Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Skarby historii polskiej.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 19 cze 2015, 00:04

SMOLEŃ - Środkowo-wschodnia Jura Krakowsko-Częstochowska, niedaleko Pilicy i Ogrodzieńca.
¤ Gotycki zamek rycerski - znajduje się na Szlaku Orlich Gniazd oraz Jurajskim Rowerowym Szlaku Orlich Gniazd.
Obrazek
Widok od południa, rysunek z ok. 1876 r.
Źródło: Zamki i dwory obronne ziemi krakowskiej, Marian Kornecki, Kraków 1966

Mocno zrujnowany, ale posiadający swój urok zamek stoi się na wysokim stożkowatym wzniesieniu porośniętym lasem. Pierwotnie zamek składał się z murowanej okrągłej wieży i budynku mieszkalnego otoczonych murem obwodowym. Następnie w XV wieku rozbudowano warownię o zamek dolny od wschodu, a niedługo potem o drugi zamek dolny od zachodu. Nie stykały się one bezpośrednio, więc połączono je przejściem komunikacyjnym. Obecnie zachowały się ruiny wszystkich części warowni z dwoma wejściami do obu zamków dolnych. Wnętrze porośnięte jest niską roślinnością, drzewa są wycinane. Zamek górny jest trudno dostępny, można się do niego dostać tak jak dawniej od północy dzięki specjalnie przygotowanym podpórkom, ale chyba specjalnie nie są one wygodnie rozstawione (niegdyś była to drabina lub drewniane schody). Znajduje się tam taras widokowy na całą okolicę. Podobno widać nawet zamek w Ogrodzieńcu, choć mi nie udało się tego potwierdzić (na horyzoncie leżała już mgła). Wieża posiada 16 m wysokości i 6 m średnicy. Grubość murów wynosi ponad 2 m. Wchodziło się do niej z piętra sąsiadującego budynku mieszkalnego o wymiarach 18,6 m x 9,7 m. Zamek dolny od wschodu ma kształt pięciokąta i pełnił funkcje gospodarcze, mieszkalne dla załogi zamku i składu broni. Mury go otaczające posiadały blanki i były wzmocnione przyporami. Od zachodu znajduje się ostrołukowa brama wjazdowa z zachowanymi otworami służącymi do spuszczania brony. W płd.wsch. część można dostrzec wgłębienie w murze, które można być pozostałością niewielkiej wieży obserwacyjnej. Drugi zamek dolny znacznie większy od wschodniego, posiadał charakter renesansowej rezydencji z częścią mieszkalną i gospodarczą. Również jest otoczony murem obwodowym, który dodatkowo biegnie tu po skale do wieży. Zachowane mury budynku sięgają ok. 2 m wysokości, widać otwory okienne i prawdopodobnie drugą bramę wjazdową. Znajduje się tu także głęboka na 200 m, jak utrzymują legendy, studnia. Inne legendy mówią, iż pod całą warownią znajduje się sieć korytarzy, które pobudzały wyobraźnie poszukiwaczy skarbów i przyczyniły się do dewastacji zabytku. Badanie archeologiczne nie potwierdziły jednak ich istnienia. Od 1954 r. zamek i okolica stanowią rezerwat krajobrazowy "Smoleń", skatalogowano tu 160 gatunków roślin.
Obecnie obowiązuje zakaz wstępu na teren zamku ze względu na bardzo zły stan techniczny murów i groźbę utraty zdrowia a nawet życia. Trwają zabezpieczające mury.

Plan
Obrazek A - zamek górny, B - zamek dolny, C - drugi zamek dolny, D - przejście między dwoma zamkami dolnymi, E - Brama wjazdowa, F - hipotetyczna druga brama, G - studnia
Źródło: Zamki i dwory obronne ziemi krakowskiej, Marian Kornecki, Kraków 1966

Historia

Pierwszy poświadczony w dokumentach właściciel Smolenia - Jan z Pilczy, kasztelan radomski, postawił w połowie XIV w. zamek z kamienia łamanego. Był on siedzibą jego możnego rodu - Toporczyków, którzy zmienili później nazwisko na Pileccy. Podawane gdzieniegdzie informacje o pierwszym zamku, który wznosił się tu już w XIII w i walkach pod Smoleniem o polski tron między królem Czech - Wacławem II a Władysławem Łokietkiem, które doprowadziły do zniszczenia warowni w 1300 r. są całkowicie nieprawdziwe. Głównym elementem założenia była okrągła wieża oraz dobudowany do niej dom mieszkalny otoczone murem obwodowym.

Obrazek Ruiny zamku w Smoleniu. Rysunek A. Schouppego z 1867 r.
Źródło: Zamki w Polsce, Bohdan Guerquin, Arkady 1984

1394 r. - pierwsza wzmianka o tutejszym kapelanie zamkowym. Sam zamek zwany był wtedy podobnie jak pierwotny drewniany spalony podczas walk Władysława Łokietka z Wacławem II - Pilczą. Właścicielem był prawdopodobnie syn Jana - Otton

Małżonka króla
W 1417 r. król Władysław Jagiełło po raz trzeci brał ślub. Jego wybranką była Elżbieta z Pileckich Granowska pani na zamku w Smoleniu, również "doświadczona" w tym względzie, bo już 3-krotnie zamężna. Związek ten wywołał wielkie oburzenie wśród szlachty.

pocz. XV w. - na zamku zachodnim zbudowano dwie półbaszty tworząc z nich dwie rycerskie wieże mieszkalne, w tym jedną ze sklepieniem kolebkowym w najniższej kondygnacji
XV w. - w wyniku małżeństwa Elżbiety Pileckiej z Wincentym z Granowa herbu Leliwa dobra pileckie stały się własnością Leliwitów. W tym stuleciu warownię rozbudowano o wschodni zamek dolny
koniec XV w. - rozbudowano część mieszkalną, dobudowując kilka pomieszczeń do wieży mieszkalnej w płd.-zach. narożniku zamku dolnego zachodniego
1577 r. - w imieniu Anny Pileckiej (która była nieletnia) Jan V Pilecki sprzedał zamek biskupowi krakowskiemu Filipowi Padniewskiemu herbu Nowina. Ten przekazał go swojemu bratankowi Wojciechowi, kasztelanowi oświęcimskiemu. Prawdopodobnie budowla była już w zastawie u Padniewskiego od 1570 r.
1610 r. - Wojciech Padniewski przeniósł się do nowo postawionej wytwornej siedziby w pobliskiej Pilicy. Smoleń stracił swe znaczenie i powoli był opuszczany, został tu tylko folwark
1655 r. - Szwedzi zdobyli i zniszczyli opuszczony już zamek. Od tej pory ruiny często zmieniały właściciela
poł. XIX w. - Smoleń zakupił sędzia Roman Hubicki, amatorsko zajmujący się historią i archeologią. Prowadził on firmę "Batawia", będącą fabryką śrutu, urządzoną na zamku.
Kilkanaście lat później Smoleń i Pilica znowu miały wspólnego właściciela - Leona Epsteina
1959 r. - teren z zamkiem został objęty rezerwatem krajobrazowym "Smoleń"
lata 1972-75 - za sprawą PTTK w Olkuszu przeprowadzono w ruinach prace remontowe i zabezpieczające
1997 r. - przeprowadzone zostały pierwsze badania archeologiczne.
2010 r. - po zawaleniu się narożnika na zamku dolnym i stwierdzeniu fatalnego stanu murów, warownię zamknięto dla turystów. Prowadzone są prace zabezpieczające i porządkowe.

Legendy
Obrazek Studnia na zamku zachodnim

Głęboką studnię wykuli w skale wzięci w niewolę Tatarzy. Przypuszcza się że na jej dnie istnieje sieć podziemnych korytarzy. Legenda mówi iż łączą się z jaskinią Biśnik koło Grodziska oraz innymi grotami, których w okolicy jest ok. 50. Podobno przy kopaniu studni Tatarzy natrafili na boczny korytarz wydrążony przez wodę i tam właśnie jakoby ukryto wielkie skarby. Nie wielu o tym wiedziało, a kto nie potrafił dochować tajemnicy, lądował w studni, do dzisiaj mają obok skarbów leżeć ludzkie szkielety.

ObrazekObrazek Wchodni zamek dolny
Obrazek Wieża zamkowa

http://zamki.res.pl/smolen.htm
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Smoleniu
http://jurajskie-wedrowki.pl/zamek-smolen/


https://www.youtube.com/watch?v=oXJoksrUwek
0 x



Piter1974
x 116

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: Piter1974 » czwartek 13 sie 2015, 16:26

Agatowy kielich Św. Wojciecha

Obrazek

Agatowy kielich Św. Wojciecha - wykonany w X w. i należący do najwspanialszych przedmiotów sztuki zdobniczej w Polsce. Czaszę kielicha stanowi naczynie z jednego kawałka agatu brunatno-czerwonego wpadającego miejscami w odcień ciemnobursztynowy, poprzecinanego warstwami mlecznobiałymi, miejscami przeźroczystymi i opalizującymi. Warstwy te układają się w nieregularne plamy, które ożywiają powierzchnię ścianek.
Według tradycji spisanej w XVII w. kielich używany przez Świętego Wojciecha przekazany opactwu w Trzemesznie przez Bolesława Chrobrego w 1008 r. Agatowy kubek został prawdopodobnie ofiarowany księciu polskiemu przez Ottona III w czasie zjazdu w Gnieźnie w 1000 r. Według innej hipotezy trafił do Polski po 1025, jako dar królowej Rychezy. W kościele kanoników regularnych w Trzemesznie był przechowywany do 1941 lub 1942 r., wywieziony do Niemiec przez hitlerowskie władze okupacyjne, odzyskany przez władze polskie w 1946; w 1958 r. zwrócony Kościołowi. Obecnie przechowywany w Muzeum Archidiecezjalnym w Gnieźnie.
Poszczególne części kielicha powstały w różnym czasie. Agatowa czasza pochodzi z Bizancjum z X wieku. Stopa i nodus z około 1180.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 14 sie 2015, 15:49

Baszta Czarownic w Słupsku
Baszta ta, podobnie jak przyległe odcinki murów, powstała w latach 1410 -1415. W XVII w. basztę tą przebudowano na cele więzienne i przetrzymywano tu kobiety posądzone o czary - stąd wywodzi się jej nazwa. Według dostępnych Źródeł archiwalnych stracono tu 18 kobiet. Pierwszy proces o czary odbył się w 1651 roku a jego ofiarami były dwórki księżnej Anny de Croy - Scholastyka i Runga. Ostatnią ofiarą świętej Inkwizycji była służąca z Rowów - Anna Kosbad. Została uśmiercona w 1714 roku. Do literatury i legend o Słupsku weszła postać Triny Papisten (Kathrin Zimmermann), która zginęła na stosie w roku 1701. :shock:

Obrazek

Baszta Czarownic w Słupsku - baszta starego, wybudowanego w okresie od początku XIV do połowy XV wieku obwarowania miasta, które powstało w miejscu wzmiankowanej już w 1325 roku występującej tu palisady.

Obwarowania zostały zbudowane z kamieni narzutowych i cegły, są układane w wątku wendyjskim i polskim. Bramy były budowane z cegły. Wysokość murów w Słupsku wynosiła około 6,5 m. Mury były umacniane basztami. Otaczająca mury rzeka Słupia stanowiła dodatkową obronę dla miasta. Mury wznoszone były etapami, w pierwszym etapie tj. w połowie XIV wieku posiadały drewniane nadbudowy. W okresie od 1348 do 1385 roku podwyższono bramy, uzupełniono mury od południowo-zachodniej strony miasta. W XV wieku zabudowano górne kondygnacje bram i zabudowano tworząc zamkniętą konstrukcję Baszty Czarownic.

W XVII wieku wprowadzono już nowożytny system obronny na zewnątrz murów; wnętrze Baszty Czarownic zostało przekształcone na więzienie. W więzieniu tym przetrzymywano kobiety w czasie śledztwa, które polegało głównie na zadawaniu tortur, kobiety te posądzano o czynienie czarów i przetrzymywano je również tu przed egzekucją - spaleniem na stosie. Wnętrza bram murów miejskich w tym czasie zostały przekształcone na mieszkania. Ówczesny wygląd baszty uwieczniony jest na mapie E. Lubinusa. Już od początku XIX wieku Baszta czarownic została przekształcona na stajnię, następnie znów stała się więzieniem od 1871 roku. Baszta została uszkodzona w 1945 roku podczas działań wojennych. Odbudowa baszty czarownic miała miejsce w latach 1970-1973, nastąpiło przy tym przekształcenie wnętrz i elewacji od strony miasta. Baszta znajduje się przy współczesnej alei Francesco Nullo 13.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Baszta_Czarownic
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 09 paź 2015, 21:48

0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 14 gru 2015, 21:58

ŻAGAŃ. Książęce miasto i pałac przez diabły zbudowany.
Żagań (niem. Sagan, łuż. Zahań, czes. Zaháň, łac. Saganum) – miasto w zachodniej Polsce, w województwie lubuskim, siedziba powiatu żagańskiego. Położone na pograniczu Niziny Śląsko-Łużyckiej i Wału Trzebnickiego, nad rzekami: Bobrem i Czerną Wielką. Miasto znajduje się w odległości 40 km od granicy polsko-niemieckiej i 100 km od granicy polsko-czeskiej

Obrazek

Na północnym skraju Borów Dolnośląskich leży Żagań, od XII wieku gród strażniczy, a później stolica książęca Piastów legnicko-głogowskich. W mieście zachował się cenny zespół urbanistyczny- barokowy pałac wzniesiony dla Lobkowitzów z wykorzystaniem manierystycznej siedziby Albrechta von Wallensteina. Mury i wystrój architektoniczny tej z jednej z najpiękniejszych aczkolwiek pozbawionej oryginalnego wystroju i wyposażenia rezydencji zachodniej Polski pozchodzą z XVII wieku.

Obrazek
Przez zburzenie jednego skrzydła czworobocznego zamku otworzył się on swym dziedzińcem na otaczający krajobraz. W tarasowe zejście na teren ogrodu wstawiono budynek oranżerii, w której na zimę znajdowały schronienie donice z egzotycznymi drzewkami i kwiatami.

Według legendy Żagań został założony ok. 700 roku przez słowiańską księżniczkę Żagannę, która była córką Wandy, a wnuczką króla Kraka. Dziś jej imię nosi jedna z głównych ulic miasta.

Pierwsza historyczna wzmianka o Żaganiu, jako grodzie kasztelańskim, pochodzi z 23 maja 1202 roku. Wówczas kasztelan żagański Stefan (comes Stephanus castellanus meus de Sagan) został wymieniony po raz pierwszy w charakterze świadka w dokumencie wystawionym przez Henryka Brodatego dla klasztoru w Lubiążu. Gród powstał zapewne wcześniej, lecz po roku 1155, gdyż wydana wtedy bulla papieska, wymieniająca wszystkie graniczne kasztelanie Śląska pomija Żagań. Lokalizacja grodu nie została dotychczas naukowo ustalona, ale przyjęło się, że był on położony nad Bobrem w odległości około 1,5 km na północ od powstałego później miasta. Bardzo prawdopodobne, że znajdował się on na Wzgórzu Zamkowym. Gród strzegł przeprawy, przez którą szedł Niski Trakt, ważny szlak handlowy, łączący Wielkopolskę z południowymi Niemcami.

