siebie.
Na dzień dzisiejszy już sie to nie zdarza jednak często w nocy nad moim łóżkiem pojawia się czarny wir. Czuję jak coś mnie wyciąga... Po tym uczuciu tracę świadomość. Dziwne to jest bo nie wydaje się mi żebym zapadła w tak głęboki sen. Bardzo często mi się to przydarzało gdy byłam w ciąży. Po porodzie to zjawisko osłabło. Do tej pory nie wiem czym to jest.

Przygoda z siostrą zakonną niesamowita!
0 x


Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu

Awatar użytkownika
Amitiel
Posty: 99
Rejestracja: środa 09 mar 2016, 08:04
x 4
Podziękował: 119 razy
Otrzymał podziękowanie: 211 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Amitiel » piątek 29 kwie 2016, 11:03

Przeczytałam cały temat o Waszych przygodach nocnych. Moją uwagę zwróciła wypowiedź Ramzesa. Piszesz, że gdy podnosi się energia kundalinii po otwarciu się trzeciego oka można zaobserwować nad swoim ciałem czarne smugi ulatujące z człowieka (proces oczyszczania). Czy ten duży wir, który często się mi ukazuje może być tym samym o czym Ty piszesz? Wielokrotnie gdy pojawiał się czarny wir nad moim ciałem miałam świadomość, że moje ''ciało astralne'' było wyciągane na kilka cm i opadało z powrotem. (takie zasysanie) Powtarzało się to raz za razem. Często też miałam tylko poczucie wyciągania z ciała, widziałam wir i traciłam świadomość. Z nocnych przygód z wirem tylko to byłam w stanie zapamiętać. Ramzes czy to o czym piszesz opierasz na własnych doświadczeniach czy może natrafiłes na jakąś ciekawą literaturę?
Ja naprawdę bardzo długo nie wiedziałam czym to jest, brałam nawet pod uwagę wizytę ufoków ponieważ po nocy często na ciele znajduję siniaki i nie wiem skąd się wzięły...
Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie :)
0 x


Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu

filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » piątek 29 kwie 2016, 11:13

amitel, to raczej nie jest objaw budzącego się kundalini a przyssawki , która sobie chłepce energię, której masz sporo :)
Pal w sypialni i nie tylko białą szałwię, wizualizuj ciepło, blask i stan szczęścia spokoju radości.
Śmiech , szczery ubaw to broń skuteczna. Zarówno astral jak i ufoki głupeją przy nim i spadają .
ps
Kundalini to nasz naturalny stan, wszelkie teksty ,że boli, że przetyka itd to program strachu przed ekstazą :)
0 x



Awatar użytkownika
Amitiel
Posty: 99
Rejestracja: środa 09 mar 2016, 08:04
x 4
Podziękował: 119 razy
Otrzymał podziękowanie: 211 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Amitiel » piątek 29 kwie 2016, 11:43

Filiżanka bardzo Ci dziękuję za odpowiedź.Jeśli nie byłby to kłopot to czy możesz rozwinąć temat przyssawek, co tu dokładnie masz na myśli?
0 x


Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu

filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » piątek 29 kwie 2016, 13:45

"Mam przekonanie", że człowiek jest stwórcą doskonałym na różnych płaszczyznach i wymiarach, podobnie jak drzewo, sarna, morze, dzięcioł i grzyb borowik(a własciwie grzybnia);)
To co pomyśli to jest i to bez względu na stan modnego tu i ówdzie "przebudzenia" czy "rozwoju duchowego" "ewolucji".
To pojęcia- programy , które służą zagospodarowaniu tych statystycznie 4% urwanych z standardowego matrixa tzw anomalii .
Człowiek, kimkolwiek jest , nie potrzebuje się rozwijać a odwijać z :przekonań" ;) wiary, drogi , nauki, poczucia oddzielenia i wyjątkowości a przede wszystkim z dualizmu jako siły napędowej koniecznej do wytworzenia różnicy potencjałów aby świat się "toczył".
To co pomyśli człowiek, a czemu towarzyszy uczucie to się wydarza- np. jak zobaczysz zdjęcie szaraka to on już jest i poleci dalej "starszyc" innych.
w dobie internetu to działa błyskawicznie- czytasz ,że są reptyle- boisz sie i nadajesz im życie a poetm one dalej potzrebują tej energii żeby żyć .
anioły, diabły, lodówka, samochód- najpierw jest myśl, często podana w formie słowa,obrazu, dźwięku, symbolu z telewizora, książki od nauczyciela .
Działa to jak Uroboros, od dawna dośc.
w ten sposób administratorzy tej planety (nie wiem kim oni ostatecznie są , ale fajnie nie robią ) wykorzystują człowieka do TWORZENIA rzeczywistości.
Dotyczy to pana Zenka hydraulika, prezydenta i dwuletniej Kasi- z czego Kasia o ile nie jest skażona strachem to nie ma problemu z porozumiewaniem się pozawerbalnym ze swoim psem, mamą ,tatą i z poczuciem szczęścia.
Egregory raz wytworzone np. bóg , duch, wampir żyją swoim życiem żyjąc "obok" nas, widzą nas, my nie zawsze choć czasem, kątem oka ;)
Potrzebuja energii od "źródła" czyli człowieka.
Amulety, szałwia palona, i inne rytuały to po prostu ukierunkowana Twoja własna energia ,to ty bronisz sie sama ale czasem potzrbne jestdrobne oszustwo dla umysłu- droga na skróty.
Można to zmienic nie czekając na kwadre księżyca, wiosnę lato czy zmiany osi ziemi- wystarczy, że wszyscy staną i z pełną swiadomością bedą robić to co chcą. Zaraz ,zaraz i nie pozabijają się ? rozboje kradzieże ?
A po co? Przeciez wszystko co potzreba, ziemia, wolna energia, miejsca dla wszystkich jest a jak nie ma to można zbudować albo wytworzyć i nie potzrba do tego pieniędzy, tfu, znaczy cyferek na wydruku z metalowego. ;)
W praktyce wystarczy miłość(uczucie, które każdy ma ,czasem tylko do psa) ciekawość i empatia.
0 x



Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » sobota 30 kwie 2016, 01:13

Amitiel pisze:Przeczytałam cały temat o Waszych przygodach nocnych. Moją uwagę zwróciła wypowiedź Ramzesa. Piszesz, że gdy podnosi się energia kundalinii po otwarciu się trzeciego oka można zaobserwować nad swoim ciałem czarne smugi ulatujące z człowieka (proces oczyszczania). Czy ten duży wir, który często się mi ukazuje może być tym samym o czym Ty piszesz? Wielokrotnie gdy pojawiał się czarny wir nad moim ciałem miałam świadomość, że moje ''ciało astralne'' było wyciągane na kilka cm i opadało z powrotem. (takie zasysanie) Powtarzało się to raz za razem. Często też miałam tylko poczucie wyciągania z ciała, widziałam wir i traciłam świadomość. Z nocnych przygód z wirem tylko to byłam w stanie zapamiętać. Ramzes czy to o czym piszesz opierasz na własnych doświadczeniach czy może natrafiłes na jakąś ciekawą literaturę?
Ja naprawdę bardzo długo nie wiedziałam czym to jest, brałam nawet pod uwagę wizytę ufoków ponieważ po nocy często na ciele znajduję siniaki i nie wiem skąd się wzięły...


Amitiel to co piszę na temat energii jest głównie wynikiem moich własnych doświadczeń. Co prawda zaliczyłem sporo różnych kursów głównie z bioterapii ale na tematy o których piszemy "mistrzowie" raczej odpowiedzi nie znali a w przypadku zbyt dociekliwych a może i trudnych pytań czasami padała odpowiedź: "a to już wyższa szkoła jazdy" :lol: W książkach wydaje mi się, że też nie znajdziesz wielu odpowiedzi, ponieważ ich autorzy zazwyczaj istotę sprawy zachowują w tajemnicy chociażby po to by być tym "lepszym". :o
Widziane czasami trzecim okiem czarne smugi bądź coś w rodzaju dymu z papierosa to nic innego jak uwalnianie pod wpływem silnej energii zgromadzonych w naszym wnętrzu kodów przekonań np. rodzinnych, religijnych. Uwalnianie to następuje pod wpływem energii kundalini ale też w wyniku intensywnych ćwiczeń oddechowych. Mogą wtedy zdarzyć się przypadki, że nagle ustąpiła choroba której nie dawało się wyleczyć przez tradycyjną medycynę. W przypadku nagłego uwolnienia pewnej liczby silnych kodów może wystąpić tzw. tężyczka odbierana zazwyczaj jako paraliż części a nawet całego ciała. Nie należy wtedy panikować. Wystarczy robić głębokie wdechy nosem wizualizując wchłanianie czystej np. białej energii a przy wydechu ustami ciemnej, brudnej energii. Jeżeli dzieje się to w obecności osoby posługującej się energią wystarczy parę ruchów ściągających dłońmi i wszystko szybko wraca do normy.
A teraz co do tego wiru. Z pewnością jest to wir lewoskrętny (stąd uczucie wyrywania) i jest związany z pobudzaniem energii kundalini, która w Twoim przypadku najwyraźniej uwalnia mnóstwo kodów o których wspomniałem wyżej. Nie sądzę aby został tworzony przez podświadomy umysł, to raczej robią Twoi opiekunowie w celu uwolnienia nadmiaru negatywnej energii (dlatego wir jest czarny). Kolejnym etapem może być coś co lata wstecz doświadczyłem na własnej skórze: po długiej nauce przed egzaminami położyłem się spać na jednoosobowym tapczanie. Nie wiedzieć czemu odruchowo dłonie ułożyłem jedna na drugiej na splocie słonecznym (teraz to wiem, że w ten sposób pobudziłem czakrę splotu słonecznego). W pewnej chwili zaczęło się dziać coś z czym zetknąłem się po raz pierwszy w życiu. Mimo, że oczy miałem zamknięte zrobiło się jasno, zacząłem początkowo widzieć wszystko co jest za oknem jak w piękny słoneczny dzień. Po upływie paru sekund widziałem wszystko co znajduje się dookoła budynku. W pewnej chwili poczułem, że powoli unoszę się wraz z tapczanem do góry. Do tego momentu wszystko było całkiem fajne i przyjemne. Nagle jakbym znalazł się w jakimś wirze, zacząłem coraz szybciej obracać się wraz z tapczanem dookoła własnej osi. W tym samym czasie uczucie jakby naporu energii na moje ciało było tak silne, że z trudem mogłem to wytrzymać. Po chwili przestałem się kręcić, tapczan wraz ze mną zaczął się obniżać w dół powodując na końcu uczucie lekkiego stuknięcia o podłogę. Co to wszystko miało dla mnie oznaczać to prawdę mówiąc nie wiem do dziś ale przeżycie było niesamowite.
Siniaki na ciele po nocy niekoniecznie związane są z ufokami :D to raczej skutek uboczny podróży astralnych, których najwyraźniej nie pamiętasz. Pobudzona energia kundalini ułatwia wyjście ciała astralnego a czasami wręcz je wypycha z ciała fizycznego. W czasie podróży astralnych czasami uczestniczymy w zdarzeniach, które powodują realne uczucie wystąpienia obrażeń ciała a to później ma swoje odbicie w ciele fizycznym. Parę razy miałem takie przypadki ale w sumie pamiętam jeden gdzie byłem świadkiem jakiejś masakry ludności najprawdopodobniej arabskiej. W pewnej chwili jeden facet z karabinem maszynowym skierował go w stronę stojącej obok mnie kobiety. Ja zasłoniłem ją swoim ciałem i w tej chwili zaliczyłem serię trzech pocisków tj. dwa przeszły mięsień mojej prawej ręki natomiast trzeci odbił mi się rykoszetem od czubka głowy. Kiedy rano się obudziłem zobaczyłem, że w mięśniu gdzie przeszły dwa pociski miałem dwa okrągłe siniaki około 2 cm a w ich środku znajdowały się wgłębienia. Ślady te nawet pokazałem żonie a następnie opowiedziałem jej mój sen no i prawdę mówiąc była nieźle zdziwiona.
0 x



