Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Wszystko co wiemy o Księżycu

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6452
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1088
x 320
Podziękował: 11556 razy
Otrzymał podziękowanie: 12005 razy

Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: chanell » wtorek 01 sty 2013, 15:48

Właściwie co my wiemy o Księżycu ?

Tak naprawdę niewiele ,ale może ten artykuł przybliży nam co nieco.


Nasz srebrny satelita. Od tysięcy lat obiekt kultu. Relatywnie od niedawna stał się on też obiektem marzeń człowieka o kolonizacji w kosmosie i pierwszym przystankiem w planach jego podboju.

Na drodze ku spełnieniu tych marzeń stały jednak problemy natury technicznej (wersja oficjalna). Jego kolonizacja była jak dotychczas oficjalnie, technicznie niemożliwa, ponieważ stworzenie i utrzymanie przez długi czas warunków do życia w takiej koloni, bez technologii wytwarzania wody i powietrza na miejscu, jest przedsięwzięciem zbyt kosztownym, lub wręcz niemożliwym.

Naukowcy już od dawna twierdzą, że księżyc byłby najlepszą możliwą bazą dla naszych teleskopów i laboratoriów. Niestety, twierdzą oni też, że jak do teraz nie udało nam się go wystarczająco dobrze zbadać, nie wspominając nawet o planach jego kolonizacji. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy było, bądź co bądź tajemnicze wstrzymanie - na dziesiątki lat, wszelkich lotów na księżyc, tych załogowych i tych bezzałogowych. Jednocześnie zintensyfikowano eksplorację Marsa. Nie wydaje się to zbyt logicznym posunięciem. Dlaczego wiec tak się stało ?
Cały artykuł tu : http://www.globalnaswiadomosc.com/wodanaksiezycu.htm

ps;Będę sukcesywnie przenosić swoje posty ,ale tylko te które zawierają informacje o naszym Srebrnym Globie.Jeśli macie ochotę to przenoście ze starego forum swoje ;) Pozdr.
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 01 sty 2013, 18:47

Chanell, metodą kopiuj i wklej możesz przenieść całe strony (chyba, że któraś przekroczy 60 000 znaków), z postami wszystkich, ale tekst nie będzie sformatowany, tak jak pierwotnie był.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12984
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 902
x 325
Podziękował: 12929 razy
Otrzymał podziękowanie: 19647 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 05 sty 2013, 13:49

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6452
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1088
x 320
Podziękował: 11556 razy
Otrzymał podziękowanie: 12005 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: chanell » sobota 05 sty 2013, 22:57

blueray21 pisze:Chanell, metodą kopiuj i wklej możesz przenieść całe strony (chyba, że któraś przekroczy 60 000 znaków), z postami wszystkich, ale tekst nie będzie sformatowany, tak jak pierwotnie był.


Jestem za leniwa :D Myślę że wszystko się jakoś ułoży ,bo przeciez nasz wiedza o Srebrnym Globie jest ciągle weryfikowana
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 05 sty 2013, 23:12

A myślałem, że to ja jestem najbardziej leniwy. Żartowałem.
Dobrze przejrzę ten temat i to co uznam za ciekawe skopiuję tutaj. Ok?
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6452
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1088
x 320
Podziękował: 11556 razy
Otrzymał podziękowanie: 12005 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: chanell » sobota 05 sty 2013, 23:30

blueray21 pisze:A myślałem, że to ja jestem najbardziej leniwy. Żartowałem.
Dobrze przejrzę ten temat i to co uznam za ciekawe skopiuję tutaj. Ok?


oki ;) jesli bedziesz miał czas :)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 06 sty 2013, 11:58

Faktycznie z 80% tam to jałowe dyskusje, na początku zwłaszcza i nieaktualne odnośniki, ale parę pozycji w/g mnie warto skopiować i to powoli zrobię.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6452
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1088
x 320
Podziękował: 11556 razy
Otrzymał podziękowanie: 12005 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: chanell » niedziela 06 sty 2013, 12:15

blueray21 pisze:Faktycznie z 80% tam to jałowe dyskusje, na początku zwłaszcza i nieaktualne odnośniki, ale parę pozycji w/g mnie warto skopiować i to powoli zrobię.


Super a i ja ci w tym pomogę ;)
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 sty 2013, 17:41

Zaczynamy przenosiny materiału, gdzieś z 5 strony ze starego forum.

east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #110 : Luty 23, 2010, 01:38:54 »
Odpowiedz cytując
w Nieznanym Świcie nr 3/2010 czytam artykuł pt "Wodny Świat na Księżycu? " miedzy innymi tak dziwnie interpretowane fakty . :" cały Księżyc może okazać się "wodnym światem " . Wskazują na to nietypowe sejsmogramy trzęsień jego gruntu uzyskane przez wyprawy Apollo. Po ich przeanalizowaniu niektórzy twierdzą, iz niewykluczone, że Księżyc posiada własny Wszechocean zawarty w jego bryle. Wedle niektórych ekspertów z NASA i geologów, zachowuje się on bowiem tak, jak gumowy balon wypełniony wodą. Mówiąc jeszcze inaczej : gale uderzeniowe impaktów ostatnich członów rakiet nośnych zrzucanych na Księżyc i generujące energię uderzenia równoważną mniej więcej energii eksplozji 1-2 ton TNT , powodowały takie trzęsienia ziemi, jakby pod cienką skorupą księżycową istniała albo pusta przestrzeń, albo właśnie woda, która doskonale przenosi fale sejsmiczne. Kolejną poszlaką na rzecz wspomnianej tezy jest nieduża gęstość naszego naturalnego satelity, która wynosi 3,3g/cm3 ( w przypadku Ziemi wynosi ona 5,5 g/cm3 ) . Przy czym Księżyc praktycznie nie ma pola magnetycznego , co wyklucza istnienie tam metalicznego jądra. W jego wnętrzu może za to znajdować się ...woda, która zahamowała ruch obrotowy Srebrnego Globu wokół własnej osi. Sporo do myślenia dają też okresowe zmiany zabarwienia niektórych obiektów na Księżycu zaliczane do tzw TLP - krótkotrwałych zjawisk księżycowych. Wielokrotnie zauważono, że TLP pojawiają się w czasie wschodu, lub krótko po zachodzie Słońca ( w tej mierze warto zapoznać si z referatem r. Milosa Jesensky`ego. " Czy istnieje życie na Księżycu" wygłoszonym w trakcie II Międzynarodowej Konferencji Ufologicznej, która odbyła się w Pradze w dniach 30 kwietnia - 2 maja 1998 r. Różnokolorowe plamy , fontanny gazów, przebarwienia gruntu i inna zjawiska na ogół wiązano z księżycowym wulkanizmem . Problem polega jednak na tym, że wulkanizmu tego po prostu nie zaobserwowano !!
Na Księżycu nie zarejestrowano również żadnych wybuchów o charakterze wulkanicznym . Wszystkie jego krater są pochodzenia po-impaktowego. Być może więcej wskutek istnienia głębokich szczelin woda podsiąka pod powierzchnię księżycowego gruntu i sublimuje na zewnątrz wywołując rozmaite efekty świetlne w rodzaju barwnych plam czy jaskrawobiałych wykwitów szronu , a nawet lodu. W takim ujęciu Księżyc byłby ciałem niebieskim bardzo przyjaznym dla człowieka i nadającym się do zamieszkania "

Powiem tak . Niech się modlą , aby tam była woda , bo jak okaże się ,że Księżyc jest jednak pusty w środku , to będzie wielkie zdziwienie. Dlatego, że w takim razie musiałby zostać ZBUDOWANY. I to w tym samym czasie mniej więcej co powstała Ziemia.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2010, 01:44:44 wysłane przez east »
Brama Oświecenia ... rozpraw się z Nim raz, a dobrze Chichot

chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #111 : Marzec 18, 2010, 20:53:45 »
Odpowiedz cytując
Nieoficjalne wyprawy na Księżyc - Apollo 18, 19 i 20


Pora na podniesienie poprzeczki w stopniowaniu sensacji na temat naszego satelity. Zgodnie z oficjalnym komunikatem NASA misje wypraw na Księżyc zostały przerwane i ostatnią z nich była wyprawa Apollo 17. Wszystkie pozostałe, które były zaplanowane zostały odwołane w 1970 roku z powodu rzekomych ograniczeń budżetowych.

Ale to tak tylko wyglądało dla niewtajemniczonych...

Na szczęście, coraz więcej tych manipulacji NASA jest ujawnianych przez przecieki do Internetu, gdzie można się dowiedzieć o prawdziwych przyczynach utajnienia pozostałych wypraw księżycowych.

Otóż bezpośrednim powodem przerwania jawnych badań Srebnego Globu były między innymi manifestacje obcych cywilizacji, które usiłowały zniechęcić Amerykanów do kontynuowania tych wypraw. Ale najważniejszą przyczyną ukrycia przed opinią publiczną pozostałych misji Apollo było prawdopodobnie odkrycie na Księżycu wraków nieznanych statków obcych i znajdujących się w nim ciał istot ludzkich z kończynami posiadającymi po sześć palców. Takie odkrycie zmieniło charakter amerykańskich penetracji Księżyca, z narodowego na cel bardziej ogólnoziemski poprzez zaproszenie Zwiąku Radzieckiego do wspólnego uczestnictwa w następnych misjach, lecz już utajnionych przed ciekawością mediów. Dotyczyło to przede wszystkim misji Apollo 19 i 20. W tej ostatniej wziął udział radziecki kosmonauta, który pierwszy wyszedł w otwartą przestrzeń Kosmosu, Aleksiej Archipowicz Leonow. Rzekoma wyprawa Apollo 19 zakończyła się po fakcie tragicznie dla jej uczestników, czyli śmiercią w niejasnych okolicznościach już na Ziemi.

Apollo 20 była to wspólna tajna misja USA-ZSRR, dla której zrealizowano poprzedzające misje Apollo 18 i 19 ze względu na ćwiczenia potrzebne do następnych misji. Celem tych przygotowań była druga strona Księżyca, gdzie postanowiono zbadać oraz zebrać dane o kilku tajemniczych i ogromnych przedmiotach, które tam zauważono podczas ostatniej oficjalnej wyprawie Apollo 17. Były to dwa trójkątne obiekty latające i ogromny w kształcie cygara statek. Podejrzewa się, że sfotografowane obiekty podczas ostatniej oficjalnej misji są starożytnymi pozaziemskimi statkami kosmicznymi. Członkami załogi Apollo 19 byli: Stefania Ellis, Aleksiej Sorokin i John Swigert. John umarł w 1982 na raka ale Stefania i Aleksiej zniknęli w 1975 lub 1976 roku, Powodem tego podobnież było gadulstwo Stefani, która rozpowiadała o misji i statku kosmicznym na Księżycu.

Prawdopodobnie zginęli pod koniec 1975 podczas lotu treningowego...

W Apollo 20 członkami załogi byli: William Rutledge, Leona Marietta Snyder i sławny kosmonauta Aleksiej Leonow. Obydwie misje były kierowane z bazy sił powietrznych Vandenberg, z której startowały rakiety Saturn.

Wywiad z jej rzekomym uczestnikiem Williamem Rutledge'em oczywiście przedstawiam w wersji oryginalnej bez streszczenia.

Czy jest wiarygodny...? Pozostawiam to do osądu czytelnikom...

http://yfrog.com/4w4946b3df2fdea97431fbbe1j
Statek w kształcie cygara sfotografowany po niewidocznej stronie Księżyca
przez uczestników ostatniej oficjalnej misji Apollo 17

http://yfrog.com/4j647a106ad369153b32ffab2yj

A oto obrazowe porównania ogromnych rozmiarów statku kosmicznego na Księżycu

Wersja oryginalna (po angielsku): W. Rutledge Interview

STATEK OBCYCH NA KSIĘŻYCU: WYWIAD Z WILLIAMEM RUTLEDGE’EM, CZŁONKIEM ZAŁOGI APOLLO 20
WYWIAD PISEMNY Z WILLIAMEM RUTLEDGE’EM, ASTRONAUTĄ „APOLLO 20” (1976)

Wywiad przeprowadzony na moim koncie YouTube / Wiadomości ogólne (My YouTube Account/General Messages)

Luca Scantamburio

UAKTUALNIENIE

Zdecydowałem, że lepiej unikać wymieniania nazwisk ludzi, którzy pracują dla NASA obecnie, a którzy zostali wspomniani w odpowiedzi nr 24, ponieważ pomimo niesamowitych nagrań wideo i szczegółowych raportów, należy poczekać na pojawienie się kolejnych dowodów tej nieprawdopodobnej historii, sprzecznej w kilu aspektach. Prawdę mówiąc, pomimo że nazwiska te są prawdziwe, a osoby te znane publicznie jako pracownicy rządu, jak do tej pory nie są uznawani za czołowe postacie historyczne i nie ma dowodu na ich kontakty a W. Rutledge’em w przeszłości. Ale to się może jeszcze zmienić. Poczekamy, zobaczymy.
30.VI.2007

Sekretna, łączona misja na Księżyc, będąca efektem współpracy amerykańsko-Sowieckiej w Sierpniu 1976? Czy to możliwe? Czemu nie, jeśli weźmie się pod uwagę, że istnienie agencji federalnej, takiej jak NRO (National Reconnaissance Office – Narodowe Biuro Zwiadowcze) i jej nadziemnych misji zwiadowczych, „zostało odtajnione we wrześniu 1992” (wg informacji na oficjalnej stronie internetowej). I czy jest możliwe, że taka współpraca miała na celu badanie ogromnego statku obcych, znalezionego na niewidocznej stronie Księżyca?

William Rutledge (jak wynika z jego historii, 76-latek, żyjący w Ruandzie, były pracownik Bell Laboratories i USAF) to „głębokie gardło”, człowiek który od kwietnia 2007 ujawnia informacje i rozpowszechnia filmy wideo fotografie na YouTube dotyczące rzekomej misji Apollo 20. Figuruje on na YouTube jako użytkownik „retiredafb”, a najbardziej niesamowitym materiałem filmowym, który opublikował jest jak do tej pory domniemany przelot staku obcych, znalezionego na niewidocznej stronie Księżyca przez załogę Apollo 15.

Ostatnia oficjalna załogowa misja na Księżyc odbyła się na pokładzie Apollo 17, w grudniu 1972, natomiast misja Apollo 20 została odwołana przez NASA w styczniu 1970. Ale film z Apollo 20 nie jest jedynym materiałem, który ukazał się w ciągu ostatnich tygodni: poza tym W. Rutledge opublikował także film ukazujący przelot domniemanego statku obcych ( dostępny na YouTube jako tak zwane studium przemisyjne Apollo 20. Ponadto na YouTube można obejrzeć kilka krótkich filmów przedstawiających dziwny obiekt na niewidocznej stronie księżyca (ich numery to AS20-1020, AS20-1022 i AS20-FWD-7250). Według wizytówki W. Rutledge’a na YouTube, „Apollo 20 wyruszył na Księżyc 16 sierpn
ia 1976. Celem misji był Iszak D, na południowy zachód od krateru Delporte, po niewidocznej stronie Księżyca. Była to wspólna, sowiecko-amerykańska wyprawa. Członkami załogi byli William Rutledge CDR, były pracownik Bell Laboratoria, Leona Synder CSP, także z Bell Laboratories oraz Alexei Leonov, radziecki kosmonauta znany z misji Apollo Soyouz (odbyła się rok wcześniej)”

Czytając ten wywiad można się dopatrzeć kilku nieścisłości we wspomnieniach Williama Rutledge’a. Można to jednak zrozumieć biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia ze starym człowiekiem (76-letnim), próbującym przypomnieć sobie fakty i wydarzenia ze swojego życia. Dlatego też nie dziwi mnie, gdy Rutledge mówiąc na przykład o byłym prezydencie Borysie Jelcynie, który użył czołgów i wojska podczas szturmu na budynek parlamentu, przywoływał lata 1995 i 1994, podczas gdy ta mała wojna domowa miała miejsce w roku 1993 („
pojechałem na Ural w 1995 albo 1994, nie pamiętam, w odpowiedzi na zaproszenie, ale tam panował już chaos, mijałem Moskwę gdy czołgi strzelały w kierunku rosyjskiego parlamentu” wg W. Rutledge’a, fragment odp. 8 wywiadu).
Sprawdziłem to później w encyklopedii, ale nie mogłem wcześniej odpowiedzieć na takie pytanie. Pamiętałem tylko, że te wydarzenia miały miejsce na początku lat 90-tych.

Z drugiej strony W. Rutledge, posługując się specyficzną terminologią, prezentował znajomość takich dziedzin jak geologia, chemia czy historia eksploracji kosmosu. Przykładem może tu być wspomniane przez niego słowo „skaleniowiec” (ew. skalenoid lub foid, ang. feldspathoid) oznaczające minerał składający się z krzemianu glinu, w którym jest zbyt mało krzemu aby utworzyć skaleń (ang. feldspar) (Webster’s Third New International Dictionary, Könemann, 1993, str. 835).

A zatem mam powody aby wierzyć zeznaniom W. Rutledge’a: po pierwsze, po niewidocznej stronie Księżyca rzeczywiście znajduje się (znajdował?) dziwny, duży obiekt, a jego kształt jest bardzo podobny do obiektu pokazanego na YouTube: mówię tu o obiekcie widocznym na kilku zdjęciach NASA, zrobionych podczas misji Apollo 15. Obiekt w kształcie cygara wygląda jakby był oparty o krater i nieco pochylony; obszar widoczny na tym nagraniu jest bardzo podobny do miejsc widocznych na niektórych oryginalnych zdjęciach NASA zrobionych w trakcie misji Apollo 15: współrzędne lokalizacji tego dziwnego obiektu na Księżycu są następujące 10° szerokości geograficznej południowej i 117.5° długości geograficznej wschodniej, na południowy zachód od Delporte i na północ od Izsak. Sprawdzałem na mapie księżyca (Luna Chart) – to miejsce po niewidocznej stronie Księżyca.

Oficjalne zdjęcia NASA są dostępne na stronie Instytutu Księżycowo Planetarnego (Lunar and Planetary Institute) (LPI, in Houston), który jest „ośrodkiem badawczym świadczącym usługi dla NASA i społeczności związanej z naukami planetarnymi”: linki do zdjęć (AS15-P-9630 oraz AS15-P-9625, z Atlasu Zdjęć Apollo) znajdują się poniżej:

Co więcej, nie bez znaczenia jest, że linki zostały podane przez W. Rutledge’a (skąd znał szczegóły tych panoramicznych zdjęć?).

Drugim powodem jest moim zdaniem to, że W. Rutledge nie osiągnął z tego żadnych zysków. Trzecim, szczegółowa historia, którą mi opowiedział w poniższym wywiadzie, pełna wzajemnie spójnych, technicznych i innych specyficznych sformułowań i faktów. Jedynie w przypadku not biograficznych kilku astronautów NASA, można mieć zastrzeżenia co do ich kompletności. Jednak Rutledge odpowiedział uprzejmie na każde pytanie, które mu zadałem, bez zastanawiania się oraz przedstawił kilka nazwisk domniemanych obywateli amerykańskich i ZSRR związanych z tą tajną misją. Niektórzy z nich wciąż żyją. Ich komentarz do tego tematu byłby z pewnością interesujący.

Czwartym powodem jest jakość materiału na YouTube, zgodny z możliwościami sprzętu filmowego dostępnego w latach 70 i na początku 80. Zapytałem eksperta w tej dziedzinie, mojego włoskiego przyjaciela o inicjałach F.D. Oto jego uwagi dotyczące materiału filmowego W. Rutledge’a:



Co po polsku znaczy:



I rzeczywiście, pośród różnego sprzętu fotograficznego na pokładzie Apollo 17 znajdowała się kolorowa kamera Westinghouse, która mogła zostać użyta w module dowodzenia, trzymana w ręce bądź umieszczona na wsporniku. Wydaje się oczywiste, że podobny sprzęt mógł zostać użyty na pokładzie statku domniemanej misji Apollo 20, która miała miejsce w roku 1976, według W. Rutledge’a.
(źródło: http://www.lpi.usra.edu/expmoon/Apollo1 ... meras.html.)


W każdym razie, opinia publiczna pierwsza oceni tę historię, która w bliskiej przyszłości może stać się dowodem na to, że nie jesteśmy sami we Wszechświecie.

http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/ ... 18-19-i-20
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2010, 21:05:33 wysłane przez chanell »

ciąg dalszy;
SŁOWO WSTĘPU DLA CZYTELNIKÓW

W wywiadzie z żyjącym obecnie w Afryce Williamem Rutledge’em przedstawionym poniżej poprawiłem (gdzie mogłem) błędy ortograficzne w odpowiedziach (np. pisownię wielką/małą literą, apostrofy), ale nie zmieniłem składni zdań napisanych przez WR. Tam gdzie nie byłem w stanie zrozumieć jego słów wstawiłem wielokropek w nawiasach.
WR powiedział mi, że jest teraz starym człowiekiem mającym problemy z wysławianiem się, co więcej, William wyjaśnił mi, że zawsze się denerwował pisząc. Dlatego też na YouTube można natknąć się na błędy w jego komentarzach (użytkownik: retiredafb) dopisanych do jego filmów. Zresztą przeczytajcie jego słowa napisane jako słowo wstępne do wywiadu:


1) Luca Scantamburlo: Przede wszystkim chciałbym podziękować za twój czas i dyspozycyjność. To dla mnie dużo znaczy i myślę, że także dla wszystkich ludzi na świecie, którzy są ciekawi tego co się dzieje na YouTube po opublikowaniu twoich niesamowitych materiałów i informacji na temat domniemanej misji kosmicznej „Apollo 20”. Teraz możemy rozpocząć wywiad. Z powodu tego czym zajmuję się zawodowo, zacznę od punktu widzenia sceptyka. Więc proszę o zrozumienie. Zostawię miejsce na odpowiedź i wytłumaczenie powodów.
Proszę się przedstawić, podać swój wiek i potwierdzić amerykańskie obywatelstwo. Czasami pańska angielska pisownia zawiera błędy ortograficzne
Czyżby zapominał pan reguły ojczystego języka (np. pisze pan „maicroscope” zamiast „microscope”)? Ktoś w Internecie poddał w wątpliwość (biorąc pod uwagę sposób w jaki pan pisze) pana anglo-amerykańskie pochodzenie


William Rutledge: Nie czuję się obrażony, lubię odpowiadać sceptykom, nie wyobrażasz sobie jakie wiadomości otrzymuję. Moje imię to William Rutledge, nie Stanford Rutledge, to ktoś inny. Urodziłem się w roku 1930 w Belgii, jestem obywatelem USA, zdaję sobie sprawę ze swoich błędów, piszę za szybko, mam problemy ze zwyrodniałymi stawami i zawsze się denerwuję podczas pisania, to tak jakbym chciał zawrzeć przepływ wody. Oduczyłem się mówić po angielsku od roku 1990. Nauczyłem się porozumiewać w języku Kinyarwanda i po francusku, czasami po niemiecku, ponieważ Rwanda jest byłą kolonią belgijsko-niemiecką.

2) L.S. Jak długo mieszka pan w Rwandzie i dlaczego się pan tam przeprowadził?

W.R. To przez kobietę wylądowałem w Rwandzie, być może szukałem kogoś podobnego do osoby, z którą wcześniej dzieliłem życie. Jeśli o mnie chodzi to zawsze mnie ciągnęło do kobiet urodzonych w Afryce. (Podobnie jak Buzz Aldrin, który był jedynym astronautą, który wziął udział w marszu po śmierci Martina Luthera Kinga, to nie jest dobrze znana historia). Przyjąłem nową tożsamość w Kingali w 1990 roku, tutaj ulica nie mają nazw. Zatrzymałem się w kwadrancie Nyiamirambo do roku 1994, wojna zmusiła mnie do przeniesienia się na północ kraju, niedaleko granicy Kongo Kinszasa. Władze Rwandy nie znają mojej przeszłości, znają ją moi przyjaciele.

3) L.S. Może mi pan trochę opowiedzieć o swoim życiu? Skąd pan pochodzi? Gdzie pan studiował?

W.R. Odpowiadałem już na te pytania Avro, Chance Vought, proszę wziąć pod uwagę, że USAF wykorzystuje każdego, kto ma jakieś zdolności, białego, czarnego, kobietę, każdego obywatela. Inaczej było w przypadku NASA, tam wszyscy astronauci to studenci West Point, jedynie Alan Bean był artystą, Armstrong filozofem, a Aldrin uduchowionym człowiekiem.

4) L.S. Jak to się stało, że został pan astronautą NASA (jak sądzę) w latach 70?

W.R. NASA mnie nie zatrudniła, tylko USAF, pracowałem nad badaniami ocych technologii, tylko ROSYJSKICH, studiowałem projekt N1, projekt samolotu AJAX i Mig Foxbat 25. Znałem się trochę na komputerowej nawigacji i byłem ochotnikiem do projektu MOL-Gemini. USAF odwołał to, zostałem potem wybrany do misji Apollo 20, ponieważ byłem jednym z niewielu pilotów niewierzących w Boga (to się zmieniło po roku 1990), a było to podstawowym warunkiem w roku 1976. Astronauci NASA nie spełniali tego warunku. Brak wiary w Boga robiło dużą różnicę. To wszystko.

5) L.S. Czy może pan udowodnić kim pan jest pokazując jakieś zdjęcia lub dokumenty z czasów treningu w NASA lub wcześniejszych, gdy pracował pan dla Bell Laboratories? Czy mógłby pan je przysłać w załączniku, abym mógł je opublikować?

W.R. Tak, umieszczę je online, ale skupię się na Leonowie, aby zakończyć podejrzenia o mistyfikację.

6) L.S. Kiedy i przede wszystkim dlaczego zdecydował się pan ujawnić te informacje o tajnych misjach kosmicznych i czy istnieje ktoś, kto pana chroni?

W.R. Może to ogłoszenie „Wonder of it all” i szybko zbliżający się rok 2012. Uważam też, że UFO będzie pojawiać się częściej począwszy od września 2007. Wielu ludzi umarło wokół mnie w Rwandzie i mam więcej czasu, żeby się tym zająć. Jeśli chodzi o ochronę, zrozumcie, że niełatwo się mówi o swoim arsenale.

7) L.S. Po misji „Apollo 20”, która miała miejsce w sierpniu 1976, zgodnie z przedstawionymi przez pana informacjami, co pan robił i kiedy pan opuścił USA?

W.R. Po Apollo 20 wydarzyło się kilka rzeczy, nie byłem świadom jak zebrany materiał mógłby zostać użyty. Myślałem, że Space Shuttle to zły pomysł, pracowałem nad projektem KH 11 przed przejściem na emeryturę.

Cool L.S. W udostępnionych na YouTube tekstach wspominał pan członków misji „Apollo 20”: między innymi byłego radzieckiego kosmonautę, Alekseja Leonora. Pamiętam, że on ciągle żyje. Czy on wie o pańskich publikacjach w Internecie? Czy rozmawiał pan z nim przed kwietniem 2007 i jeśli nie, czy nie obawia się pan tego co on mógłby zrobić lub powiedzieć?

W.R. Leonov nie ma o tym pojęcia, nie mogę się z nim skontaktować, straciłem z nim kontakt w latach 1982-1984, pojechałem na Ural w roku 1995 albo 1994, nie pamiętam, w odpowiedzi na zaproszenie, ale panował tam bałagan, wkroczyłem do Moskwy, kiedy czołgi obstrzeliwały rosyjski parlament. Nie mogę sobie wyobrazić jego reakcji. Jeśli odkryje te materiały, nie będąc na to przygotowanym może je potwierdzić albo od razu odejść. Jeśli zostanie ostrzeżony i przygotowany, może zaprzeczyć.

9) L.S. Pytanie odnośnie napisów z dialogami do materiałów dotyczących statku kosmicznego: czy sam je pan przygotował, czy też ktoś inny? Zawierają kilka błędów (np. zaimkiem osobowym jest „I”, pisane wielką literą, a nie „i” jak jest napisane). A co z oryginalnymi dialogami? Czy były dołączone do materiałów? Czy miał pan problemy z kodekami w trakcie przegrywania?

W.R. Tak, sporo problemów, napisy zostały przygotowane zaraz przed przegrywaniem, muszę pracować z odległości, będę z powrotem w Rwandzie w lipcu. Prosiłem o szybkie umieszczenie materiału z przelotu, przygotowali napisy w godzinę, „buried” (pogrzebany, zakopany) zamiast „burried”, przesłona (szczelina?) do 1.8 jest na niewłaściwym miejscu, są błędy, ale to mnie nie poraża. Wzmianka o Apollo 11 na początku filmu mnie zaskoczyła, to jest na oryginalnym filmie, jeden z internautów mi to zasygnalizował. Filmy te nie są oryginałami, niektóre z nich zostały skopiowane w roku 1982, jestem tego pewien, niektóre mają niebieskie tło z końca lat 70.

10) L.S. W dialogach między astronautami a Centrum Kontroli Misji występują pewne wyrażenia, których nie rozumiem: np. „CSM”, „DSKY” i „Vandenberg Twenty”. Domyślam się, że „DSKY” ma związek z miejscem na księżycu (niedaleko krateu Izaak) a „Vandenberg Twenty” jest związane z Centrum Kontroli Misji, zlokalizowanym prz Bazie Sił Lotniczych Vandenberg, w Kaliforni. Czy może pan to wyjaśnić?

W.R. CSM oznacza Moduł Serwisowy i Dowodzenia (Command/Service Module), a DSKY to panel z wyświetlaczem i klawiaturą komputera (Display/Keyboard), używaliśmy wielu skrótów. AGC to Komputer Sterujący Apollo (Apollo Guidance Komputer), ten sam co DSKY, ale umieszczony na statku Apollo i sprzężony z teleskopem ([
] na module księżycowym).

