Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Tajemnice ukryte w obrazach.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 06 sty 2013, 14:15

Co jest pod ....jpg
Co jest pod ....jpg (316.53 KiB) Przejrzano 6499 razy
;)
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1076
x 319
Podziękował: 11509 razy
Otrzymał podziękowanie: 11986 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 06 sty 2013, 22:28

Czyżby Agharta ?
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 06 sty 2013, 22:55

chanell pisze:Czyżby Agharta ?

Często nie wiemy po czym chodzimy. ;)
0 x



Awatar użytkownika
Sventer
Posty: 79
Rejestracja: niedziela 06 sty 2013, 15:49
Podziękował: 3 razy
Otrzymał podziękowanie: 22 razy
Kontakt:

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: Sventer » sobota 12 sty 2013, 13:50

I co januszu od nowa wątek będziesz pisał? ;)
0 x


Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź, więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci, nawet bowiem najmądrzejszy nie wszystko wie.

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 12 sty 2013, 23:41

I co januszu od nowa wątek będziesz pisał?

Oczywiście, że tak. Kultura obrazkowa i jej przekazy istniała przed n.e. istnieje teraz i będzie istniała po nas. Nasze myśli są przecież też obrazami. ;)

Lascaux – jaskinia krasowa w Akwitanii, w południowo-zachodniej części Francji, w której w 1940 roku odkryto rysunki i malowidła wykonane na ścianach w okresie paleolitu. Wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Od 1963 r. jest zamknięta dla zwiedzających; turystom udostępniana jest znajdująca się w pobliżu wierna kopia jaskini (otwarta w 1983).

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Powyższe malowidła zostały wykonane farbami otrzymanymi za pomocą barwników pochodzenia naturalnego:
czerń – uzyskano z węgla drzewnego
czerwień, żółć i purpurę – ze związków żelaza, głównie ochry
Farby nakładane były palcami lub pędzlami wykonanymi z włosia lub mchu. Stosowano też wydrążone kości jako prymitywny aerograf.

Jaskinia została przypadkowo odkryta w roku 1940 przez kilku chłopców. Czas powstania malowideł określany jest na wczesny okres kultury magdaleńskiej (15 000 – 17 000 p.n.e.). Zespół malowideł zdobiący ściany jaskini pochodzi z różnych epok i przedstawia przede wszystkim zwierzęta. Na około 150 metrach korytarzy umieszczonych jest około 150 malowideł i ponad 15 000 rytów skalnych. Naskalne rysunki przedstawiają głównie zwierzęta roślinożerne (jelenie, byki, bizony i konie). Można zaobserwować stopniowe doskonalenie rysunków przez paleolitycznych artystów – poszczególne rysunki powstawały prawdopodobnie w dużych odstępach czasu (nawet dziesiątek lat). Szczególnie interesująca jest tak zwana Sala Byków, w której przedstawiono cztery monumentalne byki (tury) obrysowane czarnym, grubym konturem wypełnionym plamami czerwieni i czerni. Twórca zastosował elementy tzw. perspektywy skręconej: np. w malowidle przedstawiającym byka (rysunek wielkości 3 m) artysta ukazuje z profilu biegnącego byka, którego rogi ukazane są od przodu. Największy fryz powstały w okresie paleolitu, w centralnej części ukazuje trzy zwierzęta: konia, byka i rena. Jest to najbardziej znany fragment malowidła należącego do ciekawszych elementów tego wspaniałego zabytku. Rzadko pojawia się postać człowieka, jeżeli już jest to pokazana w prymitywny sposób.

http://eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/1653/ ;)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 21 sty 2013, 22:08

Jan Matejko "Polonia - Rok 1863"
Obraz namalowany został pod wpływem świeżych przeżyć i wspomnień artysty z czasów powstania styczniowego. Matejko nie widział żadnych szans na wystawienie dzieła i jego publiczną prezentację.
Obawiając się o bezpieczeństwo siebie i swojej rodziny oraz ewentualnych represji postanowił więc schować płótno za piecem w domu, gdzie przeleżało kilkanaście lat. Później obraz trafił w ręce Czartoryskich i na co dzień wystawiany jest w krakowskiej siedzibie muzeum szlacheckiego rodu.

Obrazek

Polonia jest płótnem utrzymanym w brunatnoczarnej tonacji, o cechach szkicowości. Polska to zakuwana w kajdany młoda kobieta, ubrana w czarną, potarganą na ramionach, suknię. Za nią widać drugą kobietę w jaśniejszej sukni - to Litwa, także zakuwana w kajdany.

Aktu zakucia ma dokonać trzymający młotek w prawej dłoni młody kowal, pochylający głowę z rezygnacją. Jego pracy przyglądają się dwaj oficerowie: jeden w mundurze rosyjskim, a drugi w pruskim - jest to aluzja Matejki do losów Ojczyzny pod panowaniem zaborców.

O fakcie, iż wszystko to dzieje się bezpośrednio po upadku Powstania Styczniowego, informuje powieszony w głębi pomieszczenia Manifest Rządu Narodowego - z wyraźną datą 1863.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 21 sty 2013, 22:55

Dla przypomnienia......

Obrazek Polonia II, ilustracja do „Psalmów przeszłości” Zygmunta Krasińskiego pędzla Jana Matejki (1861)

Zygmunt Krasiński, będąc młodszy od wielu wielkich pisarzy romantyzmu, od młodzieńczych lat, wychowywał się na twórczości takich pisarzy jak: Byron, Mickiewicz, Goethe, Scott. Jego utwory mają charakter historyczny i filozoficzny. Największymi jego dziełami są: „Nie–Boska komedia” z 1835 roku, romantyczny dramat „Irydion” – 1836, wydany anonimowo mesjanistyczny poemat „Przedświt” – 1843, „Psalmy przyszłości” – 1845.
Z ojców mych ziemi przez wroga wygnany,
Deptać musiałem obcych ludzi łany
I słyszeć z dala tych szatanów wycia,
Co ziemię moją okuli w kajdany -
Jak Dante – przez piekło przeszedłem za życia!
fragmentu poematu „Przedświt”

Idea zbawienia była stale obecnym motywem twórczości Krasińskiego. Twierdził, iż Polska odegra szczególną rolę w historii świata – odrodzi inne narody Europy Zachodniej, zepsute przez materializm. Był patriotą i wierzył w wyzwolenia narodu polskiego pisząc:
Cokolwiek będzie, cokolwiek się stanie,
Jedno wiem tylko:
sprawiedliwość będzie,
Jedno wiem tylko:
Polska zmartwychwstanie!
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 22 sty 2013, 21:22

Malarstwo patriotyczne.
Obrazek
Józef Chełmoński - Kuropatwy na śniegu 1891.

Widzimy zmarźnięte, zmęczone ptaki, które nie mają już powoli sił. Pochylają głowy.
Nastrój jest raczej zimny i smutny. Obraz nie przedstawia czegoś radosnego i miłego raczej ból i cierpienie. Jest tutaj ukazana symbolicznie syberyjska katorga polskich zesłańców.

Obrazek
Jacek Malczewski (1854–1929) - Śmierć Ellenai 1883

Obrazek Śmierć Ellenai-Obraz powstał w 1907 roku. Scena przedstawia tytułową Ellenai, konającą w jednym z obozowych baraków.

Poemat "Anhelli" Juliusza Słowackiego inspirował Malczewskiego przez blisko czterdzieści lat, od czasu studiów w krakowskiej SSP, aż po rok 1918, w którym Polska odzyskała niepodległość. Z treści i ducha tego utworu zrodził się cykl obrazów ukazujących zarówno losy młodego zesłańca Anhellego i Ellenai, jego towarzyszki niedoli, jak i interpretowane szerzej piekło sybirskiej katorgi. Artysta nadał scenie zgonu Ellenai monumentalny wyraz. Układ ciała zmarłej, powtórzony horyzontalnymi liniami elementów tła oraz skamieniała z bólu i bezradności postać Anhellego oddają bezruch i ciszę śmierci. Kontemplacji sceny sprzyja jednolita, brunatno-złotawa kolorystyka oraz rozproszone światło skupiające się silniejszymi plamami na ciele i włosach kobiety. Malczewski zrezygnował z ukazania mistycznego charakteru śmierci wygnanki. Namalował obraz w konwencji naturalistycznej, nadając mu charakter rodzajowo-historyczny. Wzorował się przypuszczalnie na głośnym dziele Józefa Simmlera Śmierć Barbary Radziwiłłówny (1860), które zachwycało współczesnych elegijnym nastrojem i wysokimi walorami warsztatowymi.

Obrazek
Obraz Witolda Pruszkowskiego "Eloe" ukazuje cmentarz polskich zesłańców na Syberii, jedno z miejsc akcji poematu ''Anhelli'' – Juliusza Słowackiego

Ten zawierający mesjanistyczne przesłanie poemat nawiązuje do Mickiewiczowskich „Ksiąg narodu polskiego”. Daje obraz skłóconych, skazanych na zatracenie wygnańców ukazany w realiach Syberii, dotychczas kojarzonej z miejscem martyrologii polskich zesłańców. Dzieło stawia zatem pytania o to, czy jednostka, czy też całe pokolenie emigrantów jest w stanie zbawić naród.

Głównym wątkiem fabularnym tego poematu jest wędrówka, którą odbywa tytułowy bohater, młodzieniec o imieniu Anhelli, wraz ze swym przewodnikiem po krainie Sybiru – Szamanem. Syberia staje się tutaj „białym piekłem” polskich zesłańców, miejscem fizycznej kaźni i duchowego upadku. Bohaterowie przemierzają sybirską krainę od pustyni poprzez cmentarzyska, lasy aż po mroczne kopalnie Sybiru. Wędrówka ich przypomina miejscami dantejską podróż po piekle, gdzie bohater wraz ze swym przewodnikiem Wergiliuszem przemierza kolejne kręgi piekielne, spotykając potępionych. Polscy zesłańcy wędrują przez bezludny i wrogi kraj niczym przez piekło; ciężko pracują w kopalniach, cierpią w łańcuchach i zimnych lochach; są bici, katowani i poniżani. Ich dzieci głodzi się i rusyfikuje (rosyjski pop rozdaje chleb i skłania ku prawosławiu).

