Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

"O wszelkiej maści GURU"

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13451 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 11 gru 2014, 22:01

Już na szkołę zeszło i rzeczywiście jak dzieci, nie potrafią sobie odpuścić. Kropka.
@Angelrage, tylko mnie utwierdzasz w tym, co wyżej napisałem.
Powinno być już jasne, że na tym forum każdy może napisać co chce, byle zgodnie z regulaminem.
I z naszego punktu widzenia powody i motywy tego kto pisze, ani jego przymioty są nieistotne.
Jeżeli to nie dociera, to jest już poza moim zasięgiem, nie mam innych środków, żeby ktoś zechciał zrozumieć.
Nie ma tak lekko, że jakiś temat jest dla kogokolwiek zarezerwowany, NIE WSZYSTKIE SĄ OTWARTE!
Albo były, dopóki dyskusja nie przekroczyła tam norm.
Więc proszę nie liczyć na to, że administracja, będzie zakazywała komuś uczestniczenia w jakimś temacie.
Natomiast admin wyraźnie napisał, że podejmie wszelkie środki, aby dyskusja przebiegała zgodnie z regulaminem.
I to by było na tyle.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 11 gru 2014, 23:27

Ta cała dyskusja nie polega na tym żeby dyskwalifikować piszącego, tylko po to, żeby piszący zastanowił się nad własną sytuacją, zanim skleci coś co razi i urąga dobrym obyczajom.
Kiedyś wiejskiego mamrota odepchnęli za płot i był spokój, a tu brakuje płota, brakuje delikatnego sposobu na wyrażenie dezaprobaty...



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13451 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 11 gru 2014, 23:58

@Thotalu, ale za to mamy demo - kracji. Nie można odpychać, ale można przechodząc odwrócić się w druga stronę. A kto chce z mamrotem dyskutować, jego sprawa, byle robił to na poziomie.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 12 gru 2014, 00:10

BLU :)
jesteś świadkiem, że nie jedną bezmyślną wypowiedź zostawiłem tu bez jakiejkolwiek reakcji, wielokrotnie już wyrażałem się na ten temat.
Chciałbym też, żeby w mojej okolicy "mamrotów" było proporcjonalnie mniej... ;)



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



baba
x 116

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: baba » piątek 12 gru 2014, 08:47

Blu: Z logiki jasno wynika, że propagowane przez nią treści stają ością w gardle, przynajmniej niektórym, a z drugiej strony są ośmieszane przez nich jako bzdury. Trudno o lepszy wskaźnik, że coś z tymi treściami jest na rzeczy, skoro nie można ich zwyczajnie "olać", czy zignorować jako klasyczne trollowanie, co jest ponoć najlepszym ze wszystkich sposobem.

Też o tym wczoraj myślałam. Oczywiście, że jest na rzeczy. Mogę mówić tylko za siebie bo nie wiem co "innym" staje kością w gardle. Treści o syntetykach we mnie poruszają bardzo głębokie pokłady poczucia winy. Choroba "ducha", który zapewne popełnia błąd interpretacyjny i sądzi, że ma w sobie pychę i pogardę dla innych przejawów życia bo traktuje je "nieludzko" i instrumentalnie jak narzędzia. :roll:

Przynajmniej tak to widzę na ten moment. Choroba zawsze polega na błędach interpretacji. Traum doświadczamy od wielu pokoleń. Każda z nich, niewyleczona we właściwym dla niej czasie schodzi coraz głębiej zapisana w naszych genach (to sławetne ponoszenie "winy za grzechy ojca"). Tak przynajmniej twierdzą Ci od Biologii Totalnej, traumy doświadczone bezpośrednio przez człowieka kiedy nie są rozwiązane (wybaczone) przejawiają się w ciele w postaci chorób somatycznych, traumy doświadczone przez rodziców przejawiają się u dzieci w obszarze zaburzeń seksualnych (dewiacje, wyuzdanie lub odwrotnie), traumy dziadków jako zaburzenia emocjonalne, pradziadków - mentalne (nadmiar, niedobór myśli lub różne fiksacje myślowe), prapradziadków - w obszarze naszego ducha. Dalej nic nie mówią, ale przecież pradziadkowie mieli swoich pradziadków więc jakby jeszcze mocniej grzebnąć to byśmy się dokopali pewnie czasów sławetnego "raju utraconego". :roll:

Stosując zasadę, którą tutaj często Przebiśnieg propagował jako "podpórkę drugiego" powiedziałabym, jeśli każdy z nas poczyta uważnie co sam pisze najczęściej do innych, jakich słów najczęściej używa i które z tych treści są nafaszerowane najsilniejszymi emocjami usłyszy co sam do siebie mówi i do czego siebie samego próbuje przekonać, co chce ze swojego pola "usunąć", ja bym powiedziała, że ten drugi człowiek jest dla nas zawsze tylko lustrem. "Jestem tym z czym walczę". Ale nie do końca tak jest bo "jestem" oznacza wyłącznie - ZIDENTYFIKOWAŁEM się z tym. Niekoniecznie słusznie. Wiadomo że dualizm sięga aż do poziomu jedności "Stwórcy" i jako taki służy do współpracy jak dwie klaszczące dłonie. Ale jeśli spojrzymy na same takie klaszczące dłonie, bez ogarnięcia całości możemy to zinterpretować jako walkę, prawda? I po prostu tak się właśnie stało dawno, dawno temu moim zdaniem. Ktoś to tak zinterpretował, opowiedział się po którejś stronie i się zaczęło. ;)

Więc. Mamy do wyboru: przestać z innymi rozmawiać (rozwojowo raczej nic nam to nie da) lub zidentyfikować się z tą odrzucaną częścią siebie (wchłonąć ją) i ją "uzdrowić". Robimy z tym różne rzeczy, czasem idziemy w zaparte (nie to nie ja, ja bym tak nigdy w życiu), czasem walczymy z tym bez końca (jak widać dookoła), czasem wchłaniamy i sami siebie karzemy za to bez końca (autoagresją bezpośrednią lub pośrednią, prowokując innych żeby nas krzywdzili), czasem tracimy wiarę i zaufanie do "wyższego" i popadamy w stan beznadziei i zniechęcenie, czasem latamy jak kot z pęcherzem i wszystkich usilnie prosimy o wybaczenie, czasami identyfikujemy się z tym ponownie i kontynuujemy popełniony wcześniej przez jakiegoś praprzodka błąd - TAK jestem tym i mi z tym dobrze, to jest właściwa droga. doprowadzi mnie do celu. No chyba jednak raczej nie, gdyby ten mój "przodek" doszedł do celu to mnie by tu nie było, proste jak drut. :roll:

Według mnie najszybszą metodą jest wchłonąć tą część, zidentyfikować się z nią maksymalnie ale tylko po to, żeby przestać się z nią identyfikować, ogarnąć, przekroczyć i pójść dalej. Czyli najlepiej jest według mnie zmienić sposób spostrzegania siebie samego. To niestety burzliwy proces, emocjonalnie i mentalnie (przynajmniej u mnie) bo przechodzi się wszystkie fazy wybaczania (pisałam o nich w takim temacie) ale w miarę nabywania praktyki przebiega ten proces coraz lżej i szybciej. Ćwiczenie czyni mistrza. ;)

Przykładowo. Powiedzmy że ten mój daleki praprzodek postępował jak totalny drań, u mnie odzywa się jego okrucieństwo jako moje własne. Jestem w związku z tym: wściekła na innych i siebie, przerażona, pojawia się poczucie winy, faza odbierania i przyznawania racji, ogarnianie. Bo przecież teraz jestem OK, niech się sobie odzywa co chce, niezależnie na jakim jest poziomie - bo ja jestem przecież tym co faktycznie wybieram i robię "tu i teraz". Mogę mieć ochotę kopnąć kogoś w zad ale tego nie robię. Zawsze mam wybór. A jeśli to zrobiłam, mogę przeprosić za kopniaka lub zauważyć, że ten kopniak mu się do czegoś przydał (jeśli to prawda a nie moje życzeniowe samo usprawiedliwianie ;)). Zawsze mam wybór i kiedy dokonuję właściwego wracam do "źródła" albo się od niego oddalam. Nie da się chyba wrócić inną drogą niż odeszliśmy, jak znajdę taką to czym prędzej zapodam. :D

