Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Wiersze zapamietane...

Fair Lady
Posty: 1541
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 950 razy

Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » sobota 18 paź 2014, 22:05

"Atlantydo

Ty jestes jak zdrowie,
ile Cie trzeba cenic ten tylko sie dowie...
kto Cie stracil.
Dzis pieknosc Twa w calej Twej ozdobie, widze i opisuje, bo tesknie po Tobie..."

...
0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2674 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: goratha » sobota 18 paź 2014, 22:37

dla mnie, zawsze" Notatki z nieudanych rekolekcji paryskich"K I Galczynskiego.

" Ziemia i niebo przemijaja, chwieja sie fundamenty swiatow
ostatni slogan snuje pajak" vanitas vanitatum".....
I od balkonu do balkonu,
w wąskiej uliczce, w głębi, na dnie,
pod grozą złego nieboskłonu
pająk i slogan są ostatnie.

Ach, ukryć się tu w ciemnej sieni
z dala od rynku, gdzie tak nudno,
kędy przechodnie przerażeni
pytają się, co będzie jutro;

z trwogą spogląda w niebo karzeł,
co nuty sprzedaje nad rzeką.
I w tłumach ciągle te dwie twarze.
oszusta i potępionego.

II
Po niebie płynie moje serce
i rozpryskuje się na dachach,
ostatni slogan snuje pająk,

amorki na portalach grają
utwory z "Orgelbüchlein" Bacha.

amorkom żal polskiego serca,
uliczka nad Sekwaną skręca,
skręci za parę chwil -

serce na niebie, księżyc - tutaj,
pomyłka, fikcja, złudna nuta:
rue Saint-Louis-en-l'Ile.

III
Ach, co za noc! Co za bezdroża
wśród chmur, a miasta ciężar chmurny
jak na dnie zielonego morza
odnalezienie partytury.

Na noszach mnie uliczką niosą,
bełkocę: - Księżyc! Tam! Znad domu!
. . . . . . . . . . . . . . .
Jesienin kiedyś taką nocą
zawołał, zawył: - Mamo, pomoz...



IV
Niebo i ziemia przemijają,
chwieją się fundamenty światów,
ostatni slogan snuje pająk:
vanitas vanitatum.

Nasz każdy wiersz zaorzą pługiem,
będą kartofle, potem wódka,
bo nasze życie - za długie,
a sztuka - za krótka.

Co pozostanie? Noc,
mitologia niedorzeczna,
sowiooka noc, zielonooka noc.
Noc jest wieczna.

(Z gitarą w ręku. Za uszami z kwiatem.
W świetle księżyca.
Chciałbym być choćby najmniejszym szmaragdem
w jej zausznicach.)

V
Paryż. I noc. I Notre-Dame.
I wiatr. Na pustym placu sam
odprawiam modły do Madonny.

Trzy gwiazdki nad wieżami brzęczą
i drżą. Modlitwa kręci mną
jak wiatr natchniony, wir szalony.

VI
Tak modliłem się:

żeby - w razie ostatecznej katastrofy - Matka Boska przemieniła mnie w małą płaskorzeźbę z XII wieku, która przedstawia "Daniela w jaskini lwów";

żebym w każdej chwili umiał się rozstać z pewnym abażurem, na którym jest wyobrażona bezsensowna ryba;

żebym natychmiast ofiarował moją kanapę, moją po-złacaną kanapę, właściciele bankrutującego baru, która skarżyła mi się, że po prostu nie ma na czym siedzieć;

żeby mój ponury kolega zrozumiał, że "średniowiecz-ny" to znaczy wesoły, a czterej Ewangeliści (Anioł, Wół, Lew i Orzeł) to wesołe chłopy, jak pielgrzymi kanterburyjscy, jak czterech kumów na chrzcinach; żeby urzędnicy z firmy "Trwoga & Żołądek", zamiast opowiadać głupie kawały, lepiej śpiewali podczas przerwy psalmy;

*
"Ziemia i niebo przemijają,
lecz słowo Moje nie przeminie",
kto to powiedział? kto powiedział?
Zapomniałem.

