Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

"O wszelkiej maści GURU"

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: David Icke - za i przeciw niemu

Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 24 lis 2014, 17:38

Uważam, że powinieneś podzielić.
Dyskusja dotycząca DI już się skończyła i przeszła na ogół "guru'w" ;) więc jeśli kogoś wena chwyci odnośnie DI to może ożywić jego temat, a tu skupmy się ogólnie "mistrzach".
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: David Icke - za i przeciw niemu

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » poniedziałek 24 lis 2014, 20:16

blu -

Być może dyskusja już się tu wypaliła teraz, jednak sprawa ma szersze aspekty i myślę, że łatwiej będzie je rozważać w nowym temacie. Z kolei powielanie zapisów w 2 tematach też nie miałoby sensu.


Tylko "mieczaki" dziela sie z innymi. Twardziel bierze WSZYSTKO!

;)

Ta dyskusja tu pali sie naturalnym plomieniem, a wypali sie, gdy czas jej przyjdzie (oby Janusz nie ucial w polowie ;) ).
Co za bzdury! Mieczaki tylko boja sie "duchow". Twardziele za to ... walcza w imie sprawy.

Blu - na watku o "wolnej energii" dzis czytalam, ze sa opcje, ktore pragna nawiazac kooperacje, ale za nic nie podadza swoich planow otwarcie... :shock:
bo inni mogliby skopiowac.

A Kiara nie boi sie, ze ktos ja skopiuje, ... ja tez ;)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: David Icke - za i przeciw niemu

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 24 lis 2014, 21:21

A niech sobie kopiują kto co chce , jak będzie służyć dobru niech idzie w świat i to szybko.

Tu nic tak naprawdę nie jest moje , ani niczyje, to złudzenie posiadania. Mam co mam , zawsze to co jest mi potrzebne na dany moment, jeżeli coś mi jest bliskie to tylko związek sentymentalny uczuciowy to wyznacza.
Oczywiście ważna jest godność życia i ułatwienia związane z czasem , nie twierdzę że powinniśmy z nich rezygnować, one są ok!
Ale informacja powinna płynąc do ludzi bez oczekiwań zysków, wówczas przyniesie największe z możliwych,na polu bardzo osobistym, czas to pokarze.

Jedną fajną rzecz powiedział ten Neruda w wywiadzie.... "ludzie nie mają cierpliwości, nie są wytrwali, dlatego przegrywają...." nie dopowiedział że z cyborgami, bo cyborgi to programy one nie tracą cierpliwości, wszystko dzieje się w wyznaczonym dla nich czasie.

Dlatego można CZŁOWIEKA wprowadzić w temat , a on podejmie walkę miast cierpliwie poczekać na odsłonięcie się wszystkich elementów tej gry, zrobić dobre rozpoznanie. Taki napalony wojownik spala się i jest pokonany , miast wytrwać do końca w obserwacji , zauważyć podstęp , ocenić dobrze sytuację i właściwie zareagować.

No ale cyborgi tworzyły programy w oparciu o bardzo dobre poznanie LUDZI ich cech i słabości, grają półprawdami na które łapią się ludzie. Są precyzyjni w uderzeniach ale nie do końca przewidują reakcje i skutki.
Znając nas tak dobrze znają nasze odwieczne leki , nieprzepracowane tematy zamiatane pod dywan i słabości emocjonalne.
Dlatego tworzą fikcyjne zagrożenia używając tej wiedzy , wykorzystują ludzi u ktorych stwierdzają najwyższą podatność na określony temat.
Reszta to już rozgrywki personalne miedzy emocjonalnymi ludźmi.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13447 razy

Re: David Icke - za i przeciw niemu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 24 lis 2014, 21:27

@Lady, gdy ktoś nie przesadza i nie wchodzi na innego używając na dodatek obraźliwego języka, to nie widziałem, żeby @janusz reagował, więc taka dyskusja jak teraz może sobie trwać spokojnie.
Tylko, że póki co ona się rozmywa, delikatnie mówiąc.
Ta obawa przed skopiowaniem to naturalny odruch... w zasadzie minionej epoki. Każdy chciałby mieć profit z własnego pomysłu. Tylko tam akurat branża jest taka, że jak pomysł rzeczywiście jest dobry, to ujawnienie się autora już zdecydowanie nie.
A tu w ezo- Kiara mawia, że jej to lotto, co kto o jej pomysłach myśli i je publikuje bez ograniczeń.

Mięczaki i twardziele to kolejne systemowe kategorie, ktoś konkurencję wymyślił, żeby owieczki co najmniej podgryzały sobie trawkę nawzajem, jak nie mogą ściągnąć skóry jedna z drugiej.
I niestety większość jeszcze się boi i siedzi w tych systemowych kategoriach cicho, jak myślisz - jak długo jeszcze? Kiara jest optymistką w tej materii i się nie boi. Ja też jestem umiarkowanym optymistą, też się nie boję, bo i nie mam czego - wojny, która Krzysztof zapowiedział?
Ale dla dyskusji o strachu powinniśmy też założyć osobny temat, bo nie pamiętam czy coś takiego już jest.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » wtorek 25 lis 2014, 11:10

bluray21 -

@Lady, gdy ktoś nie przesadza i nie wchodzi na innego używając na dodatek obraźliwego języka, to nie widziałem, żeby @janusz reagował, więc taka dyskusja jak teraz może sobie trwać spokojnie.