Inaczej ujmując, biologicznie jesteśmy kompilacją (jak twierdzi Bashar) siedmiu ras, dość typowe w procesach ewolucyjnych we Wszechświecie, no to można sobie wyobrazić ile i jakiego rodzaju traumy mamy zapisane w genach. Jeśli jako zimnokrwista jaszczurka moja praprzodkini polowała na muchy a ja mam z tego powodu poczucie winy (bo moim zdaniem ewolucja polega na subtelnieniu i odchodzeniu od agresji, niestety częściej jako odrzucanie niechcianych zachowań niż jako przekraczanie ich przez ogarnięcie) to mogę być teraz buddystką, która "muchy nie skrzywdzi" ani nawet nie odpędzi i będzie cierpieć cierpliwie znosząc ich namolne dręczenie. :roll:

Podaję takie namacalne, fizyczne przykłady ale wiadoma sprawa, skoro to może dotyczyć wszystkich moich obszarów z duchowymi włącznie, wtedy nabiera innej gradacji ważności dla mnie. Jako muchy pojawiają mi się demony, potwory, obcy czy bogowie albo inne licho. Wszechświat dość długo istnieje i wcześniejsze rasy zanim się wymieszały sporo ze sobą wojowały na pewno. Tak to kumam. Nic nie dzieje się przypadkiem w żadnym obszarze i wszystko co do mnie "przychodzi" jest tylko informacją o problemie jaki mam do rozwiązania żeby wrócić do poziomu jedności ze wszystkim. 8-)

Wracając do moich problemów z syntetykami, to co mnie obchodzi tak naprawdę "choroba" mojego ducha, jeśli ja traktuję ludzi "po ludzku"? Nic. Każdego rodzaju przeszłość naprawia się odpowiednimi wyborami i działaniami w teraźniejszości. Ale również tu i teraz, jak w każdej sprawie, czując całkiem normalną, zdrową odpowiedzialność mam obowiązek protestować przeciwko szerzeniu treści, które uważam za potencjalnie szkodliwe. Rozumiem co rozumiem, ale niezależnie od "własnego" nagromadzenia też tak uważam. Jeśli widzę np, że w mojej obecności ktoś kogoś bije i nie jest mi to obojętne to znaczy, że mam zareagować a nie zastanawiać się nad sensem bicia i intencjami swoimi, bitych i bijących. To mogę i powinnam zrobić później, żeby nie hodować w sobie urazy do innych i w pełni odrobić swoją własną lekcję.

Propagowanie treści, że ludzie nie są ludźmi pod jakimkolwiek pozorem, z jakiegokolwiek powodu rzeczywistego czy urojonego i w jakiejkolwiek postaci jest według mnie szkodliwe i koniec, kropka.

Angel, a może spróbuj tak na to spojrzeć, skoro wiesz, że ofiara ma swój chory interes w tym, żeby być bita przez dzieci, którym dokucza tak naprawdę w tym właśnie celu (w psychologii to się nazywa chorobowym przywoływaniem i powtarzaniem traumatycznej sytuacji - tak naprawdę celem uzdrowienia jej, ale jeśli jest nieświadoma siebie to nie ma szans) to może wejdź głębiej w to co robi Twoja Zosia i sam przestań robić to o co ona Cię nieświadomie "prosi". ;)
Można też zmieniać chore mechanizmy po prostu na nie nie odpowiadając na ich poziomie, a jeśli czujesz złość to jest to świetna energia żeby ją w sobie zatrzymać i podjechać windą w swoim rozwoju i rozumieniu siebie. 8-)

A poza tym nie wiem ile ja jeszcze mam warstw głębokości tego odwracania uwagi od swoich własnych spraw. :roll:
Bawcie się dobrze. Spadam reperować swoje krany. :lol:
0 x



filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » piątek 12 gru 2014, 09:50

blueray21 pisze:
Gdybym nie miał własnego zdania, biorąc powyższe pod uwagę, musiałbym się zainteresować na tym forum "nadawaniem" @Kiary, bo ono powoduje tu najwięcej przepychanek. Z logiki jasno wynika, że propagowane przez nią treści stają ością w gardle, przynajmniej niektórym, a z drugiej strony są ośmieszane przez nich jako bzdury. Trudno o lepszy wskaźnik, że coś z tymi treściami jest na rzeczy, skoro nie można ich zwyczajnie "olać", czy zignorować jako klasyczne trollowanie, co jest ponoć najlepszym ze wszystkich sposobem.