Wędrówka Anhellego wraz z Szamanem rozpoczyna się pod domem wygnańca i tam też się miała zakończyć, jednak śmierć Szamana z rąk skłóconych mieszkańców domu sprawiła, że młodzieniec udać się musiał w kolejną podróż, na daleką pustynię północną, gdzie zamieszkał w chacie wykutej z lodu. Po śmierci Ellenai – pokutnicy i towarzyszki swego wygnania, Anhelli również kończy swój żywot i nie budzi się na wezwanie rycerza, jako ten, który był przeznaczony na ofiarę serca.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 25 sty 2013, 01:01

Przemysł II (ur. 14 października 1257 w Poznaniu, zm. 8 lutego 1296 w Rogoźnie) – władca z dynastii Piastów (ostatni męski przedstawiciel linii wielkopolskiej), książę poznański w latach 1257 –1279, książę wielkopolski w latach 1279–1296, książę krakowski w latach 1290–1291, książę Pomorza Gdańskiego w latach 1294–1296, król Polski w latach 1295–1296.

Obrazek Przemysł II, grafika Aleksandra Lessera

Współpracując z arcybiskupem gnieźnieńskim Jakubem Świnką, dążył do zjednoczenia księstw piastowskich. W 1293 dzięki mediacji arcybiskupa udało mu się wejść w ścisły sojusz z książętami kujawskimi: Władysławem Łokietkiem i Kazimierzem łęczyckim. Sojusz ten miał charakter antyczeski, a jego celem było odzyskanie Krakowa.

Obrazek

Po śmierci księcia gdańskiego Mściwoja II w 1294, zgodnie z ustaleniami układu kępińskiego z 1282, Przemysł II objął Pomorze Gdańskie. Wzmocniło to jego pozycję i umożliwiło koronację na króla Polski. Ceremonia odbyła się 26 czerwca 1295 w Gnieźnie, a przewodził jej arcybiskup Jakub Świnka. Polska po ponad 200 latach rozbicia dzielnicowego została królestwem.

Zaledwie dziewięć miesięcy później, 8 lutego 1296, Przemysł II został zamordowany podczas nieudanej próby porwania dokonanej z inspiracji margrabiów brandenburskich, z którymi współpracowały zapewne wielkopolskie rody Nałęczów i Zarembów.

Obrazek Przemysł II - koronowany na króla w 1295 r.

Przemysł II syn księcia Przemysła I zjednoczył kraj, zakończył podział państwa na dzielnice oraz ustanowił prawnie orła białego godłem Polski.
Obrazek

Obrazek Przemysł II król Polski i książę Pomorza

Obrazek
Śmierć Przemysła II. Obraz Jana Matejki.

Zamachu w Rogoźnie na Króla Przemysława II dokonano w środę popielcową 8 lutego 1296, kiedy dwór i król odsypiali obchodzone poprzedniego dnia zapusty. Zaskoczony we śnie król zdołał jeszcze chwycić za broń lecz został poważnie ranny. Napastnicy uprowadzili go ze sobą, ale ponieważ bardzo krwawił porzucili po drodze. Matejko na obrazie umieścił również postacie dwóch przerażonych kobiet: żony króla Przemysława II oraz jego córki Ryksy Elżbiety. Symboliczne jest mierzenie włócznią przez brandenburczyka w białego orła umieszczonego na piersi króla.

Śmierć Przemysła II doprowadziłaby do rozbioru jego dziedzictwa i tylko dzięki błyskawicznej akcji Władysława Łokietka straty na rzecz Brandenburgii, Głogowa i Kujaw były stosunkowo niewielkie.
Knowania naszych odwiecznych wrogów spełzły tym razem na niczym, a Polska stała się od tej pory krajem
liczącym się w polityce europejskiej, pełnoprawnym królestwem.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 11 lut 2013, 23:57

Uśmiech posłany ponad czasem
Bohaterka reprodukowanego poniżej obrazu ma około dwóch, trzech lat. Sportretowana została najprawdopodobniej pośmiertnie - wskazuje na to ubiór wystylizowany na zakonny habit. W dawnej Polsce miał miejsce zwyczaj, według którego, gdy dziecko zapadło na poważną chorobę, jego rodzice składali śluby, pragnąc zapewnić mu ozdrowienie - wyleczone maleństwo w zamian w wieku dorosłym miało zostać odesłane do klasztoru.
Obrazek
Nieokreślony malarz polski, Dziecko w stroju zakonnym XVIII wiek, olej na płótnie ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. źródło: Dziecko w malarstwie od XVI do końca XIX wieku w zbiorach polskich, praca zbiorowa, Warszawa 2004

Wiemy jednak, że w tym wypadku niestety nie pomogły ani żarliwe modły rodziców, ani próba zawarcia kontraktu z Bogiem. Dziewczynka nie wróciła już do życia. Poza odzieniem świadczą o tym również przypisane jej atrybuty; spoczywające w małej rączce złociste jabłko poza popularnymi znaczeniami symbolizuje także życie wieczne i duchową nieśmiertelność. Podobnie tajemniczym gestem wskazywany przez dziecko pies, tutaj pełniący rolę nie tyle przyjaciela, co przewodnika mającego bezpiecznie poprowadzić duszę dziecka z krainy żywych do świata zmarłych.

Jednak chyba najsilniej oddziałującym elementem jest tu delikatny, nieobecny i zagadkowy uśmiech dziewczynki. To on właśnie sprawia, że całe płótno przepełnione jest nieziemskim, oscylującym na granicy jawy, mądrym spokojem. Ona wie. Ona już wie.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 01 mar 2013, 01:01

Obrazy energetyczne
Są to obrazy przedstawiające energetyczne kształty , są wizjami medytacyjnymi przedstawiającymi wizualnie dane pojęcie. Pozytywnie oddziałują na podświadomość dostrajając ją do danych wibracji. Kolory obrazów są zazwyczaj dopasowane do wibracji poszczególnych czakr, pobudzają je i harmonizują. Obrazy można wykorzystywać do technik afirmacyjnych, medytacji, inspiracji czy zmiany energii pomieszczenia.

Obrazek
Obraz energetyczny - "Odwaga"

"Odwaga" - Obraz energetyzujący. Przedstawia energię wewnętrznej siły, mocy, pewności siebie - odwagi. Człowiek, któremu brakuje wewnętrznej mocy czuje się zagrożony. Czuje lęk przed nowymi sytuacjami, ludzmi, swoimi problemami, pełnią życia. Boi się wyrażać siebie. Odwaga jest wewnętrzną siłą, która przezwycięża wszystkie lęki. Człowiek czuje, że nic nie jest w stanie mu zagrozić. Czuje się pewny siebie, ma poczucie własnej wartości i własnej mocy. Odwaga sprawia, że nie trzeba już przed niczym uciekać. Można stanąć i otwarcie skonfrontować się z czymś co wcześniej budziło lęk. Ta wewnętrzna moc pozwala na pokonanie wszystkich przeciwności losu.
Obraz pomaga zwrócić uwagę podœwiadomości na swoją wewnętrzną siłę. Dzięki temu człowiek staje się odważny - otwarty i gotowy na każde działanie i zmierzenie się z problemem. Pokazuje wewnętrzną moc, tworzy przestrzeń bezpieczeństwa, stabilności i otwartości. Zastępuje lęk wewnętrzną siłą.

Obrazek
Obraz energetyczny - "Wdzięczność"

"Wdzięczność" - "... dziękuję za to, że istnieję..." - Wszechświat dał nam życie, możliwość doœwiadczania, istnienia, poznawania. Kiedy człowiek uświadomi sobie jak wielki jest to dar, jego serce wypełnia się nieopisaną wdzięcznością. Jest ona bezwarunkowa i bezkresna. Jest to radość serca, radoœć istnienia. Każda istota czuje to głęboko wewnątrz siebie. Wystarczy to dostrzec.
Obraz ma głębokie działanie energetyczne. Rezonuje z pierwotnym głosem w głębi każdego z nas. Głosem wdzięczności i miłości do istnienia.

Obrazek
Obraz energetyczny - "Iluminacja 1"

"Iluminacja 1" - Wewnętrzne światło zawsze było nieodłączną częścią ludzkiej egzystencji. Światło jest utożsamiane z życiem, świadomością, energią, istnieniem. Iluminacja jest chwilą, w której istota ludzka zostaje wypełniona światłem świadomości. Może się ona przydarzyć w medytacji, kontemplacji lub modlitwie. Jest to stan pełen zrozumienia, akceptacji, ciepła, błogości i wewnętrznego światła. Świetlista energia przenika wszystkie ciała energetyczne ożywiając je i promieniując na zewnątrz. Jedna taka chwila może zmienić postrzeganie świata... Wszystko staje się światłem. Wewnętrzna iluminacja daje poczucie bezpieczeństwa, poczucie jedności ze światem. W takich warunkach ego zanika, powstaje doświadczanie czystej świadomości.
Obraz przedstawia moment iluminacji, gdzie wewnętrzne światło przenika całe pole energetyczne w około. Aura człowieka rozświetla się i mieni na różne kolory. Obraz przypomina o wewnętrznym świetle, a jego kolory ożywiają i pobudzają aurę.

Obrazek
Obraz energetyczny - "Czakra Serca"

"Czakra Serca" - Otwiera Energetyczne Serce na wszechobecną przestrzeń miłości. Tu wszelkie słowa stają się zbędne...