W pobliżu grodu powstała, zapewne już w XII wieku, osada typu targowego. Położona była na terenie obecnej wsi Stary Żagań, gdzie zachowany jest do dziś romański kościół. Niedogodne usytuowanie osady w stosunku do głównego traktu handlowego, stało się przyczyną translokacji targu, które nastąpiło około 1230 roku. Osada została przeniesiona w pobliżu przeprawy, na terenie obecnego śródmieścia Żagania[1]. Nową osadę zlokalizowano prawdopodobnie w okolicach obecnego zespołu poaugustiańskiego. Jej szybki rozwój sprawił, że miasto otrzymało od księcia Konrada I prawa miejskie. Nie zachował się jednak akt lokacyjny, stąd też dokładna data nadania praw miejskich jest niemożliwa do ustalenia, aczkolwiek musiało to nastąpić między 1248 a 1260 rokiem. Kościół szpitalny wzniesiony przy szpitalu pod tym samym wezwaniem założono w drugiej połowie XIII wieku na dawnym przedmieściu żagańskim czyli poza murami miejskimi, przy obecnej ulicy 1 Maja. Pierwsza wzmianka w dokumentach pochodzi z 1320 r. mówiąca o zwiększeniu dotacji na kościół przez księcia Henryka IV. Następna pochodzi z 1349 roku kiedy to żagański mieszczanin Peter Unglowbe (posiadał również Słocinę i Podbrzezie Dolne)Cisów przekazywał na rzecz szpitala św. Ducha w Kożuchowie. Pierwotnie była to prosta budowla posiadająca tylko nawę i prezbiterium. Prawdopodobnie w XV w nastąpiła przebudowa kościoła w stylu gotyckim. Nawa otrzymała wówczas nowy płaski strop a prezbiterium sklepienie sieciowe. Od północy dobudowano również małą zakrystię. W latach 1522-1524 oddany był do użytkowania luteranom. Kolejnej przebudowy dokonano w drugiej połowie XVII w. Nastąpiła wówczas rozbudowa kościoła w kierunku zachodnim, a wnętrza otrzymały nowe wyposażenie. Z tego okresu pochodzą też otwory okienne. Szpital znajdował się na zapleczu kościoła, a całość otoczona była murem z bramką od ulicy. W 1830 roku wzniesione zostały nowe zabudowania szpitala, które zostały ostatecznie zlikwidowane w XIX w. Ostatnia renowacja nastąpiła w końcu XX w. kiedy to zamurowano dolne partie okien nawy i wykonano nowe elewacje.

Od końca XIII wieku Żagań był stolicą samodzielnego księstwa żagańskiego rządzonego do 1472 przez Piastów śląskich. W 1472 Jan II Szalony sprzedał księstwo żagańskie książętom saskim. W tym okresie księstwem rządziło pięciu książąt z rodu Wettinów, z których ostatni, książę Moritz, w 1549 wymienił Żagań za terytoria czeskie, przekazując go królowi Ferdynandowi Habsburgowi.


Rys historyczny dotyczący pałacu
Początki Pałacu sięgają końca XIII wieku, gdy był siedzibą książąt żagańskich. W roku 1299 Konrad II podarował wzniesiony przez brata budynek zakonowi reguły św. Augustyna, a sam rozpoczął budowę nowej siedziby w miejscu dziś istniejącej. Pierwotny kształt Pałac uzyskał w 1495r., kiedy to Jerzy Saksoński kazał odbudować strawioną pożarem budowlę. Już wtedy budowla miała formę czworokąta z wewnętrznym dziedzińcem i wieżą. Gdy w 1628r. cesarz Ferdynand II przekazał Żagań czeskiemu księciu Albrechtowi von Wallenstein, ten postanowił, że w miejscu zamku stanie ogromna manierystyczna rezydencja typu palazzo in fortezza z fosą. Do sporządzenia planów Wallenstein zatrudnił włoskiego architekta Vicenzo Boccaciego, prace budowlane jednak przerwała tragiczna śmierć Wallensteina w lutym 1634r.
W 1791 roku, po zakupie księstwa w 1786 roku przez księcia Kurlandii i Semigalii,Piotra Birona (1786 -1800), rozpoczęto prace zmierzające do adaptacji pomieszczeń pałacu do potrzeb rodziny książęcej. Nadzór nad pracami budowlanymi przekazano szwagrowi księcia Christophowi Johannowi Friedrichowi hrabiemu von Medem. Na początku lat 1790 - tych część pomieszczeń otrzymała klasycystyczny wystrój sztukatorski, częściowo zachowany do chwili obecnej. W skrzydle wschodnim urządzono salę koncertową i teatr, w którym wystawiano sztuki teatralne i opery z udziałem włoskich aktorów i śpiewaków.
Opuszczając stolicę Kurlandii - Mitawę w 1795 roku, książę Piotr Biron zabrał ze sobą kolekcję obrazów, na którą składały się m. in. dzieła Caravaggia, Rembrandta, Canaletta, Brueghela, da Cortony, Watteau, Greuze a, Graffa, Darbćs a, Hackerta i Angeliki Kaufmann. Po osiedleniu się Bironów w Żaganiu zbiór został wzbogacony m. in. o portrety członków rodziny książęcej autorstwa Luigiego Remondiniego, Johanna Heinricha Wilhelma Tischbeina i Josefa Grassiego, który odwiedził żagańską rezydencję po raz pierwszy w 1797 roku.
Okres panowania najmłodszej córki księcia kurlandzkiego i żagańskiego - Piotra Birona, Doroty de Talleyrand - Perigord, księżnej de Dino (1844 - 1862), to czas ponownego rozkwitu miejscowej rezydencji.
Za czasów księżnej Doroty pałac w Żaganiu odwiedzali znamienici przedstawiciele ze świata polityki, nauki i kultury, wśród nich Alexander baron von Humboldt, Ferenz Liszt, książę - regent, późniejszy król pruski Wilhelm I (od 1871 roku cesarz Niemiec) z małżonką, arcybiskup wrocławski Melchior von Diepenbrock, Hermann książę von Puckler - Muskau. Szczególnie często bywał tu Fryderyk Wilhelm IV - przyjaciel księżnej żagańskiej jeszcze z lat dziecinnych, dla którego w południowej części zachodniego skrzydła pałacu, na piętrze, urządzono apartament. W liście z 24 kwietnia 1850 roku pruski monarcha zapewniał księżną Dino: Zawsze jestem gotów z pochyloną głową zgodzić się na wszystkie plany prowadzące do wspaniałego Żagania i pozwalające mi oglądać, co stworzyła Pani pięknego i dobroczynnego [..].
W latach 1920 - tych, za czasów ostatniego księcia żagańskiego, Howarda księcia de Talleyrand-Perigord, księcia de Valencay (1910 - 1929) sprzedano znaczną część pałacowych mebli, natomiast część obrazów przewieziono do francuskiej rezydencji Talleyrandów w Valencay, bądź przekazano w depozyt do muzeów. W 1935 roku władze III Rzeszy skonfiskowały pałac, a Bosona II księcia de Talleyrand - Perigord, księcia de Valencay, który po bezpotomnej, samobójczej śmierci bratanka Howarda bezprawnie przejął tytuł księcia żagańskiego, uznały za wroga państwa i pozbawiły obywatelstwa.
Przed 1939 rokiem na piętrze żagańskiego pałacu mieściło się muzeum wnętrz, natomiast w okresie II wojny światowej w części pałacu zlokalizowano szpital wojskowy. Od 1945 roku budowla służyła jako spichlerz i magazyn dla wywożonych do Związku Radzieckiego zagrabionych Niemcom dóbr. W 1948 roku pałac wraz z parkiem przejęło Starostwo Powiatowe. W1965 roku na terenie obiektu podjęto prace budowlane.
Cztery lata później rozpoczęto adaptację pomieszczeń zachodniego skrzydła dla potrzeb garnizonowego klubu oficerskiego, jednak wojsko zrezygnowało ostatecznie z ich przejęcia, Przełomowy okazał się rok 1972, kiedy to pałac żagański wpisano na listę obiektów o szczególnej wartości. Prace konserwatorskie zakończono w 1983 roku, wówczas powołano także Żagański Pałac Kultury. Piwnice skrzydła zachodniego przeznaczono na siedzibę Zakładu Techniki Obliczeniowej, na parterze ulokowano miejską bibliotekę, natomiast na piętrze - pałac ślubów. W skrzydle wschodnim powstała sala widowiskowa, jednak stworzenie odpowiedniego zaplecza scenicznego pociągnęło za sobą częściowe zniszczenie pierwotnego układu wnętrz. Nie odtworzono również dawnej kaplicy pałacowej w skrzydle wschodnim.


Obrazek
Rzeźba Nike przy pałacu


https://www.youtube.com/watch?v=e6Rf9sSLHLY

Żagań był i jest kojarzony z dużym garnizonem wojskowym. Wojsko stacjonuje w Żaganiu nieprzerwanie od drugiej połowy XIX wieku. Najpierw były to wojska pruskie, później Reichswehra następnie Wehrmacht, a po II wojnie światowej Armia Czerwona i Wojsko Polskie. Miasto w którym powojenne plenery były wykorzystane do filmu ''Czterej pancerni i pies''.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 16 gru 2015, 23:55

Chocim na Kresach poludniowo - wschodnich.

Obrazek

Chocim na Ukrainie. Piękne zdjęcie dawnej polskiej granicznej twierdzy. Widoczny wysoki zamek i trochę zaniedbane bastiony z XVII wieku. Miejsce uświęcone krwią polskich rycerzy w dwóch bitwach 1621 i 1673. 2 września – 9 października 1621 roku pomiędzy armią Rzeczypospolitej Jana Karola Chodkiewicza, a armią turecką pod dowództwem sułtana Osmana II. Zamknięte w warownym obozie siły polsko-litewsko-kozackie, stanęły na drodze armii osmańskiej. Oblężenie zakończyło się zwycięstwem armii Rzeczypospolitej, ukoronowanym podpisaniem traktatu potwierdzającego ustalenia pokoju w Buszy z 1617 roku. 11 listopada 1673. Wojska koronne i litewskie pod dowództwem hetmana wielkiego koronnego Jana Sobieskiego odniosły zwycięstwo nad wojskami tureckimi pod wodzą Husejna Paszy.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 12 mar 2016, 21:53

W maju pierwsi turyści wejdą do podziemi Zamku Książ

Obrazek
fot. Tomasz Góra

Projekt pomimo bardzo wielu trudności wreszcie nabiera rumieńców. Już wiadomo, że swoje ekspozycje pokaże tam Polska Akademia Nauk, a także muzeum Gross-Rosen.
Po wielu latach starań nareszcie finał. Radio Wrocław zna już datę, w połowie maja otwarte dla publiczności zostaną legendarne podziemia Książa. Zamek otrzymał pozytywną opinie środowiskową dotyczącą żyjących tam kilkunastu nietoperzy.

- Teraz możemy rozpocząć prace pod ziemią - mówi prezes Książa Krzysztof Urbański.

Choć projekt nie jest jeszcze gotowy, zainteresowanie turystów już jest ogromne. W Książu liczą, ze to będzie prawdziwy hit tego sezonu.

Obrazek

Przejście podziemnej trasy zajmować będzie ponad godzinę - mówi Radiu Wrocław prezes Książa.
Podziemia przez kilkadziesiąt lat były zamknięte dla turystów. Od historii ze złotym pociągiem, zamek jest wręcz zasypywany pytaniami o to kiedy zostaną otwarte.

Obrazek

Obrazek

Negocjacje dotyczące podziemi Książa trwały kilka lat. Sprawa nabrała rozpędu po historii ze złotym pociągiem, zamek zasypywany jest pytaniami o możliwość wejścia do podziemi. Umowa w tej sprawie z Polską Akademią Nauk została podpisana na początku grudnia.

Obrazek

W podziemiach działa obserwatorium geofizyczne. Polska Akademia Nauk do tej pory nie zgadzała się na obecność turystów, bo mogli zakłócać odczyty ustawionego tam sprzętu.

Obrazek

Same podziemia wciąż budzą ogromne zainteresowanie turystów, miłośników historii i Dolnego Śląska. Wiadomo o nich stosunkowo niewiele. Zostały wykute przez więźniów obozu Gross – Rosen w latach 1944-45. Pod samym zamkiem mierzą one 110 metrów, drugi kompleks to prawie tysiąc metrów. Były połączone szybem, który znajdował się pod dziedzińcem honorowym (zawalony). Przeznaczenie kompleksu nie jest do końca wyjaśnione. Według jednej z teorii miała się tam mieścić reprezentacyjna siedziba Ministerstwa Sprawa Zagranicznych Rzeszy z pokojami dla Hitlera.

Obrazek

Obrazek

http://www.radiowroclaw.pl/articles/vie ... amku-Ksiaz
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 17 mar 2016, 00:00

Wierzbna (niem. Würben) – wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie świdnickim, w gminie Żarów.

Wierzbna - od zamku rodu Wierzbnów
Wierzbna należy dziś administracyjnie do gminy Żarów. Jest jedną z najstarszych i najciekawszych miejscowości w regionie. Pierwsza wzmianka o Wierzbnej pochodzi z 1209 roku. Miejsce to ściśle związane było początkowo z rycerskim rodem Wierzbnów, który w pierwszej połowie XIII wieku zaliczał się do śląskiej elity możnowładczej. Dziś, dzięki swojej bogatej historii, Wierzbna może zaoferować Ci wiele świadectw minionych epok w postaci zabytków architektury, techniki, oraz jurysdykcji karnej.

"Skałka", pozostałości grodziska, oraz średniowiecznego zamku Wierzbnów.
Wycieczkę po Wierzbnej, powinniśmy zacząć od odwiedzenia romańskiego kościółka, ale "Skałka", jest miejscem w którym wszystko się zaczęło, dawno, dawno temu.

Obrazek

Teren Skałki badali archeolodzy, którzy potwierdzili obecność w tym miejscu założenia obronnego . Odkryto wówczas ślady użytkowania terenu datowane na okres przedpiastowski oraz XI wiek, ale funkcjonowanie wczesnośredniowiecznego grodu, określono dopiero na XII wiek. Niewątpliwie dzięki odkryciom archeologicznym miejsce to można identyfikować z najstarszą siedzibą możnego śląskiego rodu Wierzbnów, gdyż pierwsza wzmianka pisemna o Wierzbnej z 1209 roku, wspomina przedstawiciela rodziny Stefana z Wierzbna i jego braci. Na podstawie wykopalisk i znalezisk badacze stwierdzili, że warownia znajdująca się na szczycie skalnego występu stanowić może najwcześniejszy, lub jeden z wcześniejszych przykładów prywatnego, murowanego zamku na Śląsku. Ślady odkrytych obiektów, układają się w obraz czworobocznego budynku, który otoczony był murem i wykutą w skale suchą fosą. Prawdopodobnie po latach wzmocniono mury przez usypanie z gliny, żwiru i tłucznia granitowego wału o szerokości 6 m (zachowany do wysokości 0,5 m). Dopiero w II połowie XIII wieku wzniesiono murowany zamek. Najważniejszą częścią zamku była wieża o wymiarach 12x17 m. Niepodpiwniczony parter tego budynku podzielony był pierwotnie na dwa pomieszczenia o wymiarach 5,9 x 8,4 m i 5,7 x 8,4 m. Pomieszczenia rozdzielała ściana o szerokości 1,4 m, która zachowała się do wysokości 1,1 m. Podstawowym budulcem, z którego wzniesiono wieżę był miejscowy kamień. Warownia w tym kształcie przetrwała do przełomu XIII i XIV wieku, kiedy to zniszczyły ją nieokreślone działania wojenne. Zamek ponownie został przebudowany, i jeszcze kilka razy był rozbudowywany, aż został opuszczony. Większość materiału budowlanego została prawdopodobnie wykorzystana do budowy innego założenia. Kres bytności zamku określa się na połowę XIV wieku. Niestety dziś Skałka nie przypomina już tej z średniowiecza bowiem, na przełomie XIX i XX wieku, eksploatowano tu kamień, co doprowadziło do bezpowrotnego zatarcia wielu śladów.

Wzniesienie zamku w Wierzbnej, przypisuje się Janowi – ostatniemu spośród najpotężniejszych przedstawicieli rodu Wierzbnów. Jako prokonsul księcia Henryka III Wrocławskiego i ścisły współpracownik w dziele reformy dóbr książęcych, Jan dysponował własnym dworem, w którego skład wchodzili rycerze, włodarz i notariusz. Jemu też przypisuje się budowę w Wierzbnej w I połowie XIII wieku Kościoła.
Niestety mimo pomysłu częściowej rekonstrukcji murów założenia obronnego na szczycie "Skałki" i utworzenia tzw. historycznej ścieżki dydaktycznej, do dziś nie zostały podjęte żadne kroki w tym kierunku. W efekcie miejsce, które powinno tętnić życiem turystycznym, pozostaje w dalszym ciągu nieznane.


Obrazek
Pałac w Wierzbnej

Pałac Wierzbna
W skład zespołu zabytkowego w Wierzbnej koło Świdnicy wchodzi budynek XVII-wiecznego barokowego pałacu, ruina budynku klasztornego (tzw. Długi Dom) oraz zabytkowy park, w którym znajduje się malownicza grupa pięciu średniowiecznych krzyży pojednania (pokutnych).