Nie nie można zwyczajnie olac tego co Kiara pisze, bo ona pisze merytorycznie jak najbardziej prawdziwe i słuszne teorie. W 90 % tak mniej wiecej. Achodzi o te pozostałe 10% szkodliwych programów osłodzonych dla ZMYLENIA przez te pozostałe pomocne sprawy. Takie czasy ,że TRZEBA GRAĆ PRAWDĄ i to cytat z @Kiary .
Tez nastały takie czasy, że świadmomość ludzi pięknie się odblokowuje i wszelki zgrzyty widać słychac i czuć .
No i Kiara jest hołubiona przez moderacje co juz algelrage ładnie metaforą opisał. :)
Czy mozna trola ignorowac -można
ale zacytuję historie z czasów IIWŚ
-gdy przyszli po komunistów-nie protestowałem, nie byłem komunistą
-gdy przyszli po żydów-nie protestowałem, nie byłem żydem
-gdy przyszli po homoseksualistów- nie protestowałem, nie byłem homoseksualistą
.....
-gdy przyszli po mnie- nikt nie protestował- nikogo nie było
Ostatnio zmieniony piątek 12 gru 2014, 10:06 przez filiżanka, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2674 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: goratha » piątek 12 gru 2014, 09:57

filiżanka pisze: ona pisze merytorycznie jak najbardziej prawdziwe i słuszne teorie. W 90 % tak mniej wiecej. Achodzi o te pozostałe 10% szkodliwych programów


" nikt nie jest doskonaly'" ;) :lol:
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13451 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 12 gru 2014, 10:08

@Thotal, w tych demo-nstracjach, przejawach, pozorach, demo-kracji każdy mamrot ma takie same prawa, jak i ty. Od tego nie da się uciec. Nawet na bezludnej wyspie cię dopadną i dosłownie narobią na głowę. Reszta tak na prawdę jest kwestią oceny i kalkulacji opłacalności. Niestety w tych dualistycznych warunkach oceny są mocno ukierunkowane, więc nawet gdy czegoś nie lubimy, a właściwie szczególnie wtedy, trzeba się temu przyjrzeć i przyjąć, że istnieją okoliczności, które mogą nas wprowadzać w błąd.
Inna strona medalu to te sławetne "lustra" z którymi walczymy. To mówi bardzo dużo.

@baba, aż takim filozofem to ja nie jestem. Zgadzam się, że miewamy wiele do przerobienia i wspomniane "lustra" są sygnałami. Jednak w mojej ocenie co najmniej 80 % sukcesu leży w zrozumieniu tego. Jeżeli do osobnika nie dociera, to klapa, przynajmniej na jakiś czas.
Zgadzam się również, że poszanowanie należy się każdemu życiu, w tym "syntetykom", jak najbardziej, tylko zechciej zwrócić uwagę na ta przysłowiową tu walkę @Kiary z "syntetykami. Przecież gołym okiem widać, że jest to walka z systemem, a nie ludźmi jako takimi, choć wielu z nich jest jego poplecznikami.
I czy ten system będzie pod hasłem "syntetyki", czy gady, archonci, czy inna nazwa, nie ma znaczenia, to są umowne nazwy tych, co pociągają za sznurki.
W sumie masz rację, że wiele rzeczy jest teraz wyciągane, czy wypływa na powierzchnię, osobiście, ale i globalnie, takie czasy i było to zapowiadane przez naszych "przyjaciół" z za kurtyny i nic nie wskazuje na to, że się skończyło. Problem ciągle jest ten sam - w przerobieniu, zaakceptowaniu i uwolnieniu siebie , a nie innych od tego problemu. Innych nie uwolnimy, to praca indywidualna.
I nie miejsce tu na dyskutowanie o racjach. A może trzeba się przyjrzeć racjom GURU, a nie lecieć "z góry". Tylko poprawne rozeznanie daje poprawne wyniki. Truizm, ale jaki prawdziwy.