Jezyk byl rynsztokowy, to nie ulega zadnej dyskusji. I nie wiem po co wlasciwie. Bo przeciez inni tez to czytaja, i dokonuja swych ocen. Nie ma ludzi niezastapionych, a dzis na rynku jest niezla konkurencja, wiec trzeba cos soba reprezentowac jak chce sie isc dalej.
Byc moze taki sposob wypowiadania sie dla kogos jest normalny, sama slyszalam wielokrotnie podczas normalnej gadki wylcznie slowa typu Q---a i ch--- i w tym stylu, jakby nie mozna bylo troche inaczej wyrazic sie.
Ale pomijajac juz same wulgaryzmy, to nie potrzebne byly okreslenia podwazajace jakoby poczytalnosc uzytkownika i wyciaganie jakichs wpisow z zamierzchlej przeszlosci z innych platform, a nawet powolywanie sie na rzekome opinie innych. Oczywiscie celem bylo osmieszenie danej osoby, upokorzenie i obnizenie wartosci merytorycznej tresci przez nia przekazywanych.

Dobrze, ze rozdzielono temat, ale technicznie nie wiem jak ten nowy znalezsc, w ktorym dziale.

edit: teraz widze, jest nadal w Milabie.
0 x



baba
x 116

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 25 lis 2014, 12:21

Heh, okropnie tu rozrabiacie więc jednak się złamię na moment i wkleję jednego posta z doskoku w trakcie urlopowania bo temat mnie mocno porusza. Jeszcze. :D

Moim zdaniem (na teraz - czyli jest to mój ogląd z tego poziomu na którym najczęściej wciąż jeszcze przebywam). Guryzm to z reguły tzw "misja". Misja jest pułapką oczywiście. Takich i innych pułapek na drodze rozwoju jest ogromna ilość. I dobrze. To nam gwarantuje, że do celu nie dotrze i prawdziwych mocy twórczych nie zdobędzie żaden większy lub mniejszy idiota. ;)

Na misję dość łatwo łapią się ludzie z problemami własnymi lub zwyczajnie zakompleksieni - bo mają ogromną potrzebę dowartościowania siebie. Rownież różnej maści "zbawiciele", którzy chcą dobrze ale nie wiedzą jak - tych też łatwo złapać na przynętę "ratowania świata". No i oczywiście najróżniejsi "nauczyciele", czyli Ci durnie, którym się wydaje że już wszystko wiedzą bo udało im się zrozumieć jeden malutki kawałek.

Misja ma bardzo dużą moc przyciągania i działa jak wyjątkowo silny magnes. Wychwytuje i przyciąga wszystkie istniejące w nas niedoskonałości. Wyjątkowo silny odkurzacz, który moim zdaniem jak dotąd wciągnął wszystkich idących do celu włącznie z tymi znanymi nam największymi typu Budda czy Jezus. To akurat mogę też z własnego doświadczenia już potwierdzić, bo chociaż wiem o co chodzi i opędzam się od wielu lat jak przed natrętną muchą, to też ciągle się przyłapuję na tym, że sobie coś wkręciłam. Jakieś ratowanie, pomaganie albo jakąś wyjątkowość własną czy przekonanie o wiedzeniu czegoś lepiej, połączone z przymusem dzielenia się tym z innymi (jak widać na załączonym obrazku :lol: ). Wszystkie te rzeczy moim zdaniem wynikają z poziomu nie rozumienia faktycznej rzeczywistości, takiej jaką ona naprawdę jest.

Wszystko powyżej ma swoją dobrą i złą odmianę i najłatwiej to rozpoznać w sobie po tym czy odczuwamy przymus. Można pomagać, uczyć i podejmować się wyjątkowych zadań, ale tylko wtedy można to naprawdę dobrze robić kiedy nie działa na nas żaden przymus bo taki przymus sprawia, że żyjemy w życzeniowej iluzji i np pomagamy komuś, kto wcale pomocy nie potrzebuje lub jest ona dla niego wręcz szkodliwa, choćby podcina mu skrzydła i hamuje go w podejmowaniu prób.

Guryzm najczęściej dotyczy przymusu nauczania i dotyka ludzi, sorek durnowatych, którym łatwo jest wmówić (bo chcą w to wierzyć), że są wyjątkowo mądrzy i ich obowiązkiem jest uświadamiać tych, którzy są gorzej zorientowani. Jak to słusznie mądrzy ludzie mówią widzimy świat, który jest obrazem nas samych - jeśli widzimy dookoła wyłącznie durni to znaczy, że sami jesteśmy durniami (idę zrobić sepuku :D ). Jak wiadomo durnia łatwo jest zmanipulować i wykorzystać do różnych ukrytych celów stąd to pomieszanie i sprzedawanie "przy okazji" toksycznych treści dezinformujących.

Niestety jest jeszcze inna odmiana guryzmu. To dość dobry sposób na prowadzenie różnego rodzaju szkodliwej propagandy. Na ogół większość ludzi podobnie jak FL uważa, że potrzebują mieć kogoś "mądrego" kto ich poprowadzi bo nie wierząc w swoje własne możliwości sami nie czują się na siłach właściwie rozpoznawać. Obszar ezoteryczny to jeden wielki chaos na dzień dzisiejszy, ogromna ilość teorii, wszystko jest trudne do zbadania, zmierzenia czy udowodnienia więc może wywoływać uczucie zagubienia i potrzebę "prowadzenia" przez kogoś kto już jest trochę zorientowany. BTW myślę że większość tego chaosu jest w tym właśnie celu produkowana, "w tłumie najłatwiej się ukryć" i również odciągnąć uwagę od rzeczy i spraw najważniejszych. Tą sytuację wykorzystują różni dorobkiewicze, manipulatorzy i propagandyści, którzy zwyczajnie kreują siebie na guru, przybierają odpowiedni dla celu swojego działania image i mącą.