Awatar użytkownika
Enigma
Posty: 116
Rejestracja: czwartek 03 sty 2013, 19:50
x 3
x 18
Podziękował: 37 razy
Otrzymał podziękowanie: 177 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Enigma » sobota 30 kwie 2016, 10:47

filiżanka pisze:...Kundalini to nasz naturalny stan, wszelkie teksty ,że boli, że przetyka itd to program strachu przed ekstazą :)


A świstak zawija czekoladki w sreberka... Jakie to proste formułować tezy, na podstawie domysłów i stwierdzeń które nie miały miejsca :roll:
Z paraliżu sennego łatwo się wybudzić przez 3-4 głębokie oddechy, bo to jedyna czynność ciała, która pozostaje pod względną kontrolą w tym stanie.
0 x



Awatar użytkownika
Amitiel
Posty: 99
Rejestracja: środa 09 mar 2016, 08:04
x 4
Podziękował: 119 razy
Otrzymał podziękowanie: 211 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Amitiel » sobota 30 kwie 2016, 15:12

Ja, bardzo Wszystkim dziękuję za odpowiedź :)
Jeśli chodzi o przebudzenie się mojej kundalini to niestety należałam do tych mniej szczśliwych osób ponieważ zdarzenie to przeżyłam bardzo boleśnie a ile się przy tym najadłam strachu to już nie wspomnę...
Ja czułam ból w klatce piersiowej, czułam, że płonę, piekło mnie całe ciało, nie spałam kilka nocy. Gdybym nie interesowała się zjawiskami paranormalnymi wcześniej to bym na pewno stwierdziła, że postradałam zmysły i jestem psychicznie chora. Jestem świadoma tego procesu zachodzącego w moim ciele ale jest on już łagodny i niech tak pozostanie :)

Pierwszy paraliż wystraszył mnie okrutnie bo nigdy z tym zjawiskiem się nie spotkałam (kilka lat temu) Spałam w łóżku i nagle obudziłam się. Zobaczyłam, że na kołdrze w moim łóżku powstają zagłębienia jakby ktoś po nim chodził. Nikogo nie widziałam ale czułam czyjąś obecność. Nagle nade mną w rozkroku stanęła wysoka kobieta, cała ubrana w odzież z czarnej skóry, długi płaszcz. Twarz miała bladą, włosy obcięte na pazia. I tak sobie stała i drwiąco się uśmiechała. Darłam się okrutnie, nie mogłam się ruszyć, Po chili wszystko minęło. Pobiegłam do męża i roztrzęsiona krzyczałam na niego, że do mnie nie przyszedł jak go wołałam. Zdziwienie na jego twarzy mówiło samo za siebie- nikt mnie nie słyszał.
W internecie znalazłam informacje na ten temat i jakoś już było mi raźniej z tym wszystkim. Moje kolejne paraliże prowadziły do oobe (czułam wypływanie z ciała, latałam...)
Potem zaczęły się te z czarnymi wirami. Podczas takiego paraliżu ja nie jestem w stanie złapać głębokich oddechów ponieważ to trwa chwilę: widzę wir, czuje wyciąganie i już tracę świadomość. Chciałabym być świadoma tego co się ze mną dzieje, nie wiem dlaczego mam pustkę i nic nie pamiętam. Ramzes bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Masz rację nie wszystko da się poszukać w necie czy w książkach. Ja często chodzę do bioenergoterapeuty ale on mi mówi zawsze abym nie wchodziła w te tematy za głęboko. Czasami czuje że zna odpowiedź na moje pytania ale kwituje wszystko moją wybujała wyobraźnią :D
Kiedy szukałam informacji o tym wirze to przeczesałam wiele for, jeden chłopak miał podobne doznania. Pamiętam też relacje dziewczyny, że wir z łóżkiem ją wciągał do góry tak jak u Ciebie :)
Siniaki mnie intrygują ponieważ wiem, kiedy się gdzieś uderzę.
Co do szaraków to tylko tak sobie głośno myślę :) kiedyś w dzieciństwie miałam pewien incydent z szara istotą :) ale może to jest fałszywe wspomnienie aby wzbudzić we mnie strach.
Pozdrawiam serdecznie ;)
0 x


Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu

Awatar użytkownika
magicvortex
Posty: 25
Rejestracja: poniedziałek 18 kwie 2016, 18:16
x 2
x 2
Podziękował: 45 razy
Otrzymał podziękowanie: 50 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: magicvortex » sobota 30 kwie 2016, 18:22

Moje zdarzenie miało miejsce dwa lub trzy tygodnie temu.

We śnie doświadczyłem bardzo nieprzyjemnego uczucia, wywołanego przez oddziaływanie, które odebrałem jako rezonans autystyczny. Drgania były z początku niewielkie, ale po chwili osiągnęły tak ogromną siłę, że doznałem uczucia wyjścia z ciała. Zostałem dosłownie z niego wyrzucony. Widziałem swój pokój, a moja świadomość zaczęła się unosić w po przekątnej w stronę ściany oraz sufitu. Rozpoczął się kolejny wątek senny. Przed przebudzeniem, znowu pojawiło się to okropne wrażenie związane z rezonansem, z tą różnicą, że w ekspresowym tempie zacząłem wracać do łóżka. Obudziłem się cały przestraszony.