Dzięki badaniom archeologicznym, przeprowadzonym w latach 90. XX wieku, wiemy, że zaczątek dzisiejszego pałacu w Wierzbnej koło Świdnicy stanowiła średniowieczna rycerska wieża mieszkalna. Nie możemy jednak stwierdzić jednoznacznie, czy wybudowana została ona w 2. połowie XIV (lub na samym początku XV wieku) przez rodzinę von Rohau, czy może jednak w tym miejscu znajdowało się wcześniejsze założenie, związane z rodziną Wierzbnów, którzy w XIII wieku ufundowali sąsiadujący z pałacem wyjątkowy w skali Śląska dwuwieżowy kościół romański (i być może wtedy też wznieśli przy nim swoją siedzibę). Prawdopodobnie wcześniej Wierzbnowie – potężna śląska rodzina możnowładcza, posiadali swoją warowną siedzibę (zniszczoną pod koniec XII w.) na położonym około kilometr dalej wzniesieniu o nazwie Skałka.
Wierzbnieńskie dobra rodu von Rohau wraz z murowaną siedzibą zostały sprzedane w 1403 roku cystersom krzeszowskim. W ten sposób stali się oni właścicielami części wsi, ale nie samego kościoła i należnych mu ziem, gdyż te znajdowały się w rękach cystersów z Kamieńca Ząbkowickiego (aż do roku 1585, kiedy to ostatecznie cystersi kamienieccy sprzedali ją cystersom krzeszowskim, którzy utworzyli tu prepozyturę swojego opactwa, wznieśli klasztor oraz rozbudowali dawną średniowieczną wieżę w barokowy pałac). Po sekularyzacji w 1810 roku właścicielem pałacu został pruski minister von der Goltz. Do 1945 roku przechodził jeszcze w ręce kilku innych rodzin szlacheckich – ostatnimi z nich była rodzina von Waldenburg.
Drugą wojnę światową cały zabytkowy kompleks przetrwał bez zniszczeń, następnie znajdował się w nim PGR. Największa dewastacja obiektu miała miejsce w latach 90. XX w., kiedy pozostawiony został bez należytej opieki.

Na początku XXI wieku właścicielem zrujnowanego zespołu zabytkowego została Fundacja „Zamek Chudów”, co powstrzymało działania zmierzające do wykreślenia pałacu z częściowo już zawalonym dachem z rejestru zabytków i przeprowadzenie rozbiórki zarówno pałacu, jak i ruin Długiego Domu. W pierwszej kolejności po przejęciu własności uporządkowano otoczenie pałacu i park oraz opróżniono pałac z zalegających w nim śmieci i gruzu. Kolejnym zadaniem było powstrzymanie niszczenia obiektu pozbawionego znacznej części dachu. W przeciągu trzech lat zrekonstruowano dach nad pałacem – przywrócono jego oryginalną konstrukcję, na potrzeby pokrycia ceramicznego wypalono nawet nowe gąsiory (na wzór kilku zachowanych oryginalnych), odtworzono facjaty. Na potrzeby przyszłych działań przeprowadzono wstępne badania architektoniczne w średniowiecznej wieży mieszkalnej, przekształconej w XVII wieku w jedno ze skrzydeł barokowego pałacu.
W 2009 roku Fundacja rozpoczęła także odgruzowywanie ruin tzw. Długiego Domu i przekrywanie go tymczasowym dachem, co powinno zabezpieczyć zachowane jeszcze partie sklepień przed zamakaniem i zawaleniem). Ze względu na ogromne rozmiary budynku (96 m długości) prace wykonywane są etapowo.

Obrazek

Fundacja na podstawie stosownego porozumienia kontynuuje badania i opiekę nad obiektem, który w 2012 roku przeszedł w ręce nowego właściciela.

http://www.residencenavigator.pl/item/palac-wierzbna/
http://magdachemini.blogspot.com/2013/1 ... rzyze.html
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 28 mar 2016, 23:25

Twierdza Srebna Góra - największa górska twierdza w Europie
Srebrna Góra (niem. Silberberg, dial. Selberbarg) – wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie ząbkowickim, w gminie Stoszowice.

Miejscowość powstała w XIV wieku, jako osada górnicza wykorzystująca okoliczne złoża srebra. Prawa miejskie uzyskała 25 czerwca 1536, na mocy przywileju książąt ziębickich - Joachima, Henryka, Jana i Jerzego II. Po rozkwicie miasta, na początku XVI wieku, eksploatacja złóż zaczęła być nieopłacalna, w związku z czym po wojnie trzydziestoletniej zaniechano jej, a samo miasto podupadło.

Obrazek

W rezultacie porażki Austrii w pierwszej wojnie śląskiej, miasteczko wraz z większością Śląska weszło w skład Prus, a pobliska przełęcz uzyskała pierwszorzędne znaczenie strategiczne dla obrony prowincji przed ewentualnym rewanżem austriackim. W roku 1765 rozpoczęto tu budowę górskiej twierdzy wraz z koszarami, ukończoną w 1778 r. Polskojęzyczny dokument z 1750 r. wymienia miejscowość pod nazwą Sylberberga. Również Słownik geograficzny Królestwa Polskiego podaje jedynie nazwę Silberberg, bez słowiańskiego odpowiednika, za to z nazwą łacińską Argyrium. Polską nazwę Srebrna Góra w książce "Krótki rys jeografii Szląska dla nauki początkowej" wydanej w Głogówku w roku 1847 wymienił górnośląski ksiądz, nauczyciel i pisarz Józef Lompa.

W 1900 r. miasteczko uzyskało dostęp do Kolei Sowiogórskiej, a w 1908 r. do Ząbkowickiej Kolei Powiatowej.

W 1945 r. miejscowość została włączona do Polski. Początkowo nazwano ją Srebrnogóra, potem ustalono nazwę Srebrna Góra, co stanowiło tłumaczenie dotychczasowej nazwy niemieckiej. Nowa administracja zakwalifikowała niewielkie miasteczko do rzędu wsi.

W listopadzie 2015 odkryto wejście do nieczynnej sztolni dawnej kopalni srebra. Planowane jest jej udostępnienie dla zwiedzających. W chwili obecnej Srebrna Góra rozwija się dzięki turystyce. Corocznie kilkadziesiąt tysięcy turystów odwiedza twierdzę. Funkcjonuje dobrze rozwinięta baza noclegowa; w ostatnich latach odremontowano dawne zabytkowe schronisko PTTK które przyjęło teraz swoją historyczną nazwę Villa Hubertus (dawne Schronisko „Pod Fortami”, ul. Kręta 2, z przełomu XIX/XX w). Obiekt funkcjonuje jako pensjonat i restauracja. Także dawne koszary zostały częściowo zaadaptowane dla potrzeb turystów.

Obrazek

Twierdza, z lat 1763-1777, wznosi się nad Srebrną Górą i Przełęczą Srebrną. Kiedyś strzegła przejście przez przełęcz do Kotliny Kłodzkiej. Składa się z 6 fortów oraz szeregu leśnych umocnień i bastionów, jeden z najciekawszych obiektów architektury militarnej w Polsce, znacznie większa od twierdzy kłodzkiej, wybudowana przez Fryderyka II po Wojnie siedmioletniej. Jest to największa górska twierdza w Europie. Obecnie w Srebrnej Górze znajduje się plenerowa wystawa broni ciężkiej z okresu II wojny światowej. Z korony twierdzy rozpościera się widok na Sudety (m.in.: Góry Sowie i Bardzkie). Przypuszczano, że Srebrna Góra to miejsce ukrycia ładunku kilkudziesięciu ciężarówek, które w marcu 1945 roku wprowadzono do twierdzy, w okolicy fortu zwanego przez Niemców Strohhaube, tj. baterii kazamatowych w fortach na wzgórzach Chochoł Wielki i Chochoł Mały. Nie wiadomo, co przywieziono do twierdzy, ale przypuszcza się, że najprawdopodobniej były to dzieła sztuki pochodzące z wielkiej składnicy w pobliskim Kamieńcu Ząbkowickim, gdzie Niemcy od 1942 roku, po zbombardowaniu przez aliantów Kolonii, zwozili skarby kultury z terenu Dolnego Śląska - przede wszystkim z Wrocławia - aby uchronić je przed skutkami nalotów.
Na twierdzę skladają się:
fort główny Donżon
reduta i bateria Chochoł Wielki
bateria Chochoł Średni
fort i luneta Chochoł Mały
schron Bramy Polowej
fort Rogowy I
fort Wysoka Skała
fort Ostróg

Warto jeszcze zwiedzic;
Sztolnia nr 2, w dawnej kopalni srebra
Budowle inżynierskie sowiogórskiej kolejki zębatej, trasy wybudowanej na początku XX w. Najciekawszy jej odcinek biegnie pomiędzy dwoma ogromnymi wiaduktami - zastosowano tam trzecią szynę wspomagającą lokomotywę na trudnych podjazdach. W latach 20. i 30. XX wieku wskutek wielkiego kryzysu kolejka została zlikwidowana.
Wiadukt Żdanowski, murowano-betonowy, z 1901 r.
Wiadukt Srebrnogórski, murowano-betonowy, z 1901 r.
Most wiszący, stalowy, z 1903 r.

Obrazek

Korpus budowli został zaprojektowany przez Holendra G.K. Walrave, znakomitego architekta i fortyfikatora na służbie pruskiej, modernizującego od 1748 roku zdobyte warownie na Śląsku i Pomorzu. Plan ogolny opracował włoski inżynier Pinto, a zmodyfikował płk Regeler. Pod budowę fortyfikacji wybrano dwa gorujące nad przełęczą wzgórza: Forteczne (zw. Warowną Górą) 686m npm – na północno-zachodniej stronie; i Ostróg 627 m npm – po stronie pół. Na szeroką skalę prace budowlane zaczęto tuż po zawarciu pokoju w Hubertusburgu, kończącym wojnę siedmioletnią (1763 r.). W trzy lata później gotowy był już donżon, a wkrótce Fort Rogowy, do którego w latach 1770-71 doprowadzono krytą drogę. W tym samym czasie budowano drugi fort (na strogu), liczne tunele, szańce, raweliny, kutryny itp. umocnienia, które stworzyły dwa kilometry długą linię obrony. Równoczesnie powstały koszary, magazyny a w mieście (Srebrna Góra) mieszkania dla oficerów. W stanie pogotowia załoga liczyła 137 oficerów i 2386 żołnierzy. Koszt prac wyniósł 1,7 mln talarów. Budowa trwała 12 lat, na jej potrzeby uruchomiono cegielnie, kamieniołomy oraz tartak. Budowlę wznosiło 4000 robotników, a nadzorował ją król Fryderyk II, który po corocznych manewrach zatrzymywał się w Srebrnej Górze (ul. Letnia 38) lub we dworze w Budzowie. W dniu 28 VI 1807 miasto zajęły wojska napoleońskie, w tym legiony polskie. Jednak – podobnie jak w Kłodzku – twierdza nie została zdobyta. Na przeszkodzie stanęło podpisanie pokoju w Tylży 9 VII 1807 roku. W latach 1830-48 twierdzę wykorzystywano jako więzenie dla działaczy ruch “Młodych Niemców”. Więziono tutaj m.in. W. Wolffa – przyjaciela Marxa i Engelsa, poetę F. Reuter`a. W 1867 roku, ze względu na utratę znaczenia wojskowego oraz znacznego zawilgocenia pomieszczeń koszarowych – fortyfikację rozbrojono i oddano saperom i artylerzystom jako obiekt slużący do wypróbowywania nowych materiałów wybuchowych i badania celności nowych dział. W fortach w czasie od 15 XII 1939 do 1 IX 1941 roku urządzono tutaj powtórnie więzenie – tym razem jeniecki obóz karny Oflag VIIIB. Przebywali w nim wyżsi polscy oficerowie (około 300 osób). W 1965 roku PTTK i Komenda Dolnośląskiej Chorągwi ZHP podpisała porozumienie, na mocy którego uprzątnięto II Fort Rogowy, nadano mu nazwę fortu “Harcerz”. Fort Ostróg uprzątnięto przy pomocy ówczesnego (1969) ministerstwa Górnictwa i przemianowano na fort “Górnik”. W połowie lat siedemdziesiątych zapoczątkowano działania mające na celu powołania tam muzeum cięzkiej broni palnej. Ostatecznie w dniu 28 VI 1974 muzeum otwarto. Obecnie jest to filia Muzeum Historycznego w Wałbrzychu. Twierdza składa się z kilku fortów i bastionów. Główny trzon stanowi zespół bastionów z donżonem w środku. Fort Donjon jest najwyższym fortem w twierdzy ma 120 metrów szerokości i 120 długości. W jego skład wchodzą cztery duże bastiony wieżowe: Wieża Miejska (pd-wsch.), Nowomiejska (pd-zach.), Wyższa (pn-zach.), i Niższa (pd-wsch.). Platforma na szczycie wznosi 30 metrów ponad suchą fosą. Don Jon z Bastionem Dolnym łączy się nasypem (dawniej tu był most zwodzony). Do pięciopoziomowych kazamatow prowadzi osiem bram, w sieni znajdują się wydrążone stanowiska strzeleckie. Po północno-wschodniej stronie głównego bastionu znajduje się II Fort Rogowy, połączony z głównym trzonem, systemem wałów. Broniono się tam 12 armatami, załogę stanowiło 115 żołnierzy i 8 oficerów. Jego zadaniem była obrona drogi dojazdowej do twierdzy oraz ostrzał artyleryjski miasteczka, nad którym górował. Wzdłuż grzbietu górskiego w kierunku północno-wschodnim usytuowano dwie działobitnie, połączone z głównym fortem krytą drogą (enwelopą) długości około jednego kilometra. Po drugiej stronie przełęczy znajduje się Fort Ostróg o dwóch czołach i flankach. Na dziedzińcu jest studnia o głębokości 84 m. Fortu broniło 30 armat, 315 żołnierzy i 8 oficerów. Forty są wykute w skale, a wały wykonano z kamienia i rumowiska. Ściany fortow oblicowano kamieniem, a naroża ciosami z czerwonego piaskowca. Wzdłuż północnej części twierdzy wiedzie czarny szlak turystyczny. Czas przejścia wynosi 45 minut. Trasa rozpoczyna się na przystanku PKS w Srebrnej Górze i początkowo prowadzi drogą do Nowej Wsi Kłodzkiej, by szybko skręcić w lewo na szutrową drogę. Przechodzimy trawersem południowy stok Chochoła Małego (686 m npm). Mijamy zejście schodkami do baru “Srebrnogórzanka”. Op dziesięciu minutach na rozwidleniu szlaków skręcamy w prawo. Nie dochodząc do bramy skręcamy w prawo, zaraz potem w lewo, później przed prawie zasypanym wejściem ponownie skręcamy w prawo, zaraz potem w lewo, by obejść oddzielony fosą Fort Rogowy – jest on najbardziej wysuniętą na zachód częścią twierdzy głównej. Dalej mijamy Esplanadę – szeroką pochyłą płaszczyznę oadającą od Bastionu Górnego do Fortu Rogowego. Kolejno mijamy Bastion Górny i Kleszczowy. Wychodzimy na placyk między Bastionem Dolnym a II Fortem Rogowym. Nieco niżej przed nami droga dojazdowa, prowadząca do stacji kolejowej w Srebrnej Górze. Szlak prowadzi w lewo, mijamy z lewej strony schronisko PTSM im .kmdr. S. Frankowskiego (nazwane tak w 1974 roku ku czci oficera WP, zmarłego w Oflagu VIIIB). Po paru minutach docieramy do punktu wyjścia.udniowo-wschodniej.


https://www.youtube.com/watch?v=6SV2YCV68w0


https://www.youtube.com/watch?v=65PPUKX45rw

http://www.forty.pl/
http://www.srebrna.com/srebrna-gora/
http://www.hotelsrebrnagora.pl/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 11 kwie 2016, 13:12

NIESAMOWITY FILM „WARSZAWA 1935 WOLA”! ZOBACZCIE PIĘKNĄ PRZEDWOJENNĄ WARSZAWĘ!