Więc. Po pierwsze zawsze należy przyjrzeć się każdemu guru pod kątem jego spójności. Spójność rozpoznajemy wszyscy dość łatwo bo to zgodność głoszonych ideologii i teorii z ich realizowaniem w swoim własnym życiu. To najlepszy wyznacznik tego czy guru jest autentyczny (z tej pierwszej grupy durnowatych) czy jest zwykłym sprzedawcą (z tej drugiej grupy cwaniaków). Kiedy u guru brakuje spójności należy określić cel jego działania. To się robi poszukując w jego niekonsekwencjach obszaru konsekwencji. Jak już mamy namierzony cel działania oszusta zawsze "wszystkie elementy" włącznie z pozornymi niekonsekwencjami zaczynają do siebie pasować jak to zawsze w udanym "śledztwie". Np image idioty jest dość dobrą maską do unikania odpowiedzialności i podejrzeń o szkodliwą działalność ale jeśli ten "idiota" ma dużą skuteczność w osiąganiu swojego celu to znaczy, że wcale nie jest idiotą itd w tym stylu.

Czyli jak mówi mój ulubiony chwilowo "autor" w dziedzinie demaskowania kłamstw "wyłącz TV - włącz myślenie". Przy okazji polecam Podziemną TV. Zdolność rozpoznawania kłamstw dość łatwo jest przenosić z jednego obszaru na inne, więc pogadanki tego chłopaka mogą się przydać nawet tym, których polityka nie interesuje. :)
Ostatnio zmieniony wtorek 25 lis 2014, 12:26 przez baba, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 25 lis 2014, 12:23

Największą ciekawostką jest brak dojrzałości emocjonalnej wśród ezoterycznych ekspertów.
Żeby nie uwypuklać różnicy między chęcią zaistnienia, a umiejętnościami wyrażania myśli dyskutantów / ekspertów, pozwolę sobie jedynie zwrócić uwagę na motywacje i głęboki sens poruszania tematów nad którymi trzeba się zastanowić, pochylić, z szacunkiem dla siebie i czytających.




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 25 lis 2014, 13:40

Tak.... same niezliczone mądrości popłynęły z tych treści.... i fajnie...
Jednak nadal pozostała najważniejsza kwestia dla guru i nie guru.....

Miast oceniać innych , oceniaj siebie... nie trać czasu na wyszukiwanie cudzych niedoskonałości , wykorzystaj go na korektę własnych.

Jak to zrobisz , staniesz się guru dla siebie najwspanialszym.
Cudze drogi życia mogą być inspiracją, mogą informacją, ale nie powinny być drogami naśladowania.


Obrazek
1 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Angelrage
Posty: 82
Rejestracja: niedziela 18 sie 2013, 12:20
Lokalizacja: Alpha-Ori
Podziękował: 112 razy
Otrzymał podziękowanie: 152 razy
Kontakt:

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Angelrage » wtorek 25 lis 2014, 15:12

Mięczaki i twardziele to kolejne systemowe kategorie, ktoś konkurencję wymyślił, żeby owieczki co najmniej podgryzały sobie trawkę nawzajem, jak nie mogą ściągnąć skóry jedna z drugiej.


Pewnie - to jest prawda w odniesieniu do pewnej dualistycznej sztucznej koncepcji która tak naprawdę jest tym samym....
Nie mniej jednak - różne rzeczy można różnie rozumieć(albo przedstawiać w celu manipulacji) i łatwo zaszufladkować słowa których intencji często nie rozumiemy. Być może jednak Ci przybliżę moje widzenie sprawy.

Ktoś kto się daje ciągle oszukiwać, ktoś kto w imię "tolerancji", albo innych sloganów typu "rozwój duchowy" daje ze sobą zrobić dosłownie wszystko- okradną cię, zgwałcą, zabiją, wmówią że ziemia jest płaska a księżyc jest z żółtego sera...
to jak takie postępowanie nazwać? Są różne określenia ogólne- zapewne zabarwione często nadmiarem emocji- jak np. frajer, idiota, "dupa wołowa", mięczak, owca.

Jednak dualistyczny podział na mięczak/Twardziel jest tak naprawdę różnym obliczem tego samego.

Zarówno mięczak jak i twardziel działają z tego samego powodu- STRACH.... czerpią energię do działania ze strachu. Mięczak boi się prawdy, boi się bronić, da sobie wmówić wszystko, woli "nie wiedzieć i nie widzieć" IGNORANCJA więc wybiera ucieczkę, ALBO ULEGŁOŚĆ.

Twardziel strach pokonuje nienawiścią i atakiem lub dezinformacją jako narzędzie.

JAKA WSPANIAŁA DEZINFORMACJA I MANIPULACJA -TWORZYMY PODZIAŁ KTÓRY TAK NARPAWDĘ CZERPIE Z TEGO SAMEGO ŹRÓDLA( TYLKO MA INNY PRZEJAW W DZIAŁNIU) NATOMIAST POMIJA SIĘ OPCJĘ KTÓRA WYCHODZI PONAD STRACH.

Osoby które myślą w dwuwymiarowych kategoriach( będącymi tym samym tak naprawdę) nie dostrzegą trzeciej...
Trzecia "kategoria" jest po prostu zdrowa na sercu i umyśle.... ale nie chowa głowy w piasek wypinając tyłek (skoro nie widzę to nie ma)
Czy ktoś kto widząc ze złodziej próbuje wyrwać kobiecie torebkę na ulicy, w kategorii Mięczak/Twardziej, powinien być może podejść do złodzieja i spokojnie powiedzieć:

"czy byłby pan uprzejmy nie pożyczać od tej damy torebki...oczywiście nie śmiem sugerować że pan chcę ją okraść bo te krzyki i szarpanina na to nie wskazują- w końcu jestem "tolerancyjny" na wyraz wszelkich innych zachowań...

Czy być może powinien być twardzielem( z tej dualistycznej koncepcji) i z nienawiścią w oczach rzucić się na złodzieja,niepatrząc przy okazji ze bije kobietę, nienawidząć go do głębi ducha :lol:

Czy powinien zareagować NORMALNIE i albo( z braku "krzepy fizycznej" , zbyt dużego zagrożenia- przewaga liczebna) przynajmniej krzyczeć by zwrócić uwagę innych, spowodować reakcję innych, płosząc złodzieja, Bądź tez zaoferować uprzejmie sierpowego i łokcia - broń boziu z nienawiści- zwykłe odruchy sportowe....