Obrazek
Obraz energetyczny - "Uwolnienie"

"Uwolnienie" - Ludzie często są spętani przez negatywne wzorce, przyzwyczajenia, nałogi, poczucie winy, chęć zemsty i wiele innych utrudniających życie rzeczy. Bardzo ważny jest w takich przypadkach akt uwolnienia. Wtedy to człowiek odpuszcza, przebacza, odcina się i uwalnia od wszystkich ograniczających go rzeczy. Uwolnienie jest bardzo często ważnym wydarzeniem na ścieżce rozwoju - wtedy to następuje puszczenie przeszłości i wejście w nową jakość życia, pełną światła i nowych możliwości. Dopiero wtedy człowiek uświadamia sobie jak wielki ciężar trzymał do tej pory. Ciężar, który właśnie puścił aby poczuć lekkość wolności. Obraz przedstawia energetyczne uwolnienie (przebaczenie, odpuszczenie). Wykorzystany w medytacji (afirmacji, wizualizacji) pomaga dostroic się energetycznie do uczucia wolności po odpuszczeniu obciążających rzeczy. Tym samym ułatwia dokonania aktu uwolnienia.

Obrazek
Obraz energetyczny - "Anielski Kontakt"

"Anielski kontakt" - Istoty świetliste są bardzo związane z ludzką egzystencją. Przybierają postać opiekunów, przewodników, uzdrowicieli, mistrzów duchowych - wszystko dla dobra zagubionego człowieka. Kontakt z istotą świetlistą zawsze idzie w parze z wysokimi wibracjami, błogością, spokojem, szczęściem i pięknem. Taką łączność można nawiązać w medytacji, podczas sesji uzdrawiania lub modlitwy. Wtedy to spływa na człowieka wyższa energia miłości, spokoju, inspiracji i wielu innych rzeczy potrzebnych na daną chwilę człowiekowi. Obraz ilustruje moment kontaktu z Anielską istotą świetlistą. Sprawia, że możemy poczuć anielską bliskość w domowym zaciszu.

Obrazek
Obraz energetyczny - "Zdrowie"


"Zdrowie" - Ludzkie ciało ma cudowne zdolności regeneracyjne. Z wielu zródeł możemy się dowiedzieć, że każda choroba ma swoją przyczynę w blokadach energetycznych, które nie pozwalają ciału na uzdrowienie. Obraz ukazuje pierwotną siłę organizmu. Ogromną i niezatrzymaną energię witalności, która kryje się w głębi każdej żywej istoty. Puszczając wszystkie blokady, pozwalamy ciału na wykorzystanie własnej życiowej energii i samouzdrowienie. Obraz przypomina o wewnętrznej witalności i sile życia. Ukazuje jak silne są mechanizmy samouzdrawiające ciała. Doskonały do medytacji poświęconych zdrowiu, uzdrawiania energetycznego jak i do codziennej afirmacji zdrowia.

Obrazek
Obraz energetyczny - "Zgoda"

"Zgoda" - Harmonia ludzkich relacji. Jest to akceptacja drugiego człowieka, akceptacja jego poglądów, zachowań i całej jego istoty. Zgoda prowadzi do współpracy i wzajemnego wsparcia. Obraz ukazuje łagodną relację międzyludzką. Gdzie wszystko dzieje się łatwo, płynnie, z przyjemnością i bez niepotrzebnych spięć.

Obrazek
Obraz energetyczny - "Bóg w Nas"

"Bóg w Nas" - Boski pierwiastek w każdym z nas. Otwiera czakrę korony, pobudza serce. Wzmacnia kontakt z wewnętrzną boskością. Przypomina, że każda istota na poziomie energetycznym jest częścią wszechświata, częścią Boga. Kształt mandali wraz z kolorami czakry korony dostrajają do wyższych wibracji.

Obrazek
Obraz energetyczny - "Bogactwo"

"Bogactwo" - Dostatek, pełnia. Bogactwo duchowe i materialne. Kolory pobudzają i harmonizują czakrę splotu słonecznego - odpowiadającego między innymi za poczucie dostatku i pełni. Kształt energetycznego "łuku" odnosi się właśnie do słowa "pełnia". Obraz przypomina o naszym pierwotnym prawie do urzecztywistnienia dostatku w tej materii. Działa pozytywnie na podświadomość harmonizując ją z pojęciem Bogactwa.

Obrazek
Obraz energetyczny - "Medytacja"

"Medytacja" - Spokój w głębi umysłu. Obraz stabilizuje energię, uspokaja umysł. Pomaga w koncentracji i skupieniu uwagi (na dowolnej rzeczy, np. podczas nauki czy medytacji z przedmiotem). Działa podobnie jak płomień świecy, który oczyszcza umysł ze zbędnych i rozpraszających myśli.

http://www.rozwojduchowy.net/obrazy.html
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 20 mar 2013, 22:09

Rosyjska wizja Baji Słowian
Rosyjska wizja Baji Słowian – część 1 – w 53 obrazach dwóch malarzy
Obrazek
Zjazd Hiperborejczyków

Obrazek
Flota Hiperborejów wypełnia rozkaz (Jak wiadomo Hiperborejami nazywali Romajscy-Greccy kronikarze i dziejopisowie lud zamieszkały nad Bałtykiem, a więc przede wszystkim Wedów i Lęgów, a także Istów – jednakże nie Nurusów ani Budynów ani Burów - Czarnosiermiężnych, także nie Skołotów, Serbomazów ani Dawanów i Jątów – których dobrze znali z bliskich kontaktów.

Obrazek
Pomorze – Objawienie się bogini Hieperborejów

Obrazek
W grodzie Słowiańskim

Obrazek
Chram boga Znicza, Zima (Znicza więc chyba Swaroga, Swarożyca albo Bodnyjaka, lub Bożyca, C. B.)

Obrazek
Charm boga Chorsa, Jesień

Obrazek
Chram boga Radogoszcza, Lato (a więc Radogosta-Uboża – C.B.)

Obrazek Po upadku cesarstwa Światogora

Obrazek
Narodziny Wojna (Wojniksa)

Obrazek
Bogini – Kniagini (Były takie trzy, zupełnie boskiego pochodzenia – córki jednego boga, Ładziwa-Dziwa z trzema różnymi boginiami lub boginkami: Węda – władczyni Wądlądu, Ląda-Lęda-Łabęda – władczyni Lądu Białego i Czarnego oraz Mazja-Mazowka – władczyni Mazji. Zostały przez bogów podrzucone na dwór agi Sądka i Jaśnieny II Istyjskiej w grodzie Tyrs-Bierło nad Dunajem lub innym grodzie nad Dźwiną. Tutaj widzimy na pewno Lądę-Łabędę, czyli półkobietę-półboginkę znaną Romajom Grekom jasko Europa. C. B.)


Kudawowie Świątyni Światła Świata, powiadają jednak, że matkami owych dziewcząt musiały być nie boginie, lecz bogunki, których boski ist jest na tyle słaby i bliski ludzkiemu ichorowi, że możliwym się staje narodzenie z boskich lędźwi półboskiego-półludzkiego potomstwa. I tak Wędę urodziła Topielica Czapła, Łabędę-Lędę powiła Łojma Łaska, a Mazowkę-Mazję wydała na świat Dziennica Skoła. Dziewczynki zostały spłodzone i zrodzone, gdy boginki przybrały ludzką postać i dzięki temu miały zupełnie ludzkie kształty, ani śladu inożności. Takie narodziny nie zdarzyły się nigdy wcześniej i nigdy potem, zatem nie były to zdarzenia zwyczajne. Te trzy przyszły bowiem na świat w sposób jeszcze bardziej tajemny i cudowny niż to się stało z Czarodaną. Stały się ludźmi zwyczajnymi i ziemskimi choć pochodziły bezpośrednio z boskiego nasienia i z boskiego ciała. Miały one do spełnienia niezwykłą rolę w Nowej Kolibie, miały też dokonać rzeczy wyjątkowej – miały się stać założycielkami plemienia kobiet, rządzonego wyłącznie przez kobiety, plemienia Mazonek, Plemienia-Gniazda. Temu plemieniu właśnie poruczyli bogowie być zbiornicą czystej Zaródzi Nowego Człowieczeństwa, czyli Odwieczną i Najczystszą Zbiornicą Nasienia Ludzkości w Nowym Świecie, jedynym Zamkniętym Zakonem Ziemi.
Takie narodziny wymagają swojej ceny i tak się też stało w tym wypadku. Zaraz, gdy dzieci przyszły na świat, Ładziw posłuszny prawom Weli, przebił ich matki mieczem-harapem, a ich dusze wcieliły się w Czaplę, Sokoła i Łabędzia.
Te trzy ptaki są znakami trzech wielkich lądów świata, poza którymi nie ma już innych na Ziemi: Czapla jest ptakiem-znakiem Wenelądu oddanego później we władanie Wędy, Sokół jest znakiem ptakiem Mazstyki-Mazji, nad którym to lądem królowanie objęła później Maza-Mazowka, a Łabędź jest znakiem-ptakiem Lądu, Lądu złączonego Morzem Żywym. Przy czym Biały Łabędź jest znakiem Białego Lądu (Północnego) a Czarny Łabędź Czarnego Lądu (Południowego). Niektóre kapiszty podają też, że tym ptakiem-znakiem Lądu jest Czarny i Biały Bocian, bo bocian rzeczywiście łączy Ląd w całość, a Łabędź łączy tylko Krainę Lodu i Skanię z Lądem i Mazją.

Więcej.....
http://bialczynski.wordpress.com/kroles ... h-malarzy/
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 30 kwie 2013, 20:58

„Wędrowiec przed morzem mgły”

Obrazek
Caspar David Friedrich, Wędrowiec przed morzem mgły (1818).

