Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Cudze chwalicie...

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6450
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1085
x 320
Podziękował: 11548 razy
Otrzymał podziękowanie: 12000 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 16 mar 2014, 14:33

Thotal pisze:Chanel :)
dołączę do Ciebie i pozwolę sobie nie zgadzać się z panem "Ż" :shock:

https://www.google.pl/#q=%C5%BCyrinowski


Pozdrawiam - Thotal :)



czy miałeś na myśli ten artykuł czy coś innego ?

http://wyborcza.pl/1,75477,15526232,Zyr ... osji_.html
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 16 mar 2014, 14:58

To indywiduum idealnie pasuje do sposobu sprawowania władzy w Rosji.
Kultura osobista i wdzięk to reprezentacja dumy w DUMIE :P



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9312
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13451 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 16 mar 2014, 15:51

Nikt z nas nie zgodzi się z Żyrynowskim bo to skrajny nacjonalista i demagog i rzeczywiście reprezentuje styl władzy, który Rosja prezentowała, ale dość już dawno temu. Zgadzam się z określeniem indywiduum, ale w tym co głosi o Ukrainie jest jednak z 10% faktów - tym niemniej jednak wnioski wyciąga zupełnie fałszywe. Najgorszym rozwiązaniem politycznym dla Ukrainy i Polski byłby podział tego państwa, wyłączając Krym, bo prorosyjska większość tam, woli skrzydła Rosji niż Ukrainy, a obecnej sytuacji nie ma im się co dziwić, nie znają pojęcia wolność. Podział Ukrainy stworzyłby wiele problemów, dla nas, ale i dla Rosji też. A przy tym fałszywym mecenacie USA, które chce te ż ugryźć tego tortu, to już niesamowity bajzel. A za plecami stoją Chiny, które podjęły inwestycje rolnicze na Ukrainie - mocno się to USA nie spodobało.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 16 mar 2014, 16:10

Nie lubię polityki i zazwyczaj nie wypowiadam się w tym temacie, ale... jak zawsze chodzi o to samo... DZIEL I RZĄDŹ.... Bo wiadomo mniejszym i słabszym można łatwiej , tak zrobiono z byłą Jugosławią, tak chcą przejąć po Rosyjskie republiki. Oczywiście miesza się w tym kotle dezinformacji rożne nurty odwracając uwagę od sedna sprawy, czyli osłabiani, uzależniania i przejmowania wszystkich krajów Europy.

Zatem wielki strach systemu nadal jest ten sam przed MOCĄ EUROPY ZJEDNOCZONEJ ! Stworzenie politycznego i gospodarczego uzależnienia, którym jest UE nie dało systemowi dostatecznego komfortu władzy, osłabienie , to eliminacja rolnictwa , zdegradowanie i zniszczenie przemysłu, wprowadzenie religijnych sprzecznych opcji, rozbicie związków rodzinnych i wprowadzenie uzależnionych nie udolnych polityków , którymi łatwo się manipuluje.
Zabicie intelektualnej elity ( Katyń, Smoleńsk) , to rozproszenie analiz i wniosków zastąpienie ich falaszami niezgodą.tak było i jest w Polsce, ten sam system zaczęto stosować do Ukrainy i sadzę iż kolejnych państw byłych republik ZSSRR.

Przejęto politykę , gospodarkę i religię w Polsce, ale nie udało się przejąć świadomości Ludzkiej , nie zdominowano Człowieka pomimo usilnych starań.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 02 kwie 2014, 21:29

Mamy bardzo zdolną młodzież.


Joanna Jurek – 17-latka, która opracowała sposób na raka trzustki, wygrała konkurs E(x)plory


Autor: Piotr Stanisławski 29 marca 2014
Joanna Jurek

Obrazek

Joanna Jurek

Ostatnie dwa dni spędziliśmy na finałach Międzynarodowego Konkursu Naukowego E(x)plory w Gdyni – jesteśmy dumni będąc patronem prasowym tej imprezy. 30 wybranych w eliminacjach zespołów składających się z ludzi między 14. a 20. rokiem życia pokazywało swoje projekty naukowe z najróżniejszych dziedzin. Tu powinna nastąpić część banalna, w której pisalibyśmy o młodych naukowcach, potencjale, rozwoju i takich tam innych. Zamiast tego powiemy tylko, że słuchając, jak mówią o tym, co robią, czuliśmy się z jednej strony bardzo malutcy, a z drugiej absolutnie zafascynowani. Każdy z zespołów miał stanowisko, przy którym opowiadał o swojej pracy i przy którym dopadali go jurorzy – 15 specjalistów z różnych dziedzin, którzy drążyli, dociekali i dociskali.
Zwycięzcy E(x)plory

Teraz wreszcie znamy zwycięzców. Pierwsze miejsce zdobyła Joanna Jurek, 17-letnia licealistka z Piotrkowa Trybunalskiego. Od dawna obserwujemy ją z uwagą. Przed nią wielka kariera naukowa, jesteśmy o tym przekonani. Joasia jest uczennicą I Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim. Prowadzi badania z dziedziny nanotechnologii, którymi zainteresowała m.in. ubiegłorocznego laureata nagrody Nobla Thomasa Südhofa z Uniwersytetu Stanforda. Za co Joasia dostała nagrodę? Opracowała unikalny sposób dostarczenia leków bezpośrednio do komórek nowotworowych, a konkretnie – komórek raka trzustki, który jest niezmiernie trudny w leczeniu. Chodzi o to, by lek trafił, gdzie trzeba, w odpowiednie miejsce – tak, by nie rozprzestrzenił się po organizmie, np. uszkadzając serce. W dodatku musi zadziałać w określonym czasie – w chwili, kiedy po wycięciu guza nowotworowego komórki rakowe znów po cichu zaczynają się namnażać. Wymagania, zdawałoby się, niemożliwe do spełnienia. A jednak Joasi udało się wymyślić sprytny mechanizm, który to ogarnia. Lek (do badań użyta została doksorubicyna) wiąże się z nanocząstkami złota, a całość jest umieszczana w nanowłóknie. Nanowłókna chirurg wszywa wokół miejsca, z którego został wycięty nowotwór. Mają one tę właściwość, że po jakimś czasie rozpuszczają się, podobnie jak nici chirurgiczne. W tym przypadku odgrywają rolę strażników pilnujących obszaru, z którego usunięty został nowotwór. Z nanowłókien wydostają się nanocząstki złota wraz z lekiem. Sygnałem dla uwolnienia leku jest zmieniony odczyn pH, właściwy rakowi. Tak więc lek uwalnia się, kiedy „wyczuwa” nowotwór i trafia bezbłędnie do komórek raka trzustki.

Badania prowadzone przez Joasię, obejmują też m.in. rolę hydrożeli w tym układzie i pozwalają na pokonanie lekooporności raka trzustki. Ten sposób transportowania leku może się sprawdzać również w przypadku glejaka, złośliwego nowotworu mózgu.
Jerzy Szuniewicz


Obrazek

Jerzy Szuniewicz

Drugie miejsce zajął Jerzy Szuniewicz, 17-latek z VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który opracował metodę pozwalającą niezwykle skutecznie „zaganiać” pojedyncze fotony światła do światłowodów. Jego rozwiązanie przydatne jest m.in. w kryptografii kwantowej, najbardziej zaawansowanym sposobie zabezpieczania informacji.
Zespół badający choroby o podłożu genetycznym


Obrazek

Zespół badający choroby o podłożu genetycznym

Trzecie miejsce to zespół złożony z Dalii Gali (Liceum Ogólnokształcące im. św. Jadwigi Królowej w Kielcach), Kingi Szczepaniak (II Liceum Ogólnokształcące w Elblągu) oraz Michała Gniewkiewicza (Warszawski Uniwersytet Medyczny), którzy badali metody diagnozowania zaburzeń genetycznych o podłożu molekularnym u ludzi i odkryli nową chorobę warunkowaną genetycznie.

Specjalną nagrodę jury otrzymał Wojciech Różowski z Gimnazjum nr 1 w Trzebini za projekt pod tytułem ”Autorski, wieloplatformowy, mikrokernelowy system operacyjnty CoryOS zgodny ze standardem POSIX”. Opiekunem jego projektu jest Katarzyna Warzocha.

