Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Templariusze

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 24 gru 2018, 23:14

O templariuszach i tajemnicach strzegomskich

https://www.youtube.com/watch?v=h9YiMm68OKg&t=65s

Opublikowany 29 sie 2016
Krzysztof Kaszub, radny miasta Strzegomia, który od wielu lat bada tajemnice swojego miasta opowie o templariuszach i tajemnicach strzegomskich podziemi. Uchyli również rąbka tajemnicy odnalezionych ostatnio dokumentów.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6444
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11527 razy
Otrzymał podziękowanie: 11995 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 04 lut 2019, 18:37

Polaraxa 66 - Echnaton, Templariusze i gwiazda Merica

https://youtu.be/-twhY6XmrZk

Chris Miekina
Opublikowany 4 lut 2019

Wokół Templariuszy od niemalże momentu ich powstania narosło wiele legend. Nieustannie ktoś probuje rozwikłać mroczną tajemnicę zakonu, który znaczył w losach świata znacznie więcej niż tylko brutalna militarna siła papieża. W Polaraxie kolejna próba zmierzenia się z tą tajemnicą w świetle nowych odkryć i okoliczności, które coraz mocniej potwierdzają, że zakon nie tylko przetrwał swoją kasację, ale znalazł sobie miejsce o którym mało kto wiedział w Europie w tamtych czasach. Tym miejscem być może była Ameryka, oficjalnie odkryta przez Kolumba, który rownież działał i pracował dla ukrytych sil politycznych rządzących ówczesną Europą. W programie także próba zrozumienia systemu wartości i ideologii, którą wyznawali Templariusze, mająca swoje źrodła w systemie religijnym stworzonym przez faraona heretyka - Echnatona. Zapraszam.
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6444
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11527 razy
Otrzymał podziękowanie: 11995 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 14 kwie 2019, 15:12

Tajemnice zakonu templariuszy - film dokumentalny - cały film - lektor PL

https://youtu.be/twD9w4_d9xE


FilmydokumentalneTV
Opublikowany 25 cze 2013
Tajemnice zakonu templariuszy - film dokumentalny - cały film - lektor PL. Dokument z serii Discovery Channel i National geographics po polsku. Tajemnice Templariuszy i Świętego Graala od lat nas nurtują swoją historią. Zachęcam do oglądania tego ciekawego dokumentu o templariuszach i ich zakonie, a także wojnach przez nich prowadzonych w imię Chrystusa.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wszelkie prawa autorskie należą do producentów oraz stacji emitujących dany program.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, czyli templariuszy powstał w 1118 roku (lub, jak sądzi część historyków, w 1119 lub dopiero w 1120 roku), kiedy Hugo de Payens, rycerz z Szampanii i jego towarzysze: Godfryd de Saint-Omer, Godfryd d'Eygorande, Nicolas de Neuvic, Jean d'Ussel, Jean de Meymac i Pierre d'Orlean złożyli przed Gormondem de Picquigny, patriarchą Jerozolimy śluby ubóstwa, czystości, posłuszeństwa i walki za wiarę według reguły cysterskiej (św. Bernarda z Clairvaux). Rycerze-zakonnicy zobowiązali się bronić pielgrzymów i chronić szlaki pielgrzymkowe. W 1120 roku od króla Jerozolimy, Baldwina II, otrzymali stojący na wzgórzu świątynnym, przebudowany na kościół, meczet Al-Aksa oraz część wznoszącego się w pobliżu swojego pałacu [1] , który stał się ich kwaterą. Po 10 latach istnienia w 1129[2] na synodzie w Troyes, któremu przewodzili kardynał legat Mateusz d'Albano i Bernard z Clairvaux, templariusze faktycznie konstytuowali się jako zakon: otrzymali Regułę Zakonną. Ich sentencją stało się zdanie Memento Finis (z łac. „pamiętaj o końcu"). Reguła łacińska składała się z siedemdziesięciu dwóch artykułów, które omawiały obowiązki religijne i wojskowe braci, porządek dnia zakonnego, doczesnych własności braci, hierarchii zakonu i posłuszeństwa. W 1147 roku w czasie pontyfikatu Eugeniusza III, który uczestniczył w kapitule generalnej w Paryżu, papież nadał templariuszom godło czerwonego, ośmiokątnego krzyża, symbolu męczeństwa, które noszono na białym habicie. W tym samym czasie regułę łacińską przetłumaczono na język francuski, wprowadzając zmiany reguł, jak np. rezygnacja z zasady nowicjatu.
Nazwa zakonu pochodzi od łacińskiego słowa templum -- świątynia, od ich siedziby w pobliżu dawnej świątyni Salomona w Jerozolimie. Pieczęć zakonu przedstawiała dwóch rycerzy dosiadających jednego wierzchowca, co symbolizowało pokorę i ubóstwo.
Początkowo templariusze byli tylko strażnikami szlaków pielgrzymkowych, by następnie wraz ze swoim liczebnym wzrostem stać się jedną z ważniejszych stron militarnych w Outremer. Ten fakt był m.in. przyczyną opracowania nowej Reguły w języku francuskim, która szczegółowo omawiała również militarne aspekty życia zakonnego. Z bronią w ręku musieli służyć wszyscy bracia i serwienci. Każdy rycerz-zakonnik mógł posiadać trzy wierzchowce, a czwartego dosiadał jego giermek. Zbroja rycerza składała się z hełmu, kolczugi oraz żelaznych nogawic. Templariusz uzbrojony był w miecz, tarczę, kopię, młot turecki i puginał. Serwienci najczęściej walczyli pieszo, chociaż mogli posiadać jednego konia, i byli uzbrojeni trochę gorzej. Podstawową jednostką taktyczną był hufiec, składający się z rycerzy i ich giermków. U boku templariuszy służyli turkopole -- lekka jazda syryjska. Oddziałami templariuszy w czasie marszu, postoju i w boju dowodził marszałek. Reguła zakonna wymagała bezwzględnego podporządkowania się rozkazom marszałka, a każde naruszenie reguły było karane, najsurowiej tchórzostwo i przejście na stronę wroga. Nikt nie mógł opuścić pola walki, jeżeli widoczny był czarno-biały sztandar trzymany przez marszałka, którego chroniło dziesięciu rycerzy.
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 16 lip 2019, 23:02

Marek Taran - Pełne wystąpienie - Templariusze i Katedra Notre Dame Nasza Pani

https://www.youtube.com/watch?v=d4R_houmZKY

Opublikowany 16 lip 2019
Marek Taran - Pełne wystąpienie - Templariusze i Katedra Notre Dame Nasza Pani

Harmonia Kosmosu - VII Zlot Wolnych Ludzi w Sulistrowicach.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 17 lip 2019, 15:40

Dążenie do nieznanej wiedzy stała się argumentem podczas rozprawy z Zakonem. - O najbardziej tajemniczym z katolickich zakonów.
Opublikowane 2015/01/05 w Historia do 1918 r./Zakazana historia

Dziewięciu francuskich rycerzy: Hugo de Payns, Gotfryd de Saint-Omer, Galfryd Bisol, Andrew de Montbarry, Archambault de Saint-Amand-les-Eaux, Payen de Montdidier, Gotfryd de Eygorande, Boral i Roland, oddani Bogu, pobożni i bogobojni, złożyło w 1119 r. śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa przed patriarchą Jerozolimy, a w zamian za odpuszczenie im dotychczasowych grzechów wyrazili gotowość strzec, ile im tylko sił wystarczy, dróg i gościńców od zasadzek rabusiów i napastników, z baczeniem na bezpieczeństwo pątników. Już wcześniej król Jerozolimy Baldwin II oddał im na miejsce stałego pobytu część pałacu zbudowanego na miejscu świątyni Heroda, a dawnej świątyni Salomona, o co zresztą sami usilnie zabiegali. Przyległa do nich nazwa templariusze lub Zakon Świątyni, choć oficjalnie nazwali się Ubogimi Rycerzami Chrystusa i Świątyni Salomona (Fraters Militiae Templi Pauperes Commilitones Christi, Templique Salomonis).

W ten sposób narodziła się najbardziej tajemnicza, okryta dobrą i złą sławą, konfraternia rycerzy-zakonników, która przez prawie 200 lat wpływała na polityczny i gospodarczy rozwój Europy. W 1120 r. przyłączył się do tej dziewiątki Fulko z Angres. Po sześciu latach dołączył kolejny rycerz – Hugo hrabia Szampanii. Nie spieszyli się początkowo do powiększania swoich szeregów. Dlaczego? To jeszcze jedna z wielu zagadek, jakich nie zabraknie w całej historii Zakonu Świątyni.