Zapomnieć snadniej. Przebacz, Panie:
za duży wiatr na moją wełnę;
ach, odsuń swoją straszną pełnię,
powstrzymaj flukty w oceanie;
toć widzisz: jestem słaby, chory,
jeden z Sodomy i Gomory;

toć widzisz: trędowaty, chromy,
jeden z Gomory i Sodomy;
pełna "problemów", niepokoju,
z zegarkiem wielka kupa gnoju.

Nie mogę. Zrozum. Jestem mały
urzędnik w wielkim biurze świata,
a Ty byś chciał, żebym ja latał
i wiarą mą przenosił skały.

Nie mogę. Popatrz: to me dzieci,
śliczna kanapa i dywanik,
i lampa z abażurem świeci,
i gwiazdka malowana na nim,

gwiazdka normalna, świeci ziemsko -
a Ty byś zaraz - betlejemską!

Posadę przecież mam w tej firmie
kłamstwa, żelaza i papieru.
Kiedy ją stracę, kto mnie przyjmie?
Kto mi da jeść? Serafin? Cherub?

A tu do wyższych pnę się grządek
w mej firmie "Trwoga & Żołądek".

Lecz wiem, że jednak on się stanie,
ten wielki wichr: na noc szatańską
odpowie nocą mediolańską
święty Augustyn w Mediolanie!

A kiedy minie Twoja burza,
czy przyjmiesz do Twych rajów tchórza?

O nocy słodka, nocy letnia...
Za oknem galilejska fletnia.

VII
Świt. Sekwana ziewa. Trzy
koty miauczą. Deszczyk mży
i w śmiesznych rynnach woda płacze.

Gdy wróci noc, znów pójdę sam
na pusty plac przed Notre-Dame
i cień mój pomknie za mną tam
z wielką walizką rozpaczy.

Konstanty Ildefons Gałczyński
Paryż, styczeń 1946


no brak mi slow, kocham ten wiersz od zawsze, choc bardzo pesymistyczny ale i nie na trzezwo pisany. Ale to wlasnie cala wielkosc, rozterki i meki Czlowieka..
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

baba
x 116

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 19 paź 2014, 09:04

Też mam taki "ukochany" prześladuje mnie od ponad trzydziestu lat i wciąż pukam i szukam... 8-)

Wisława Szymborska

Rozmowa z kamieniem

Pukam do drzwi kamienia.
- to ja wpuść mnie.
Chcę wejść do twojego wnętrza,
Rozejrzeć się dokoła,
Nabrać ciebie jak tchu.

- odejdź- mówi kamień.-
jestem szczelnie zamknięty.
Nawet rozbite na części
Będziemy szczelnie zamknięte.
Nawet starte na piasek
Nie wpuścimy nikogo.

Pukam do drzwi kamienia.
- to ja wpuść mnie
przychodzę z ciekawości czystej.
Życie jest dla niej jedyna okazją.
Zamierzam przejść się po twoim placu,
A potem jeszcze zwiedzić liść i kroplę wody.
Niewiele czasu na to wszystko mam.
Moja śmiertelność powinna cię wzruszyć.

-jestem z kamienia - mówi kamień-
i z konieczności muszę zachować powagę.
Odejdź stąd.
Nie mam mięśni śmiechu.

Pukam do drzwi kamienia.
-to ja wpuść mnie.
Słyszałam, że są w tobie wielkie puste sale,
Nie oglądane, piękne nadaremnie,
Głuche, bez echa czyichkolwiek kroków.
Przyznaj, że sam niedużo o tym wiesz.

-wielkie i puste sale- mówi kamień-
ale w nich miejsca nie ma.
Piękne, być może, ale poza gustem
Twoich ubogich zmysłów.
Możesz mnie poznać, nie zaznasz mnie nigdy.
Całą powierzchnią zwracam się ku tobie,
A całym wnętrzem leżę odwrócony.