Może to było OOBE? Muszę przyznać, że wcześniej też doznawałem kilkanaście razy uczucia wychodzenia z ciała. Towarzyszyło mi ono zawsze, gdy pochłaniał mnie jakiś problem do rozwiązania (praca, hobby), aczkolwiek brak było opisanej wcześniej intensywności i nieprzyjemnego uczucia. Dodam, iż w sąsiedztwie bloku, w którym mieszkam, przebiega w odległości ok. 60 metrów linia wysokiego napięcia.
0 x


Pzdr,
Magic Vortex

Awatar użytkownika
Enigma
Posty: 116
Rejestracja: czwartek 03 sty 2013, 19:50
x 3
x 18
Podziękował: 37 razy
Otrzymał podziękowanie: 177 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Enigma » sobota 30 kwie 2016, 22:42

Według tradycji buddyjskiej stany nazywane u nas paraliżem przysennym, można podzielić na 4 fazy. Pierwsza i ostatnia należą do przyjemnych, w drugiej i trzeciej doświadczamy wizji na granicy stanów lękowych. Niestety nie podam źródła, bo już nie pamiętam gdzie o tym czytałam, pamiętam tylko że informacja ta była związana z faktem że dochodzi do uwolnienia negatywnych emocji (nie pamiętam czy czyichś czy własnych). Więc pierwsze doświadczenia mają charakter spełnionych życzeń, kolejne przynoszą problemy, a przy końcowych następuje oczyszczenie z negatywnych emocji. Szczegółów technicznych nie mogę podać bo temat ten zarzuciłam bardzo dawno temu. Kiedy pojawiły się u mnie nocne mary, po początkowej euforii, poczucie uwięzienia i niemożność ruchu, wręcz paniki jest trudna do zniesienia. Nauczyłam się szybko wybudzać i stąd więcej szczegółów nie znam. Zdarza mi się jednak jakby 'śnić z otwartymi oczami' tj mam wrażenie że w nocy coś mnie gwałtownie budzi i wtedy przez krótką chwilę mogę widzieć różne dziwne kształty i postacie w moim pokoju. Raz są to przedmioty, innym razem postacie ludzkie, lub formy zwierzęce. Czasem dostaję wiadomość że zrobiłam coś dobrego to spotka mnie nagroda. Wtedy przez krótką chwilę widzę, ale mam wrażenie silne czyjejś obecności i tak szczerze mówiąc to staram się przeganiać potencjalnych gości. Bardzo złoszczą mnie głosy nocne, czuje wtedy jakby mi ktoś krzyczał do ucha i wtedy to wyraźnie żądam że nie życzę sobie niczego z tamtej strony. Jakiś czas temu potrafiłam się 'obudzić we śnie' - bo mam arcyciekawe sny i na bieżąco, wciąż śniąc zacząć je analizować. Od jakiegoś czasu, czuję jednak że istotne informacje są kasowane z mojej pamięci. Tzn wiem że na 100% śniłam w nocy, albo coś mi nawijało do ucha, jednak rano nic nie pamiętam.

Arcyciekawym przypadkiem jest dla mnie zetknięcie z starodawnymi tekstami, które po przeczytaniu lub recytacji potrafią wywołać odmienny stan świadomości. Podam trze przykłady, pierwszy to zapoznanie się z tekstami buddyjskimi (tj oryginalny przekaz Buddy a nie jakaś tam memława analiza). Po rozpoczęciu 'pewnego etapu praktyki' następuje coś co teksty opisują jako potarcie policzka przez Budde. Ja wiem że może to brzmieć nudnawo, albo niezbyt atrakcyjnie, ale leżąc sobie wieczorem w łóżeczku i mając w pamięci różne wizje odległych światów, to spotkanie należy do najpiękniejszych i najbardziej utęsknionych.
Drugie to pewna mantra buddyjska którą należy powtórzyć 21 razy. I tu spotkała mnie niespodzianka, bo już przy pierwszej próbie odczułam bardzo silnie jak w głowie otwarła mi się jakby włącznik i nie śpiąc zupełnie świadomie i bardzo głośno usłyszałam ten sam tekst, recytowany przez wspólnotę z daleka, lub z przeszłości. Wrażenie było tak silne że oczywiście postanowiłam natychmiast sprawę odłożyć na półkę.
I trzecie zdarzenie którego doświadczyłam przy zapoznaniu z tekstem Yoga-sutra, o bardzo ciekawej historii powstania. Radość jaka powstała we mnie, była radością dziecka z odnalezionej zabawki. Wręcz chciało mi się podskakiwać,aż nagle bez przyczyny do mojego wnętrza zajrzało wielkie ogromne oko (w tradycji buddyjskiej strażnikami dharmy-wiedzy są smoki). Otoczenie mojego pokoju pociemniało, a ja widziałam spoglądające na mnie dość groźne oko, ok półmetrowej wielkości, które zapytało mnie od środka 'czy mnie widzisz?'. Ja odparłam że tak i przez kilka dni chodziłam jak w transie, rozmyślając o wpływie Sesy - króla węży.

Dlatego martwi mnie kiedy próbuje się dezauwować, pisaną tradycje (także i tę o charakterze religijnym) jako niepotrzebną i niewłaściwą.
To że dawniej ludzie nie mieli dostępu do informacji, internetu i swobody wypowiedzi nie znaczy, że ich doświadczenia mają być przekreślone. Dawniej kiedy komus zdarzały się dziwne przeżycia, osoby te często wstępowały do klasztoru. Wymienię tu sławnych mistyków:
Katarzyna Emmerich https://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Katarzyna_Emmerich
Faustyna Kowalska https://pl.wikipedia.org/wiki/Faustyna_Kowalska
Jan Bosko https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Bosko

Sama tradycja mistycyzmu i religijnej ekstazy, nie jest niczym nowym,także i w kościele katolickim. Słynna rzeźba Berniniego pt "Ekstaza św Teresy" powstała w połowie XVII wieku, a termin ten znany jest praktycznie we wszystkich religiach od wieków. Wniosek religijność wręcz sprzyja doznaniom mistycznym.