Na niektórych filmach, pierwszym obrazem, który widzicie jest panel DSKY z liniami kodu, co wskazuje na to, że program przetwarza czasowniki i rzeczowniki, czasownik wskazuje co DSKY ma zrobić i pokazać. Przed filmowaniem musiałem wprowadzić czasownik 15 (wyświetl MET, (Mission Elapsed Time) czas od rozpoczęcia misji, albo godziny minuty sekundy od startu, potem rzeczownik 65 aby wyświetlić linie, godziny w pierwszej linijce, minuty w drugiej i sekundy/dziesiątki sekund w trzeciej). Potem w przypadku każdego filmu umieszczaliśmy datę rozpoczęcia kręcenia, MET, czas od rozpoczęcia misji, liczba godzin od startu. W filmie pokazującym przelot, komputer pokazuje 144 godziny, o ile pamiętam.

Capcom (CC) to nazwa funkcji specjalnego oficera odpowiedzialnego za transmisję do astronautów. Zbiera on informacje i przesyła astronautom, wiadomości z powierzchni, instrukcje odnośnie korekt, alarmy pobudkowe, zmianę trzech osób.

Składnia była taka: „Vandenberg” wzywam Vandenberg, a potem „twenty” wzywa twenty. Odwrotnie, kiedy start był z Ziemi: Capcom – Twenty albo czasami EEcom – Twenty Guido – Twenty, gdy mieliśmy specjalne zadanie do wykonania jak dokowanie albo korekty. W trakcie odłączania modułu komunikaty były inne. Vandenberg Constelation (nazwa statku kosmicznego Apollo); Vandenberg Phoenix (nazwa modułu księżycowego). Statkiem misji Apollo 19 był Endymion, natomiast Artemis to nazwa modułu księżycowego.
http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/ ... 18-19-i-20

cąg dalszy;
11) L.S. Chciałbym się dowiedzieć więcej na temat przygotowań do misji Apollo 20. Skąd i kiedy wystartowała rakieta Saturn i ile osób było zaangażowanych w tajną misję? Może pan podać jakieś nazwiska?

W.R. 300 osób brało udział w przygotowaniach, a więcej osób było świadkami w Vandenberg. Rakieta wystartowała z tej właśnie bazy kosmicznej. Więcej świadków, tak, więcej ludzi widziało odlot na niebie, kamery były zabronione na terenie całej bazy Vandenberg, ale dzisiaj wielu obserwatorów kosmosu nagrywa każdy start rakiet Delta, z miast. Więcej osób widziało ten start, ale nie wiedząc, że to był Saturn 5. Jeden z internautów oglądając film ze startu twierdzi, że to był start Saturna 1B. Gdyby dzisiaj, przy wszystkich dostępnych informacjach, ktoś może się tak pomylić, możesz sobie wybrazić jak to było 1 roku 1976. Przygotowania były długie, kilka razy odwoływane, rozpoczynane od nowa. Rosjanie mieli pierwszą informację od roku 1966, nie wiem jakie było jej źródło.

12) L.S. Może mi pan trochę opowiedzieć o wkładzie Rosjan do misji Apollo 20?

W.R. James Chipman Fletcher ze strony USA, Valentin Alexeiev z Rosji, Werner von Braun był jednym ze szczęśliwych świadków. Oficerami Capcom byli Charles Peter Conrad i James Irwin.

13) L.S. Proszę mi opowiedzieć o misjach Apollo 18 i Apollo 19, zwłaszcza o tej ostatniej i jej niepowodzeniu. Czy była to tajna misja mająca te same cele co Apollo 20? Proszę mi opowiedzieć o swojej byłej dziewczynie Stephenie Ellis, „pierwszej Amerykance w kosmosie”, zgodnie z tym co Pan napisał do mnie w poprzednim liście. Oficjalna historia podboju kosmosu nie zalicza jej do grona astronautów


W.R. Apollo 18 był projektem Apollo-Soyuz, miesiącem miodowym poprzedzającym misję lądowania na Księżycu, przedstawionym jako po prostu misja z uściśnięciem dłoni w 1975 roku. Apollo 19 i 20 były ryzykownymi misjami. W trakcie długotrwałych lotów ciśnienie helu było za duże w module księżycowym, dysk bezpieczeństwa miał pęknąć w razie wzrostu ciśnienia, ale po czymś takim silnik był bezużyteczny. A zatem zostało to zmienione w Apollo 19 i 20, ale nie zostało wcześniej przetestowane w przestrzeni kosmicznej. Działało, ale
na papierze. Tym niemniej, nie mieliśmy z tym problemów. To była długa misja, 7 dni zaplanowanych na Księżycu, każdy promień światła został wykorzystany do czasu odlotu.

Apollo 19 straciło możliwość telemetrii, brutalne zakończenie misji, bez danych. Prawda pozostaje nieznana, ale wydaje się że było to naturalne zjawisko, zderzenie z „pseudosatelitą”, jak Cruithne, albo meteorem (myślę, że to bardziej prawdopodobne). Cel był taki sam, miejsce lądowania to samo, program eksploracji był inny, mieli ważne zadanie do wykonania w pojeździe księżycowym, badanie dachu statku poprzez wspięcie się na „wzgórze Monaco”, (będę musiał umieścić mapę Księżyca online). Żaden Amerykanin nie był na liście, od maja dowiaduję się, że wielu ludzi odnajduje wielu Williamów Rutledge’ów w NASA. Można mnie znaleźć na liście pilotów testowych Chance Vought, na liście konsultantów Centrum Jamesa Forrestala, byłem też powiązany z mechaniką płynów. Moim szefem był Bogdanoff (nie ma nic wspólnego z naukowcami o nazwisku Bogdanoff).

Stephenie Eblis urodziła się w Abidjan (Wybrzeże Kości Słoniowej) w roku 1946, przybyła do Ameryki w wieku 7 miesięcy. Była specjalistką od Modułu Księżycowego, pracowała z Grumman Bethpage nad nową implementacją systemu nawigacyjnego Modułu Księżycowego (LM15 został oficjalnie zniszczony przez Grumman). Miała swój udział w usuwaniu błędów programu Luminary, który nigdy nie był od nich wolny. Apollo 19 i 20 miały poważne problemy z dokowaniem i rendez-vous. Posiadała wiedzę techniczną równie głęboką jak Roger Chaffee. Była wspaniałą i zabawną osobą. Mam kilka jej zdjęć w Module Księżycowym i materiał filmowy Ingress 1 mm. Nie pokażę pozostałych członków załogi.

Wspólpraca Rosjan; Nie wiem jak, ale Rosjanie byli poinformowani o obecności statku po niewidocznej stronie. Luna 15 w lipcu 1969 rozbiła się tuż przy południowej stronie dziobu statku. Był to próbnik podobny do Langera albo Luna Orbitera. Dostarczyli mapy i schematy tego rejonu. Centrum decyzyjne mieściło się na Uralu, w mieście Sverdlovsk. Kierownikiem programu był profesor Valentin Alekseiev, który później został rektorem akademi nauk na Uralu. Leonov został wybrany ze względu na jego popularność pośród dowódców komunistycznych i po drugie dlatego, że brał udział w Apollo-Soyuz. W roku 1994 znowu spotkałem się z Valentinem Alekseievem na Uralu, w Jekaterinburgu, miał on na biurku model statku kosmicznego zrobiony z malachitu ze złotą powłoką.

Mógłbym wam opowiedzieć 100 historii na temat jak to Rosjanie chcieli na nas zrobić wrażenie. Na przykład, kiedy przyjechałem do Akademii Uralskiej po raz pierwszy, moje stopy kleiły się do ziemi, posmarowali podłogę lakierem, nie wysuszyli, żeby pokazać nam nowe pomieszczenia, zrobili to wszystko „po rosyjsku”, szybko, w dużych ilościach, nie do końca gotowe.
14) L.S. Czy jest ktokolwiek w USA, Rosji albo Europie, kto mógłby potwierdzić Pana historię? I czy nie obawia się Pan, że ktoś mógłby grozić Pana przyjaciołom albo członkom rodziny?

W.R. W USA, szczerze mówiąc nie wiem kto tam teraz mieszka. Conrad umarł w dziwny sposób, myślę że jego śmierć była okropna. Irwin nie żyje, von Braun chyba też. James Fletcher. Leona Marietta Synder żyje i pomaga mi w tej sprawie. W Rosji, Valentin Alekseiev i Alexei Leonov. Leonov jest na emeryturze, nie jestem tego pewien, ale może mieć problemy ze zdrowiem.

Co do bezpieczeństwa, nie ma z tym problemów dopóki żyję w Ruandzie, teraz mam tylko problem w Europie, moja rodzina nie żyje. Wyjechałem do Ruandy w roku 1990 i zostałem podczas 3 wojen, okres między kwietniem a lipcem 1994 był najgorszym w moim życiu, ale teraz mam prawdziwych przyjaciół w społeczności Tootsie i w rządzie ( nie jestem rozpoznawany w Ruandzie jako William Rutledge i obywatel amerykański, prowadzę zupełnie nowe życie).

Zatrzymałem swoją flagę księżycową, nazwisko na kombinezonie Beta Cloth i sprzęt al7b z oryginalną powłoką kurzu księżycowego.

15) L.S. Jak dużo Pan wiedział na temat nieoficjalnego raportu Instytutu Badawczego Warwicka na temat „ Publicznego Programu Aklimatyzacji”, wydanego w roku 1992 przez MUFON?

W.R. Nic nie wiem na temat tego raportu, rok 1992 był dla mnie bardzo ciężki, odciąłem się od tego wszystkiego, możesz mi podesłać linka?

16) L.S. Teraz możemy porozmawiać o starożytnym „statku obcych” i „Mieście” na niewidocznej stronie Księżyca. Czy wchodził Pan do środka statku? Jak był on duży i co Pan znalazł w środku?

W.R. Weszliśmy do dużego statku a także do tego trójkątnego. Najważniejsze fakty z badania statku to: był to statek matka, bardzo stary, przemierzał wszechświat przynajmniej miliard lat temu (1,5 w przybliżeniu). Było w środku dużo śladów biologicznych, stare pozostałości roślinności w sekcji „napędowej”, specjalne trójkątne skały emitujące „łzy” z żółtej cieczy, która miała specjalne medyczne właściwości i oczywiście ślady stworzeń słonecznych. Znaleźliśmy szczątki małych ciał (10 cm) żyjące w sieci szklanych rur na całym statku, ale najważniejszym odkryciem były dwa ciała, jedno nietknięte.

17) L.S. Czy odwiedził Pan „Miasto” na Księżycu? Gdzie się znajduje? Czy według Pana ma ono coś wspólnego ze statkiem kosmicznym? Czy „Miasto” i „Statek” są tam ciągle?

W.R. „Miasto” zostało nazwane na Ziemi i i przeznaczone na stację numer jeden, ale wyglądało jak prawdziwy kosmiczny śmietnik, mnóstwo złomu, złotych części, tylko jedna konstrukcja wydawała się nietknięta ( nazwaliśmy ją Katedrą). Zrobiliśmy zdjęcia każdej metalowemu kawałkowi, każdej części noszącej ślady kaligrafii, wystawionej na słońce. Miasto wydaje się być równie stare ja statek, ale jest to bardzo mała część. Na materiale filmowym teleobiektywy powodują, że artefakty wyglądają na większe.

18) L.S. A co z „Mona Lisą EBE”? [prawidłowa włoska nazwa to „Monna Lisa”] Jak ona wygląda i gdzie była w czasie, kiedy znalazł ją Pan na Księżycu? Gdzie według Pana teraz się znajduje?

W.R. Mona Lisa – nie pamiętam kto tak nazwał tę dziewczynę, Leonov czy ja, była nienaruszoną EBE (Extraterrestrial Biological Entity – pozaziemska istota biologiczna). Humanoid, kobieta, wzrost 1,65 m. Z genitaliami, owłosiona, sześć palców (pewnie matematyka opiera się na tuzinie). Funkcja: pilot, urządzenie pilotujące przytwierdzone do palców i oczu, bez ubrania, musieliśmy odciąć dwa kable podłączone do nosa. Brak nozdrzy. Leonov odczepił urządzenie przytwierdzone do oczu (zobaczycie to na wideo). Zamrożone skrzepy krwi lub bio-płynu, który wypłynął z ust, nosa, oczu i niektórych części ciała. Niektóre części ciała były w niespodziewanie dobrym stanie, (włosy) i skóra były chronione przez cienką przezroczystą powłokę ochronną. Tak jak przekazaliśmy centrum kontrolnemu misji, jej stan wydawał się ani martwy ani żywy. Niemieliśmy żadnego doświadczenia czy wykształcenia medycznego, ale Leonov i ja wykonaliśmy test przytwierdzając nasz bio-sprzęt do ciała EBE i odczyty telemetryczne otrzymane przez lekarza (medycy z Centrum Kontroli Misji) były pozytywne. To inna historia. Niektóre jej części mogłyby wydać się nieprawdopodobne teraz, wolę opowiedzieć całą historię kiedy inne materiały filmowe będą dostępne w internecie. To wydarzenie zostało sfilmowane w module księżycowym. Znaleźliśmy drugie ciało, zniszczone, wzięliśmy ze sobą na pokład głowę. Skóra była koloru niebiesko-szarego, pastelowo niebieskiego Miała dziwne szczegóły ponad oczami i z przodu, pasek wokół głowy, bez napisów. „Kokpit” był pełen kaligrafii i uformowany z długich, pół-sześciokątnych rurek. Kobieta jest na Ziemi i żyje, ale wolę najpierw umieścić w Internecie pozostałe filmy, zanim opowiem, co stało się później.

19) L.S. Czy wiedział Pan skąd pochodzi ten statek i jak bardzo jest stary?

W.R. Wiek został oceniony na 1,5 miliardów lat, zostało to potwierdzone w trakcie eksploracji, znaleźliśmy odpady z oryginalnej powłoki, anortozyt, spirale w skaleniowcach, pochodzące ze zderzenia, które uformowało krater Izaak D; gęstość śladów zderzeń na statku potwierdziło wiek, a także małe ślady zderzeń na wzgórzu Monako na zachodniej stronie statku


20-21) L.S. Mógłby mi pan podać trochę więcej technicznych szczegółów odnośnie wszystkich materiałów zamieszczonych na YouTube? Chodzi mi o rozróżnienie transmisji TV z pojazdu księżycowego i filmów nakręconych w trakcie przelotów nad powierzchnią? Chciałbym poznać szczegóły nakręcenia każdego wideo, które umieścił Pan online. Jakie jest znaczenie dziwnych numerów widocznych na filmach, które czasami przepływają nad klatkami, podczas przelotu nad Księżycem?

W.R. Odpowiadałem już wielokrotnie na te pytania, zwłaszcza astronautom ESA. Materiały zostały przygotowane w Ruandzie, [
] kodowanie i dźwięk nie są dobre, ale będą lepsze. Napisy nie były tam od początku, zostały dodane do filmów po przekonwertowaniu materiału. Poprosiłem o usunięcie niektórych głosów, aby chronić jedną osobę z kontroli misji.

Używaliśmy trzech kamer wideo na Apollo, jednej na pojeździe księżycowym, zwanej GTCA, to nie jest nazwa firmy (komentator pomylił się w tym przypadku), jest to kolorowa kamera Westinghouse. Wszystkie trzy kolorowe kamery mają koło barw, które spowodowało przesunięcie w czasie podczas transmisji na Ziemię. Myślę, że firma mogłaby byłaby w stanie odtworzyć dobry obraz telewizyjny. Kamera CSM, miała czarno-biały monitor i dawała stabilny obraz, ostry ponieważ ustawianie ostrości było widoczne na tym monitorze. Kamera na module księżycowym miała szklaną osłonę. Kamera CSM została raz użyta na osłonie AGC, używając współrzędnych, które przesłałem w trakcie przelotu. Film z przelotu został nakręcony w zerowej grawitacji. Zająłem miejsce przy lewym oknie, zachowując poziomą postawę, nogi wokół hamaka, soczewka na poliwęglanowym szkle. Kamery miały lampy Vidicon, wrażliwe na światło, dużą ilość światła, lub zmienianie przesłony powodowały przerwy w transmisji. Znaki, numery były używane aby ułatwić lądowanie. W trakcie programu 64, kiedy [
] w pozycji prawie pionowej, musieliśmy umieścić numer „60” na miejscu lądowania i utrzymać w miejscu kilka minut przed lądowaniem. Te znaki są na obu [
] oknach, można to sprawdzić na stronie NASA. Sprawdź proszę na stronie NASA, (ktoś sprawdził to na filimie z Apollo 13) znaki są pochylone pod pewnym kątem. Jak to sprawdzisz, będziesz mógł sobie wyobrazić, jaka była moja dokładna pozycja w trakcie tej sceny.

22) L.S. Jak udało się Panu lata temu zdobyć kopie filmów z misji?

W.R. Odnośnie filmów [
] któregoś dnia, ktoś, kogo znałem powiedział mi, że będzie odpowiedzialny za ochronę pomieszczenia. Budynek miał być zniszczony, a archiwa spalone miotaczem plazmy. Elektrownia jądrowa nie dostarczyła energii we właściwej cenie, więc to pomieszczenie wzbudzało wielkie zainteresowanie przez kilka dni. Ponieważ ludzie są z natury ciekawscy, pracownicy ochrony weszli do środka
Mój przyjaciel zabrał filmy, kilka kliszy 16 mm, pudełka zadrukowanego na czarno-biało papieru, dwa powiększalniki
Skontaktował się ze mną w celu sprzedania nieużytego papieru i w ten sposób odkryłem pozostałe rzeczy. Wcześniej już widziałem niektóre zdjęcia, zdjęcia 11*16 były fioletowo-niebieskie, stare fotografie RC, obejrzałem taśmy, nie chodziło o zrobienie interesu, schowałem je w bezpieczne miejsce, jedyną ważną dla mnie rzeczą były te zadrukowane na czarno-biało kartki. To było 15 lat temu.

23) L.S. Spotkał Pan kiedyś Clarka McClellanda, byłego inżyniera NASA, który przed laty stracił pracę, z powodu tego co odkrył w KSC (chyba ciała obcych czy też obce obiekty z kosmosu)?

W.R. Mógłbyś mi podać linki. W KSC mogły być dokumenty, ale myślę że nie ciała czy statki obcych.

24) L.S. Wspomniał pan w poprzednich listach C. M. i M. Kim oni są?

W.R. C. M. to oficer NASA zajmujący się stroną NASA o oceanach [http://oceancolor.gsfc.nasa.gov]; M. także. A. M. jest Koordynatorem 508. W tej chwili tylko mam kontakt mailowy z Centrum Kosmicznym Johnsona. Od 18 maja rozpoczął się okres paniki. Sprawdź w wyszukiwarce 508 coordinator NASA. Oświadczenie 508 to sposób na to by zmusić NASA do odtajnienia materiału. Spodziewałem się reakcji.

Luca >>> to część mojej strategii, NASA ma prawo do zablokowania mnie, jeśli zgrywam informacje, do których nie mam uprawnień. Jeśli wyjaśnią, dlaczego mnie blokują, zauważą, że te materiały wideo są do zdobycia od nich. Gdybym ich pozwał za naruszenie Oświadczenia 508, byliby zmuszeni do udowodnienia, że ściągałem materiał bez autoryzacji, a to nie jest prawdą, nigdy nie odwiedzam strony NASA.

Od 18 maja, nie otrzymałem dokładnej odpowiedzi, muszę czekać na decyzję z dowództwa.
Nawet będąc obywatelem Włoch, masz prawo poprosić o materiały federalną agencję, taką jak NASA, sprawdźcie Oświadczenie 508:

http://www.section508.nasa.gov/
25-26) L.S. Nie boi się Pan reakcji rządu USA i czemu opowiadał Pan o wrześniu 2007, skoro NASA i USAF (według Pana) „będą zmuszone opowiedzieć całą historię przed wrześniem 2007”. Co to znaczy i kto jest Pana „głębokim gardłem”. Podczas jednej z naszych ostatnich rozmów opowiadał Pan o roku 2012. Powiedział Pan: „W roku 2012”, słabi umrą, a rządy będą ratować resztki swojego dziedzictwa [
] każdy musi być przygotowany na rok 2012”. Czy to ma jakiś związek z powrotem „Planety X” (starożytne Nibiru, uwielbiane przez ludy Sumerii i Mezopotamii)? Co Pan o tym wiedział?

25 W.R. Ja jestem głębokim gardłem. Co mogą NASA i USAF teraz zrobić? Uciszanie mnie lub wytaczanie procesów byłoby potwierdzeniem. Mogą mówić o mistyfikacji albo fikcji. Ja tylko się obawiam, że mogliby otworzyć jakąś stronę czy inne konto z moim imieniem albo umieszczać prawie idealne fałszywe materiały filmowe zawierające zamierzone błędy, aby dezinformować. Na szczęście biurokracja i czas pracują na moją korzyść. To wyścig.

Dlatego też umieszczenie akt (plików) Leonova jest dobrym pomysłem, już nie kontrowersyjnym, nie ma filmów z Leonovem, żadnego wideo z tego okresu z nim w module księżycowym albo w bazie USAF. To jest niewyobrażalnie związane z oficjalną wersją.

26 W.R. Pasjonuję się okresem sumeryjskim, historią początków według ludów Sumerii. Oni dobrze wyjaśniają jak bogowie stworzyli człowieka. Ale nie mam danych odnośnie teorii stworzenia świata według Sumeria, podeślij jakieś linki.

Jest jedno pytanie, którego nigdy nie zadałeś i dziwię się, że nikt nigdy nie zadaje. To mogłoby być twoje pytanie numer 27 – czemu ukrywanie UFO jest potrzebne, czemu się dezinformuje, czemu to wszystko zamiata się pod dywan? To sprawa ekonomii. Wszystkie waluty na Ziemi są oparte na wartości złota. Niewielu obywateli o tym wie, ale złoto jest pozaziemskim metalem, powstałym w procesie śmierci gwiazdy. Gdy gwiazda umiera, jej masa rośnie, atomy są ściśnięte, a kiedy gwiazda eksploduje rozrzuca duże ilości złota w młodych systemach słonecznych. Dlatego nie powinno się traktować złota jak minerału, ale jak idealny wolny od węgla metal. To oznacza, że jest to najpowszechniejsza substancja we wszechświecie, nie warta więcej niż kawałek plastiku.

To wystarczy aby położyć kres wszystkim walutom. Wyobraź sobie też, jak EBE (Extraterrestrial Biological Entity – pozaziemska istota biologiczna) mówi: „ kawa ma dobry smak, rzadki w tej galaktyce”, sama perspektywa handlu kawą we wszechświecie przeniosłaby siłę ekonomiczną do krajów południowych pewnego dnia. Więc jak widzisz to problem ekonomiczny, a nie strach przed paniką.

- Koniec wywiadu –
© Luca Scantamburlo
May 25, 2007
Uaktualnienie zdjęć i podpisów pod nimi: październik 2008
Przedruk możliwy tylko w Internecie pod warunkiem umieszczenia informacji o prawach autorskich:
© L. Scantamburlo - www.angelismarriti.it
Skopiowane za zezwoleniem.

W celu przedruku tego artykułu-wywiadu w magazynach albo gazetach, skontaktować się z Luca Scantamburlo w celu uzyskania zezwolenia.

Tłumaczenie: Paweł Musiał

http://www.youtube.com/watch?v=Y3X5oucqQe4
http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/ ... 18-19-i-20
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.
Księga Koheleta 3,1
east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #114 : Marzec 18, 2010, 23:08:32 »
Odpowiedz cytując
Niezły kawał S-F. Nawet , jeśli to tylko S-F to kocham takie sci-fi .
Teksty "Kawa ma dobry smak , rzadki w tej galaktyce " ... i "złoto ma wartość kawałka plastiku " rządzą.

Brama Oświecenia ... rozpraw się z Nim raz, a dobrze Chichot
chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #115 : Marzec 18, 2010, 23:18:11 »
Odpowiedz cytując
Cytat: east Marzec 18, 2010, 23:08:32
Niezły kawał S-F. Nawet , jeśli to tylko S-F to kocham takie sci-fi .
Teksty "Kawa ma dobry smak , rzadki w tej galaktyce " ... i "złoto ma wartość kawałka plastiku " rządzą.
Ha !! ja też ,ale .......co jesli to prawda ? to by było cos !!

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1

songo1970

Odp: Ciekawostki na niebie
« Odpowiedz #119 : Sierpień 20, 2010, 05:21:14 »
Odpowiedz cytując
200 METRÓW ŚREDNICY UBYŁO W 800 MILIONÓW LAT
Księżyc nam się kurczy
Księżyc zmalał - ogłosili w Waszyngtonie naukowcy z NASA. Jak wyliczyli, promień naturalnego satelity Ziemi w ciągu 800 milionów lat skurczył się o 100 metrów. Winne jest ochłodzenie się jego jądra na przestrzeni miliardów lat.
- Księżyc jest mniejszy niż był kiedyś i - co więcej - nadal będzie się kurczyć - ogłosił Tom Watters, jeden z naukowców, którzy dokonali tego odkrycia. Ich badania wykazały, że promień naturalnego satelity Ziemi zmniejszył się, ale w sposób "normalnie niezauważalny"

Zmarszczki na twarzy

Odkrycie to było możliwe dzięki analizie tysięcy zdjęć powierzchni Księżyca. Naukowcy szukali na niej śladów lodu, a znaleźli ślady kurczenia się Księżyca. Według badaczy, zmniejszył się on i zmniejsza się nadal na skutek spadku temperatury jądra, które w następstwie tego procesu skurczyło się.

Zewnętrzne warstwy satelity również musiały proporcjonalnie się zmniejszyć. W wyniku tego na powierzchni Księżyca powstały długie pęknięcia, których krawędzie wypiętrzają się na nawet 100 metrów. Właśnie dzięki analizie tych długich szram naukowcy wydetukowali, iż całe ciało niebieskie musiało się skurczyć.

Księżyc nie jest sam, niedawno naukowcy zauważyli podobne pęknięcia na powierzchni Mekrukrego.

nsz,mk/sk
Artykuł TVN24.pl:
http://www.tvn24.pl/0,1670035,0,1,ksiez ... omosc.html

Torton

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #120 : Sierpień 31, 2010, 12:02:27 »
Odpowiedz cytując
Zdjęcia z Misji Apollo
http://www.lpi.usra.edu/resources/apollo/catalog/70mm/

Bardzo duża liczba zdjęć. Kilka tysięcy zdjęć.

east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #121 : Sierpień 31, 2010, 13:23:41 »
Odpowiedz cytując
Interesujące są zdjęcia skał księżycowych z dziwnym "nalotem " .. http://www.lpi.usra.edu/resources/apoll ... /6709B.jpg
Ciekawe co to za nalot ? Wygląda jak ..mech ?

Brama Oświecenia ... rozpraw się z Nim raz, a dobrze Chichot
Torton

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #122 : Sierpień 31, 2010, 13:29:06 »
Odpowiedz cytując
Kurcze normalnie wiem o co Ci chodzi ale nie potrafię Ci tego pisać. Chyba gdzieś na tym forum był artykuł o tym. Jak znajdę to, to dam znać.

EDIT:
Przypomniałem sobie. To był jakiś artykuł o Marsie i o łaziku. Był tam pokazany podobny nalot, który widać na tym zdjęciu. To był chyba jakiś metal czy coś metalicznego.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2010, 13:32:36 wysłane przez Torton »
chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #123 : Wrzesień 09, 2010, 20:42:59 »
Odpowiedz cytując
UFO na Księżycu

http://www.youtube.com/watch?v=f1n3Zp2H ... r_embedded
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 sty 2013, 17:51

chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #125 : Październik 14, 2010, 10:30:53 »
Odpowiedz cytując
Na naszym forum ta wiadomość nie jest nowością ,ale moze warto sobie ją przypomnieć:)

Niezwykła historia związana z dziwnym zdjęciem Księżyca, które opublikowała NASA
http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2224

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
east

chanell


Maszyna do pisania...

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #127 : Październik 14, 2010, 12:07:07 »
Odpowiedz cytując
East Uśmiech
Moze Mona jest nieprawdziwa (wymyslona) ale statek kosmiczny z Księzyca ,bardzo przypomina mi pojazd ze zdjęcia które zrobiłam w lutym tego roku .Zdjęcie to zamieściłam dwa razy na tym forum.Jedyną osobą która się nim zainteresowała był Szmer .Wykonał nawet analize tego zdjęcia.http://www.cheops.darmowefora.pl/index. ... ic=553.100

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
soook

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #128 : Październik 14, 2010, 13:09:13 »
Odpowiedz cytując


http://www.youtube.com/watch?v=x7eEfX1Nd9k

http://www.youtube.com/watch?v=Fk5U9N84P7Y
.
Jakie zdanie Szanownych Państwa ?

Betti

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #132 : Listopad 08, 2010, 20:19:31 »
Odpowiedz cytując
NASA ukrywa przed światem dziejową tajemnicę Naturalny satelita Ziemi od lat jest źródłem wielu dywagacji. Prowadzą one do powstawania wielu - mniej lub bardziej dziwnych - teorii dotyczących jego historii. Bólu głowy mogą przysporzyć kolejne, wykluczające się często hipotezy dotyczące powstania Księżyca, lądowania na nim człowieka, a nawet starożytnych cywilizacji, które niegdyś rzekomo go zamieszkiwały.

Wielu obserwatorów sugeruje, że świat już dawno mógłby zapoznać się z prawdą dotyczącą Srebrnego Globu, a odpowiedzialność za to, że tak się dotąd nie stało ponosi NASA, która starannie maskuje kolejne fakty. Czy rzeczywiście coś jest na rzeczy, a jeśli tak, to czy poznamy kiedyś prawdę na temat Księżyca?Wśród najbardziej kontrowersyjnych teorii dotyczących Księżyca, które pojawiły się dotąd znajdziemy tą, która zakłada, że człowiek nigdy nie postawił na nim stopy. Ale też inną, dość surrealistyczną wersję, która głosi, że jedną z pierwszych osób, które dotarły na Księżyc był Hitler, który na Srebrnym Globie stanąć miał dzięki supernowoczesnej technologii rozwijanej przez nazistów.