Pukam do drzwi kamienia.
-twoja wpuść mnie.
Nie szukam w tobie przytułku na wieczność.
Nie jestem nieszczęśliwa.
Nie jestem bezdomna.
Mój świat jest wart powrotu.
Wejdę i wyjdę z pustymi rękami.
A na dowód, że byłam prawdziwie obecna,
Nie przedstawię niczego prócz słów,
Którym nikt nie da wiary.

-nie wejdziesz- mówi kamień.-
brak ci zmysłu udziału.
Żaden zmysł nie zastąpi ci zmysłu udziału.
Nawet wzrok wyostrzony aż do wszechwidzenia
Nie przyda ci się na nic bez zmysłu udziału.
Nie wejdziesz, masz zaledwie zamysł tego zmysłu,
Ledwie jego zawiązek, wyobraźnię.

Pukam do drzwi kamienia.
-to ja wpuść mnie.
Nie mogę czekać dwóch tysięcy wieków
Na wejście pod twój dach.

-jeżeli mi nie wierzysz- mówi kamień-
zwróć się do liścia powie to, co ja.
Do kropli wody, powie to, co liść.
Na koniec spytaj włosa z własnej głowy.
Śmiech mnie rozpiera, śmiech, olbrzymi śmiech,
Którym śmiać się nie umiem.

Pukam do drzwi kamienia.
-to ja wpuść mnie.

-nie mam drzwi- mówi kamień.
0 x



baba
x 116

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 19 paź 2014, 19:17

Piękny wiersz Michała Zabłockiego śpiewa Grzegorz Turnau 8-)

0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2674 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: goratha » sobota 20 cze 2015, 20:17

bardziej poemat niz wiersz- i raczej zapomniany przez tzw ogol. A szkoda bo w nim rady bezcenne i od tysiecy lat aktualne :|

Pitagoras

"Święty poemat"