https://www.youtube.com/watch?v=1uOH8nsvHAg

Opublikowany 09.04.2016
Niezwykła rekonstrukcja przedwojennej warszawskiej dzielnicy. Zobacz odtworzone techniką cyfrową przedwojenne ulice i budowle tej szczególnej części Warszawy. Jako spadkobierca i opiekun jednego z najważniejszych obiektów przemysłowej Woli – Gazowni Warszawskiej, przyczyniamy się do zachowania pamięci o historii tej niezwykłej części miasta.
Film otrzymał honorowy patronat Ministra Kultury, prof. dr. hab. Piotra Glińskiego.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 11 kwie 2016, 21:45

Znam Wolę jak własną kieszeń, a wiele elementów tego filmu jest mi nie znane... :)
Wszyscy wiedzą że WOLSKA tylko dla Wolaków, a jednak... ;) :D




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 17 kwie 2016, 00:30

Te widoki zapierają dech w piersiach! Lotnicza podróż po Polsce 2016!


https://www.youtube.com/watch?v=ekz6i58kVpI
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 29 kwie 2016, 23:20

Opactwo Cystersów w Lubiążu


https://www.youtube.com/watch?v=p60-eQxHXeE

Zespół klasztorny dawnego opactwa cysterskiego w Lubiążu jest jednym z największych tego typu obiektów na świecie a na pewno największym w Polsce no i oczywiście na Dolnym Śląsku. Jest prawie trzy razy większy od kompleksu zamku królewskiego na Wawelu, ponad dwa razy większy od zamku krzyżackiego w Malborku. Opactwo robi ogromne wrażenie, wystarczy wspomnieć, iż sama długość fasady wynosi 223 metry a powierzchnia dachów to ok. 2,5 hektara. Opactwo Cystersów nazywane arcydziełem śląskiego baroku składa się z gotyckiego kościoła pod wezwaniem NMP - budowanego w latach 1307 - 1340 na pozostałościach swojego romańskiego poprzednika, następne budynki opactwa powstały w latach 1681-1739, a są nimi budynek klasztoru, pałac opatów, budynek piekarni i browaru. W latach tych zmieniono także wystrój kościoła NMP. W skład kompleksu wchodzi również kościół św. Jakuba. W krypcie pod gotyckim kościołem oraz kaplicą książęcą znajdują się doczesne szczątki dolnośląskich Piastów a w samym kościele pamiątkowe płyty nagrobne, wśród nich płyta Bolesława Wysokiego fundatora opactwa. Po upadku w czasie wojen husyckich klasztor odrodził się w XVII i XVIII wieku. Powstała wtedy wspaniała Sala Książęca, a także biblioteka, jadalnia opata, refektarz i ok. 300 innych pomieszczeń ozdobionych pracami mistrzów, m.in. Michaela Willmanna, nazywanego śląskim Rembrandtem. Jednak przyłączenie Śląska do Prus w XVIII wieku zakończyło okres świetności klasztoru, który uległ sekularyzacji. Najbardziej chyba tajemnicze i niezbadane do końca dzieje Lubiąża rozpoczęły się jednak w latach 30. XX wieku. Klasztor zamieniono na fabrykę zbrojeniową, a potem na supertajny obiekt badawczy. Prowadzono tu najpewniej prace nad udoskonalaniem systemów radarowych. Wyposażenie ocalałe po hitlerowcach zniszczyli Rosjanie, którzy urządzili tu szpital psychiatryczny dla swoich żołnierzy. Po ich wyjeździe przez lata w Lubiążu mieściła się Centralna Składnica Księgarska, a nawet magazyn wytwórni filmowej. Należy również dodać, że wspaniałe wyposażenie kościoła, łącznie z ołtarzem głównym zostało, w celu ukrycia, pocięte na części przez Niemców i rozesłane do różnych miejscowości. W magazynie pozostają jedynie jego drobne fragmenty. Kościół pozostaje dotąd całkowicie pozbawiony dawnego wystroju. Poważnie uszkodzono płyty nagrobne Piastów znajdujące się w prezbiterium. Powyrywano zespolone z kamieniem mosiężne elementy (i to większość), z których były utworzone wizerunki władców. Podobne spustoszenie uczyniono w całym klasztorze. Przez długie lata trwa usuwanie ścian działowych i innych przebudów uczynionych w celu dostosowania gmachu na cele szpitala. Restauracji poddano tylko najwspanialsze sale: Salę Książęcą, Jadalnię Opata i Refektarz. Niedługo ukończona zostanie renowacja biblioteki - drugiego pod względem wielkości pomieszczenia klasztornego. Jednak budowla zawiera w sobie o wiele więcej. Ogromna liczba pomieszczeń posiada w pełni zachowaną dekorację sztukatorską oraz polichromie, lecz nie są to wnętrza aż tak spektakularne jak wyżej wymienione. Jednak wszystko to jest w stanie wymagającym renowacji, a biorąc pod uwagę skalę budowli i koszty prac konserwatorskich wydaje się niemożliwe, abyśmy w najbliższym czasie doczekali przywrócenia pełnej świetności temu miejscu. Mamy tutaj do czynienia z niezwykłej wartości dziedzictwem baroku. Gmachem zadziwiającym swoją wielkością i bogactwem dekoracji, na którym piętno odcisnęła ostatnia wojna, a szczególnie czasy bezpośrednio po niej. Mimo to jednak budowla jest w pełni autentyczna i posiada zasób barokowego wystroju, jakiego nie ma w żadnym innym miejscu w Polsce i pod tym względem jest także ewenementem na skalę europejską.


https://www.youtube.com/watch?v=LQb2eTA1ic8
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 25 cze 2016, 00:02

Staniszów - Pierwsze pisemne wzmianki z 1305 r. – Stansdorf, 1395 r. – Stonsdorf. Majątek był własnością książąt Reuss (linii młodszej) (niem.: Reuß). W latach 1784-1787 hrabia Henryk XXXVIII von Reuss zu Köstritz buduje pałac wraz z założeniem parkowym na prawie 200 hektarach. W udostępnionym dla zwiedzających parku znajdowały się sztuczne ruiny zamku, formacje skalne, polany widokowe i groty. Park i pałac zwiedzała Izabela Czartoryska podczas swojej wizyty na Dolnym Śląsku w roku 1816 (kiedy to też odwiedziła pobliski Bukowiec), aby porównać z urządzonym przez nią podobnym parkiem w Puławach.

Od roku 1811 w dawnym browarze zamkowym produkowano likier ziołowy oparty na lokalnych recepturach i ziołach Echt Stonsdorfer. Później wytwórnię przeniesiono do podjeleniogórskiej wsi Kunice i tamtejsza fabryka znajduje się na rycinie wplecionej w etykietkę likieru produkowanego obecnie w Haselünne, w Emslandzie, przez wytwórnię należącą do grupy Berentzen pod nazwą Echt Stonsdorfer Bitter

Po wojnie w pałacu oraz zabudowaniach gospodarczych funkcjonowało dziecięce prewentorium przeciwgruźlicze, pogotowie opiekuńcze, później różne instytucje. Ostatnią była straż pożarna. W latach 90. XX wieku pałac pozostawał niezagospodarowany, a brak gospodarza znacząco przyczynił się do jego dewastacji.



https://www.youtube.com/watch?v=0h0e9FSMIMU

Dolina Pałaców i ogrodów to jedna z największych perełek Dolnego Śląska. Jednym z najlepiej zachowanych jest pałac w Staniszowie. Początki budowli pałacowej sięgają prawdopodobnie drugiej połowy XVI wieku. Z tych czasów mogą pochodzić mury o grubości powyżej 1 metra, określające kształt pierwotnego dworu, który odpowiadał mniej więcej dzisiejszemu korpusowi głównemu bez części wschodniej. Ta część powstała później, być może w pierwszej połowie XVIII wieku, z tego czasu mogą pochodzić alkierze północne. Kolejna przebudowa nastąpiła już za czasów księcia von Reuss po roku 1787. Jej zakres nie jest udokumentowany, prawdopodobnie nastąpiła zmiana wystroju wnętrz i elewacji, którym nadano charakter późnobarokowy.


https://www.youtube.com/watch?v=heFfwU_ooLQ
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 03 lip 2016, 12:37

Zamek Tenczyn

Zamek Tenczyn – ruiny zamku leżącego na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, wybudowanego w systemie tzw. Orlich Gniazd, we wsi Rudno w województwie małopolskim, w powiecie krakowskim, w odległości 24 km na zachód od Krakowa, 5 km na południowy zachód od Krzeszowic, 1 km na północ od autostrady A4. Zamek stoi na wygasłym wulkanie, będącym najwyższym wzniesieniem Garbu Tenczyńskiego (Góra Zamkowa 411 m n.p.m.).

Obrazek

Pierwsza wzmianka dotycząca okolic zamku Tenczyn, datowana jest na 24 września 1308 r., kiedy to Władysław Łokietek z oddziałem rycerstwa przebywający w lasach in Thanczin wydał dokument dla klasztoru o. cystersów w Sulejowie. Przyjmuje się, że pierwszy zamek (drewniany) zbudował około 1319 r. kasztelan krakowski Nawój z Morawicy, on też wzniósł największą na zamku wieżę, zwaną do dziś „Wieżą Nawojową”. Właściwym twórcą zamku murowanego był syn Nawoja, Jędrzej, wojewoda krakowski i sandomierski. Wzniósł on dalszy fragment zamku na najwyższej, pn.-wsch. części wzgórza, gdzie mieszkał i zmarł w 1368 r. On także pierwszy przyjął nazwisko Tęczyński. Syn Jędrzeja, Jaśko, odnowił i znacznie rozbudował zamek, a także założył kaplicę. Z tego okresu pochodzi pierwsza odnotowana w dokumentach historycznych wzmianka dotycząca bezpośrednio zamku. Władysław Jagiełło więził tu niektórych ważniejszych jeńców krzyżackich, wziętych do niewoli w czasie bitwy pod Grunwaldem.
CIEKAWOSTKA:
W tenczyńskiej twierdzy prowadzone były rozmowy dyplomatyczne, które doprowadziły do małżeństwa księcia Władysława Jagiełły z królową Jadwigą.

Obrazek

W krótkim czasie ród Tęczyńskich doszedł w Polsce do wielkiego znaczenia. W posiadaniu Tęczyńskich znajdowało się 45 miejscowości, z czego 15 w pobliżu zamku. Około połowy XVI w. często na zamku bywali: Mikołaj Rej z Nagłowic, Jan Kochanowski, Piotr Kochanowski oraz inne ważne postaci polskiego odrodzenia. Aż do połowy XVI w. wygląd zamku nie ulegał większym zmianom. W tym okresie znajdowały się przy nim: folwark, łaźnia, browar ze słodownią i dom praczek. W 1570 r. kasztelan wojnicki, podkomorzy wielki koronny Jan Tęczyński „wielkim kosztem zmurował prawie znowa zamek na Tenczynie” – pisał Bartosz Paprocki w „Herbach rycerstwa polskiego”. Zamek posiadał trzy skrzydła, otwarte ku zach., ozdobione renesansowymi attykami, gzymsami i krużgankami. Rozbudowa zamku ciągnęła się do początku XVII w. Zamek wraz z podgrodziem został otoczony murem kurtynowym, od pn. wzmocniono go basteją wjazdową (barbakanem), a od pd. dwiema pięciokątnymi bastejami. Pod zamkiem rozciągały się ogrody (od pn.) i winnice (od zach. i pd.). Ostatnią dużą „inwestycją” na zamku była gruntowna przebudowa kaplicy zamkowej, dokonana w początkach XVII w. przez Agnieszkę z Tęczyńskich Firlejową, późniejszą fundatorkę klasztoru o. Karmelitów Bosych w Czernej. W 1637 r. zmarł wojewoda krakowski Jan Magnus Tęczyński, ostatni przedstawiciel rodu. Jego jedyna córka Izabela wyszła za mąż za Łukasza Opalińskiego. W 1655 r. Marszałek wielki koronny Jerzy Lubomirski, ustępując przed Szwedami, ukrył skarbiec koronny w Starej Lubowli na Spiszu, ale rozpuścił fałszywą wieść, że skarbiec znajduje się na zamku Tenczyn. Szwedzi pod wodzą Königsmarka po dzielnej obronie przez kapitana Jana Dziulę opanowali zamek na mocy układu w 1655 r., ale skarbu nie znaleźli i w lipcu 1656 r. opuścili go i spalili. Na początku XVIII w. dobra tęczyńskie przeszły po kądzieli w ręce Adama Sieniawskiego, tą samą drogą uzyskał je wojewoda ziem ruskich, książę August Czartoryski i z kolei jego córka Izabela Lubomirska. Po potopie szwedzkim zamek został w większej części odbudowany i częściowo zamieszkany. W 1768 r. uległ pożarowi w wyniku uderzenia pioruna i od tego czasu popada w coraz większą ruinę. W 1783 r. prochy ostatniego z Tęczyńskich, Jana, przeniesiono z kaplicy zamkowej do nowego grobu w kościele św. Katarzyny w Tenczynku. Od 1816 r. zamek stał się własnością Potockich i pozostał w ich rękach aż do wybuchu II wojny światowej w 1939 r.

Obrazek

Na początku XXI w. zamek popadał w coraz większą ruinę w związku ze sporami kompetencyjnymi między różnymi szczeblami administracji publicznej. W 2008 r. powstało obywatelskie Stowarzyszenie „Ratuj Tenczyn”, którego celem stało się nagłośnienie sytuacji zamku i zmuszenie władz lokalnych oraz centralnych do realizacji ich obowiązków wynikających z przepisów o ochronie zabytków. W 2009 r. wydana została decyzja w sprawie unieważnienia decyzji o odebraniu zamku rodzinie Potockich w ramach reformy rolnej w 1944 r., jej wykonanie zostało jednak wstrzymane. W 2009 r. z uwagi na zły stan techniczny zamku, został on zamknięty dla zwiedzających. W 2010 r. gmina, będąca administratorem zamku, uzyskała środki i rozpoczęła częściowe zabezpieczanie ruin. Dzięki pracom zabezpieczającym proces niszczenia ruin udało się zastopować. Pomimo tego, że zamek ciągle wymaga ogromnych nakładów finansowych istnieje nadzieja, że zamek uda się uratować. W lutym 2014 r. spadkobiercy rodziny Potockich wywalczyli w sądzie odmowę użytkowania zamku Tenczyn przez gminę[6]. Właścicielem ruin jest Skarb Państwa (według ksiąg wieczystych).

Obrazek
Panorama zamku Tenczyn w Rudnie

Plenery zamku zostały wykorzystane m.in. w serialu Czarne chmury (reż. Andrzej Konic) w odcinku pt. „Wilcze Doły” oraz w serialu Rycerze i rabusie i w filmie Ostrze na ostrze.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Tenczyn#
http://sokoliszlak.cba.pl/?page_id=6087



https://www.youtube.com/watch?v=ifVbSlI_zSI


https://www.youtube.com/watch?v=g2Hi7qyjbm4
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 17 lip 2016, 00:44

Zamek w Krzepicach
Obrazek

Jak wyglądał zamek królów i alchemików w Krzepicach?

Jak wyglądał zamek w Krzepicach, który król Kazimierz Wielki nakazał wznieść z cegły pośród rozlewisk granicznej rzeki Liswarty?
Gdzie w XVI i XVII wieku mieściły się największe pracownie alchemiczne w tej części Europy?

Obrazek

Te pytania są osnową badań warowni prowadzonych od 2014 roku. Dziś zamek przypomina zarośnięte pagórki, wkomponowane w niewieki park otaczający zabytkowy dworek. Pagórki są pozostałością po czworobocznych fortyfikacjach bastionowych wzniesionych w XVII wieku w celu unowocześnienia twierdzy, strzegącej zachodniej granicy królestwa. Niestety zabudowania zamkowe rozebrano w XIX w., sprzedając budulec, z którego wniesiono m.in. kamienice znajdujące się obecnie przy rynku Krzepic. Dziś mało wiadomo o zamku, który nie raz odwiedzali monarchowie! Kazimierz Wielki wystawił tu akt lokacji wsi Częstochowa, Władysław Jagiełło odbił fortecę z rąk księcia Władysława Opolskiego, królowa węgierska Izabella Jagiellonka mieszkała tu przez kilka lat, odwiedzana często przez brata Zygmunta Augusta, arcyksiążę Maksymilian Habsburg także przez kilka miesięcy mieszkał w Krzepicach, gdy zmagał się o tron polski z Zygmuntem III Wazą
wymieniać by można długo.