@filiżanka, nikt nie zakazuje tu nikomu protestów, dyskusji, czy spierania się - od tego jest forum.
Moderacja. przynajmniej w mojej osobie, usiłuje to utrzymać na jakimś akceptowalnym poziomie z poszanowaniem zapisów regulaminu. Ja nie chcę i nie mogę dociekać, że Zosia kogoś ugryzła pod ławką, bo zacznie się dyskusja dlaczego ugryzła i temat diabli wzięli - będzie przepychanka o racje - i to reguła.
Nie widzę problemu, jeżeli ktoś wskazuje merytorycznie, co mu się w racjach nie podoba, ale widzę problem przywoływania bez kontekstu wypowiedzi, czy zdarzeń czasowo z prehistorii. Ludzie ewoluują, niestety w różnych kierunkach.
Problem nie polega na różnicy zdań, tylko na sposobie wyrażania tej różnicy i tego tutaj, jako administracja pilnujemy. Obojętne kogo to dotyczy, wykraczanie poza ramy dość precyzyjnie napisanego regulaminu musi powodować interwencje - a i tak jak na razie mamy wysoki próg zadziałania, chyba to zresztą zaobserwowałaś.
Więc wyciągajmy "osłodzone" programy i je demaskujmy - w kulturalny sposób.
Świętych krów, jak niektórzy myślą, czy im się wydaje - na tym forum niema.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15586
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29148 razy
Otrzymał podziękowanie: 23454 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 12 gru 2014, 13:53

Blu pisze....
Czy ten system będzie pod hasłem "syntetyki", czy gady, archonci, czy inna nazwa, nie ma znaczenia, to są umowne nazwy tych, co pociągają za sznurki.

Dlatego, aby nie czuć się wmanewrowanym w bycie syntetykiem, zielonym gadem czy innym ''potworem'', starajmy się po prostu nie wchodzić całym sobą w takie przekazy. Dyskutujmy i obnażajmy błędy twórców powyższych tematów, ale tych prawdziwych a nie tych, którzy byli lub są zafascynowani nadal danym guru i są pod wpływem jego przekazów. Tematy syntetyków, gadów, ufoków itp. itd powstały nie na naszym forum, są w sieci od dawna i nie tutaj szukajmy ich twórców (czyli guru). Na całym świecie mają swoich zwolenników, adoratorów a także zaciętych przeciwników. Bądźmy zatem obiektywni, bo tak naprawdę, każdy ma swego ''guru'' do przerobienia.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15586
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29148 razy
Otrzymał podziękowanie: 23454 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 13 gru 2014, 01:17

Administracja w pewnym sensie jest i będzie na forum pełnić rolę ''Guru'' :D
Ale posty dotyczące zastrzeżeń co do jej działania, przeniosłem do odpowiedniego tematu.....http://cheops4.org.pl/viewtopic.php?f=38&p=29669#p29669
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9314
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13451 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 13 gru 2014, 13:11

@Lady - twój i mój post zostały przeniesione tu:
viewtopic.php?f=28&t=179&p=29696#p29694
Tylko nawet nie zdążyłem wstawić odnośnika, a ty dublujesz tego offtopa.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

remek
Posty: 27
Rejestracja: piątek 13 cze 2014, 11:20
Otrzymał podziękowanie: 24 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: remek » niedziela 08 lut 2015, 19:33

David Icke pisze prawdę a wingmakers tylko kłamią.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15586
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29148 razy
Otrzymał podziękowanie: 23454 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 12 gru 2015, 00:45

Guru


https://www.youtube.com/watch?v=Vew2Hz9zXn4

Opublikowany 27.09.2015
wykład z 2015 roku z Włoch, więcej wykładów po polsku tutaj http://goo.gl/w2VKDD
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12963
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 901
x 319
Podziękował: 12900 razy
Otrzymał podziękowanie: 19605 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 12 gru 2015, 15:49

https://www.youtube.com/watch?v=5xVthEt7EQE
nie mogłem się powstrzymać.. :lol:
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Enigma
Posty: 116
Rejestracja: czwartek 03 sty 2013, 19:50
x 3
x 18
Podziękował: 37 razy
Otrzymał podziękowanie: 177 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: Enigma » sobota 12 gru 2015, 20:44