Naprzódeś winien uczcić bogów, jak prawo nam to nakazuje.
Szanuj przysięgę, a także przesławnych czcij bohaterów.
Również bogom podziemnym oddawaj cześć należytą.
Czcij rodziców, a szanuj członków najbliższej rodziny.
Z innych licz tylko najlepszych do grona swoich przyjaciół.
Słowa dobrego posłuchaj, dobroć umiej ocenić.
Przebacz, jeżeli przyjaciel drobnostką ci jaką uchybi;
Znoś, póki możesz, a może wiele, kto musi; pamiętaj
O tym, a ucz się zawczasu poskramiać żądze doczesne.
Z głodu więc nic sobie nie rób, umiej wstawać, gdy zechcesz;
Gniew poskramiaj, a nie grzesz ani gdy jesteś z drugimi,
Ani gdyś sam; w samym sobie sędziego mniej swoich czynów.
Bądź sprawiedliwy i w czynach, i w słowach, a głupstwa unikaj.
W każdej sprawie, bo w każdej najgorsze bezmyślne nawyczki.
Licz się z tym, że śmierć czeka i ciebie i wszystkich zarówno.
Rób pieniądze z ochotą i chętnie wydaj je znowu.
A że losy tak rządzą, że każdy ma coś do ścierpienia.
Więc nie narzekaj na losy; znoś, co ci znosić wypadło.
W biedzie się człowiek ratuje, jak umie; lecz tak sobie pomyśl:
Los niezbyt hojnie zazwyczaj obdarza dzielnego człowieka.
Kiedy w rozmowie usłyszysz, jak byle co ludzie mówią,
Ziarno i plewy mieszając, nie zrywaj się, nie uciekaj,
Choćby ci włosy na głowie stawały, a nawet kłamstwo,
Jeślibyś jakie usłyszał, łagodnie je znoś, byłeś tylko
Sam się nigdy ni słowem, ni czynem nakłonić nie dał do tego,
Co sam za złe uważasz i w słowach, i w czynach człowieka.
Pomyśl, zanim coś zrobisz, ażebyś głupstwa nie strzelił.
Wstyd i hańba to przecież czy mówić, czy działać bezmyślnie.
Tak więc zawsze postępuj, ażebyś później nie cierpiał.
Lepiej się nie bierz do rzeczy, na której się nie znasz porządnie;
Naprzód się ucz, czego trzeba, a będziesz miał życie spokojne.
Zdrowie ciała rzecz ważna, dbaj o nie jak się należy:
Miernie używaj jedzenia, napoju i ćwiczeń cielesnych;
Jeśli miarę przebierzesz, choroba cię czeka niechybnie.
Czyste zjadaj potrawy; unikaj potraw wymyślnych.
Strzeż się ludzkiej zazdrości; zbyt łatwo się na nią narazić.
Zbytków unikaj niewczesnych, to zostaw ludziom bez smaku.
Nie bądź też liczykrupą - wszak miara we wszystkim najlepsza.
Tak postępuj, byś szkody nie poniósł, a kroki obliczaj.
Sen twoich powiek niech nigdy nie klei, nim zważysz u siebie
Każdy krok minionego dnia, zanim powiesz sam sobie,
Com zrobił złego, com zdziałał, a jakąm zaniedbał powinność.
Od pierwszego zaczynaj punktu, kolejno przechodząc
Dalsze, jeśliś coś złego popełnił, to żałuj, a ciesz się,
Jeśliś żył jak należy. W tej pracy ćwicz i pokochaj
Trudy łamania się z sobą - to droga do boskiej dzielności.
Tak nam dopomóż ten, co źródło wiecznej natury
Duszy naszej odsłonił; ono Czwórką Świętą się zowie.
Dalej więc, do roboty, a wezwij bogów na pomoc!
Trzymaj się tego, co czytasz, a poznasz nieba tajemne
Szlaki i ziemskie wiązania wszechrzeczy dla innych zakryte.
Poznasz, o ile się godzi, Przyrodę, wszędzie tę samą.
Wtedy nie będziesz wybiegał nadzieją za kresy dostępne na ziemi
Oczy otwarte mieć będziesz na wszystko; zobaczysz, jak nędzne doczesne
Człowiek sam ściąga na siebie i cierpi, choć dobro tak blisko.
Przecież tylko wybrany je dojrzy i pojmie, dosłyszy.
Tylko wybrany wyjść zdoła z błędnego cierpień koliska.
Taki już los nami włada, a my jak zwoje okrągłe,
W tę to i w tamtą toczymy się stronę, ból w sobie wlokąc niezmierny;
Gorzka rozterka w nas mieszka wrodzona i ta nam przejada Duszę;
tę z siebie wyrwać potrzeba i przed nią uciekać.
Zeusie Ojcze, zaprawdę, zbawiłbyś nas ode złego,
Gdybyś każdemu pokazał, jakiego ducha ma w sobie.
Bądź dobrej myśli, człowiecze; wszak boska w tobie krew płynie!
Święta Przyroda cię uczy, odsłania ci tajne wszechrzeczy.
Zbliż się do niej choć trochę, a wtedy, mym radom posłuszny,
Ciałem zdołasz owładnąć, duch zdrowy cierpień pozbędzie.
Wstrzymaj się tylko od złego pokarmu, o którym słyszałeś;
Rozważ, czym duszę oczyszczasz i czym ją z więzów wyzwalasz.
Wszystko rozumem oceniaj; niech rozum ci będzie woźnicą.
A kiedy ciało porzucisz i w wolne się wzniesiesz przestworza,
Ziemię opuścisz na wieki, śmierć zdepczesz, bogiem się staniesz
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

baba
x 116

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 24 cze 2015, 11:59

To i tych wskazówek jak żyć nie powinno tu zabraknąć, choć ten wiersz jest dość powszechnie znany. 8-)

Desiderata

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj jaki pokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakakolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. Przyjmuj pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa, masz prawo być tutaj i czy jest to dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

Autor: Max Ehrmann
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1077
x 319
Podziękował: 11515 razy
Otrzymał podziękowanie: 11987 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 05 lip 2015, 21:33

W poszukiwaniu miłości -piękny tekst piosenki ..