Wkrótce w miejsce obowiązującej reguły augustiańskiej przyjęto nową regułę Zakonu opracowaną przez św. Bernarda, opata z Clairvaux, którego wuj Andrew de Montbarry należał przecież do jerozolimskiej dziewiątki, z jego też rodziny pochodził późniejszy templariusz Hugo hrabia Szampanii, a wcześniej fundator opactwa w Clairvaux. Warto tu zapamiętać postać opata, gdyż odegrał on zdecydowanie najważniejszą rolę w dziejach Zakonu Świątyni. Jeśli do tego dodać, iż sam Wielki Mistrz Zakonu, Hugo de Payns, był wasalem hrabiego Szampanii, to zaczyna się jawić pewna prawidłowość, iż mamy do czynienia z przedsięwzięciem znacznie wcześniej ukartowanym we Francji.
Najważniejsza jednak była bulla papieża Innocentego II Omne datum optimum zawierająca główne przywileje templariuszy: podległość tylko papieżowi, z zakazem składania hołdu lub przysięgi na wierność jakiemukolwiek władcy, samostanowienie prawa zakonnego, mianowanie własnych kapelanów zakonnych, czym całkowicie uniezależniali się od biskupów, oraz prawo do budowania własnych kościołów i kaplic. Dziewięciu, a potem dziesięciu czy jedenastu rycerzy nie stanowiło żadnej siły militarnej zdolnej zapewnić bezpieczeństwo pielgrzymom czy kupcom na tak wielkim obszarze, pełnym pielgrzymkowych celów, jakim była Ziemia Święta. Poza tym grupa, której przewodził Hugo de Payns, była początkowo bardzo uboga. Jeden koń przypadał na dwóch rycerzy, żywili się bardzo skromnie, chodzili w szatach otrzymywanych od innych w darze, podobnie skromnie musiało wyglądać ich uzbrojenie, skoro za jego utratę groziły, zawarowane skrupulatnie w zakonnej regule, bardzo surowe kary.
Można zatem spokojnie przyjąć, że w pierwszych latach byli rzeczywiście jedynie strażnikami Świątyni Salomona. Nie brali oficjalnie udziału w żadnej kampanii wojennej, nie kwapili się do eskortowania pątników, nie zwiększali też swego stanu osobowego w Ziemi Świętej. Pierwszym odnotowanym w kronikach czynem zbrojnym templariuszy było odbicie z rąk muzułmanów miasteczka Tekoa. Miało to jednak miejsce dopiero w roku 1138.

Wiadomo, że przede wszystkim prowadzili prace wykopaliskowe w podziemiach resztek Świątyni Salomona. Dlaczego to robili? Czego szukali? Co znaleźli? Wszystkie tropy prowadzą do archiwów watykańskich i tam się niestety dla badaczy kończą.
Współcześni historycy uważają, że znaleźli w niej dokładnie to, czego szukali. Były to bogactwa ukryte przed laty w podziemiach świątyni, a także droższe od materialnych skarbów – święte księgi i zapisy o dziejach Izraela, historii jego sukcesów i upadków, teksty pozwalające im inaczej odczytywać Biblię, a zwłaszcza cztery ewangelie i Nowy Testament. Znaleźli też źródła wiedzy, która stała się inspiratorką działań służących późniejszej świetności Zakonu. Choć zapewne nie wszystko, co tam było ukryte, potrafili odnaleźć.
Obecnie w podziemiach Świątyni Salomona, dzisiaj meczetu Al-Aksa, intensywne prace wykopaliskowe prowadzą Palestyńczycy. Czego szukają? Co jeszcze znaleźli? Dotychczas poza mury Wzgórza Świątynnego nie przeniknęła, mimo protestów uczonych z całego świata, żadna konkretna informacja.

Templariusze szukali nie tylko skarbów i świętych ksiąg. W porównaniu z innymi krzyżowcami byli bardzo ciekawi świata, w którym nagle się znaleźli. Czas pobytu na Ziemi Świętej – czym różnili się od innych zakonów – wykorzystali również na poszukiwanie, gromadzenie i praktyczne wykorzystywanie wiedzy o otaczającym ich świecie, wiedzy matematycznej, fizycznej, rolniczej i finansowej. Inspiratorami i przewodnikami w tych poszukiwaniach byli kapelani Zakonu, w zdecydowanej większości cystersi, przybysze z opactwa w Clairvaux. Ta dążność do nieznanej wiedzy stała się także argumentem przeciwko nim, kiedy nadszedł czas rozprawy z Zakonem.

Surowa reguła Zakonu, skromne wyżywienie, skromna odzież, zakaz noszenia jakichkolwiek ozdób, zakaz gromadzenia na własny użytek przedmiotów zbytku, obowiązkowe zrzeczenie się na rzecz Zakonu posiadanych dotychczas dóbr doczesnych, nieruchomości i majątku ruchomego – wszystko to sprawiało, że koszty utrzymania komandorii stanowiły zaledwie ułamek procenta bogactwa Zakonu.
Warto też pamiętać, że przez dwa wieki działania Zakonu wstąpiło w jego szeregi ponad 200 tysięcy nowicjuszy. Każdy z nich przekazał Zakonowi wszystkie przypadające na niego dobra doczesne. Templariuszom poza dotarciem do skarbów Świątyni Salomona przypisuje się także odnalezienie skarbu Wizygotów ukrytego w Langwedocji – złota i klejnotów zrabowanych w Rzymie przez króla Alaryka.
Na co więc szły te bogactwa, zdobyte łupiestwem zajętych miast, wojennymi zdobyczami, okupami za jeńców, ale też darowiznami i nadaniami oraz zręcznym gospodarowaniem posiadanym już majątkiem? Odpowiedzi szukać należy w słynnym: Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam (Nie dla nas Panie, nie dla nas, lecz dla chwały Twego imienia).
W jerozolimskim okresie Zakonu, poza kosztami utrzymania sprawności bojowej, część zgromadzonych bogactw przeznaczana była na budowę lub kupno zamków i twierdz oraz na wykupywanie jeńców z muzułmańskiej niewoli (z tego powodu zarzucono później templariuszom, podczas ich procesów, utrzymywanie kontaktów z Saracenami), tudzież uczestniczenie w kosztownych przecież operacjach wojennych, co mieściło się również w trosce o chwałę Pańskiego imienia.
Od początku swego istnienia Zakon myślał jednak o swoim miejscu w Europie. Przecież jego twórcy wyszli z kontynentu europejskiego i stamtąd stale przybywali nowi rycerze wstępujący w szeregi Zakonu. Wygodniej było, gdy przybywał rycerz-templariusz przygotowany już do służby, przestrzegający reguły, sprawdzony dokładnie przez innych braci. Dlatego zakładano komandorie w Europie. Było ich ok. 9 tysięcy. Pozostały po nich zamki i kościoły, po innych tylko resztki ruin, jeszcze inne przetrwały jedynie w postaci zachowanych po dzień dzisiejszy nazw, takich jak: Temple, Tempel, Templin, Templowo, Tempelburg, Tempeldorf, Tempelhof…
Dla władców i Kościoła templariusze zbyt szybko rośli w siłę, zbyt wielkim cieszyli się poważaniem. W dodatku fundowali i budowali w Europie okazałe gotyckie katedry, wzbudzając niekłamany zachwyt wiernych. Przy budowie ich stosowano nieznane wówczas na kontynencie prawa fizyki, pozwalające na nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne.

Mieli niepodważalne zasługi w rozwoju osadnictwa rolnego. Karczowali lasy i zakładali pola uprawne, zagospodarowywali nieużytki, wprowadzali nowe gatunki zbóż i warzyw, wspólnie z cystersami upowszechniali trójpolówkę, dzięki której udawało się zwielokrotnić plony. Tam, gdzie działali templariusze, nie było zazwyczaj wewnętrznych wojen, nie było głodu. Zakładali szpitale i hospicja. Posiadali własną flotę handlową i własne okręty do jej skutecznej ochrony. Początkowo służyła ona tylko do łączności komandorii europejskich z Ziemią Świętą. Potem pływała jako flota handlowa po wszystkich morzach. Bijącym własną monetę dostarczali srebra, które wówczas nie było powszechnie wydobywane w Europie. Gdzieś daleko wypływali po nie ze swojego największego wówczas portu we Francji – La Rochelle i z angielskiego Bristolu. Krążyły wieści, że trafiali na inny, nieznany dotąd, kontynent, później nazwany Ameryką. To z ich morskich map korzystał Krzysztof Kolumb, szukając zachodniej drogi do Indii.