Obrazek

Ekstaza (stgr. ἔκστασις (ekstasis), bycie na zewnątrz siebie) – wieloznaczne pojęcie, najczęściej odnoszące się do stanu człowieka, w którym działania i władze duszy są tak zwrócone ku przedmiotowi poznania i pragnień, że osoba w mniejszym lub większym stopniu staje się niezdolna do odbierania i odczuwania zewnętrznych bodźców zmysłowych[1]. Czasem interpretowane jako tzw. odmienne stany świadomości[2]. W religiach objawionych, które przyjmują dualizm antropologiczny osoby ludzkiej, np. w chrześcijaństwie, zwłaszcza w katolicyzmie, rozumiana jest jako mistyczne wyjście (gr. ekstasis) duszy z ciała w doświadczeniu zjednoczenia z Bogiem w miłości (por. 2 Kor 12,1-4). W innym znaczeniu, w religiach naturalnych ekstazą określa się stany transowe, zaliczane do praktyk szamanistycznych.
0 x



filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 02 maja 2016, 17:31

Amitel
Off Topic
Ja często chodzę do bioenergoterapeuty ale on mi mówi zawsze abym nie wchodziła w te tematy za głęboko. Czasami czuje że zna odpowiedź na moje pytania ale kwituje wszystko moją wybujała wyobraźnią :D

Bardzo, bardzo dokładnie przyjrzała bym się tej istocie.
Kundalini swoja drogą a takie jazdy to raczej masz sporego pasażera na gapę.
i widać sporo chętnych ;)
0 x



Awatar użytkownika
Amitiel
Posty: 99
Rejestracja: środa 09 mar 2016, 08:04
x 4
Podziękował: 119 razy
Otrzymał podziękowanie: 211 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Amitiel » poniedziałek 02 maja 2016, 18:16

Filiżanka widać mam w sobie coś co przyciąga ha ha ha :D Mój dom jest zawsze pełny ludzi, lubią u do mnie przychodzić, pogadać, czasami to trochę męczy no ale .... ;) trzeba być goscinnym.
A teraz na poważnie.
Do tego bioenergoterapeuty chodzę często tylko po to aby porozmawiać. Ten człowiek bardzo mi pomógł, widział mnie w stanie totalnej rozsypki po gwałtownym przebudzeniu się kundalini. Wspierał mnie na duchu, dawał rady. Od tego człowieka jeszcze nigdy nie wyszłam czując że zabiera mi energię. Wręcz przeciwnie. Cenie jego rady ale mam swój rozum, wiem co chcę robić i nikomu nie pozwolę nic sobie narzucać. Myślę, że on mówi tak bo nie chce abym sobie zrobiła czymś krzywdę. Wie jaka jestem wrażliwa....
Filżanko powiedz mi co w takim razie Ty byś na moim miejscu zrobiła aby się dowiedzieć z czym lub z kim mam do czynienia? A jeśli to pasażer na gapę to co z nim zrobisz? Poradź jak koleżanka koleżance :)Po prostu wczuj się w moją sytuację.
Szałwię juz paliłam bo to nigdy nie zaszkodzi.
Pozdrawiam serdecznie :)
0 x


Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu

filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 02 maja 2016, 18:39

Amitel słuchaj intuicji np. jak Cię nadmiar gości męczy to trochę ich zredukuj :)
Czasem słucham brzucha, czasem serca a czasem snów. Im mniej myśli tym więcej wiadomo ;)
Jak patrzysz na kogoś bez słowotoku w głowie pozwalając się wydarzyć ciszy i uczuciom to ten moment pokazuje z kim masz doczynienia, nawet widać fizycznie co jest pod maską ,bo czasem jest maska...
Dobrze Ci idzie, tak czy owak.
0 x



Awatar użytkownika
Amitiel
Posty: 99
Rejestracja: środa 09 mar 2016, 08:04
x 4
Podziękował: 119 razy
Otrzymał podziękowanie: 211 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Amitiel » poniedziałek 02 maja 2016, 21:38

Filżanko powiedz mi co w takim razie Ty byś na moim miejscu zrobiła aby się dowiedzieć z czym lub z kim mam do czynienia? A jeśli to pasażer na gapę to co z nim zrobisz? Poradź jak koleżanka koleżance :)Po prostu wczuj się w moją sytuację.


Ja miałam na myśli to co mi się zdarza w nocy bo sama stwierdziłaś, że ktoś ze mnie ciągnie energię. :D
Mam dzis słaby dzień, pewnie mało precyzyjnie się wyraziłam :) Nie chodzi mi o ludzi, którzy do mnie przychodzą. :D
Pozdrawiam Cię serdecznie, miłego wieczoru życzę :D
0 x


Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 02 maja 2016, 22:11

>Amitiel<, nie wiem czy znasz treść książki DEIR, jeśli nie to podeślę Ci ją.
Jest tam zamieszczona ciekawa i prosta technika pozbywania się "pasażerów na gapę" i parę innych.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
adi
Posty: 68
Rejestracja: środa 24 cze 2015, 12:31
x 1
Podziękował: 37 razy
Otrzymał podziękowanie: 91 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: adi » poniedziałek 03 paź 2016, 12:40