„Wędrowiec przed morzem mgły” to jeden z najbardziej znanych obrazów Caspara Davida Friedricha, który stał się swoistym znakiem rozpoznawczym malarstwa okresu romantyzmu.
Płótno przedstawia postać mężczyzny odwróconego plecami do widza. Wędrowiec stoi na wysokiej skale i wpatruje się w sennie snujące się mgłę i chmury unoszące się nad rozpościerającą się poniżej przepaścią.
Kolorystyka obrazu jest niezwykle przejrzysta. Dominują barwy błękitu, bieli i delikatnego różu, które dobrze oddają charakter przedstawianych zjawisk przyrodniczych. Mamy tu do czynienia ze złudzeniem optycznym, które sprawia, że chmury przypominają wzburzone fale morza.

Obraz wpisuje się w światopogląd romantyczny, ponieważ przedstawiony na nim wędrowiec to symbol romantycznego marzycielstwa i uduchowienia. Chmury lub mgła, w które wpatruje się mężczyzna, symbolizują przestrzeń metafizyczną. Ich ulotność i delikatna struktura odzwierciedlają analogiczne cechy świata idei. Ukazany przez Friedricha wędrowiec staje się czytelną figurą podróży egzystencjalnej, w której istotne są nie realne elementy obserwowanego świata, ale ich ukryte znaczenia. Mamy tu więc do czynienia z aktem czystej i doskonałej kontemplacji. Przedmiotem owego duchowego oglądu staje się jednocześnie potęga i piękno natury, jak i ludzkie wnętrze.

Ciężar ładunku emocjonalnego obrazu umieszczony został jednak w specyficznej pozycji mężczyzny. Jego postawa (odwrócenie plecami do widza) stanowi istotny przekaz, który można ująć w formie zdania: „Nie patrz na mnie, ale patrz tam, gdzie ja”, „Oglądaj świat moimi oczyma” – zachęca się więc odbiorcę do innego, głębszego spojrzenia na otaczającą go rzeczywistość. Bohater obrazu stanowi również doskonałą egzemplifikację romantycznego w swojej istocie wyobrażenia o jednostce jako bycie osobnym, ale też wyobcowanym. To samotny podróżnik przez życie (morze jako metafora trwającej podróży).

Widz ma w ten sposób szansę utożsamić się z postacią mężczyzny i doświadczyć tego, co doświadcza on. Malarz projektuje zatem bardzo subiektywną perspektywę oglądu rzeczywistości. To właśnie w indywidualnym wzruszeniu, wedle romantyków, kryła się siła sztuki, ale też możliwość samopoznania.

Dzieło to można interpretować jako przekaz, zgodnie z którym dogłębne poznawanie natury prowadzi do poznawania samego siebie. Świat przyrody jawi się jako kod, którego rozszyfrowanie stanowi klucz do ludzkiej duszy.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 30 kwie 2013, 21:37

Paul Delaroche – Egzekucja Lady Jane Grey

Obrazek Jane Grey - Paul Delaroche 1833 r., olej na płótnie, 246 na 297 cm, National Gallery w Londynie.

Lady Jane Grey przeszła do historii jako najkrócej panujący monarcha Anglii. Zasiadała na tronie ledwie 9 dni 1553 roku. Przepychanki możnych o władzę skończyły się dla słynącej z urody i inteligencji 16-latki tragicznie. Jej następczyni i kuzynka, królowa Maria II, skazała dziewczynę na ścięcie.

Dziwne jest to, że jeśli był to wyrok na królowej a nie mord skrytobójczy to dlaczego odbył się w ukryciu, jak ukazuje powyżej malarz.Takie egzekucje wykonywano na wolnym powietrzu w obecności publiczności.

Malarską wizję ostatnich chwil młodziutkiej królowej Paul Delaroche wystawił na Salonie Paryskim w 1834 r. Pedantyczna technika oraz potraktowanie tematu z powagą zyskały duże uznanie paryżan.

Obecnie jednak Paul Delaroche jest słabo znany, choć za życia przebijał sławą takich gigantów jak Ingres i Delacroix. Gdyby nie zilustrował tragicznego losu Jane Grey, jego nazwisko znaliby najpewniej już tylko specjaliści.

.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » sobota 25 maja 2013, 20:51

Jak to dżiny Świątynię Jerozolimską budowały.
„Bóg dał Salomonowi mądrość i rozsądek nadzwyczajny oraz rozum nieogarniony jak piasek na brzegu morza. Toteż mądrość Salomona przewyższała mądrość wszystkich ludzi Wschodu i mądrość Egipcjan. Górował on mądrością nad wszystkimi ludźmi, (
) Przychodzili więc ze wszystkich narodów i spośród wszystkich królów ci, którzy dowiedzieli się o mądrości Salomona, aby przysłuchiwać się jego mądrości.”

„W roku czterysta osiemdziesiątym po wyjściu Izraelitów z ziemi egipskiej (
) czwartego roku panowania nad Izraelem Salomona rozpoczął on budowę domu dla Pana. (
) Potem Pan skierował do Salomona te słowa: „Jeżeli będziesz postępował według moich praw i wypełniał moje nakazy oraz przestrzegał wszystkich moich poleceń, postępując według nich, to wypełnię na tobie moją obietnicę daną Dawidowi, twemu ojcu, i w świątyni tej, którą Mi budujesz, zamieszkam pośród Izraelitów i nie opuszczę mego ludu izraelskiego”. (
) Sanktuarium urządził wewnątrz, w środku budowli, by tam umieścić Arkę Przymierza Pańskiego. (...) Wyłożył je szczerym złotem. Wyłożył też ołtarz cedrowy. (
) W roku zaś jedenastym, w miesiącu Bul, ukończył świątynię we wszystkich szczegółach i z całym jej urządzeniem. A więc budował ją siedem lat.”

„Bóg obdarzył go również znajomością sztuki stosowanej przeciwko demonom w celu wspomagania i leczenia ludzi. Układał więc Salomon zaklęcia przynosząc ulgę w chorobach i zostawił po sobie formuły egzorcyzmów, za pomocą których ludzie opętani przez demony mogą je wygnać tak, że nigdy nie wrócą."

Obrazek
Średniowieczna rycina przedstawiająca Salomona przywołującego demony

Podążający za mistyczną drogą Judaizmu, Kabałą, przypisywano Salomonowi autorstwo licznych grymuarów (ksiąg traktujących o wiedzy magicznej) opisujących sposoby zjednywania sobie duchów i demonów. I choć co prawda najstarsze egzemplarze podobno salomonowych ksiąg pochodzą dopiero z XVI wieku, jednak już relacje Flawiusza oraz inne źródła, wskazują na związki Salomona z demonami. Sięgniemy teraz po dwa z takich grymuarów. Pierwszy, „Clavicula Salomonis” rzuci nam nieco światła na to, jak Salomon uzyskał moc władzy nad duchami, zaś drugi, „Lemegeton”, wymienia i podaje sposoby na uzyskanie darów i wiedzy od siedemdziesięciu dwóch duchów, które miał ujarzmić sam Salomon.

„Clavicula Salomonis”, zwana inaczej „Większym Kluczem Salomona” rozpoczyna się dialogiem Salomona i Roboama, jego syna, któremu król Izraela wyjaśnia tajniki sztuki władania nad duchami:
„A gdy pojąłem skierowane do mnie słowa, zrozumiałem, że jest we mnie wiedza o wszystkich stworzeniach, zarówno o rzeczach, które są w niebie, jak i tych, które są pod niebem (
) I stworzyłem pewne dzieło, w którym zawarłem tajemnicę tajemnic i w którym zachowałem tę wiedzę. Ukryłem w nim również wszystkie tajemnice magicznych sztuk wszystkich mistrzów, wszystkie te tajemnice i doświadczenia, które są w jakikolwiek sposób warte zachowania. Je również zapisałem w tym „Kluczu”, bo jak klucz otwiera skarbiec, tak ten Klucz sam jeden może otworzyć wiedzę i zrozumienie sztuk i nauk magicznych.”

Dalszą część stanowią prócz omówień poszczególnych rytuałów także opisy koniecznych do ich przeprowadzania czynników, takich jak odpowiednia pora dnia, oczyszczenie ciała, narysowanie magicznego pentagramu i, co najważniejsze, bojaźń boża pozwalająca na zniesienie kontaktu ze złymi duchami.

Zobaczmy teraz co na temat demonów, które poskromić miał Salomon wspomina „Lemegeton”:
„Przedstawionych tu zostało 72 potężnych królów i książąt, których król Salomon zagonił wraz ze wszystkimi legionami do mosiężnego naczynia. Na ich czele znajdowali się BELIAL, BILET, ASMODAY i GAAP. Kiedy Salomon zamknął ich wszystkich w tym naczyniu, przy pomocy boskiej mocy cisnął je do głębokiego jeziora, czy też do dziury w Babilonie. Babilończycy dostawszy się tam, sądzili że znaleźli skarb. Postanowili więc otworzyć naczynie. A wtedy wydostały się z niego na świat hordy duchów, które zajęły swe dawne miejsca.(
)”

„Lemegeton” wymienia jako jednego z potężnych demonów Asmodeusza (Asmodaya) – demona wspomnianego we wstępie, którego z Salomonem łączyły go szczególne perypetie. Jakie? Odpowiedzieć na to pytanie pomoże nam profesor Alan Unterman, były wykładowca na Uniwersytecie Wiktorii w Manchester, który w swojej „Encyklopedii tradycji i legend żydowskich” zebrał i opisał mnogie postacie, stworzenia czy miejsca z legend i folkloru żydowskiego. Znalazło się tam i miejsce dla Asmodeusza, który w podaniach Ludu Izraela miał całkiem bliskie relacje z królem Salomonem. Sięgnijmy po Untermana:
„Złośliwy król demonów. Asmodeusz wiedział, gdzie znajduje się legendarny Szamir [magiczny robak zdolny przegryzać się przez najtwardsze skały - dop. autora], potrzebny królowi Salomonowi do zbudowania Świątyni. Salomon napełnił winem studnię, z której demon pijał wodę, i w ten sposób udało mu się schwytać odurzonego Asmodeusza. (...) Salomon zdobył Szamira i wszedł w posiadanie księgi magicznej, którą ofiarował mu demon. Asmodeusz zdołał go jednak oszukać i wygnać z królestwa, po czym zasiadł sam na tronie. Ludzie podejrzewali, że nie jest prawdziwym monarchą, ponieważ nigdy nie pokazywał się publicznie, a wedle krążących pogłosek jego seksualne poczynania z żonami Salomona znacznie odbiegały od żydowskich obyczajów w tym względzie. Po długiej żebraczej włóczędze Salomon powrócił i przepędził Asmodeusza.”