Żeby dodatkowo było "tolerancyjnie" - "najmocniej pana złodzieja/ gwałciciela/ itd. przepraszam- jakoś mi się tak automatycznie wymsknęło Oczywiście w imię obopólnej tolerancji pan zaakceptuje moją wolność wyrażania swojego sprzeciwu w obliczu próby okradania/ gwałcenia tej pani." Jestem pewien że będziemy przyjaciółmi , a te zęby to panu pomogę pozbierać w imię miłości do pana zanim przyjedzie policja , dam kleju- będzie jak nowe :lol: :lol: :lol:

Temu złodziejowi można nawet współczuć... ze go do takiego czynu życie popchnęło- ale walić w gębę z pełnią miłości( może to go coś nauczy, odmieni)

I nie jestem twardzielem- po prostu dla mnie to jest normalne, zdrowe postępowanie- nie czerpiące siły z nienawiści ale z współczucia/miłości/szacunku do siebie samego i innych. Dla mnie sprawa jest prosta- jak widzę oszustwo to nie owijam w bawełnę- i mówię "oszustwo", jak mnie ktoś atakuje, próbuje oszukać, wcisnąć kit itp. to się bronię (odpowiednimi metodami- które wcale nie muszą być agresywne - czasami wystarczy stanowcze NIE - czasem wystarczy nie pójść do tego samego "mechanika" o którym wiemy ze nas oszukał....no ale jest przecież taki miły i uprzejmy- może dam mu kolejną szansę za ładny uśmiech.... :lol:

Natomiast obrona oszustów - czy to będzie "guru" czy mechanik samochodowy-oszust, o którym wiemy ze oszukuje a mimo to go polecamy jeszcze innym, będzie raczej przeciwieństwem wewnętrznego zdrowia i objawem choroby- jakby jej nie nazwać.

Kiara pisze: Miast oceniać innych , oceniaj siebie... nie trać czasu na wyszukiwanie cudzych niedoskonałości , wykorzystaj go na korektę własnych.


DOKŁADNIE TAK....To wspaniała sugestia !!!!! :D - tyle że co ma ocena innych z prostym stwierdzeniem wspólnego:

"ten mechanik samochodowy nalewa stary olej do silnika- a bierze jak za nowy- nie idźcie do niego albo sprawdźcie to sami że mówię prawdę".

Taka sama manipulacja jak- niebroń siebie bo to znaczy że jesteś w kategorii "twardziel" i zioniesz nienawiscią.
To taka sama manipulacja jak nie mów prawdy o czyimś postepowaniu- bo "oceniasz innych"...no a przecież lepiej żeby skorygować własne...

Pewnie że tak... i pracowanie nad "własnym kręgosłupem moralnym odwagi reagowania na oszustwo bez względu czy cię wyśmieją czy się obrażą albo nawet będą chcieli spalić na stosie " jest częścią tej pracy - przynajmniej dla mnie.

"Panie kochany- co z tego ze nalewam stary olej klientom i biorę kasę za coś czego nie zrobiłem, co to da że pan komuś o tym powie, pan wytyka mi moje "niedoskonałości"- pan się wywyższa i jest nietolerancyjny pan lepiej się skup na sobie !!!! .... :lol: "
I tak, jakiś klient owca spuści oczy potulnie, wyjdzie z warsztatu z potulną miną i patrząc w oczy nowemu klientowi który przyjechał naprawić auto do warsztatu, wiedząc że stanie oszukany nie powie nic.... tchórzostwo? bo co mnie to obchodzi? To nie mnie wyrolują ?


Akurat piszę to "z życia" i o ile sprawa dotyczy czegoś poważniejszego niż "wymiana oleju" to żeby nie było, że "stawiam mechanikowi fałszywe zarzuty" powiedziałem gościowi (znajomemu z widzenia) jaka sprawa i żeby PATRZYŁ NA RĘCE PODCZAS NAPRAWY- albo złożył niezapowiedzianą wizytę w trakcie naprawy.

Tak naprawdę to jedyne co można zrobić. Oczywiście nie pomoże to komuś kto nie zna podstaw mechaniki albo nie rozróżnia nowych części od starych-albo jest pozbawiony umiejętności obserwacji i wyciągania wniosków ... za to jest pod 100 % urokiem uśmiechu mechanika.
0 x


Et lux in tenebris lucet et tenebrae eam non comprehenderunt

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Kiara » wtorek 25 lis 2014, 15:44

Nikt nie twierdzi iż nie należy oceniać skutku ... trzeba i powinno się to robić, bo on pokazuje nam drogi , którymi można iść albo nie.

Po skutku ocenia się prawdziwie przyczynę, ale nikt nie powinien zmuszać mechanika do bycia uczciwym. On sam i tylko sam może i powinien to zrobić, gdy zobaczy brak klientów, (a zobaczy gdy skutek jego pracy okaże się zwykłym oszustwem) będzie musiał podjąć decyzję.

Najcenniejsza jest osobista wiedza i doświadczenie , ale istotne jest również dzielenie się spostrzeżeniami .... dla jednych będą czymś jeszcze normalnym i naturalnym, dla innych już nie.

Każdy wybierze sam co mu bliższe czego chce jeszcze doświadczać, czy jeszcze walk , awantur i bijatyk , korygowania innych czy siebie.
Życie.. a raczej MY sami kreujemy sobie to, co uznajemy za potrzebne i wartościowe dla nas.

Dlatego nasze drogi życia raz się ze sobą schodzą, a innym razem rozchodzą , gdy nie ma już na nich doświadczeń i wartości , które nas łączą.