Jakiś czas temu obejrzałam film 'David chce odlecieć' http://www.filmweb.pl/film/David+chce+o ... 010-560406 . Na początku mnie zniesmaczył, ale w miarę oglądania coraz bardziej bawił. Nie przeczytałam całego tego wątku (więc nie wiem czy był wspomniany) ale wpisałam tytuł filmu w wyszukiwarce i nie było konkretnego (tj całej frazy) wyniku, więc napiszę kilka słów co mnie ubawiło. Tytułowy bohater oddaje się medytacji według porad swojego otoczenia, zakupuje specjalną mantrę i rozpoczyna praktykę w nadziei na osiągnięcie zdolności lewitacji... Niestety polatać sobie nie jest łatwo, wyrusza więc w podroż aby osobiście się przekonać co jest praktyczne, a co nie. Oczywiście nie chce opowiedzieć tu całej treści, jedynie kilka zabawnych wątków. Bohater dociera do ośrodka medytacyjnego, gdzie nikt nie medytuje, spotyka ascetów, wędrowców, w końcu prawdziwego wielkiego guru. Duży guru naświetla mu gdzie się dał zrobić w bambuko i jak został okpiony przez człowieka który uchodzi za guru. Obraz bardzo fajnie przedstawia obecną mentalność ludzi, polegającą na podejściu: wrzucę kilka srebrników do maszynki i wyleci recepta na to i tamto. Niestety tak nie jest, naiwność Dawida jego zapał, dociekliwość fajnie obrazują naszą rzeczywistość.
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15586
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29148 razy
Otrzymał podziękowanie: 23454 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 08 lut 2016, 23:50

GURU, MISTRZ, NAUCZYCIEL, PRZYWÓDCA, PASTERZ, FÜHRER

Maj 5, 2010 — Stanisław Błaszczyna

Obrazek
Akademia Platońska (mozaika z Pompei)

Czy potrzebujemy nauczycieli, nawet jeśli jesteśmy już ludźmi dorosłymi, ukształtowanymi, dojrzałymi – kiedy już wiemy czego chcemy? (Czy jednak na zawsze jesteśmy już „ustaleni” i zawsze wiemy czego chcemy)? Czy potrzebne są nam autorytety? Czy szukamy jakiejś sankcji dla naszych wyborów (i wzorów myślenia) u ludzi mądrych, wykształconych – przerastających nas wiedzą, roztropnością i doświadczeniem?

* * *

Rozważmy przypadek skrajny, który jednak może uwidocznić nam pewne mechanizmy, dzięki którym ludzie podporządkowują się przywódcy – komuś, kto ma nad nimi władzę, (i którą to władzę oni zwykle akceptują).
Chodzi mi tu o posłuszeństwo absolutne, bezwarunkowe, całkowite
O poddanie się, oddanie, uległość
np. taką, jaka występuje we wszelkich zakonach, sektach; wśród urzędników i serwilistów państw autorytarnych; w hierarchcznej strukturze kościelnej; również w religiach i kultach skupiających się wokół swego mędrca, guru, mistrza


Czy mamy wtedy do czynienia z ucieczką od samego siebie? Czy tym sposobem pozbywamy się własnego „ja”?
Czy oddając naszą wolność, zyskujemy spokój, bezpieczeństwo i wygodę?
Dlaczego jesteśmy gotowi zrezygnować z własnej wolnej woli? Czy nie jest to po prostu jakaś radykalna próba pozbycia się (wielkiego) brzemienia wolności?
Czy komfort w (często dobrowolnej) niewoli więcej jest dla nas wart od niepokoju na wolności? Dlaczego swoboda tak często jest dla nas w rzeczywistości ciężarem?

* * *

Myślę, że ludzie, przyjmując nauki Mistrza, nie tyle chcą się pozbywać samych siebie, co zachować siebie, ale wzmocnionego naukami Mistrza. Nawet jeśli jest to związane z tzw. „odrzuceniem”, „pozbyciem się”, czy też zmianą pewnych aspektów własnego „ja”. Tak więc, paradoksalnie, nawet jeśli komuś się wydaje, że porzuca własne „ja”, to robi to z pobudek ego-istycznych.
Zauważmy, że wtedy – tak naprawdę – nie następuje jakaś redukcja „ego” ale wprost przeciwnie: to „ego” podłączane jest niejako pod jeszcze większe EGO Mistrza (nauczyciela, guru, religijnego przywódcy, proroka, führera
). Człowiek nie pozbywa się wtedy swojego „ego”, raczej się ubazwłasnowalnia – cedując swoją wolną wolę na podporządkowanie się Przywódcy, który często staje się Obiektem Kultu.