Trzynaście tzw. prowincji europejskich Zakonu Świątyni: Francja, Prowansja, Normandia, Akwitania, Lombardia, Sycylia – Apulia, Aragonia – Katalonia, Portugalia – Kastylia, Anglia – Szkocja – Irlandia, Górne Niemcy, Dolne Niemcy, Austria – Czechy – Morawy oraz Polska dostarczały zboże i pasze, konie, owce (na mięso), kozy (na skóry), a także każdego roku po jednym rycerzu z dwoma giermkami oraz pełnym tzw. pocztem z każdej komandorii. Było to znaczne obciążenie nawet dla bogatych placówek, choć roczne dochody Zakonu w Europie szacowano wtedy na 54 mln ówczesnych franków, na owe czasy kwotę niewyobrażalną. Każdą komandorię obowiązywała zasada ewangelicznej przypowieści o panu, sługach i talentach, czyli obowiązek myślenia, jak szybko pomnożyć posiadany już majątek.
Upowszechnili i zdominowali system czeków podróżnych, a także wprowadzili coś na kształt dzisiejszych kart płatniczych, dzięki którym pielgrzymi i kupcy mogli w różnych europejskich komandoriach pobierać nawet w ratach kwotę zdeponowaną przed podróżą w najbliższej komandorii. Udzielali kredytów hipotecznych, prowadzili także rachunki na zlecenie, odpowiedniki dzisiejszych ROR. Tego wszystkiego nie wymyśliłby prymitywny przecież rycerz, średniowieczny rębajło, najczęściej w dodatku analfabeta.
Oficjalnie nie ustalono dotychczas, kto był tym głównym inspiratorem naukowych, finansowych i ekonomicznych poczynań templariuszy, choć bardzo dużo śladów prowadziło prosto do opactwa w Clairvaux. Tym bardziej że to, co współcześnie nazwalibyśmy ekspansją gospodarczą zakonu cystersów, przypadało również na czas wypraw krzyżowych, a templariusze udzielali im mocnego wsparcia.
Tworzył się wokół Zakonu nimb dobrych, pobożnych rycerzy i sprawnych, uczciwych gospodarzy. Mnożyły się zapisy i nadania. Pożyczali królom i zarządzali ich skarbcami. Posiadali prawo udzielania azylu. Zwolnieni byli z wszelkich podatków i dziesięcin, z świętopietrzem i podatkiem na rzecz wspierania walki w Ziemi Świętej. Na ich konta przelewano to, co dzisiaj nazywa się w terminologii sądowej nawiązką, czyli wszelkie finansowe dodatki do kościelnych i świeckich kar i wyroków.
Stawali się za silni. W dodatku – za bogaci. Zakresem i mocą swoich wpływów na współczesną im Europę zaczęli dorównywać papieżowi. Stanowili niekwestionowaną potęgę militarną, ekonomiczną i finansową w Europie, w dodatku o stale rozszerzających się wpływach. Robili wszystko, aby mieć coraz więcej zawistnych przeciwników.

18 maja 1291 r. została zdobyta przez wojska muzułmańskie Akka, ostatni bastion krzyżowców w Ziemi Świętej. Upadek Akki stał się sygnałem do rozprawy z templariuszami. Dla wszystkich przeciwników Zakonu Świątyni jasne stało się, że wraz z utratą Ziemi Świętej templariusze stracili nie tylko najważniejsze pole działania, ale w ogóle rację bytu.

I kiedy Jakub de Molay, ostatni Wielki Mistrz Zakonu, wraz z towarzyszami przygotowywał plany kolejnej krucjaty w obronie Grobu Chrystusa, równolegle w Paryżu Filip IV Piękny, król Francji, planował własną krucjatę przeciwko templariuszom.

Uderzenie było bardzo starannie przygotowane i przez to druzgocące. Wytoczono przeciwko templariuszom zarzuty najgroźniejsze z możliwych – herezji, bałwochwalstwa, zaprzaństwa i bezczeszczenia symboli chrześcijańskich. Doszukano się tego nawet w regule Zakonu, napisanej przez św. Bernarda, opata z Clairvaux!

Znaleziono wygodne paragrafy, by uruchomić tortury i podpalić stosy, ale przede wszystkim, aby nareszcie przejąć ich cały majątek. Bo zgodnie z prawem obowiązującym we Francji i w kilku jeszcze innych krajach, cały majątek heretyków przypadał królowi. W wielu przypadkach nie próbowano silić się nawet na przeprowadzenie formalnego procesu sądowego, a tekst papieskiej kasacji Zakonu jest osobliwym dokumentem prawniczym.

Na dzień ostatecznego triumfu nad Zakonem w całej Europie wyznaczono 13 października 1307 roku. Pisma, ze stosownym wyprzedzeniem, starano się wysłać do wszystkich władców i biskupów. Datę wybrano nieprzypadkowo. Na przełomie października i listopada zwyczajowo następowały przecież wpłaty dziesięcin, podatków i wszystkich pozostałych świadczeń z dóbr templariuszy. Chodziło o to, by w całości trafiły one już do rąk innych właścicieli.

Nie wszędzie doszły te pisma w terminie lub nie wszędzie im się natychmiast podporządkowano. Odmówiono ścigania i tortur, a nawet później udzielono schronienia zbiegom z Francji w Niemczech, w Hiszpanii czy Portugalii. Nie podjęto początkowo żadnych działań na Cyprze, ale tam stacjonowały wtedy główne siły zbrojne Zakonu. W wielu innych krajach, w tym na ziemiach polskich, pod pozorem oczekiwania na bullę papieską nie próbowano nawet zadzierać z potężnym ciągle Zakonem Świątyni.

Uwięziono jednak i osądzono ponad 1500 templariuszy, przede wszystkim we Francji. Zapłonęły stosy. Ostatni Wielki Mistrz Zakonu Świątyni Jakub de Molay wraz z Geoffreyem de Charney, preceptorem Normandii, po kuriozalnym procesie, w którym oskarżeni odwołali wymuszone torturami zeznania, spłonęli w Paryżu na stosie w 1314 roku nie jako heretycy, ale jako ci, którzy złożyli pierwotnie… fałszywe zeznania i wprowadzili w błąd prokuratorów królewskich i kościelnych. Wcześniej, w 1311 roku, sobór w Vienne zarządził kasację Zakonu i przepadek jego mienia. Kres Zakonowi położyła ostatecznie bulla papieska Klemensa V, Vox Clamantis z 6 maja 1312 r. głosząca, że kasacja jest nieodwołalna, choć podjęta nie w imię litery kościelnego prawa, bo żadnej winy templariuszom nie udowodniono, lecz z woli i uprawnień papieża. Co jakiś czas Watykan przeprasza za błędy Kościoła i przywraca cześć niesłusznie potępionym. Do dziś Kościół nie zrehabilitował templariuszy. Czy dlatego, że stali się wzorcem w poszukiwaniu prawdy i wiedzy dla wolnomularzy?

Ci, którzy przyznali się do herezji i chcieli za nią odpokutować, oraz ci, którym nie można było jej w żaden sposób udowodnić, otrzymywali pensję, a niekiedy mieszkali nadal w placówkach Świątyni. Inni zostali wysłani do zakonów, przede wszystkim do cystersów lub augustianów. Na uznanych za niepoprawnych grzeszników czekały stosy i więzienia.

Jedynie na Półwyspie Iberyjskim tamtejsi królowie przekształcili templariuszy w nowe zakony rycerskie. Jakub II, król Aragonii, po usilnych staraniach uzyskał w 1317 roku zgodę papieską na utworzenie rycerskiego Zakonu Montesa przezornie wzorowanego na zakonie Calatrava, który wzorowany był z kolei na Zakonie Świątyni, a w 1319 r. król Portugalii Dionizy I powołał do życia Zakon Rycerzy Chrystusowych, w którym wprost już obowiązywała reguła templariuszy. Wielkimi Mistrzami tego Zakonu byli m.in. infant Henryk Żeglarz czy późniejszy król Portugalii – Jan II, a najbardziej znanym z zakonnych rycerzy był Vasco da Gama. Czerwone krzyże templariuszy długo widniały na żaglach statków portugalskich odkrywców.

Natomiast królewscy komisarze wysłani do La Rochelle po flotę Zakonu Świątyni, nie zastali tam ani jednego statku templariuszy. Nie zastano także żadnego statku Zakonu w Bristolu. Potężna flota Zakonu przepadła jak kamień w wodę, choć wiele jeszcze lat później spotykano na różnych morzach statki pod czarną banderą, z gołą czaszką i skrzyżowanymi piszczelami. Była ona od dawna znana jako bandera Zakonu Świątyni. Kilkaset lat później, jako „wesoły Roger”, stała się symbolem okrętów pirackich.

W komandoriach zastawano na ogół pustki. Jakieś zdezelowane sprzęty codziennego użytku, stare dziurawe naczynia kuchenne, podarte prześcieradła i koce, kontrastujące z doskonale utrzymanymi zabudowaniami i nadzwyczaj sprawnie zarządzanymi nieruchomościami. Ani śladu po tym, co tam być przecież musiało – po złotych i srebrnych monetach, niezbędnych chociażby do realizacji czeków podróżnych, ani śladu po klejnotach i depozytach, zastawionych kosztownościach. Nie było nawet naczyń liturgicznych. Nie odnaleziono także większości ksiąg rachunkowych, a skoro templariusze prowadzili usługi bankowe, musieli mieć jakąś sprawozdawczość, jakieś dokumenty kasowe.
W tym przypadku wszystko to, czego szukano, co spodziewano się znaleźć w skarbcach i zbrojowniach, gdzieś nagle przepadło. Czy były to tylko zbyt wielkie oczekiwania szukających? A może wcześniej wszystko, co tylko się dało, zostało wywiezione i ukryte? Jak to uczyniono? Kto ukrył i gdzie? Tropy w tej sprawie wiodą także do Polski, do polskich komandorii.