Queen - Somebody To Love

Autor: Freddie Mercury

Czy ktoś może mi znaleźć kogoś do kochania?
Każdego ranka, kiedy wstaję, umieram po trochu
Ledwo mogę ustać na nogach
(Spójrz na siebie) Spoglądam w lustro i płaczę
Panie, co Ty czynisz?
Całe życie w Ciebie wierzyłem
Ale nie doznaję ukojenia, Panie
Ktoś (ktoś) och, ktoś (ktoś)
Czy ktoś może mi znaleźć kogoś do kochania?

Ciężko pracuję (on ciężko pracuje) każdego dnia
Pracuję do bólu kości
Pod koniec (pod koniec dnia)
Przynoszę do domu ciężko zarobione pieniądze
Upadam (padam) na kolana (kolana)
I zaczynam się modlić (chwalić Pana)
Dopóki nie popłyną pierwsze łzy
Panie, ktoś (ktoś) och, ktoś (proszę)
Czy ktoś mógłby mi znaleźć kogoś do kochania?

(On potrzebuje pomocy)
Każdego dnia - staram się i staram i staram -
Ale każdy chce mnie tylko poniżyć
Mówią, że wariuję
Mówią, że woda sodowa uderzyła mi do głowy
Nie mam za grosz rozsądku
Nie został mi nikt, by wierzyć
Tak - tak - tak - tak...

Och
Ktoś (och, ktoś)
Czy ktoś może mi znaleźć kogoś do kochania?
(Ktoś znajdzie mi kogoś do kochania)

Nic nie czuję, nie trzymam się rytmu
Tylko dalej tracę tempo (tylko dalej je tracisz i tracisz)
Jest okej, czuję się dobrze (czuje się dobrze, czuje się dobrze)
Nie zamierzam mierzyć się z klęską
Po prostu chcę się wydostać z tej celi
Pewnego dnia będę wolny, Panie

Znajdź mi kogoś do kochania
Znajdź mi kogoś do kochania
Znajdź mi kogoś do kochania
Znajdź mi kogoś do kochania
Znajdź mi kogoś do kochania
Znajdź mi kogoś do kochania
Znajdź mi kogoś do kochania
Znajdź mi kogoś do kochania, kochania, kochania
Znajdź mi kogoś do kochania
Znajdź mi kogoś do kochania
Kogoś, kogoś, kogoś, kogoś, kogoś
Znajdź mi kogoś, znajdź mi kogoś do kochania!
Czy ktoś może mi znaleźć kogoś do kochania?
Znajdź mi kogoś do kochania
Znajdź mi kogoś do kochania (och)
Znajdź mi kogoś do kochania
(Każdego kogoś, kogoś, kogoś do kochania)
(Znajdź mi, znajdź mi, znajdź mi)
Znajdź mi kogoś do kochania
(Kogoś do kochania)
Znajdź mi kogoś do kochania (oooooch)
Znajdź mi kogoś do kochania
(Znajdź mi, znajdź mi, znajdź mi kogoś do kochania - kogokolwiek, nie ważne, ale kogoś do kochania)
Znajdź mi kogoś do kochania...
(Znajdź mi, znajdź mi, znajdź mi...)


https://www.youtube.com/watch?v=kijpcUv-b8M
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12948
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12879 razy
Otrzymał podziękowanie: 19584 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 17 sty 2016, 17:53

POBUDKA

Kręci się wolno gwiezdne sito,
a my walczymy z materacem.
Dusi krzemowa snów pylica -
termit dni naszych niszczy pracę.