Obrazek
Rycina Asmodeusza według Colina de Plancy

Niebędące składnikiem I Księgi Królewskiej perypetie Salomona i Asmodeusza wywodzą się z podań i moralizatorskich przypowieści kabalistycznych. By lepiej zrozumieć powyższy fragment odnieść należałoby się najpierw do wierzeń ludów zamieszkujących obszar wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego. Do czego Salomonowi służyć miał Szamir? Bożym nakazem Świątyni nie można było budować przy pomocy żelaznych narzędzi – żelazo bowiem służyć może też jako narządzie mordu. Dlatego król potrzebował cudownego robaka, którego właściwości pozwoliłyby mu na ciosanie kamieni zgodne z nakazem Jahwe. Co do samego Asmodeusza, wypadałoby rzec słów kilka o hebrajskiej kosmologii. Przede wszystkim należy obalić mit, że Żydzi zawsze byli ludem monoteistycznym. Jahwe początkowo był tylko jednym z bogów oraz miał małżonkę, boginię Aszerę, a we wczesnohebrajskim panteonie gościł też znany dobrze z Biblii Baal czy przeniesiony na babilońską niwę Dagon. Politeizm trwał wśród Hebrajczyków do okresu niewoli babilońskiej, podczas której spisana została przekazywana dotychczas ustnie Tora, którą oczyszczono ze wzmianek o innych bóstwach. Biblia co prawda nosi jednak ślady dawnych, politeistycznych kultów, najbardziej znaczący przykład znaleźć możemy już na samym jej początku w Księdze Rodzaju, gdzie w hebrajskim oryginale słowo „אלהים”, „Elohim” znaczy tyle, co „potężni”. Jak widzimy, nie jest to jeden Bóg („potężny”, „El”, „אל” - język hebrajski odczytujemy od prawej do lewej;), mamy do czynienia z tytulaturą w liczbie mnogiej. Ale przerwijmy tę dywagację, powróćmy do tematu. W tamtym hebrajskim świecie prócz bogów istniała także cała masa duchów, żyjących najczęściej na pustkowiu. Jednym z ważniejszych był Azazel. Asmodeusz tak jak i inne demony, uwięzione przez Salomona musiały być jednymi z takich „duchów pustkowi”. Co warte jest też wspomnienia, Asmodeusz nie jest rdzennym, hebrajskim duchem – wywodzi się z Persji, gdzie jako Aēšma, demon (Deva) gniewu, służył złemu bóstwu, Arymanowi. Poparciem tego może być Księga Tobiasza, w której przewija się Asmodeusz. Zabija on mężów Sary, córki Raguela mieszkającego w Medii – jednej z perskich prowincji. Zapewne więc Asmodeusz przedostał się do tradycji żydowskiej podczas niewoli babilońskiej, kiedy kontakty z Persją były łatwiejsze dla zamieszkujących wówczas Mezopotamię Żydów. W tym też okresie powstały zapewne legendy o królu Salomonie i spętanych demonach. Przytoczmy jeszcze krótki fragment z Księgi Tobiasza:
„Tego dnia Sara, córka Raguela z Ekbatany w Medii, również usłyszała słowa obelgi od jednej ze służących swojego ojca, że była ona wydana za siedmiu mężów, których zabił zły duch Asmodeusz, zanim była razem z nimi, jak to jest właściwe dla żon.”

Zacznijmy może od odpowiedzenia na pytanie: czym właściwie są dżiny? W arabskim folklorze z czasów przedmahometańskich były to wrogie człowiekowi, zamieszkujące odludne pustynie duchy ognia. (ilustracja obok) Widzimy tu dość bliskie podobieństwa do hebrajskich demonów – także z reguły nieprzyjaznych człowiekowi, rezydujących w ostępach. Przecież obydwa ludy, Hebrajczycy i Arabowie wywodzą się z tego samego pnia ludów semickich, nic więc dziwnego, że mnogie aspekty ich kultury i wierzeń były do siebie zbliżone. dżiny znalazły dla siebie miejsce w islamie, gdzie jako złe duchy (zwłaszcza najpotężniejsze z nich, ifryty) szkodzą ludziom. Iblis, islamski odpowiednik Szatana jest właśnie jednym z dżinów.

Jeśli spojrzymy teraz na popularny motyw z Baśni Tysiąca i Jednej Nocy, dżina zamkniętego w lampie, wyda on nam się bardzo podobny do hebrajskich przekazów o królu Salomonie. Czyż mosiężna lampa nie jest mosiężną szkatułką, w której Sulejman (czyli islamski prorok Salomon) uwięził dżina (czyli jednego ze złych duchów pustyni), a potarcie owej lampy starciem magicznych zaklęć utrzymujących demona wewnątrz? Trzy życzenia, które spełnia dżin z dużą dozą prawdopodobieństwa połączyć można z darami, jakie od duchów otrzymywał przywołujący. Folklor arabski przyswoił sobie legendy o ujarzmianiu duchów wraz z postacią proroka Sulejmana. O obecności i związkach tegoż z demonami wspomina Koran (poniżej fragmenty dwudziestej siódmej sury opisujące kuszenie Sulejmana przez jednego z Ifrytów):
„I powiedział: "O starszyzno! Kto z was przyniesie mi jej tron, zanim oni przyjdą do mnie poddani całkowicie?" Powiedział Ifrit spośród dżinów: "Ja ci go przyniosę, zanim powstaniesz ze swego miejsca; jestem dość silny, by to uczynić, i godny zaufania." Powiedział ten, który posiadał wiedzę z Księgi: "Ja ci go przyniosę, zanim powróci do ciebie twoje spojrzenie." A kiedy Salomon zobaczył go stojącego solidnie przed nim, powiedział: "To jest z łaski mego Pana, aby mnie doświadczyć, czy będę wdzięczny czy niewdzięczny." Kto jest wdzięczny, jest wdzięczny dla siebie samego; a kto jest niewdzięczny... - zaprawdę, mój Pan jest Bogaty, Szlachetny!”

W ciągu następnych wieków wiara w dżiny, uważana za przesąd, przeistoczyła się w serię podań i baśni znanych nam ze słynnego cyklu Tysiąca i Jednej nocy. ;)

http://kronikikulturalne.blogspot.com/2 ... imska.html
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 09 cze 2013, 00:46

Stańczyk, właściwie Stańczyk w czasie balu na dworze królowej Bony wobec straconego Smoleńska (Stańczyk w czasie balu na dworze królowej Bony, kiedy wieść przychodzi o utracie Smoleńska) – obraz Jana Matejki z 1862 roku. Dzięki niemu 24-letni Matejko zdobył rozgłos, sławę i uznanie.

Obrazek

Na obrazie, na stole leży list z datą 1514 r. donoszący o utracie Smoleńska przez Rzeczpospolitą. Smoleńsk został odbity Polsce przez Rosję. Obraz Stańczyk został w 1944 r. wywieziony do ZSRR i odzyskany przez Polskę dopiero w 1956 r.

Na pierwszym planie dzieła znajduje się Stańczyk. Widać, że nad czymś rozmyśla.
W tle, za plecami bohatera, sześć osób bierze udział w przyjęciu.
Stańczyk to ważna część kompozycji, drugi plan to tylko tło podkreślające powagę postaci. Siedzi ona swobodnie w fotelu. Nogi wyciągnięte przed siebie, złożone ręce i zatroskana lub zmęczona, opuszczona w dół głowa. Blada twarz kontrastuje z czerwonym strojem, który ma na sobie błazen. W pomieszczeniu, w którym widzimy Stańczyka, jest nieco ciemno. Przez okno wpada jedynie światło księżyca lub latarni i oświetla lekko pokój. Znajduje się tam jeszcze mebel z narzutą, na której dostrzec można zwoje zapisanych kart.
Drugi plan jest bardziej dynamiczny. Mało stamtąd można wyodrębnić, bo jest trochę zamazany. Ma się jednak wrażenie, ze panuje tam gwar.

Ważna jest kolorystyka. Widoczna jest przewaga czerni, czerwieni i ciemnych odcieni złota. Rzuca się w oczy krwista szata i nakrycie głowy błazna. Przestrzeń dzieła jest nieco zwężona, główna postać ogranicza pole widzenia. Stańczyk skupia na sobie uwagę. To nie tylko efekt przemyślanej kompozycji, ale również wyraźnie zmartwionej twarzy Stańczyka. Na czym duma ten błazen, który powinien właśnie "błaznować" i zabawiać towarzystwo? Z miny jego można wyczytać smutek i mądrość. Z tytułu wiemy, że Polska właśnie utraciła Smoleńsk. Czyżby błazen królowej Bony martwił się losem ojczyzny bardziej niż inni, tańczący w tle?
Jan Matejko oświetlił nocnym światłem Stańczyka, drugi plan jest ciemniejszy. Ciekawa jest kompozycja postaci. Łokcie wraz z głową tworzą trójkąt. Cała postura mieści się też w trójkącie. Kontury nie są ostre. Oddaje to atmosferę powagi i tajemniczości.