Roman Woźniak, Skarb Templariuszy, Rytm, Warszawa.

https://niezlomni.com/najbardziej-tajem ... z-zakonem/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 27 lip 2019, 22:30

Zagadka Niesamowitych Budowli z Lalibeli

https://www.youtube.com/watch?v=7Cd38SNrD8Q

Opublikowany 27 lip 2019
Etiopia to kraj, który skrywa w sobie wiele tajemnic. Etiopczycy twierdzą, że są w posiadaniu Arki Przymierza, która ma się znajdować w mieście Aksum. Z kolei w miejscowości Lalibela znajduje się 11 nadzwyczajnych kościołów wykutych od góry w litej skale. Sprawdźmy zatem jaka jest historia tego niezwykłego miejsca.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 06 sie 2019, 18:12

Čejkovice-Winne piwnice templariuszy
Autor: Cezary Rudziński

W 1232 roku do Czejkowic na Morawach przybyli z Francji i osiedli rycerze zakonu templariuszy. Wybudowali niewielką twierdzę oraz piwnice winne, dziś mające około 600 m długości. Były one największymi piwnicami w Europie środkowej.

Obrazek

Wielkim producentem win na Morawach, były Piwnice Templariuszy w Czejkowicach (Čejkovice), jedyna w Republice Czeskiej spółdzielnia winiarska. Skupia ona 382 członków ? właścicieli, którzy posiadają około 700 ha winnic, z których grona służą do produkcji wina.
Piwnice mają bardzo ciekawą historię. W 1232 roku do Czejkowic przybyli z Francji i osiedli rycerze zakonu templariuszy. Wybudowali niewielką twierdzę oraz piwnice winne, dziś mające około 600 m długości. W momencie powstawania były one największymi tego rodzaju piwnicami w Europie środkowej. Po likwidacji zakonu templariuszy piwnice stały się własnością kolejno dwu szlachciców, od roku 1624 do 1773 roku zakonu jezuitów, a następnie Habsburgów. W 1918 r. zostały one im skonfiskowane przez władze Republiki Czechosłowackiej. W 1936 r miejscowi rolnicy założyli spółdzielnię winiarską, która wynajęła dawne piwnice templariuszy i rozpoczęła produkcję wina. Władze komunistyczne odebrały jej majątek w roku 1952, nacjonalizując zakład. Ale w 1994 w ramach procesu reprywatyzacji w Republice Czeskiej otrzymała go z powrotem reaktywowana spółdzielnia rolników.
Obecnie, zajmując pod tym względem piąte miejsce w kraju, produkuje ona 3,5 mln litrów ? ponad 4 mln butelek wina rocznie. W halach produkcyjnych ma zbiorniki o pojemności 6 mln litrów, zaś w historycznych piwnicach dojrzewa w dębowych beczkach 500 tys. litrów wina. Spółdzielnia posiada także bogate tzw. archiwum win markowych.

Warto wiedzieć
Zwiedzanie tych historycznych piwnic z degustacją win należy do ciekawych. Znajduje się w nich m.in. największa w kraju beczka dębowa o pojemności 20 250 litrów wykonana w 1980 r na 700-lecie tych piwnic. Zdobią ją okolicznościowe napisy oraz daty: 1280 ? 1980. Dodam, że Piwnice Templariuszy sprzedają część swoich win w chyba najładniejszych pod względem kształtu butelkach, jakie widziłem na Morawach, z etykietami drukowanymi na czerpanym papierze i z lakowymi pieczęciami. Oferują wino również w kamionkowych dzbankach. Kupić można także cały szereg artykułów z emblematami templariuszy: dzbanków, szklanic, kieliszków itp. o charakterze upominkowym.
Dodano: 14 kwietnia 2011; Aktualizacja 4 listopada 2018;

http://www.krajoznawcy.info.pl/winne-pi ... iuszy-6570
1 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6444
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11527 razy
Otrzymał podziękowanie: 11995 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 07 sie 2019, 11:32

Nie jest daleko ,może się udam na degustację i zwiedzanie ? ;)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12957
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12891 razy
Otrzymał podziękowanie: 19597 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 17 sie 2019, 13:49

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6444
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11527 razy
Otrzymał podziękowanie: 11995 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 25 paź 2019, 11:21

Polaraxa 110 - Templariusze w Szwajcarii

https://youtu.be/JAlF7VpcQvA

Chris Miekina
Tajemnica Templariuszy fascynuje mnie od dawna i dziś kolejna instalacja w tym temacie. Szwajcaria wydaje się logicznym kierunkiem ucieczki Templariuszy po delegalizacji zakonu. problem w tym, że potrafili doskonale zacierać po sobie ślady. Nie wszystkie jednak. I czy CERN może mieć coś wspólnego z Templariuszami? O tym jest dzisiejsza historia. Zapraszam!
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12957
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12891 razy
Otrzymał podziękowanie: 19597 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 25 paź 2019, 13:55

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6444
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11527 razy
Otrzymał podziękowanie: 11995 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 22 gru 2019, 00:39

Polaraxa 118 - Templariusze i Ołtarz z Gandawy

https://youtu.be/rxf7ADi1Ppc

Chris Miekina
23,7 tys. subskrypcji

Templariusze niewątpliwie należą do ulubionych tematów Polaraxy i każda okazja jest dobra aby o nich pomówić nawet jeśli jest to - jak w tym przypadku - powieść Davida Brody'ego - "Treasure Templari". Jest to 9 tom całej, długiej serii i tym razem ścieżka do tajemnicy Templariuszy wiedzie przez belgijską Gandawę, gdzie w katedrze św. Bawona można obejrzeć średniowieczne arcydzieło pędzla braci van Eyck, przedstawiające "Adorację Baranka"
To ostatnia przed świętami audycja dlatego życzę Wszystkim Słuchaczom: Wesołych Świąt!
Dziękuję także za Wasze wsparcie! Można to nadal zrobić przez Patronite, pod adresem: https://patronite.pl/chrismiekina. Można mnie także wesprzeć bezpośrednio przez pay pal pod adresem: chrismiekina@gmail.com
Dziękuję!
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 26 gru 2019, 23:48

Templariusze,dżiny wschodu,katedry i gwiezdne portale, Marek Taran cz.5

https://www.youtube.com/watch?v=RmEWALtDajI

Data premiery: 5 gru 2019
Film zrealizowany w ramach
Projektu edukacyjno-społecznego.
Wiedza dla Wszystkich.
0 x



quetzalcoatl888
Posty: 1237
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 8
Podziękował: 474 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » piątek 27 gru 2019, 00:04

nie wiadomo jak bylo dokladnie z templariuszami (ktos tam ich sfinansowal..jak w czasach wspolczesnych..) ale z jezuitami i inkwiyzytorami czy frankistami, iluminatmi napewno..to byli konwetyci z judaizmu... no bo kto mogl szukac skarbow ze swiatyni jerozolimskiej jak nie "zydzi" chyba proste..

Torquemada urodził się w rodzinie konwertytów nawróconych z judaizmu; wuj Juan Torquemada był sławnym teologiem i kardynałem, którego babcia była również konwertytką. Współczesny im historyk Hernando del Pulgar (sam również nawrócony Żyd) zapisał, że wujek Tomasa, Juan de Torquemada, miał przodka, Alvara Fernandeza de Torquemadę, żonatego z konwertytką żydowską pierwszej generacji[1].

Torquemada urodził się w rodzinie konwertytów nawróconych z judaizmu; wuj Juan Torquemada był sławnym teologiem i kardynałem, którego babcia była również konwertytką. Współczesny im historyk Hernando del Pulgar (sam również nawrócony Żyd) zapisał, że wujek Tomasa, Juan de Torquemada, miał przodka, Alvara Fernandeza de Torquemadę, żonatego z konwertytką żydowską pierwszej generacji[1].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tom%C3%A1s_de_Torquemada
0 x



quetzalcoatl888
Posty: 1237
Rejestracja: środa 17 kwie 2013, 21:21
x 1
x 8
Podziękował: 474 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: quetzalcoatl888 » piątek 27 gru 2019, 06:21

teraz jest wlasnie taki nastepny etap konwersji..wczesniej byla konwersja z judaizmu na katolicyzm, loyoli, Torquemady, jacoba franka, cwi-ten akurat na islam itd nastepny etap to ogolny transhumanizm i wielkie dzielo..

https://www.youtube.com/watch?v=jGGIsKH3EEI


Spisek iluminatów wynika z wypędzenia Marranos

Nadchodząca książka Davida Livingstone'a śledzi współczesne początki spisku iluminatów (satanistycznych) po wypędzeniu Marranos z Hiszpanii. (Marranos byli Żydami, którzy udawali chrześcijan).

https://justice4poland.com/2018/09/20/i ... -marranos/



no coz to taka "zydowska" specjalnosc holocaust i rewolucje..

Recenzja: Zakon jezuitów jako synagoga Żydów - część pierwsza

https://www.veteranstoday.com/2018/01/0 ... -part-one/

W najprostszej formie stwierdza się, że Loyola i jego współpracownicy założyli Towarzystwo Jezusowe i rozpętali holokaust w całym świecie chrześcijańskim. W pewnym sensie mogę pójść o wiele dalej, wiążąc nie tylko dziesiątki tysięcy zamordowanych jako czarownice, ale czystki etniczne, które w jezuickim „katolicyzmie” przyczyniły się do 100 milionów zgonów, w zależności od tego, czyje liczby akceptujecie, w kolonii podboje w Nowym Świecie.

https://www.henrymakow.com/marranos_--_ ... crypt.html
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 12 sty 2020, 20:04

TEMPLARIUSZE NA DOLNYM ŚLĄSKU - Mieszkali u nas templariusze.
ARTUR SZAŁKOWSKI 4 grudnia 2008.