Jednak zawsze pozostaje odpowiedzialność za wykreowaną przeszłość , ona prędzej czy później wystawia rachunek , zgodnie z zasadą siejesz... zbierzesz..... nadchodzi zawsze czas na ujawnienia, wszystkie oszustwa, kłamstwa i kłamstewka odsłaniają swoją twarz. Nic nie pomogą zabiegi o utrzymanie maski.. niezależnie czy robione to jest za pomocą strachu , czy dystynkcji, uprzejmości i słodkości i tak i tak ona spadnie.

Nie ma obawy bandyta , złodziej, oszust nawet w przebraniu filmowego amanta będzie nim, a jego czyny nie znikną tylko dlatego iż opowiada światu o wymyślonych motywach przyczyn swojego przestępstwa. Rachunek.... przyczyny i skutku zawsze trzeba za siebie zapłacić.
Tak..... ten chwilowy urok zwodzicieli wszelakiej maści , powodujący zamierzone zauroczenie ;) :lol: nie jest trwałą wartością w obliczu wartości podłych czynów, z tym się zgadzam.



Obrazek
1 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13447 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 25 lis 2014, 16:35

@Angel.. ty to masz wenę. W porządku, chciałbym tylko zwrócić twoją uwagę na pewien drobiazg, myk, jak to Darek mawia.
Złodziej, mechanik oszust - to wszystko dotyczy faktów - i tu oceny są jednoznaczne i słowa adekwatne, bo z faktami się nie dyskutuje. Zauważ jednak, że każdy guru skoro już takiej nazwy używamy nie prezentuje faktów - może tak uważasz, ale to nie są fakty, więc nie można tego rozpatrywać w kategorii kłamstwa. Może to są teorie, może wizje, sam guru pewnie nie wie, zwłaszcza gdy jest sterowany przez ego, a jeszcze gorzej, gdy świadomie coś nakręca. W tedy odpowiednim określeniem byłoby naciągacz, ale też po udowodnieniu owego naciągania.
Jednak guru charakteryzują się tym, że nie namawiają, a owieczki same za nimi idą i nawet walczą, choć sam guru palcem nie kiwnął. Przykłady widać na każdym kroku.
Więc nie można używać wobec nich słowa kłamca I wielu innych, skoro fakt nie zaistniał, albo nie jest do udowodnienia, bo to np. są "ezo-bzdury". Niestety ciężar rozpoznania leży na ich naśladowcach.
I śmieszy mnie wręcz walka "w imieniu" tych naśladowców. Niestety każdy ma swoje lekcje do przerobienia i nie da się tego uniknąć, bo wróci w/g wspomnianego prawa karmy, czy przyciągania.
Poniekąd to taka don - kichoteria - dla pokazania siebie raczej, niż zapobiegania złu.
Zresztą zło to też umowna mocno definicja.
Przyznaję ci rację, że wspomniane postawy mięczaków itd. są napędzane strachem. Systemowi właśnie o to chodzi aby indukować reakcje na strach, stąd wszelkie podziały.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 116

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 25 lis 2014, 19:07

Rety jakie ciężkie jest życie nałogowca. Już się wydaje że fajnie jest a potem te cholerne nawroty.. :D

Nie do końca się z Tobą zgadzam Blu. Idąc takim torem myślenia to po co w ogóle cokolwiek robić? Np informować o niekonwencjonalnych metodach leczenia? Niektórzy taką mają karmę i tą akurat chorobę muszą przechorować a Ci co mają wyzdrowieć i tak sami znajdą sposób bo też mają odpowiednią karmę, prawda?

Więc ja myślę że jednak dzielić się informacjami należy, a wybór czyli to co musi jeszcze przerobić każdy dalej ma sam. I nie masz według mnie racji w tym, że oszustw nie da się udowodnić jeśli nie są materialne tylko "słowne". Da się, są odpowiednie narzędzia do ich rozpoznawania i dobrze jest dzielić się wiedzą na ten temat. To wcale nie jest trudne wystarczy zwykła logika. A potem to już zgodnie z tym co mówisz - każdy ma wybór i zrobi co chce żeby tą swoją lekcję przerobić jeśli tego potrzebuje. Na ogół mamy wyczucie i wystarczy dołożyć do niego odpowiednią wiedzę żeby kłamstw nie kupować jak to się ładnie mówi i to wystarcza do skutecznej obrony.

Z wszelkimi manipulacjami nie walczy się na poziomie manipulatora czyli nie z człowiekiem tylko z jego działaniem i celem jaki próbuje metodą kłamstw osiągnąć. Jak cel jest znany to i spokojnie można samego kłamczuszka ominąć. 8-)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13447 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 25 lis 2014, 19:41

@baba, chyba nie do końca wszystko do ciebie dotarło.
Nie twierdziłem, żeby nie dzielić się informacjami, wprost przeciwnie należy się dzielić. Informować, jak w twoim przykładzie o alternatywnych metodach, ale nie nakłaniać - wolna wola. Gdy "uczeń dojrzeje" nauczyciel się znajdzie, jeżeli informacja dotrze do świadomości odbiorcy ma szansę być wykorzystana, jeżeli ją oleje - medycyna go wykończy. O guru też informować w jedną i druga stronę - umownie dobre i złe rzeczy, ale nie walczyć, bo walka nie ma tu sensu.
Nie chodziło mi o słowne jakieś oświadczenia oparte na faktach, ale jak mogłabyś nazwać oszustwem przepowiednię, która popularnie mówiąc jest "z księżyca", a w dyskusjach, głownie jeszcze na poprzednim forum, do znudzenia padało słowo "kłamstwo". Nie da się podważyć wizji guru, bo tylko on miał tą wizję, nawet jeśli udaje i jest to jego świadomy wymysł. Przepowiednia np. nie jest kłamstwem ani prawdą, tylko się sprawdza, albo nie i kropka.
Chodzi mi głównie o używanie adekwatnych środków do okoliczności, a zwłaszcza słów.
Przykłady miałaś niedawno w temacie z którego ten temat został wydzielony.
Z resztą i manipulacją mogę się zgodzić, guru to jeszcze człowiek i ma ego, więc popłynąć może zawsze.
Ale śmieszy mnie walka w imieniu jego rzekomych ofiar, jakby im rozum odjęło - co akurat w sektach jest pewnie w 100% prawdą, ale tu mówimy o "wolnym rynku" i wolnej woli.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 116