W konkursie przyznano też wyróżnienia, które wiążą się z wyjazdem na zagraniczne konkursy naukowe. Poniżej lista wyrożnionych:



http://www.crazynauka.pl/joanna-jurek-1 ... s-explory/



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 07 cze 2014, 21:25

Niezwykły dar dla samotnego ojca piątki dzieci ... :D

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/niezwykl ... ieci/x49k4



Hi­sto­ria sa­mot­ne­go ojca piąt­ki ma­łych dzie­ci, po­ru­szy­ła całą Pol­skę. Ale tak du­że­go wspar­cia chyba nikt sie nie spo­dzie­wał. Wiele osób wspar­ło fi­nan­so­wo pana Da­nie­la, a po­li­ty­cy zmie­ni­li nie­ży­cio­we prze­pi­sy. Teraz zna­lazł się ko­lej­ny do­bro­czyń­ca – pe­wien bo­ga­ty męż­czy­zna, który po­dzie­lił się swoim ma­jąt­kiem i po­da­ro­wał ojcu piąt­ki dzie­ci i Fun­da­cji "Akogo?" ogrom­ną po­sia­dłość. I choć wy­glą­da to jak hi­sto­ria z bajki, wy­da­rzy­ła się na­praw­dę. (JM)
Źródło: TVP

to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 07 cze 2014, 23:26

Dziś nadawali o tym w TVN'ie.
Są jeszcze ludzie, których stać na gest zrozumienia i miłości. na szczęście.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 08 cze 2014, 08:44

Hm ja bym rzekł że u nas znaczy wśród Słowian to nie jest dziwne, chodziło tylko o mały myk :D
,,Kiedy pobudka zagrała...." :D
to moze pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » niedziela 10 sie 2014, 21:46

Takie małe co nie co :D
Ano bycząc się na plaży w Darłówku byłem świadkiem wydarzenia :D
Usłyszałem gwizdki ratowników i zobaczyłem, że flaga z białej zostaje zamieniona na czerwoną.
Ratownicy kazali wszystkim natychmiast wyjść z morza.
Ludzie na początku zdziwieni widząc poważne miny ratowników przestali mitrężyć i wyszli z wody większość tych na plaży wstała z leżaków, koców czy czego tam.
Większość ratowników zaczęła biegiem kierować się ku pierwszej plaży od falochronu, przy chorągiewkach pozostało po jednym.
Za ratownikami zaczęli biegnąć i inni faceci no przynajmniej większość, zresztą nie tylko faceci bo i kilka kobiet a nawet dziewczynek.
Ratownicy przy falochronie zaczęli tworzyć trzy szpalery ludzkie by przeszukać dno.
Najdalej byli ratownicy najbliżej kobiety
Usłyszeliśmy, ze jedna dziewczynka zaginęła.
Napięcie rosło.
Chętnych do poszukiwań było tak dużo, że ratownicy podziękowali twierdząc, że więcej nie potrzeba.
To wszystko ta chęć uczestniczenia w akcji ratunkowej odbyła się błyskawicznie dużo szybciej niż się pisze i czyta.
No kilka sekund dosłownie i już trzy rzędy do granicy gruntu zaczęły czesać plaże przy falochronie.
Ratownicy ci na końcu wielokrotnie nurkowali.
Bardzo szybko do akcji przyłączyli się ludzie pływający dalej na skuterach i ci z łodzi motorowej, która woziła turytów na tzw bananie.
Wszyscy powoli czesali morze.
Nurkowali w morzu bez okularów bo niby je mieli ale z pośpiechu nie założyli.
Po pięciu minutach akcji dwóch najstarszych rangą ratowników poinformowało, że są to ćwiczenia, że to symulacja, że w porozumieniu z policją przeprowadzili ćwiczenia sprawdzające jak się zachowają ludzie w podobnej sytuacji i by zmotywować opiekunów do czujności pociechami.
Ratownicy ci którzy wiedzieli o tych ćwiczeniach bili brawo no więc ludzie choć nie wszyscy też bili brawo ci z łodzi np postukali się w czoło podobnie jak ci ze skuterów nie którzy ponarzekali itd itd
Oczywiście jak już było po wszystkim
Znam niemiecki na tyle że zrozumiałem, że ichnia rodzina leżakująca nie daleko nas była pod wrażeniem tego co się zadziało tej ilości chętnych nieść pomoc
Pani długo tłumaczyła komuś przez telefon, że chętnych było dużo więcej niż ratownicy potrzebowali i, że tak szybko się ludzie zebrali.
Później umilkli i tak tylko obserwowali dziwnie a jednych a to drugich i kręcili głowami.
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Kiara » niedziela 10 sie 2014, 22:26

To świetna informacja, znaczy się jesteśmy już gotowi na zmiany.... ;) :D
Możemy rozpoczynać lada moment akcję wprowadzania prawdziwej wiedzy... ludzie zaczną sobie pomagać w trudnych czasach zmiany programu!!!
Cieszy mnie to niezmiernie serduszka im się pootwierały, uwrażliwili się na potrzeby innych :) :)


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » poniedziałek 11 sie 2014, 09:07

Kiara pisze:To świetna informacja, znaczy się jesteśmy już gotowi na zmiany.... ;) :D
Możemy rozpoczynać lada moment akcję wprowadzania prawdziwej wiedzy... ludzie zaczną sobie pomagać w trudnych czasach zmiany programu!!!
Cieszy mnie to niezmiernie serduszka im się pootwierały, uwrażliwili się na potrzeby innych :) :)


Tak dodając małe co nieco do tego co napisała wielce szacowna Kiara opowiem takie hm coś z własnego podwórka ;)
W pracy zanim rozejdziemy się do swoich zadań brygada przy tzw kawie dzieli się swoimi uwagami.
Nieraz jest tak, że dotyczą one ,,roboty" nieraz obserwacji i wniosków z ,,życia wziętych" :D
No więc jakiś czas temu jeden gościu pozwolił sobie na podzielenie się swoimi wnioskami z obserwacji, a były no cóż ...
,,...Chłopaki powiedzcie przecież wszędzie na zachodzie gdzie jeździmy na kontrakty tamci są pod wrażeniem naszej fachowości, naszej przedsiębiorczości, naszej pracowitości, tego jak umiemy niwelować problemy a nie je namnażać, ba brygal nawet nam powiedział, że i Adolf H. twierdził, że jesteśmy spoks...
No więc powiedzta kto nami dowodzi?
Czy to jacyś tam nie obcokrajowcy?
Czy oni z choinki się urwali czy jak?
Toć to wszystko takie proste, a oni wiecznie problemy mają tak jakby jakieś ciemne byli czy może po specjalności by nam się nie wiodło. (mowa o zarządzie firmy)
Wiecznie narzekają, że kontrakty nie opłacalne, ale jak to?
No przecie nam Holendrzy mówili, że oni w rafinerii płacą firmie ,,za człowieka" to jeżeli się opłaca Niemym (Niemcom), ,,żabojadom", Turkom i tym smoluchom (chodziło nie o higienę tylko kolor skóry Portugalczyków, Hiszpanów i Włochów) tamci zadowoleni to czemu te nasze ciągiem narzekają?
Rozwalać tylko umieją, albo jak coś wymyślą to ręce człowiekowi opadają i trzeba się natyrać by to nadrobić, a przecie można było spokojnie i z głową a nie od dupy strony,
co ich tam w tych szkołach uczom jak to by nam życie uprzykrzyć czy jak?
Jeżeli ja jestem fachman i każdy z nas jest fachman i każdy z nas sobie radzi i każdy z nas jeżeli nie lepszy do zagranicznego to nie gorszy to co to są oni, bo inni jakoś tam na świecie ,,umnią" zarządzać swoimi a firmami a oni co ?
Albo ta nasza prezes co ona umie toć w internecie można o niej przeczytać - rozpieprzyła fabrykę dywanów w Świdnicy rozpie..coś tam we Wałbrzychu, rozpie..... znaczy się tylko rozpieprzać potrafi to czemu ją naszym prezesem uczynili jak ona tylko rozpieprzać potrafi.
Wreszcie jak nas rozpieprzą i przyjdzie tu ,,Szwab" to co ona w tym swoim cv napisze, że tylko rozpieprzać potrafi?
Albo ,,weźta" chłopy o tym naszym rządzie ,,powiedzta"
Rozumu za grosz też jak by nie ,,nasi" byli.
Jeżeli nawet ten ułomny Józiek co szkół żadnych nie kończył, a w polu mi za wikt pomaga prawi, że nijak na zdrowie nam nie wyjdzie stawanie Ruskim w poprzek, że już wielokrotnie amerykanie i zachód nas wystawili, że lepiej w żyć całować Ruska niż Obame bo ten od nas wszystko kupi to i zajęcie będzie, a jak się gorąco zrobi to pewnie nie wymięknie jak te ,,gałdzirączki" z zachodu tylko sztywno stanie bo z tej samej gliny lepiony.
A ci jak by ciemno przed oczyma mieli albo ktoś ich zaczarował tylko wadzą się i wadzą a tamtych w żyć ,,całujom" i gucio z tego jest bo nawet i wiz nam nie znieśli a Litwinom co ,,tak się na pomagali" i tak się po Irakach w sukurs za nimi najeździli już od dawno można do nich na dowód tylko jechać to co to za sojusznik i koleżka.
U Ruska wszystko zauważą, a jak Izrael morduje to jeszcze mu ,,miliony walą"...
Leniwym szacowni i nie chce mi się więcej pisać, ale takie to spostrzeżenia mają ,,ostatni" z narodu.
Kiedyś było, że : ,,ryba od głowy śmierdzi" teraz chyba będzie wypadało powiedzieć, że rybie tylko głowa śmierdzi czy jak :mrgreen:
Dodam tylko podpisując się pod pisankiem szacownej poprzedniczki, że rzeczywiście ludzie poobcierali się o zachód i widzą, że nie są gorsi, a często okazuje się, że są lepsi więc przestają się czuć gorsi i co dziwne chyba jako pierwsi zauważali że politycy to dziwna kasta na nas wyrośnięta jak jemioła na dębie i tylko ty;le ma wspólnego z tym dębem, że pasożyci na nim.
Niby inne partie i inne poglądy, ale tak naprawdę w jedną trąbkę dmuchają i jakoś sobie nawzajem krzywdy nie robią znaczy żaden z nich nie poniósł nigdy konsekwencji ...
Jeszcze informacje w tv a szczególnie w tvn to już pełnia tego co się dzieje w kraju o zagranicy nie wspomnę - 5minut tych ,,informacji " czy dziesięć i powtarzają jedno i to samo tak jakby się cały dzień nic nie działo no chyba, że jakiś samolot gdzieś spadnie 8-)
No cóż widać wyraźnie że ludzie dorastają a tamci karłowacieją oczywiście moim skromnym zdaniem choć uparty nie jestem :D
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 04 lis 2014, 18:39

Piotrkowianka znalazła sposób na raka.
17-letnia Joanna Jurek zdobyła pierwsze miejsce na Międzynarodowym Konkursie Naukowym E(x)plory w Gdyni.