Obrazek
Zamek w Krzepicach w połowie XIX w

Obecnie historycy i archeolodzy próbują odkryć tajemnice zamku oraz zrekonstruować jego wygląd i w tym celu w 2014 r. rozpoczęli badania naukowe. Ciekawe wyniki przyniosła już kwerenda archiwów, bo w zachowanych starych dokumentach zamek zastał wielokroć opisywany. Dzięki temu wiadomo, że największą świetność warownia przeżywała na przełomie XVI i XVII wieku. Wtedy to marszałek wielki, a zarazem starosta krzepicki Mikołaj Wolski (patrz Mikołaj Wolski na Wikipedii), nakazał znacznie rozbudować zamek w stylu nawiązującym do renesansu.

Okazała budowla posiadała trzy skrzydła mieszkalne. Czworoboczny dziedziniec od czwartej strony domknięty był krużgankiem. Zewnętrzne narożniki budowli zdobiły okrągłe wieże, a nad całością górowała potężna wieża zegarowa, której mury pamiętały jeszcze średniowiecze. Zamek otaczała fosa, a przed nią znadowało się obszerne przedzamcze gospodarcze. Obok fosy użądzono włoski ogród, a drugi znacznie większy ogród włoski zlokalizowano przy wjeździe na przedzamcze. Tam też wymurowano dużą i okazałą „figarnię”, czyli rodzaj oranżerii dla roślin egzotycznych. Ten unikatowy budynek świadczy dobitnie o światowych aspiracjach gospodarza. Jednak bodaj najwięcej emocji budzą informacje o związku zamku krzepickiego z badaniami alchemicznymi. Z przekazów historycznych wynika, że marszałek wielki Mikołaj Wolski, podobnie jak jego patron i przyjaciel król Zygmunt III Waza, byli rozmiłowani w alchemii oraz osobiście oddawali się pasji eksperymentowania.

Obrazek
Zamek w Krzepicach na mapie z 1702 r.

Na zamku w Krzepicach całe jedno skrzydło zamku przeznaczono na alchemię. Znajdowały się tam laboratoria z piecami alchemicznymi (patrz alchemia na Wikipedii) oraz mieszkania dla naukowców. Warto dodać, że na zamku przebywał długo protegowany Wolskiego, najsłynniejszy alchemik tej epoki Michał Sędziwoj (patrz Sędziwoj na Wikipedii), znany z umiejętności transmutacji metalu w złoto. Eksperymenty alchemiczne miały niejednokrotnie ważne zastosowania praktyczne, powodowały ważne odkrycia naukowe oraz faktycznie poszerzały wiedzę praktyczną. Wyniki doświadczeń wykorzystywano m.in. w ulepszaniu technologii wytopu metali. Miało to znaczący wpływ nadziałalność starostwa krzepickiego zarządzanego przez Mikołaja Wolskiego, które stanowiło jeden znajwiększych ośrodków produkcji żelaza i przemysłu zbrojeniowego w Królestwie – wśród produkcji dużą część stanowiły armaty i kule.

Przed badaczami zamku królów i alchemików w Krzepicach mnóstwo pracy, aby poznać jego liczne tajemnice. W 2014 r. w dalekiej Szwecji dokonano odkrycia nieznanej dotąd mapy przedstawiającej zamek w Krzepicach. Jest to najstarsze, bo pochodzące z 1702 r. przedstawienie warowni. Na rysunku widać tam układ fortyfikacji bastionowych oraz część zabudowy zamkowej. Kolejne wiarygodne przedstawienia zamku pochodzą dopiero z XIX wieku, kiedy to warownia była już zruinowana i w znacznej mierze rozebrana. Najciekawszy i jednoczesnie wiarygodny widok prezentuje akwarela wykonana podczas akcji dokumentacji zabytków Królestwa Polskiego prowadzonej w latach 1844-1855.

Obok historyków i teoretyków architektury, badania prowadzą przede wszystkim archeolodzy. Choć odnajdowane przez historyków dokumenty informują o okazałym wyposażeniu zamku, to są to zwykle zapiski bardzo ogólne. Brak tam nie tylko szczegółów, ale podstawowych danych o wymiarach, czy dokładnym rozplanowaniu warowni. Wykopaliska powoli odsłaniają ukryte ślady przeszłości. Podczas dotychczasowych badań odnaleziono już wiele przedmiotów z czasów użytkowania zamku. Są to pięknie zdobione kafle z renesansowych pieców, monety, fragmenty naczyń, pozostałości po elementach architektury i wiele innych. Natrafiono też na pierwsze mury, pozostałość po zabudowaniach zamkowych. Ponieważ prowadzone badania mają formę niekomercyjną, postępują powoli. Kluczowe jest wsparcie wolontariuszy, którzy uczestniczą w wykopaliskach mogąc osobiście poszukiwać śladów przeszłości. W poprzednich latach zjeżdżali się do Krzepic z różnych regionów Polski. Wiele wskazuje na to, że badania będą kontynuwoane w roku bieżącym, a miłośnicy odkrywania tajemnic przeszłości znowu będą badać zamek królów i alchemików w Krzepicach.

Informacje o pracach na zamku wKrzepicach publikowane są na profilu „Zamek w Krzepicach” na Facebooku: https://www.facebook.com/zamekwkrzepicach/

Obrazek
„Alchemik Sędziwoj”, obraz Jana Matejki. Przedstawia moment transmutacji metalu w złoto. Nad klęczącym Michałem Sędziwojem pochylają się starosta krzepicki Mikołaj Wolski oraz król Zygmunt III Waza (za Wikipedia.pl)

Patrz także na temat zamku w Krzepicach:
http://archtech.pl/krolewski-zamek-w-kr ... olsce-pap/
http://archtech.pl/nieznane-zamki-w-krz ... da-badane/


https://www.youtube.com/watch?v=KP19oeHLahI

Opublikowany 29.08.2015
Zapraszamy na nasz materiał z wykopalisk na zamku królów i alchemików w Krzepicach, które odbyły się na początku sierpnia.

Królewski zamek w Krzepicach odsłania tajemnice
27.08.2014 Archeologia, Historia i kultura

Ponad 1500 zabytków wydobyli archeolodzy podczas wstępnych wykopalisk w obrębie reliktów zamku w Krzepicach na pograniczu Małopolski, Wielkopolski i Śląska – poinformował PAP Radosław Herman, archeolog i historyk architektury, z niezależnego interdyscyplinarnego zespołu „Badania Historycznych Miast i Zamków”.

Pierwsze wykopaliska na obszarze zamku odbyły się w sierpniu. Wzięli w nich udział badacze z nieformalnej grupy zrzeszającej historyków i archeologów, którzy przyjęli nazwę niezależnego interdyscyplinarnego zespołu „Badania Historycznych Miast i Zamków”. Inicjatorem prac archeologicznych był pochodzący z Krzepic Andrzej Kobus - doktor historii, który przygotowuje monografię zamku krzepickiego.

Do dziś po twierdzy pozostały ziemne wały nowożytnych fortyfikacji oraz przekazy historyczne świadczące o jego niegdysiejszej świetności. Warownia pełniła ważną rolę zamku pogranicznego, a jednocześnie rezydencji zamieszkiwanej przez koronowane głowy, poselstwa dyplomatyczne i siedziby starostwa. Jedyny obiekt w obrębie dawnych murów to dworek z początku XX w. Należy on do prywatnej osoby, na co dzień mieszkającej za granicą, która nie udostępnia go do zwiedzania. Jego właścicielka, jak informują badacze, ułatwiła prace wykopaliskowe i z zaciekawieniem śledzi ich wyniki.

„Badania historyczne przyniosły wiele nowych ustaleń dotyczących przeszłości zamku w Krzepicach, wśród nich najstarszą mapę zamku krzepickiego z samego początku XVIII w. odnalezioną w archiwach szwedzkich. Kolejnym krokiem było zajrzenie w głąb ziemi” - mówi Wojciech Dudak, archeolog, kierownik zespołu.

Obrazek

Tegoroczne wykopaliska miały ograniczony zakres i charakter wstępnego rekonesansu. Mimo to w ciągu kilku dni prac udało się osiągnąć ciekawe wyniki. Do najciekawszych należy zlokalizowanie fosy, która oddzielała zamek od przedzamcza. Wydobyto ponad 1,5 tys. zabytków. Wśród nich znalazły się przykłady militariów, naczynia ceramiczne i szklane.„Odnaleźliśmy duży zbiór pięknie zdobionych późnorenesansowych kafli” - relacjonuje Herman. „Ich wyjątkowa wartość wynika z wysokiej klasy artystycznej, jaką prezentują, ale także z tego, że identyfikujemy je, jako elementy pieców z reprezentacyjnych sal, opisanych na ilustracji zamku z 1636 r.” – dodaje.

Wykopano także kilkanaście monet, które, zdaniem archeologów, doskonale ilustrują historię zamku. Najcenniejszym odkryciem jest srebrny półgrosz Kazimierza Wielkiego, który wiązać można z początkami warowni, gdyż to na jego polecenie wzniesiono zamek w Krzepicach. Archeolodzy odkryli też denar Władysława Jagiełły z końca XIV w. Pochodzi z czasów, gdy król polski oblegał Krzepice, odbierając Ziemię Wieluńską księciu Władysławowi Opolczykowi. Dotychczas najliczniej odkrywanymi monetami były srebrne szelągi Zygmunta III Wazy z okresu, gdy zamek krzepicki był u szczytu świetności.

Obrazek

„To właśnie w czasach Zygmunta III zamek krzepicki rozbudował starosta Mikołaj Wolski, stał się wtedy nie tylko wspaniałą rezydencją, ale także centrum naukowym. Po pożarze zamku królewskiego na Wawelu, to właśnie tutaj król wraz ze starostą oddawali się eksperymentom alchemicznym. Krzepice gościły wówczas najsłynniejszych poszukiwaczy kamienia filozoficznego, w tym słynnego Michała Sędziwoja” – opowiada Herman.

Obrazek
Współczesny widok zamku w Krzepicach (fot. R. Herman)

Archeolodzy liczą na to, że w kolejnym sezonie odkryją materialne ślady tej historii. W kolejnych badaniach zastosują także techniki nieinwazyjne.

Obrazek
Wykopaliska na zamku w Krzepicach - odsłanianie muru (fot. R. Herman)

W końcu lipca z wynikami badań zapoznali się mieszkańcy Krzepic. Na rynku miejskim umieszczono wystawę, która prezentowała wyniki badań historycznych - stare mapy Krzepic i okolicznych miejscowości. Zwiedzający rozmawiali z badaczami i oglądali znalezione zabytki. Prawdopodobnie w przyszłości powstanie izba muzealna prezentująca wyniki badań na zamku – to pokłosie sporego zainteresowania historią okolicznych mieszkańców. Zabytków z pewnością będzie przybywać, gdyż archeolodzy zaplanowali prace badawcze na kilka kolejnych sezonów.

PAP - Nauka w Polsce

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... mnice.html
http://archtech.pl/jak-wygladal-zamek-k ... rzepicach/
https://www.facebook.com/events/263235300711796/
https://www.facebook.com/zamekwkrzepicach/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 28 lip 2016, 01:32

Karsibór (Świnoujście)

Karsibór (dawniej Karsibórz, do 1945 niem. Kaseburg lub Caseburg) – część miasta Świnoujścia, dawna wieś ; pełni funkcję rybacką i wypoczynkową na wyspie Karsibór, nad Mulnikiem i Kanałem Piastowskim.

W 1242 roku bogaty klasztor meklemburgski w Dargun nabył za zgodą księcia Barnima I znaczne obszary ziemi na wyspie Uznam poprzez zakup kilku wsi, m.in. Karsiboru, i to ze wszystkimi przynależnościami, czyli z polami uprawnymi, łąkami, pastwiskami, lasami i akwenami wraz z rybactwem. Jako właścicieli Gardis i Karsiboru wymienia się dwóch łużyckich szlachciców - Sabika i Rozwara, którzy sprzedali swoje włości za 80 marek klasztorowi w Dargun. Tenże klasztor musiał jeszcze dopłacić 32 marki gdy dwóch synów Sabika, którzy byli nieobecni przy sprzedaży, zgłosili także swe prawo do tych włości. W roku 1265 posiadali już darguńscy cystersi w Karsiborze swój folwark.

Podczas swojego marszu z Peenemünde na Wolin w dniach 14–19 lipca 1630 w Kaseburgu nocował wraz z oddziałem kawalerii król szwedzki Gustaw II Adolf.

Nazwę Karsibór wprowadzono urzędowo rozporządzeniem w 1946 roku, zastępując poprzednią niemiecką nazwę Kaseburg.

Karsibór w przeszłości nie był ani mało znaczącą, ani położoną na uboczu osadą czy wsią. Dopiero w wieku XIX, gdy wybudowano w 1880 roku Kanał Piastowski radykalnie zmienił jego sytuację. Powstała wyspa Karsibór, na którą uruchomiono przeprawę promem linowym, a później łańcuchowym. Most, który dziś łączy wyspy Karsibór i Wolin zbudowano dopiero w roku 1967. W roku 2012 - 6 grudnia oddany został do użytku nowy most, a stary został rozebrany.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Karsib%C3 ... j%C5%9Bcie)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Karsib%C3%B3r_(wyspa)


https://www.youtube.com/watch?v=s9C8twRjAgM


https://www.youtube.com/watch?v=JYlfD_TlntM

Opublikowany 25.07.2016
Film nagrany z drona w jakości 4k z przelotu nad wyspą Karsibór | Marina Karsibór, kajaki. rowerki wodne i piękno okolicznych wysepek.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 04 sie 2016, 21:26

Restauracja Spichlerz w Olsztynie koło Częstochowy

Obrazek

Modrzewiowy spichlerz galeriowy pochodzi ze wsi Borowno, Gmina Mykanów, gdzie w roku 1783 został wzniesiony na zlecenie Franciszka Paciorkowskiego. Spichlerz jest przykładem staropolskiej, drewnianej architektury ludowej.

Pierwotnie usytuowany był w zagrodzie dworskiej w sąsiedztwie innych budynków gospodarczych, dziś już nieistniejących, zniszczonych po II wojnie światowej. Był to teren obecnie użytkowany przez Gminną Spółdzielnie Rolniczą w Mykanowie,
w dawnej posiadłości rodziny Reszków, zaraz obok nowopowstałych budynków magazynowych.

Obrazek

Data powstania obiektu wycięta jest na futrynie drzwi przejścia z sieni do pomieszczenia po lewej stronie (zwanej teraz Salą Zieloną), natomiast imię i nazwisko fundatora widnieje na zewnętrznej części futryny drzwi wejściowych od strony zachodniej (od ówczesnej części tarasowej). Obiekt składał się z XVIII-wiecznej, bardzo rzadko występującej w architekturze, zrębowej konstrukcji o dwóch kondygnacjach, zdobionych galeriami arkadowymi oraz z dwuspadowego dachu, krytego dachówką, wykonanego najprawdopodobniej w 1945 roku. Dolna cześć spichlerza obejmowała trzy pomieszczenia, w rozłożeniu takim jak teraźniejsze. Część górna- bez podziałów. Okna rozmieszczone były w dwóch strefach, w kształcie leżących prostokątów, w szerokich obramieniach. Budowla posiada jedną z najdłuższych belek w Polsce, a najdłuższą jaką kiedykolwiek wykorzystano w budownictwie drewnianym, ręcznie ciosanych z jednego kawałka pnia o długości 19,60, wspierająca cały obiekt na drugiej kondygnacji.

Obrazek

Budynek z użytkowym poddaszem wzniesiony na rzucie prostokąta z dwupoziomowymi siedmioprzęsłowymi galeriami arkadowymi (gankami) wzdłuż obu dłuższych ścian z zewnątrz. W kondygnacji dolnej na osi budynku sień przejazdowa, do której pierwotnie wchodziło się po trzech schodkach, a do pomieszczeń po lewej i prawej stronie po jednej beli przedzielającej. Pomieszczenie na piętrze dostępne schodami przez górny ganek od strony wschodniej. Na poddasze wejście schodami wewnętrznymi z górnej kondygnacji. Sień z obu stron zamyka wrota dwuskrzydłowe z drzwiami i mieczami podpierającymi nadproża. Skrzydła wzmocnione ryglami uchylane na pionowym skrajnym elemencie, ustawionym w zagłębieniu kamienia (gniazdo) i umocowanym u góry obejma żelazna. Drzwi pozostałe w prostej konstrukcji (węgarki i nadproże), skrzydła drzwiowe z poziomymi ryglami na zawiasach
w kowalskim wykonaniu.