Obrazek
Kilkanaście kilometrów od Bolkowa we wsi Lipa, wśród gęstych drzew i zarośli znajdują się ruiny zamku.

Historia pobytu słynnego zakonu na Dolnym Śląsku zostanie napisana od nowa! Kustosz, który zajrzał do archiwów, dokonał sensacyjnych odkryć. Informacje z powieści Dana Browna "Kod Leonarda da Vinci" bledną przy ...

Historia pobytu słynnego zakonu na Dolnym Śląsku zostanie napisana od nowa! Kustosz, który zajrzał do archiwów, dokonał sensacyjnych odkryć.
Informacje z powieści Dana Browna "Kod Leonarda da Vinci" bledną przy odkryciach dokonanych przez kustosza Muzeum w Wałbrzychu. Dotarł do sensacyjnych dokumentów i niezwykłych miejsc związanych z pobytem templariuszy w południowych zakątkach Dolnego Śląska.

I o ile Brown w swojej książce odwołuje się do autentycznych postaci i miejsc, o tyle jego powieść jest jedynie fikcją literacką. A odkrycia wałbrzyskiego kustosza bez wątpienia będą przedmiotem wnikliwych badań historycznych.
- Wszystko zaczęło się trzy lata temu, kiedy zacząłem gromadzić materiały do książki o pobycie templariuszy na Dolnym Śląsku - mówi Marek Stadnicki, kustosz Muzeum w Wałbrzychu. - Postanowiłem obalić mity, że osiedlili się tylko w Oleśnicy Małej oraz Owieśnie, i mówiące o tym, że przybywali do Polski z Francji jedynie przez terytorium Niemiec.
Muzealnik zrobił rozeznanie w Archiwum Akt Dawnych i wrocławskim Archiwum Archidiecezjalnym. Dostał do wglądu niemieckie rękopisy z XVIII i XIX wieku. Po raz ostatni dokumenty przeglądano ponad 100 lat temu! Zawarte w nich informacje wprawiły go w osłupienie. W jednym z rękopisów opisano prace budowlane niedaleko Złotoryi ok. 1860 roku. Na fundamentach zamku wznoszono tam pałac i w trakcie prac znaleziono relikwiarze templariuszy oraz słynnego Bafometa. Opisano go jako głowę z czterema twarzami - anioła, woła, orła i człowieka. Dodano, że są to symbole ewangelistów. Napisano również, że część znaleziska trafiła do muzeum, a część kupił prywatny kolekcjoner. Wokół przedmiotu nazwanego Bafometem urosło wiele mitów. Okultysta Eliphas Levi przedstawił go w XIX w. jako kozła z wielkimi rogami, kobiecymi piersiami i kopytami, siedzącego na ujarzmionym globie. Na łbie miał pentagram, z pleców wyrastały mu skrzydła. Zeznający podczas swojego procesu templariusze przedstawiali Bafometa jako głowę. Prawdopodobnie chodziło o głowę Jana Chrzciciela lub twarz Jezusa Chrystusa odciśniętą na całunie turyńskim.
- W największe zdumienie wprawiła mnie jednak historia ubogiego szlachcica Stilfrieda von Rattonitz, który posiadał tylko połowę wsi Żelowice - opowiada Stadnicki. - W pierwszej połowie XIX w. kupił zamek w Lipie Jaworskiej, który został wzniesiony przez templariuszy. Natychmiast rozpoczął prace archeologiczne w posiadłości i dziwnym zbiegiem okoliczności jego status majątkowy oraz pozycja społeczna zaczęły błyskawicznie rosnąć.
Cesarz Hohenzollern mianował go Mistrzem Protokołu Dworu Cesarskiego. Niespełna trzy lata później, do niedawna ubogi szlachcic, dostał zaproszenie na dwór króla Portugalii i dwór króla Hiszpanii. Ten pierwszy dodał mu do nazwiska tytuł zu Alcantara. To nazwa zakonu rycerskiego, który po rozwiązaniu zakonu templariuszy, przyjął wielu z nich w swoje szeregi. Stilfried von Rattonitz zu Alcantara ufundował też kościół w Żelowicach, który jest wzorowany na słynnej kaplicy Rosslyn wybudowanej przez templariuszy w Szkocji. Na ołtarzu kościoła umieścił krzyż rycerzy-zakonników. Zwoził też do Żelowic z całego Dolnego Śląska granitowe płyty nagrobne templariuszy. Jest ich tam ok. 40.
- Materiałów o templariuszach na Dolnym Śląsku jest dużo więcej - mówi Stadnicki. - Ustaliłem, że po powrocie z Ziemi Świętej docierali na te tereny przez Włochy, Chorwację, Węgry i Czechy. Osiedlali się wzdłuż granicy biegnącej przy paśmie Gór Sowich. Tu budowali swoje komandorie.
Ciekawostką jest, że wszystkie budowane przy siedzibach templariuszy kościoły były pw. św. Marii Magdaleny. Książka o ich pobycie na Dolnym Śląsku ma się ukazać w przyszłym roku.

Zakon templariuszy powstał w 1119 r. Założył go Hugues de Payensa, rycerz z Szampanii. Początkowo chronił pielgrzymów w Ziemi Świętej, później zajął się walką z muzułmanami. Nazwa zakonu pochodzi od miejsca ich siedziby w pobliżu dawnej świątyni Salomona (templum). Po upadku Królestwa Jerozolimskiego rycerze przenieśli się na Cypr, a następnie do Francji. Zadłużony u templariuszy król Filip IV Piękny oskarżył ich o konszachty z diabłem i doprowadził do likwidacji zakonu. Królowi nie udało się przejąć legendarnego skarbu zakonu.

ZAMEK W LIPIE

Obrazek
Lipa to niewielka wioska w województwie dolnośląskim, położona na Pogórzu Kaczawskim nad rzeką Nysą Małą około 8 km w kierunku zachodnim od Bolkowa. Jednym z ciekawszych zabytków są tu ruiny średniowiecznego zamku obronnego. Warownia ta zbudowana została prawdopodobnie na przełomie XIII i XIV wieku. W XVII wieku zamek został rozbudowany w stylu renesansowym a swój obecny neogotycki wygląd uzyskał podczas XIX-wiecznej przebudowy. Jednym z ciekawszych elementów architektonicznych budowli jest najstarsza z zachowanych na Dolnym Śląsku kuchnia zamkowa. Posiada ona charakterystyczny kształt piramidy o wysokości 10 metrów i zrekonstruowana w latach 1830-1841 z polecenia hrabiego Stillfried-Rattonitz. Niektóre źródła podają, że piramida nie jest kominem kuchennym, zaś stanowi część średniowiecznego zamku, który został wybudowany przez templariuszy w 1200 roku.
Obrazek
http://www.zamkipolskie.com/lipa/lipa.html
http://navtur.pl/place/show/103,zamek-w-lipie
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 06 lut 2020, 22:57

Zakazana historia 4, odc. 4 - Mroczna prawda o Templariuszach

https://www.youtube.com/watch?v=Dxz4ffEf7R0

Opublikowany 12 sty 2020
W ciągu stuleci fakty i mity na temat templariuszy wymieszały się ze sobą. W tym odcinku autorzy programu zbudują obraz zakonu, który diametralnie różni się od utartych wyobrażeń.
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 12 lut 2020, 22:31

Bez nas nie wejdziecie. Tajemniczy kościół w Żelowicach.

https://www.youtube.com/watch?v=IsrKIA75_t0&feature=emb_logo

Według legendy fundusze na kościół pochodziły z legendarnego skarbu templariuszy, którego część hrabia Rudolf miał odkopać podczas badań archeologicznych. Czy tak było rzeczywiście? Razem z Joanną Lamparską postanowiliśmy poszukać odpowiedzi na to pytanie.

Opublikowany 11 lut 2020
Kościół w Żelowicach inny niż wszystkie. Bez nas tu nie wejdziecie. Opowiada Joanna Lamparska
http://www.radiowroclaw.pl/
Świątynia powstała z dawnej kaplicy grobowej, którą zbudowano w XVI wieku na terenach przypałacowego parku, tzw. Maślanej lub Świętej Górze. W XIX wieku (1865-1866) została ona przebudowana w stylu neogotyckim. Inicjatorką przebudowy była grafini Carolina von Mettich und Mohr, primo voto von Wimmersberg (zmarła 31 maja 1865). Fundatorem robót był natomiast hrabia dr Rudolf Bernhard Stillfried von Alcantara und Rattonitz, m.in. mistrz ceremonii na pruskim dworze. Obiekt konsekrowano 31 maja 1866 (w tym samym roku zawieszono też dzwony). W latach 1866-1867 umieszczono tu lazaret wojskowy (wojna prusko-austriacka). W 1867 dla dwóch sióstr z zakonu szarytek z Nysy zbudowano obok kaplicy mniejszy budynek, nazywany klasztorkiem (pełnił w późniejszym okresie rolę plebanii). Ponownej konsekracji dokonano 9 czerwca 1868. W 1945 kaplica stała się kościołem filialnym parafii dobrzenickiej. Obiekt remontowano w 1966 i 1975. W 1975 dobudowano kruchtę od strony zachodniej oraz emporę organową.
W ściany zewnętrzne wmurowane są wtórnie tablice nagrobne w stylu renesansowym i barokowym.
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6444
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11527 razy
Otrzymał podziękowanie: 11995 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 13 lut 2020, 19:43