Ciekawostką jest to, że ponoć malarz namalował twarz Stańczyka na wzór własnej. Warto zauważyć, że ubranie wielkiego patriotę w szaty błazna może świadczyć o rozgoryczeniu artysty. Może autor czuł, że ci naprawdę oddani ojczyźnie czują się jak błaźni, nie mający wpływu na losy ukochanej Polski. Namalowanie swej twarzy, z okresu młodości, bohaterowi obrazu też o czymś mówi nam. Być może malarstwo historyczne przez niektórych było traktowane jak błazenada, a nie jak żywe oddanie się sprawie polskiej. Tymczasem Matejko wypowiada ostatnie zdanie. Lepiej być mądrym błaznem, niż "błaznującą" częścią królewskiego dworu.
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1409
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 1806 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: barneyos » niedziela 09 cze 2013, 10:19

On się zastanawia, czy to był zamach !
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 09 cze 2013, 13:44

Ja bym skupiła się na układzie gwiazd za oknem, symbolu czerwieni , która ma obudzić mężczyznę z roli błazna i tle, tłumie , któremu daleko do zrozumienia czego kol wiek.

Specyficzny splot rąk oraz kształt czapki z wyznaczoną złota drogą dzwoneczkami oraz zapiski , które są istotne ale nie stanowią pierwszego planu, mówią dużo.

Stań... czy... k?
Resztę każdy odnajdzie w sobie we własnej czerwieni.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 11 cze 2013, 00:04

Teza mówiąca, że historia podąża własną ścieżką, i nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła staje się coraz bardziej aktualną ;)

Tratwa Meduzy - obraz francuskiego malarza Théodore Géricault.

Obrazek

Obraz powstał po tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce w 1816 roku a dotyczyły zatonięcia u wybrzeży Afryki fregaty Meduza z ponad 150 pasażerami na pokładzie. Według relacji statek podczas tonięcia został opuszczony przez oficerów na szalupach ratowniczych i pozostawiony na pewną śmierć. Pasażerowie zbudowali tratwę dwadzieścia na siedem metrów. Zostali odnalezieni po trzynastu dniach a na tratwie pozostało jedynie piętnastu rozbitków. Po tragedii kapitan-emigrant z okresu rewolucji francuskiej i wojen napoleońskich został surowo ukarany podczas rozprawy sadowej. Sam proces i jego wyrok był uznany przez paryską opinię za proces przeciwko emigracji. Obraz tratwa Meduzy miał więc stanowić manifestację przeciwko niesprawiedliwości.

Géricault scenę z tratwy przedstawił w momencie ratowania pozostałych rozbitków. Tratwa jest unoszona przez wzburzone morze a na horyzoncie widoczny jest okręt wojenny Argus , który odnalazł rozbitków. Malarz dzięki kontrastowi pomiędzy światłem a zastygłymi gestami wyrażającymi nadzieje i przestrach ukazał dramatyzm i pełną ekspresji scenę.

Zanim powstał obraz Géricault wykonał wiele szkiców. W tym celu dokonywał obserwacji w klinice doktora Georgeta dla ludzi obłąkanych. Do postaci jednego z rozbitków znajdującego się na pierwszym planie po lewej stronie pozował jego przyjaciel Eugène Delacroix. Prawdopodobnie do namalowania w taki sposób sceny na tratwie zainspirował go również obraz Michała Anioła Sąd Ostateczny i jego fragment z łodzią Charona. Dzieło to, Géricault widział trzy lata wcześniej w Kaplicy Sykstyńskiej. Niektóre postacie przedstawione przez francuskiego malarza są bardzo podobne do tych u Michała Anioła.

Obraz „Tratwa Meduzy” budzi grozę. Zastosowanie światłocienia uwydatnia dramat rozbitków. Ponadto ciemne niebo, zwiastujące nadchodzącą burzę oraz chylące się ku zachodowi słońce, wzmacniają to wrażenie. Ocaleni widzą w oddali zbliżający się statek, przed nimi jednak jeszcze jedno starcie z żywiołem. Malarz nie eksperymentował z kolorystyką. Dominująca jest brązowa barwa, której różne odcienie nadają mroczny i przerażający charakter. Płaskorzeźba „Tratwa Meduzy” zdobi grób artysty.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tratwa_Meduzy
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12930
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 897
x 319
Podziękował: 12849 razy
Otrzymał podziękowanie: 19554 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 27 cze 2013, 12:13

Cały manuskrypt Voynich-a :)
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 30 lip 2013, 23:57

Dwa krzesła(obrazy Vincenta van Gogha)
Krzesło Vincenta z jego fajką i Fotel Paula Gauguina – to tytuły 2 obrazów namalowanych łącznie przez Vincenta van Gogha w okresie od listopada 1888 do stycznia 1889, podczas jego pobytu w miejscowości Arles.

Historia i opis
W październiku 1888 na zaproszenie van Gogha przyjechał do Arles Paul Gauguin. Zamieszkał w „Żółtym Domu”, w którym van Gogh zamierzał zorganizować kolonię artystyczną. Obaj rozpoczęli wspólne malowanie, jednak wkrótce zaczęło między nimi dochodzić do konfliktów. Wśród wielu obrazów, które w tym czasie namalował van Gogh, znalazły się dwa, przedstawiające krzesła jego i Paula Gauguina. O podjęciu pracy nad tematem poinformował brata Theo w liście napisanym ok. 19 listopada 1888:
Tymczasem muszę ci jednak powiedzieć, że te dwa ostatnie szkice są dość zabawne. Płótna rozmiaru 30, drewniane krzesło i trzcinowe siedzenie, cale żółte, na czerwonej terakocie na tle ściany (w dzień). Potem fotel Gauguina, czerwony i zielony, efekt nocy, na siedzeniu dwie powieści i świeca. Na żeglarskim płótnie w grubym impaście.

i później, gdy w styczniu 1889 kończył oba obrazy, już po wyjściu ze szpitala, w którym znalazł się po obcięciu sobie ucha:
Chciałbym bardzo, żeby de Haan zobaczył mój szkic palącej się świecy i dwóch powieści (jedna żółta, druga różowa), umieszczonych na pustym fotelu (tzn. fotelu Gauguina), płótno rozmiaru 30, w czerwieni i zieleni. Pracowałem dziś znowu nad pendant, moim własnym, pustym krzesłem, białym drewnianym krzesłem z fajką i kapciuchem. W tych dwóch szkicach, jak w innych, sam próbowałem odnaleźć efekt światła w jasnym kolorze – de Haan prawdopodobnie zrozumie, czego szukam, jeśli przeczytasz mu to, co ci piszę na ten temat

Obrazek
Krzesło Vincenta z jego fajką - Vincent van Gogh, 1888 olej na płótnie 93,0 × 73,5 cm Muzeum Vincenta van Gogha

Obrazek
Fotel Paula Gauguina - Vincent van Gogh, 1888 olej na płótnie 90,5 × 72,5 cm National Gallery w Londynie

Technika
Schemat kolorów użytych na tych dwóch obrazach jest, mówiąc potocznie, tak różny jak dzień i noc. Krzesło van Gogha namalowane jest w jasnych barwach, sugerujących światło dnia, podczas gdy krzesło Gauguina oddane zostało w tonacjach ciemniejszych, posępnych; wspomniał już o tym w liście sam van Gogh. Kompozycja barw jego krzesła opiera się na wariacjach zestawionych w pary barw dopełniających: błękitu i oranżu oraz czerwieni i zieleni. Czerwień podłogi pod krzesłem równoważą muśnięcia zieleni ponad nią i i dodatkowe pociągnięcia pędzlem w tym samym kolorze na najbliższej nodze krzesła. Van Gogh uwydatnił kompozycję poprzez wyraziste kontury, dodane później, obejmujące powierzchnie w tym samym kolorze. Intensywność konturów wzmacnia efekt obrazu, ale też tworzy określone napięcie między linią a barwą. Zniekształcając perspektywę podłogi i nogi krzesła van Gogh odcisnął własne piętno na swym dziele, akcentując subiektywność swego postrzegania. Fajka, chusteczka i tytoń stanowią centralny punkt obrazu, zarówno w sensie narracyjnym jak i malarskim, dostarczając nutki neutralnej bieli pośród wzajemnej gry barw zimnych i ciepłych. Terakota na podłodze namalowana została grubymi pociągnięciami pędzla, często stosowanym w tym czasie przez van Gogha dla oddania tła. Krótkie, poziome i pionowe pociągnięcia pędzla przeplatają się kolejno w swobodnych połączeniach czerwieni, brązów i zieleni.

Analiza. Symbolika. Interpretacja
Oba obrazy należą do najczęściej analizowanych prac Van Gogha. Wg jednego z czołowych badaczy jego twórczości, Jana Hulskera "niewiele jest obrazów van Gogha, o których napisano tak dużo w ostatnich latach.". Te, stanowiące całość, obrazy przyciągały uwagę z powodu towarzyszącej im symbolicznej interpretacji. Van Gogh wspominał o tych obrazach w swoich listach, ale nie przedstawił szczegółowych interpretacji ani ukrytych przesłań zawartych w obu dziełach. W liście napisanym w lutym 1889 do krytyka Alberta Auriera, opisał krzesło Gauguina jako
szkic jego fotela z ciemnego, brązowoczerwonego drewna, z siedzeniem z zielonkawej słomy, w miejscu nieobecnego [Gauguina] jest świeca i kilka współczesnych powieści.

Symbolika tej pary obrazów jest oczywista: żółte krzesło van Gogha zostało przedstawione w świetle dziennym, krzesło Gauguina w nocy (czerwień i zieleń). Fajka i tytoń mocno akcentują obecność Vincenta, zaś świeczka (nadchodzącą ?) nieobecność Gauguina.

Symboliczne znaczenie mają też użyte barwy: żółcień to barwa użyta do namalowania Żółtego domu, wyrażająca światło i nadzieję, podczas gdy użyte do namalowania fotela Gauguina czerwień i zieleń są tymi samymi barwami, które van Gogh zastosował przy malowaniu Nocnej kawiarni dla oddania atmosfery mroku i straconych marzeń.