Obrazek

Później obiekt wchodził w skład kompleksu dworskiego rodziny Reszków, sławnych światowych śpiewaków operowych, którzy kończąc artystyczną karierę powrócili do Polski i osiedlili się w okolicach Częstochowy. Jan, Edward i Józefina poza sławą, zyskali również niebywały sukces finansowy, dlatego mieli możliwość wykupywania majątków w pobliżu osiadłej w Borownie siostry. Grób jednego z rodzeństwa- Edwarda Reszke- pierwszego tenora Europy i USA znajduje się właśnie w tejże wsi. To zmiany ustrojowe doprowadziły majątek do upadku, w 1945 r. został odczytany dekret o upaństwowieniu majątku. W 1996 r. drewniany obiekt został rozebrany belka po belce i niszczał. Nowe jego dzieje zapoczątkował rok 2007, kiedy został on przeniesiony w tutejsze miejsce, do Olsztyna, ponownie złożony i zrekonstruowany w oryginalnym charakterze u podnóża XIV- wiecznego Zamku Olsztyńskiego. Budynek został znakomicie zachowany, przez co jest w znacznym stopniu autentyczny. Szacuje się, iż w 90% został odtworzony w wyglądzie jak w 1783 r. Obiekt został wpisany do zabytków klasy „0” i należy do najcenniejszych staropolskich budowli drewnianych architektury ludowej na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W 2008 r. spichlerz został laureatem w konkursie Generalnego Konserwatora Zabytków „Zabytek Zadbany A.D.2008.” W tym samym konkursie właściciele otrzymali „Dyplom Laureata” za odtworzenie w nowym miejscu drewnianego spichlerza dworskiego i jego adaptację do nowych funkcji.

http://www.spichlerz.net/pl/
http://www.spichlerz.net/pl/o-nas.html
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 08 sie 2016, 01:02

Zamek Rabsztyn, Strażnica Ryczów

Obrazek
Rysunek B. Drejewicza Źródło: Zamki i obiekty warowne Jury Krak.-Częst., Robert Sypek, Agencja Wydawnicza CB

Drewniany zamek stał tu już w XIII w. (niektórzy sądzą że nawet w XII w.), władał nim ród Toporczyków. Murowany wybudowany został za Kazimierza Wielkiego. Pierwsza wzmianka w dokumentach pochodzi z końca XIV w. i mowa jest w nich o rycerzu Iwo z Rabsztyna, a następnie o Janie - burgrabim rabsztyńskim. Po śmierci Kazimierza zamek przeszedł w ręce prywatne w ramach spłaty jego długów. W średniowieczu zamek obejmował tylko najwyższą część wzgórza na skale (tzw. ostańcu) i składał się z wieży i budynku mieszkalnego, którego pozostałości zachowały się do dzisiaj.

Obrazek
Ruiny zamku od strony wjazdu. Akwarela Z. Vogla z 1792 r.

Historia zamku

Koniec XIV w. - z nadnia króla Władysława Jagiełly zamek stał się własnością Spytka Melsztyńskiego herbu Leliwa.

Początek XV w. - Piotr Szafraniec z niedalekiej Pieskowej Skały usiłował wykupić zamek za znaczną sumę 1100 grzywien, jednak Melsztyńscy nie zdecydowali się na sprzedaż
1412 r. - przebudowano wieżę zamkowa oraz zbudowano studnię
1439 r. - jeden z Melsztyńskich - Spytek (potomek poprzedniego) jako przywódca polskich husytów zawiązał konfederację przeciw biskupowi Zbigniewowi Oleśnickiemu. Po napadzie na obradującą w Nowym Korczynie radę królewską został pokonany w bitwie pod Grotnikami gdzie sam poległ. Jego majątek wraz z zamkiem został skonfiskowany na rzecz skarbu królewskiego
poł. XV w. - zamek przeszedł w ręce Tęczyńskich, którzy sprawowali urząd starostów rabsztyńskich, ale na rozkaz króla Władysława Warneńczyka oddano go wdowie po Spytku Melszyńskim
1442 r. - starosta Andrzej Tęczyński, mąż bratanicy Spytka znacznie wzmocnił i wyremontował zamek
1511 r. - Rabsztyn wykupił Andrzej z Kościelca, a niedługo potem na dłuższy czas Seweryn Boner. Zamek był stopniowo rozbudowywany, tak że niecały wiek później zajmował już całe wzgórze.
1573 r. - Stanisław Boner gościł na zamku zmierzającego do Krakowa króla Henryka Walezego. Obdarzył go na drogę sporą ilością pieniędzy
1583 r. - na zamku odbyła się jakoby wielka uroczystość weselna hetmana Jana Zamoyskiego i bratanicy polskiego króla, księżniczki Gryzeldy Batorówny. Jednak ta informacja jest błędna, chodzi o Rabsztyn w Krakowie, tak bowiem zwał się również dwór Tęczyńskich na Wawelu przejęty później przez hetmana
1587 r. - załoga zamku rozbiła wojska walczącego o tron Polski austriackiego arcyksięcia - Maksymiliana Habsburga
1592 r. - starostą rabsztyńskim został Mikołaj Wolski, a następnie Zygmunt Myszkowski. Rozbudowali oni zamek do renesansowej rezydencji magnackiej z ponad 40 bogato wyposażonymi pokojami. Powstał nieobronny zamek dolny zwany pałacem. Podobno budulec na rozbudowę chłopi nosili na własnych plecach aż z Krakowa!
1657 r. - zamek został ograbiony i spalony przez wycofujących się z Polski Szwedów. Od tej chwili był tylko częściowo zamieszkały.

Obrazek
Widok od południowego-zachodu, litografia z rys. J. Meycho, pocz. XIX w.
Źródło: Zamki i dwory obronne ziemi krakowskiej, Marian Kornecki, Kraków 1966

Koniec XVII w. - zamek nie był odbudowywany i wkrótce jego połowa przestała istnieć. Tamtejsi starostowie wybudowali sobie u podnóża zamku dwór
Początek XVIII w. - za sprawą Dominika Wielopolskiego z Pieskowej Skały starostwo rabsztyńskie połączono ze starostwem w Pieskowej Skale
Początek XIX w. - zamek został opuszczony i popadł w całkowitą ruinę
1853 r. - wiadomo że w tym roku ruiny posiadały jeszcze wysoką basztę na skale
Koniec XIX w. - baszta na skale została wysadzona w powietrze przez poszukiwaczy skarbów.
1986 r. - przeprowadzono prace zabezpieczające przy północnej ścianie budynku pałacowego
lata 1996-1999 - pod bramą wjazdową odgruzowano piwnicę
2000 r. - powstało stowarzyszenie "Zamek Rabsztyn" z siedzibą w Olkuszu, które postawiło sobie za cel częściową restaurację ruin. 2009 r. - zakończono etap rekonstrukcji przejazdu bramnego, w którym powstała ekspozycja historyczna. Od tego czasu co roku w sezonie trwają prace konserwacyjne i restauracyjne
Bohaterski dowódca
Słynna stało się odwaga i patriotyzm pułkownika Cantora one Hołubka, dowódcy zamku rabsztyńskiego podczas trzeciego bezkrólewia w roku 1587. Arcyksiążę Maksymilian Habsburg wyruszył na czele licznego wojska do Krakowa aby siłą koronować się na króla. Po drodze najechał zamek w Rabsztynie. Na żądanie poddania się Hołubek odparł że "nie ma innych zdrajców wśród Polaków oprócz tych co są przy arcyksięciu" i odmówił oddania zamku. Wojska Maksymiliana zrezygnowały jednak z oblężenia i ruszyły na Kraków. Po rozłożeniu się obozem pod miastem oczekiwali na wsparcie oddziału 350 żołnierzy wraz z amunicją i żywnością. Ich droga miała przebiegać przez Rabsztyn więc sprytny Hołubek zaczaił się ze swoimi ludźmi w liczbie 100 osób i znienacka zaatakował Austriaków. Gdy przerażeni intruzi zaczęli się cofać, zostali od tyłu zaatakowani przez górników z Olkusza. Austriacy rozpierzchli się w popłochu, a Polacy przejęli ich materiał wojenny. Podobnych wypadów na austriackie dostawy, Hołubek dokonał jeszcze kilkakrotnie co przyczyniło się to tego, iż Maksymilian poniósł wielką klęskę.

Z zamkiem w Rabsztynie związane są 2 legendy. Pierwsza mówi o pięknej dziewicy imieniem Sobótka, która mieszkała wśród okolicznych skał. Gdy pewnego dnia w lesie obchodziła weselne gody ze swym narzeczonym echem, napadła na nich dzika horda zbójów. Sobótka pierwsza dobyła miecza i uderzyła na wroga. Razem z echem i swoimi rycerzami odparła atak. Dla uczczenia bohaterstwa Sobótki miejscowa ludność co roku rozpala w dzień św. Jana ogniska zwane sobótkami.

Druga legenda mówi że z okolicznych wsi uciekł niegdyś rój pszczół. Mieszkańcy wsi ruszyli za nimi i dotarli do resztek rabsztyńskiego zamku. Pszczoły obsiadły wierzchołek wzgórza, jednak nikt nie mógł się tam dostać ponieważ dostępu bronił czarodziejski kozioł z wielką brodą.

Obrazek
Ruiny zamku wg rysunku B. Podbielskiego z 1862 r.
Źródło: Zamki w Polsce, Bohdan Guerquin, Arkady 1984

Jeszcze do niedawna ruiny zamku w Rabsztynie wkomponowane w wapienne skały nieopodal Olkusza były prawie całkowicie zasłonięte drzewami. Porastały go zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz uniemożliwiając dokładne oglądnięcie. Kilka dni po moich pierwszych odwiedzinach roślinność została jednak całkowicie wycięta. U podnóża zamku rozbiła się też ekipa budowlana, która zajęła się konserwacją i częściową odbudową zamku. Efektem są widoczne, ale czasem trudno określić je jako pozytywne np. ktoś wpadł na chory pomysł uzupełniania kamiennych murów cegłami! Natomiast odtworzony nad fosą drewniany most jest jak najbardziej na miejscu. Na zamku rozpoczęło też działalność Bractwo Rycerskie "Kruk".
Lwy na zamku
Około roku 1580 na zamku rabsztyńskich znajdowała się niewielka hodowla lwów króla Stefana Batorego, który był zapalonym myśliwym i kochał zwierzęta. Musiał więc upodobać sobie ten zamek, bowiem egzotyczne zwierzaki trzymano dla króla jeszcze tylko w 3 miejscach: w Krakowie, pod Warszawą i na Litwie.

Do dzisiaj można tu podziwiać szczątki gotyckiego zamku górnego położone na skale oraz mury zamku dolnego, który kiedyś był okazałą rezydencją możnowładczą. Inną renesansową pozostałością zamku są resztki bramy wjazdowej, do której ponad fosą prowadził most zwodzony. Pod bramą znajdują się sklepione piwnice. W czasach świetności zamek składał się z trzech skrzydeł mieszkalnych, zamku górnego z wysoką wieża na skale, dwóch dziedzińców i wjazdem od północy. Pierwotny dziedziniec znajdował się na płd.-zach., drugi powstał na płd.-wsch. po budowie późnorenesansowego zamku dolnego. Niestety nie zachowała się ani wieża bramna ani wysoka, czteropiętrowa baszta na zamku górnym, będąca jego najbardziej obronną częścią. Jednakże zamek górny położony był na skale tak wysoko, iż po wejściu na nią ukazuje się piękny widok na okolicę i całe ruiny. Dookoła zamku, na pofałdowanym znajdował się ciekawy system ziemnych fortyfikacji, niestety jeszcze nie przebadanych. Są to szańce artyleryjskie i ziemne basteje powstałe prawdopodobnie w końcu XVI wieku.
Jak wspomniałem zamek jest w fazie długoletniej rekonstrukcji i konserwacji murów, ale można go zwiedzać. Od 2015 r. turyści mają także okazję zobaczyć dom Antoniego Kocjana - przedwojennego konstruktora szybowców z Olkusza i oficera wywiadu lotniczego AK, który rozpracował tajemnicę niemieckich rakiet V-1 i V-2. Budynek ten przeniesiono z jednej z dzielnic Olkusza w pobliże zamku, dzięki czemu może on liczyć na większą frekwencje odwiedzających.
Lochy
Zamek jest ponoć połączony podziemnym przejściem z pobliską Januszkową Górą.



https://www.youtube.com/watch?v=wkraRaB9Ywk

Opublikowany 11.05.2016
Zamek Rabsztyn to ruiny zamku średniowiecznego w miejscowości Rabsztyn w pobliżu Olkusza na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, który wraz z innymi warowniami tworzy tzw. Szlak Orlich Gniazd. W ostatnim czasie ruiny zostały częściowo zrekonstruowane i po wykonaniu odpowiednich zabezpieczeń udostepnione zwiedzającym. W system Orlich Gniazd wchodziły nie tylko warownie zamkowe, ale także małe waronie czyli strażnice, które budowano między zamkami, gdy te były między sobą w zbyt dużej odległości. Przykładem takiej budowli obronnej są ruiny strażnicy w Ryczowie.


https://www.youtube.com/watch?v=HCu26xD5Uqk

http://zamek-rabsztyn.pl/
http://zamki.res.pl/rabsztyn.htm
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 03 wrz 2016, 19:32

Zamek w Łęczycy

Obrazek

Warownia w Łęczycy należy do typu zamków miejskich. Kiedyś zamykała ufortyfikowane miasto od strony płd.-wsch., a obecnie prawie przylega w tym narożniku do rynku miejskiego. Zbudowano ją na planie czworokąta o powierzchni 2600 m2 i przez wieki nie była powiększana. Dziś składa się z bardzo okazałego skrzydła zachodniego z trzykondygnacyjnym budynkiem zwanym Domem Nowym, wieżą bramną i narożną ośmioboczną wieżą. Od wschodu stoi dwukondygnacyjny budynek zwany Prochownią. Prochownia stanęła w XIX w. na miejscu pierwotnego budynku mieszkalnego zwanego Domem Starym. Tutaj urządzono kancelarię burgrabiego, salę posiedzeń sądu starościńskiego i salę reprezentacyjną, w której odbywały się zjazdy rady królewskiej. Na piętrze mieściła się zbrojownia i spichlerz. Mur obwodowy ma maksymalnie ok. 10 m wysokości, ale w połowie jest zrujnowany i znacznie niższy. Bardzo wysoka, zwieńczona attyką wieża udostępniona jest dla turystów, niestety w chwili moich odwiedzin była ona okresowo zamknięta ze względu na prace konserwacyjne, więc nie wiem jaki jest z niej widok. Ciekawie prezentuje się ekspozycja utworzonego w zamku Muzeum Ziemi Łęczyckiej, dotycząca głównie historii regionu i sztuki ludowej. Wyjątkowa w skali kraju jest wystawa poświęcona... diabłu! Oczywiście chodzi o Borutę, który podobno nie jest wcale taki zły i woli żyć z ludźmi w zgodzie niż z nimi wojować. Na dziedzińcu zamkowym co roku odbywają się popularne turnieje rycerskie.

Obrazek
Rysunek zamku w "Przyjacielu Ludu" nr 17 z roku 1835

Obecny zamek łęczycki wzniesiono w II poł. XIV w. z inicjatywy Kazimierza Wielkiego. Tworzył on wraz z miejskimi fortyfikacjami jeden system obronny, choć oddzielony był od miasta fosą z mostem zwodzonym. Tradycje budownictwa obronnego w Łęczycy sięgają znacznie wcześniejszego okresu. Pierwszy gród znajdował się być może już w VI w. na wzniesieniu zwanym Szwedzką Górą. W XII w. na terenie dzisiejszej wsi Tum, na wschód od miasta położony był mocno warowny gród książęcy, najechany w 1241 r. przez Tatarów i w 1294 przez Litwinów. U podnóża grodu rozwinęła się z czasem osada, która wraz z nim została spalona przez Krzyżaków w 1331 r.