Piękny ten kościół i niesamowita historia. Po za tym lubię słuchać pani Joanny ,zawsze ciekawie opowiada :)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12957
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12891 razy
Otrzymał podziękowanie: 19597 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 23 maja 2020, 10:53

Polaraxa 41-20: Skarb Templariuszy


https://youtu.be/cHyKDOUO2ZU
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 13 cze 2020, 23:09

ECHA PRZESZŁOŚCI - TEMPLARIUSZE W ZAMIENICACH ?
Telewizja Łużyce

https://www.youtube.com/watch?v=fbJl1HFWjMc

Opublikowany 26 lip 2018
Około pięciu kilometrów w prostej linii na północ od Chojnowa leży wieś Zamienice, której pierwotna nazwa została najprawdopodobniej zaczerpnięta ze słownictwa słowiańskiego. W minionych wiekach w dokumentach zapisywano ją różnie – jako Samencz, Saamitz, a także Samiz.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 10 lip 2020, 22:46

Skarby Templariuszy
8 cze 2019

https://www.youtube.com/watch?v=1ucrY8dljrY

Obrazek

Juliusz Verne napisał trzy powieści, w których wspólnymi mianownikami są: złoto, wulkany i terytoria polarne czy subpolarne: „Wyprawa do wnętrza Ziemi”, Łowcy meteorów” i „Wulkan złota”. Być może szyfrogram Arne Saknussemma, który naprowadził prof. Otto Lidenbrocka na trop odkrycia drogi do wnętrza Ziemi był de facto wskazówką, gdzie szukać skarbu Templariuszy, bądź - co jest jeszcze bardziej fantastyczne, ale realne - wiana Uminy Berzeviczy primo voto Tupac Amaru vel Condorcanqui... Tak zatem ten fantastyczny skarb może znajdować się we wnętrzu krateru islandzkiego wulkanu Snefelljokull (1.446 m n.p.m.), wznoszącego się na 64, st. 49’ N i 023 st. 46’ W, nieopodal wsi Stapi, Olafsvik i Hellissandur, a którego nie można mylić z wulkanem Snaefelljokull wznoszącego się w interiorze Islandii.
Wiedzie doń droga zalewana wodą przypływu, łącząca miejsce depozytu skarbu z powierzchnią Faxafloi...

Drugi adres Juliusz Verne podał w powieści „Łowcy meteorów”: to południowy cypel wysepki Upernavik na 72 st. 51’30” N i 055 st. 35’18” W, gdzie miał spaść ściągnięty przez szalonego i genialnego wynalazcę, ogromny bolid ze złota, wart setki trylionów (ówczesnych) franków... Niestety, kiedy wynalazca ów - Monsieur Zefiryn Xirdal - zobaczył, że ten złoty podarunek z Kosmosu uczynił więcej szkód, niż pożytku, zatopił go w Morzu Baffina...

Trzeci adres i zarazem trzecia powieść, to „Wulkan złota” - wydana u nas w 1923 roku i wznowiona w szczecinie w śladowym nakładzie w 1991 roku. Jest to powieść awanturnicza o wulkanie, który zamiast lawy wypluwał ze swego wnętrza czyste złoto. Juliusz Verne podaje dokładne położenie geograficzne tego cudu: 68 st. 37’ N i 136 st. 15’ W, a zatem ów Golden Mount znajduje się gdzieś w okolicy ujścia rzeki Mackenzie do Mackenzie Bay, w paśmie górskim Richardson Mts., nieopodal miasteczka Aklavik w Kanadzie. Nawiasem mówiąc, to nazwa Aklavik brzmi czysto skandynawsku i kojarzy się z językami skandynawskimi - słowo „vik” czy „vick” znaczy tyle, co „zatoczka”... - a zatem Zatoczka Akla - Aklavik.
I znowu, jak w przypadku islandzkim, Golden Mount stoi nad brzegiem morza czy zatoki morskiej, i ponownie woda dokonuje tutaj aktu dezintegracji i zniszczenia złotonośnego wulkanu, a ogromne bogactwo, które w sobie kryje - przepada na wieki...

Teraz nie dziwię się, że po przeczytaniu tych trzech powieści, słynny czeski pisarz i badacz Nieznanego dr Ludvik Souček napisał swą najlepszą trylogię: „Tajemnica ślepych ptaków”, „Znak Jeźdźca” i „Jezioro Słoneczne”, w których wykorzystuje wszystkie pomysły Juliusza Verne’a dostosowane do realiów lat 70. XX wieku! Czego tam nie ma!? - są tam Przybysze z Kosmosu, skarby i ponure wnętrza wygasłych wulkanów na Islandii...

Co chciał nam powiedzieć Juliusz Verne w tych trzech niezwykłych powieściach? Otóż sądzę, że pan Verne natrafił na jakiś ślad skarbów - być może skarbów Templariuszy - i chciał nam to przekazać w zawoalowanej formie powieści fantastyczno-naukowej. Sam nie mógł tych skarbów wydobyć - zresztą pytanie za 64.000 dolarów - kto uwierzyłby takiemu pisarzowi fantaście!!!???...
No kto? - pytam. Znając mentalność ludzi nauki, przemysłu i biznesu z XIX i XX wieku mogę spokojnie odpowiedzieć: n i k t ... Owszem, Juliusza Verne’a uznaje się za genialnego wizjonera technicznego - wszak przewidział wynalezienie m.in. statku podwodnego, samolotu, helikoptera, projektora kinowego, żarówki, radia, lotu w Kosmos, itd. itp. Ale tutaj chodziło tylko o wyobraźnię techniczną i technologiczną, natomiast w dalszym ciągu nikt nie mówi o tym, ze pan Verne interesował się także poszukiwaniami węża morskiego czy złotych meteorów, albo drogi do wnętrza pustej Ziemi, na której można spotkać dinozaury i pierwotnych ludzi... To już dziewiętnasto- i dwudziestowieczni uczeni i przemysłowcy nie potrafili strawić. I dlatego właśnie tych skarbów nikt nie odnajdzie - a zatem czyżby działała tutaj klątwa Jacquesa de Molay’a?...

Jak to się wszystko odbyło? Być może Juliusz Verne znalazł jakieś nieznane nauce dokumenty, z których wynikało, że skarb Templariuszy ukryto gdzieś na Dalekiej Północy. Był on na Islandii i w USA, więc znał realia tam panujące na tyle, by postaci i warunki, w których im przyszło żyć i działać wypadły prawdopodobnie na stronicach jego powieści. Być może spuścił on się na dno krateru Snefelljokull i ujrzał tam coś, co zmusiło go do napisania „Wyprawy...”. Nie, nie był to skarb - być może była to inskrypcja czy artefakt... - resztę znamy.

Ewakuacja z Francji.

Czy i kiedy mogli Templariusze wywieźć swe skarby z Francji? Oczywiście, że tak! Kiedy owej fatalnej dla nich nocy 12/13 października 1307 roku, królewscy seneszale i bajliwi wtargnęli do templaryjskich komandorii aresztując Braci Świątyni, to pewna ich część uniknęła aresztowania i od razu zaczęła działać, by uchronić majątek Zakonu przed pazernością króla i jego ministrów oraz papieża, który na pewno miał w tym i swoją działkę łupów...
Skarby zostały wywiezione do krajów, gdzie Zakon Świątyni mógł działać bez żadnych problemów: Hiszpanii, Portugalii, Szkocji i Anglii. Najprawdopodobniej translokacja skarbu odbyła się do Szkocji, gdzie rządził wtedy sir Henry Sinclair of the Orkneyes. Ten człowiek miał wszelkie możliwości dotarcia do Islandii i Grenlandii, a nawet do kanadyjskiej Dalekiej Północy... - co umożliwia przebieg tzw. letniej granicy strefy lodowej na Północnym Oceanie Lodowatym, na Morzu Baffina, Morzu Arktycznym i Morzu Beauforta. Wtedy - w XIV wieku - były to morza potworów i ciemności, o których Europejczycy bali się nawet pomyśleć... Ale Templariusze nie byli ludźmi tuzinkowymi. Mieli oni do swej dyspozycji wiedzę uczonych trzech kontynentów Starego Świata i wiedzieli o wiele więcej, niż przeciętny Europejczyk. Zgromadzona przez nich wiedza europejska, arabska, żydowska, egipska, chaldejska i koptyjska, a może nawet chińska i hinduska umożliwiła im stworzenie gigantycznego imperium finansowego, a znajomość sztuki żeglarskiej i nawigacji po otwartym oceanie dawała im możliwość wywiezienia swych skarbów w każdy dowolny punkt kuli ziemskiej! To nie jest eufemizm - oni naprawdę potrafili to zrobić!

Dr Miloš Jesenský podejrzewa, że Templariusze mogli mieć jakieś kontakty z Pozaziemianami, a łącznikiem pomiędzy Nimi a Templariuszami była figurka Baphometa (Bafometa), którego - jak to było wtedy w zwyczaju - wzięto od razu za samego diabła in persona i potraktowano odpowiednio...