Śmierć lubi tych co się ruszają,
tych, którzy w noc się nie wtopili.
Wszystko, co było i co będzie,
rozstrzyga się w obecnej chwili.

Poranne pompki maminsynek
ze strachu wykonuje w znoju...
Już jedna trzecia dnia minęła:
amnestię przespaliśmy swoją.

Nim lancę chwycisz, na koń wskoczysz,
by trwać na warcie w spiż zaklęty,
namyśl się: będziesz tylko Jerzym,
i poganinem: smok jest święty.

István Kovács
przełożył Bohdan Zadura
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12948
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12879 razy
Otrzymał podziękowanie: 19584 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 18 sty 2016, 09:52

Do prostego człowieka
Obrazek
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

J Tuwim.
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15567
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29122 razy
Otrzymał podziękowanie: 23429 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 31 sty 2016, 20:36

0 x



Awatar użytkownika
belfanior
Posty: 383
Rejestracja: niedziela 28 wrz 2014, 19:58
x 8
x 22
Podziękował: 1273 razy
Otrzymał podziękowanie: 882 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: belfanior » czwartek 10 mar 2016, 21:50

MODLITWA PIELGRZYMA



Panie BOŻE wszechmogący! Dzieci Narodu wojennego wznoszą ku Tobie ręce bezbronne z różnych końców świata. Wołają do Ciebie z głębi kopalni sybiryjskich i ze śniegów kamczackich, i ze stepów Algeru, i z Francji, ziemi cudzej. A w Ojczyźnie naszej, w Polsce wiernej Tobie, nie wolno jest wołać do Ciebie; i starcy nasi, kobiety i dzieci modlą się do Ciebie w skrytości. myślą i łzami. BOŻE Jagiellonów! BOŻE Sobieskich, BOŻE Kościuszków! zlituj się nad Ojczyzną naszą i nad nami. Pozwól nam modlić się znowu do Ciebie obyczajem przodków, na polu bitwy, z bronią w ręku, przed ołtarzem zrobionym z bębnów i dział, pod baldachimem zrobionym z orłów i chorągwi naszych; a rodzinie naszej pozwól modlić się w kościołach miast naszych i wiosek naszych, a dzieciom na grobach naszych. A wszakże niech się stanie nie nasza wola, ale Twoja.

Amen
Adam Mickiewicz
...Chcialoby sie na kolana pasc i za wieszczem powtorzyc...
Ilu nas juz na obczyznie???
Ilu jeszcze bedzie???
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15567
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29122 razy
Otrzymał podziękowanie: 23429 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 18 maja 2016, 00:05

https://www.youtube.com/watch?v=LQUXuQ6Zd9w

Black Sabbath - War Pigs

Generałowie zebrani w swoim gronie
tak jak czarownice na czarnych mszach
Diabelskie umysły planujące zniszczenie
Magowie na budowlach śmierci

Tam na polach płoną ciała
a wojenna maszyna dalej pracuje
Śmierć i nienawiść dla ludzkości
trująca ich wyprane umysły
Och, Panie, tak

Politycy pochowali się
Oni tylko rozpoczęli wojnę
Niby czemu to oni mają walczyć?
Lepiej pozostawić to biedakom
Tak

Czas pokaże że w ich silnych umysłach
wojna jest tylko zabawą
Traktują ludzi jak pionki w szachach
Poczekajcie aż nadejdzie dzień sądu
Tak

Teraz w ciemności świat przestał się obracać
Popioły, gdzie ciała płoną
Wojenne świnie nie mają już władzy
Boska ręka która rozpoczęła zniszczenie

Nastał sąd ostateczny, Bóg wzywa
Na kolanach czołgają się świnie wojny
Błagają o litość za swoje grzechy
Szatan śmieje się rozkładając skrzydła
Och, Panie, tak
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15567
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29122 razy
Otrzymał podziękowanie: 23429 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 09 sie 2016, 00:34

Obrazek
0 x



kasia1979
Posty: 3
Rejestracja: piątek 14 paź 2016, 10:04
Otrzymał podziękowanie: 4 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: kasia1979 » piątek 14 paź 2016, 10:08

* * *
Wyszło z boru ślepawe, zjesieniałe zmrocze,
Spłodzone samo przez się w sennej bezzadumie.
Nieoswojone z niebem patrzy w podobłocze
I węszy świat, którego nie zna, nie rozumie.