Trochę przypadku, trochę szczęścia, ale przede wszystkim mnóstwo wiedzy - to wszystko zaważyło o sukcesie, jaki odniosła piotrkowianka Joanna Jurek. 17-latka właśnie została laureatką prestiżowego Międzynarodowego Konkursu Naukowego E(x)plory w Gdyni. Jury postanowiło, że to właśnie jej projekt jest tym, który zasługuje na największe wyróżnienie.

Co takiego zrobiła piotrkowska licealistka? Otóż wynalazła unikalną metodę, która umożliwia dostarczenie leku bezpośrednio do komórek nowotworowych. Dzięki temu nie rozprzestrzenia się on w organizmie i nie uszkadza organów wewnętrznych.

-Nanocząsteczki i nanowłókna, na których pracowałam, nie są niczym nowym, nowa jest metoda ich łączenia - mówi Joasia, uczennica I Liceum Ogólnokształcącego im. B. Chrobrego w Piotrkowie. - Przyznam, że zależało mi nad stworzeniem "rusztowania" z nanowłókien w celu odbudowy nerwów obwodowych, a to wyszło zupełnie przypadkiem. System, który odkryłam, pomaga uśmiercić komórki raka trzustki - dodaje.

Pierwsze prace nad projektem rozpoczęła w ubiegłym roku, gdy w wakacje odbywała staż w Katedrze Chemii Organicznej Uniwersytetu Warszawskiego. Tam na kartce powstawały pierwsze szkice i wykresy. Projekt nosi nazwę "Wielofunkcyjny nanosystem dostarczania leków przeciwnowotworowych". Nastolatka przyznaje, że na początku nie do końca zdawała sobie sprawę z tego, co odkryła. - Wszystkie te procesy przeprowadzałam intuicyjnie metodą prób i błędów, aż nagle wszystko zaczęło do siebie pasować - mówi Joasia.


W tym, że wynaleziona przez nią metoda może być naprawdę niezwykłym odkryciem, utwierdziła ją opiekunka z Uniwersytetu Warszawskiego, a także Thomas Südhof z Uniwersytetu Stanforda, ubiegłoroczny laureat nagrody Nobla w dziedzinie medycyny.

- Chciałam zasięgnąć opinii osób uznanych, więc napisałam maila do kilku z nich i otrzymałam odpowiedź, że idę w dobrym kierunku - mówi 17-latka, która starała się wszystkie opinie przyjmować na chłodno, aby przedwcześnie nie ekscytować się czymś, co jeszcze trzeba potwierdzić.

To, że dziewczyna miała rację potwierdziły testy, które przeprowadziła na początku marca. Podczas finału konkursu w Gdyni Joanna pokazała swój projekt ośmioosobowemu jury, które oceniało prace w dwóch dziedzinach: przyrodniczo-humanistycznej oraz nauk ścisłych. W sumie startowało aż trzydzieści projektów.

- Wiedziałam, że ten projekt może zainteresować jury, ale nie myślałam, że na tyle, żeby zdobyć pierwszą nagrodę - dodaje piotrkowianka, która już w maju wybiera się na prestiżowy konkurs Intel ISEF w Stanach Zjednoczonych, gdzie będzie miała okazję zaprezentować projekt całemu światu.

Chce także w najbliższe wakacje znów trochę popracować na Uniwersytecie Warszawskim, ale nie ma jeszcze do końca sprecyzowanych planów. Na razie myśli nad opatentowaniem projektu. Sukces 17-latki to także powód do dumy dla szkoły, w której się uczy.

- My tylko umożliwiliśmy jej taką organizację nauki, żeby mogła poświęcić czas na swoją pasję - mówi Henryk Michalski, dyrektor I LO. - Sukces zawdzięcza samej sobie.

http://piotrkowtrybunalski.naszemiasto. ... id,tm.html

to może tak dalej :D
0 x



Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » sobota 07 mar 2015, 10:25



https://www.youtube.com/watch?v=GpJwet4Ay_w

tak ku pokrzepieniu serc ;)
oczywiście jeżeli szacowny blu lub szacowna chanell zechcą zamienić na film dziękuje z góry :D
to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 27 cze 2015, 21:43

Ludowców gra grafenem


W jednym z najbardziej znanych na świecie polskich instytutów naukowych, w miejscu w którym produkuje się grafen, doszło dziwnych i niezrozumiałych kombinacji podczas wyboru dyrektora placówki. Sprawa wygląda na polityczną ustawkę, która może utopić polski grafen.

O sprawie pisałem już w Tygodniku Gość Niedzielny. Dotychczasowym szefem Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME) w Warszawie był doktor Zygmunt Łuczyński. Zasłużony fizyk i człowiek, który wiele lat temu zainicjował w tej jednostce badania nad nowymi postaciami węgla, czyli nad grafenem („wie pan, chodziłem za tym, jak jeszcze nikt nie wiedział czym jest grafen„). Dzisiaj ITME jest światowym liderem technologii. To w Warszawie powstają jedne z największych kawałków grafenu na świecie. Naukowcy pracujący w „grupie grafenowej” są zaangażowani w najbardziej prestiżowe projekty międzynarodowe, a sam instytut w rankingach jest plasowany na czołowych pozycjach. Dla przypomnienia, grafen to postać węgla, która ma niespotykane w innych materiałach właściwości. Jest bardzo wytrzymały, a równocześnie elastyczny. Lekki i przezroczysty, ale odporny na działanie sił zewnętrznych. Doskonale przewodzi prąd i ciepło. I choć trudno znaleźć dziedzinę w której grafen nie mógłby być wykorzystywany, największe nadzieje wiąże się z grafenem w elektronice. Panuje powszechne przekonanie, że w najbliższej przyszłości, to grafen, czy ogólnie węgiel, wyprze z elektroniki krzem, który dzisiaj jest jej fundamentem. W skrócie mówiąc, grafen, pod wieloma względami jest materiałem przyszłości.

Doktorowi Łuczyńskiemu kilka miesięcy temu kończyła się kadencja dyrektorska i starając się o kolejną, wystartował w ogłoszonym konkursie. Wraz z nim do konkursu stanęło jeszcze trzech innych kandydatów. Każdy z nich odpadł jednak na kolejnych etapach procedury konkursowej. Konkurs sprzed kilku miesięcy wygrał więc bezapelacyjnie dotychczasowy szef Instytutu, dr Zygmunt Łuczyński. Tą wygraną potwierdziła odpowiednią uchwałą Komisja Konkursowa, a Rada Naukowa Instytutu skierowała do Ministra Gospodarki pismo z rekomendacją i prośbą o powołanie nowego (starego) dyrektora na kolejną kadencję. Skany tych pism zamieszczam na dole wpisu.

Mimo tej wygranej, doktor Łuczyński dyrektorem jednak nie został, bo jego nominacji nie podpisał Minister Gospodarki, Janusz Piechociński z PSLu. Nie pomogło to, że do ministra zwróciła się z prośbą o podpisanie nominacji Rada Naukowa Instytutu oraz Rada Główna Instytutów Badawczych. Nie pomogło nawet to, że na biurku ministra znalazł się list podpisany przez 190 pracowników Instytutu popierających swojego poprzedniego dyrektora. W liście do premiera Piechocińskiego, szef Rady Głównej Instytutów Badawczych pisał, że Rada wyraża pogląd, że konkurs na stanowisko dyrektora instytutu badawczego ITME został przeprowadzony zgodnie z obowiązującymi wymaganiami prawnymi. A potem dodawał: „Rada Główna Instytutów Badawczych popiera stanowisko Rady Naukowej ITME. W imieniu Rady Głównej zwracam się do Pana Premiera o reasumpcję odmowy powodłania dr. Zygmunta Łuczyńskiego na stanowisko dyrektora ITME.” Premier Piechociński zdania jednak nie zmienił.