Też mam paraliże senne, pierwszy miałem gdy wróciłem od energoterapeuty i się położyłem, spłyneło na mnie złote/żółte światło, byłem pod wrażeniem widowiska ale podszedłem do tego nie ufnie jako że naczytałem się o tzw. wilkach w owczej skórze i zauważyłem że nie moge się ruszyć i ogarnął mnie ogromny lęk krzyczałem nie mogłem się wyrwać i zacząłem się modlić i przeszło gdy już mogłęm się ruszyć miałem ogromny pisk w jednym uchu. W ostatnim tygodniu miałem chyba z 3 razy paraliż ale po około 2 sekundach jestem w stanie z niego wyjść, niestety nie jest to przyjemnie uczucie. Zastanawiam się czy nie skorzystać z próby połączenia się z kroniką akaszy według książki o takiej nazwie, czy orientuje się ktoś czy może to być niebezpieczne i mogę jakiś pasażerów na gapę złapać lub połączyć się nie z tym co trzeba :p i sobie narobić problemów?
0 x



Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » niedziela 09 paź 2016, 22:02

adi - Twoje przypadki nie mają nic wspólnego z pasażerami na gapę. W pierwszym przypadku najwyraźniej bioenergoterapeuta wykonał solidny zabieg nie szczędząc Ci energii. Ta energia spowodowała pobudzenie energii kundalini ale jej przepływ nie był do końca właściwy o czym świadczy silny pisk w uchu. Wzbudzenie dużej ilości tej energii powoduje otwarcie trzeciego oka i wtedy widzisz opadającą na ciało energię, w Twoim przypadku złotą/żółtą. Jest ona wynikiem połączenia energii kundalini z otaczającą nas energią kosmiczną. Całe to doświadczenie wygląda super ale kiedy znajdujemy się w pozycji leżącej, przy głębokim wyciszeniu fal mózgowych natłok opadającej energii na nasze ciało energetyczne powoduje uczucie paraliżu całego ciała, czasami nawet bardzo bolesnego. Ból i całe negatywne odczucie szybko mija po otwarciu oczu i wyjściu z transu ale z tym czasami jest problem.
Pozostałe przypadki paraliżu są najprawdopodobniej pochodną zabiegu i pobudzenia kundalini. W Twoim polu energetycznym uwolniona została część negatywnych pól - kodów przekonań, które nie zostały całkowicie rozpuszczone powodując uczucie paraliżu niektórych części a czasami nawet całego ciała. W przypadkach nieco lżejszych może wystąpić silna "gęsia skóra". Podobne przypadki występują czasami przy ćwiczeniach oddechowych tzw. tężyczka ciała. Nie należy wtedy wpadać w panikę. Wystarczy robić głębokie oddychanie i kierować energię w miejsce "sparaliżowane" a cała dolegliwość powinna szybko ustąpić.
Jeżeli czasami otworzy się trzecie oko w trakcie uwalniania negatywnego pola (pól) można przez chwilę zaobserwować unoszącą się ciemną energię, która trochę przypomina widok unoszącego się dymu z papierosa.
1 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6444
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11527 razy
Otrzymał podziękowanie: 11989 razy

Re: Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 03 wrz 2017, 18:01

Wydaje mi się że będzie to dobre miejsce dla tej sesji .Mowa między innymi o paraliżu sennym i nocnych wizytach

Urszula, Statki w zamian za pochwycone dusze - Hipnoza Regresyjne Calogero Grifasi

https://youtu.be/oj3lsIB6LYc?list=PLVa6C3f8uuzQPzuzTRMiVSs_sewA2ddBn

Ula poprosiła o sesję, bo którejś nocy budząc się zobaczyła mężczyznę intensywnie ją obserwującego, zakryła swoją twarz ręką, aby go nie widzieć, a następnego dnia okazało się, że miała tak silnie odbite ślady swoich palców, że utrzymywały się przez miesiąc. To wydarzenie wywołało w niej ogromy i długotrwały #lęk. Co więcej podobną postać widział jej partner i obydwoje mieli #PoczucieObecności i bycia obserwowanymi. Ula skarżyła się także na #ParaliżeNocne i związane z tym bóle. Opowiedziała też, że lekarze wykryli u niej dziurę wewnątrz kości udowej i nie znajdowali przyczyny. Na planie ezoterycznym zastaliśmy Ulę w obecności jakiegoś mężczyzny - #humanoida. Okazało się, że jej dusza #PoŚmierci w poprzednim wcieleniu została przechwycona przez modliszki i wymieniona na technologię, a dokładnie na #StatkiKosmiczne. Ula, ale także jej partner, służyli do #EksmerymentówGenetycznych. Para humaniorów, pod przykrywką #MisjiNaZiemi, popchnęła Ulę do #inkarnowania i przygotowywała ją do wydania na świat hybrydyzowanego z ich genami potomka – ich celem było fizyczne zaistnienie na Ziemi, w czym przeszkadzała im ich własna #BudowaMolekularna.
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Minka
Posty: 14
Rejestracja: wtorek 04 lip 2017, 13:18
x 2
x 1
Podziękował: 6 razy
Otrzymał podziękowanie: 13 razy

Re: Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Nieprzeczytany post autor: Minka » środa 04 kwie 2018, 13:11

Hej :) czytam Was i to naprawdę ciekawe co piszecie.. Nigdy nie zajmowałam się otwieraniem czakr, czasami medytuję lub ćwiczę jogę ale to dla wyciszenia. Chciałam podzielić się z Wami snami, które mnie spotykały (od dłuższego czasu takiego nie było).
Szłam korytarzem pociągu i podeszła do mnie dziewczynka, była czarna, miała poplatane czarne wlosy i idac w moim kierunku byla jakby "połamana", nie patrzyła mi w oczy. Odsunęłam się od niej i zaczęłam iść przed siebie, przeczuwając, że ona chce "niby ratunku" ale że tak naprawdę niesie dla mnie coś złego. Pozostali pasażerowie byli bierni bądź oceniająco na mnie spoglądali, że jej nie pomogłam. Idąc przed siebie, wyłonił sie przede mną mężczyzna - na rękach trzymał niemowle zawinięte w czarną szatę. Jego spojrzenie było diabelskie - widywałam już te oczy w śnie- były białe z czerwonymi i niebieskimi iskrami. Przypominały trzaskający lód. To niemowle-było tą dziewczynką. Takie miałam przeczucie. Odsunęłam się krzycząc "wiedziałam! Spierd*laj mi z tym! Spierd*laj ode mnie z tym!". Obudziłam się.