Wśród narzędzi, które miały pomóc mu się tam dostać znajdują się: pocisk rakietowy V2 oraz samolot myśliwski Messerschmitt Me 262.Ale odkładając na bok temat dotyczący ucieczki fuhrera na Księżyc, nie można zapomnieć, że znawcy zgłębiający tajemnice kosmosu wysuwają inne, niemniej kontrowersyjne wnioski.

Jednym z nich jest ten zakładający, że Księżyc był w przeszłości zamieszkiwany przez cywilizację, która pozostawiła po sobie całe dziedzictwo. Wskazywać miałyby na to dziwne ryty odnajdywane regularnie na jego powierzchni, a także dziwne przedmioty, które z pewnością nie są pochodzenia ziemskiego. "To czego NASA nie mówi ludziom, to informacje dotyczące odkrycia pozostałości starożytnej księżycowej cywilizacji. Do dnia dzisiejszego zarówno same informacje, jak i artefakty są starannie ukrywane przed narodem amerykańskim." - mówi bez ogródek cytowany przez portal AOL Richard C. Hoagland, były konsultant NASA i kurator w Springfield Science Museum w Springfield. "Fotografie orbitalne wyraźnie pokazują skalę starożytnych ruin, które pozostały na Księżycu.

Już zdjęcia powierzchni Księżyca wykonane przez astronautów pokazały wyraźnie przykłady anomalii, które wyjaśnić można w jeden sposób - są starożytnymi pozostałościami po tworach powstałych dzięki użyciu zaawansowanej technologiiRichard C. Hoagland, który był także konsultantem stacji CBS podczas kolejnych misji realizowanych przez NASA w ramach programu Apollo, od lat podkreśla, że w trakcie kolejnych wypraw człowieka na Księżyc oraz w czasie misji bezzałogowych, naukowcom udało się zgromadzić cały arsenał dowodów potwierdzających jego teorie.

Z jakiegoś powodu przedstawiciele amerykańskiej agencji kosmicznej pozostają głusi na apele swojego byłego konsultanta, wzywające ich do przekazania światu prawdy.W książce pt.: "Dark Mission: The Secret History of NASA", której współautorem jest właśnie Hoagland pojawiły się sensacyjne doniesienia na temat wielkich szklanych konstrukcji, które znajdują się na Księżycu oraz tajemniczych struktur o charakterystycznej geometrii. - poinformował AOL.

Informacje te można by włożyć między bajki, a Hoaglanda nazwać niegroźnym szaleńcem, gdyby nie fakt, że w swoich wypowiedziach oraz publikacjach opiera się on często na oficjalnych dokumentach NASA. W jednym z raportów, który powstał na zlecenie amerykańskiej agencji w 1960 r. pojawia się informacja, która może wskazywać na to, że naukowcy spodziewali się odkrycia na Księżycu oraz innych planetach Układu Słonecznego tajemniczych rekwizytów obcego pochodzenia.W raporcie sporządzonym przez "Brookings Institution" na zlecenie NASA znaleźć możemy takie oto stwierdzenie:

"Jeśli w ciągu najbliższych 20 lat nie dojdzie do spotkania "twarzą w twarz" z przedstawicielami obcych cywilizacji, to można się spodziewać, że artefakty pozostawione niegdyś przez te formy życia zostaną odkryte dzięki naszej aktywności na Księżycu, Marsie i Wenus.Zdaniem Hoaglanda NASA ukrywa prawdę przed światem, ponieważ uważa, że ludzie nie są gotowi na to, by ją poznać. Większość astronautów nazywa jednak hipotezy Hoaglanda nonsensownymi.
Na to, że słowa Hoaglanda nie do końca pozbawione są jednak sensu mogą wskazywać pojawiające się każdego roku doniesienia. W grudniu ub.r. świat obiegła informacja, że w trakcie pierwszej wysłanej przez Indie na Księżyc bezzałogowej misji kosmicznej zebrano próbki zawierające materię organiczną zawierającą węgiel.

To może wskazywać na trwający proces kształtowania się form życia albo... rozpad żyjących kiedyś formacji. Podobne obserwacje zostały poczynione wprawdzie już w 1969 r., podczas pierwszej załogowej misji na Księżyc. Astronautom z misji Apollo 11 udało się bowiem dostarczyć do analizy odpowiednie próbki, jednak z powodu braku odpowiedniej aparatury nie udało się wtedy ich zweryfikować.Słowa, które pośrednio mogłyby wskazywać na prawdziwość argumentów Hoaglanda są też wyznania jednego z astronautów, który brał udział w pierwszej załogowej misji na Księżyc. Buzz Aldrin, który postawił stopę na Srebrnym Globie tuż po Armstrnogu powiedział podczas wywiadu, że w czasie dziejowej misji ujrzał w pobliżu Księżyca Niezidentyfikowany Obiekt Latający"Istota 20 lipca 1969 r. polega nie na tym, że człowiek po raz pierwszy dotknął powierzchni Księżyca, ale na tym, że zdaliśmy sobie sprawę z tego, że wszechświat jest zamieszkiwany także przez inne inteligentne istoty." - miał wg relacji boliijskiego dziennikarza powiedzieć Buzz Aldrin. Według relacji Noticias 24, Aldrin spotykał się również z andyjskimi mędrcami plemiennymi, z którymi dyskutował na temat tradycji starożytnych spotkań z obcymi cywilizacjami. Według wielu opinii, po incydencie z 1969 r. NASA uruchomiła procedury, które miały skutecznie ukryć przed opinią publiczną fakt spotkania z UFO załogi Apollo 11.

Czy kiedyś poznamy prawdę?
http://niewiarygodne.pl/gid,12826019,im ... jecie.html
Zgłoś do moderatora Zapisane
Czas na zmiany
Sventer

Spacer po Księżycu - Fałsz czy Prawda?
« Odpowiedz #133 : Grudzień 04, 2010, 12:49:26 »
Odpowiedz cytując
„Postanowiliśmy polecieć na Księżyc.” – Prezydent John F. Kennedy, 12 września 1962 roku. Artykuł ten jest poświęcony wyprawie na Księżyc i pojawiających się niejasnościom(Czyt. Teorii Spiskowych) jakie snuje wielu ludzi. Artykuł ten, także ma na celu pokazanie jak ważna i trudna była misja lotu na księżyc.

Początki

Po zakończeniu II wojny światowej niemieccy uczeni zajmujący się rakietami zostali „wyzwoleni” przez Stany Zjednoczone oraz Związek Radziecki. Na początku lat pięćdziesiątych otrzymali oni zadanie opracowania różnego rodzaju broni, które mogłyby napędzić zimną wojnę pomiędzy wschodnimi krajami komunistycznymi, a zachodnimi krajami kapitalistycznymi. Po stronie amerykańskiej najbardziej znanym niemieckim ekspertem był Werner von Braun, który stworzył rakiety V1 i V2 dla hitlerowskich Niemiec, a potem zaprojektował rakietę Saturn V, dzięki której ludzie polecieli na Księżyc.

Na początku Stany Zjednoczone skupiły uwagę na opracowaniu nowych typów mały, ale potężnych bomb wodorowych opartych na zjawisku syntezy jądrowej, natomiast Związek Radziecki w dalszym ciągu doskonalił starsze i znacznie cięższe bomby jądrowe wykorzystujące zjawisko rozszczepienia jąder atomów. W związku z tym radzieccy uczeni musieli skonstruować potężne rakiety i w efekcie powstał pocisk R-7, zdolny do przenoszenia głowicy bojowej o masie 5 ton. Główny projektant radziecki Siergiej Korolow uświadomił sobie, że rakieta ta była również w stanie wynieść na orbitę wokółziemską satelity o masie 1,5 tony i zaproponował plan takiego przedsięwzięcia.
Gdy projekt Korolowa był już bardzo zaawansowany, nadeszła wiadomość, że Stany Zjednoczone przygotowywały wystrzelenie własnego satelity pod nazwą projekt „Vanguard„. To wyzwanie uruchomiło „wyścig w kosmos” i główny projekt satelitarny Korolowa został czasowo zawieszony, natomiast wszystkie środki skoncentrowano na jak najszybszym skonstruowaniu małego sztucznego satelity, który można by było zbudować w znacznie krótszym czasie. Sputnik został wystrzelony 4 października 1957 roku.

Ten pierwszy statek kosmiczny miał postać kuli o masie około 20 kilogramów, w której znajdował się prosty nadajnik radiowy wysyłający nic nieznaczące ale brzmiące bardzo technicznie sygnały „bip bip”, do podziwiania przez cały świat. Uznanie i emocje wywołane sukcesem Sputnika sprawiły, że radziecki przywódca Nikita Chruszczow zażądał kolejnych spektakularnych wyczynów kosztem rzetelnej nauki. Zespół zareagował na to żądanie natychmiast i z części zapasowych do pierwszego Sputnika sklecił drugiego. Konstruktorzy mieli na to tylko kilka tygodni, gdyż nakazano, by kolejny start Sputnika odbył się przed 7 listopada, tj. 40 rocznicę rewolucji październikowej.
Sputnik 2 był fuszerką ale pobudził wyobraźnie ludzkości, gdyż został wystrzelony na cztery dni przed rocznicą i – było zaskakujące – przewoził pasażera: psa Łajkę. Na nieszczęście dla tej psiej bohaterki dostała ona bilet tylko w jedną stronę, gdyż konstrukcja naprędce skleconego pojazdu nie przewidywała żadnej metody powrotu na Ziemię i Łajka od samego początku była skazana na śmierć na orbicie. Przypuszcza się, że żyła w przestrzeni cztery dni, po czym nastąpiła bolesna śmierć wskutek przegrzania kabiny. Było to zgodne z przewidywania i eksperyment został uznany za sukces, gdyż udowodnił, że istota żywa może przeżyć na orbicie. Dlatego pomimo iż Sputnik 2 był w założeniu spektakularnym sukcesem pod publikę, odegrał ważną rolę jako preludium do lotów kosmicznych człowieka.

Tak więc dwa pierwsze Sputniki były inspirowanymi politycznie, wykonanymi przez Siergieja Korolowa według rozkazów Kremla. Stany Zjednoczone były bardzo zaniepokojone radzieckimi osiągnięciami, zwłaszcza że same nie odnosiły sukcesów z wystrzeliwaniem rakiet.

Pierwszy problem dotyczył Sputnika. Spektakularne loty kosmiczne w bardzo skuteczny sposób przekonały świat, że uczeni radzieccy są lepsi od amerykańskich, przy czym stało się jasne, że wróg dysponuje technologią umożliwiającą przenoszenie ciężkiej broni jądrowej w dowolne miejsce planety. Ameryka pozostawała daleko w tyle w wyścigu o definitywną przewagę militarną, zaś koncepcja pierwszego uderzenia przez Sowietów nagle zaczęła się wydawać możliwa, a dla niektórych nawet prawdopodobna z uwagi na fakt, że Stany Zjednoczone nie mogły odpowiedzieć w taki sam sposób.

Drugi problem wiązał się z wewnętrznymi wpływami. Armia i marynarka USA były organizmami nietykalnymi z przyczyn politycznych, a każda z nich prowadził oddzielny program rakietowy, co powodowało dublowanie prac i tym samym dramatyczne zahamowanie postępu. Wobec tych okoliczności Kongres postanowił ominąć feudalne włości wojskowych i ustanowił nową organizację, która miała nadzorować i koordynować amerykańskie badania kosmiczne.
Tak więc 1 października 1958 roku powstała NASA (National Aeronautics and Space Administration – Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej), która natychmiast przedstawiła plan wysłania człowieka w kosmos, nazwany projektem „Mercury”. Wyścig ten jednak był skazany na przegraną, gdyż 12 kwietnia 1961 roku kosmonauta Jurij Gagarin stał się pierwszym człowiekiem, który poleciał w kosmos.
Podróż Gagarina trwała 108 minut i polegała na jednokrotnym okrążeniu planety. Gagarinowi nie pozwolono manipulować żadnymi elementami sterującymi, gdyż efekt nieważkości został przetestowany tylko na zwierzętach i uczeni obawiali się, że kosmonauta może nie być w stanie prawidłowo funkcjonować. Dlatego cały lot był sterowany z Ziemi, chociaż na wszelki wypadek przewidziano możliwość przełączenia awaryjnego na sterowanie z pokładu.

NASA odpowiedziała szybko, wysyłając astronautę Alana Sheparda w lot po suborbitalnej trajektorii balistycznej na wysokości 187 kilometrów, który skończył się lądowaniem na Atlantyku w odległości zaledwie 515 kilometrów. Ten pierwszy amerykański załogowy lot kosmiczny trwał 15 minut i daleko było do lotu Gagarina, który przeleciał 40 000 kilometrów po orbicie wokółziemskiej.

W drodze na Księżyc

Wyścig o wysłanie człowieka w kosmos wygrał Związek Radziecki ale równolegle trwał drugi, bardziej ambitny wyścig: na Księżyc! Na początku powstawały niezbyt entuzjastyczne projekty umieszczenia na Księżycu jakiegoś obiektu – dowolnego kawałka metalu. Najpierw Stany Zjednoczone wystrzeliły w Roku 1958 Pioneer, której lot rwał 77 sekund i zakończył się wielkim wybuchem. W kilka miesięcy później Związek Radziecki wystrzelił sondę Luna 1, która poleciała dalej ale nie trafiła w Księżyc i weszła na orbitę wokółsłoneczną. Jednak we wrześniu 1959 roku Luna 2 wcelowała w Księżyc, rozbijając się o jego powierzchnię na wschód od Morza Spokoju i stała się pierwszym statkiem kosmicznym, który dotarł do innego ciała niebieskiego.
Przed rozbiciem się Luna 2 przekazał pewną bardzo dziwną informację o Księżycu – że nie ma on pola magnetycznego.

Kolejny radziecki statek kosmiczny, Luna 3 dokonał w kwietniu 1960 roku następnego wielkiego wyczynu: okrążył Księżyc i sfotografował jego odwrotną stronę, a następnie skierował się z powrotem ku Ziemi. Tymczasem Amerykanie ponosili jedną porażkę za drugą.

Nikita Chruszczow był bardzo zadowolony, że jego kraj wygrywa wyścig kosmiczny i, gdy Jurij Gagarin odbył lot wokół Ziemi, radziecka machina propagandowa ruszyła pełną parą, by przekonać świat o wyższości radzieckich inżynierów kosmicznych. Jednak nowo wybrany amerykański prezydent John F. Kennedy potrafił skutecznie zainspirować społeczeństwo i postanowił przejąć kontrolę nad sytuacją. Ogłosił, że prawdziwy wyścig będzie o to, kto pierwszy wyśle człowieka na Księżyc. W ciągu tego dziesięciolecia wystrzelono w kierunku Księżyca wiele statków kosmicznych ale duża część nie trafiła w Księżyc lub rozbiła się o jego powierzchnię.

Trudność tego przedsięwzięcia w znacznym stopniu wynikała z osobliwej natury rozkładu masy Księżyca. W odróżnieniu od Ziemi, gdzie pole grawitacyjne jest generalnie stałe na całej powierzchni, Księżyc jest nierównomierny i wykazuje ogromne różnice siły grawitacji w zależności od miejsca.

Odkryto Maskony, są to regiony na Księżycu, gdzie materia o dużej gęstości znajduje się tuż pod powierzchnią, a nie w jądrze, jak tego należałoby oczekiwać.

Odkrycie punktów o podwyższonej grawitacji zainspirowało człowieka, który jest uważany za największego pisarza science fiction wszech czasów i był uznanym źródłem pomysłów dla NASA. Arthur C. Clarke napisał scenariusz do filmu 2001: Odyseja kosmiczna w reżyserii Stanleya Kubricka. Po jego premierze w kwietniu 1968 roku publiczność była olśniona tą najbardziej realistyczną w historii kina opowieścią przygodową o lotach kosmicznych i pięknie sfilmowaną wizją przyszłości.

Spacer po Księżycu

Gdy film Clarke’a i Kubricka po raz pierwszy pobudził wyobraźnie całego pokolenia, żaden człowiek nie dotarł jeszcze do Księżyca. Ale już 20 lipca 1969 roku, na mniej niż sześć miesięcy przed upływem terminu wyznaczonego przez prezydenta Kennedy’ego, komandor Neil Armstrong zszedł po drabince na powierzchnię Księżyca i wypowiedział słynne, chociaż trochę zniekształcone w przekazie słowa: „To jest mały krok człowieka, ale wielki skok ludzkości”.

W tym miejscu musimy wspomnieć, że istnieją ludzie, którzy poważnie wierzą, iż NASA sfałszowała lądowania na księżycu, dokonując transmisji ze studia filmowego, takiego jak użyte przez Stanleya Kubricka. Przedstawiane przez zwolenników tej spiskowej teorii „dowody” na pierwszy rzut oka mogą wydawać się sensowne, ale tylko tym, którzy nie mają pojęcia o fotografii ani o warunkach panujących na Księżycu. Idee te nagle nabrały rozgłosu, gdy 15 lutego 2001 roku amerykańska telewizja Fox nadała program pod tytułem Conspiracy Theory: Did We Land on the Moon?( Teoria spiskowa: czy wylądowaliśmy na Księżycu?). Główny argument użyty w tym programie stanowiło stwierdzenie, że technologia, jaką dysponowała NASA w latach 60.,l była po prostu zbyt prymitywna, aby umożliwić lot człowieka na Księżyc, a ponieważ zbliżał się ważny z politycznego punktu widzenia termin wyznaczony przez prezydenta Kennedy’ego, sfabrykowano całą misję w studiu filmowy.

Dla zwolenników tej idei fałszerstwo jest oczywiste. Wskazują oni, że zdjęcia astronautów na powierzchni Księżyca pokazują niebo całkowicie czarne, bez żadnych gwiazd. Czy sfałszowanie gwiazd było zbyt trudne dla scenografów? Odpowiedź jest w rzeczywistości bardzo prosta. Jak potwierdzi każdy, kto się zna na fotografii, bardzo trudno naświetlić zdjęcie tak, by pokazać równocześnie coś bardzo jasnego i coś bardzo ciemnego. Gdyby ekspozycja została ustawiona tak, by widoczne były gwiazdy, powierzchnia Księżyca i astronauci byliby „prześwietleni” – ukazani jako bardzo jaskrawe białe plamy. Zakres dynamicznych emulsji fotograficznej jest zbyt mały, by oddać równocześnie oba krańce skali jaskrawości.

Innym „dowodem” jest kwestia łopoczącej flagi. Jak wynika z teorii spiskowej, scenografowie zatrudnieni przez NASA byli na tyle głupi, że dopuścili, by w studiu wiał silny wiatr powodujący łopotanie flagi na maszcie osadzonym przez astronautów w gruncie księżycowym. Ponieważ na Księżycu nie ma atmosfery, miałoby to świadczyć, że scena została sfilmowana na Ziemi.

W rzeczywistości flaga łopotała właśnie dlatego, że nie ma tam atmosfery. Gdy astronauci osadzili w gruncie maszt, obracali nim w jedną i drugą stronę aby wetknąć go głębiej. To spowodowało łopotanie flagi na podtrzymującej ją poprzeczce. Na Ziemi atmosfera szybko wytłumiłaby te ruchy, gdyż powietrze absorbuje energię z łopoczącej flagi, natomiast w środowisku pozbawionym atmosfery nic tego łopotania nie tłumi. Flaga mogłaby tak łopotać godzinami, dopóki jej energia nie rozproszyłaby się ostatecznie w formie ciepła.

Możemy mieć pewność, że w latach 1969-1972 12 astronautów przebywało na Księżycu i przywieźli oni łącznie 382 kilogramy materiału księżycowego w postaci odłamków skał, próbek rdzeniowych, kamyków, piasku i pyłu z sześciu różnych miejsc badań.
Podczas lotów na Księżyc poniesiono wiele kosztów, między innymi setki milionów dolarów i ogromne starania ludzi aby misja, aby wszystkie misje Apollo się powiodły. Niestety nie wszystko było tak kolorowe jak mogłoby się wydawać lecz faktycznie, człowiek stanął na Księżycu.

Ten artykuł nie miał na celu odrzucenie spisków – bo spiski się zdarzają lecz pokazać, że nie wszystko może być „spiskiem”. Dowody wskazują jasno – człowiek zrobił ten krok i stanął na Księżycu. Podczas gdy amerykanie wykonywali swoje loty – Rosjanie bacznie przyglądali się ich poczynaniom, gdyby rzeczywiście misja była sfałszowania pierwszy by o tym trąbił Związek Radziecki, któremu byłoby to na rękę z punktu politycznego. Dlatego też czasami lepiej samemu poszukać odpowiedzi na nurtujące nas pytania, a nie wierzyć ślepo innym ludziom.

Autor: Torton
Źródło: Opracowano na podstawie „Kto zbudował Księżyc?” – Christopher Knight, Alan Butler
http://www.nieznane.pl/

Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź, więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci, nawet bowiem najmądrzejszy nie wszystko wie.
Lucyna

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #134 : Styczeń 18, 2011, 06:43:04 »
Odpowiedz cytując
Witam
Czy ktoś rozumie co się dzieje teraz z księżycem?
Czytałem ogladałem w necie coś na ten temat, ale ruszyło mnie gdy sam rozpocząłem obserwacje które to potwierdziły.
Nie pamiętam, żeby księżyc wczesniej tak przechodził swoje fazy.
http://www.youtube.com/watch?v=NYglbymn ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=n594R0j_fXM

east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #144 : Styczeń 18, 2011, 14:38:00 »
Odpowiedz cytując
Witaj Kiaro
Piszesz
Cytuj
Księżyc był nawigatorem dla tej ziemi, tej tzn. na której obecnie żyjemy, ona traci już rację swojego bytu, pod nią jest "stara, ale dla nas obecnych nowa" , jej nawigatorem jest słońce.
Ale to inny temat bardzo obszerny.
Wychodzimy z ustawień wymuszanych przez księżyc , oś ziemi też była przesunięta i uzależniona od niego.

Tak, Księżyc cały czas jest "nawigatorem" dla Ziemi. Bez niego byłoby z ziemskim życiem krucho, kruchutko. Dla porównania czym mniej więcej byłaby Ziemia bez Księżyca zerknijcie sobie na zdjęcia Marsa Mrugnięcie
Księżyc ustabilizował Ziemię i umożliwił , niczym inkubator, na niej bujny rozwój życia. Tzn był jednym z warunków rozwoju życia, nie jedynym. Nie bardzo umiałbym sobie wyobrazić teraz gdyby miał zniknąć z nocnego nieba. Sądzę, że wcale nie chodzi o jego zniknięcie , tylko raczej o zmianę ustawień. W takim razie jego rola ulegnie zmianie , co również bez wpływu na Ziemię pozostać nie może. Tak czy inaczej Kiaro Twoje uspokajające spostrzeżenia są cenne. Nie panikujmy Mrugnięcie
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 sty 2013, 17:56

Dariusz

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #173 : Luty 06, 2011, 22:06:21 »
Odpowiedz cytując
NASA ukrywa przed światem dziejową tajemnicę

Obrazek

(fot. NASA)

Naturalny satelita Ziemi od lat jest źródłem wielu dywagacji. Prowadzą one do powstawania wielu - mniej lub bardziej dziwnych - teorii dotyczących jego historii. Bólu głowy mogą przysporzyć kolejne, wykluczające się często hipotezy dotyczące powstania Księżyca, lądowania na nim człowieka, a nawet starożytnych cywilizacji, które niegdyś rzekomo go zamieszkiwały.

Wielu obserwatorów sugeruje, że świat już dawno mógłby zapoznać się z prawdą dotyczącą Srebrnego Globu, a odpowiedzialność za to, że tak się dotąd nie stało ponosi NASA, która starannie maskuje kolejne fakty. Czy rzeczywiście coś jest na rzeczy, a jeśli tak, to czy poznamy kiedyś prawdę na temat Księżyca?

1/11

...

http://niewiarygodne.pl/gid,12826019,im ... jecie.html

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
krzysiek

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #174 : Luty 06, 2011, 23:26:54 »
Odpowiedz cytując
To zdjęcie z powierzchni Księżyca (choć wydaje mi się, że raczej Marsa), a także wiele innych, nie mniej szokujących, widziałem już wiele razy. Zamieścił je też Sitchin w swoich pracach.

Za każdym razem bierze mnie cholerna złość, że oficjalna nauka ślepnie przy takich obrazkach, a co najwyżej stara się wmówić opinii publicznej, że to jakaś gra świateł w naturalnych skałach tych planet.

Czy naprawdę mają nas za głupców!? Czy nie widzą tego, co widzą miliony? Po co ta mistyfikacja? Nie jesteśmy jeszcze gotowi na przyjęcie prawdy? Przecież widać ją, jak na dłoni...
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 sty 2013, 18:01

greta

Odp: Zmiana osi obrotu Ziemii 2012/13 - KONIEC LUDZKOŚCI ?
« Odpowiedz #186 : Marzec 05, 2011, 19:39:03 »
Odpowiedz cytując
Anomalia odchylenia orbity Księżyca
admin, pt., 2011-03-04 13:30
Skala zjawiska:
globalne
images.google.com

Od listopada 2010 coraz głośniej słychać w sieci doniesienia o występujących anomaliach orbity Księżyca. Zwykle sa to wiadomości wyssane z palca ale tym razem teoria zmiany orbity naszego naturalnego satelity zdaje się mieć podbudowę naukową. Powiązany z Uniwersytetem Cornell włoski fizyk Lorenzo Iorio twierdzi w swojej pracy naukowej, że ma dowody na potwierdzenie tej teorii.



Twierdzenia swoje opiera na wynikach pracy z laserem reflektometrycznym, superczułym urządzeniu mierzącym odbicie od pozostawionych przez Amerykanów zwierciadeł. Według danych zebranych przez dwóch fizyków amerykańskich Johna D. Andersona i Michaela Nieto, na których Iorio oparł swoją analizę, ekscentryczność orbity Księżyca zanotowała anomalię wzrostową. Zjawisko nie pasuje do żadnych znanych modeli grawitacyjnych i jest bardzo zagadkowe. Co ciekawe podobne anomalie wykryto w ekscentryczności orbity Saturna oraz sond kosmicznych Pioneer , których kurs nie zgadza się z tym wyliczonym na Ziemi.

Doktor Lorenzo Iorio twierdzi w konkluzji do swojej pracy, że brano pod uwagę modelowanie co mogłoby powodowac takie odchylenia orbit i najbardziej prawdopodobna wydaje się obecność masywnego ciała niebieskiego (Planeta X/Nemesis/Tyche), która to teoria ostatnio zaczęła być popularna w kręgach naukowych jako całkiem prawdopodobna.



Pewne własciwości pasa Kuipera oraz dystrybucja komet z obłoku Oorta zdają się to potwierdzać i mogłoby to powodować zmiany odchylenia orbity. Naukowiec dodaje, że konieczne sa następne badania, które mogłyby potwierdzić lub wykluczyć jego ustalenia.



Materiały pomocnicze znalezione przez portal zmianynaziemi.pl

Praca naukowa na temat odchyleń kursu Sondy kosmicznej Pionier

Praca naukowa na temat przyczyn zmiany ekscentrycznosci orbity księżyca
Źródło:
http://arxiv.org/abs/1102.0212
Zgłoś do moderatora Zapisane
diabolicq

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #187 : Marzec 06, 2011, 23:28:30 »
Odpowiedz cytując
Czyżby Księżyc się przekręcił?

Lorenzo Iorio, astronom z Cornell University w USA opublikował krótką analizę anomalii ruchu obiegowego Księżyca wokół Ziemi, które zostały wykazane za pomocą pomiarów laserowych jego odległości od Ziemi w ciągu ponad 38 lat. Okazuje się, że anomalie są tak znaczące, że nie da się ich wytłumaczyć za pomocą obowiązujących modeli wnętrza Ziemi i Księżyca, ani też obecnego modelu Układu Słonecznego. Najlepszym kandydatem tłumaczącym anomalie byłaby planeta poza orbitą Plutona (Planeta X/Nemesis/Tyche), jednakże jej rozmiary musiałyby znacznie przekraczać najśmielsze przypuszczenia (czyżby więc ciemna gwiazda?). Niestety, obecność takiej „planety” nie zgadza się z teoretycznymi scenariuszami na temat istnienia takiego ciała i jego wpływu na inne planety Układu Słonecznego.
W związku z tym sprawa anomalii ruchu obrotowego Księżyca wokół Ziemi pozostaje otwarta.

Astronom nie wspomina jednak o możliwości wpływu grawitacyjnego i elektromagnetycznego wielkiej ciemnej planety, która mogłaby być znacznie bliżej niż ciemna gwiazda i stąd jej wpływ na Księżyc i Ziemię mógłby być większy niż odległego Nemesis. Taką planetą mogłaby być tajemnicza Nibiru, która rzekomo okrąża towarzysza Słońca – Nemesis po bardzo wydłużonej orbicie i co 3600 lat zapuszcza się w pobliże Ziemi powodując katastrofalne zakłócenia grawitacyjne i elektromagnetyczne.

Lorenzo Iorio wyraźnie daje nam do zrozumienia, że coś się dzieje w Układzie Słonecznym. Są to anomalie na tyle duże, że nie można ich wytłumaczyć w sposób konwencjonalny. Sam fakt, że sięga on po ośmieszane dotąd teorie istnienia ciemnego towarzysza naszego Słońca, dowodzi, że w świecie naukowym zaczęła się cicha rewolta.
Co jest ukrywane przed opinią publiczną? Dlaczego naukowcy nie zajmują zdecydowanej pozycji „tak lub nie” wobec możliwości przelotu Nibiru w pobliżu Ziemi?