Dlaczego? Otóż ministerstwo twierdzi, że zostały złamane procedury, bo nie wszyscy kandydaci przeszli pełną ścieżkę konkursową. To prawda, ale to nie jest niezgodne z prawem. Nie wszyscy kandydaci dotrwali do końca procedury konkursowej, bo odpadli wcześniej. Pomijając nazwiska (choć te są w dokumentach zamieszczonych poniżej), jeden z panów odpadł na egzaminie z angielskiego. Jego wiadomości były zdaniem komisji konkursowej dużo poniżej tych, które deklarował w dokumentach. Drugi kandydat zrezygnował, gdy trzeba było podzielić się z komisją swoją wizją na temat rozwoju i przyszłości instytutu. Trzeci nie dopełnił formalności przy zgłoszeniu swojej kandydatury i dlatego komisja w ogóle nie rozpatrywała jego podania.

Napisałem do Ministerstwa Gospodarki maila z pytaniem o dziwne praktyki konkursowe. Po kilku dniach otrzymałem odpowiedź, że konkurs trzeba było powtórzyć z powodu złamania procedur. Jak to możliwe, skoro szefem Komisji Konkursowej był przedstawiciel ministerstwa, który na piśmie oświadczył, że wszystkie procedury były zachowane? Zerknijcie proszę w dokumenty poniżej. Gdy do rzeczniczki ministra Piechocińskiego napisałem kolejnego maila z prośbą o wyjaśnienie tej niezgodności (ministerstwo twierdzi, że prawo zostało złamane, przedstawiciel ministerstwa zaświadcza, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami), nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Mimo, że już dawno minął ustawowy termin na odpowiedź jaki prawo narzuca urzędnikom.

Ministerstwo Gospodarki postawiło na swoim i po unieważnieniu konkursu, rozpisało nowy. Dotychczasowy dyrektor – doktor Łuczyński – przepadł, szefem Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych został były prezes Grupy Azoty (Kędzierzyn Koźle) Ireneusz Marciniak. – O tej osobie mówiło się jak o kandydacie forsowanym przez ministerstwo gospodarki – powiedział mi dr Zygmunt Łuczyński. Ireneusz Marciniak był związany z różnymi spółkami skarbu państwa od kilkunastu lat.

Trzy miesiące temu dr Łuczyński udzielił pismu Elektronik wywiadu pod znamiennym tytułem „Kto jest zainteresowany przejęciem ITME?„, w którym tłumaczył naciski i motywy stojące za próbą przejęcia sterów w jednym z najbardziej znanych na świecie polskich ośrodków naukowych. – Z moich informacji wynika, że istnieje porozumienie pomiędzy Ministerstwem Gospodarki a Politechniką Warszawską, na mocy którego niedługo ma nastąpić konsolidacja Politechniki i ITME – mówił Łuczyński. Zapytany o to porozumienie rzecznik Politechniki Warszawskiej, zaprzeczył istnieniu jakiejkolwiek umowy. Doktor Łuczyński, we wspomnianym wywiadzie opowiada także, że ośrodek którym kierował znajduje się w wielu rankingach instytucji naukowych na czołowych pozycjach. Prowadzi bardzo ważne naukowo i biznesowo projekty (w tym bardzo prestiżowe, międzynarodowe), znajduje dofinansowanie i ma świetny sprzęt. – Nietrudno zatem dojść do wniosku, że ITME jest łakomym kąskiem do przejęcia – powiedział mi doktor Łuczyński. I dodawał, że przejęcie ITME to „bilet do wielu prestiżowych programów o charakterze międzynarodowym”. Tyle tylko, że dyrektor Łuczyński nie godził się na zmiany organizacyjne w instytucie. – Uczestnictwo w światowym wyścigu technologicznym, czego grafen jest doskonałym przykładem, wymaga 100-procentowej i maksymalnej koncentracji oraz podporządkowania się temu celowi – mówił Łuczyński w Elektroniku. A potem dodawał, że laboratoria Instytutu pracują na trzy zmiany, bo w tak zaciętym wyścigu technologicznym z jakim mamy do czynienia, liczy się każda godzina. – To moim zdaniem jest wystarczający powód, aby nie zmieniać konia w czasie gonitwy – mówił. I dodawał, że jakiekolwiek zmiany personalne w kierownictwie czy organizacyjne nie dają gwarancji utrzymania kadry, co jest kluczowe dla rozwoju prac. – Nie jest tajemnicą, że większość ze specjalistów pracujących nad grafenem ma liczne propozycje i możliwość natychmiastowego przejścia do innych (zagranicznych) ośrodków badawczych. Każda niestabilność związana z działalnością placówki jest tutaj realnym zagrożeniem, a w konsekwencji grozi utratą pozycji Polski w tej dziedzinie – mówił doktor Łuczyński. No właśnie. Pozycja Polski. Wydaje się, że w tym wszystkim najmniej chodzi o pozycję Polski i polskich badań.


http://naukatolubie.pl/grafen-i-polityka/





Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15603
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 829
Podziękował: 29165 razy
Otrzymał podziękowanie: 23488 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: janusz » niedziela 28 cze 2015, 15:11

Obrazek
0 x



Awatar użytkownika
sandra
Posty: 2334
Rejestracja: sobota 27 gru 2014, 19:20
x 98
x 176
Podziękował: 1387 razy
Otrzymał podziękowanie: 4902 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: sandra » niedziela 28 cze 2015, 15:25

Bardzo to pozytywnie nastraja :)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15603
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 829
Podziękował: 29165 razy
Otrzymał podziękowanie: 23488 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: janusz » piątek 31 lip 2015, 23:03

Obrazek Po raz ostatni taka sytuacja zdarzyła się u nas w 1933 roku ;)
0 x



Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15603
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 829
Podziękował: 29165 razy
Otrzymał podziękowanie: 23488 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 01 gru 2015, 12:54


https://www.youtube.com/watch?v=F-pQyfhp2gs

Opublikowany 22.10.2015
Wystąpienie na Kongresie NTV prof. Mariana Jędryska-Oriona odnoszące się do zasobów geologicznych w Polsce stanowiących jedną z podstaw gospodarki nowej Polski. Mówca wypunktował też i zwrócił uwagę na rażący brak kompetencji osób obsadzanych na kluczowych stanowiskach, które nie są w stanie podejmować decyzji zgodnych z interesem Polski i społeczeństwa.
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7677
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 254
Podziękował: 6077 razy
Otrzymał podziękowanie: 12111 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Thotal » środa 06 sty 2016, 11:18

0 x



Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26962 razy
Otrzymał podziękowanie: 17439 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » środa 06 sty 2016, 19:23

janusz pisze:Mówca wypunktował też i zwrócił uwagę na rażący brak kompetencji osób obsadzanych na kluczowych stanowiskach, które nie są w stanie podejmować decyzji zgodnych z interesem Polski i społeczeństwa.

Nie sa w stanie, bo po to są lokowani, żeby działać wbrew interesowi państwa i na korzyść
mocodawców! jak choćby tu!:
Polskie prace nad bronią laserową zostały zablokowane!
Dzięki pracom prowadzonym w znanym polskim instytucie badawczym, Polska opracowywała własne technologie potrzebne do budowy superszybkich komputerów i broni laserowej. Polscy naukowcy byli w światowej czołówce. Jednak ich prace zostały zablokowane, a przyszłość badań stoi pod znakiem zapytania.

Naukowcy z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych w Warszawie intensywnie pracowali nad dwoma wyjątkowymi materiałami: izolatorami topologicznymi oraz fosforkiem cynkowo-germanowym (ZnGeP). Te pierwsze mogą w przyszłości zrewolucjonizować elektronikę pozwalając na budowę kilkunastokrotnie szybszych komputerów niż obecne, a drugie mogą pozwolić rozwinąć polską broń laserową zdolną m.in. do oślepiania pocisków rakietowych.

Jednak nowy dyrektor Instytutu dr inż. Ireneusz Marciniak doprowadził do likwidacji zespołu dr Hrubana prowadzącego te badania, które najprawdopodobniej nie będą już kontynuowane. I co więcej, nie widzi w tym większego problemu.

Marciniak zwolnił z pracy siedem osób z dziewięcioosobowego zespołu pracującego nad Izolatorami topologicznymi. Oficjalnym powodem ich zwolnienia było to, że byli to już zasadniczo ludzie w wieku emerytalnym. Zablokował wszystkie prace. – „W pojęciu niektórych są one bardzo ważne, a w rzeczywistości niewiele znaczące dla techniki i technologii” – powiedział Ireneusz Marciniak.

Teraz prace nad ZnGeP prowadzone są oficjalnie w kilku krajach: w USA, Rosji i Niemczech, a według niepotwierdzonych informacji również w Chinach i w Japonii.

Duże zainteresowanie ZnGeP wykazywała Wojskowa Akademia Techniczna, która miała zamiar go kupować. Dzięki niemu Akademia Wojskowa mogłaby wyprodukować konkretne urządzenia, w tym odpowiednio silne źródła promieniowania do „oślepiania laserowego”.