Obrazek
Widok zamku od zachodu w II poł. XIX w. wg. N. Ordy

1352 - Kazimierz Wielki doprowadził do włączenia księstwa łęczyckiego do Polski. Wkrótce potem rozpoczął budowę zamku oraz fortyfikowanie miasta. Zamek postawiono na sztucznie usypanym kopcu o wysokości 5 m, jako budulec użyto kamieni i cegły gotyckiej. Obiekt składał się z wieży narożnej zwanej Szlachecką (z powodu mieszczącego się pod nią więzienia dla szlachty), wieży bramnej, budynku mieszkalnego w skrzydle wschodnim zwanego Domem Starym o 2 kondygnacjach, bliżej nie określonych budynków drewnianych oraz otaczającego całość muru obwodowego. Od miasta zamek oddzielony był murem i fosą zasilaną wodą z Bzury
Potop szwedzki
Podczas szwedzkiego najazdu Łęczyca została zdobyta we wrześniu 1655 r. przez gen. Douglasa, jednak załoga pod dowództwem starosty Jakuba Olbrychta Szczawińskiego nie poddała się tak łatwo jak inne miasta. Utrzymanie go przez kilka dni pozwoliło królowi Janowi Kazimierzowi na koncentrację wojsk pod Piątkiem. Niedługo później miasto zostało odbite przez pospolite ruszenie pod wodzą braci Zaleskich, nie zdobyto jednak zamku. Szwedzi wysłali więc posiłki z Łowicza, które z powrotem zajęły i ograbiły miasto. Na wiosnę 1656 r. pod Łęczycą stanął z oddziałami partyzanckimi Stefan Czarniecki, bez artylerii nie był jednak w stanie dokonać oblężenia. Dopiero 2 października, gdy Czarniecki leczył rany odniesione w jednej z bitew, armia koronna pod dowództwem samego króla podeszła pod miasto i 2 dni później zdobyła go szturmem. Zamek skapitulował 7 października. Te wydarzenia poważnie nadwątliły stan warowni, którą przez długie lata nikt nie kwapił się odbudować. Także miasto zostało doszczętnie zniszczone - przetrwały tylko 3 domy...

1406 r. - Krzyżacy spalili zamek, jednak został on szybko odbudowany
1410 r. - po bitwie pod Grunwaldem część jeńców krzyżackich została osadzona w zamku łęczyckim
II poł. XV w. - I poł. XVI - zamek nawiedzały wyniszczające go pożary
lata 1563-65 - starosta łęczycki i podskarbi nadworny Jan Lutomirski gruntownie wyremontował i przebudował zamek na wygodniejszą siedzibę starościńską, za 3000 florenów pożyczonych ze skarbca królewskiego. Przy bramie postawił tzw. Dom Nowy z 3 kondygnacjami, odnowił wieżę bramną i dostawił do niej klatkę schodową oraz jedno piętro, wzmocnił mury obwodowe, dobudował do nich ganki strażnicze. Powiększona została wieża szlachecka, którą zwieńczono renesansową attyką, a Dom Stary wzbogacił się o jedną kondygnację. Przekształceniu uległy stare gotyckie okna i wystrój wnętrz
II poł. XVI - z rozkazu króla Stefana Batorego w zamku uwięziono posłów ze zbuntowanego Gdańska
poł. XVII w. - miasto dotknęły kolejne okrutne klęski - pożar i zaraza, dlatego Szwedzi mieli ułatwione zadanie podczas "potopu" w 1655 r. Łęczyca została zdobyta choć dzielnie się broniła
1705 r. - Szwedzi dokończyli dzieła zniszczenia podczas kolejnej wojny północnej. Z zamku pozostała ruina. Ówczesna lustracja stwierdza, że "starożytności i ozdoby - in rudera obrócone, żadnego prawie okna nie ma"
lata 70-te XVIII w. - częściowo zabezpieczono mury zamkowe, w tym wieżę przed całkowitym zawaleniem, choć jak pokazały następne wypadki - niezbyt skutecznie
1788 r. - zawaliła się wieża bramna
1814 r. - runeła część wieży szlacheckiej
1816 r. - w zamku kwaterowało wojsko, a na resztkach Domu Starego postawiono skład amunicji
koniec XVIII w. - po zaborach Prusacy chcąc ufortyfikować Łęczycę, która stała się miastem granicznym, postawili ziemny bastion broniący narożnik miasta i zamku. Z prób odbudowy samego zamku nic nie wyszło.

Obrazek
Zamek na rysunku J. Łepkowskiego z z1870 r. (ze zbiorów Muzeum Narodowe w Krakowie)

XIX w. - mieszczanie stopniowo rozbierali mury zamkowe dopóki oficjalnie tego nie zabroniono
po 1945 r. - ruiny były siedzibą hufca harcerskiego
1964 r. - przystąpiono do rekonstrukcji zamku wg planów H. Jaworowskiego. Odbudowano wieżę, wieże bramną i Dom Nowy. Obiekt przeznaczono na Muzeum Ziemi Łęczyckiej
Dostojni goście na zamku
W XV w. zamek łęczycki był bardzo istotnym dla kraju miejscem, ze względu na odbywające się tu częste spotkania władców z polskimi możnowładcami oraz wysłannikami obcych państw. I tak np. w 1409 r. podjęto decyzję że jeśli Krzyżacy zaatakują Litwę to Królestwo Polskie włączy się do wojny. Była to odpowiedź na wcześniejsze zapytanie delegacji zakonnej w tej sprawie i de facto oznaczała, iż starcie zbrojne jest nieuniknione. Na zjeździe w 1420 r. w Łęczycy pojawił się niecodzienny gość - poseł czeski Hynek z Holsteinu. Przywiózł on propozycję objęcia tronu czeskiego przez Władysława Jagiełłę. Niestety nie mogła ona być oficjalnie przyjęta. W owym czasie Czechy zostały opanowane przez religijno-narodowy ruch husycki. Ich tezy zostały mocno potępione przez papieża Marcina V i całą katolicką Europę. Już same kontakty z Czechami były dla Polski niebezpieczne. Próbowano więc osadzić na tronie czeskim brata stryjecznego polskiego króla, Witolda - wielkiego księcia litewskiego, co mimo początkowych sukcesów zakończyło się niepowodzeniem. Natomiast w 1426 r., gdy w centrum uwagi króla stała sprawa jego sukcesji, w zamku łęczyckim doszło do gorszącego zdarzenia. Możni panowie z całego kraju uzależnili swoje poparcie dla syna Jagiełły w zamian za potwierdzenie starych wolności i podpisanie nowych przywilejów. Złożyli oni u biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego wspólnie podpisany dokument z poparciem dla króla, ale ten miał go przekazać dopiero, gdy król spełni ich żadania. Na zjeździe król niespodziewanie odmówił zgody na postulaty możnowładztwa, co rozwścieczyło obecnych, którzy wyładowali swą złość na zwróconym im przez biskupa dokumencie. Jak opisuje Długosz: "panowie pochwycili go [dokument] natychmiast i wyciągnąwszy miecze z pochew, nie bez szczęku i łoskotu błyskającej broni, wywołującej wielki strach, na oczach króla pocięli go na drobne kawałki". Król nie ugiął się i nie zgodził na warunki panów. Ich żądania spełnił jednak kilka lat później.

LEGENDY
Miejscowe legendy związane są prawie w komplecie z diabłem Borutą występującym pod różnymi postaciami. Jako szlachcic spaceruje w kontuszu po dziedzińcu zamkowym, pod postacią sowy pilnuje skarbów w lochach zamkowych, w wodach Bzury jako Boruta-topielec przyjmuje kształt ryby z rogami, po polach galopuje nocami Boruta-koń, miód podbiera pszczelarzom Boruta-bartnik.
Początki Boruty sięgają XIV w. Wtedy to Kazimierz Wielki wyruszył z Krakowa do Łęczycy, jednak blisko kresu podróży jego kareta ciągnięta przez 6 koni spadła z grobli i zapadła się głęboko w bagno. Świta króla nie mogła sobie z tym poradzić, musiano więc poszukać pomocy. Wokoło był tylko bór i błota oraz wąska ścieżka w las. Jeden ze służących poszedł więc nią i wkrótce zobaczył grupkę ludzi, którzy z drewna sosnowego wytapiali smołę. Zwano ich borutami, bo większość czasu spędzali w borze. Jeden z nich zaoferował pomoc królowi. Sługa prosił, aby poszli wszyscy ale tamci uparcie twierdzili, że jeden boruta w zupełności wystarczy. I faktycznie za pomocą grubego sznura wyciągnął po kolei wszystkie konie, a następnie i samą karetę. Wdzięczny król nadał borucie szlachectwo i uczynił zarządcą jego łęczyckich dóbr. Ten jednak zapomniał skąd się wywodzi i stał się dla ludu okrutnym ciemiężcą. Po śmierci szlachcica-boruty ludzie ruszyli na zamek odebrać zagrabione im pieniądze. Nic nie znaleźli, a dwa dni później zniknęło także ciało zmarłego. Odtąd zaczęto mówić o diable Borucie. Podobno wciąż pilnuje on skarbów w lochach zamkowych. A z tego czasu do chwili obecnej zachowało się ludowe przysłowie: "nie ma diabła gorszego, gdy się stanie pan z ubogiego".
W 1882 r. legenda nabrała nowego wymiaru, gdy ogrodnik o nazwisku Jasiński znalazł podobno przy ruinach zamku butelkę z kawałkiem papieru, na którym była informacja, jak znaleźć skarb znajdujący się w lochach przy wieży. Ogrodnik sprowadził brata z Warszawy i wspólnie przystąpili do kopania. Chlew znajdujący się przy wieży pozwolił im kopać niepostrzeżenie. Po kilku dniach motyka jednego z kopaczy uderzyła o żelazne wrota. Ucieszyli się bracia, ponieważ byli pewni, że natrafili na zamknięty skarbiec. Ich radość nie trwała jednak długo, bo nagle ziemia osunęła się i całkowicie ich zasypała. Ludzie nie mówili o niczym innym jak o gniewie Boruty, któremu zakłócono spokój.
Istnieje też kilka innych opowieści o Borucie, które jednak nie czynią z niego zabójcy lecz raczej łagodniejszego diabła-psotnika...

Obrazek
Stara pocztówka z początku XX w.

http://zamki.res.pl/leczyca.htm

Turniej Rycerski w Łęczycy 2016

https://www.youtube.com/watch?v=6N2S1YU-qp4

XVIII Międzynarodowy Turniej Rycerski na Zamku Królewskim w Łęczycy, który odbył się w dniach 20-21 sierpnia 2016r.

Besiekiery - ruiny zamku na ziemi łęczyckiej

Ruiny zamku besiekierskiego stoją na kopcu otoczonym zarośniętym sztucznym stawem. Zamek zbudowany był na planie czworoboku (38x40 m) z wysuniętą kwadratową wieżą bramną, której górna część była ośmiokątna.
Wikingowie
Nazwa wsi ewidentnie wskazuje, iż jej początki związane były z wojownikami skandynawskimi. Besiekr to nordyckie słowo oznaczające "człowieka odzianego w skórę niedźwiedzia". Prawdopodobnie osiedlili się tu wikingowie walczący w piastowskim wojsku już od czasów Mieszka I.


Jako materiał budowlany wykorzystano cegłę, a na fundamenty głazy narzutowe. Obiekt posiadał jeden główny budynek mieszkalny na całej długości skrzydła północnego i 2 mniejsze przy bramie. Zachowały się mury obwodowe do wysokości pierwszego piętra, fragmenty budynku mieszkalnego oraz sterczący wysoko fragment wieży. Zamek leży na uboczu turystycznych szlaków jednak bardzo go polecam, bo szczególnie w lecie posiada swoisty urok. Na jego atrakcyjność wpływa możliwość wejścia na mury i oglądnięcie całości z góry, barwna roślinność lądowa i bagienna, można też poobserwować bocianią rodzinę, która na resztkach wieży bramnej ma swoje gniazdo.
Podobno na ścianie pobliskiej remizy strażackiej wmurowane było (lub nadal jest) barokowe zwieńczenie kamienne z kartuszem z herbem Prawdzic, pochodzące z ruin zamkowych. Niestety nie sprawdziłem tego.
Aktualizacja: po badaniach archeologicznych i pracach konserwacyjnych zamek wygląda już inaczej. Cała roślinność została wycięta, ruiny otacza nawodniona fosa. Można tu wędkować, kąpać się, jest tez plac dla festynów. Stan zamku zmienił się jednak niewiele i wciąż jest katastrofalny. Dlatego niedawno postawiono znaki zakazu wstępu.

Obrazek
Zamek I poł. XIX w. Akwarela J. Freya

Zamek wzniesiono na przełomie XV i XVI w. z inicjatywy, któregoś ze stolników brzeskich Mikołaja lub Wojciecha Sokołowskiego herbu Pomian. Składał się wtedy z budynku mieszkalnego posiadającego trzy kondygnacje plus jedna podziemna, budynku bramnego, pomalowanych na czerwonych murów obwodowych stojących w wodzie i mostu zwodzonego. Kondygnacje mieszkalne miały po 4 komnaty.
koniec XVI w. - zamek przejął kardynał Andrzej Batory (bratanek Stefana), który dokonał pierwszej niewielkiej przebudowy. Następnymi właścicielami byli Zofia Batorówna i Jerzy Rakoczy
lata 1635-54 - kasztelan i wojewoda brzesko-kujawski Jan Szymon Szczawiński herbu Prawdzic gruntownie odremontował i przebudował surową bryłę zamkową. Powiększył kopiec, otynkował mury, nadbudował budynek bramny, z którego powstała wieża. Po obu jej stronach stanęły dodatkowe budynki połączone z głównym krużgankami dołączonymi do murów obwodowych. W bramę i wieżę wmurowano pamiątkowe tablice. Wnętrza zyskały nowy dekoracyjny wystrój
II poł. XVII w. - pocz. XVIII w. - zamek był dewastowany podczas wojen ze Szwedami
1731 r. - wielki pożar spustoszył zamek
XVIII w. - ówcześni właściciele - Gajewscy częściowo odremontowali zamek i obniżyli budynek mieszkalny o jedną kondygnację
pocz. XIX w. - zamek został opuszczony
poł. XIX w. - pokryte strzechą mury zamkowe służyły do celów gospodarczych
2010 r. - na zamku przeprowadzono prace rewitalizacyjne, oczyszczono jego otoczenie

Legendy
Z zamkiem związana jest legenda o rycerzu, który założył się z diabłem Borutą z pobliskiej Łęczycy, że zbuduje od podstaw zamek, ale nie skorzysta z siekiery. Tak też zrobił, zamek zbudował jednak nie wiedział że jeden z chłopów zwożących kamienie na zamek nazywa się Siekierka. Zakład więc przegrał i stracił na rzecz diabła duszę jak i zamek, który nazwano następnie Besiekierami. Diabeł podobno wciąż go pilnuje, do dziś jest czasami widziany po zmroku.

http://zamki.res.pl/besiekiery.htm

https://www.youtube.com/watch?v=qXrqmPip_8U

Ruiny Zamku Besiekiery znajdują się koło Grabowa w powiecie łęczyckim (woj. łódzkie)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 15 wrz 2016, 11:48

Bajka bez happy endu
Autor: Patrycja Wites

Gdy przeprowadziłam się do Wrocławia i zaczęłam szukać ciekawych miejsc do odwiedzenia w okolicy, dość szybko trafiłam na Bożków. Ten bajkowy pałac od razu skojarzył mi się z Disneylandem, a swym przepychem spokojnie mógłby konkurować z zamkiem w Mosznej, dla którego koleje losu były znacznie bardziej łaskawe.

Parokrotnie przymierzałam się do odwiedzenia Bożkowa, ale za każdym razem od planów odwodziła mnie niedostępność obiektu. Oczywiście mogłam jechać dwie godziny w jedną stronę, aby zobaczyć to miejsce zza ogrodzenia, ale byłoby to jak otrzymanie prezentu bez możliwości odpakowania pudełka. Okazało się, że warto było poczekać, gdyż pod koniec sierpnia właściciel obiektu zgodził się na odpłatne udostępnienie go zwiedzającym w kilku terminach. Byłam wniebowzięta.