Anomalie księżycowe mogą być znacznie większe niż by wynikało z powyższego artykułu. Na Youtube pojawiły się materiały porównawcze faktycznych zdjęć Księżyca i tego jak powinien wyglądać:

bezpośredni link: http://www.youtube.com/watch?v=NYglbymnihQ
Zdjęcia pochodzą z 19 grudnia 2010 roku, wykonane były w Anglii. Czyżby Księżyc był przekrzywiony o prawie 90 stopni?! Autor wspomina też o tym, że w ciągu ostatnich 2 lat Słońce pojawia się coraz niżej – w listopadzie jest tak nisko jak powinno być w grudniu!
Na podstawie tej oraz innych wspomnianych danych, autor wnioskuje, że to to Ziemia się przekręciła, o około 3 stopnie – najprawdopodobniej po tsunami w 2004 roku.
Natomiast obrót Księżyca wokół osi tłumaczy on wielką katastrofą, która mogła się na nim wydarzyć (uderzenie komety?)- tłumaczyłoby to efekt poświaty wokół naszego satelity przez jakiś czas możliwy do zaobserwowania. Można to zaobserwować na nagraniu innego autora:
http://www.youtube.com/watch?v=pSDKXaQwKvQ – zauważmy, że efekt poświaty dotyczy wyłącznie Księżyca, choć oczywiście może być też spowodowany przez zasłonięcie małą chmurą. W komentarzu autor tego nagrania uważa, że Ziemia jest znacznie „przekręcona”. Zob też tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=DGGkWMPbpOA
Dodatkowe elementy do nowych teorii na temat tego co się dzieje z Ziemią może wnieść prawidłowy chyba model ruchu Słońca i planet autorstwa irańskiego naukowca Nassima Harameina.


bezpośredni link: http://www.youtube.com/watch?v=-NH5yK3ZN54
Otóż zwraca on uwagę na to, że w przyjętym „płaskim” modelu zaniedbuje się ruch Słońca wokół środka Galaktyki, a ten jest najszybszy bo wynosi aż 0.2% prędkości światła. Jest to ponad 700 tysięcy kilometrów na godzinę! Trzeba więc tu też wziąć pod uwagę siły jakie działają na wszystkie ciała w naszym Układzie z siłą Coriolisa włącznie.

Dariusz

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #194 : Marzec 24, 2011, 20:47:37 »
Odpowiedz cytując
Nie pamiętam czy było już o tym, czy nie?
Sprawa dotyczy pochodzenia naszego "naturalnego" satelity.
W Wojna nuklearna na str. 257,258 czytamy:

...

1. Model rozszczepienia planety

Teoria faworyzowana przed lotem wyprawy Apollo głosiła, że Księżyc i Ziemia stanowiły kiedyś
jedno ciało, które rozszczepiło się we wczesnym okresie formowania planet. Księżyc oderwał się z
miejsca, które obecnie jest basenem Oceanu Spokojnego, i ulokował na obecnej orbicie. Model ten
prowadzi do ogromnych trudności z punktu widzenia mechaniki nieba oraz zakłada wystąpienie zbyt
licznych zbiegów okoliczności. Na przykład Księżyc porusza się po orbicie prawie dokładnie kołowej,
przy czym pomimo że (podobnie jak Ziemia) obraca się wokół własnej osi, tylko około 60% jego
powierzchni (jedna jego strona) widać z Ziemi. Oprócz tego odległość Księżyca od Ziemi jest
dokładnie taka, aby mogło dochodzić do całkowitych zaćmień Słońca. Co więcej, mechanika nieba
przewiduje, że gdyby zgodnie z tym modelem nastąpiło “rozszczepienie", orbita Księżyca wokół Ziemi
musiałaby być bardziej eliptyczna niż jest w rzeczywistości.

Jednak istnieje jeszcze inny, najpoważniejszy problem, który okazał się zabójczy dla modelu
rozszczepienia. Pojawił się on, gdy powróciła pierwsza wyprawa Apollo i przywiozła próbki skał z
Księżyca. Gdyby model rozszczepienia był prawdziwy, wiek skał księżycowych musiałby być podobny
do wieku skał ziemskich. Jednak skały i próbki gruntu pobrane z Księżyca były o miliardy lat starsze.
Najstarsze skały znalezione na Ziemi liczą około 3,7 mld lat, natomiast skały przywiezione przez
Apollo są datowane na 4,3-4,6 mld lat, a jedna próbka nawet na 5,3 mld lat. Co ciekawe, rejon
Księżyca, skąd pochodzą, uważano za jeden z najmłodszych geologicznie na tym satelicie.

2. Model przechwycenia

Upadek modelu rozszczepienia spowodował wysunięcie modelu przechwycenia. W jednej z jego
wersji Ziemia i Księżyc wyewoluowały do obecnego podwójnego układu planetarnego z tego samego
pierwotnego pyłu kosmicznego we wczesnym okresie formowania się Układu Słonecznego. Jednak
znowu, aby ten model był prawdziwy, wiek skał ziemskich i księżycowych musiałby być podobny,
podczas gdy porównanie wieku skał przywiezionych z Księżyca wykazuje zbyt wielką różnicę w
stosunku do wieku skał na Ziemi.

To doprowadziło do powstania nowej, obecnie panującej teorii przechwycenia. Zgodnie z nią
Księżyc został przechwycony przez grawitację ziemską, gdy przelatywał zbyt blisko Ziemi, w wyniku
czego stał się naszym stałym satelitą.

Problem z tym modelem z kolei polega na tym, że jest niezgodny z prawami fizyki. Oprócz
wszystkich wcześniej wspomnianych mechanicznych “zbiegów okoliczności" pojawia się dodatkowy
problem z samym przechwyceniem. Zjawisko przechwycenia grawitacyjnego wykorzystywały agencje
kosmiczne - rosyjska, europejska i amerykańska - do wysyłania sond kosmicznych na dużą odległość
- do innych planet Układu Słonecznego. Odpowiednie wykorzystanie grawitacji planety przy przelocie sondy blisko niej umożliwia wyrzucenie sondy „jak z procy" na dużą odległość. Wejście sondy w strefę
silnego przyciągania grawitacyjnego planety powoduje przyśpieszenie ruchu sondy, co nadaje jej
prędkość potrzebną do dalszej podróży w kierunku na zewnątrz.

Jeśli zatem Księżyc dostał się w strefę przyciągania Ziemi, musiał przyśpieszyć, co w nieunikniony
sposób doprowadziło do powstania wydłużonej orbity eliptycznej. Jednak obserwacje prowadzone od
tysiącleci pokazują co innego. Ponieważ Księżyc jest niewątpliwie starszy niż Ziemia, zasadnicza myśl
modelu przechwycenia wydaje się sensowna. Jednak nie znamy żadnego mechanizmu, który mógłby
doprowadzić do uzyskania przez Księżyc jego obecnej orbity. Krótko mówiąc, wygląda na to, że Księżyc, wchodząc na orbitę Ziemi, zahamował i dzięki temu uzyskał obecną orbitę. Ponieważ nie jest
znane żadne zjawisko naturalne, które mogłoby wyjaśnić takie hamowanie, pozostaje jedyne
wytłumaczenie, że Księżyc został skierowany na swoją obecną orbitę w wyniku inteligentnego
działania. Byłby to w mechanice nieba odpowiednik parkowania samochodu równolegle do
krawężnika.

Podsumowując zatem, Księżyc został zaparkowany. A to oznacza, że był pilotowany.
Na podstawie tego założenia dwaj sowieccy uczeni opublikowali w latach 70. XX wieku w
czasopiśmie “Sputnik" hipotezę, że Księżyc był w istocie gigantycznym sztucznym statkiem
kosmicznym. Ale jeszcze inne anomalie dotyczące Księżyca ujawniono we wczesnym okresie
wyścigu kosmicznego między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Sowieckim i potem w czasach
wypraw księżycowych Apollo.
...


EDYCJA:

I jeszcze sprawa ich na nim bycia.
Byli, czy nie na Księżycu?

Poniżej zamieszczam fragment z wcześniej cytownanej książki:

...

5. Skoki na Księżycu: ezoteryczny symbolizm

Przed wyprawami Apollo tematem popularnych dyskusji było wyobrażanie sobie fantastycznych
wyczynów sportowych, jakich mógłby dokonać człowiek na Księżycu. W warunkach grawitacji równej 1/6 grawitacji ziemskiej człowiek o masie 90 kilogramów ważyłby tylko 15 kilogramów. Mógłby skakać
znacznie wyżej, biegać szybciej i dalej oraz wybijać piłkę golfową na odległość 1,5 kilometra. Tego
rodzaju rozważania pojawiały się w publikacjach dla dzieci i młodzieży, w telewizji, w filmach
dokumentalnych, w filmach i powieściach science fiction oraz we wszelkiego rodzaju innych przekazach. W czasie gdy faktycznie doszło do wypraw Apollo, społeczeństwo było już dobrze
przygotowane do ujrzenia naprawdę zdumiewających dokonań.

Ale, jak zauważa William Brian II, nie widzieliśmy żadnych tego rodzaju fantastycznych wyczynów,
gdy przyklejeni do telewizorów patrzyliśmy, jak astronauci podczas kolejnych wypraw Apollo skaczą
po powierzchni Księżyca.

Nawet z całym wyposażeniem astronauty.... (John Young, uczestnik wyprawy Apollo 16) powinien był w stanie skoczyć na wysokość ponad 180 centymetrów ponad powierzchnię, gdyby grawitacja na Księżycu była sześć razy mniejsza niż na Ziemi. W rzeczywistości skoczył na wysokość co najwyżej 46 centymetrów... Obserwacje... wykazały, że Young podjął wiele prób skoczenia jak najwyżej, ale nie uzyskał wysokości większej niż 46 centymetrów606.

Fakt ten potwierdza wnioski z ujawnionej przez von Brauna informacji dotyczącej punktu
neutralnej grawitacji między Ziemią a Księżycem, wskazując jeszcze raz, że grawitacja na Księżycu
jest znacznie większa, niż twierdzi się publicznie.

To z kolei doprowadziło niektórych radykałów do twierdzenia, że wszystkie wyprawy Apollo były
oszustwem, a transmisje telewizyjne zainscenizowane w scenografii w studiu. Jednak moim zdaniem
niskie skoki astronautów po lądowaniu na Księżycu są mocnym argumentem, że wyprawy były
prawdziwe i że (przynajmniej w tym przypadku) NASA niczego nie ukrywała. Gdyby NASA chciała
urządzić mistyfikację i transmitować fikcyjne wyprawy ze studia telewizyjnego czy filmowego, trudno
sobie wyobrazić, aby przeoczyła oczywiste konsekwencje skakania astronautów na odległości o wiele
za małe jak na grawitację księżycową wynoszącą 1/6 grawitacji ziemskiej. Astronauci mogliby
przecież w ogóle nie skakać. Po co pokazywać wszystkim na Ziemi w sposób najbardziej oczywisty,
że Księżyc jest obiektem o znacznie większej masie, niż nauka uważała przed wyprawami Apollo?

Moim zdaniem część odpowiedzi kryje się w fakcie, że gdyby Księżyc miał większą masę,
możliwość oderwania się od jego powierzchni przy użyciu małych silników rakietowych modułu
ładownika byłaby bardzo mało prawdopodobna. Silniki mogą mieć dostateczną moc do wykonania
podróży na Księżyc, ale niedostateczną - do powrotu. Jak wskazuje fiasko wcześniejszych
amerykańskich i sowieckich lądowań sond księżycowych, wiedziano już przedtem, że grawitacja
Księżyca jest większa. W tej sytuacji obserwowane małe długości skoków są subtelnym, choć
wyraźnym sygnałem, że przy starcie w drogę powrotną mogła być używana jakaś inna technologia607.

Jednak ćwiczenia w skokach wykonywane przez astronautów na Księżycu mają jeszcze inną konotację, o znaczeniu ezoterycznym: skoki są kojarzone z Marsem. W starożytnym Rzymie kapłani
(salii) celebrowali związki Rzymu z Marsem przez dęcie w trąby i skakanie608. Być może zatem skoki
astronautów miały cel zarówno naukowy, jak i rytualny. W tym kontekście często zwraca się uwagę,
że wielu spośród astronautów biorących udział w projekcie Apollo było masonami. Zabierali nawet ze
sobą masońskie stroje na wyprawy księżycowe, aby odprawiać masońskie rytuały na powierzchni
Księżyca. Oczywiście nigdy nie było to pokazane publicznie. Ponadto, jak zwraca uwagę Richard C.
Hoagland (znany z propagowania koncepcji “twarzy na Marsie"), wiele wypraw kosmicznych NASA
odbywało się w terminach, jak się wydaje uzasadnionych względami astrologicznymi.

Tak więc dziwne jest nie tylko zachowanie Księżyca, ale także zachowanie astronautów na
Księżycu.

...

str. 263-265

Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6012



Zobacz profil Email Prywatna wiadomość (Offline)


Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #196 : Marzec 26, 2011, 16:28:17 »
Odpowiedz cytując
Cytat: Krzysiek
Zawsze mnie intrygowało, w jakiż to sposób owi naukowcy datują i różnicują wiek skał, a więc materii nieorganicznej, liczony w miliardy lat!

Skąd wiadomo, że nasze skały mają 3,7 miliarda lat, a księżycowe 4,3 mld? Może są w tych skałach zatopione - jak komary w bursztynie - takie małe, lokalne kalendarzyki? Duży uśmiech

Co nie co tu znajdziesz:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Datowanie_ ... C4%99glowe

Wystarczy, ze wklepiesz w Google "C-14 i wyskoczy Ci cała masa informacji o tym. Duży uśmiech

Wracając do Księżyca, pozwolę sobie zamieścić fajny tekst wskazujący na to, że ...,
sami przeczytajcie:

...

C. Hipoteza dwóch programów kosmicznych

1. Okultystyczne podstawy harmonogramu lotów

Obecność opisanych wyżej anomalii na Marsie, a także równie tajemniczych obiektów i struktur na
małym księżycu Fobosie oraz w jego pobliżu niewątpliwie wzmacnia hipotezę istnienia dwóch
programów kosmicznych: jednego ujawnianego publicznie i drugiego - głęboko utajnionego.

W najnowszej wersji hipoteza dwóch programów kosmicznych jest popierana przez tak wybitne
osoby jak były astronauta, doktor fizyki Brian O’Leary oraz oczywiście sam Richard C. Hoagland.
O’Leary utrzymuje, że Stany Zjednoczone, a zatem zapewne wszystkie instytucje związane z lotami
kosmicznymi, realizowały ukryty wojskowy program pod auspicjami Sił Powietrznych USA i przy
współudziale różnych amerykańskich agencji wywiadowczych. Ten ukryty program był prowadzony co
najmniej od powstania NASA, a może nawet jeszcze wcześniej. Działania w ramach tego programu
często są realizowane pod przykrywką lotów NASA, ale czasami całkowicie niezależnie od NASA.
O’Leary utrzymuje ponadto, że realizatorzy tego programu dysponują własnymi instalacjami do startu
rakiet, pojazdami kosmicznymi oraz własnym korpusem wyszkolonych astronautów skrywanych przed
opinią publiczną.

Według Hoaglanda hipoteza dwóch programów kosmicznych ma jeszcze jeden aspekt. Hoagland
często podkreślał w wywiadach oraz w artykułach zamieszczonych na jego stronie internetowej, że
harmonogram wielu lotów kosmicznych wydaje się powiązany z określonymi warunkami czy układami
astrologicznymi. Przez lata Hoagland zgromadził wiele danych świadczących na rzecz tej tezy.
Ponadto wskazał, że same nazwy projektów kosmicznych w “złotych latach" NASA - Mercury, Gemini
(Bliźnięta) i Apollo - mają znaczenie astrologiczne i okultystyczne. Zdaniem Hoaglanda i innych
występowanie symbolizmu masońskiego i ezoterycznego w emblematach wypraw, duży udział
masonów w korpusie astronautów oraz odprawianie masońskich rytuałów na Księżycu wskazują na
ukryty okultystyczny aspekt programu kosmicznego.

2. Ukryty cel lotów kosmicznych: poszukiwanie i odzyskanie osiągnięć z zakresu paleofizyki
i paleotechnologii

Duży udział masonów oraz powiązanie wielu lotów kosmicznych z warunkami astrologicznymi
sugeruje, że za programem kosmicznym kryły się tajne, mało znane zamiary. Jak twierdzi William Hery, poszukiwanie i odzyskanie osiągnięć starożytnej nauki i techniki stało się

...istotnym celem ich tajnego stowarzyszenia (tj. masonów). W listopadzie 1752 roku gdy Jerzy Waszyngton
został masonem we Fredericksburgu, usłyszał następujące słowa:
“Właściwym zajęciem masonów są nauki astronomiczne, chemiczne, geologiczne i moralne, a w szczególności
nauki starożytnych, wraz z tajemnicami i legendami, które się z nich wywodzą. Starajmy się odwrócić kierunek: idźmy
od kapłaństwa do nauki, od tajemnicy do wiedzy, od alegorii do rzeczywistej historii"637.

Oprócz obecności masonów w korpusie astronautów i ewentualności istnienia dodatkowego,
ukrytego programu wojskowego istnieje jeszcze jeden aspekt hipotezy dwóch programów
kosmicznych, mianowicie dotyczący paleofizyki. Wydaje się, że jednym z celów programu
kosmicznego jest “odwrócenie kierunku", dokładnie w takim sensie masońskim, o jakim była mowa w
ostatnim cytacie, a więc odzyskanie osiągnięć starożytnej fizyki i związanych z nią technologii.

Jeśli by tak było, to implikacje tego są kolosalne. Oznacza to, że na samym początku ery
kosmicznej ktoś zdecydował na podstawie ówczesnej wiedzy, iż dostatecznie pewne dowody
wskazują na istnienie takiej technologii, a tym samym na to, iż wojna kosmiczna się rozegrała. W tej
sytuacji wydaje się logiczne, że wszelkie dane na poparcie takich wniosków zostały ukryte przed
opinią publiczną lub zafałszowane.

Krótko mówiąc, NASA ukryła przed opinią publiczną, iż obiekty na Cydonii i inne anomalie
marsjańskie są pochodzenia sztucznego. Uczyniła tak jednak nie dlatego, że wskazywałoby to na
istnienie tam w przeszłości cywilizacji. Postąpiła tak ze względu na kontekst mitologiczny tych
sztucznych obiektów - kontekst wojny kosmicznej - wskazujący na ewentualność istnienia nauki i
technologii, której osiągnięcia mogłyby zostać odzyskane.

...

Wojna nuklearna str. 288,289


Dla wszystkich znających język angielski podaję stronę Richard'a C. Hoagland'a, na której znajdą więcej takich smaczków:

http://www.enterprisemission.com com/moon4.htm.
« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2011, 16:56:24 wysłane przez Dariusz » Zgłoś do moderatora Zapisane
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #197 : Kwiecień 18, 2011, 23:31:37 »
Odpowiedz cytując
Anomalia odchylenia orbity Księżyca

Od listopada 2010 coraz głośniej słychać w sieci doniesienia o występujących anomaliach orbity Księżyca. Zwykle sa to wiadomości wyssane z palca ale tym razem teoria zmiany orbity naszego naturalnego satelity zdaje się mieć podbudowę naukową.

Powiązany z Uniwersytetem Cornell włoski fizyk Lorenzo Iorio twierdzi w swojej pracy naukowej, że ma dowody na potwierdzenie tej teorii.



Twierdzenia swoje opiera na wynikach pracy z laserem reflektometrycznym, superczułym urządzeniu mierzącym odbicie od pozostawionych przez Amerykanów zwierciadeł. Według danych zebranych przez dwóch fizyków amerykańskich Johna D. Andersona i Michaela Nieto, na których Iorio oparł swoją analizę, ekscentryczność orbity Księżyca zanotowała anomalię wzrostową. Zjawisko nie pasuje do żadnych znanych modeli grawitacyjnych i jest bardzo zagadkowe. Co ciekawe podobne anomalie wykryto w ekscentryczności orbity Saturna oraz sond kosmicznych Pioneer , których kurs nie zgadza się z tym wyliczonym na Ziemi.

Doktor Lorenzo Iorio twierdzi w konkluzji do swojej pracy, że brano pod uwagę modelowanie co mogłoby powodowac takie odchylenia orbit i najbardziej prawdopodobna wydaje się obecność masywnego ciała niebieskiego (Planeta X/Nemesis/Tyche), która to teoria ostatnio zaczęła być popularna w kręgach naukowych jako całkiem prawdopodobna.

Pewne własciwości pasa Kuipera oraz dystrybucja komet z obłoku Oorta zdają się to potwierdzać i mogłoby to powodować zmiany odchylenia orbity. Naukowiec dodaje, że konieczne sa następne badania, które mogłyby potwierdzić lub wykluczyć jego ustalenia.


Źródło: http://arxiv.org/abs/1102.0212
zmianynaziemi.pl
http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/ ... ity-ksiyca
Zgłoś do moderatora Zapisane
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
janneth

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #198 : Kwiecień 19, 2011, 12:12:40 »
Odpowiedz cytując
Cytat: chanell Kwiecień 18, 2011, 23:31:37
Doktor Lorenzo Iorio twierdzi w konkluzji do swojej pracy, że brano pod uwagę modelowanie co mogłoby powodowac takie odchylenia orbit i najbardziej prawdopodobna wydaje się obecność masywnego ciała niebieskiego (Planeta X/Nemesis/Tyche), która to teoria ostatnio zaczęła być popularna w kręgach naukowych jako całkiem prawdopodobna.

Bingo! Odchylenie księżyca rzeczywiście spowodowane jest obecnością planety Tyche. Tyche jest już potwierdzona. Dane na jej temat zebrał teleskop NASA o nazwie WISE. Obecnie trwają ostatnie analizy. Miałam ostatnio tłumaczyć artykuł o Tyche z brytyjskiego Independent, ale zanim to zrobiłam, przeszukałam nasze forum i znalazłam post Val Dee'ego. Artykuł na Onecie zawiera wszystkie dostępne na ten moment informacje na jej temat.
Zgłoś do moderatora Zapisane
The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #199 : Kwiecień 19, 2011, 13:23:24 »
Odpowiedz cytując
Pytanie tylko od kiedy te odchylenie występuje ? Bo jeśli mówimy o zmianach w okresie od ustawienia lusterek przez astronautów na Księżycu do czasu pomiaru dokonanego przez Iorio , to jednocześnie nie możemy "winić " za ten fakt masywnej planety Tyche, która musiała być na swojej orbicie od dawien dawna ( jeśli tam jest ). Chyba, że zmiany odchylenia osi Księżyca dzieją się cały czas, tylko ludzkość zaczęła je dokładnie mierzyć od niedawna. Tak,jak od niedawna dysponujemy bardziej precyzyjnymi urządzeniami pomiarowymi oraz stosunkowo niedawno przecież wysłaliśmy Pioneera. W takim razie wszystkie planety US ( tak jak zauważono u Saturna ) łącznie z Ziemią musiałyby zmieniać odchylenia swoich osi od .. zawsze. Tego jednak naukowcy nie potwierdzają.

Jest jeszcze taka możliwość, że to nie jest gazowy olbrzym Tyche , tylko "przyczajona" za pasem Oorta tajemnicza Nibiru ? Mrugnięcie

I jeszcze jedna możliwość, jeśli to nie Tyche, ani Nibiru , to znaczy , że Księżyc dokonuje autokorekty osi sam. Bo jest w środku pusty , naszpikowany elektroniką oraz inteligentny Mrugnięcie

Kto jaką opcję wybiera ?

ps. gdzie te czasy, kiedy w US wszystko było jasne i oczywiste. Było słoneczko ,kilka planet na stabilnych orbitach i koniec. To se ne vrati ...
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 sty 2013, 18:13

songo1970


Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #203 : Maj 10, 2011, 13:01:43 »
Odpowiedz cytując
Księżyc siódmy kontynent


Opracowanie:
Irmina Frąckiewicz
Katarzyna Soszyńska
Kl.III l
Rok szkolny 2003/2004


1. Pochodzenie

Skład chemiczny (który odtworzono z folii aluminiowej naświetlonej cząstkami wiatru słonecznego) przebadanych próbek księżycowych wykazuje daleko idące podobieństwo (np. stały stosunek izotopów różnych pierwiastków) do skał ziemskich, ale także pewne różnice. Księżyc ma mniejszą średnią gęstość niż Ziemia jest uboższy w ciężkie żelazo. Jego powierzchnia pokryta jest grubą (6-9 km) warstwą regolitu. Ma także mniej lekkich, lotnych materiałów w skorupie, za to dużo materiału "przetopionego" w wysokiej temperaturze. Występowanie spękalin, rowów, dolin może wskazywać na aktywność sejsmiczną w początkowym okresie tworzenia. Obecnie sądzi się, że księżyc, powstał w końcowej fazie tworzenia się Układu Słonecznego (ok. 4,4 mld lat temu) w wyniku zderzenia dwóch protoplanet. Obliczenia modelowe pozwalają dość ściśle opisać to zderzenie: dwie bryły o jednakowym składzie (32% żelaznego jądra + granitowy płaszcz), ale o różnej masie (jedna o masie zbliżonej do dzisiejszej masy Ziemi, druga o masie zbliżonej do masy Marsa) zderzyły się ze względną prędkością ok. 14 km/s. Przy zderzeniu część skalistych płaszczy została odrzucona, wydzielone ciepło wyzwoliło lotne elementy (gł. z mniejszej bryły proto księżyca), żelazne jądro protoksiężyca prawie w całości utonęło w jądrze protoziemi. Następnie, po zaledwie kilkunastu minutach, jedna z brył - dzisiejszy księżyc - oderwała się i zaczęła krążyć wokół Ziemi z okresem ok. 5 h w odległości ok. 5 promieni Ziemi (obecnie - 60). Po 24 h odkształcona wskutek zderzenia bryła materii utworzyła prawie kulisty księżyc. Następnie (przez ok. 700 mln lat) trwało intensywne bombardowanie księżyca resztkami materii dysku. Od tamtej pory Ziemia i księżyc poruszają się wspólnie po orbicie okołosłonecznej. Ziemia wyhamowała obrót księżyca, który obraca się teraz synchronicznie - jak wszystkie największe księżyce Układu Słonecznego.




2. Słowniczek

Albedo – wielkość charakteryzująca zdolność odbijania promieniowania przez daną powierzchnię. Albedo Księżyca w świetle widzialnym wynosi 0,07.
Anortozyt – skała głębinowa lub metamorficzna składająca się niemal wyłącznie z bogatego w wapń plagioklazu; gruboziarnisty, zwykle szary, ciemny, czasem z piękną grą barw o odcieniach błękitnych, zielonych, fiołkowych; występuje głównie w utworach prekambryjskich, w których tworzy wielkie intruzje.
Ekliptyka – wielkie koło na sferze niebieskiej, wzdłuż którego obserwuje się pozorny ruch Słońca, będący odbiciem ruchu rocznego Ziemi dookoła Słońca; ponieważ ruch roczny Ziemi dookoła Słońca nie jest jednostajny, obserwowana prędkość ruchu Słońca po ekliptyce nie jest stała; wzdłuż ekliptyki leży 12 gwiazdozbiorów – Zodiaku.
Obrót synchroniczny księżyca - okres obrotu księżyca wokół własnej osi ,który jest równy okresowi obiegu wokół Ziemi.
Pływy – na Ziemi to okresowe zjawisko zachodzące w hydrosferze, atmosferze i skorupie ziemskiej wskutek przyciągania Księżyca i Słońca. Na każdą cząsteczkę masy wodnej działają 2 siły: przyciągania Księżyca i odśrodkowa, spowodowana obrotem układu Ziemia – Księżyc dookoła wspólnego środka masy. Występują z tych powodów okresowe podniesienia poziomu wód (przypływ), a następnie opadnięcie (odpływ). Kolejne pływy występują co ok. 6 lub 12 godzin. Podobne zjawiska, lecz na mniejszą skalę powoduje Słońce.
Selenografia – nazwa działu astronomii zajmującego się opisem powierzchni Księżyca.


3. Budowa

Na podstawie badań sprowadzonych na Ziemię próbek gruntu stwierdzono że:
najobficiej występuje w księżycowych skałach tlen (40%), krzem (20%), żelazo (15%), wapń (10%) a następnie glin, tytan, magnez i inne.
od utworzenia się niektórych skał upłynęło 3-4 miliardy lat a zatem przynajmniej taki wiek musi mieć księżyc.
od momentu utworzenia się skał na obszarach gdzie je zebrano, nie było wody. - brak mierzalnych ilości związków organicznych.
Księżyc nie ma atmosfery ;śladowa powłoka gazowa zawiera cząsteczki gazu międzyplanetarnego (znikome ilości helu, neonu, argonu). Mała prędkość ucieczki wynikająca z niewielkiego przyspieszenia grawitacyjnego sprawia, że cząsteczki gazu, które mogłyby utworzyć trwałą atmosferę, ulegają rozproszeniu w otaczającej przestrzeni. Brak atmosfery ma dwie ważne konsekwencje. Nic nie łagodzi różnicy temperatur między obszarami oświetlonymi przez słońce (37°C) i obszarami znajdującymi się w cieniu (-173 °C) a także nic nie chroni powierzchni księżyca przed strumieniami promieni słonecznych (wiatr słoneczny) oraz przed meteorami. Oprócz tego na szybką erozję ma również wpływ brak jakichkolwiek pasów radiacji czyli magnetosfery. Najdokładniejsze dane o księżycu uzyskano za pomocą sond z serii APOLLO. Wnętrze księżyca jest stosunkowo dobrze poznane dzięki badaniom sejsmologicznym. Współczesne modele przewidują, że nad małym żelaznym jądrem (średnica 1400 km) znajduje się warstwa stopionych skał o grubości 400 km, nad nią płaszcz 500 km okryty twardą skorupą. środek jądra jest wyraźnie przesunięty w kierunku Ziemi względem środka geometrycznego. Skorupa jest cieńsza od strony Ziemi i nie jest jednolita. Wywołane jest to przez skupiska masy pod powierzchnią księżyca (zwłaszcza pod morzami) określane mianem maskonów, które mogą być meteorytami "zatopionymi" w księżycu w trakcie okresu jego tworzenia. Maskony wpływają na nieregularność pola grawitacyjnego księżyca


4. Powierzchnia

Pierwsze obserwacje Księżyca za pomocą lunety przeprowadził Galileusz w 1609 r. Zaobserwował on różne formy powierzchni i nadał im nazwy stosowane do dziś - morza, oceany i góry. Obecnie dzięki satelitarnym i bezpośrednim badaniom wiemy, że księżycowe morza to w rzeczywistości rozległe, płaskie obszary pokryte zastygłą lawą. Na półkuli zwróconej ku Ziemi zajmują one ok. 30% powierzchni, natomiast na półkuli odwróconej od Ziemi zaledwie ok. 3%. Na Księżycu liczne są pasma górskie, przy czym maksymalna różnica poziomów między powierzchnią mórz a wierzchołkami gór sięga 9 km.
Najczęściej obserwowane formacje powierzchni Księżyca to kratery o zróżnicowanych rozmiarach. Są one rozłożone nierównomiernie, wewnątrz dużych spotyka się często mniejsze. Największe z nich to Clavius i Grimaldi - mają 230 km średnicy i głębokość 3 km. Na półkuli zwróconej ku nam kraterów o średnicy powyżej 1 km jest kilkaset tysięcy, natomiast na przeciwnej stronie jest ich znacznie więcej. Materiał pokrywający powierzchnię stanowi drobny, lekki pył, zbudowany w większości z dwutlenku krzemu. Topografią Księżyca zajmuje się selenografia. Albedo powierzchni Księżyca wynosi od 0,05 (na tzw. morzach, czyli obszarach bazaltowych dolin), do 0,17 na obszarach pokrytych w większości anortozytem.