Jednak wraz ze zlikwidowaniem zespołu dr Hrubana stracona zostaje możliwość prowadzenia dalszych prac. Tym samym Polska straci możliwość autonomicznej produkcji ważnego materiału i będzie zmuszona kupić go za granicą – o ile będzie to możliwe. Żaden inny ośrodek w Polsce nie jest w stanie kontynuować tych badań. Posiadaliśmy jeden z nielicznych ośrodków w Europie, który mógłby to robić.
kresy.pl / DK

Źródło: Parezja.pl
http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i ... ablokowane


http://forum.wolna-polska.pl/viewtopic. ... 1846#p4203

Pierwszy link już zablokowany, drugi chodzi.. ;)
Znowu te same żmijowe sztuczki, zablokowac, przejąc, zwolnic, wstawić swoich i swoje!...
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 08 sty 2016, 01:47

Ten temat jest nadzorowany mocno i likwidowany w dużych grupach..... ma być nie publiczny..... dlaczego? W moim komentarzu.
Wczoraj wstawiłam go na FŻP został wykasowany, wywarto presję na administracji forum.

CZYLI ... O CZYM POLSKIEMU ŻYDOWI WIEDZIEĆ NIE WOLNO...... !!!!

O, co w tym chodzi... bo nie tylko o unikalną broń i nie tylko o nowy rodzaj komputerów, a, o czwartowymiarowy sposób komunikacji, który opiera się na związkach węgla , a nie jak trzeciowymiarowy na związkach krzemu! I tu mamy sekret budowy syntetyków zapis informacji oraz przewodnictwo krzemowe ( to ich matryca życia w splocie słonecznym) który nie wytrzymuje konkurencji z ewoluującą naszą biologiczno, duchową matrycą węglową Przyszłością nie jest dolina krzemowa , a kopalnie węgla !

Kiara.

http://www.kresy.pl/publicystyka,analiz ... ablokowane

Wizualizacja działania amerykańskiego Laser Weapon System (LaWS). Grafika ilustracyjna. Navy.mil
Polskie prace nad bronią laserową i elektroniką przyszłości zablokowane
Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Piątek, 11 grudnia 2015 o godz. 18:06:32

Obrazek



Dzięki pracom prowadzonym w znanym polskim instytucie badawczym, Polska opracowywała własne technologie potrzebne do budowy superszybkich komputerów i broni laserowej. Polscy naukowcy byli w światowej czołówce. Jednak ich prace zostały zablokowane, a przyszłość badań stoi pod znakiem zapytania.

Czy podoba Ci się ten materiał?

Opodatkuj się!
W październiku otrzymaliśmy od Was 3 550,00 zł. Serdecznie dziękujemy za wsparcie!.
A Ty wsparłeś już nas w tym miesiącu?

O polskich naukowcach z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych w Warszawie zrobiło się głośno dzięki pracom nad „polskim grafenem”. Ale nie zajmowali się oni tylko tym tematem. W ITME intensywnie pracowano nad dwoma wyjątkowymi materiałami: izolatorami topologicznymi oraz fosforkiem cynkowo-germanowym (ZnGeP). Te pierwsze mogą w przyszłości zrewolucjonizować elektronikę, pozwalając na budowę kilkunastokrotnie szybszych komputerów, niż obecne, a drugie mogą pozwolić rozwinąć polską broń laserową, zdolną m.in. do oślepiania pocisków rakietowych. Jednak nowy dyrektor Instytutu doprowadził do likwidacji zespołu prowadzącego te badania, które najprawdopodobniej nie będą już kontynuowane. I co więcej, nie widzi w tym większego problemu. Unikalne prace nad przyszłościowymi materiałami mogą odejść do historii.

Izolatory topologiczne

Na temat izolatorów topologicznych od paru lat jest głośno na całym świecie, a artykuły na ten temat publikowane są na łamach renomowanych czasopism naukowych. Ta nowa grupa materiałów ma unikalne właściwości: zasadniczo to izolatory dla przepływu prądu elektrycznego, ale na ich powierzchniach nośniki ładunków elektrycznych przemieszczają się z bardzo dużą szybkością. Umożliwia to m.in. rozwój nowej dziedziny elektroniki, czyli elektroniki spinowej (tzw. spin troniki). „To jest coś, czym dziś ekscytuje się cały świat fizyki, oczekując rewelacyjnych zastosowań. Dzięki temu, komputery kwantowe będą mogły pracować nawet kilkanaście razy szybciej” – mówi dr Andrzej Hruban z ITME, który kierował pracami nad tym zagadnieniem. Tymi unikalnymi materiałami zajmują się naukowcy z nielicznych krajów świata – w tym z Polski. A w tym, co robili – czyli w wytwarzaniu odpowiednich kryształów - byli najlepsi na świecie.

Kilka lat temu w ITME z inicjatywy ówczesnego dyrektora, dr Zygmunta Łuczyńskiego, rozpoczęto prace nad tymi materiałami. Rezultaty były tak dobre, że zainteresowali się nimi uczeni z ośrodków zagranicznych. Ich zdaniem, materiały wytwarzane w Warszawie były najlepsze na świecie. Zainteresowali się nimi Francuzi, na czele z prof. Marcinem Konczykowski ze słynnej politechniki École Polytechnique pod Paryżem. Zaczęli nad nimi pracować, wspólnie z naukowcami z USA.

„To temat polityczny, a nie naukowy”

Prace rozwijały się świetnie - do czasu zmiany władz ITME. O ile dr Łuczyński promował badania w tym zakresie, o tyle dr inż. Ireneusz Marciniak miał względem tego tematu zupełnie inne nastawienie. Doprowadził do zwolnienia z pracy siedmiu osób z dziewięcioosobowego zespołu. Włącznie z jego kierownikiem, dr Hrubanem. Oficjalnym powodem ich zwolnienia było to, że byli to już zasadniczo ludzie w wieku emerytalnym. Prace nad izolatorami topologicznymi zostały zablokowane, a ich dalszy rozwój stanął pod wielkim znakiem zapytania.

ZOBACZ: Niejasne gry wokół polskiego grafenu z polityką w tle [+VIDEO]

Sam dyrektor Marciniak nie podziela entuzjazmu w tej kwestii: „w pojęciu niektórych są one bardzo ważne, a w rzeczywistości niewiele znaczące dla techniki i technologii”. Jego zdaniem zespół złożony był z „emerytów”, którzy nie mieli żadnych osiągnięć naukowych, a sam dr Hruban nie miał szans na żadne prace badawcze. Wspomniane izolatory określa jako temat mocno abstrakcyjny, który może zaistnieć w przyszłości, ale na razie brakuje konkretów. Twierdzi również, że „dofinansowanie badań w tym kierunku stało na bardzo niskim poziomie”.

W tej trudnej sytuacji podjęto próby uratowania badań i przeniesienia ich np. do Polskiej Akademii Nauk. Do dyrektora zwrócili się również wybitni naukowcy, w tym prof. Maria Kamińska z UW i prof. Konczykowski. Nie zdołano jednak przekonać dyrektora, którego zdaniem jest to temat istotny raczej z punktu widzenia likwidacji zakładu. „To bardziej temat polityczny, niż naukowy” – twierdzi dyrektor. „Na moją prośbę, by przedstawili ilości tych materiałów, jakie będą im potrzebne i w jakim czasie, odpowiedzieli, że w zasadzie nie bardzo ich to interesuje” – twierdzi dr Marciniak. Dodaje, że zaproponował badaczom z Francji i USA wydzierżawienie całego zakładu praktycznie za darmo pod warunkiem, że pokryją koszty jego funkcjonowania. „I oni się z tego wycofali” – mówi dr Marciniak. Jego zdaniem byli oni zainteresowani jedynie „hipotetyczną możliwością współpracy”. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta za rok. „Być może trzeba będzie przyznać, że niestety izolatory topologiczne to mit i trzeba to włożyć między bajki. Jeśli jednak będą nośne, to my będziemy w pierwszej linii” – twierdzi dr Marciniak.

Możemy zostać z tyłu

Dr Łuczyński przyznaje, że izolatory topologiczne to pewna „pieśń przyszłości”, ale podobnie było m.in. z grafenem. A dziś „świat nad tym intensywnie pracuje”. Zaznacza również, że żaden z naukowców, którzy zgłosili się do dyrektora Marciniaka, nie był upoważniony do tego, by w imieniu swoich jednostek naukowych obiecywać, że zostaną wyłożone pieniądze. Jego zdaniem było to takie postawienie sprawy, które nie mogło zakończyć się sukcesem.

Przeczytaj: Prekursor polskich badań nad grafenem wysłany na emeryturę

Zdanie obecnego szefa ITME jest jednak twarde: temat uważa za „rozdmuchany”, a „zasłanianie się” izolatorami topologicznymi wydaje mu się być „trochę nie na miejscu”. Jak zaznacza, dr Hruban w ciągu 6 miesięcy wydał pieniądze przeznaczone na cały rok. „Obecnie mam z tego tytułu stratę ponad 800 tys. zł, do końca roku będzie milion” – tłumaczy i stwierdza, że musiał podjąć trudne decyzje, bo inaczej pozostali pracownicy musieliby się „zrzucić” na to, żeby zakład mógł działać dalej.