Inna interpretacja odwołuje się do różnic społecznych dzielących obu artystów. Krzesło van Gogha ukazane jest jako proste i bezpretensjonalne – proste, słomiane krzesło na tle podłogi z czerwonej terakoty. Z drugiej strony – bardziej wyszukane, ozdobione krzesło Gauguina. Przez cale swoje życie van Gogh przedkładał towarzystwo biednych ludzi nad tych z arystokratycznym pochodzeniem. Być może van Gogh postrzegał sam siebie bardziej pośród ciężko pracujących wieśniaków, których tak często malował a mniej wśród lubiących się bawić (i prawdopodobnie egoistycznych) światowców jak Gauguin.

Najdalej w symbolicznej interpretacji krzeseł posunął się Albert Ludin, który w swej książce Stranger on the Earth: A Psychological Biography of Vincent van Gogh zanalizował życie Gogha pod kątem psychoanalizy odwołując się do seksualnych skojarzeń zawartych jego zdaniem w obu tych obrazach a nawet sugerując ukryte, homoseksualne pożądanie Gauguina przez van Gogha.

Bez względu na zakres interpretacji oba obrazy pozostają wśród najbardziej podziwianych i najpiękniej wykonanych prac van Gogha.

Prezentacja obrazów
Obok symbolicznych podtekstów oba obrazy są wyjątkowe, jeśli chodzi o sposób ich wspólnej ekspozycji, czy to w książkach, czy na (rzadkich) wystawach. Kiedy krzesło Gauguina pokazywano z lewej a krzesło van Gogha z prawej strony, tak, aby oba krzesła były odwrócone do siebie plecami, miało to symbolizować konfliktową naturę obu artystów i gwałtowny charakter ich wzajemnej relacji.
Jeżeli natomiast przedstawiano je zwrócone do siebie „twarzami” nadawano temu inną interpretację – akcentowano wzajemny szacunek pomiędzy obu artystami, niechętny ale szczery podziw pomimo niefortunnego końca ich wzajemnych stosunków w "Żółtym Domu" w Arles.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dwa_krzes% ... _van_Gogha)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » poniedziałek 09 wrz 2013, 00:58

Dlaczego narodowym symbolem Francji jest Marianna?
Obraz namalowany w roku 1830 przez Eugèna Delacroix przedstawiający przywódczynię rewolucjonistów i bojowniczkę o wolność o wydatnym biuście wymachującą sztandarem, stał się nieśmiertelny. Imię Marie-Anne już długo przedtem było symbolem narodu francuskiego. Wielu dumnych poddanych w XVIII wieku nadawało właśnie to imię swoim córkom. Przeciwnicy demokracji, całą rewolucję nazywali Marie-Anne. A w roku 1792, republika francuska symbolicznie mianowała Marianne - Matką Narodu - jej wizerunek pojawił się na państwowej pieczęci. Od 1880 roku, jej popiersie znajduje się w każdym ratuszu we Francji.

Obrazek

36 000 burmistrzów co kilka lat zostaje zobowiązanych do wybrania jakiejś Francuzki, w charakterze modela: Brigitte Bardot, Catherine Deneuve czy Laetitia Casta a ostatnio Florence Foresti - każda z nich już symbolizowała Marianne.

Obrazek
Marianna... o wydatnym biuście i obowiązkowo we frygijskiej czapce...w Paryżu, na Place de la République...
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 09 wrz 2013, 11:27

Od dawna wiedza " co w trawie piszczy"..... prężcież wiekszosc dawnych katedr i kościołów poświęcona jest Marii Magdalenie , wiedza o sile i madrosci aspektu zenskiego, który wyzwoli ludzi ( w tym wypadku Francję i Francuzów ) jest doskonale znana chociaż nie głoszona publicznie.

Trzeba wrócić do symboliki Frygii oraz gałązki oliwnej, to dużo mówi.

Frygia

Mapa Azji Mniejszej

Frygowie

Frygia (łac. Phrygia) – starożytna kraina w zachodniej części Azji Mniejszej, położona między Bitynią, Myzją, Lidią, Karią, Lycją, Pamfilią, Lykaonią i Galacją. Była znana z kwitnącego rolnictwa i chowu bydła, kopalni złota i kamieniołomów marmuru. Zamieszkiwali ją spokrewnieni z Trakami indoeuropejscy Frygowie, którzy przybyli na te ziemie około 1000 r. p.n.e. Stolicą Frygii było Gordion. Aż do najazdu Kimerów (około 700 p.n.e.) Frygia była niezależnym królestwem. Rozkwit sztuki frygijskiej przypadł właśnie na ten okres: IX i VIII w. p.n.e.. Niektóre greckie mity są pochodzenia frygijskiego. Jako bóstwa krajowe czczono Manesa, Cybele (Kybele) i Attisa.



http://pl.wikipedia.org/wiki/Frygia

Czapka frygijska.

Czapka frygijska
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy nakrycia głowy. Zobacz też: inne znaczenia.
Czapka frygijska
Frygijski bóg wegetacji Attis w czapce frygijskiej

Czapka frygijska, czapka wolności (gr. pilos, łac. pileus) – wełniane lub filcowe, ściśle przylegające nakrycie głowy w kształcie stożka, z opadającym do przodu szpicem.

Nazwa pochodzi od Frygii w Azji Mniejszej. Grecy uważali ją za nakrycie ludzi wschodu: Frygów, Traków i mitycznych Amazonek.

Rzymianie twierdzili, że czapka frygijska, nazywana przez nich pileus przybyła wraz z nimi z Troi. W Rzymie była symbolem wolności. Dostawał ją niewolnik w momencie wyzwolenia. Na monetach rzymskich bogini Roma nosi frygijkę. Postacie ubrane w pileus występują często w rzymskiej sztuce np. chłopiec na Ołtarzu Pokoju. W czapce frygijskiej przedstawiano od epoki hellenistycznej Mitrę.

Czapka frygijska stała się ponownie popularna w XI i XII w. Kształt frygijki przybrał jeden z typów średniowiecznych hełmów.

Prawdziwa kariera czapki wolności zaczęła się pod koniec XVIII wieku. Najpierw w czasie amerykańskiej wojny o niepodległość a później, rewolucji francuskiej. Czerwona czapka frygijska sankiulotów stała się nie tylko symbolem tej rewolucji ale jednym z głównych, do dzisiaj, symboli narodowych Francji. Synonim Liberté - Marianna nosi zawsze czapkę wolności.

Czapka frygijska była i jest umieszczana na monetach i banknotach wielu państw, m.in. USA, w Polsce po raz pierwszy na banknocie 25 złotowym z 1794 roku. Występuje w symbolice państw, regionów i miast, szczególnie obu Ameryk (np. Kostaryki, Kolumbii, Salwadoru, Argentyny, stanu Nowy Jork, Wirginii) .

W czapkach frygijskich przedstawione są smerfy - stworzeni przez Peyo bohaterowie komiksu i serialu animowanego. Z powodu kształtu, a przewrotnie pewnie i z powodu właściwości psychoaktywnych, czapką wolności nazywany jest grzyb Psilocybe semilanceata.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Czapka_frygijska

tu mamy co nieco.... ta niebieska ..... ( wiedza nieba) czapka tak naprawdę jest symboliczna informacja o naszych możliwościach wiedzy duchowej , która to, tak naprawdę nas uwolni ze wszystkich więzów nie wiedzy i zniewolenia fałszem.

Gałązka oliwna.

Gałąź oliwna


Gałązka oliwna w naturze

Gałąź oliwna (gałązka oliwna) - symbol o wielorakim, pozytywnym znaczeniu. Powstały w krajach basenu Morza Śródziemnego, tj. w obszarze występowania upraw oliwki europejskiej.

W starożytnym Egipcie gałąź oliwna była symbolem zwycięstwa faraona. W starożytnej Grecji, także jako symbol zwycięstwa wręczana była (w formie wieńców oliwnych ze wzgórza Kroneio) zwycięzcom igrzysk olimpijskich. Gałąź oliwna pojawia się nierzadko w Biblii, m.in. w Księdze Rodzaju jako zwiastun końca biblijnego Potopu przyniesiony Noemu przez gołębicę.

Współcześnie gałąź oliwna symbolizuje pokój i pojednanie. Dwie otaczają świat na fladze ONZ. Znajduje się też w centrum nadawanego za dzieło pojednania między narodami odznaczenia Missio Reconciliationis.

Gałąź oliwna pojawia się często w herbach i godłach. Obecna jest na fladze Erytrei, w godle Włoch, Armenii i Somalilandu, na Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych, pojawia się także na herbie gminy Świdnica.

Gałąź oliwna, jest także nieoficjalnym symbolem zakonu św. Benedykta pochodzącym od nazwy miejsca, gdzie ulokowano ich klasztor (Góra Oliwna, łac. Mons Oliveti, wł. Monte Oliveto, koło Ankony).


http://pl.wikipedia.org/wiki/Ga%C5%82%C ... %BA_oliwna

Kobieta z gałązką oliwną to jej zwycięstwo, powrót z wygnania ale jako zwiastun pokoju nie walki. Francuzi wiedzieli iż większość prac zmazanych z odblokowaniem energii w czakrach ziemi prowadzących do powrotu równowagi na ziemi musi dokonać powracająca kobiecość.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 09 wrz 2013, 18:16

Historia oliwnego drzewka, to dar Ateny dla ludzkości.

* Antyczni Grecy upatrywali historię narodzin drzewa oliwnego w mitologii. Nawiązywali do sporu Ateny i Posejdona o zwierzchnictwo nad miastem. Zeus, ojciec bogów ustalił, że patronem miasta będzie ten bóg, który podaruje jego mieszkańcom najcenniejszy prezent. Posejdon uderzył trójzębem w skałę tak mocno, że wytrysnęło źródło słonej wody. Atena zaś dotknęła lekko palcem ziemi, a wtedy wyrosło piękne, olbrzymie drzewo oliwne. Miało tak wiele oliwek, że uginały się jego gałęzie. Uznano wyższość daru Ateny, przyznając jej władanie nad Atenami i Attyką. Na pamiątkę zwycięstwa Ateny organizowano w mieście wspaniałe uroczystości – Panatenaje, składające się m.in. z zawodów sportowych, podczas których atleci otrzymywali dzban wypełniony oliwą z oliwek – stosowaną zarówno do spożycia, jak i do nacierania i rozgrzewania mięśni przed pojedynkiem.


http://oliwomania.blog.onet.pl/2010/01/ ... -oliwnego/

historia Ateny.