Na początek krótki rys historyczny. Pierwszy pałac powstał w tym miejscu już w XVI wieku, ale swój obecny wygląd budowla uzyskała po renowacji wymuszonej pożarem z 1870 roku. Dodatkowo w 1930 roku przebudowano elewację na styl klasycystyczny. Po II wojnie światowej w pałacu mieściła się szkoła rolnicza, której dyrekcja dbała o należytą konserwację zabytkowego obiektu. Czasy świetności skończyły się wraz z wyprowadzką szkoły. W 2005 roku starosta kłodzki sprzedał pałac irlandzkiemu inwestorowi, który planował zaadaptowanie go na luksusowy hotel oraz centrum konferencyjne z polem golfowym. Tych założeń nigdy nie zrealizowano, a pałac pozbawiony opieki stał się gratką dla złodziei i zaczął popadać w ruinę. W 2010 roku obiekt kupiła firma z Sobótki za jedyne 1,2 mln złotych. Niestety i w tym przypadku plany na renowację obiektu nie zostały zrealizowane i pałac do dziś znajduje się w opłakanym stanie.

Jako że pałac jest na co dzień praktycznie niedostępny dla zwiedzających, zapraszam na fotograficzny spacer po jego przepięknych wnętrzach.

Weszliśmy do pałacu boczny wejściem, ale nawet ta drugorzędna klatka schodowa wywarła na mnie spore wrażenie. Znaleźliśmy się w korytarzu, z którego można było przejść do kolejnych pokoi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Odwiedzenie pałacu w Bożkowie było moim marzeniem i bardzo się cieszę, że udało mi się je zrealizować. Budynek robi ogromne wrażenie już z zewnątrz, ale to możliwość zobaczenia przepięknych wnętrz jest największą atrakcją. Niestety po takich wycieczkach zawsze ogarnia mnie złość i bezsilność spowodowana fatalnym stanem obiektu. Ciężko jest mi się pogodzić z tym, że coś tak pięknego mogło zostać doprowadzone do tak złego stanu i nic nie wskazuje na to, by coś się miało w tej materii zmienić.

Więcej.......http://www.drogajestcelem.com/2016/09/b ... -endu.html
2 x



Awatar użytkownika
św.anna
Posty: 1246
Rejestracja: środa 24 sie 2016, 12:41
x 77
x 89
Podziękował: 2395 razy
Otrzymał podziękowanie: 2857 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: św.anna » czwartek 15 wrz 2016, 12:31

P r z e p i ę k n y.

Strasznie wkur.. jest to jak obchodzimy się z naszym dziedzictwem. Bardzo często mijam pewien XIX wieczny pałac, którego powojenne losy można przekalkować na zbyt wiele innych obiektów. Przeszedł ów pałac w prywatne ręce i niszczeje. Drugim przykładem jest również XIX wieczny pałac, który jest obecnie wystawiony na sprzedaż i oczywiście niszczeje. Niegdyś mieściła się w nim jednostka PAN (rezygnujący tam wówczas pracownik naukowy oprowadził moją rodzinę kilka lat temu, po tym jak spojrzał w dowód ;) Później przeszedł w ręce pewnego bardzo znanego z tv księdza.. :(
1 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6456
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1092
x 320
Podziękował: 11570 razy
Otrzymał podziękowanie: 12015 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 15 wrz 2016, 14:51

Coś wspaniałego !!!!

Masz rację św.anna to bardzo wku..... Mamy tyle zabytków w małych miejscowościach ,o które nikt nie dba .Wielka szkoda :(
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 18 wrz 2016, 19:58

Niepołomice

Obrazek

Wszystko zaczęło się od pełnej uroku puszczy „niepołomnej”. W tej właśnie puszczy, przy moście na Wiśle w roku 1340 król Kazimierz Wielki postanowił postawić zamek obronny, dając tym samym początek Niepołomicom.

Obrazek


Historia Niepołomic nierozerwalnie łączy się z dziejami królów polskich. Początek osady, a później miasta datuje się na rok ok.1340, kiedy to król Kazimierz Wielki postanowił postawić Zamek Królewski w \"niepołomnej\" puszczy. To właśnie od jej \"niepołomności\" pochodzi obecna nazwa Niepołomice.

***

Z powodu remontu krakowskich Sukiennic Galeria Sztuki Polskiej XIX w. Muzeum Narodowego w Krakowie została przeniesiona do niepołomickiego zamku.



Obrazek

Zamek miał strzec drogi do skarbów tego regionu – obu kopalni soli w Bochni i Wieliczce – w razie ataku ze Wschodu. Wkrótce jednak okazało się, że Niepołomice to wspaniałe miejsce wypoczynku i polowań.

Zamek położony niedaleko Krakowa (25 km) stał się miejscem odwiedzanym przez niemal wszystkich polskich władców i ich rodziny. Wokół zamku szybko zaczęła rozwijać się miejscowość. W 1350 roku wybudowano tu kościół, który otrzymał relikwie Dziesięciu Tysięcy Męczenników z Góry Ararat.

W Niepołomicach bywali niemal wszyscy polscy władcy, szczególnie upodobali je sobie: Kazimierz Wielki, Święta Jadwiga, Władysław Jagiełło, Zygmunt Stary oraz Zygmunt August. Temu ostatniemu zawdzięczamy renesansowy charakter zamku.

Niestety, Niepołomic nie ominęły również Potop Szwedzki, zabory i wojny. Ich znamię odcisnęło się zarówno na mieście jak i na zamku.

Obrazek

Współczesne Niepołomice rozpoczęły swoją inwestycję w przyszłość od uporządkowania przeszłości. Na początku lat 90 przejęto Zamek Królewski od Skarbu Państwa i przywrócono mu dawną świetność. Remont pochłonął ponad 100 milionów złotych.

Kolejnym ważnym punktem myślenia o przyszłości było utworzenie na terenie Gminy Niepołomice Specjalnej Strefy Ekonomicznej, tym samym stworzono warunki inwestycji dla dużych firm takich jak MAN, DHL, Nidec, Foodcare.

Obecne Niepołomice to miasto i gmina, o łącznej powierzchni 95 km2, liczące niemal 23 tysiące mieszkańców. Pomimo dynamicznego rozwoju Niepołomice zachowały urok małego miasteczka. Specyficzny klimat i wartość kulturowa tego miejsca sprawiają, że mieszkańcy i turyści odnajdują w Niepołomicach spokój i bliskość natury.

Turystyka

W ofercie turystycznej gminy najpoważniejszą rolę pełni Zamek Królewski (jeden z trzech w Polsce). W jego odrestaurowanych salach odbywają się koncerty, wystawy, przedstawienia teatralne i operowe.

Obrazek

W Niepołomicach znajduje się także Kopiec Grunwaldzki usypany tutaj przez Niepołomiczan i Krakowian w 500 rocznicę bitwy pod Grunwaldem. Kopiec i pomnik mają przypominać, że to właśnie z Niepołomic król Władysław Jagiełło wyruszył - po skończonej wojnie z Krzyżakami - w tryumfalnym pochodzie na Wawel.

Obrazek

W 2007 roku została oficjalnie otwarta dla zwiedzających Galeria Sztuki polskiej XIX wieku przeniesiona z krakowskich Sukiennic do niepołomickiego Zamku Królewskiego. To bezprecedensowe wydarzenie nie tylko w historii Niepołomic, ale także Muzeum Narodowego w Krakowie.

Obrazek

Obecnie w 17 specjalnie przystosowanych salach ekspozycyjnych, udało się zaprezentować zwiedzającym 463 obrazy i 48 rzeźb. To ponad 250 więcej dzieł, niż było wystawionych w Galerii w Sukiennicach. Oprócz tego, w Zamku znajdują się stałe wystawy łowiectwa i fotografii Włodzimierza Puchalskiego.

Obrazek

Będąc w Niepołomicach nie można pominąć siódmego co do wielkości kompleksu leśnego w Polsce. Rozciągająca się na powierzchni 12 tysięcy hektarów Puszcza Niepołomica poprzecinana jest licznymi ścieżkami rowerowymi i traktami spacerowymi.

Obrazek

Mówiono na nią „niepołomna”, czyli trudna do przejścia. Była ulubionym miejscem polowań polskich władców. Przyciągała swym urokiem Kazimierza Wielkiego, Zygmunta Starego, Stefana Batorego.

Dla Puszczy Niepołomickiej Władysław Jagiełło porzucał krakowski Wawel. Żywymi świadkami pobytu królów w Puszczy są pomniki przyrody np. Dąb Stefana Batorego czy Króla Augusta.

Obrazek

Na terenie Puszczy Niepołomickiej znajduje się także Ośrodek Hodowli Żubrów. Na obszarze 69 ha żyją tu 24 żubry. Sprowadzono je do Niepołomic z Białowieży. OHŻ ma charakter ośrodka zachowawczego i nie jest udostępniony dla zwiedzających. Zarząd nad Ośrodkiem sprawuje Nadleśnictwo Niepołomice. W Ośrodku Hodowli Żubrów w Niepołomicach żyją 24 żubry na obszarze około 69ha.

https://www.youtube.com/watch?v=P0lILAsIk_Y

https://www.youtube.com/watch?v=IUZ0ozI2DvA


http://www.poland24h.pl/atrakcje/Niepolomice-1049.html
http://www.zamekkrolewski.com.pl/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15643
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 834
Podziękował: 29214 razy
Otrzymał podziękowanie: 23547 razy

Re: Skarby historii polskiej.

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 08 paź 2016, 20:51

Zamek w Domanicach

W latach 20 – tych XIII w. Domanice należały do wrocławskich augustianów.
Od 1229 r., przez kolejnych ponad 150 lat jako właściciele występują przedstawiciele rodziny podpisującej się jako de Domanz.

Pierwszy zamek powstał prawdopodobnie w XIII w. jako siedziba rycerska strzegąca brodu na rzece Bystrzycy. Są to jedynie przypuszczenia, jako że pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1389 r. kiedy to bracia Gawin i Wolfarth von Reichenbach sprzedali część wsi wraz z zamkiem.
Do końca XIV w. wieś należała do rodzin von Manov, von Glosse, von Aulock, von Bolze i von Schwarzenwalde. Potem, w latach 1401 – 1468, do rodziny von Schindel.
Przez kolejnych niemal 200 lat właścicielami byli członkowie rodzin von Schellendorf, von Mühlheim i von Reichenbach.

Na przełomie XVI i XVII w. rozbudowano założenie od strony wschodniej, przebudowując jednocześnie część istniejącą. W efekcie powstał renesansowy, pokryty dwuspadowym dachem pałac z wieżą. W II poł. XVII w. powstały krużganki, jednak już w XVIII w. zamurowano je na wyższych kondygnacjach, pozostawiając jedynie podcienia parteru. W 1777 r. obiekt zyskał nowe pokrycie dachowe. Wtedy przebudowano również wieżę. W 1821 r. nastąpiła kolejna przebudowa, tym razem w stylu klasycystycznym. Powstał wówczas folwark przyzamkowy obejmujący czterokondygnacyjny budynek pałacowy z wieżą od strony dziedzińca, kuźnia i stajnia. Wybudowano także pawilon ogrodowy.

Trzeba wspomnieć, że od 1650 r. właścicielem majątku był generał Ludwig baron von Monteverques, głównodowodzący oddziałów śląskich w wojnie z Turcją w 1655 r. Wdowa po generale wyszła za mąż za Hermanna von Oppersdorf i w ten sposób dobra znalazły się w rękach tej rodziny do 1705 r. Wtedy to, w drodze zastawu, objął je Carl Ferdinand von Seherr - Thoss. Od 1771 r. właścicielem został Ernst Sigismund von Tschirsky und Bögendorf.

W 1832 r. od jednego z jego potomków Domanice kupił syn króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II Friedrich Wilhelm von Brandenburg. Był on synem króla z małżeństwa z Sophie Juliane Friederike hrabiną von Dönhoff. Ciekawostką jest, że już w wieku dwóch lat otrzymał on tytuł hrabiego. Najwyraźniej był zdolnym człowiekiem, jako że doszedł potem do rangi generała kawalerii, a w latach 1848 – 1850 pełnił funkcję pruskiego premiera. Małżeństwo jego rodziców było obwarowane ówczesnymi surowymi prawami, jako że ani hrabina ani wspólne dzieci nie miały prawa do tytułu ani dziedziczenia po ojcu.

Od 1909 do 1945 r. majątek pozostawał w rękach rodziny hrabiów von Pückler.

Kolejną ciekawostką jest fakt, że podczas renowacji wieży w 1910 r. odkryto dokumenty z lat 1777, 1804 i 1852.

Po II wojnie obiekt został upaństwowiony. Utracił wówczas m.in. ocalałą część bardzo cennych XV i XVI - wiecznych niemieckich witraży, które zostały wymontowane i przewiezione do Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Obecnie pałac od wielu lat stanowi własność Związku Artystów Scen Polskich w Warszawie.

źródła :
1. R.M. Łuczyński – „Zamki i pałace Dolnego Śląska – Przedgórze Sudeckie, Nizina Śląska – część wschodnia”. Oficyna Wydawnicza Politechniki Wrocławskiej. Wrocław 2001.
2. R.M. Łuczyński – artykuł „Domanice – Mały Książ nad Bystrzycą”. Miesięcznik SUDETY, nr 4/37. kwiecień 2004.

Opracował Thor/wroclaw.dolny.slask.org
http://eksploratorzy.com.pl/viewtopic.php?f=2&t=278

Obrazek

Poszukiwacze skarbów na zamku Domanice

Kamienny most pokryty bluszczem, zamurowane pomieszczenia, dziwne kopce w pałacowych parkach, porcelana miśnieńska i renesansowe staloryty wyłaniające się spod ziemi zadbanego parku, złote monety zalegające na dnie stawu, rów wypełniony zdjęciami i stare dokumenty... Te skarby i chęć odkrycia jeszcze większych tajemnic, sprowadziły w w weekend 14-16 maja badaczy i poszukiwaczy skarbów oraz dziennikarzy z całej Polski do pięknego pałacu myśliwskiego w Borowej koło Wrocławia. Spotkanie zorganizowała Joanna Lamparska - dziennikarka, pisarka, podróżniczka, pasjonatka Dolnego Śląska i jego tajemnic wraz z Krzysztofem Jabłonowskim - właścicielem pałacu w Borowej i zamku Domanice. Jabłonowski, wielki pasjonat historii, poświęcił się restauracji obiektów oraz badaniom nad tajemnicami, które kryją. Pałac w Borowej znajdował się na tzw. liście Grundmanna. Günther Grundmann był Konserwatorem Zabytków Dolnego Śląska do końca II wojny światowej, a jego głównym zadaniem było zabezpieczanie dzieł sztuki i zbiorów z muzeów, kościołów i pałaców przed dostaniem się w ręce Rosjan. I tak tysiące skarbów rozpłynęło się po całym Dolnym Śląsku... Domanice to potężny zamek z XIII wieku, wielokrotnie później przebudowywany. Otoczona fosą, warowna posiadłość nad zbiornikiem Mietkowskim kryje m.in. największą na Dolnym Śląsku (ponad 30) kolekcję pieców kaflowych. Znajdować się tu jednak mogą i cenne niemieckie skarby... Na zaproszenie Krzysztofa Jabłonowskiego i Joanny Lamparskiej pojawili się więc pod Wrocławiem specjaliści z Fundacji Experior Labor, w skład której wchodzą pracownicy naukowi AGH, fachowcy z "Proton Archeo" oraz członkowie Wortalu Poszukiwaczy Skarbów. Mając do dyspozycji georadary, grawimetr, magnetometr i wykrywacze metali, ruszyli do zamkowych piwnic i parków pałacowych. Czy znaleźli skarb Grundmanna? Czy w Borowej jest loża wolnomularska? Być może dowiemy się w przyszłości.

https://www.youtube.com/watch?v=AD1WELi2-8s

Opublikowany 15.03.2014

Swego czasu okrzyknięto go mianem „małego Książa". Pierwszy obiekt obronny, który stanął w XII wieku w miejscu obecnego zamku, powstał po to, żeby bronić przepraw przez rzekę Bystrzyce

https://www.youtube.com/watch?v=5F5BbNTdakQ

http://www.polskiezabytki.pl/m/obiekt/71/Domanice/
0 x



ODPOWIEDZ