Można zadać pytanie (tak, jak zrobiła to Porcelanka): „Czy jeśli odrzuca się własne ‚ja’, to można w tym wypadku mówić o zachowaniu siebie?”
Moim zdaniem tak, bo człowiek w każej chwili (sytuacji) jest sobą – zawsze sobą. Nawet jeśli udaje, przywdziewa maskę, gra, kreuje się na „kogoś innego”, staje się ślepo posłuszny, czy wręcz odrzuca własne „ja”.
Nie ma ucieczki od samego siebie.

* * *

W tym wszystkim najbardziej koszmarne wydaje mi się „ślepe” posłuszeństwo. To właśnie ono było powodem
a właściwie umożliwiło te wszystkie zbrodnie, których dopuszczano się w państwach totalitarnych, zarówno faszystowskich, jak i komunistycznych.
Niestety, patrząc na to z drugiej strony, możemy stwierdzić, że zdolność ludzi do podporządkowywania się władzy (autorytetom, politycznym czy też religijnym przywódcom), jest jedną z najważniejszych cech społecznego zachowania się człowieka – wręcz warunkiem, bez którego społeczeństwo nie mogłoby funkcjonować a państwo zaistnieć. To jest ta potężna siła konstytuująca „stadne” życie Homo sapiens.
Dlatego też większość ludzi tworzących społeczeństwo, wydaje się być konformistami i oportunistami. Także uciekać od wolności (co zauważył nie tylko Fromm) – gdzieś pod skrzydła gotowych formuł politycznych i religijnych, bo to jest nie tylko wygodne, ale i – jak się wydaje – konieczne.

* * *

Czym się różni „bezgraniczne” zaufanie od „ślepego” posłuszeństwa? W jakim momencie przywódca staje się „führerem”? Czy „krytykować” nie oznacza „mylić krok”, podważać autorytet, kwestionować mądrość guru? Może właśnie dlatego wszystkie „wiary”, sekty, religie, ideologie (cóż, przepraszam, że ustawia się to wszystko w jednym rządku) nie znoszą, tak naprawdę, krytyki? Wszystkie dążą do wzmocnienia swoich fundamentów a każda wątpliwość (oraz krytyka) jest tych fundamentów osłabieniem. Okazuje się, iż najlepszym „budulcem” owych fundamentów jest Fanatyzm (wraz ze swoją siostrą, Ortodoksją). Każdy krytyk jest potencjalnym dysydentem – może skierować myśli do innego obszaru mózgu, gdzie mogą one zdobyć pewną suwerenność. A to jest zagrożeniem dla „prawdy i tylko prawdy” – w obrębie jedynie „prawdziwych” wyznań, religii, wierzeń, ideologii
A Prawda nie znosi Relatywizmu.

* * *

Przeciętny człowiek nie jest w stanie stworzyć autonomicznych reguł własnego postępowania – stąd potrzeba szukania Mistrza, Nauczyciela, Drogowskazu
( jest to niczym innym, jak podporządkowywaniem się kulturowemu status quo). Stąd rycie przykazań (dla wszystkich) na kamiennych tablicach, stąd zapisywanie (obowiązujących) kodeksów na kamiennych kolumnach, stąd księgi ze „świętym” prawem.
I tylko nieliczni mają odwagę (albo są na tyle szaleni) by „przewartościować” obowiązujące dotychczas „wartości” – i próbować zastąpić je własnymi. Niestety, najczęściej trafiają oni na krzyż (lub stos), zakuwa się ich w kajdany, albo zakłada kaftan bezpieczeństwa i zamyka w domu wariatów.
Lecz zdarza się i tak, że niektórzy z nich stają się zarzewiem nowych ruchów społecznych, nowej filozofii, nowej religii
Niekiedy trudno jest odróżnić człowieka obłąkanego od tego, który jest oddany jakiejś misji, lub któremu się wydaje, że wypełnia wolę bogów.