Odnośnie finansów, były szef ITME, dr Łuczyński zaznacza, że w zakładach zawsze jest pewne „falowanie”: raz niektóre z nich mają dużo zleceń i dużo pieniędzy, a inne nie, gdyż przygotowują się do kolejnego projektu. Jakiś czas temu dr Hruban realizował niezwykle dochodowy projekt, finansowany przez wielki belgijski koncern Unicore. „Zdobyli parę milionów euro, cały instytut się tym cieszył” – mówi dr Łuczyński. Ponadto, ZnGeP miałby duże szanse na finansowanie przez budżet nauki dot. współpracy z przemysłem zbrojeniowym. Jednak obecnie, temat ten został przerwany.

Co ciekawe: dyrektor Marciniak skierował do Ministerstwa Nauki pismo z wnioskiem o dofinansowanie badań nad tematyką związaną z izolatorami topologicznymi. W piśmie tym zachwalał osiągnięcia zakładu dr Hrubana i publikacje (których jakoby nie posiadał). Dokument powstał w czasie, gdy wiadomo było, że zasadnicza część zespołu dr Hrubana, włącznie z nim, straci pracę. Jedna z osób dobrze zorientowanych w działaniach instytutu nie wyklucza, że doszło do poświadczenia nieprawdy na dokumencie. Co więcej twierdzi, iż na pracowników będących na tzw. okresie wypowiedzenia można pozyskać środki w ramach tzw. dotacji statutowej. Pieniądze mogłyby więc trafić na pracowników, których niebawem już nie będzie. Dyrektor tłumaczy swoje działania - stratami wygenerowanymi przez zakład dr Hrubana.

Problem polega również na tym, że przeniesienie badań w inne miejsce to nie taka prosta sprawa. Wymaga nie tylko odpowiednich i doświadczonych ludzi, ale również sprzętu i źródeł finansowania. A do tego –czasu. „Trzeba będzie w zasadzie zaczynać od nowa, co zajmie zapewne parę lat. A świat cały czas idzie do przodu. I w tym wyścigu zostaniemy z tyłu” – mówi dr Hruban. Według ostatnich informacji, dr Hruban będzie mógł prowadzić dalsze prace w ramach Instytutu Fizyki PAN.

Tajemniczy fosforek i broń laserowa

Jednak niejako w cieniu izolatorów topologicznych, zespół dr Hrubana zajmował się również innym materiałem: fosforkiem cynkowo-germanowym (ZnGeP). Czym jest ten materiał? Jak tłumaczy jeden z pionierów badań nad laserami w Polsce, a zarazem były doradca dr Łuczyńskiego, prof. Zdzisław Jankiewicz (został zwolniony przez obecnego szefa Instytutu, podobnie jak niemal wszyscy członkowie zespołu doradców) jest to materiał absolutnie wyjątkowy. Dzięki niemu z lasera o dużej mocy promieniowania można otrzymać promieniowanie w ściśle określonym zakresie: 3-8 mikrometrów. Co umożliwia uzyskanie emisji laserowej w obszarze tzw. drugiego okna atmosferycznego – tam, gdzie atmosfera nie blokuje wiązki laserowej.

Jak podkreśla prof. Jankiewicz, jest to niezmiernie ważne, ponieważ w tym paśmie można wykrywać praktycznie każdy obiekt emitujący promieniowanie cieplne (w tym ludzi). Ma to perspektywę zastosowania w tzw. technice terahercowej - w detektorach mogących za jakiś czas zastąpić aparaturę rentgenowską. Jednak potencjalnie dużo ważniejsze znaczenie ma to z punktu widzenia wojskowego. To pasmo podczerwieni wykorzystują bowiem urządzenia naprowadzające. Dzięki temu, pociski kierowane na podczerwień można by bardzo łatwo oślepić dostatecznie silnym promieniowaniem w tym zakresie, niszcząc ich układy sterowania. A takie silne źródła światła można budować właśnie w oparciu o nowoczesne materiały trójskładnikowe - jak ZnGeP. W teorii istnieje również możliwość, że przy odpowiedniej sile lasera pewne obiekty można fizycznie niszczyć. Na pewno istniałaby jednak możliwość oślepiania szeregu pocisków rakietowych naprowadzanych na podczerwień.

Unikalna szansa

Prace nad ZnGeP prowadzone są oficjalnie tylko w kilku krajach: w USA, Rosji i Niemczech, a według niepotwierdzonych informacji również w Chinach i w Japonii. Zdaniem dr Łuczyńskiego, prace w ITME były zaawansowane i potencjalnie fosforek mógłby być dostępny już w 2016 roku, choć sam kierownik badań podkreślał, że prace wymagałyby czasu.

Duże zainteresowanie ZnGeP wykazywała Wojskowa Akademia Techniczna, która miała zamiar go kupować. Dzięki niemu WAT mogłaby wyprodukować konkretne urządzenia, w tym odpowiednio silne źródła promieniowania do „oślepiania laserowego”. Jednak wraz ze zlikwidowaniem zespołu dr Hrubana stracona zostaje możliwość prowadzenia dalszych prac. Tym samym, Polska straci możliwość autonomicznej produkcji ważnego materiału i będzie zmuszona kupić go za granicą – o ile będzie to możliwe. Żaden inny ośrodek w Polsce nie jest w stanie kontynuować tych badań. Bo posiadaliśmy jeden z nielicznych ośrodków w Europie, który mógłby to robić. Sceptyczny względem możliwości dalszego kontynuowania prac nad ZnGeP jest również prof. Jankiewicz . Zwraca uwagę, że polscy technicy są świadomi tego, jak duże zainteresowanie na świecie wzbudzają te materiały – szczególnie pod kątem wojskowym. Interesują się nimi bardzo państwa członkowskie NATO.

Zagadkowa niewiedza

Dyrektor twierdzi jednak, że nic mu nie wiadomo na temat prac prowadzonych nad ZnGeP w ITME. „Nikt o tym jak dotąd nie wspominał” – twierdzi i dodaje, że mimo dobrych relacji z WAT nigdy nie słyszał, by komuś ten materiał był potrzebny. Zaznacza jednak, że gdyby okazał się potrzebny, to instytut zajmie się tą tematyką, wskazując na inny zakład ITME, który współpracuje z WAT oraz Naval Center of US Army. Nie wyklucza, że tego rodzaju prace były prowadzone, ale nikt tego tematu nie eksponował.

Dr Łuczyński mówi z kolei, że trudno mu wyobrazić sobie taką sytuację, choć domyśla się, jakie są tego powody. „Pan dyrektor na radzie naukowej instytutu powiedział, że nie zna się na nauce i nie będzie się tym zajmował” - relacjonuje. Nie wyklucza więc, że jeżeli ktoś mu o tym wspominał, to dr Marciniak mógł nie zwrócić na to większej uwagi, gdyż „po prostu go to nie interesowało” .

Co więcej, temat ZnGeP poruszali w trakcie rozmów z dyrektorem Marciniakiem zarówno dr Hruban, jak i prof. Jankiewicz. Podobnie jak komendant Instytutu Optoeletroniki WAT płk. Krzysztof Kopczyński, który wiedział o tym, że zlikwidowanie zespołu dr Hrubana będzie oznaczać koniec prac nad ZnGeP. Prof. Jankiewicz również nie kryje zdziwienia słowami dr Marciniaka. „Brak wiedzy o pracach w zakresie ZGP świadczy o braku orientacji w pracach prowadzonych w Instytucie” – uważa profesor, który osobiście mówił nowemu dyrektorowi o niezwykłych własnościach fosforków dla optoelektroniki, trudnej technologii oraz wiedzy i doświadczeniu jakie w tej materii ma wspomniany zespół ITME.

Według informacji uzyskanych przez Kresy.pl, dyrekcja instytutu nie tylko faktycznie rozwiązała zakład Z-6 pracujący nad izolatorami topologicznymi i ZnGeP, ale planuje również sprzedaż urządzeń w których wzrastały hodowane kryształy, niezbędnych do prowadzenia prac. Zdaniem osób związanych z instytutem nie będzie to jednak proste zadanie. Sam dyrektor Marciniak zdecydowanie zaprzecza, jakoby miał planować sprzedaż urządzeń – jak zaznacza – „na dziś”. Tłumaczy również, że odpowiedni krystalizator został uszkodzony i trwają prace nad jego przeróbką.