Ewakuacja skarbów mogła przebiegać w dwóch fazach. W fazie pierwszej - która trwała w zimie 1307-1308 przemycono go z Francji do Anglii via Kanał La Manche - lub, co jest bardziej prawdopodobne - do Anglii via Hiszpania i Portugalia, bo Filip Piękny mógł zablokować wybrzeża, ale trudniej było upilnować granicę lądową, z czego skorzystali Templariusze.

Faza druga zaczęła się na wiosnę 1308 roku, i statki ze skarbami popłynęły na północ do Islandii i Grenlandii, a może także do Zatoki Fundy i do ujścia Mackenzie - co wskazuje załączona mapka. Dwufazowość tej operacji była determinowana zalodzeniem Północnego Oceanu Lodowatego. To, ze nie pozostało śladu po tej operacji też jest całkowicie zrozumiałe i oczywiste - Bracia Świątyni zacierali wszystkie ślady wiodące do skarbów, by nie wpadli na nie szpiedzy Filipa IV Pięknego, Marigny’ego i Nogareta, co NB im się znakomicie udało. Jednakże zostawili znaki czytelne i zrozumiałe dla wtajemniczonych lub dla ludzi o przenikliwych i pełnych wyobraźni umysłach - czyli takich, jak Juliusz Verne lub Ludvik Souček...

A co stało się z tymi, którzy te skarby ukryli? No cóż - to dobre pytanie. Może udało im się wrócić do Europy i tam przekazać informację o miejscu ukrycia skarbów swym współbraciom, albo zginęli gdzieś w drodze powrotnej w starciu z Indianami, Eskimosami albo siłami natury. Podejrzewam jednak, że komuś udało się wrócić i stąd wiedza pana Verne’a...

Tak czy owak, należałoby sprawdzić wszystkie lokalizacje wymienione w tym artykule: wulkan Snefelljokull na Islandii, okolice Upernawik (Uppernivick, Uppernavick) na Grenlandii - jest to grupa wysepek z miejscowością o tej nazwie -
oraz ujście rzeki Mackenzie w Kanadzie w okolicach Aklavik. Natomiast Oak Island w tym przypadku jest tylko typowym elementem dezinformującym - lepem na muchy dla naiwnych poszukiwaczy...

Czy byłaby możliwa taka żegluga? Zasadniczo tak, w lecie, od czerwca do połowy sierpnia Szlak Połnocno-Zachodni jest możliwy do sforsowania i
Templariusze mieliby jedynie do sforsowania pak lodowy pomiędzy wyspami Archipelagu Królowej Elżbiety, powyżej 70o N. Od września do maja szlak ten jest zatarasowany pakiem dryfującym i sprawia trudności nawet dla współczesnych statków wyposażonych w stalowe burty i potężne maszyny...

Może znajdzie się ktoś dysponujący środkami i pójdzie wytyczonym tutaj szlakiem Wielkiej Przygody, na końcu którego być może czeka albo legendarny skarb w postaci świętego Graala (bo wciąż mam nadzieję, że jest to jednak artefakt), figurki Baphometa i masy złota i kosztowności, albo - jak chcą tego dr Souček i dr Jesensky - także dowody, materialne dowody na Kontakt ludzi z Obcymi! To też byłoby niezłe!...
A jeżeli nawet nie znajdzie niczego, to zawsze pozostanie mu piękno i romantyka Wielkiej Przygody!

Obrazek

Giennadij Lewicki to autor specjalizujący się w opowieściach z gatunku fikcji historycznej . W swojej najnowszej powieści pt. „Skarb templariuszy” zabiera czytelnika do czasu średniowiecznych wypraw krzyżowych, które miały na celu wyzwolenie Ziemi Świętej z rąk muzułmanów. Na jej kartach spotkamy się z postaciami autentycznymi, zapisanymi na kartach historii, by wymienić Baldwina II, od 1118 r. króla Jerozolimy, i jego córkę Alicję Antiocheńską. Te dwa pierwsze z brzegu nazwiska przedstawicieli czasów, w których osadzona jest akcja powieści, mogą stanowić zachętę do lektury książki dla tych z czytelników, których fascynują zagadki przeszłości i chcą wiedzieć więcej. A już szczególnie interesują się templariuszami, o których nowatorskich przedsięwzięciach i bogactwie po dziś dzień krążą legendy. Smaczku dodaje fakt, że to templariuszy można uznać za prekursorów nowoczesnej bankowości i kart kredytowych…

Trzeba odnotować, że autor to z zawodu historyk. Zgłębił temat zanim przystąpił do pisania „Skarbów templariuszy”. Dzięki temu jego narracja jest misternie skonstruowana, przemyślana i niezmiernie wciągająca. Dzięki mistrzowsko prowadzonej fabule czytelnik staje się naocznym świadkiem intryg toczących się w Królestwie Jerozolimskim, bierze udział w walkach o władzę, dowiaduje się, jakie intencje przyświecały inicjatorom wypraw krzyżowych. Doskonale zazębiające się poszczególne elementy powodują, że „Skarb templariuszy” to książka, od której trudno się oderwać. Więcej – gratka dla zwolenników literatury pięknej w najlepszym wydaniu.

Lewicki głównym bohaterem czyni Hugona z Payens – założyciela, a zarazem pierwszego wielkiego mistrza Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona w latach 1118-1136. W Jerozolimie spotyka on Judejczyka Poncjusza (!), który odziedziczył bezcenny dar: szatę Zbawiciela… Co wyniknie z tego spotkania? Odpowiedź w książce.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 12 paź 2020, 13:01

Pielgrzymka Zakonu Templariuszy na Jasną Górę. 2019
31 paź 2019

https://www.youtube.com/watch?v=B14v94rCuIY

15 rocznicę istnienia Wielkiego Przeoratu Polski rycerze Chrystusa i Świątyni Jerozolimskiej, zwani templariuszami świętowali na Jasnej Górze. Zakon nawiązuje duchowością i tradycją do średniowiecznych templariuszy – zakonu rycerskiego, który bronił pielgrzymów i chronił szlaki pielgrzymkowe w Ziemi Świętej. Mszy św. przewodniczył biskup pomocniczy gliwicki Andrzej Iwanecki. Po nabożeństwie miała miejsce ceremonia przyjęcia nowych członków.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 27 lis 2020, 22:04

Troyes - miasto templariuszy
MARCIN GONERA 28 wrz

Stolica Szampanii prezentuje się godnie. Jest to miasto z bogatą architekturą i dostojnymi kościołami. Natkniemy się w nim także na wiele tajemnic. To tutaj powstali słynni templariusze.

Obrazek
Troyes - atrakcje, zabytki, templariusze Foto: istock
Witraże katedry w Troyes, Francja

W malowniczym rejonie Szampanii położonym w północno-wschodniej części Francji wciąż żywa jest legenda o żyjącym w XVII wieku mnichu zakonu benedyktynów. Dom Pérignon zgodnie z zakonną regułą, całe swoje życie poświęcił na modlitwie i pracy. Najintensywniej pracował nad udoskonaleniem produkcji wina oraz odkrywaniem procesów zachodzących podczas fermentacji owoców. Choć dziś wiemy, że pierwszego szampana wyprodukowano w Anglii, to jednak doświadczenia francuskiego mnicha miały duży wpływ na rozwój tej gałęzi gospodarki.

Obrazek
Troyes, Francja

Perłą Szampanii jest Troyes. Miasto papieża Urbana V, templariuszy oraz rabina Szlomo. Miasto, którego stary rynek przepełniony był w średniowieczu kupcami z całej Europy, z lotu ptaka przypomina korek od szampana. Koneserzy tego trunku powinni odwiedzić miasto, jak i całą prowincję. Nieprzypadkowo nazwa musującego alkoholu wzięła się od nazwy krainy, na której przez wieki uprawiano winorośl. Tak jest do dzisiaj, bo to przecież Francja jest głównym producentem szampana i wyrobów szampanopodobnych na świecie.

Centrum średniowiecznego handlu

Troyes to położona nad Sekwaną historyczna stolica Szampanii. Swoją nazwę zawdzięcza galijskiemu plemieniu Trykassów zajmujących w czasach rzymskich tereny w tej części Francji. Ziemie te przez wieki leżały na jednym z głównych traktów handlowych Europy. Prawdziwy rozkwit zaczął się jednak od X wieku, gdy zostały przejęte przez hrabiów Szampanii, pod panowaniem których pozostawały aż do wybuchu rewolucji francuskiej w XVIII wieku.

Obrazek
Troyes, Francja

Średniowieczni władcy Szampanii, świadomi jak duże znaczenie dla rozwoju miast ma wymiana towarów, dostrzegli potrzebę zapewnienia kupcom z całego świata odpowiednich warunków do bezpiecznego handlu. Niespotykane nigdzie indziej atrakcyjne opłaty drogowe, przejrzyste i niskie opodatkowanie, dbanie o stabilną politykę monetarną oraz rozbudowywana infrastruktura. To wszystko sprzyjało rozwojowi handlu i stworzyło z Troyes jedno z największych centrów handlowych średniowiecznej Europy.