Parametry fizyczne Księżyca

średnica równikowa
3476 km
masa (Ziemia=1)
0,012
średnia gęstość (woda=1)
3,34
średnia odległość od Ziemi
384 000 km
okres obiegu wokół Ziemi
27,3 dni
okres obrotu
27,3 dni
przyspieszenie grawitacyjne na powierzchni
1,62 N/kg
atmosfera
brak


5. Morza i kratery

Na tarczy Księżyca, obserwowanej nawet nieuzbrojonym okiem, widoczne są ciemniejsze fragmenty powierzchni zwane morzami, choć wiadomo, że nie ma tam wody. Są to rozległe równiny o nieco mniejszej zdolności odbijania światła słonecznego niż pozostałe rejony Księżyca i dlatego wydają się mniej jasne. Drugim charakterystycznym tworem powierzchni Księżyca są kratery, z których największe przekraczają średnice 200 km. Większość obserwowanych kraterów powstała w pierwszym okresie po uformowaniu się Księżyca, tj ok 4 miliardy lat temu, na skutek zderzeń z drobniejszymi ciałami niebieskimi. średni wiek mórz to 3,5 mld, natomiast młodsze niż 1mld nie występują. W odróżnieniu od księżyca na Ziemi wciąż są czynne wulkany a aktywność tektoniczna nadarza sporo kłopotów i katastrof. Z tego punktu widzenia niegdyś i nawet teraz niektórzy nazywają księżyc martwą planetą z powodu braku jakiejkolwiek aktywności sejsmicznej i jego szarej monotonii. Jednakże niewiele jest układzie słonecznym księżyców, na których jest obecna aktywność wulkaniczna. Morza występują w pozostałościach po uderzeniach ogromnych meteorów we wczesnym okresie tworzenia się powierzchni księżyca. Wyżyny i pasma górskie nie są podobne do Ziemskich gdyż są również efektem wypiętrzenia się terenu wskutek upadku "okruchu" skalnego. Dna bardzo starych kraterów pokrywają morza, które zajmują 21% powierzchni widocznej strony księżyca. Druga strona pokryta jest zaledwie w dwóch procentach. Podczas uderzeń meteorów i erupcji wulkanów masy skalne zamieniały się w płynną lawę, która rozpływała się łatwo na wielkie obszary. Dzięki niewielkiemu przyspieszeniu grawitacyjnemu (1,62 m/s2) wyrzucane obficie podczas erupcji pyły nie opadały jak na Ziemi w "pobliżu" wulkanu lecz rozchodziły się po ogromnych powierzchniach co tłumaczy brak wysokich kraterów na księżycu gdyż były one nieustannie zasypywane popiołami, które się nawarstwiały.

Krater Kopernika

Krater Clavius

6. Zaćmienie Księżyca
Płaszczyzna orbity Księżyca jest nachylona do płaszczyzny orbity Ziemi pod kątem 5°09’. Dlatego poruszając się stale w pobliżu ekliptyki Księżyc "spotyka" często planety lub niektóre gwiazdy. Może wówczas dojść do efektownych konfiguracji, a nawet do chwilowego zakrycia ciała niebieskiego przez tarczę Księżyca.
Naładniejsze zjawisko zachodzi wtedy, gdy Księżyc, Ziemia i Słońce znajdują się dokładnie na tej samej prostej. Wtedy z niektórych obszarów Ziemi można obserwować zaćmienie Słońca lub zaćmienie Księżyca. To pierwsze zjawisko zdarza się maksymalnie 5 razy w roku, ale może być oglądane tylko z niewielkiego fragmentu Ziemi, drugie występuje nie częściej niż 3 razy w ciągu roku.
W 1919 roku wyruszyły dwie ekspedycje astronomiczne, jedna do Brazyli a druga do Afryki, aby korzystając z zaćmienia Słońca dokonać bardzo ciekawego i ważnego doświadczenia. Kiedy Księżyc zasłonił na chwilę Słońce, wykonano zdjęcie nieba w okolicy zasłoniętej tarczy słonecznej. Po przeprowadzeniu dokładnej analizy okazało się, że widoczne na zdjęciu gwiazdy odsunęły się o kąt 2’’. Oznaczało to, że Słońce zakrzywia czasoprzestrzeń w stosunku odpowiednim do własnej masy. W ten sposób potwierdzona została ogólna teoria względności.


7. Fazy Księżyca
Fazą Księżyca nazywamy pozycję Księżyca na orbicie objawiająca się określonym kształtem widocznej części jego tarczy. W ciągu obiegu Księżyca wokół Ziemi coraz to inna jego część jest oświetlona przez Słońce, tak że widoczna (oświetlona) część zwróconej stale ku Ziemi tarczy Księżyca zmienia kształt. Rozróżnia się 4 główne fazy: nów, pierwsza kwadra, pełnia, ostatnia kwadra.
Poniższe obrazki przedstawiają poszczególne fazy Księżyca.

Nów

Sierp młodego Księżyca

Pierwsza kwadra

Dopełniający się Księżyc

Pełnia

Cofający się Księżyc

Ostatnia kwadra

Sierp starego Księżyca


8.Wpływ Księżyca na Ziemię
Każde dwa ciała niezależnie od swoich rozmiarów wzajemnie się przyciągają. Siła przyciągania zależy od masy tych ciał, oraz od odległości pomiędzy nimi. Pomiędzy Ziemią a Księżycem także działa przyciąganie spowodowane siłą grawitacji. Przyciąganie to działa w obu kierunkach, to znaczy, że nie tylko Ziemia przyciąga Księżyc nie pozwalając mu na ucieczkę w przestrzeń, ale także Księżyc przyciąga Ziemię. Ziemia jako ciało stosunkowo sztywne nie poddaje się zbytnio temu działaniu w przeciwieństwie do wód ziemskich oceanów. Spiętrzają się one po stronie bliższej księżycowi oraz po przeciwnej stronie kuli ziemskiej powodując zjawisko pływów. Pływy występują w danym miejscu dwa razy dziennie. Cykl pływów zamyka się po 24 godzinach i 50 minutach. Te 50 minut bierze się stąd, że w ciągu 24 godzin Księżyc przebywa 1/28 drogi po orbicie i aby przypływ powrócił w to samo miejsce Ziemia musi wykonać więcej niż jeden obrót.



Działanie pływowe wywiera na Ziemię zarówno przyciąganie Księżyca, jak i Słońca. Obie siły dodane do siebie powodują występowanie 28-dniowego cyklu pływów. Z powodu odległości wpływ Słońca zaznacza się słabiej niż wpływ Księżyca. Efekt jest najsilniejszy, gdy Słońce i Księżyc znajdują się w jednej linii. Występuje wówczas najwyższy przypływ i najgłębszy odpływ. Są to tzw. pływy syzygijne.


Kiedy siedem dni później Słońce i Księżyc leżą na liniach będących ramionami kąta prostego, ich działanie znosi się wzajemnie i pływy są słabsze. Są to tzw. pływy kwadraturowe.



9. Wyprawy na Księżyc


Od 1959 roku wysyłano w stronę Księżyca kilkadziesiąt sond automatycznych. Pierwsze miały tylko zrobić jego zdjęcia - czy to przelatując obok niego, czy też przed rozbiciem się o jego powierzchnię.
W październiku 1959 roku rosyjska sonda Łuna-3 przekazała na Ziemię pierwsze obrazy niewidocznej strony Księżyca. Potem lądujące łagodnie na jego powierzchni sondy dostarczyły nam dokładniejszych informacji o tym globie. Później miesiącami badały go i fotografowały satelity umieszczone na orbitach okołoziemskich. W końcu na Księżycu postawił stopę człowiek. W latach 1969 - 1972 podjęto, w ramach programu Apollo, sześć wypraw; w ich wyniku wylądowało na Księżycu dwunastu amerykańskich astronautów. Pierwsi stanęli na jego powierzchni 20 lipca 1969 roku Neil Armstrong i Edwin Aldrin, którzy dotarli tam statkiem Apollo-11. Kosmonauci, którzy byli na Księżycu, zrobili tysiące jego zdjęć, rozmieścili tam przyrządy naukowe, dokonali wielu pomiarów i przywieźli na Ziemię około 400 kg próbek skał księżycowych.
Księżyc można określić mianem „siódmego kontynentu”, ponieważ jest on jedyną pozaziemską powierzchnią, na której człowiek postawił nogę.
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2011, 13:05:32 wysłane przez songo1970 » Zgłoś do moderatora Zapisane
"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #204 : Maj 10, 2011, 14:00:55 »
Odpowiedz cytując
Cytuj
Obecnie sądzi się, że księżyc, powstał w końcowej fazie tworzenia się Układu Słonecznego (ok. 4,4 mld lat temu) w wyniku zderzenia dwóch protoplanet. Obliczenia modelowe pozwalają dość ściśle opisać to zderzenie: dwie bryły o jednakowym składzie (32% żelaznego jądra + granitowy płaszcz), ale o różnej masie (jedna o masie zbliżonej do dzisiejszej masy Ziemi, druga o masie zbliżonej do masy Marsa) zderzyły się ze względną prędkością ok. 14 km/s

W książde Knighta i Buttlera pt " Kto zbudował Księżyc" czytałem , że teoria big whack (wielkiego zderzenia ) jest błędna ponieważ powstały układ miałby większy pęd niż mamy obecnie. Żeby całkowity pęd układu Ziemia-Księżyc był taki jaki mamy teraz to musiałoby nastąpić kolejne zderzenie Ziemi "z przeciwnej strony" . O tym się jednak powszechnie nie mówi , bo prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zdarzenia jest niezwykle małe.. ponadto .. . "najnowsze badania dowiodły, że materiał wyrzucony wskutek kolizji musiałby spaść z powrotem na Ziemię." - to też cytat z wspomnianej książki. Nie wiem jakie to badania ,ale źródła chyba istnieją.

--------
Elektryczny Księżyc ...

Księżycowe kratery biegunowe mogą być naelektryzowane

Kiedy wiatr słoneczny przepływa nad naturalnymi przeszkodami na księżycu, może on ładować biegunowe kratery do setek Voltów, twierdzi zespół Lunar Science Institute NASA.

Kratery biegunowe są w centrum zainteresowania z powodu zasobów, włączając w to lód, który tam się znajduje. Położenie Księżyca względem Słońca utrzymuje dno kraterów w ciągłym cieniu, pozwalając temperaturze spaść poniżej 400 stopni Fahrenheita, wystarczająco, aby przechować lotny materiał jakim jest woda przez miliardy lat.

„Jednakże, nasze poszukiwania sugerują, że w dodatku do zimnego wiatru, badacze i roboty na dnie księżycowych kraterów mogą się również zmagać ze złożonym środowiskiem elektrycznym, które ma wpływ na skład chemiczny powierzchni, wyładowania statyczne, oraz przyczepność pyłu” twierdzi William Farrell z NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt. Farrell jest czołowym autorem dokumentacji tych badań opublikowanych 24-go marca w Journal of Geophysical Research. Poszukiwania te są częścią projektu DREAM (Dynamic Resposne of the Environment at the Moon).

„Ta znacząca praca Dr. Farrella i jego zespołu jest kolejnym dowodem na to, jak nasz wizerunek Księżyca dramatycznie zmienił się w ostatnich latach” - mówi Gregory Schmidt, deputowany dyrektor NASA Lunar Science Institute w NASA Ames Research Center, w Moffett Field, California - „Posiada on dynamiczne i fascynujące środowisko, które dopiero zaczynamy rozumieć”.

Wiatr słoneczny wlatujący do kraterów może erodować powierzchnię, co ma wpływ na niedawno odkryte molekuły wody. Wyładowania statyczne mogą oddziaływać niekorzystnie na nasz sprzęt, podczas gdy przyczepny i ekstremalnie szorstki pył księżycowy wyciera kombinezony i może być niebezpieczny, jeśli dostanie się do wnętrza kostiumu i będzie wdychany przez długi okres czasu.

Wiatr solarny jest rzadkim gazem elektrycznie naładowanych składników atomów – ujemnych elektronów i dodatnich jonów – który wieje bez przerwy od powierzchni Słońca w przestrzeń. Księżyc jest tylko nieznacznie odchylony w stosunku do Słońca, więc wiatr słoneczny przepływa prawie poziomo nad księżycową powierzchnią i biegunami oraz nad obszarem, gdzie dzień przechodzi w noc, zwanym terminatorem.

Badacze stworzyli symulacje komputerowe, aby zobaczyć co się dzieje kiedy wiatr solarny wieje nad brzegami kraterów biegunowych. Odkryli oni, że w pewien sposób wiatr słoneczny zachowuje się tak jak wiatr na Ziemi – wiejąc głęboko do wnętrza biegunowych dolin i kraterów. Inaczej niż wiatr na Ziemi, podwójna kompozycja jonowo-elektronowa wiatru słonecznego może spowodować niezwykłe wyładowania elektryczne na stoku góry lub krateru, a dokładniej, na wnętrzu krawędzi tuż pod przepływem wiatru.

Elektrony są ponad 1000 razy lżejsze niż jony, przez co elektrony w wietrze słonecznym napływają do doliny lub krateru księżycowego przed ciężkimi jonami, tworząc ujemnie naładowany obszar wewnątrz krateru.
Jony czasem również „nadganiają”, ale wpadają do zagłębienia w znacznie mniejszym skoncentrowaniu niż elektrony. Taki brak równowagi tworzy ujemne wyładowania na wewnętrznych ścianach i dnie krateru. Obliczenia ukazują, że efekt oddzielenia jonów i elektronów jest największy na zawietrznej krawędzi – wzdłuż wewnętrznej powierzchni i dna krateru najbliższego strumieniowi wiatru. Wzdłuż tej krawędzi cięższe jony mają trudności w przedostaniu się na powierzchnię. W porównaniu do elektronów, zachowują się jak przyczepy traktorowe próbujące dogonić motocykl; nie potrafią zrobić tak ostrego zwrotu nad szczytem jak elektrony.

„Elektrony budują chmurę elektroniczną na tej zawietrznej krawędzi krateru i jego dna, co może wytwarzać niezwykle wysokie wyładowanie ujemne rzędu kilku setek Voltów, podobne do gęstego wiatru solarnego” twierdzi Farrell.
Ładunek ujemny wzdłuż krawędzi nie będzie się odkładał w nieskończoność. Przyciąganie pomiędzy ujemnie naładowanym obszarem a dodatnimi jonami wiatru słonecznego spowoduje inny niezwykły przepływ elektryczności. Naukowcy z zespołu wierzą, że źródłem dla takiego przepływu może być ujemnie naładowany pył odpychany przez ujemnie wyładowaną powierzchnię, lewitujący i uciekający z wysoko zelektryzowanego rejonu. „Astronauci z Apollo w module dowodzenia widzieli nikłe promienie na księżycowym horyzoncie, które mogły być światłem rozproszonym od uniesionego elektrycznie pyłu” sądzi Farrell „Dodatkowo, misja Apollo 17 wylądowała na obszarze podobnym to środowiska kraterowego – dolinie Taurus-Littrow.

Instrumenty Lunar Ejecta i Meteorite Experiment pozostawione przez załogę Apollo 17 wykryły uderzenia pyłu na linii terminatora, gdzie wiatr słoneczny wieje prawie poziomo, podobnie jak nad kraterami biegunowym.

Następny krok zespołu uwzględnia bardziej złożone modele komputerowe. „Chcemy dostarczyć pełny trójwymiarowy model do zbadania efektów ekspansji wiatru solarnego wokół krawędzi gór. W tej chwili obserwujemy ekspansję pionową, ale chcemy się również dowiedzieć jak to działa poziomo” powiedział Farrell. Już w 2012 roku NASA odpali misję LADEE (Lunar Atmosphere and Dust Environment Explorer), która będzie okrążać Księżyc i szukać przepływów pyłu przewidzianych przez grupę badaczy.

http://www.paranormalne.pl/topic/23454- ... -ksiezycu/
żródło po angielsku http://www.sciencedaily.com/releases/20 ... 185151.htm

Okazuje się, że nie tylko wody, ale i prądu na Księżycu nie powinno zabraknąć Mrugnięcie A jak prąd to i ogrzewanie, lampy, szklarniowe pomidorki heheh
A tak poważniej - to, co w filmie o Księżycu interpretowano jako świecące bąblaste kopuły ( nie pamiętam nazwy filmu ) mogło być po prostu statycznymi wyładowaniami elektrycznymi. Tym bardziej , ze w oryginalnym tekście angielskim wyraźnie użyto takiego zdjęcia :


Przewiduję, że znów wróci temat baz na Księżycu.

Przy okazji - w w/w artykule NASA pośrednio przyznaje się powoli do modelu elektrycznego wszechświata.

Jak popuścić wodze fantazji to niedaleko Ziemi mamy całkiem niezłą, darmową elektrownię słoneczną. Jakby tak jeszcze Intel popracował nad dystansem bezprzewodowego przesyłania prądu poprzez pole magnetyczne ( technologia WiTricity ) to można by zbudować i rozmieścić pomiędzy Ziemią, a Księżycem kilkaset przekaźników i rozwiązać tym samym wszystkie problemy energetyczne na naszej planecie. No ale to raczej fikcja ..

------------------

I jeszcze jeden artykuł ze strony http://www.sciencedaily.com/videos/2008 ... e_moon.htm
Kiedy Księżyc przechodzi przez magnetyczny "ogon" Ziemi ( wytworzony przez napierający wiatr słoneczny po zawietrznej naszej Planety ) , to przez 6 dni dostaje się w strumień wysoko naładowanych cząstek , głównie elektronów. W efekcie napięcia po ciemnej stronie Księżyca, czyli tej niewidocznej z Ziemi , mogą sięgać setek tysięcy woltów co przypominałoby chodzenie po naelektryzowanym dywanie. Dotknięcie czegoś innego niż powierzchnia "dywanu" spowodowałoby wyładowanie elektrostatyczne i porażenie prądem w ciągu tych sześciu dni przejścia Księżyca przez ogon.

Nieźle, prawda ?
« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2011, 19:24:57 wysłane przez east » Zgłoś do moderatora Zapisane
Brama Oświecenia ... rozpraw się z Nim raz, a dobrze Chichot
chanell


Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #205 : Maj 29, 2011, 21:58:09 »
Odpowiedz cytując
Temat jest stary ,ale warto przypomnieć, a'propos tego co widzą satelity.Wyglądana to że nie tylko piramidy ukryte pod piachami w Egipcie. Prawda o Księżycu , Marsie i tego co tam jest,skrywana jest gdzieś w NASA

Misja Apollo 20 bada statek kosmitów na Księżycu

STATEK KOSMICZNY OBCYCH NA KSIEZYCU


Oto historia, która krąży po Internecie od około 2007 roku. To zdumiewające i zastanawiające,że nie skupiła na sobie uwagi. Myślę,że wielu wydawała się tak nieprawdopodobna,że nie mogła być prawdziwa. Szczerze mówiąc,myśleliśmy, że to szustwo, dopóki jeden z pracowników Viwzone nie postanowił nabyć taśmy filmowej z witryny NASA.

Zauważyłem,że były dostępne dwa zdjęcia obiektu zrobione z dwu różnych punktów i zostały opracowane w technice 3D. Nie jesteśmy przekonani do obrazu "istoty" /ciała kobiety/,to jednocześnie jesteśmy zdumieni,że obraz w 3D okazuje obiekt na powiechni księżyca.


Przebieg wydarzeń

Wiadomości te pochodzą od człowieka,który twierdzi,że brał udział w specjalnej misji NASA. Wiliam Rutledge jest obecnie na emeryturze i mieszka w Afryce.Niedawno ujawnił niesamowite fakty z jego współpracy z NASA w latach 70-tych. Twierdzi on, że brał udział w conajmniej dwu misjach na księżyc,w tym tej,która się nie powiodła, Apollo19 i Apollo 20, który wyleciał w sierpniu 1970 roku z Bazy Sił Powietrznych w Vanderberg.Oba te loty były zakwalifikowane, jako "wspólne kosmiczne misje" w ramach współpracy pomiędzy USA i ZSRR.Nie są też one ujęte,z ważnych państwowych powodów, w Planie Misji NASA.

Celem tych Misji było zbadanie dużego obiektu po drugiej stronie księżyca,w regionie Delporte-Izsak, który został rzekomo odkryty i sfotografowany podczas misji Apollo 15. Obiekt ten przypomina "X-Wing" wojownika,podobnego do tego z filmu Gwiezdne wojny. Statek kosmiczny jest bardzo dużych rozmiarów i można przypuszczać,że albo się rozbił,bądż też został porzucony na księżycu w czsach starożytnych.

Jak duży jest to statek?

Dzięki stronie internetowej ramistrip.com posiadamy grafikę demonstrującą obiekt.Kiedy mówimy "ogromny",to słowo to nie oddaje właściwego rozmiaru jednostki.Pozwólmy przemówić zdjęciu tego obiektu. Obrazy i filmy o tym obiekcie pojawiły się w Internecie i zostały spopularyzowane przez uczonego Richarda C.Hoaglanda w ciągu ostatnich kilku lat.

Odnalezione ciało kobiety EBE

Rutledge twierdzi,że on i radziecki kosmonauta,Aleksiej Leonow,wylądowali w Księżycowym Module /produkcji radzieckiej /,blisko statku kosmicznego obcych i weszli do niego. Odkryli tam pewne artefakty,w tym ,rzekomo,ciała "dwóch pilotów".Jedno było w doskonałym stanie i okazało się być kobietą. Drugie było w bardzo złym stanie,ale zachowała się głowa,którą zabezpieczono i zabrano na Ziemię. Kobietę nazwano " Mona Lisa."

Cały artykuł i zdjęcia tu : http://www.eioba.pl/a/2v4g/misja-apollo ... a-ksiezycu

Dariusz

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #215 : Lipiec 29, 2011, 16:20:38 »
Odpowiedz cytując
Drugi księżyc Ziemi
29 lip 2011

Obrazek

Nieoczekiwanie okazało się, że Księżyc nie jest jedynym ziemskim satelitą! Naszej planecie towarzyszy w niezwykle dyskretny sposób jeszcze jeden księżyc, który na orbicie okołoziemskiej jest od tysięcy lat, i o którego istnieniu nie mieliśmy najmniejszego pojęcia! Księżyc ten jest właściwie niewielką planetoidą (ok. 300 m średnicy), jego techniczne imię to 2010 TK7 i jest nazywany księżycem trojańskim.

Większość planetoid w Układzie Słonecznym znajduje się w pasie pomiędzy Marsem a Jowiszem. Jednak planety są w stanie wyrwać taką planetoidę na swoją własną orbitę. Najwięcej planetoid – bo ponad 4 tys. – krąży wokół Jowisza, ale nigdy podobnego ciała niebieskiego nie znaleziono na orbicie okołoziemskiej.

Aby planetoida osiągnęła stabilną pozycję na orbicie planety takiej np. jak Ziemia, musi znaleźć dla siebie miejsce, gdzie siła grawitacji i bezwładności planety i Słońca się równoważą. Dwa takie miejsca zwane punktami Lagrange’a, lub punktami libracyjnymi (na schemacie punkty L4 i L5) – leżą na orbicie planety. Jeden jest przed planetą a drugi za nią. Jeśli więc połączyć prostymi liniami Słońce, Ziemię i jeden z punktów Lagrange’a, powstanie trójkąt równoboczny. Wewnątrz niego planetoida jest w stanie pozostać satelitą planety, krążąc pod kątem 60 stopni do Słońca. Planetoida taka, zwana księżycem trojańskim, krążąc dookoła Ziemi nigdy nie przecina jej orbity dookoła Słońca, nie ma więc mowy o kolizji. Krąży ona dookoła Ziemi w bezpiecznej odległości 24 mln. km.

Obrazek

Każdy taki obiekt blisko Słońca będzie trudno widoczny z Ziemi, bo jest perfekcyjnie ukryty w świetle dziennym. Można go jednak zobaczyć w podczerwieni. Kanadyjski astronom Martin Connors z Athabasca University w prowincji Alberta, korzystając z teleskopu NASA – WISE wytropił trojański księżyc Ziemi, którego istnienie potwierdzili astronomowie pracujący w francusko-kanadyjskim obserwatorium Mauna Kea na Hawajach. Badania takiego księżyca mogą dać wiele odpowiedzi na temat formowania się Układu Słonecznego.

http://nowaatlantyda.com/2011/07/29/dru ... zyc-ziemi/

chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #217 : Lipiec 30, 2011, 18:46:00 »
Odpowiedz cytując

Kto zbudował Księżyc ?


Napisał: inż. Andrzej Kraśnicki
sobota, 04 sierpień 2007


Ostatnio przypadkowo wpadła mi w ręce wspaniała książka pod tym właśnie tytułem napisana przez dwóch amerykańskich fizyków Christophera Knighta i Alana Butlera./Wydawnictwo Amber, rok 2007 ISBN 978-83-241-2787-0 /
Właściwie określenie „przypadkowo” jest tu niestosowne, gdyż tak naprawdę – w moim życiu – nic nie dzieje się przypadkowo !

Opowiem o tym później, ale najpierw o książce.

Na początek zacytuję omówienie podane na ostatniej okładce:
„Sugestia, że Księżyc może być tworem sztucznym jest wręcz niewiarygodna. Ta książka przedstawia jednak szereg naukowych argumentów za tym, że ziemski Księżyc nie może być obiektem naturalnym.
W dalszej części artykułu spróbuję – opierając się na stwierdzeniach i tezach autorów – odpowiedzieć na to intrygujące pytanie.

Ale najpierw powiem, że w mojej książce pod tytułem NOEMI I LATAJĄCE DYSKI właśnie napisałem, że Księżyc jest sztucznym satelitą, zbudowanym przez cywilizację Demiurgów, przeznaczonym dla ludzkiego gatunku, po osiągnięciu przez niego odpowiedniego poziomu intelektualnego i cywilizacyjnego.

Że wewnątrz Księżyca zostały zgromadzone ogromne skarby umożliwiające ludziom dokonanie gigantycznego skoku w rozwoju.

Że gatunek ludzki otoczony jest opieką Demiurgów i przeznaczony do realizacji ogromnych , pożytecznych i fascynujących celów zakrojonych na niezwykłą skalę.

Aby nie być gołosłownym zacytuję fragment z mojej książki.

Demiurg stwierdza: „W waszym świecie, na wielu planetach rozsypanych po Megagalaktykach, posieliśmy ziarno życia, aby kiełkowało, rosło i doskonaliło istoty ukształtowane na nasz obraz i podobieństwo.

Miliony lat miną zanim wy na drodze ewolucji przekształcicie się w istoty podobne do nas, Demiurgów.

Taki bowiem jest cel PRZESŁANIA” – koniec cytatu.

Czytając książkę Knighta i Butlera znalazłem ogromną ilość zbieżnych myśli i hipotez i gdyby nie fakt, że moją książkę pisałem w roku 1999 a więc grubo wcześniej /wydałem w roku 2000 a Butlera i Knighta została wydana w roku 2007/ - mógłbym posądzony być o plagiat.

Jednak nie znałem tej książki, ani nie spotkałem się wcześniej z hipotezami o sztucznym powstaniu Księżyca – mogę więc z czystą satysfakcją powiedzieć, że w proroczym natchnieniu przewidziałem, że nasz satelita jest SZTUCZNYM TWOREM !

Jeszcze jeden cytat z mojej książki Noemi...

Znaleźli się w ogromnym hangarze- stacji pojazdów gwiezdnych. / we wnętrzu Księżyca, dopisek mój/ Była tak ogromna, ze sufit ginął gdzieś w przestrzeni nad ich głowami! Na prawo i lewo, przed nimi i za nimi, ciągnęły się szeregi ogromnych, mniejszych i całkiem małych pojazdów.

-Z lewej strony te ogromne cygara, wielkie jak niejedno miasto- to strunowce, statki-matki, pojazdy transgalaktyczne, przeznaczone do dalekich podróży- objaśnił Archi.- koniec cytatu.

A teraz postaram się przedstawić najbardziej interesujące tezy, myśli, stwierdzenia i hipotezy amerykańskich naukowców.
Główną tezą postawioną przez Knighta i Butlera jest stwierdzenie, że Księżyc został sztucznie zbudowany i umieszczony w takim miejscu przestrzeni, że umożliwia odpowiednie nachylenie osi Ziemi w stosunku do Słońca.