Wcześniej, kilka miesięcy wstecz ten mężczyzna leżał ja mnie w śnie i wpatrywał się we mnie. Miałam uczucie jakby usiłował przeciągnąć mnie na "swoją stronę". Niesamowicie dużo wysiłku kosztowało mnie powstrzymywanie się przed przyjęciem do siebie jego energii. Obudziłam się zmęczona potworną walką. Ciągle się bojąc zaczęłam się modlić dla uspokojenia. Pomogło.

Nie zastanawiałam się nigdy nad tym tak głęboko jak Wy tutaj rozmawiacie. Co o tym sądzicie?
0 x



Awatar użytkownika
Oska
Posty: 178
Rejestracja: wtorek 22 mar 2016, 20:40
x 145
x 24
Podziękował: 131 razy
Otrzymał podziękowanie: 289 razy

Re: Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Nieprzeczytany post autor: Oska » czwartek 05 kwie 2018, 20:31

Też mnie paraliż senny złapał jakiś czas temu. To było straszne. śnił mi się koszmar, że w moim poprzednim miejscu zamieszkania, w drzwiach były kraty(w śnie bo naprawdę ich nie było) i pewien facet (którego nie znam, a który już drugi raz mi się przyśnił) chciał te kraty rozwalić siekierą by zabić mnie i moją śpiącą mamę, jak się przebił przez kraty, to podleciał do mnie i niedość że śniło mi się że mnie sparaliżowało ze strachu i nie mogę nabrać powietrza to jeszcze obudziłam się, też przez kilka sekund nie mogłam nabrać powietrza! Dosłownie czułam się jak w tym koszmarze, aż się trzęsłam.
Nikomu nie życzę takich "wrażeń" :(
0 x


"Gdy czegoś gorąco pragniesz, cały Wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć"
P.C.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15575
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29129 razy
Otrzymał podziękowanie: 23437 razy

Re: Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 25 kwie 2018, 22:03

Czy wiesz, co robisz podczas snu?

W trakcie snu nasze ciało robi to, co chce. Czasami jest chyba nawet lepiej, jeśli o tym nie wiemy.

Obrazek

Człowiek spędza jedną trzecią życia w śnie. Sen jest ważną funkcją życiową, by ciało i umysł mogły odpocząć i nabrać nowych sił. Jednak podczas odpoczynku nasze ciało pracuje i wykonuje zadziwiające i ciekawe rzeczy.

Ruszanie kończynami

Co najmniej 70 procent śpiących łapie podczas snu silniejszy lub słabszy skurcz. Są to nagłe gwałtowne ruchy ramion i nóg, które Cię nagle obudzą w środku nocy. Wiele z nich związanych jest ze snem, podczas którego padamy w pustkę. Według niektórych teorii jest to dziedzictwo naszych przodków, którzy spali na drzewach. Kiedy złapał ich taki skurcz, zmieniali swoją pozycję na gałęzi, by nie spaść.

Zgrzytanie zębami

Bruksizm, to znaczy zgrzytanie zębami, jest w miarę powszechnym zjawiskiem u wielu osób. Jego przyczyny nie zostały jeszcze w pełni zbadane. Ogólnie za najważniejszy czynnik wyzwalający uważa się stres. Jeśli Cię rano często bolą zęby, żuchwa lub uszy umów się na wizytę u dentysty. Poleci Ci na noc ochraniacz, który zmniejszy nacisk. Masaże i ćwiczenia relaksacyjne również mogą pomóc.

Głośny śpiew

Niektórzy pechowcy rozmawiają lub śpiewają przez sen. To znaczy, to nie oni są pechowcami, raczej ich otoczenie. Może chodzić o w miarę głośne proste dźwięki, aż po rozbudowane monologi. Zwykle nie pamiętają o tym po przebudzeniu i kiedy ich współlokator powtórzy im co ciekawego opowiadali, nie mogą w to uwierzyć.

Nadprodukcja gazów

W nocy kontrola wydalania gazów jest trudniejsza, bo płyną w sposób naturalny. Dopóki twoje ciało jest w stanie maksymalnego rozluźnienia mięśni, jelita odprowadzają gazy bez żadnych ograniczeń. Aby zapobiec temu zjawisku, zaleca się lekka kolacja na trzy godziny przed snem.

Paraliż senny

Paraliż senny jest wyjątkowo nieprzyjemny dla każdego, kto go doświadczył. Organizm posiada mechanizmy blokujące mięśnie podczas snu, by te się nie ruszały na skutek treści snu. Ale czasami to nie działa. Nagle budzisz się i pomimo faktu, że jesteś już obudzony, nie możesz poruszyć żadnym mięśniem.

Zwiększony ruch gałek ocznych

Ruchy oczu w fazie płytkiego snu są nadal przedmiotem badań, gdyż jest to dla neurologii ciągle tajemnicze zjawisko. Gałki oczne ruszają i obracają się w dół. Naukowcy łączą krótką fazę snu ze stymulacją neuronów podczas konsolidacji pamięci. Mówiąc prościej - dzięki temu ruchowi możemy przypomnieć sobie na drugi dzień to, czego doświadczyliśmy.