Słowom dyrektora przeczy niejako fakt, że dr Łuczyński, jeszcze jako dyrektor, przyznał zespołowi dr Hrubana z tzw. środków statutowych pieniądze na prace nad tym zagadnieniem na obecny rok. Współpracowano również z optoelekroniką WAT. W jednym z dokumentów wspomina o tym również prof. Kamińska. Potwierdza to również prof. Jankiewicz, który był recenzentem sprawozdania z realizacji tematu statutowego dotyczącego ZnGeP. Zostało ono ocenione bardzo wysoko. Mało tego: jak podkreśla profesor, „podjęcie tej tematyki spowodowane było zainteresowaniem ZGP ze strony Instytutu Optoelektroniki WAT”. Dyrektor Marciniak twierdzi, że jest w stałym kontakcie z WAT i że to pracownicy Instytutu płk. Kopczyńskiego będą odpowiadali za wytwarzanie zaawansowanych kryształów. „O ile oczywiście tego typu kryształy będą potrzebne” – zastrzega i dodaje, że jego pytania o ilość i terminy „zawisły w próżni”.

Zarówno izolatory topologiczne, jak i fosforek cynkowo-germanowy, mają olbrzymi potencjał rozwojowy. Oba projekty mogą w przyszłości mieć dla Polski olbrzymie znaczenie – także w zakresie bezpieczeństwa. I oba są obecnie krytycznie zagrożone – straci na tym Polska, zyska kto inny. Warto o tym pamiętać. Tym bardziej, że według naszej wiedzy, to jeszcze nie koniec „wygaszania” kluczowych projektów w ITME


PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Polski grafen – trudna droga do sukcesu


http://www.kresy.pl/publicystyka,analiz ... ablokowane

Marek Trojan



Obrazek
Ostatnio zmieniony piątek 08 sty 2016, 02:04 przez Kiara, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 08 sty 2016, 02:03

Wracam do tematu , bo warto.

Jak zawsze pytanie dlaczego ... kto za tym stoi i o CO globalnie w tym chodzi.....

SEKRETEM JEST nasz zwyczajny WĘGIEL !!!!!


Węgiel , diament i krzem......

Sekretem życia fizycznego jego pra KODEM ŻYCIA jest jego energetyczna matryca stworzona poza ziemią z pierwiastków i elementów z których ewoluowały wszystkie materialne formy na ziemi przez eony czasu. Oczywiście autorem biologicznej matrycy życia opartej na związkach węgla jest STWÓRCA WSZECHRZECZY.

Jednak nie tylko z jej kodu powołano do życia istoty ludzkie.
W trakcie eksperymentu "EDEN" ( nie był tylko jeden EDEN ) na ziemi zaprojektowano matrycę życia w oparciu o już istniejące pierwiastki. Jako nośnik energii i depozytariusz informacji użyto krzem.
Krzem nie ma takich parametrów jak węgiel i nie ewoluuje w diament jak węgiel. Krzem swoje właściwości utrzymuje w bardzo określonych warunkach, przekroczenie ich powoduje rozpad tego pierwiastka.

Zatem mamy dwie matryce życia na ziemi dla ludzi i dwie bardzo różne linie DNA i RNa., pomimo zewnętrznej identyczności , różnimy się bardzo.

I. linia oparta na pra kodzie życia stworzona przez STWÓRCĘ WSZECHRZECZY , biologiczny cud .... dokonujący ewolucji razem z rozwojem energetycznym całokształtu życia. Samoistnie otwierająca swoje nowe możliwości duchowo , fizyczne dzięki swojemu rozwojowi duchowemu.

II. linia to eksperyment genetyczno , biologiczny pt. "EDEN" ( jak już pisałam było ich trzy w przeszłości, obecny istnieje na całej ziemi) prowadzony był w celu stworzenia robotnika i wojownika wyręczającego w trudnych działaniach dawnych mieszkańców ziemi. I to nie jest bajka, artefakty z odległej przeszłości zaskakują nas teraz, bo jeszcze nie doszliśmy naukowo technicznie do tamtych możliwości.
Oczywiście jest to inteligencja syntetyczna ... pomimo biologicznego nośnika ( ciało fizyczne), w tym wypadku nie ma ani ewolucji, ani inkarnacji.
Za każdym razem wcielane są nowe opcje modernizowanego programu z uwzględnieniem w pamięci zapisu przeszłości. Zwyczajnie precyzyjnie zaplanowane w programie reakcje energetyczne na wszystkie zewnętrzne i wewnętrzne bodźce.

Prototyp "ADAM" ( było ich wiele nie jeden ) tworzony był laboratoryjnie na ziemi przez genetyków i cały sztab matematyków , geometrów precyzyjnie projektujących zarówno jego fizyczność jak i wewnętrzny system energetyczny oparty na krzemie., który nie ma możliwości ewolucji w diament jak węgiel. Zatem istota taka może żyć w BARDZO OKREŚLONYCH WARUNKACH III WYMIARU. Nie ma możliwości deponowania wiedzy duchowej , bo nie posiada DUSZY , a jedynie zapis energetyczny w krzemie.

To jest olbrzymie okrucieństwo wobec LUDZI posiadających DUSZĘ, bowiem możliwość istnienia ludzi krzemowych jest uzależniona od poboru przez nich naszej energii życia. MY swoimi myślami , słowami, i czynami o niskiej wibracji , obniżamy energię we wspólnej przestrzeni życia do energetycznego poziomu ich możliwości korzystania z niej.

Rozumiecie zatem dlaczego polityka globalnie jest tak prowadzona , że na ziemi istnieje tyle bólu, cierpienia, smutku , chorób i śmierci.... Informacja w mediach promuje taką tematykę , która wywołuje strach.

Zatem cała nauka fizyki kwantowej na temat właściwości węgla , jego możliwości ewolucyjnych w nowych warunkach życia dla tej olbrzymiej grupy ludzi na ziemi jest niezmiernie nie na rękę ! Blokują wszystko co się da , przejmują naukowe odkrycia i opatrują klauzulą "ściśle tajne"... Manipulują informacją , chcąc ukryć przed innymi PRAWDĘ O STWORZENIU I SWOJEJ INNOŚCI.
To jest globalny przekręt z wykorzystaniem naiwności i barku wiedzy LUDZI !
Używa się do tego przeróżnych służb tajnych wielu sektorów, LUDZIE są nieświadomi prawdy, a , krzemowi zawzięcie walczą o swoje być.... usiłując powstrzymać wszelakimi sposobami ewolucję życia.

Zatem wcale nie dziwne się staje usilne blokowanie kopalni węgla oraz wielka chęć wykupienia ich przez konsorcja i spółki stojące mocno za procederem blokowania wiedzy.

Bowiem to WĘGIEL , a nie krzem jest pierwiastkiem przyszłości,on zmieni naszą technologię, wyeliminuje dotychczasowe szkodliwe promieniowanie. Pewne grupy naukowców już to odkryły ale są na nich wymuszane rezygnacje z dalszej pracy i milczenie na temat swoich osiągnięć.

Przykładem jest rewelacyjny POLSKI wynalazek "GRAFEN" .

M.

Polskie prace nad bronią laserową i elektroniką przyszłości zablokowane

"Tajemniczy fosforek i broń laserowa

Jednak niejako w cieniu izolatorów topologicznych, zespół dr Hrubana zajmował się również innym materiałem: fosforkiem cynkowo-germanowym (ZnGeP). Czym jest ten materiał? Jak tłumaczy jeden z pionierów badań nad laserami w Polsce, a zarazem były doradca dr Łuczyńskiego, prof. Zdzisław Jankiewicz (został zwolniony przez obecnego szefa Instytutu, podobnie jak niemal wszyscy członkowie zespołu doradców) jest to materiał absolutnie wyjątkowy. Dzięki niemu z lasera o dużej mocy promieniowania można otrzymać promieniowanie w ściśle określonym zakresie: 3-8 mikrometrów. Co umożliwia uzyskanie emisji laserowej w obszarze tzw. drugiego okna atmosferycznego – tam, gdzie atmosfera nie blokuje wiązki laserowej.

Jak podkreśla prof. Jankiewicz, jest to niezmiernie ważne, ponieważ w tym paśmie można wykrywać praktycznie każdy obiekt emitujący promieniowanie cieplne (w tym ludzi). Ma to perspektywę zastosowania w tzw. technice terahercowej - w detektorach mogących za jakiś czas zastąpić aparaturę rentgenowską. Jednak potencjalnie dużo ważniejsze znaczenie ma to z punktu widzenia wojskowego. To pasmo podczerwieni wykorzystują bowiem urządzenia naprowadzające. Dzięki temu, pociski kierowane na podczerwień można by bardzo łatwo oślepić dostatecznie silnym promieniowaniem w tym zakresie, niszcząc ich układy sterowania. A takie silne źródła światła można budować właśnie w oparciu o nowoczesne materiały trójskładnikowe - jak ZnGeP. W teorii istnieje również możliwość, że przy odpowiedniej sile lasera pewne obiekty można fizycznie niszczyć. Na pewno istniałaby jednak możliwość oślepiania szeregu pocisków rakietowych naprowadzanych na podczerwień."


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 08 sty 2016, 02:07

Zasadnicza różnica między krzemem , a węglem....