Gdyby nie było Księżyca niemożliwe byłoby powstanie i istnienie Życia na Ziemi. Nie byłoby oceanów, przypływów i odpływów, nie byłoby pola magnetycznego chroniącego nas przed zabójczym promieniowaniem kosmicznym.
Ziemia by była martwą, suchą i jałową planetą..

Ktoś celowo zaprogramował i urządził tak nasza planetę, oraz zrobił dla niej sztucznego satelitę , aby powstało i kwitło na Ziemi życie, aby powstał i rozwijał się gatunek ludzki.

Jak niesamowita musiała być potęga, moc i mądrość Tej Istoty /Boga?/, lub Społeczności /Cywilizacji/, która potrafiła tworzyć i przesuwać globy, siać na nich życie, modyfikować je genetycznie / o tym później/ oraz kontrolować jego rozwój przez miliony lat !

W głowie się kręci od takich myśli...

Aby przybliżyć rozumowanie amerykańskich fizyków najlepiej zacytuję obszerne fragmenty Ich książki.


Być może Bóg istnieje, niewykluczone również, że mogą istnieć i kosmici, ale ta książka zajmuje się wyłącznie faktami naukowymi.

Chociaż wiadomo, że Księżyc najprawdopodobniej liczy sobie 4,6 miliarda lat, wykażemy ponad wszelką wątpliwość, że nie może być obiektem naturalnym. Następnie przejdziemy do szczegółowego wyjaśnienia, w jaki sposób siły, które zbudowały Księżyc, pozostawiły wiele szczegółowych przekazów opisujących, co zostało zrobione i dla kogo to działanie zostało podjęte.

Na początek trochę danych liczbowych:

Stosunek wielkości Słońca do Księzyca : 400

Stosunek odleglości Słonce-Ziemia do odleglości Księzyc-Ziemia: 1/400

Liczba kilometrów pokonywanych przez punkt na równiku Ziemi w ciągu doby: 40 000

Liczba kilometrów pokonywanych przez punkt na równiku księzyca w ciągu doby: 400

Autorzy podają jeszcze wiele innych zależności, ale przecież nie będę podawał wszystkich. Piszą natomiast:

To rzeczywiście zdumiewające, że tarcza Księżyca oglądana z Ziemi ma dokładnie taka samą wielkość jak Słońce. Chociaż często nie przywiązujemy wagi do faktu, że dwa największe ciała niebieskie widziane z Ziemi mają tę sama wielkość kątowa, uznając to za rzecz normalną, w istocie jest to swojego rodzaju cud. To, że stosunek wielkości (i odległości od Ziemi) Słońca i Księżyca wyraża się okrągłą liczbą 400, może się wydawać zbiegiem okoliczności związanych z faktem, że używamy akurat systemu dziesiętnego, jednak prawdopodobieństwo całkiem przypadkowego wystąpienia takiej zbieżności jest bardzo małe.
Dla specjalistów okoliczność ta jest głęboko zastanawiająca. Isaak Asimow, uznany naukowiec i guru literatury sf określił to idealne dopasowanie wizualne jako „najbardziej nieprawdopodobny zbieg okoliczności, jaki można sobie wyobrazić”.
Ta idealna równość tarczy słonecznej i księżycowej istnieje tylko z punktu widzenia ludzi, gdyż dotyczy wyłącznie obserwacji dokonywanych z powierzchni Ziemi. Ale ruchy Księżyca nad naszymi głowami wykazują wiele jeszcze bardziej zdumiewających, wręcz magicznych właściwości. Wskutek absolutnie niepojętego zbiegu okoliczności ruch Księżyca w ciągu każdego miesiąca bardzo dokładnie naśladuje pozorny roczny ruch Słońca na niebie.
W momencie przesilenia zimowego, gdy Słońce znajduje się w najniższym punkcie i jest najsłabsze, Księżyc w pełni znajduje się najwyżej i świeci najmocniej. W momencie przesilenia letniego, gdy Słońce znajduje się w najwyższym punkcie i świeci najmocniej, Księżyc świeci najsłabiej.
cdn..

cd.artykułu

POCHODZENIE KSIĘŻYCA
Jest niezaprzeczalnym faktem, że Księżyc krąży wokół Ziemi. Jest tam w górze i świeci, ale zgodnie ze wszystkim, co wie nauka, nie powinno go być.

Do połowy lat 70 XX wieku wszystkie dotąd sformułowane teorie powstania księżyca zostały z takiego czy innego powodu zdyskredytowane, w wyniku czego zaistniała trudna do wyobrażenia sytuacja, w której wybitni eksperci musieli publicznie przyznać, że po prostu nie wiedza, w jaki sposób i kiedy powstał Księżyc.

W tej kłopotliwej sytuacji wysunięto nowa teorię, która jako jedyna jest obecnie szeroko uznana, pomimo że również nie jest wolna od fundamentalnych problemów. Nosi ona nazwę teorii wielkiego zderzenia (big whack theory).

Hipoteza wydaje się mieć wiele zalet. Przede wszystkim daje rozwiązanie największej zagadki, która pojawiła się po pobraniu próbek skał z Księżyca: dlaczego skład skał księżycowych jest tak podobny do skał ziemskich, ale tylko częściowo?

Dokładna analiza skał księżycowych wykazała, że są one bardzo podobne do skał, które powstają w płaszczu Ziemi, jednak gęstość Księżyca jest znacznie mniejsza od gęstości Ziemi.

Jednakże: ...najnowsze badania dowiodły, że materiał wyrzucony wskutek kolizji musiałby spaść z powrotem na Ziemię.

Słowa te wskazują, jak beznadziejnie naciągana jest cała teoria wielkiego zderzenia.

Po szczegółowych badaniach (uczeni – przypisek mój) doszli do następującego wniosku: „Dane geochemiczne nie wspierają wyraźnie ani teorii wielkiego zderzenia, ani teorii rozszczepienia wywołanego zderzeniem”.

Teoria ta powstała nie tyle z powodu jej zalet, ile raczej ze względu na ewidentne – z punktu widzenia dynamiki lub geochemii – wady innych teorii.

Inaczej mówiąc, uczeni trzymają się teorii wielkiego zderzenia, pomimo że ma ona więcej dziur niż zardzewiały durszlak, po prostu dlatego że nie znaleziono żadnego innego sensownego wyjaśnienia. Jest to po prostu najmniej nieprawdopodobne wyjaśnienie istnienia ciała niebieskiego, które nie ma prawa istnieć.

Księżyc mógłby przez czysty przypadek być dokładnie 400 razy mniejszy od Ziemi i krążyć po orbicie, na której znajduje się w odległości 400 razy mniejszej niż odległość od Ziemi do Słońca, ale prawdopodobieństwo tego jest niezwykle małe.

Księżyc jest proporcjonalnie większy w stosunku do swojej planety niż jakikolwiek inny księżyc w Układzie Słonecznym, z wyjątkiem Charona, księżyca Plutona.

Największa niespodziankę przyniosły jednak dokładne badania wielu próbek skał księżycowych dostarczonych przez amerykańskie misje Apollo i radzieckie sondy bezzałogowe. Zaobserwowano, że najstarsze skały pobrane z Księżyca są znacznie starsze niż jakiekolwiek skały kiedykolwiek znalezione na Ziemi.

Najstarsze skały znalezione na Ziemi liczą sobie 3,5 miliarda lat, podczas gdy niektóre próbki skał z Księżyca mają około 4,5 miliarda lat, co jest bardzo zbliżone do szacowanego wieku naszego Układu Słonecznego.

Nasze prawie przypadkowe odkrycia dotyczące osobliwych zależności pomiędzy rozmiarami Ziemi, Księżyca i Słońca ...kazały nam zweryfikować najnowsze teorie na temat powstania Księżyca. Byliśmy zdumieni tym, co odkryliśmy.

Księżyc jest większy niż powinien, jest ewidentnie starszy niż powinien oraz ma znacznie mniejszą masę niż powinien. Znajduje się na mało prawdopodobnej orbicie i jest tak nadzwyczajny, że wszystkie dotychczasowe teorie o jego pochodzeniu są pełne nieścisłości, a żadna z nich nie jest nawet zbliżona do kompletnego wyjaśnienia.
„HOUSTON, MAMY PROBLEM !”

W rozdziale tym autorzy opisują wyprawy na Księżyc amerykańskich załóg Apollo 12 i Apollo 13.

Nie wdając się w szczegóły- zacytuję:

O godzinie 20.09 (czasu lokalnego Houston)Apollo 13 ruszył w drogę powrotną. Trzeci człon rakiety Saturn V, o masie 15 ton został skierowany ku powierzchni Księżyca i rozbił się o jego powierzchnię. Zgodnie z przewidywaniami jego uderzenie w Księżyc wyzwoliło energię równoważną 11,5 ton trotylu.

Punkt uderzenia znajdował się 137 kilometrów na polnocno-zachodni zachód od punktu, gdzie astronauci z Apollo 12 zainstalowali sejsmograf.

Doniesienia z NASA tak przedstawiły reakcję uczonych na Ziemi, gdy Saturn V uderzył w powierzchnię Księżyca: „Księżyc zadźwięczał jak dzwon”.

Uczeni nie tylko powiedzieli, że „ Księżyc zadźwięczał jak dzwon”, lecz także stwierdzili, że cała struktura Księżyca „zatrzęsła się” w bardzo specyficzny sposób, „niemal jak gdyby w jego środku były gigantyczne amortyzatory hydrauliczne”.

Efekt „dźwięczenia” skłonił wielu ludzi do podjęcia spekulacji, które trwały całe lata, że Księżyc jest pusty w środku. Już w 1962 roku doktor Gordon McDonald, czołowy uczony NASA, opublikował w „Astronautics Magazine” artykuł, w którym stwierdził, że analiza ruchu Księżyca wskazuje, że Księżyc jest pusty w środku”.

Doktor Sean C. Solomon, profesor geofizyki w MIT, dyrektor wydziału magnetyzmu ziemskiego ...powiedzial: „Eksperymenty z orbiterami księżycowymi znacznie zwiększyły naszą wiedzę na temat pola grawitacyjnego Księżyca (...) i wskazują na przerażającą możliwość, że Księżyc jest pusty w środku”.


Dlaczego ta możliwość miałaby być przerażająca?

...”Jak doskonale wiemy naturalny satelita nie może być obiektem pustym w środku”.

Jeżeli Księżyc jest pusty w środku MUSIAŁ ZOSTAĆ PRZEZ KOGOŚ ZBUDOWANY !


W następnym rozdziale „Warunek istnienia życia” autorzy analizują mechanikę ruchu Księżyca i stwierdzają, że bez niego nie byłoby na Ziemi pór roku, oceanów / wody/, pływów itd.

Ziemia obracałaby się tak szybko, że dzień trwałby zaledwie 8 godzin, a złożone formy życia jeszcze by nie powstały; zaś gdyby wyższe formy życia ostatecznie zdołały wyewoluować, byłyby bardzo odmienne od nas, na przykład nie komunikowałyby się za pomocą mowy.

Jedno jest pewne: gdyby nie było Księżyca, nie byłoby ludzi !

Inny uczony, Nick Hoffman twierdzi, że powierzchnia Ziemi miałaby zupełnie inny charakter, gdyby materia stanowiąca obecnie Księżyc nie została usunięta ze skorupy ziemskiej. (...)Księżyc (we wczesnym stadium) w odległości 10 razy mniejszej wywoływał pływy 1000 razy większe od obecnych.

Ziemia w tak wczesnym stadium obracała się wokół swojej swojej osi w ciągu 6 godzin, oznacza to, że pływy potężne jak tsunami przetaczały się przez Ziemię co m3 godziny! Pływy były nie tylko częstsze, lecz także ze względu na swoją wielkość wdzierały się na setki kilometrów w głąb lądu i to z ogromną siłą niszczącą.

Szacuje się, że gdyby nie było Księżyca doba na Ziemi trwałaby obecnie tylko 8 godzin.

...Miliony ton gruzu były stale zamieniane w pył i zmywane do morza, gdzie potem równomiernie rozpraszały się i ostatecznie osiadały na dnie. Proces ten uwalniał do oceanów ogromne ilości minerałów, bez których życie po prostu nie byłoby możliwe.

Może mi ktoś zarzucić, że przepisuję całe kawałki książki, ale robię to celowo z kilku względów. Po pierwsze – nie chcę czegoś przekręcić. Po drugie – naukowcy precyzują swoje myśli najtrafniej i najbardziej precyzyjnie, lepiej niż ja bym to zrobił. Po trzecie – macie oryginalne, najbardziej wiarygodne wypowiedzi uznanych specjalistów i naukowców. Chyba wystarczy?!

Teraz spróbuję się streszczać, bo temat jest ogromny jak rzeka.

Jeśli nasi Stwórcy zbudowali nam taki wspaniały świat i wyznaczyli nam ważne zadania do spełnienie to zapewne otoczyli też nasz gatunek opieką i kontrolą – ( nie zapominajcie o tym ! ).

Jednocześnie (zapewne) zostawili nam informację, która może przetrwać miliony, a może miliardy lat – do momentu aż będziemy zdolni ją odczytać.

Taki fizyczny komunikat (piszą nasi autorzy) musi być albo bardzo duży, albo bardzo mały. Nasi wspaniali Kreatorzy dali nam jeden i drugi !

Księżyc był najważniejszym czynnikiem, który zadecydował o rozwoju i podtrzymaniu zaawansowanych form życia na Ziemi. ...Jeśli przyrównamy Ziemię do inkubatora życia, Księżyc będzie starannie zaprogramowaną maszyną, która monitoruje i stabilizuje cały proces. Prawdziwy system podtrzymywania życia.

Drugi komunikat zapisany jest w DNA.

Brzmi to jak czysta fantazja. Jest to genialnie prosta koncepcja ...DNA absolutnie nie mógł powstać spontanicznie, czyli że musiał być zaprojektowany celowo. A skoro tak, to dlaczego projektant nie miałby użyć go do przekazania komunikatu? Czy w DNA jest wolne miejsce na dodatkowy komunikat?

Paul Davies twierdzi, że komórki naszego ciała – a także wszelkich żywych organizmów – zawierają komunikat umieszczony w DNA miliardy lat temu.

Twierdzi także, że koncepcja iż kosmici celowo zakodowali komunikat wewnątrz DNA, krąży od lat.

Nie wdając się w dalsze szczegóły w DNA istnieją wielkie obszary bardzo dobrze chronione, nie biorące udziału w mutacjach. Jest tam więcej miejsca do zapisu niż we wszystkich bibliotekach świata !

I tu nasuwa się pytanie: kto i kiedy potrafi odczytać te komunikaty, które mogą całkowicie zmienić los Człowieka i kierunek rozwoju ludzkości.

Zbliżam się już do końca, bo chyba zmęczyłem czytelników ( również i siebie) – ale chcę poruszyć jeszcze dwie sprawy.

Czy zastanawialiście się dlaczego zarówno Rosjanie i Amerykanie tak szybko wycofali się z Księżyca ?

Nabrali wody w usta i zbudowali Stację Kosmiczną (raczej komiczną bo tyle ma wspólnego z Kosmosem , co nazwa) ?

Prawdopodobnie od razu – na dobry początek – chcieli budować tam bazy wojskowe i...zostali przepędzeni!

I bardzo dobrze !!

Tak Bogiem i Prawdą to i tak nie dobrali by się do skarbów księżycowych.

Jest on (prawdopodobnie) zbudowany jak idealnie okrągła piłka – tyle, że „skórka” ma grubość 70 kilometrów i zrobiona jest z najwyższej jakości stopowej stali chromowo-wanadowej przysypana po wierzchu skałami i pyłem.

Nie dla psa kiełbasa!

Skąd o tym wiem ? Nie wiem, ale jestem pewien, że sam tego nie wymyśliłem.

I jeszcze jedno. Aby dolecieć do Księżyca trzeba najpierw zbudować silniki grawitacyjne, o których piszę już do znudzenia ale skutek jest taki jakbym rzucał grochem o ścianę.

Ta ściana nazywa się ignorancją.

Ale tym złomem, który produkuje NASA i nasi przyjaciele z Bajkonuru daleko nie dolecicie. Chyba tylko do Międzynarodowej Stacji Ko(s)micznej!

Cała ogromna wiedza i potęga naszych Demiurgów zostanie udostępniona tylko i wyłącznie Ludziom o czystych sercach, rękach, intencjach i sumieniach.

To by było na tyle...(uff).

Chyba wielu już powiedziało: - kończ Waść, męki oszczędź!

Nie będę już tu przytaczał więcej dowodów podanych w książce Knighta i Butlera. Jeśli kogoś to interesuje niech zada sobie trud i przestudiuje je w omawianej książce.

Poruszę natomiast inne aspekty wynikające z przedłożonej tezy.

Jeżeli Stwórcy naszego globu zadali sobie tak ogromny trud ukształtowania całego naszego systemu słonecznego (bo nie tylko o Księżyc tu chodzi ) –to musieli mieć ściśle sprecyzowany cel.

Nie dokonuje się bowiem operacji zakrojonej na gigantyczną, kosmiczną skalę zakrojoną na miliardy lat, aby to nie miało określonego sensu.

Wiele innych zjawisk i praw istniejących w naszym świecie i w nas samych (genetyka) świadczy o niesamowitej mądrości i wiedzy naszych Stwórców.

Powinniśmy okazać Im nasz szacunek, podziw i wdzięczność.

Jednak nie tylko o podziw tu chodzi. Świadomość, że nasi Stwórcy zadali sobie tyle trudu aby stworzyć nas i odpowiednie warunki umożliwiające nam egzystencję również zobowiązuje nas.

Zobowiązuje do użytkowania tego świata w sposób godziwy i przyzwoity.

Jednak to, co wyprawia nasz gatunek z Ziemią i jej środowiskiem przekracza granice przyzwoitości.

Świadczy wręcz o naszej arogancji i głupocie !

Skażenie powietrza, wód i gleby przekracza na wielu obszarach dopuszczalne normy. Rabunkowa eksploatacja naturalnych zasobów /ropa, gaz, węgiel, minerały, lasy itd./ zbliża nas do energetycznej zapaści.

Wybuchy i próby nuklearne mogą obudzić uśpione wulkany i spowodować nieobliczalne trzęsienia ziemi połączone z olbrzymimi tsunami.

Smog elektromagnetyczny produkowany na niespotykaną skalę / także lawinowy rozwój telefonii komórkowej /, o którym pisał w dramatycznym apelu ksiądz Profesor Sedlak, stwarza nieobliczalne zagrożenie genetyczne.

Już znaczna ilość samców / w tym również ludzkich- nie jesteście inni/ jest bezpłodna lub ma osłabione plemniki.

Dopiero w dalszej przyszłości mogą okazać się zgubne skutki tego promieniowania elektromagnetycznego

Ta niewidoczna śmierć każdej sekundy przenika nasze ciała i jej natężenie rośnie lawinowo w miarę nasycania rynku nowymi odbiornikami.

Liczy się produkcja, zbyt i zysk a nie zdrowie i kondycja ludzkiego społeczeństwa. Jak tak dalej pójdzie to nasi potomkowie będą wyglądać tak jak szaraki przylatujące w UFO.

Już dawno temu Wieszcz pisał: Źle się chłopcy bawicie...

Dla was to jest zabawa-

Nam chodzi o życie!

( cytuję z pamięci, może niedokładnie ale chodzi o sens).

Chcę tutaj uświadomić tym, co trzeba, że Oni uważnie patrzą nam na ręce i na nasze postępowanie.
Do czasu, bo nie wiadomo gdzie jest granica ich cierpliwości i tolerancji

Inż. Andrzej J. Kraśnicki Warszawa 18 lipca 2007 r.
http://www.grawitacja.org

east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #223 : Sierpień 04, 2011, 20:49:12 »
Odpowiedz cytując
Dwaj astronomowie, Amerykanin Erik Asphaugh i Szwajcar Martin Jutzi, wystąpili z nową teorią, według której Ziemia miała ok. 4,4 mld lat temu dwa księżyce, z których mniejszy uderzył w większy, przyciągnięty przez jego grawitację, po czym rozpadł się.

Nowa teoria, która ukazała się wczoraj w najnowszym wydaniu czasopisma "Nature", ma wyjaśnić dlaczego powierzchnia Księżyca na półkuli stale odwróconej od Ziemi jest znacznie bardziej górzysta i pozbawiona kraterów uderzeniowych niż na półkuli stale widocznej z naszej planety.

Naukowcy przedstawili symulację komputerową ilustrującą jak mogło wyglądać to hipotetyczne i spektakularne wydarzenie sprzed 4,4 mld lat, które przypadłoby na czasy na długo przed pojawieniem się pierwszych oznak życia na Ziemi.

Według tej teorii, oba księżyce były wówczas młode (według kryteriów kosmicznych) bowiem powstały zaledwie ok. 100 mln lat temu, po uderzeniu w Ziemię masywnej planety. W pierwszym okresie istnienia Układu Słonecznego do takich katastrofalnych wydarzeń dochodziło stosunkowo często.

Mniejszy księżyc o średnicy ok. 965 km podążał na tej samej orbicie za trzykrotnie większym i o 25 razy większej masie. Jego pole grawitacyjne było tak silne, że zderzenie było nieuchronne, chociaż odbyło się przy stosunkowo małej szybkości - nieco ponad 8 tys. km/godz. Dlatego skały obu ciał niebieskich nie uległy stopieniu.

Materia mniejszego księżyca została rozrzucona na części powierzchni większego nie pozostawiając kraterów, które powstałyby gdyby szybkość przy zderzeniu była większa.

W rezultacie powstał Księżyc jaki obecnie znamy z górzystą i dość dziwnie uformowaną odwrotną stroną, ze stosunkowo nielicznymi kraterami (w odróżnieniu od usianej kraterami strony widocznej z Ziemi).

Asphaugh i Jutzi wskazują, że Ziemia jest jedyną planetą w Układzie Słonecznym z jednym satelitą. Inne, albo nie mają ich wcale (jak Merkury i Wenus), albo co najmniej dwa (Mars) lub nawet kilkadziesiąt (Saturn i Jowisz).

Inni naukowcy są zgodni co do tego, że teorii nie można nic zarzucić, ale trudno będzie udowodnić, że jest prawdziwa.

- Nie możemy znaleźć w niej żadnego błędu. To mogło się zdarzyć, lub nie zdarzyć - powiedział astronom Jay Melosh z uniwersytetu Purdue.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/nowa-te ... omosc.html

Brama Oświecenia ... rozpraw się z Nim raz, a dobrze Chichot
songo1970

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #224 : Sierpień 21, 2011, 13:17:04 »
Odpowiedz cytując
Po analizie zdjęć Księżyca odkryto dziwną formację
admin, ndz., 2011-08-21 13:36

Dziwną regularną strukturę odkryto na księżycu. Odkrycie było przypadkowe i trudno na tym etapie powiedzieć, czy to jest jakaś skaza zdjęcia czy faktycznie mamy do czynienia z dowodem istnienia na naszym satelicie czegoś, co najwyraźniej nie zostało zbudowane przez ludzi.



Formacja została odkryta przez internautę oglądającego zdjęcia księżyca w bardzo wysokiej rozdzielczości udostępnione przez USA. Pod adresem http://planetarynames.wr.usgs.gov/Page/ ... ief?map=lo znajduje się wiele podzielonych na sektory zdjęć.

Nietypowa formacja została odkryta na planszy numer 10 i przedstawia spory prostokąt usadowiony na powierzchni Księżyca.

Trudno powiedzieć, czym może być ten prostokąt. Może to być jakieś pomieszczenie mieszkalne albo pozostałość jakiegoś urządzenia. Każdy wątpiący może pobrać mapę i sprawdzić to samodzielnie.
http://innemedium.pl/wideo/po-analizie- ... a-formacje
PS. jest tam ta baza co nam puszcza matrixa dzień po dniu...? Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Sierpień 21, 2011, 13:18:11 wysłane przez songo1970 »
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 sty 2013, 18:35

Dariusz

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #230 : Październik 01, 2011, 14:13:39 »
Odpowiedz cytując
Tajemnica krateru Ciołkowskiego
28 wrz 2011

Obrazek

Ken Johnston nauczył się latać odrzutowcem w czasach kiedy był żołnierzem US Marine Corps w latach 60-tych. Latanie szło mu tak dobrze, że został on później jednym z 5 pilotów, których oddelegowano do pracy z astronautami w Houston, uczestniczącymi w programie Apollo. Pomagał astronautom opanować lot modułem księżycowym. Był nawet dyrektorem testów modułu TS5, na którym ćwiczyli wszyscy astronauci, lądujący później na Księżycu. Od 1969 roku Ken Johnston kontrolował także wszystkie dane – włączając w to fotograficzne informacje – jakie astronauci wysyłali na Ziemię podczas lotów na Księżyc. Obecnie jest on emerytem i nie jest związany z NASA, co pozwala mu mówić o rzeczach, o których nie wolno było mu wspominać wcześniej.

Po nieudanej misji Apollo 13, przez ręce Kena Johnstona przechodził cały materiał fotograficzny jaki zarejestrowano podczas kolejnych księżycowych wypraw. Johnston katalogował przesłane materiały i segregował je w taki sposób, aby były łatwe do odnalezienia podczas analizy naukowej danego obszaru Księżyca. Każde zdjęcie powierzchni Księżyca jest fascynujące i Johnston często przyglądał im się długo, zaspokajając własną ciekawość.

Obrazek

Podczas lotu kosmicznego Apollo, przez ręce Johnstona przechodził zapis filmowy na żywo tego, co obserwowali astronauci. Jedne z najbardziej interesujących zdjęć pochodziły z orbitera Apollo 14, który w oczekiwaniu na moduł lądujący, krążył dookoła Księżyca na wysokości nie większej niż 80 km od jego powierzchni, i filmował powierzchnię Srebrnego Globu. Taka wysokość gwarantowała doskonały widok wszystkiego co znajdowało się na powierzchni Księżyca. Do filmowania użyto wówczas 16 mm kamery sekwencyjnej, zapisującej obraz podzielony na poszczególne stop klatki. Kamer takich używano w armii amerykańskiej na bombowcach, gdzie fotografowała ona moment uderzenia bomb w wyznaczony cel. Kamera tworząc film fotografowała każdą klatkę z osobna przez co dokładność takich zdjęć była ogromna. Znalazła więc pożyteczne zastosowanie podczas wyprawy na Księżyc. Szczególnie interesująca była ciemna strona Księżyca, której nie można dojrzeć z Ziemi. Jedyne znane wówczas fotografie niewidocznej części Księżyca dokonała satelita Clementine, ale zdjęcia jakie zrobiła ze swojego pokładu nigdy nie zostały opublikowane.

Zdjęcia z orbitera Apollo 14 zostały wydobyte mniej więcej już po pierwszym tygodniu kwarantanny statku kosmicznego (każdy pojazd kosmiczny przechodził kwarantannę ze względu na możliwość przywleczenia na Ziemię obcych bakterii). O film poprosił niejaki dr Page, który musiał mieć specjalne uprawnienia aby dotrzeć do objętego klauzulą „ściśle tajne” laboratorium fotograficznego. Page’owi towarzyszyło 7 nieznanych Johnstonowi naukowców i wszyscy razem obejrzeli film, na którym można było obejrzeć powierzchnię ciemnej strony Księżyca.

Szczególne zainteresowanie oglądających wzbudził pokryty w połowie cieniem krater Ciołkowskiego. Krater ten należy do średnich rozmiarów (185 km średnicy) a w jego cieniu można było dostrzec przestrzeń, na której stało 5 przezroczystych kopuł, z których wydobywało się światło i coś co przypominało smużkę pary. Para wskazywała na działanie wentylatora, który stał w centralnej części przestrzeni jaką zajmowały kopuły. Już na pierwszy rzut oka wszystko wskazywało na wyrafinowaną i zaawansowaną technologicznie konstrukcję. W tym momencie dr Page nakazał zatrzymanie projekcji i cofnięcie filmu. Moment w którym widać było przezroczyste kopuły oglądano wielokrotnie. Dzięki temu, że zdjęcia nakręcono kamerą sekwencyjną można było dokonywać zbliżeń i oddaleń obiektów. „I co o tym myślicie chłopaki? Jest prawdziwe? Co?” w ten sposób zwrócił się Page do ludzi których przyprowadził na projekcję. Odpowiedział mu gromki, nerwowy śmiech.

Obrazek

Ten sam film miał być pokazany następnego dnia innej grupie naukowców. Kiedy następnego dnia o świcie Johnston pojawił się w laboratorium, spotkał tam grupę ludzi w białych fartuchach retuszujących negatyw filmu. Najpierw dokonywali oni powiększeń poszczególnych klatek, zamalowywali na nich niektóre elementy i przetwarzali takie klatki później na główną kopię zapisu dokumentalnego lotu na Księżyc. Johnston naturalnie zapytał ich co tutaj robią na co roześmiany technik odpowiedział, że są zawodowymi striptizerami (gra słów oznaczająca rozbieranie się, ale także zdzieranie czegoś niepotrzebnego), na co jego zażenowana porównaniem koleżanka dodała, że malują horyzont Księżyca na zdjęciach, żeby odblask gwiazd nie mylił się z tym co jest na jego powierzchni. Johnston nie wiedział wtedy, że takiej obróbce poddano film, który pokazywał dzień wcześniej, ale wszystko stało się jasne, kiedy na ekranie pojawiły się zdjęcia krateru Ciołkowskiego i nie było w nim szklanych kopuł.

Obrazek

Zdumiony tym Johnston wyjął film ze szpuli i zaczął uważnie egzaminować taśmę w poszukiwaniu cięć sklejeń i zamalowań. Film był w jednej całości bez śladów dodatkowej obróbki co oznaczało, że w ciągu 24 godzin został wyretuszowany i sfilmowany na nowej kopii. Jakiś czas później Johnston zupełnym przypadkiem natknął się w budynku NASA na dr Page’a. Zapytał go wtedy co się stało ze szklanymi kopułami na Księżycu? Na co dr Page z kamienną twarzą odpowiedział, że nigdy ich tam nie było. Ken Johnston długo nie mógł wyjść z osłupienia.