Atena (gr. Ἀθήνη Athene lub Ἀθηναίη Athenaie) – w mitologii greckiej bogini mądrości, sztuki, wojny sprawiedliwej oraz opiekunka miast, m.in. Aten i Sparty. Jedna z dwunastu głównych bogów olimpijskich. Jej atrybutami były: miecz, sowa, hełm, drzewo oliwne. Jej rzymskim odpowiednikiem jest Minerwa.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Atena

Zatem Gałązka Oliwna, podarowanie jej jest nie tylko darem pokoju ale i madrosci, sprawiedliwości i mocy, francuska ziemia bardzo potrzebowała tych atrybutów, dlatego obrali sobie taka patronkę.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: Tajemnice ukryte w obrazach.

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 17 lis 2013, 20:21

Zagadka wyroczni delfickiej-świątyni boga wróżb
Żyjemy jako nieświadomi zagrożenia, o którym nie wiemy, kiedy i w jaki sposób nadejdzie? Apollo oddala klątwę przeznaczenia, która zawieszona jest nad ludzkim losem i którą wyraża przepowiednia wyroczni.....

Sławna w starożytnej Grecji wyrocznia w Delfach pochodziła jeszcze z okresu mykeńskiego, kiedy była miejscem kultu boga chtonicznego. Grecy uważali sanktuarium za omphalos – pępek świata. W okresie homeryckim wyrocznia stała się ośrodkiem kultu Apollina, a przepowiednie wieściła siedząca na trójnogu kapłanka Pytia, wieszczka Apollina.

ObrazekApollo (gr. Ἀπόλλων Apóllōn, zwany też Φοῖβος Phoibos "Jaśniejący", łac. Apollo) Uważany za boga piękna, światła, życia, śmierci, muzyki, wróżb, prawdy, prawa, porządku, patrona sztuki i poezji, przewodnika muz. Przebywał na Parnasie, skąd zsyłał natchnienie.

Położona pośród gór świątynia Apollona w Delfach ze względu na potężną wyrocznię była najważniejszym ośrodkiem religijnym w starożytnej Grecji. Wodzowie radzili się wyroczni w sprawach wojen, koloniści prosili o wskazówki przed wypłynięciem do Italii, Hiszpanii czy Afryki, a zwykli ludzie zasięgali porad w sprawie zdrowia i lokowania pieniędzy. W mitach odpowiedzi wyroczni mają wielkie znaczenie. Kiedy Orestes pytał, czy powinien zemścić się na matce za zamordowanie ojca, wyrocznia go do tego zachęciła. Edyp, ostrzeżony, że zamorduje ojca i poślubi matkę, bezskutecznie starał się niknąć przeznaczenia.

Udzielanie odpowiedzi odbywało się za pośrednictwem Pytii, osoby, która jako natchnione medium przekazywała słowa Apollona, boga wróżb. Pytie zasiadały w specjalnym pomieszczeniu zwanym adytonem (co znaczy - [tam], gdzie się nie wchodzi), które znajdowało się w samym sercu świątyni, zważywszy na grecki mizoginizm, zadziwiające jest, że Pytie pyły kobietami i w przeciwieństwie do większości greckich kapłanów i kapłanek, wybierając je, nie brano pod uwagę arystokratycznych koneksji. Musiały wprawdzie pochodzić z Delf, mogły jednak być stare lub młode, bogate lub biedne, wykształcone lub niepiśmienne. Pytie długo i intensywnie przygotowywano, wspierało ją też kolegium kobiet delfickich, pilnujących, by w świątyni nie wygasł święty ogień.

Obrazek Pytia – starożytna wyrocznia delfickiej świątyni Apollina

Mitologia
Według mitu wysłał Zeus dwa orły z przeciwległych końców świata, które lecąc spotkały się w Delfach. Od tego czasu wiadomo było, że znajduje się tam środek świata. Ziemia-matka Gaja połączyła się z błotem, które pozostało po końcu złotego wieku i urodziła latającego węża lub smoka Pytona. Pyton posiadał zdolność jasnowidzenia i mieszkał w miejscu później nazwanym Delfami. Mity nie są zgodne co do płci Pytona. Hera zazdrosna żona Zeusa, była wnuczką Gai. Gaja przepowiedziała jej, że Leto, jej rywalka i kochanka Zeusa, urodzi bliźnięta, które będą potężniejsze niż wszystkie dzieci Hery. Wysłała więc Hera Pytona, by ten pożarł Leto, zanim ta wyda na świat swoje dzieci. Zeus udaremnił tą intrygę i Leto urodziła Artemidę i Apollina. Pierwszym czynem Apollina była zemsta na Pytonie za atak na swoją matkę. Udał się do Delf i zabił smoka. Jego krew, która wsiąkła w delficką ziemię, przeniosła na to miejsce zdolności profetyczne Pytona.

Obrazek

Delfy - "sekretne łono i pępek świata"
W Delfach mistyczna Pytia grała na wklęsłej lirze. Delfy uchodziły za miejsce oczyszczenia, szczególnie dla osób, które "splamiły się krwią." Apollo przejmuje władzę nad wyrocznią w Delfach, kiedy zabija węża Pytona strzegącego bramy do tajemniczej wiedzy. Ten czyn był wielkim bohaterstwem, ale i przekleństwem, z którego należało się oczyścić. Łuk i lira nieodłączne narzędzia Apollo są przeciwstawnymi symbolami: mordu i oczyszczenia. Symbole władzy nad życiem, śmiercią i wiedzą. Ale również za ich pomocą bóg otwierał świadomość, boską inteligencję i mądrość. Używając srebrnych strzał i liry penetrował w głąb duszy wprowadzając harmonię.

Obrazek Pytia - Jacek Malczewski


W okresie homeryckim wyrocznia stała się ośrodkiem kultu Apollina, a przepowiednie wieściła siedząca na trójnogu kapłanka Pytia, wieszczka Apollina. Z zapytaniem do wieszczki mogli zwracać się wyłącznie mężczyźni. Przybywający zasięgnąć rady musiał dokonać rytualnego oczyszczenia w wodach potoku Kastalia, następnie składał w ofierze kozła. Pytanie było spisywane na glinianej tabliczce. Podczas ceremonii ubrana w białą szatę i z głową ozdobioną złotym diademem i wieńcem laurowym Pytia piła wodę ze źródła Kassotis, następnie siadała na trójnogu i wdychająć wyziewy wydobywające się ze świątyni, wpadała w trans i udzielała odpowiedzi. Na podstawie tego, co powiedziała, kapłani układali przepowiednię spisaną wierszem. Pielgrzymi składali ofiarę na utrzymanie świątyni, a zamożniejsi dodawali dary, jeśli przepowiednia okazywała się trafna. Sława wyroczni była tak wielka, że jej przepowiednie miały wpływ na religię, politykę i prawa starożytnej Grecji. W najlepszych czasach wyroczni chętnych do zasięgnięcia rady było tak wielu, że przepowiedni udzielały trzy kapłanki. Pomimo, że przepowiednie były niejednoznaczne i dość zagadkowe, wyrocznia była uważana za najbardziej prawdomówną wyrocznię na świecie. Radzili się u niej przyszli małżonkowie, kupcy, a nawet głowy państw przed wyprawami wojennymi.

Obrazek

A co na temat wyroczni odkryli współcześni naukowcy? Otóż bezpośrednio pod świątynią w Delfach przecinają się dwa uskoki tektoniczne. Uskoki były w ciągłym ruchu, któremu towarzyszyło tarcie, które rozgrzewało wapień, powodując parowanie zawartych w nim substancji organicznych. Uwolnione gazy wędrowały wraz z wodą wzdłuż uskoków, a ponieważ największą przepuszczalność miały skały przy skrzyżowaniu uskoków, to właśnie w ich pobliżu znajdowała się trasa ich wędrówki. Dzięki analizie wody ze źródeł w samej wyroczni i w jej okolicach wykazano obecność w niej metanu i etylenu.
ObrazekO słynnej wyroczni delfickiej ze świątyni Apollina opowiadał Plutarch, (który w pierwszym wieku naszej ery służył tam jako wysoki kapłan) iż rolę wieszczki pełniło na zmianę kilka miejscowych kobiet. Wcielając się w nią przyjmowały imię Pytia i wstępowały do niewielkiej podziemnej, wykutej w skale komory zwanej adytonem, po czym wpadały w trans pogłębiający się niekiedy do delirycznego stanu oszołomienia. Pomimo swej oficjalnej kapłańskiej funkcji Plutarch w swej relacji wykazał sporą dozę sceptycyzmu i zamiast przypisać stan Pytii boskiemu nawiedzeniu wspomniał, że wdychała ona mdłe opary dobywające się ze szczelin w ścianach adytonu. Sugerował nawet, iż emanacja owych gazów mogła mieć związek z faktem, że świątynia leżała na terenie nawiedzanym regularnie przez trzęsienia ziemi. Ale jeśli były to tylko wizje narkotyczne, jakim sposobem były tak często tak trafne. Cóż, pewne rzeczy na zawsze pozostaną tajemnicą.

Z nadejściem chrześcijaństwa świątynia Apollina została porzucona i popadła w ruinę, a kiedy rzymski cesarz Julian Apostata próbował w IV w. reaktywować jej działalność — wysyłane do adytonu kobiety nijak nie mogły popaść w trans i zachowując pełną trzeźwość umysłu niezdolne były do prorokowania. Wyrocznia delficka zamilkła więc na zawsze.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyrocznia_delficka
0 x



ODPOWIEDZ