Diament jak krzem
4 maja 2009, 18:00 | Technologia

Profesor Marshall Stoneham z Londyńskiego Centrum Nanotechnologii na University College London twierdzi, że znalazł idealny materiał dla komputerów kwantowych. Jest nim diament, który ma być dla maszyn przyszłości tym, czym dla obecnych komputerów jest krzem.

Przed twórcami komputerów kwantowych stoi wiele wyzwań, a najważniejszym z nich jest znalezienie sposobu na odczytanie zapisanych informacji. Stany kwantowe są bardzo nietrwałe, a jakakolwiek próba manipulowania informacją może zakończyć się jej bezpowrotnym zniszczeniem. Dlatego też uczeni zastanawiają się w jaki sposób przechowywać samą informację kwantową i w jaki sposób ją odczytać.

Profesor Stoneham uważa, że diament wzbogacony azotem to materiał, który pozwoli na wystarczająco długie przechowywanie informacji kwantowych. Na niewielkiej przestrzeni pozwala też na przechowywanie stosunkowo dużej ilości danych. Ponadto qubity (kwantowe bity) w diamencie mogą być splątane, co pozwala na przetwarzanie i przesyłanie informacji. Manipulacja kwantową informacją zapisaną w diamentach jest możliwa za pomocą dział fotonowych i, co niezwykle istotne, odbywa się w temperaturze pokojowej.

Trudno w tej chwili orzec, czy rzeczywiście w kwantowych komputerach znajdą się diamenty. Prace nad maszynami przyszłości trwają w wielu ośrodkach, które stosują liczne różne materiały. Dopiero za kilkanaście lat dowiemy się, jak będzie wyglądał kwantowy komputer.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: Technology Review

komputer kwantowy diament krzem

http://kopalniawiedzy.pl/komputer-kwant ... krzem,7430


Węglik krzemu
Niektóre z zamieszczonych tu informacji wymagają weryfikacji.
Dokładniejsze informacje o tym, co należy poprawić, być może znajdują się w dyskusji tego artykułu.
Po wyeliminowaniu niedoskonałości prosimy usunąć szablon „Dopracować” z kodu tego artykułu.
Węglik krzemu

Węglik krzemu (karborund) – materiał ceramiczny z grupy węglików o ogólnym wzorze SiC. Występuje w naturze jako niezwykle rzadki minerał moissanit. Istnieją jego dwie odmiany krystaliczne α i β.

Węglik krzemu znalazł się w obszarze zainteresowań nauki pod koniec XIX w., w związku z poszukiwaniami nowych, niedrogich materiałów ściernych. Pierwsza metoda, opatentowana przez jej wynalazcę, E. G. Achesona, polegała na reakcji krzemionki i węgla w piecu elektrycznym. Do dzisiaj jest stosowana ona w nieznacznie tylko zmodyfikowanej formie. Węglik krzemu można też otrzymywać w wyniku pirolizy polikarbosilanów[1].

Węglik krzemu zwany jest czasami karborundem ze względu na jego twardość, która zawiera się pomiędzy twardością diamentu i korundu.

Główną zaletą węgliku krzemu jest jego twardość, której wartość wynosi według skali Brinella 1150[potrzebne źródło], według skali Mohsa 9,5. Inną jego zaletą jest bardzo wysoka odporność termiczna. Jest to jednak materiał kruchy. W czystej postaci jest bezbarwny, spotykane najczęściej zabarwienie powodowane jest zanieczyszczeniem. Pod normalnym ciśnieniem nie ulega stopieniu, ale sublimuje w temperaturze powyżej 2500 °C.

Węglik krzemu bywa stosowany do pokrywania powierzchni ciernych pracujących w wysokich temperaturach, na przykład powierzchni bocznych cylindrów silników, a także jako osłony termiczne w pojazdach kosmicznych.

Jednym z najnowszych zastosowań węgliku krzemu jest produkcja tranzystorów mikrofalowych.

W czystej postaci jest niekiedy wykorzystywany zamiast diamentu w biżuterii.

Właściwości węgliku krzemu:

gęstość 3,217 g/cm³
kruchość

wysoka stabilność termiczna

brak reakcji z kwasami....... ( to już daje do myślenia dlaczego w naszym życiu wprowadza się tak olbrzymie normy dla zakwaszania organizmu!!!!)

wrażliwość na działanie zasad...... ( natomiast równowaga kwasowo zasadowa, a nie daj boże więcej zasad .... jest niewłaściwe , chorobotwórcze dla wszystkich , którzy są bardziej "krzemowi niż węglowi"....)

Powinny być stosowane dwie normy zdrowotne zależne od matryc DNAi RNa , ale wówczas trzeba by było ujawnić , prawdę o ludziach tworzonych w Edenie! Lepiej jest utrzymywać w nierównowadze biologicznej i chorobowej tych, którzy są tylko niewolnikami do produkcji energii , czyli LUDZI "węglowych".
Po za tym krzem nie zmienia swojej struktury na drodze ewolucji jak węgiel, pod wpływem wysokiej temperatury ... rozsypuje się . na dodatek jest słabym przewodnikiem elektrycznym, czyli uniemożliwia dokonanie się procesu wysoce energetycznego jakim jest transcendencja.. zmiana sub komórkowa !
Wystarczy zacząć analizować dostępne informacje , a wszystko staje się jasne.

utlenianie się w temperaturze powyżej 1400 °C, z tworzeniem warstwy ochronnej SiO2
wysoka przewodność cieplna, lecz słaba elektryczna (półprzewodnik).




Obrazek
Ostatnio zmieniony piątek 08 sty 2016, 02:23 przez Kiara, łącznie zmieniany 2 razy.
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 08 sty 2016, 02:14

Poplątane z pomieszanym i komu teraz tu "wierzyć". :lol:
Kiara pisze:O, co w tym chodzi... bo nie tylko o unikalną broń i nie tylko o nowy rodzaj komputerów, a, o czwartowymiarowy sposób komunikacji, który opiera się na związkach węgla , a nie jak trzeciowymiarowy na związkach krzemu!

To ciekawe stwierdzenie i albo mnie bije już we łbie, bom jedno piwko za dużo wypił, albo >Kiarze<, a może nasi naukowcy są niedouczeni (choć im też nie do końca wierzę 8-) ).
Z moich informacji wynika, że życie na Ziemi (tej współcześnie nam znanej, czyli wciąż jeszcze trzeciowymiarowej) oparte jest na węglu, a tu słyszę, ze jednak na krzemie. :shock: :o
I kto ma rację?
No chyba, że dokonaliśmy już przeskoku kwantowego i jesteśmy dalej, niz w IV wymiarze. ;)

Kiara pisze:I tu mamy sekret budowy syntetyków zapis informacji oraz przewodnictwo krzemowe ( to ich matryca życia w splocie słonecznym) który nie wytrzymuje konkurencji z ewoluującą naszą biologiczno, duchową matrycą węglową

Chyba zbyt duże emocje, a może energie ;) (nie użyję przymiotników) tobą targają i zaczynasz się zwyczajnie gubić, kto na jakiej podstawie i z czego. :lol: ;)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Cudze chwalicie...

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 08 sty 2016, 02:41

Czytaj ze zrozumieniem .... potrafisz?

Matryce krzemowe dla eksperymentu EDEN.. czyli "ADAM" to dzieło mogące istnieć wyłącznie w III wymiarze w nim były tworzone, nie mają możliwości ewolucji , bo nie ma go krzem jak węgiel.. kropka.

Dusze w LUDZI się wcielają przed urodzeniem , ta energia jest w każdej naszej komórce , stanowi naszą osobowość energetyczną , wibracyjną i mentalną , na podstawie wszystkich naszych wcieleń. Kropka

Matryca krzemowa.... czyli program życia ludzi , którzy nie posiadają DUSZY jest umieszczana w splocie słonecznym jako modyfikowany dla każdego urodzenia program, czyli w miejscu o największym poziomie energii tych ludzi. Jest to gwarantem przepływu energii w ich ciałach fizycznych zasilający realizację programu. kropka.

Nie należy szukać jakiegoś dodatkowego organu z programem u krzemowych.... w splocie słonecznym , bo ,to jest depozyt zapisu energetycznego, ta technologia nie jest powszechnie znana na ziemi. kropka.

Natomiast , LUDZIE posiadający DUSZE, czyli Ogień Życia stworzeni są z ewoluujących pierwiastków i elementów istniejących od początku na ziemi. materia na ziemi ewoluuje razem z całym życiem przez eony czasu, proces ten opiera się na bazie węgla, nie krzemu, dlatego mamy możliwość zmiany struktury swojego ciała fizycznego. kropka

Oczywiście nie jestem naukowcem i nie dokonam szczegółowego opisu wszystkich procesów, ale zwrócę uwagę na zasady jakie je obowiązują.

Naukowcy dotknęli delikatnej materii tematu, gdyby poszli dalej odkryli by dużo więcej, więc zostali zastopowani, wyniki ich badań niby mało interesujące .. przejęte są przez Francję i USA i Belgię.Oni zaś jako nierozwojowi skierowani na emeryturę!!!!


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

ODPOWIEDZ