W NASA zawsze panowała szczegółowa kontrola używanych tam materiałów i mediów. Nie można było zabrać ze sobą żadnej notatki, zdjęcia czy instrukcji obsługi. Po zakończeniu programu Apollo na teren budynku, gdzie pracowano nad projektem, wkroczył specjalny oddział FBI, który zabezpieczył całą dokumentację i zabrał w nieznanym kierunku.

http://nowaatlantyda.com/2011/09/28/taj ... kowskiego/

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #231 : Październik 01, 2011, 21:47:39 »
Odpowiedz cytując
Wow ! Darek dzięki za ten artykuł Chichot Myślę że coś w tym jest,myślę że to prawda.Właściwie to chciałabym poznać prawdę.Nie wiem czy zauważyłeś ,ale ostatnio mediach pojawia się wiele wiadomości o życiu pozaziemskim ,obcych cywilizacjach itp.Czyżby wszystko zmierzało w kierunku prawdy ?
Zgłoś do moderatora Zapisane
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
krzysiek

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #232 : Październik 01, 2011, 22:13:48 »
Odpowiedz cytując
Ja nie Darek ( Duży uśmiech), ale mam to samo wrażenie. Chyba zaczęło się oswajanie nas z możliwym spotkaniem z obcą cywilizacją. Jakąś godzinę temu wrzuciłem tu info o zamiarach rządów Meksyku i Gwatemali w sprawie ujawnienia szokujących informacji o kontaktach z Obcymi, i to jeszcze przez Majów. Czuję pod skórą, że coś się "święci" w tej kwestii...

A w mediach aż kipi od zajawek dotyczących tego tematu.

songo1970

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #235 : Październik 02, 2011, 06:20:32 »
Odpowiedz cytując
Astronauci, którzy widzieli UFO
wczoraj, 07:45
Źródło: Onet.pl


Procedury wymagały, aby dowódca zgłosił to wydarzenie do Pentagonu. Choć materiał dowodowy miał wybitny charakter, nigdy nie ujrzał światła dziennego, a Copper umocnił się w przekonaniu, że amerykański rząd ukrywa informacje na temat podobnych wydarzeń.

Od zarania programu załogowych lotów kosmicznych zarówno radzieccy, jak i amerykańscy kosmonauci donosili o obserwacjach dziwnych obiektów na ziemskiej orbicie. W wielu przypadkach były to incydenty niewyjaśnione, a prawda o nich jest nadal skrywana przez agencje kosmiczne. Z astronautycznych sław UFO widzieli m.in. Aldrin, Armstrong, Copper, Striekałow, Popowicz czy Afanasjew, choć nie zawsze mogli o swych doświadczeniach mówić otwarcie


Kiedy po II wojnie światowej człowiek uczynił pierwszy krok na drodze do „podboju” wszechświata stało się jasne, że jest to dla nas środowisko zupełnie obce, nie tylko nieprzyjazne pod względem warunków do życia, ale być może mające swych tajemniczych mieszkańców. Od czasu lotu pierwszego człowieka w kosmos zaczęto mówić o astronautach, którzy natykali się w przestrzeni okołoziemskiej na „latające spodki”. O niezwykle szybkich obiektach widzianych na orbicie, według nie do końca potwierdzonych informacji, miał mówić już Jurij Gagarin. Niedługo potem o podobnych incydentach zaczęli donosić Amerykanie. W pierwszej połowie 1962 r., w czasie pilotowania kapsuły Mercury, podążające za nią obiekty widział ponoć John Glenn. W marcu 1964 r. rosyjscy kosmonauci donosili o niezidentyfikowanym obiekcie widzianym tuż po opuszczeniu atmosfery, zaś rok później James McDivitt z pokładu Gemini-4 obserwował UFO w kształcie „puszki”, które próbował sfotografować. Wspomniane przypadki to zaledwie fragment bardzo kontrowersyjnej epopei o spotkaniach z UFO w kosmosie, które według części opinii, są nadal utrzymywane w ścisłej tajemnicy.


Latające spodki na Srebrnym Globie

Choć kosmonauci widywali UFO od początku programu załogowych lotów w kosmos, najwięcej uwagi przyciągnęła historia o tym, z czym podczas misji Apollo 11 spotkali się Edwin „Buzz” Aldrin, Neil Armstrong i Michael Collins.

- Znajdowało się tam coś, co było na tyle blisko, że dało się obserwować
Tylko co to było? – mówił po latach w wywiadzie legendarny Buzz Aldrin, który jako drugi człowiek w historii postawił stopę na księżycowej glebie. – Nie mogliśmy zwyczajnie zapytać: „Hej, Houston, koło nas coś leci, ale nie wiemy co. Możecie nam powiedzieć, co to?” Transmisja mogła być nasłuchiwana przez różnych ludzi i kto wie, czy ktoś nie zażądałby, abyśmy zawrócili z uwagi na „kosmitów” – dodawał.

Nie wiedząc, z czym właściwie mają do czynienia, astronauci z Apollo 11 skierowali do Houston zapytanie, gdzie znajduje się jeden z oddzielonych członów rakiety. Choć Aldrin twierdził, iż domniemane UFO było w rzeczywistości jej elementami dryfującymi w kosmosie, nie był to koniec kontrowersji związanych z lądowaniem na Księżycu. Wodą na młyn dla zwolenników teorii spiskowych była dwuznaczna wypowiedź Neila Armstronga odnośnie tego, co zobaczył na powierzchni księżycowego Mare Tranquillitatis, na którym Amerykanie wylądowali 20 lipca 1969 r. Mówi się, że nie byli oni wówczas jedynymi obecnymi tam inteligentnymi istotami.

- Nie mogę wchodzić w szczegóły za wyjątkiem tego, iż „ich” statki znacznie przewyższały nasz pod względem szybkości i technologii – miał powiedzieć Armstrong, dodając, że mimo obecności obcych NASA kontynuowała program Apollo nie chcąc ryzykować wybuchu paniki.

W literaturze ufologicznej spotkać można także rozszerzony zapis spotkania z UFO na Księżycu mówiący, że Armstrong przekazał bazie w Houston informacje na temat dwóch podłużnych obiektów, które wylądowały w pobliżu modułu księżycowego i przypuszczalnie obserwowały astronautów. Miało to być sygnałem ostrzegawczym, że Srebrny Glob jest już „zajęty” przez kogoś innego. Choć większość teorii konspiracyjnych wokół Apollo 11 skupiało się na tym, czy lądowanie rzeczywiście miało miejsce, rozwijano także drugą nić związaną ze skrywanymi przez NASA dowodami na obecność obcych na Księżycu.

Twierdzono na przykład, że Aldrin sfilmował widziane przez Armstronga UFO lub że NASA dobrze wie o zlokalizowanej na Księżycu „górniczej bazie” obcych i z tego powodu nie wraca na Srebrny Glob. Podstawowy problem, który wiązał się z tymi twierdzeniami obejmował oczywiście brak jakichkolwiek oficjalnych potwierdzeń, nie tylko ze strony amerykańskiej agencji kosmicznej, ale nawet samych uczestników tych wydarzeń.

Choć historia o UFO lecącym obok Apollo 11 była prawdą, zarówno sami astronauci, jak i specjaliści uznali, że obserwowano wówczas jedynie kosmiczny złom. Problem sprawiły także sensacyjne wypowiedzi Armstronga, których źródła nikt nie potrafił ustalić. Nie wszyscy jednak dawali wiarę w to, że NASA mówi pełną prawdę o tym, na co rzeczywiście natrafiono w kosmosie.

Kosmiczne „Salut”

Radzieccy astronauci byli zawsze bardziej otwarci, jeśli idzie o relacjonowanie spotkań z UFO. Dwaj z nich, Władimir Kowalonok (ur. 1942) i Wiktor Sawinych (ur. 1940) stali się bohaterami jednego z najsłynniejszych tego typu przypadków. W przeciwieństwie do załogi Apollo 11, kosmonauci ze stacji Saljut-6 mieli nie tylko naocznie obserwować pasażerów UFO, które dryfowało w ich pobliżu, lecz nawet wejść w kontakt z jego załogą. Choć ostatecznie historia ta okazała się prawdą jedynie po części, i tak jest dość niezwykła.

Strefa Tajemnic na Facebooku - dołącz do nas!

Co NASA ukrywa na Księżycu?



Kosmiczny mit mówi, że w maju 1981 r. dwaj radzieccy astronauci przez cztery dni byli w kontakcie wzrokowym z pasażerami obcego statku kosmicznego w kształcie kuli. Według jednej z wersji tej historii, humanoidalni kosmici przypominali ludzi, mieli smagłą cerę, ogromne niebieskie oczy i pozbawione wyrazu twarze. Po pewnym czasie obu załogom udało się wymienić komunikat „matematyczny”.

W rzeczywistości historia ta miała miejsce 5 maja 1981 r. i choć została później znacznie podkoloryzowana przez zachodnią prasę brukową, dotyczyła spotkania z rzeczywistym niezidentyfikowanym obiektem. Choć Kowalonok i Sawinych nie widzieli kosmitów w latającej kuli, dostrzegli unoszące się w oddali UFO w kształcie „hantli”. Według relacji, kiedy kosmonauci przymierzali się, aby zrobić mu zdjęcie, UFO „eksplodowało” i rozdzieliło się na dwie części. O wydarzeniu poinformowano niezwłocznie naziemne centrum kontroli.

Nie był to ostatni przypadek, kiedy radzieccy astronauci donosili o spotkaniach z domniemanymi pojazdami obcych. W 1976 r., podczas drogi na tę samą stację, z której UFO obserwowali Kowalonok i Sawinych, niezwykły „twór techniki” towarzyszący kapsule kosmicznej widział kosmonauta Wiktor Afanasjew (ur. 1948):

- To coś było zrobione z metalu, mierzyło ok. 40 m. i posiadało kadłub – mówił Afanasjew. - Obiekt był miejscami węższy a miejscami szerszy. Gdzieniegdzie wystawało coś jakby małe skrzydła. Pozostawało bardzo blisko nas.

W 1990 r. rosyjscy kosmonauci, Giennadij Striekałow (1940-2004) i Giennadijem Manakow (ur. 1950), zauważyli nad Nową Funlandią tajemniczy obiekt:

- Nagle pojawiła się kula. Porównałbym ją do choinkowej bombki – była piękna i lśniąca. Obserwowałem ją przez 10 sekund. Kula zniknęła w taki sam sposób, w jaki się pojawiła. Nie wiem, jakie mogły być jej rozmiary, ponieważ brak było punktów odniesienia – twierdził Striekałow, który wkrótce zgłosił zajście kontroli lotów, ale w raporcie nie użył podejrzanego zwrotu „UFO”. - Powiedziałem, że widziałem rodzaj dziwnego zjawiska. Musiałem być ostrożny w doborze słów. Nie chciałem, aby ktoś za dużo na ten temat spekulował, albo źle zacytował moje słowa – dodał.

O UFO na Ziemi

Kosmonauci widywali UFO nie tylko na orbicie. Niektórzy spotykali się z tym zjawiskiem jeszcze jako piloci, inni dzięki swym kontaktom mieli możliwość dotarcia do ściśle tajnych informacji. Jedną z takich osób jest Edgar Mitchell (ur. 1930), który spędził 9 godzin spacerując po powierzchni Księżyca. Mitchell, który uczył się w szkole w słynnym z domniemanej katastrofy latającego spodka teksańskim Roswell, nigdy nie widział UFO, jednak dzięki swym wpływom miał dostęp do niezwykłych informacji potwierdzających przypuszczenia, że zostaliśmy odwiedzeni przez przedstawicieli obcej inteligencji.

- Byłem członkiem kręgów wojskowych i wywiadowczych, które zdają sobie sprawę, że obok powszechnie dostępnych informacji, istnieje także „druga prawda”. Tak, zostaliśmy „odwiedzeni” – mówił kilka lat temu Mitchell.

Do podobnych wniosków doszedł Gordon Copper (1927 – 2004), który zasłynął jako jeden z siedmiu uczestników Projektu Merkury, którego celem było wyniesienie pierwszego Amerykanina w przestrzeń kosmiczną. Choć często przypisywano mu opowieść o spotkaniu z UFO na orbicie, Copper pierwszy raz widział niezidentyfikowany obiekt stacjonując po II wojnie światowej na terenie Niemiec. Do istnienia latających spodków, które nie były dziełem ziemskiej technologii przekonał go jednak incydent, który miał miejsce w 1957 roku, kiedy Cooper pracował na poligonie przy bazie lotniczej Edwards AFB w Kalifornii. Jak twierdził, ekipie filmowej mającej udokumentować manewry samolotu udało się przypadkowo zarejestrować przelot obiektu w kształcie spodka, z którym nagranie dotarło następnie w jego ręce. Procedury wymagały, aby dowódca zgłosił to wydarzenie do Pentagonu. Choć materiał dowodowy miał wybitny charakter, nigdy nie ujrzał światła dziennego, a Copper, tak jak Mitchell, umocnił się w przekonaniu, iż amerykański rząd ukrywa informacje na temat podobnych wydarzeń.

Zdanie to podzielał także Paweł Popowicz (1930-2009) – ukraiński astronauta, ósma osoba w kosmosie, a pod koniec życia intensywny poszukiwacz prawdy o UFO, w której zgłębianie zaangażował się wraz z byłą żoną, Mariną – słynną pilotką. Popowicz wspominał m.in. o obserwacji trójkątnego UFO, które widział wraz z wieloma innymi pasażerami z pokładu samolotu.

Kosmos zmienia punkt widzenia

Epopeja o okołoziemskich spotkaniach z UFO jest znacznie dłuższa, a w wielu przypadkach astronauci byli w stanie sfotografować lub sfilmować to, co widzą. Tak było m.in. w sprawie Charlesa Conrada i Richarda Gordona, którzy 13 września 1966 roku wykonali z pokładu Gemini-11 zdjęcie obiektu, którego nie potrafili rozpoznać.

- Wyglądało to jak przelatujący statek kosmiczny. Było to jasne źródło światła, którego kolor mogę określić jako żółto-pomarańczowy – mówił kilka lat później Gordon. Wyglądało to tak samo, jak w przypadku odbijania się promieni słonecznych w metalu. Nie mogliśmy rozróżnić kształtu, ale mieliśmy wrażenie, że obiekt się obraca.

Wykonane zdjęcia przedstawiają bryłę o nieregularnym kształcie. Choć jako możliwe wyjaśnienie amerykańska armia (opierając się o system kontroli powietrznej NORAD) wysuwała obserwację radzieckiego satelity Proton-3, rozwiązanie to było kwestionowane i sprawa pozostaje niewyjaśniona po dziś dzień.

O obserwacjach UFO w kosmosie donoszono także w ostatnich latach, a dowody na to łatwo znaleźć w internecie. Jednym z nich jest zdjęcie wykonane z pokładu promu Atlantis, na którym na tle kuli ziemskiej widać niezidentyfikowany obiekt przypominający „piłkę”. James Oberg – inżynier specjalista od lotów kosmicznych, a także publicysta naukowy twierdzi jednak, że wszystkie incydenty związane z obserwacją UFO przez astronautów były wynikiem błędnego rozpoznania kosmicznych śmieci, przez co nikt nigdy się za bardzo nimi nie przejmował do czasu, aż zaczęły funkcjonować jako współczesne mity.

Podróże w kosmos zmieniają ludzi, choć jak na razie doświadczyła tego jedynie garstka populacji. Gene Cernan (ur. 1934), jedenasty człowiek na Księżycu twierdził dla przykładu, iż po wizycie w kosmosie nabrał pewności co do istnienia „sił wyższych”. Czasami to inspirujące doświadczenie przemienia się jednak w "popowrotową" depresję, z którą również musiało zmierzyć się wielu astronautów, w tym m.in. Aldrin. Czy kosmonauci są zatem bardziej predysponowani do wiary w życie pozaziemskie? Możliwe, jednak kontrowersje związane z selekcjonowaniem przez NASA wiadomości docierających do opinii publicznej sprawiły, że wielu ludzi wierzy, że nie mówi się nam o wszystkim, co we wszechświecie piszczy


http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/astro ... tykul.html
Zgłoś do moderatora Zapisane
"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Betti

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #236 : Listopad 21, 2011, 13:48:19 »
Odpowiedz cytując
Umieściłam to na Filmy ,ale myslę że tu też powinno byc
Apollo 18 [2011

Oficjalnie, Apollo 17 wystartował w grudniu 1972 roku i była to ostatnia załogowa misja na Księżyc. Rok później, w 1973 roku, Departament Obrony sfinansował kolejną misję, ale tym razem tajną. Wysłani astronauci Nathan i Ben chodząc po powierzchni srebrnego globu, dokumentują wszystkie wydarzenia. Gdy znajdują dowody na istnienie nowych form życia - muszą pokonać śmiertelną infekcję. Mimo, iż NASA zaprzecza autentyczności jakichkolwiek zdjęć, zapisków i utrzymuje, że żadna taka misja nie miała miejsca - inni twierdzą, że to jedyny prawdziwy powód dlaczego nie odbyło się więcej podróży na Księżyc.
Zgłoś do moderatora Zapisane
Czas na zmiany
songo1970

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #237 : Listopad 21, 2011, 15:00:12 »
Odpowiedz cytując
jest mapa księżyca w wys. rozdzielczości- http://wms.lroc.asu.edu/lroc_browse/vie ... _128P_4WEB
no i teraz księżyc już nie jest szary i ponury Duży uśmiech
a tu sporo o fałszywkach na zdjęciach naszego satelity- http://wyzwoleni.over-blog.de/25-index.html
Zgłoś do moderatora Zapisane
"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Dariusz

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #238 : Grudzień 17, 2011, 14:36:28 »
Odpowiedz cytując
Czym mogą być dziwne struktury na Księżycu?
pon., 2011-12-12 17:43



Czy to możliwe, że jesteśmy na tyle ślepi, iż nie dostrzegliśmy tego, że na Księżycu znajdują się jakieś dziwne struktury? Niektórzy zdają się być przekonani, że odbywa się z góry zaplanowane tuszowanie tego, co zostało odnalezione na powierzchni naszego satelity.

Na pierwszy rzut oka idea istnienia jakichś baz na Księżycu a tym bardziej czyjejś tam bytności wydaje się absurdalna. Trzeba jednak zaznaczyć, że już astronauci z programu Apollo donosili o dziwnych pojazdach pojawiających się w ich okolicy. Dziwić może całkowite zaprzestanie eksploracji srebrnego globu sprowadzone do postaci wyścigu kosmicznego, który skończył się postawieniem nogi na obcym globie.



Jest to dość nieprawdopodobne, że to, co udało się ludzkości pod koniec lat 70tych nie jest możliwe w czasach dzisiejszych. Wciąż słyszymy o kolejnych misjach na Marsa a jednymi, wskazującymi jako kierunek ekspansji Księżyc zdają się być Chińczycy.

Według jednej z teorii Księżyc został umieszczony w okolicy Ziemi celowo przez jakąś z cywilizacji, która dokonała swoistej terraformacji dawnej Ziemi poprzez ustawienie odpowiednich parametrów ciał kosmicznych. Księżyc stanowi bardzo ważny element całej układanki koniecznej dla stworzenia odpowiednich warunków dla życia na Ziemi.



Zwolennicy tej teorii twierdzą, że do dzisiaj ta zaawansowana cywilizacja ma swoje posterunki po ciemnej stronie Księżyca, niewidocznej z Ziemi. Jednak w obecnych czasach ludzkość zaczyna spoglądać setki lat świetlnych od naszej planety, więc można założyć, że na Księżycu nie ma już nic do odkrycia.

Jest wiele przekazów pochodzących od ludzi rzekomo powiązanych z NASA, według których agencja dobrze wie, co znajduje się na Księżycu i celowo nie skupia tam swojego zainteresowania. Dostęp do nieocenzurowanych zdjęć jest mało prawdopodobny a nawet, gdy jakieś wyciekną są ignorowane lub sugeruje się ich sfałszowanie.

Gdy mimo to mozolnie sprawdzający publicznie dostępne obrazy dojrzą coś nietypowego jest to tłumaczone, jako błędy w procesowaniu danych. Tak czy inaczej Księżyc pozostaje wielką tajemnicą i wypadałoby skupić się na nim zamiast na planetach oddalonych o setki lat świetlnych, chyba, że tak ma pozostać z jakiejś przyczyny a poinformowanie o tym opinii publicznej wymagałoby przepisania całej historii ludzkości.

http://innemedium.pl/wideo/czym-moga-by ... y-ksiezycu
Zgłoś do moderatora Zapisane
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #239 : Grudzień 17, 2011, 18:06:31 »
Odpowiedz cytując
Tak czy inaczej Księżyc pozostaje wielką tajemnicą i wypadałoby skupić się na nim zamiast na planetach oddalonych o setki lat świetlnych, chyba, że tak ma pozostać z jakiejś przyczyny a poinformowanie o tym opinii publicznej wymagałoby przepisania całej historii ludzkości.

Dokładnie wg mnie tak jest.
Na "zezowate" szczęscie mamy krnąbrnych i ciekawych Chińczyków, którzy w d..... mają światową blokadę informacyjną n/t Księżyca. Nie zdziwiłbym się ,gdyby reżym wpadł na pomysł ,że to Chiny są kolebką ludzkości z powodu takiego, że są spadkobiercami kosmicznych "siewców życia".
Chińczycy mają w tzw głębokim "poważaniu" również religię więc nic ich nie powstrzyma od eksploracji kosmicznego pochodzenia ludzkości z chińskim rodowodem w tle Uśmiech
Najśmieszniej będzie, jak się "okaże" ,że kosmiczni siewcy życia preferowali komunistyczny maoizm Mrugnięcie
Ale przy okazji dowiemy się wiele na temat samego Księzyca. Od Chińczyków Mrugnięcie

Dariusz


Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #240 : Styczeń 02, 2012, 21:31:01 »
Odpowiedz cytując
Cytat: east
Tak czy inaczej Księżyc pozostaje wielką tajemnicą i wypadałoby skupić się na nim

Może już nie długo będzie tak tajemniczy? Mrugnięcie
Wreszcie dają możliwość przyjrzeć mu się Duży uśmiech Mrugnięcie:

Naukowcy sugerują, że na Księżycu mogą być ślady obecności obcych
pt., 2011-12-30 17:35



Setki tysięcy zdjęć Księżyca będzie analizowane w poszukiwaniu widomych znaków, że obcy kiedyś odwiedzili naszego kosmicznego sąsiada. Teraz naukowcy planują ruszyć z projektem angażującym innych.

Przelatujący kosmici mogli zostawić wiadomość, urządzenia naukowe, śmieci lub dowody robót górniczych, które mogą być zauważone przez człowieka i kosmiczne teleskopy.

Chociaż szanse na znalezienie dzieł kosmitów z bardzo dawnych czasów jest niewielkie, ale naukowcy twierdzą, że komputerowe metody analiz grafiki są na wysokim poziomie a przede wszystkim można pozwolić szukać tych artefaktów ludziom, amatorom a to już będzie bardzo tanie biorąc pod uwagę wagę ewentualnego odkrycia.

Obrazek

Profesor Paul Davies i Robert Wagner z Arizona State University, twierdzą, że obrazy księżyca i inne informacje zgromadzone przez naukowców powinny być przeanalizowane w celu odnalezienia śladów bytności obcych cywilizacji. Ta propozycja ma być według nich traktowana komplementarnie do prowadzonego w podobny sposób programu poszukiwania śladów cywilizacji pozaziemskich z wykorzystaniem radioteleskopów o nazwie SETI.

"Mimo, że jest tylko małe prawdopodobieństwo, że obca technologia zostawiłaby ślady na Księżycu w postaci artefaktów lub modyfikacji powierzchni, to miejsce to ma taką zaletę, że jest blisko i ma zdolność zachowywania śladów przez ogromnie długi czas" piszą naukowcy w artykule opublikowanym w czasopiśmie Acta Astronautica.

"Jeśli to nie jest wielki koszt, aby przeskanować dane pod katem oznak inteligentnej manipulacji, mało się traci czyniąc to, nawet jeśli prawdopodobieństwo wykrycia obcych technologii może być bardzo niska," dodają.

Naukowcy skupiają swoją uwagę na Lunar Reconnaissance Orbiter NASA (LRO), któremu od połowy 2009 roku udało się sfotografować w wysokiej rozdzielczości jedną czwartą powierzchni Księżyca. Wśród tych obrazów, naukowcy już zauważyli miejsca lądowania misji Apollo i wszystkie z należące do NASA oraz radzieckie sondy bezzałogowe, z których niektóre zostały ujawnione tylko przez ich nietypowe cienie.

NASA upubliczniła ponad 340 000 zdjęć LRO, ale liczba ta niedługo osiągnie milion, gdy znajdująca się na orbicie sonda zbada całą powierzchnię naszego satelity. Patrząc na te ilości staje się oczywiste, że zadanie ręcznego wyszukiwania przez mały zespół jest beznadziejną pracą", piszą naukowcy.

Jeden ze sposobów skanowania wszystkich obrazów polega na pisaniu oprogramowania do wyszukiwania dziwnie wyglądających miejsc, takich jak ostre linie paneli słonecznych, lub pokryte kurzem kontury kamieniołomów lub budynków z kopułami. Mogą być widoczne miliony lat po ich budowie, ponieważ powierzchnia księżyca nie jest geologicznie aktywna i zmienia się powoli.

Źródło: http://www.guardian.co.uk/science/2011/ ... CMP=twt_fd

http://innemedium.pl/wideo/naukowcy-sug ... sci-obcych
Zgłoś do moderatora Zapisane
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #241 : Styczeń 02, 2012, 22:28:14 »
Odpowiedz cytując
No dobrze, ale skoro NASA miała wymazywać obiekty na Księżycu, to jakim cudem teraz ma udostępnić nagle setki tysięcy zdjęć o wysokiej rozdzielczości do publicznej analizy bez żadnego retuszu ?
Przyznaliby się do manipulacji ?
Z drugiej strony, to nie chce mi się wierzyć, że nie istnieją na Ziemi teleskopy niezależnych badaczy, które dałyby znakomitą rozdzielczość obserwacji Księżyca bez konieczności polegania na NASA.

Brama Oświecenia ... rozpraw się z Nim raz, a dobrze Chichot
Dariusz

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #242 : Styczeń 03, 2012, 18:48:26 »
Odpowiedz cytując
Może udostępnią te nieretuszowane. Duży uśmiech
Ale idą dalej i chcą udostępnić wyniki najnowszych badań:

Księżycowa krucjata
30 gru 2011

Obrazek

Jutro – w ostatni dzień roku 2011 – sonda kosmiczna Grail-A znajdzie się na orbicie Księżyca. Pojutrze – w pierwszy dzień nowego, 2012 roku – dołączy do niej bliźniacza sonda Grail-B. Obie sondy stworzą tandem, tworząc mapę księżycowej grawitacji z nieznaną do tej pory precyzją. Uzyskane dane z pewnością zmienią całą obecną teorię i wiedzę na temat powstania i ewolucji Księżyca.

Dwie sondy, wielkości pralki automatycznej każda, zostały wysłane w przestrzeń kosmiczną 10 września 2011 roku. Ze względu na cięcia budżetowe, NASA zastosowała wariant oszczędnościowy i dotarcie do Księżyca zajęło sondom trzy miesiące a nie jak np. Apollo 11, który w 1969 roku, aby dolecieć na Srebrny Glob potrzebował zaledwie
3 dni.

Grail-A i Grail-B nie od razu będą dokonywać swoich pomiarów, bo przez następne 3 miesiące ich orbita będzie stopniowo obniżana. Docelowo ma to być 55 km nad powierzchnią Księżyca. Tak więc właściwa misja rozpocznie się dopiero w marcu. Wówczas sondy zaczną podążać jedna za drugą w odległości 121-362 km od siebie, przez kolejne 82 dni.

Lokalne różnice w polu grawitacyjnym Księżyca, spowodują przyspieszanie lub spowalnianie orbitowania sond zmieniając nieustannie odległość jaka ich będzie dzielić. Ponieważ sondy będą wysyłać pomiędzy sobą sygnały mikrofalowe, będą mogły na podstawie tego dokładnie określić i zapisać na mapie różnice zachodzące w tym polu. Dokładność takiego pomiaru będzie wręcz niewiarygodna, bo granica błędu ma sięgać zaledwie kilku mikronów. Stworzona w ten sposób mapa pozwoli znaleźć w przyszłości perfekcyjne miejsca do lądowania, tak kosmicznych robotów jak i misji załogowych na Księżyc. Uzyskane dane pozwolą również na opisanie budowy wewnętrznej Księżyca i opisanie procesu ewolucji, w wyniku której powstał. Wiedza ta znajdzie zastosowanie także wobec innych ciał niebieskich.

Obrazek

Teoretyczna misja sond Grail zostanie zakończona w czerwcu 2012 roku. Jeśli jednak wszystko pójdzie dobrze, dodatkowy plan zakłada obniżenie orbity obu sond do 25 km nad powierzchnią Księżyca. Powstanie wówczas superdokładna mapa, na której będzie można zobaczyć każde wgłębienie w skorupie pokrywającej ziemskiego satelitę.

Na obu sondach zamontowano także kamery, dzięki którym będzie można z detalami oglądać powierzchnię Księżyca. Uczniowie amerykańskich szkół średnich, interesujący się astronomią będą mieli możliwość wykorzystania ich do robienia zdjęć, obiektów na Księżycu. Program ten, zwany Moon-Kam ma zwiększyć zainteresowanie amerykańskiej młodzieży eksploracją przestrzeni kosmicznej.