Obrazek
Troyes, Francja

Nie bez znaczenia było idealne położenie geograficzne miasta oraz rozwijająca się w nim branża tekstylna. Od połowy XII wieku odbywały się tutaj Jarmarki Szampańskie. Na trwające kilkadziesiąt dni targi zjeżdżali kupcy z Hiszpanii, Anglii, Szwajcarii, Niemiec, Szkocji. O znaczeniu miasta świadczy opracowany przez tutejszych kupców trojański system miar. Uncja trojańska stała się podstawą europejskiego i brytyjskiego systemu mierzenia wartości metali szlachetnych. W 1828 roku system ten został przyjęty przez Mennicę Stanów Zjednoczonych i funkcjonuje do dziś w jubilerstwie i handlu metalami szlachetnymi.

Obrazek
Kościół Saint Nizier, Troyes, Francja

Kocia alejka i cudowne kościoły
Niegdyś zatłoczona handlarzami i kupcami z całego świata starówka w Troyes, dziś jest miejscem przepełnionym turystami, którzy poszukują tu średniowiecznego klimatu. W Troyes znajdziemy wiele miejsc, gdzie rozgrywały się wydarzenia zmieniające historię Europy i świata. Każdy budynek na starówce ma swoją historię i oryginalny wygląd. W mieście mieszają się różne style architektoniczne. Znajdziemy tu charakterystyczny mur pruski z drewnianą konstrukcją, ale także budynki z kamienia i cegły w stylu renesansowym i gotyckim.

Obrazek
Troyes, Francja

Oryginalność każdej budowli sprawia, że Troyes nazywane jest często miastem tysiąca kolorów. Aby poczuć średniowieczny klimat, koniecznie trzeba odwiedzić Ruelle des Chats, czyli tzw. kocią alejkę. Swoją nazwę zawdzięcza temu, że odległość od budynków była tak niewielka, że kot mógł przejść po dachach z jednej strony ulicy na drugą. Wąska i zaciemniona aleja, wzdłuż której rozciąga się zbita miejska zabudowa, przenosi nas o kilka wieków wstecz.

Obrazek
Troyes, Francja

Wspaniała jest również bazylika św. Urbana. Jej budowę w XIII wieku rozpoczął papież Urban IV znany z ustanowienia uroczystości Bożego Ciała. Urodził się on w Troyes w rodzinie ubogiego szewca. Gdy wybrano go na następcę św. Piotra, postanowił wykupić warsztat swego ojca wraz z sąsiednimi budynkami i wybudować kolegiatę. Budowla to klasyczny przykład francuskiej architektury gotyckiej, której charakterystycznymi elementami są spiczaste wieżyczki, niezliczona ilość zdobień oraz wysokie witraże otaczające prezbiterium.

Obrazek
Troyes, Francja

Najważniejszym kościołem w Troyes jest jednak średniowieczna katedra świętych Piotra i Pawła. Jej budowę rozpoczęto w 1208 roku. Mimo że stawiano ją przez ponad sześć wieków, wygląda jakby wciąż była niedokończona. Powód jest prosty: posiada tylko jedną wieżę. Jest jedną z najdłuższych gotyckich katedr we Francji. Mierzy aż 114 metrów długości, a jej wysokość sięga 29 metrów. Charakteryzuje się tym, że posiada dużo witraży przedstawiających mękę Chrystusa w otoczeniu wizerunków męczenników, świętych i kapłanów, którzy na przestrzeni wieków przyczynili się do budowy tej świątyni.

Obrazek
Troyes, Francja

180 szklanych dzieł sztuki, których ogólna powierzchnia wynosi aż 1500 m kw., budzi zachwyt. Przez setki lat katedra była świadkiem ważnych wydarzeń w dziejach Francji i Europy. W 1420 roku w katedrze w Troyes podpisano traktat pomiędzy Anglią i Francją kończący wojnę stuletnią. Rządzący Francją, chory psychicznie król Karol VI Szalony, zgodził się oddać koronę władcy Anglii Henrykowi V. Przypieczętowaniem traktatu był ślub Henryka V z córką króla Francji Katarzyną. Ceremonia odbyła się również w katedrze w Troyes, a jej skutkiem było koronowanie Katarzyny na królową Anglii. Z decyzją oddania Francji Henrykowi V nie zgodził się Karol VII - syn szalonego króla. Postanowił odzyskać tron dla swojej dynastii.

Obrazek
Canal du Trevois, Troyes, Francja

W trwającej kilka lat walce Karolowi VII pomagała słynna Joanna D'arc. Głosiła, że objawił się jej się Michał Archanioł i nakazał odzyskać koronę. Charyzmatyczna kobieta odniosła sukces. Dziewięć lat po podpisaniu traktatu, Joanna D'arc modliła się w katedrze w Troys, dziękując za odzyskanie przez Francuzów korony Francji.

Tajemnice templariuszy

W 1129 r. odbył się w Troyes synod, podczas którego zalegalizowano Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona znany wszystkim jako rycerski Zakon Templariuszy. Pierwszym mistrzem zakonu został urodzony w Troyes Hugues de Payns. Uzyskując wsparcie władców europejskich, stali się najbogatszym z zakonów krzyżowych. Ich wpływy sięgały Ziemii Świętej, gdzie w pobliżu dawnej żydowskiej świątyni Salomona mieli swoją siedzibę.

Obrazek
Troyes, Francja

Nawet wieki po zlikwidowaniu zakonu templariusze pozostają symbolem bogactwa i tajemnic. Nie brakuje spkekulacji na temat przyczyn ich bogactw. Do dziś żywa jest legenda o Arce Przymierza, którą zakon miał odnaleźć podczas pobytu w Jerozolimie. Wiele organizacji wolnomularskich uważa się za spadkobierców sekretów założonego w Troyes zakonu.

Obrazek
Troyes, Francja

W Troyes przyszedł na świat Szlomo Icchaki - rabin i żydowski uczony, jeden z najbardziej znanych autorów komentarzy do Biblii i Talmudu. Po studiach w Moguncji i w Wormacji wrócił do rodzinnego miasta i założył w nim szkołę żydowską - ośrodek naukowy cieszący się znakomitą renomą, ściągający do miasta studentów i uczonych z całego świata. Opracowania rabina szanowane były za jasność i precyzję w wyjaśnianiu skomplikowanych zagadnień.

Obrazek
Troyes, Francja

W Troyes urodził się również Chrétien de Troyes - pisarz romansów rycerskich opartych na celtyckich legendach. Był znanym popularyzatorem legendy o królu Arturze i Rycerzach Okrągłego Stołu. Wpływy jego twórczości można znaleźć m.in. w dziełach Szekspira i Balzaca.

Rozwój nauki, zamożność mieszkańców Troyes oraz istnienie licznych opactw sprawiły, że w dawnych czasach w mieście powstawało wiele bibliotek i archiwów. Skrywały one dzieła o bardzo dużym znaczeniu naukowo-badawczym. Również dzisiaj Troyes może się poszczycić jedną z największych bibliotek we Francji. W oszklonym budynku multimedialnej biblioteki w centrum Troyes zarchiwizowanych jest tysiąc lat historii. Odbiegająca od zabytkowej średniowiecznej zabudowy siedziba biblioteki przechowuje obecnie ponad 400 tysięcy dokumentów, 50 tysięcy książek i 1 700 średniowiecznych rękopisów.

https://podroze.onet.pl/ciekawe/troyes- ... cs&utm_v=2
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15578
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29137 razy
Otrzymał podziękowanie: 23446 razy

Re: Templariusze

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 06 gru 2020, 20:12

Templariusze w Chwarszczanach. Na tropie zagadek na poważnie i nie tylko ;-)
10 paź 2020

https://www.youtube.com/watch?v=9m17CI0JohU

Niezależne Media

Chwarszczany - niewielka miejscowość na skraju województwa zachodniopomorskiego. Niewielka, ale bezcenna dla historii. To właśnie tutaj znajduje się jedyna zachowana w całości kaplica, którą zbudowali templariusze. W tym niezwykle ważnym dla dziedzictwa kulturowego zabytku trwają prace archeologiczno-architektoniczne, których wyniki pozwolą na wpisanie kaplicy na listę pomników historii.

Zespół badawczy powrócił w bieżącym roku do kaplicy w Chwarszczanach z kolejnymi badaniami. Skład ekspedycji tworzyli: kierujący badaniami dr Przemysław Kołosowski, inicjator przedsięwzięcia - brat Mirek, archeolodzy mgr Mateusz Józefowicz i mgr Robert Mieczkowski, Joerg von Ameln, Robert Maziarz (Muzeum Patria Colbergiensis), Rafał Karbowniczek i Sławek Kunitz. W porządkowaniu kościoła po badaniach pomagało Stowarzyszenie BASTION.
Portal Niezależne Media miał również okazję uczestniczyć w części tych badań. Wraz z Muzeum Patria Colbergiensis zrealizowaliśmy wyprawę po przygodę.
Już niedługo wracamy z kolejnym etapem badań kaplicy templariuszy, a tymczasem zostawiamy Państwa z sekretami odkrytymi w kaplicy i z tymi, które jeszcze są do odkrycia. Trochę z przymrużeniem oka, ale z historią, przygodą i przede wszystkim rewelacyjną muzyką zespołu SHANNON!
1 x



ODPOWIEDZ