Swym cielskiem kostropatym kąpie się w kałuży,
Co nęci, jak ożywczych jadów pełna misa,
Czołgliwymi mackami krew z kwiatów wysysa
I ciekliną swych mętów po ziemi się smuży.

Zwierzę, co trwać nie zdoła zbyt długo na świecie,
Bo wszystko wokół tchnieniem zatruwa i gasi,
Lecz gdy ty białą dłonią głaszczesz je po grzbiecie,
Ono, mrucząc, do stóp twych korzy się i łasi.

/B. Leśmian, Łąka, cykl W malinowym chruśniaku, 1920/
0 x


http://gladkacera.pl/przebarwienia-po-tradziku-czerwone-plamy-na-skorze-twarzy-i-blizny-potradzikowe/

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15567
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29122 razy
Otrzymał podziękowanie: 23429 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: janusz » czwartek 27 paź 2016, 22:54

(...)W mieście, którego nazwiska nie powiem,
Nic to albowiem do rzeczy nie przyda;
W mieście, ponieważ zbiór pustek tak zowiem,
W godnym siedlisku i chłopa, i Żyda,
W mieście — gród, ziemstwo trzymało albowiem
Stare zamczysko, pustoty ohyda -
Było trzy karczmy, bram cztery ułomki,
Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki.
W tej zawołanej ziemiańskiej stolicy
Wielebne głupstwo od wieków mieszkało;
Pod starożytnej schronieniem świątnicy
Prawych czcicielów swoich utuczało.
Zbiegał się wierny lud; a w okolicy
Wszystko odgłosem uwielbienia brzmiało.
Święta prostoto! Ach, któż cię wychwali!
Wiekuj szczęśliwie!
(...)
Ignacy Krasicki
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 27 paź 2016, 23:47

Jestem rozsypany,
nie mogę się pozbierać...
co za dzień posrany,
niech go jasna cholera...


przypomniał mi się na temat Valonii :P



Pozdrawiam - Thotal :(
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12948
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 900
x 319
Podziękował: 12879 razy
Otrzymał podziękowanie: 19584 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: songo70 » piątek 04 lis 2016, 11:24

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 11 lis 2016, 13:16

srul


jak czarne włochate kulki,
po banku toczą się srulki.
Skaczą, skaczą nad biurkiem;
targuje się srulek ze srulkiem.
Srulek srulkowi uległ i biegnie do kasy srulek.
Liczy drżącymi palcami i zmyka przed srulkami.
W klubzeslach, z dala od kasy, siedzą srule grubasy.
Srulki z uśmiechem lubym kłaniają się srulom grubym.
A w głębi, w ciszy, wielki jak król,
duma sam główny Srul”.

Julian Tuwim
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 22 lis 2016, 13:25

Aleksander... :)

https://www.youtube.com/watch?v=ThjoAcJ6pCk




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
forester
Posty: 428
Rejestracja: piątek 12 cze 2015, 16:34
x 39
x 49
Podziękował: 408 razy
Otrzymał podziękowanie: 1047 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: forester » wtorek 09 maja 2017, 18:45

0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: Thotal » czwartek 08 cze 2017, 13:37

właśnie przypomniano OWIDIUSZA... :)



Niewiasta — jak kamienica
i od tyłu i od frontu
jeżeli już jest zniszczona,
dopomina się remontu...

Jak dokonać tego trzeba?
Niechaj ciekawe dziewice
zajrzą do mojej książeczki
mówiącej o kosmetyce.