* * *

Obrazek
Jean Delville, Szkoła Platona

https://wizjalokalna.wordpress.com/tag/wzor/
0 x



Awatar użytkownika
omega
Posty: 10
Rejestracja: niedziela 22 lis 2015, 02:58
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowanie: 4 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: omega » czwartek 07 lip 2016, 21:26

Kochani, przepraszam was najmocniej, jeśli trafiłam do nieodpowiedniego tematu, nurtuje mnie jedna kwestia, jak pewnie nie jednego tutaj. Nie chodzi mi oczywiście o naskakiwanie na któregoś z "guru" typu Icke, Maxwell, bo mi się jakiś zaślepiony wyznawca "guru" zaraz przypląta i zrobi bałagan, co jak wiadomo zawsze może się zdarzyć. : ]
Przejdę do rzeczy, wiadomo, że wyżej wymienieni panowie odsłonili sporo informacji zza kurtyny i ja jestem oczywiście za, pod jednym warunkiem, jeśli mają czyste intencje, to oczywiste. Powiedzcie, jak mam zweryfikować te informacje, skoro w jednym wywiadzie Maxwell twierdzi, że nigdy reptiliana - gada na szczęście nie widział (na miłość boską!) na własne oczy, a kilka lat później w "Gadzich historiach" opowiada D. Icke'owi o spektakularnym przeżyciu z dzieciństwa i nawet opisuje tego gada, podaje rozmiar, wyglad...
I teraz, jeśli ktoś ma cierpliwość, dlaczego chociażby sam D. Icke nie zastanowi się nad taka wpadką Maxwella?
Takich wpadek jest prawdopodobnie więcej, dyskutowało się o tym, czym tak naprawdę Sitchin karmił ludzi przez wiele lat?
Nie pamiętam teraz(jak ktoś chce to poszukam) jakiś człowiek mówił o pracy Sitchina dla ludzi NWO, dodał też, że mógł robić to pod przymusem lub był zastraszany przez nich.
Oczywiście każdy ma swój rozum i powinien nauczyć się wyciągać jakieś wnioski, jednak interesują mnie niektóre info z sieci i warto się orientować pobierając te info, czy ktoś jest na usługach jakiegoś kreatora rzeczywistości, chcąc celowo wprowadzić w błąd ludzi szperąjących w tym temacie, czy nie?
Generalnie nie mam swojego ulubionego "guru z netu", :) i nie chodzi mi o guru, tylko informacje. Takie jak np. od super-żołnieży, którzy opowiadają co sami przeżyli, informują.

Naskoki na Greera też są bardzo zastanawiąjace, tak jak i on sam.
Nie opowiadam się po żadnej stronie, jak niektórym wiadomo gady żywią się ludzkim strachem, kto ich się nie boi prawdopodobnie jest od nich "wolny", można to różnie interpretować, nawet to...mnie najbardziej interesuje rzetelna informacja.

Ok, co myślicie o tej wpadce Maxwella, czy to gdzieś już jest, a ja nie umiem szukać? prosiłabym wtedy o nakierowanie, bo to już dość stara sprawa, a tego na pewno jest więcej, jednak o tym czy Maxwell widział gada czy nie, powinien być chyba pewien, takich rzeczy się nie zapomina. : )

Obiecuje, że następnym razem postaram się pisać krócej, jeśli jest do tych spraw lepszy temat, proszę o przeniesienie.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15586
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29148 razy
Otrzymał podziękowanie: 23454 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 09 lip 2016, 11:52

Teraz nakładają się na siebie różne rzeczywistosci (wymiary), wielu odczytuje, odbiera je na swój sposób. ;)

Obrazek Guru można być zawsze i wszędzie :D
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15586
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29148 razy
Otrzymał podziękowanie: 23454 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 21 kwie 2018, 22:10

Żyjący Awatar - Paramahamsa Nithyananda - Rozmowa z Aprameyą

https://www.youtube.com/watch?v=YmwqSTjMt3Q

Opublikowany 21 kwi 2018
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15586
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29148 razy
Otrzymał podziękowanie: 23454 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 23 maja 2018, 23:52

Sadhguru i tajemnice góry Kailash - Agnieszka Zell

https://www.youtube.com/watch?v=msWFYaCdejc
0 x



atisarva5
Posty: 7
Rejestracja: czwartek 31 maja 2018, 09:50
x 1
Otrzymał podziękowanie: 7 razy

Re: "O wszelkiej maści GURU"

Nieprzeczytany post autor: atisarva5 » niedziela 03 cze 2018, 13:35

Kiara według mnie zasługuje na wyrazy szacunku, bowiem pisze z bezinteresownej potrzeby serca oraz chęci podzielenia się z nami nie tyle logiką i jej racjami lecz swoim odczuciem serca o niekontraktowym pojmowaniu miłości . :D
1 x



ODPOWIEDZ