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: baba » wtorek 25 lis 2014, 21:05

Ano faktycznie z tym docieraniem jakoś kiepsko to wygląda. Z mojej strony też. Ci z którymi próbuję rozmawiać mam wrażenie, że nie rozumieją albo udają, że nie rozumieją a z tymi, którzy rozumieją doskonale nie mam ochoty rozmawiać bo mi się jakoś nie podobają. Idę rzucić się pod kołdrę i znikam popracować dalej nad metodami komunikacji. Pewnie przyjdzie mi w końcu z musu zostać jakimś guru żeby się dogadać. No, jeszcze do wyboru zostaje niewątpliwie kusząca kariera pustelnika.... :D

Odpoczywajcie sobie ode mnie i rozrabiajcie dalej czyli. 8-)
0 x



Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » środa 26 lis 2014, 09:29

Angelrage podrzucil dwa przyklady. Pierwszy to sytuacja: zlodziej, torebka, rabunek. A druga to: stary olej, mechanik, klamstwo.

Mowa byla o mieczaku/twardzielu i strachu. A ja widze co innego. Widze zagadnienie sumienia i intuicji oraz zdrowego rozsadku.

Mysle, ze kazdy z nas byl kiedys tzw. "wyrolowany", czyli oszukany. Np. kupuje woreczek pomaranczy, a w srodku jedna zgnila...

W sektorze uslugowo-handlowym to na porzadku dziennym, trzeba byc czujnym ;)

A teraz odwracam sytuacje, i rowniez mysle, ze kazdy z nas kogos w zyciu rowniez ... "wyrolowal", ale o tym niespecjalnie milo jest pisac. Bo przeciez co zlego to nie my, to oni.

A tak na prawde to zastanowic trzeba sie na kodeksem postepowania. Kto wyznacza co jest dobre, a co zle, od ktorego momentu mozna mowic o klamstwie lub oszustwie itd. zawsze tak bedzie, gdy to inni ustalaja te normy, czy to prawne, czy uzytkowe, miedzyludzkie, spoleczne itp. itd.

Ale gdy sami ustanowimy sobie swoj wlasny kodeks uczciwosci to sprawa juz bedzie wygladac nieco inaczej.
"Rzetelnym badz sam wzgledem siebie", ze zacytuje W. Szekspira.

I jeszcze jedno, ludzie z reguly takie ustalanie wlasnych kodeksow od razu kojarza z wykorzystywaniem biednych, naciagactwem, cwaniactwem, przestepstwem, zauwazylam to podczas otwartych dyskusji. Czyli uwazaja, ze gdy da sie spoleczenstwu wolna reke to wlasnie zaczna krasc i rozrabiac. To jest wlasnie ten najwazniejszy punkt, o ktorym malo kto wie, lub zdaje sobie sprawe, ze jednych mozna prowadzic wylacznie na smyczy, a innych mozna juz puscic, aby hasali sobie wolno. :lol:
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13447 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 26 lis 2014, 10:32

@Lady, o tym cały czas piszę - o dobieraniu środków stosownych do sytuacji - a nie traktowanie z góry.
Czyli nie używamy armaty typu złodziej, kłamca - jeżeli fakt nie zaistniał.
A jeżeli jakiś fakt zaistniał to podstawą jest jego kwalifikacja. I tutaj sporo ludków ma problemy, bo o ile relatywnie łatwo jest sklasyfikować fakt, bo mamy wiele wyznaczników, prawo, opinia publiczna itd., to w sferze tak enigmatycznej jak ezoteryka tych wyznaczników brak i stosowanie wyżej wymienionych jest bez sensu.
Kiara tu pewnie zripostuje, że ma swój wewnętrzny system wartości, ma - nie tylko ona, ale ten system jest zbudowany, krótko mówiąc, na świadomości i doświadczeniach jednostki.
Mieliśmy tu przykłady jak ten system może być wypaczony np. przez kiepskie dzieciństwo, to już raczej wnika w psychikę.
Więc niejako każdy prezentuje sobą ten swój system wartości i hierarchii ważności na w/w podstawach i psychiatrzy, czy regresje znajdują miejsca i przyczyny wypaczeń tych systemów w drastycznych przypadkach. W mniej drastycznych nikt nie szuka, a najmniej zainteresowani.
I jest jak jest, że strzelają z armaty do komara, ale najczęściej w pustą przestrzeń.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: Madlen Namro

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » niedziela 07 gru 2014, 17:56

Fair Lady pisze:Kiara -

Nie słyszałaś o Myślicielach będąc na czołowym miejscu znajomych E. Nowalskiej :shock: ;)


Nie znam E. Nowalskiej. Pare razy mialam okazje w "Czwartym wymiarze" ujrzec jej artykuly, ale nudne byly, wiec nie czytalam do konca.
Nie mam zdania na jej temat.

Dzieki za info. I mozna wrocic do tematu.