Emocjonujące sny

Nocne erekcje u mężczyzn są względnie znanym zjawiskiem, którego Panowie doświadczają od trzech do pięciu razy w ciągu nocy. Ekscytację przeżywają również kobiety, które rejestrują impulsy w obszarze narządów płciowych, mogą je nawet doprowadzić do orgazmu wywołanego erotycznymi snami.

Jesteśmy wyżsi

Podczas wypoczynku kręgosłup się rozluźnia i rozciąga, i w ten sposób poszerza się lekko przestrzeń pomiędzy kręgami. Nad ranem kręgi jednak cofają się z powrotem.

Sen odchudza

Nawet podczas snu ciało spala energię, dlatego zaleca się, by dorośli spali od 7 do 9 godzin a dzieci nawet 10. Organizm spala nawet 70 procent całkowitej energii na oddychanie, myślenie i sen, dlatego jest bardzo pożądanym pomocnikiem w próbach utraty wagi.

https://tesco.pl/hello/artykul/bez-kont ... snu/12701/
1 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6444
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11527 razy
Otrzymał podziękowanie: 11989 razy

Re: Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 25 kwie 2018, 22:11

Samo dobro ten sen ;) Zazwyczaj mało śpię ,ale zamierzam to naprawić ,zwłaszcza że punkt ostatni bardzo do tego zachęca :D :D
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15575
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29129 razy
Otrzymał podziękowanie: 23437 razy

Re: Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 13 cze 2018, 23:59

Paraliż senny - objawy, przyczyny i wyjście Artur Sierodzki

https://www.youtube.com/watch?v=vLCgTusw-l0

Opublikowany 13 cze 2018
Wywiad Anny Luizy Stec z Arturem Sierodzkim jasnowidzem i uzdrowicielem na temat paraliży sennych.
Paraliż senny to zaburzenie snu polegające na porażeniu mięśni przy jednoczesnym zachowaniu świadomości, które pojawia się podczas zasypiania, snu i wybudzania się.
Atakom tym często towarzyszą halucynacje wzrokowe, dotykowe i słuchowymi lub wszystkie na raz.
Jak często atak przysenny mylony jest z opętaniem przez szatana, nawiedzeniem przez duchy czy nocną zmorą.
Ataki senne na drodze rozwoju duchowego.
Jak wyjść z ataku sennego. Wpływ zdrowia psychicznego i fizycznego na występowanie paraliży sennych.
Kontakt:
Artur Sierodzki tel.kom. +48731710496
mail: arturzegarzycia@gmail.com
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12950
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12879 razy
Otrzymał podziękowanie: 19591 razy

Re: Dziwne przygody nocne-paraliż senny

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 23 mar 2019, 08:59

aktywność Zmory u zwierząt:

https://youtu.be/hachquPtSEw
0 x


panta rhei

Seji
Posty: 473
Rejestracja: niedziela 20 sty 2019, 13:42
x 381
x 8
Podziękował: 492 razy
Otrzymał podziękowanie: 388 razy
Kontakt:

Re: Dziwne przygody nocne

Nieprzeczytany post autor: Seji » środa 10 kwie 2019, 09:33

Ramzes3 pisze:
środa 20 sie 2014, 23:39

Przecież jest na to prosty sposób, wystarczy odpowiednio pochylić się do przodu i piersi będą wyprostowane. Oj nie wziąłem pod uwagę, że jak gacie opadną a mąż się pojawi to może nie zrozumieć, że to tylko ćwiczenie :lol: :lol: :lol:
A wracając to tych różnych przypadków jakie przytrafiają się w nocy tj. silne mrowienia czy wręcz paraliż ciała czasami połączony z widzeniem jakichś tam ciemnych energii to jest na to proste wyjaśnienie i nie ma co mieszać do tego tematu smakoszy luszu. Są to odczucia które wiążą się przede wszystkim z tym co znajduje i dzieje się w naszym wnętrzu. W chwili kiedy nasz mózg osiąga poziom fal theta dość często dochodzi do samoczynnego pobudzenia energii kundalini, która jest energią silnie oczyszczającą. Dodatkowo mogą to powodować silne oddechy, położenie dłoni na splocie słonecznym a czasami obecność istoty duchowej. Człowiek ma wtedy uczucie, że dzieje się z nim coś bardzo dziwnego, niewytłumaczalnego czemu przy okazji zaczyna towarzyszyć strach. Energia kundalini wznosząc się w kierunku czakry korony rozpuszcza po drodze napotkane blokady energetyczne bądź uwalnia znajdujące się w naszym polu negatywne kody - przekonania. Im silniejsze będą blokady lub kody tym silniejsze będzie uczucie mrowienia w ciele włącznie z możliwością pojawienia się czasowego paraliżu części lub nawet całego ciała (tzw. tężyczka). Przy okazji otwierania się trzeciego oka można zauważyć unoszące się ku górze ciemne smugi energii. Ot i cała tajemnica nocnych zmor :D
Ja mam jeszcze prostsze wyjaśnienie. Paraliż senny powstaje wtedy, gdy w czasie snu część nas (naszej duszy) nie powróciła całkowicie do ciała z "podróży astralnej". Czyli nasza świadomość jest jedną nogą tam, a drugą tam. Wiem, że to duże uproszczenie, ale dzięki niemu - mam nadzieję - będzie to można łatwo zrozumieć. A budząca strach obecność innej osoby to... :lol: tak naprawdę boimy się wtedy sami siebie - naszego cienia - tego naszego "brata", o którym mówi Huna.

Ja sama lata temu miewałam takie paraliże często, ale zasadniczo nie bałam się tego. Jednak po nocy z takim paraliżem nie czułam się wyspana, więc po jakimś czasie, gdy znów mi się to przydarzyło, powiedziałam sobie w myślach, że już nie chcę tego, i paraliże się skończyły.
0 x



ODPOWIEDZ