Dziełko to jest bardzo ważne,
choć niewielkie... Każda dama
poznawszy je — wypięknieje,
jak tylko zapragnie sama...


https://pl.wikisource.org/wiki/Sztuka_k ... zecia/VIII


Pozdrawiam - Thotal :)
1 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15567
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29122 razy
Otrzymał podziękowanie: 23429 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: janusz » środa 21 cze 2017, 01:01

Andrzej Waligórski

KRÓLEWNA ŚNIEŻKA
Kiedyś zła królowa, Śnieżkę
Wywiodła na leśną ścieżkę
I kazała, by gajowy
Pozbawił królewnę głowy.
Niestety, leśnik pijany
Zasnął na środku polany.
A królewna po cichutku
Uciekła do krasnoludków
I w ich grocie, czy też dziupli
Żyła z grupką tych kurdupli,
Więc Królowa, stara kwoka,
Podrzuciła jej jabcoka,
Dolawszy tam izotopu,
A ta Śnieżka żłopu żłopu!
Wyżłopała pięć kwaterek
I grzmotnęło nią o skwerek.
Nie dość że się sama hukła,
To krasnoludków zatłukła,
Którzy właśnie ze swej groty
Wychodzili do roboty,
A pod ciężarem jej zadka
Została z nich marmoladka...
Wniosek: Przez królewskie zbrodnie
Zazwyczaj giną przechodnie.
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15567
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29122 razy
Otrzymał podziękowanie: 23429 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 30 lip 2017, 00:49

Pochwała pleców... ;)

Kłóciły się ze sobą ciała różne części,
o to, której najlepiej w Warszawie się szczęści.
Głowy są na to, aby nosić kapelusze,
Dzwony mają serduszka, a żelazka dusze...

Rzekły usta: "Gdy mieszkasz w Warszawie, nieboże,
bez głowy możesz posiąść najwyższe urzędy,
bez serca możesz zyskać dostojników względy,
Lecz jeśli pleców nie masz, - nic ci nie pomoże''

Julian Ejsmond
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15567
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29122 razy
Otrzymał podziękowanie: 23429 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 01 sie 2017, 23:02

0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15567
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 827
Podziękował: 29122 razy
Otrzymał podziękowanie: 23429 razy

Re: Wiersze zapamietane...

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 06 sie 2017, 17:31

Bezkres obłędów i wypaczeń w systemie sprawiedliwości dziejowej :o

Obrazek

Umar Stalin

Do pół zwieszona flaga
flagę wiatr przedwiosenny targa
To nie wiatr, to szloch na wszystkich kontynentach i arcyoflagach.
Umar Stalin.
Jakby nagły grad zboża pogiął
Jakby w biały dzień noc w okno.
Dzisiaj słońce jest żałobną chorągwią.
Umar Stalin
Płaczą ludzie na ulicach. Ciężko.
Taki ciężar zwalił się na ręce.
Płaczą ludzie zwyczajni jak ziarno piasku.
A ci go kochali najgoręcej.
Krzyczy Wołga. Szlocha Sekwana.
Woła Dunaj. Jęczą rzeki chińskie.
Broczy Wisła jak otwarta rana.
Lamentują potoki gruzińskie.
Krzyczy Aragwa: Stalin! Chmury całego globu
wiatr zeszył w jedną chorągiew żałobną.
O, poeci, rozpowiadajcie
w każdej wiosce, w każdej krainie
ból nasz wielki po wielkim Stalinie.
Umar Przyjaciel.
Cień padł na ziemię od tej śmierci,
od oceanu do oceanu,
od Gibraltaru do Uralu.
Ale niech wróg nie liczy na cień i nieszczęście,
ale niech wróg nie myśli, że przez ten cień przejdzie.
Nie pożywi się wróg na naszym bólu i żalu.

Gałczyński
0 x



ODPOWIEDZ