Ja natomiast poznałem E. Nowalską tylko jak mi się wydaje z tej prawdziwej strony. Byłem kiedyś u niej na tzw. sesji osobistej. Moim błędem pewnie było to, że trochę za dużo powiedziałem jej o sobie a z jej strony dowiedziałem się mniej niż sam wiedziałem. Podczas wychodzenia z jej gabinetu pewnie na "pamiątkę" postawiła mi na plecach bez mej wiedzy i zgody jakieś energetyczne paskudztwo na zahamowanie rozwoju duchowego. Zanim się zorientowałem o co chodzi przez trzy tygodnie zachowywałem się jak jakiś zombi. W pracy robiłem wszystko na odpiepsz a po powrocie do domu zupełnie nic mnie nie interesowało, czułem się jakby zeszło ze mnie powietrze co nawet zaniepokoiło moją żonę. Dopiero po przeprowadzonym gruntownym oczyszczaniu ciała, któremu towarzyszyły manifestacje negatywnych energii w postaci huków i trzasków zacząłem wracać do normy. Była to jednak dla mnie pewna życiowa nauczka, że człowiek może na swej drodze spotkać różnej maści "uduchowionych" ludzi, którzy dla zaspokojenia swojej chorobliwej manii wielkości nie cofną się nawet przed czarną magią. W sumie to może aż tak bardzo nie dziwię się tej kobiecie o małym wzroście i chorobliwie wielkich aspiracjach. Dziwię się natomiast tym niby Myślicielom, że do przekazu swoich nauk wybrali sobie człowieka o tak niskim poziomie moralnym.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Madlen Namro

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 07 gru 2014, 19:02

Jeśli ktoś ma ochotę na ezoteryczny bełgot, to w pierwszym odruchu ekstatycznej chuci niech się w dziesięć książek rzuci (Eli "N")
Potem niech wpadnie w wir ciągle zazdrosnej o sławę i zaszczyty znakomitej rywalki, która zawsze znajdzie godnego siebie wielbiciela/czytacza tu na forum.
Następna, mile pokonana rywalka, jaką jest odkrywczyni Gdyńskich/gadzich korytarzy jest pretekstem do wszczęcia nowej wojenki, a potem jeszcze jednej i tak bez końca, aż miłość do walki z rywalkami stanie szczęściem :D



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Madlen Namro

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 07 gru 2014, 20:41

Ramzes3 ciekawa jestem kiedy u niej byłeś? Jak dawno temu?

Przekazy od Myślicieli czyli pierwsze 10 książek są ok! Oczywiście to nie jest literatura do przeczytania z instrukcją obsługi dla czlowieka.... :lol: jak większość znanych przekazów.
To jest informacja ponad czasowa napisana wibracją słowa, której nie zrozumie ktoś kogo świadomość nie jest jeszcze gotowa na nią. Dla takiego kogoś jeszcze inna droga jest potrzebna, niższa wibracja będzie czytelna i zrozumiała.

Co do reprezentacji Myślicieli... tak Nowalska była i jest do tego wybrana w planie przed urodzeniowym, bo taki jest układ między siłami Zaświatowymi.

Została jako jedyna osoba na ziemi "dostrojona" przez Myślicieli ( bo nie posiadała wystarczających wibracji osobistych do odbioru przekazów od nich) by mógł istnieć tak czysty kontakt było to konieczne.
Jednak zawsze trzeba pamiętać iż przekaz to jedno, a osoba robiąca go to drugie ( ja też kiedyś nie rozgraniczałam tych pojęć i uważałam, skoro osoba ma połączenie z tak wysokimi wibracjami , to musi być jak one), możne od tego momentu ewoluować, ale można też ewoluować, miała czas. Myśliciele nie naruszają niczyjej wolnej woli, akceptują wszystkie decyzje CZŁOWIEKA.

Zatem trzeba rozgraniczać wartość 10 przekazów/ książek od kolejnych losów i wyborów osoby je spisującej.

Ja jestem Eli i jej mężowi Krzysztofowi bardzo wdzięczna za wszystko co od nich otrzymałam,mam wielki szacunek dla ich olbrzymiej pracy dla dobra ludzi.
Oni obydwoje przeszli naprawdę trudną drogę krzewienia wiedzy duchowej,starajmy się doceniać i zauważać dobro w CZŁOWIEKU, zło zniknie w jego blasku.

Ale już około 10 lat temu nasze drogi się rozeszły, nie mam kontaktów z P. Nowalską i nie wiem co jest na jej warsztatach oraz jaka grupa energii jej towarzyszy w codzienności, ile przekazów jest od Myślicieli , a ile nie?
Zwyczajnie nie wiem tego, bo nasze drogi się rozeszły, mam rownież pewien bagaż doświadczeń i wniosków, które delikatnie mówiąc są zastanawiające.

Jednak mam nadzieję iż P. Nowalska doświadczy wszystkiego co jest jej potrzebne w rozwoju i przekroczy swoje pewne ograniczenia, czego życzę jej z całego serca.

Trzeba wiedzieć iż Myśliciele pracują z wieloma ludźmi na ziemi, wieloma grupami, P. Nowalska nie ma wyłączności na kontakty z nimi.
Bardzo wielu ludzi otrzymuje od nich przekazy, nie tylko P. Nowalska, ale jej powierzono istotny wycinek tej działalności zatytułowany "MYŚL WARSZAWSKA".

Postu Thotala nie skomentuję bo nie zejdę do poziomu dyskusji o pomówieniach i plotkach czlowieka , któremu ulewa się żółć..
Naprawdę przykre bo kiedyś był to fajny czlowiek i świetny kumpel..... mam nadzieję iż też się podniesie.

ps. proszę moderację o przeniesienie postów o P. Nowalskiej do tematu o innych "guru".
dziękuję


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Madlen Namro

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 07 gru 2014, 20:52

I niejako przy okazji ;) wyłąnia nam się kolejny ciekawy temat dotyczący E. Nowalskiej, Myślicieli i Lighwokers'ów. ;) :lol:

Myślę, ze warto to wydzielić, choćby z uwagi na informacje, jakie >Ramzes< tu zamieścił, a które bardzo dużo dają do myślenia. :)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Madlen Namro

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » niedziela 07 gru 2014, 21:54

Ramzes3 pisze:Ja natomiast poznałem E. Nowalską tylko jak mi się wydaje z tej prawdziwej strony. Byłem kiedyś u niej na tzw. sesji osobistej.

Ja spotkałam p.Elę w telesprzedaży wróżkowej (chyba kosmica.pl ). Całkiem trafnie "diagnozwowała" dzwoniące do niej osoby, w oczywisty sposób mając wgląd w nich.
Pamiętam zaskoczenie, że taka osoba robi to dla pieniędzy. Jeszcze wtedy uważałam, że odblokowany kontakt z drugim człowiekiem jest automatycznie powiązany z, hmmm, zasadami oczywistymi np. dla wiedźm czy szeptunek.Że to niezwykle czyste osoby, skroomne, wiedzące o swojej roli w zapisie Akaszy i dla Ziemii.

W sumie to może aż tak bardzo nie dziwię się tej kobiecie o małym wzroście i chorobliwie wielkich aspiracjach. Dziwię się natomiast tym niby Myślicielom, że do przekazu swoich nauk wybrali sobie człowieka o tak niskim poziomie moralnym.

To bardzo istotna uwaga pokazująca cechę Kiszczajów manipulujących swoimi instrumentami ludzkimi i przez nich innymi ludzmi.
Wyszukuja osoby łaknące władzy, sławy, zakompleksione i nieszczęśliwe. Dają im moc , czasem odblokowują możliwości, które mają tak naprawdę wszyscy ludzie- telepatyczne porozumiewanie się, OBE czy "jasnowidzenie" . Niski poziom moralny gwarantuje, że człowiek pójdzie w współpracę. Właściwie taki człowiek to pierwsza ofiara bo nie uwolni się już od takich opiekunów.
Nie wiem natomiast czy p.Ela właśnie takich opiekunów ma , choć Twoja "przygoda" i fakt brania pieniędzy daje do myślenia.
0 x



Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 07 gru 2014, 22:04

Akurat argumentu brania pieniędzy nie uważam za dyskredytujący, wszak każdy jakoś musi żyć, ale wszystkie inne przesłanki juz trącą ... niesmakiem.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 07 gru 2014, 22:44

Ja wiem jedno iż nie dyskwalifikuje się pięknych efektów pracy CZŁOWIEKA ,jeżeli nawet popadnie on później w jakieś nieatrakcyjne powiązania. Dzieła pozostają i mają wartość same w sobie.
Nikt nie burzy Wersalu bo w 10 lat po zbudowaniu go główny architekt stał się alkoholikiem, to śmieszne i naiwne.

Jeżeli ktoś chce dyskutować o efektach pracy P. Nowalskiej i wartości treści książek , to proszę bardzo, ale naśmiewaniem się z jej małego wzrostu i nim mierzenie jej wartości, pokazuje swoją małość mentalną ,uczuciową i etyczną. To gorzej niż brak kultury, to jest pogranicze osobistej ciemnoty , wstyd.
Jak można oceniać Człowieka jedynie po obejrzeniu jakiegoś telewizyjnego programu z jego udziałem? Jak można oceniać przestrzeń kontaktu z Energiami , które są autorami książek nie czytając ich , jedynie na podstawie odniesienia do innych filmików w sieci, bez kontaktu osobistego ani z jednymi ani z drugimi? :o :shock:


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Ramzes3
Posty: 583
Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21
x 13
x 65
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podziękowanie: 1241 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » poniedziałek 08 gru 2014, 21:18

Kiara pisze:Ja wiem jedno iż nie dyskwalifikuje się pięknych efektów pracy CZŁOWIEKA ,jeżeli nawet popadnie on później w jakieś nieatrakcyjne powiązania. Dzieła pozostają i mają wartość same w sobie.
Nikt nie burzy Wersalu bo w 10 lat po zbudowaniu go główny architekt stał się alkoholikiem, to śmieszne i naiwne.

Jeżeli ktoś chce dyskutować o efektach pracy P. Nowalskiej i wartości treści książek , to proszę bardzo, ale naśmiewaniem się z jej małego wzrostu i nim mierzenie jej wartości, pokazuje swoją małość mentalną ,uczuciową i etyczną. To gorzej niż brak kultury, to jest pogranicze osobistej ciemnoty , wstyd.
Jak można oceniać Człowieka jedynie po obejrzeniu jakiegoś telewizyjnego programu z jego udziałem? Jak można oceniać przestrzeń kontaktu z Energiami , które są autorami książek nie czytając ich , jedynie na podstawie odniesienia do innych filmików w sieci, bez kontaktu osobistego ani z jednymi ani z drugimi? :o :shock:
Obrazek


jak rozumiem te wszystkie epitety to skutek uboczny kontaktu z jednymi i drugimi :o :shock: :o
A może jednak chodzi o próbę powtórki sprzed kilku lat: "Szlachetna Kiaro!
Znikł o PANI, z cheopsa dość dawno temu temat pod mniej więcej takim tytułem: Dlaczego Kiara i Myśliciele manipulują innymi.? " http://www.niesamowite fora.pl/kawiarnia,23/varia,154-165.html

Powyższa strona została zablokowana ze względu na ujawnienie na niej danych osobowych naszego forumowicza. Adm. Janusz
0 x



filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » wtorek 09 gru 2014, 16:17

Kiara pisze: Jak można oceniać Człowieka jedynie po obejrzeniu jakiegoś telewizyjnego programu z jego udziałem? =

Czlowieka nie można oceniać ani po obejrzeniu programu, ani po wysłuchaniu czy przeczytaniu jego słów ani po wzroście czy kolorze oczu.
Człowieka nie powinno sie wogóle oceniać.
Natomiast można a nawet trzeba przyjrzec się temu co człowiek ROBI .
Jak czlowiek siedzi przed kamerą i naciąga na grubą kasę, zdesperowanych, potrzebujących wsparcia ludzi,
mówiąc im to co sami mogliby wiedziec o sobie, ba ,nawet powinni ,a jedynie mają poblokowane swoje własne możliwości,
to takiej działalności można się przyjrzeć i temu co za tym stoi.
0 x



ODPOWIEDZ