Obrazek

Nazwa GRAIL jest skrótem i oznacza Gravity Recovery And Interior Laboratory (Laboratorium Odzyskiwania (danych) Grawitacyjnych oraz Wnętrza (Księżyca) ). To skomplikowana i nieco niewygodna nazwa, ale sam skrót oznacza także najświętszy przedmiot chrześcijaństwa Graal, kielich z którego – wg jednej wersji – Jezus pił podczas Ostatniej Wieczerzy – a wg drugiej – miała do niego spływać krew z ukrzyżowanego Jezusa. Z kolei dwie satelity użyte do tej misji, natychmiast skojarzyły się w redakcji z symbolem na pieczęci Templariuszy, gdzie dwóch rycerzy jedzie na swoją misję na jednym koniu. Podobno Templariusze, którzy wyruszyli na wyprawy krzyżowe odnaleźli św. Graala i strzegą go do dziś. Czy taką symbolikę można przyłożyć do misji sond Grail-A i Grail-B? Jeśli założymy, że w laboratoriach NASA powstał drugi, tajny program kosmiczny, który jest realizowany w tajemnicy na Księżycu („Tajemnica krateru Ciołkowskiego”) wszystko nagle zaczyna nabierać sensu, bo być może NASA chce odzyskać coś, co utraciła jakiś czas temu
Templariusze są także związani z powstaniem współczesnej masonerii, a wyprawy NASA, za każdym razem opatrzone są ezoteryczną, masońska symboliką. Wystarczy spojrzeć np. na oficjalną naszywkę Graila. Jej trójkątny kształt, w połączeniu z trzema zaznaczonymi punktami na Księżycu, dają cyrkiel i ekierkę

Ale póki co, to tylko spekulacja. Uśmiech

http://nowaatlantyda.com/2011/12/30/ksi ... -krucjata/

EDYCJA:

GRAIL gotów do pracy
2 sty 2012
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2012, 21:32:17 wysłane przez Dariusz » Zgłoś do moderatora Zapisane
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #243 : Styczeń 03, 2012, 22:06:00 »
Odpowiedz cytując
Zatem wkrótce tajemnicę krateru Ciołkowskiego będzie można zweryfikować Uśmiech
Moim zdaniem nieprzypadkowo nazwa misji nawiązuje do św. Graala. Czyżby była to pierwsza odsłona prawdy o Księżycu ?
Dane pomiarowe oraz zdjęcia szybko obnażą czym na prawdę jest Księżyc i to może być sensacja nawet większa niż sam święty Graal.
Gdybyż oficjalnie okazało się, że Księżyc jest sztucznie utworzonym satelitą, to z miejsca ruszyłaby eksploracja. Ludzkość zażąda odpowiedzi na pytanie kim jesteśmy i nie będzie gdzie się przed tym pytaniem schować.

Zresztą Amerykanie nie bardzo mają możliwość wykonania uników, bo jeśli nie oni, to Chińczycy by ujawnili prawdę, ale w swoim stylu oczywiście.
Tak czy inaczej rozwieje się wiele mitów na temat Księżyca.
Ja osobiście liczę na wielką sensację. Być może to ona poprzedzi "pierwszy" oficjalny kontakt z cywilizacjami pozaziemskimi.

Brama Oświecenia ... rozpraw się z Nim raz, a dobrze Chichot
krzysiek

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #244 : Styczeń 03, 2012, 23:27:47 »
Odpowiedz cytując
Podzielam pogląd easta, że możemy się wkrótce spodziewać lawiny informacji, które wstrząsną tym światem. On już się trzęsie... Mrugnięcie

Nie wysyła się kosztem setek milionów $ sond na Księżyc, by sobie pofotografowały Srebrny Glob i dostarczyły kolejnych zdjęć do sentymentalnego albumu. Zwłaszcza w dobie kryzysu. Za tym musi się kryć niezwykle ważny cel!
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 sty 2013, 20:55

chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #251 : Styczeń 22, 2012, 01:22:51 »
Odpowiedz cytując
Księżyc może być sztuczny i pusty w środku

Chyba wszyscy czujemy to intuicyjnie, że Księżyc nie jest tylko tym, czym się wydaje i że nie jest to po prostu kolejny satelita krążący wokół planety. Nie zastanawiało was nigdy, dlaczego księżyc jest umiejscowiony tak, że podczas zaćmienia Słońca jest ono przykryte idealnie, tak, że widać koronę gwiazdy.
Księżyc odpowiada za ruch pływowy oceanów, bez którego cykle przyrody byłyby zakłócone. Ilość zbiegów okoliczności, z jakimi mamy do czynienia w przypadku Księżyca powoduje, że warto przynajmniej rozważyć czy nie jest to sztuczny twór.
Jest całkiem sporo dziwnych zdarzeń i anomalii księżycowych. Pierwszą z nich jest z pewnością fakt, że Księżyc wydaje się być na złej orbicie niż ta, jaka mogłaby wynikać z jego wielkości. Oficjalne raporty naukowe wskazują, że gęstość naszego satelity to 3.3 w porównaniu do gęstości Ziemi 5.5 a dodatkowo wiemy, że wewnętrzne części Księżyca są mniej gęste niż zewnętrzne. Czy to sugeruje, że Księżyc może być pusty? To zabawne, ale po prostu tego nie wiemy, bo nasza nauka nie ma na to odpowiedzi.
Trwa właśnie misja, której celem jest zbadanie grawitacji Księżyca. Pojawia się jednak pytanie czy jeśli satelity zbiorą dowody na to, że jest on pusty to czy kiedykolwiek zostaną one upublicznione. Stawka może być za duża.
Znane są przypadki obserwacji UFO przez astronautów i lunonautów z programu Apollo. To może wskazywać, że Księżyc może być pusty z konkretnego powodu. Zastanawiający jest też niesamowity zbieg okoliczności dotyczący naszego satelity, zawsze widzimy tylko jedną jego stronę. Jego obrót jest doskonale zsynchronizowany z obrotem Ziemi. To może być przypadek albo zamierzone działanie mające uczynić znacznie łatwiejszym operowanie na powierzchni tego tajemniczego globu.
Prawdopodobnie najważniejszy dowód na to, że Księżyc jest pustym obiektem pochodzi z faktu, że gdy w powierzchnię srebrnego globu uderzy meteoryt to cały Księżyc drży i dźwięczy. Jest na to dowód, bo podczas orbitacji modułu z misji Apollo 20 w listopadzie 1969 po powrocie na Ziemię odczytano z rejestratorów trwającą ponad godzinę wibrację sejsmiczną.
Stwierdzono poza tym, że wiele struktur uważanych za kratery jest w istocie wypukłych wiec, co to za kratery? To wręcz potwierdza, że Księżyc może być strukturą a nie ciałem niebieskim. Biorąc pod uwagę to, co nagrali astronauci z programu Apollo a co oczywiście zostało utajnione może być tak, że Ziemia faktycznie jest rezerwatem a nasz satelita zapewnia komuś wygodne prowadzenie obserwacji.

Te strukturalne anomalie to nie są jakieś wymysły, pisano o tym w magazynie Time, gdzie zwracano uwagę na różnice w wielkości grawitacji między oboma ciałami niebieskimi, które powodują kolejne pytania, co do naszego satelity.

Źródło:
http://www.redicecreations.com/specialr ... /moon.html

http://innemedium.pl/wiadomosc/ksiezyc- ... y-w-srodku
Zgłoś do moderatora Zapisane
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #252 : Styczeń 22, 2012, 14:30:40 »
Odpowiedz cytując
A wszystko zaczęło się od wyśmiewanej książki Butlera i Knighta pt" Kto zbudował Księżyc? "
Że nie wspomnę o tym iż tzw jard megalityczny ( to też pomysł z wymienionej ksiązki ) był pierwotną miarą na całej Ziemi, ponieważ budowle megalityczne były wznoszone mniej więcej w tym samym czasie na całej naszej Planecie. Na wyspach brytyjskich ten megalityczny był pierwowzorem dzisiejszych jardów.
To pierwsza dygresja.

Druga, która wynika z tej książki, znacznie ważniejsza, to ,iż z pewnością przyjdzie czas, że ludzkość, odkrywszy nietknięte artefakty, a może i urządzenia na Księżycu (ukryte w jego wnętrzu bo gdzieżby się lepiej oparły czasowi ?) jednocześnie odkryje drugą część przekazu od "rodziców" znajdującą się w naszych genach od zarania (albo raczej "zasiania") ludzkości.

W obu przypadkach do odkryć tych może dojść już w tym roku i oba są łakomym kąskiem dla mocarstw typu USA.
Po pierwsze dlatego, że kto pierwszy ujawni i udowodni prawdę, ten zyska ogromny prestiż ,szacunek i władzę przewyższające mocą jakąkolwiek religię. Kto "zbrata" się z bogami będzie równy bogom Mrugnięcie

W obliczu światowego kryzysu, w który wplątało sie USA , a z którego nie ma wyjścia klasycznymi metodami bo to Państwo już sie zadłużyło na śmierć, to jedynym logicznym ratunkiem jest skok w kosmos i podpięcie się pod galaktyczną rodzinkę. Co być może leży u podstaw tych wszystkich przekazów od "Federacji Galaktycznej" - urabianie gruntu dla oddolnego "spontanicznego" odrodzenia, a tak na prawdę sterowanego. Uważnie oglądajmy ten spektakl.

Ja w tym widzę prostą logikę i zwykły pragmatyzm.
Do tego stopnia, że nawet jeśli księżycowa prawda okaże się mniej spektakularna, to zawsze można ją będzie podrasować w Hollywood Mrugnięcie
Zgłoś do moderatora Zapisane
Brama Oświecenia ... rozpraw się z Nim raz, a dobrze Chichot
songo1970

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #253 : Luty 04, 2012, 08:45:39 »
Odpowiedz cytując
NASA udostępniła zdjęcia ciemnej strony księżyca-



songo1970

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #256 : Luty 04, 2012, 12:08:15 »
Odpowiedz cytując
taaa, NASA nie lubi dzielić się swoimi sekretami,-
dziwi mnie bardziej, że ta książka rzeczywiście nie jest dostępna- może jest zbyt demaskująca i niewygodna dla oficjalnej nauki??

tu kawałek o książce:
"
http://www.eioba.pl/a74714/kto_zbudowal_ksiezyc

Kto zbudował księżyc?

Na początek zacytuję omówienie podane na ostatniej okładce:
„Sugestia, że Księżyc może być tworem sztucznym jest wręcz niewiarygodna. Ta książka przedstawia jednak szereg naukowych argumentów za tym,
że ziemski Księżyc nie może być obiektem naturalnym.
Odkrywa intrygującą zgodność pomiędzy parametrami Księżyca a prehistoryczną jednostką miary długości - jardem megalitycznym opisanym w książce Pierwsza ziemska cywilizacja - dowodząc, że zależności te zostały zaprojektowane świadomie.
I stawia oszałamiająca hipotezę: Księżyc został zbudowany zgodnie z projektem wykorzystującym geometrię megalityczną.
Pozostaje jednak ekscytujące pytanie: jeśli Księżyc został zaprojektowany, to kto był twórcą projektu ?
Kto zbudował Księżyc? "
W dalszej części artykułu spróbuję - opierając się na stwierdzeniach i tezach autorów - odpowiedzieć na to intrygujące pytanie.
Ale najpierw powiem, że w mojej książce pod tytułem NOEMI I LATAJĄCE DYSKI właśnie napisałem, że Księżyc jest sztucznym satelitą, zbudowanym przez cywilizację Demiurgów, przeznaczonym dla ludzkiego gatunku, po osiągnięciu przez niego odpowiedniego poziomu intelektualnego i cywilizacyjnego.
Że wewnątrz Księżyca zostały zgromadzone ogromne skarby umożliwiające ludziom dokonanie gigantycznego skoku w rozwoju.
Że gatunek ludzki otoczony jest opieką Demiurgów i przeznaczony do realizacji ogromnych , pożytecznych i fascynujących celów zakrojonych na niezwykłą skalę.
Aby nie być gołosłownym zacytuję fragment z mojej książki.
Demiurg stwierdza: „W waszym świecie, na wielu planetach rozsypanych po Megagalaktykach, posieliśmy ziarno życia, aby kiełkowało, rosło i doskonaliło istoty ukształtowane na nasz obraz i podobieństwo.
Miliony lat miną zanim wy na drodze ewolucji przekształcicie się w istoty podobne do nas, Demiurgów.
Taki bowiem jest cel PRZESŁANIA" - koniec cytatu.
Czytając książkę Knighta i Butlera znalazłem ogromną ilość zbieżnych myśli i hipotez i gdyby nie fakt, że moją książkę pisałem w roku 1999 a więc grubo wcześniej /wydałem w roku 2000 a Butlera i Knighta została wydana w roku 2007/ - mógłbym posądzony być o plagiat.
Jednak nie znałem tej książki, ani nie spotkałem się wcześniej z hipotezami o sztucznym powstaniu Księżyca - mogę więc z czystą satysfakcją powiedzieć, że w proroczym natchnieniu przewidziałem, że nasz satelita jest SZTUCZNYM TWOREM !
Jeszcze jeden cytat z mojej książki Noemi...
Znaleźli się w ogromnym hangarze- stacji pojazdów gwiezdnych. / we wnętrzu Księżyca, dopisek mój/ Była tak ogromna, ze sufit ginął gdzieś w przestrzeni nad ich głowami! Na prawo i lewo, przed nimi i za nimi, ciągnęły się szeregi ogromnych, mniejszych i całkiem małych pojazdów.
-Z lewej strony te ogromne cygara, wielkie jak niejedno miasto- to strunowce, statki-matki, pojazdy transgalaktyczne, przeznaczone do dalekich podróży- objaśnił Archi.- koniec cytatu.
A teraz postaram się przedstawić najbardziej interesujące tezy, myśli, stwierdzenia i hipotezy amerykańskich naukowców.
Główną tezą postawioną przez Knighta i Butlera jest stwierdzenie, że Księżyc został sztucznie zbudowany i umieszczony w takim miejscu przestrzeni, że umożliwia odpowiednie nachylenie osi Ziemi w stosunku do Słońca.
Gdyby nie było Księżyca niemożliwe byłoby powstanie i istnienie Życia na Ziemi. Nie byłoby oceanów, przypływów i odpływów, nie byłoby pola magnetycznego chroniącego nas przed zabójczym promieniowaniem kosmicznym.
Ziemia by była martwą, suchą i jałową planetą..
Ktoś celowo zaprogramował i urządził tak nasza planetę, oraz zrobił dla niej sztucznego satelitę , aby powstało i kwitło na Ziemi życie, aby powstał i rozwijał się gatunek ludzki.
Jak niesamowita musiała być potęga, moc i mądrość Tej Istoty /Boga?/, lub Społeczności /Cywilizacji/, która potrafiła tworzyć i przesuwać globy, siać na nich życie, modyfikować je genetycznie / o tym później/ oraz kontrolować jego rozwój przez miliony lat !
W głowie się kręci od takich myśli...
Aby przybliżyć rozumowanie amerykańskich fizyków najlepiej zacytuję obszerne fragmenty Ich książki.
Być może Bóg istnieje, niewykluczone również, że mogą istnieć i kosmici, ale ta książka zajmuje się wyłącznie faktami naukowymi.
Chociaż wiadomo, że Księżyc najprawdopodobniej liczy sobie 4,6 miliarda lat, wykażemy ponad wszelką wątpliwość, że nie może być obiektem naturalnym. Następnie przejdziemy do szczegółowego wyjaśnienia, w jaki sposób siły, które zbudowały Księżyc, pozostawiły wiele szczegółowych przekazów opisujących, co zostało zrobione i dla kogo to działanie zostało podjęte.
Na początek trochę danych liczbowych:
Stosunek wielkości Słońca do Księzyca -400
Stosunek odleglości Słonce-Ziemia do odleglości
Księzyc-Ziemia- 1/400
Liczba kilometrów pokonywanych przez punkt na równiku
Ziemi w ciągu doby- 40 000
Liczba kilometrów pokonywanych przez punkt
Na równiku księzyca w ciągu doby-400
Autorzy podają jeszcze wiele innych zależności, ale przecież nie będę podawał wszystkich. Pisza natomiast:
To rzeczywiście zdumiewające, że tarcza Księżyca oglądana z Ziemi ma dokładnie taka samą wielkość jak Słońce. Chociaż często nie przywiązujemy wagi do faktu, że dwa największe ciała niebieskie widziane z Ziemi mają tę sama wielkość kątowa, uznając to za rzecz normalną, w istocie jest to swojego rodzaju cud. To, że stosunek wielkości (i odległości od Ziemi) Słońca i Księżyca wyraża się okrągłą liczbą 400, może się wydawać zbiegiem okoliczności związanych z faktem, że używamy akurat systemu dziesiętnego, jednak prawdopodobieństwo całkiem przypadkowego wystąpienia takiej zbieżności jest bardzo małe.
Dla specjalistów okoliczność ta jest głęboko zastanawiająca. Isaak Asimow, uznany naukowiec i guru literatury sf określił to idealne dopasowanie wizualne jako „najbardziej nieprawdopodobny zbieg okoliczności, jaki można sobie wyobrazić".
Ta idealna równość tarczy słonecznej i księżycowej istnieje tylko z punktu widzenia ludzi, gdyż dotyczy wyłącznie obserwacji dokonywanych z powierzchni Ziemi. Ale ruchy Księżyca nad naszymi głowami wykazują wiele jeszcze bardziej zdumiewających, wręcz magicznych właściwości. Wskutek absolutnie niepojętego zbiegu okoliczności ruch Księżyca w ciągu każdego miesiąca bardzo dokładnie naśladuje pozorny roczny ruch Słońca na niebie.
W momencie przesilenia zimowego, gdy Słońce znajduje się w najniższym punkcie i jest najsłabsze, Księżyc w pełni znajduje się najwyżej i świeci najmocniej. W momencie przesilenia letniego, gdy Słońce znajduje się w najwyższym punkcie i świeci najmocniej, Księżyc świeci najsłabiej.


POCHODZENIE KSIĘŻYCA
Jest niezaprzeczalnym faktem, że Księżyc krąży wokół Ziemi. Jest tam w górze i świeci, ale zgodnie ze wszystkim, co wie nauka, nie powinno go być.
Do połowy lat 70 XX wieku wszystkie dotąd sformułowane teorie powstania księżyca zostały z takiego czy innego powodu zdyskredytowane, w wyniku czego zaistniała trudna do wyobrażenia sytuacja, w której wybitni eksperci musieli publicznie przyznać, że po prostu nie wiedza, w jaki sposób i kiedy powstał Księżyc.
W tej kłopotliwej sytuacji wysunięto nowa teorię, która jako jedyna jest obecnie szeroko uznana, pomimo że również nie jest wolna od fundamentalnych problemów. Nosi ona nazwę teorii wielkiego zderzenia (big whack theory).
Hipoteza wydaje się mieć wiele zalet. Przede wszystkim daje rozwiązanie największej zagadki, która pojawiła się po pobraniu próbek skał z Księżyca: dlaczego skład skał księżycowych jest tak podobny do skał ziemskich, ale tylko częściowo?
Dokładna analiza skał księżycowych wykazała, że są one bardzo podobne do skał, które powstają w płaszczu Ziemi, jednak gęstość Księżyca jest znacznie mniejsza od gęstości Ziemi.
Jednakże: ...najnowsze badania dowiodły, że materiał wyrzucony wskutek kolizji musiałby spaść z powrotem na Ziemię.
Słowa te wskazują, jak beznadziejnie naciągana jest cała teoria wielkiego zderzenia.
Po szczegółowych badaniach (uczeni - przypisek mój) doszli do następującego wniosku: „Dane geochemiczne nie wspierają wyraźnie ani teorii wielkiego zderzenia, ani teorii rozszczepienia wywołanego zderzeniem".
Teoria ta powstała nie tyle z powodu jej zalet, ile raczej ze względu na ewidentne - z punktu widzenia dynamiki lub geochemii - wady innych teorii.
Inaczej mówiąc, uczeni trzymają się teorii wielkiego zderzenia, pomimo że ma ona więcej dziur niż zardzewiały durszlak, po prostu dlatego że nie znaleziono żadnego innego sensownego wyjaśnienia. Jest to po prostu najmniej nieprawdopodobne wyjaśnienie istnienia ciała niebieskiego, które nie ma prawa istnieć.
Księżyc mógłby przez czysty przypadek być dokładnie 400 razy mniejszy od Ziemi i krążyć po orbicie, na której znajduje się w odległości 400 razy mniejszej niż odległość od Ziemi do Słońca, ale prawdopodobieństwo tego jest niezwykle małe.
Księżyc jest proporcjonalnie większy w stosunku do swojej planety niż jakikolwiek inny księżyc w Układzie Słonecznym, z wyjątkiem Charona, księżyca Plutona.
Największa niespodziankę przyniosły jednak dokładne badania wielu próbek skał księżycowych dostarczonych przez amerykańskie misje Apollo i radzieckie sondy bezzałogowe. Zaobserwowano, że najstarsze skały pobrane z Księżyca są znacznie starsze niż jakiekolwiek skały kiedykolwiek znalezione na Ziemi.
Najstarsze skały znalezione na Ziemi liczą sobie 3,5 miliarda lat, podczas gdy niektóre próbki skał z Księżyca mają około 4,5 miliarda lat, co jest bardzo zbliżone do szacowanego wieku naszego Układu Słonecznego.
Nasze prawie przypadkowe odkrycia dotyczące osobliwych zależności pomiędzy rozmiarami Ziemi, Księżyca i Słońca ...kazały nam zweryfikować najnowsze teorie na temat powstania Księżyca. Byliśmy zdumieni tym, co odkryliśmy.
Księżyc jest większy niż powinien, jest ewidentnie starszy niż powinien oraz ma znacznie mniejszą masę niż powinien. Znajduje się na mało prawdopodobnej orbicie i jest tak nadzwyczajny, że wszystkie dotychczasowe teorie o jego pochodzeniu są pełne nieścisłości, a żadna z nich nie jest nawet zbliżona do kompletnego wyjaśnienia.
„HOUSTON, MAMY PROBLEM !"
W rozdziale tym autorzy opisują wyprawy na Księżyc amerykańskich załóg Apollo 12 i Apollo 13.
Nie wdając się w szczegóły- zacytuję:
O godzinie 20.09 (czasu lokalnego Houston)Apollo 13 ruszył w drogę powrotną. Trzeci człon rakiety Saturn V, o masie 15 ton został skierowany ku powierzchni Księżyca i rozbił się o jego powierzchnię. Zgodnie z przewidywaniami jego uderzenie w Księżyc wyzwoliło energię równoważną 11,5 ton trotylu.
Punkt uderzenia znajdował się 137 kilometrów na polnocno-zachodni zachód od punktu, gdzie astronauci z Apollo 12 zainstalowali sejsmograf.
Doniesienia z NASA tak przedstawiły reakcję uczonych na Ziemi, gdy Saturn V uderzył w powierzchnię Księżyca: „Księżyc zadźwięczał jak dzwon".
Uczeni nie tylko powiedzieli, że „ Księżyc zadźwięczał jak dzwon", lecz także stwierdzili, że cała struktura Księżyca „zatrzęsła się" w bardzo specyficzny sposób, „niemal jak gdyby w jego środku były gigantyczne amortyzatory hydrauliczne".
Efekt „dźwięczenia" skłonił wielu ludzi do podjęcia spekulacji, które trwały całe lata, że Księżyc jest pusty w środku. Już w 1962 roku doktor Gordon McDonald, czołowy uczony NASA, opublikował w „Astronautics Magazine" artykuł, w którym stwierdził, że analiza ruchu Księżyca wskazuje, że Księżyc jest pusty w środku".
Doktor Sean C. Solomon, profesor geofizyki w MIT, dyrektor wydziału magnetyzmu ziemskiego ...powiedzial: „Eksperymenty z orbiterami księżycowymi znacznie zwiększyły naszą wiedzę na temat pola grawitacyjnego Księżyca (...) i wskazują na przerażającą możliwość, że Księżyc jest pusty w środku".
Dlaczego ta możliwość miałaby być przerażająca?
..."Jak doskonale wiemy naturalny satelita nie może być obiektem pustym w środku".
Jeżeli Księżyc jest pusty w środku MUSIAŁ ZOSTAĆ PRZEZ KOGOŚ ZBUDOWANY !
W następnym rozdziale „Warunek istnienia życia" autorzy analizują mechanikę ruchu Księżyca i stwierdzają, że bez niego nie byłoby na Ziemi pór roku, oceanów / wody/, pływów itd.
Ziemia obracałaby się tak szybko, że dzień trwałby zaledwie 8 godzin, a złożone formy życia jeszcze by nie powstały; zaś gdyby wyższe formy życia ostatecznie zdołały wyewoluować, byłyby bardzo odmienne od nas, na przykład nie komunikowałyby się za pomocą mowy.
Jedno jest pewne: gdyby nie było Księżyca, nie byłoby ludzi !
Inny uczony, Nick Hoffman twierdzi, że powierzchnia Ziemi miałaby zupełnie inny charakter, gdyby materia stanowiąca obecnie Księżyc nie została usunięta ze skorupy ziemskiej. (...)Księżyc (we wczesnym stadium) w odległości 10 razy mniejszej wywoływał pływy 1000 razy większe od obecnych.
Ziemia w tak wczesnym stadium obracała się wokół swojej swojej osi w ciągu 6 godzin, oznacza to, że pływy potężne jak tsunami przetaczały się przez Ziemię co m3 godziny! Pływy były nie tylko częstsze, lecz także ze względu na swoją wielkość wdzierały się na setki kilometrów w głąb lądu i to z ogromną siłą niszczącą.
Szacuje się, że gdyby nie było Księżyca doba na Ziemi trwałaby obecnie tylko 8 godzin.
...Miliony ton gruzu były stale zamieniane w pył i zmywane do morza, gdzie potem równomiernie rozpraszały się i ostatecznie osiadały na dnie. Proces ten uwalniał do oceanów ogromne ilości minerałów, bez których życie po prostu nie byłoby możliwe.
Może mi ktoś zarzucić, że przepisuję całe kawałki książki, ale robię to celowo z kilku względów. Po pierwsze - nie chcę czegoś przekręcić. Po drugie - naukowcy precyzują swoje myśli najtrafniej i najbardziej precyzyjnie, lepiej niż ja bym to zrobił. Po trzecie - macie oryginalne, najbardziej wiarygodne wypowiedzi uznanych specjalistów i naukowców. Chyba wystarczy?!
Teraz spróbuję się streszczać, bo temat jest ogromny jak rzeka.
Jeśli nasi Stwórcy zbudowali nam taki wspaniały świat i wyznaczyli nam ważne zadania do spełnienie to zapewne otoczyli też nasz gatunek opieką i kontrolą - ( nie zapominajcie o tym ! ).
Jednocześnie (zapewne) zostawili nam informację, która może przetrwać miliony, a może miliardy lat - do momentu aż będziemy zdolni ją odczytać.
Taki fizyczny komunikat (piszą nasi autorzy) musi być albo bardzo duży, albo bardzo mały. Nasi wspaniali Kreatorzy dali nam jeden i drugi !
Księżyc był najważniejszym czynnikiem, który zadecydował o rozwoju i podtrzymaniu zaawansowanych form życia na Ziemi. ...Jeśli przyrównamy Ziemię do inkubatora życia, Księżyc będzie starannie zaprogramowaną maszyną, która monitoruje i stabilizuje cały proces. Prawdziwy system podtrzymywania życia.
Drugi komunikat zapisany jest w DNA
Brzmi to jak czysta fantazja. Jest to genialnie prosta koncepcja ...DNA absolutnie nie mógł powstać spontanicznie, czyli że musiał być zaprojektowany celowo. A skoro tak, to dlaczego projektant nie miałby użyć go do przekazania komunikatu? Czy w DNA jest wolne miejsce na dodatkowy komunikat?
Paul Davies twierdzi, że komórki naszego ciała - a także wszelkich żywych organizmów - zawierają komunikat umieszczony w DNA miliardy lat temu.
Twierdzi także, że koncepcja iż kosmici celowo zakodowali komunikat wewnątrz DNA, krąży od lat.
Nie wdając się w dalsze szczegóły w DNA istnieją wielkie obszary bardzo dobrze chronione, nie biorące udziału w mutacjach. Jest tam więcej miejsca do zapisu niż we wszystkich bibliotekach świata !
I tu nasuwa się pytanie: kto i kiedy potrafi odczytać te komunikaty, które mogą całkowicie zmienić los Człowieka i kierunek rozwoju ludzkości.
Zbliżam się już do końca, bo chyba zmęczyłem czytelników ( również i siebie) - ale chcę poruszyć jeszcze dwie sprawy.
Czy zastanawialiście się dlaczego zarówno Rosjanie i Amerykanie tak szybko wycofali się z Księżyca ?
Nabrali wody w usta i zbudowali Stację Kosmiczną (raczej komiczną bo tyle ma wspólnego z Kosmosem , co nazwa) ?
Prawdopodobnie od razu - na dobry początek - chcieli budować tam bazy wojskowe i...zostali przepędzeni!
I bardzo dobrze !!
Tak Bogiem i Prawdą to i tak nie dobrali by się do skarbów księżycowych.
Jest on (prawdopodobnie) zbudowany jak idealnie okrągła piłka - tyle, że „skórka" ma grubość 70 kilometrów i zrobiona jest z najwyższej jakości stopowej stali chromowo-wanadowej przysypana po wierzchu skałami i pyłem.
Nie dla psa kiełbasa!
Skąd o tym wiem ? Nie wiem, ale jestem pewien, że sam tego nie wymyśliłem.
I jeszcze jedno. Aby dolecieć do Księżyca trzeba najpierw zbudować silniki grawitacyjne, o których piszę już do znudzenia ale skutek jest taki jakbym rzucał grochem o ścianę.
Ta ściana nazywa się ignorancją.
Ale tym złomem, który produkuje NASA i nasi przyjaciele z Bajkonuru daleko nie dolecicie. Chyba tylko do Międzynarodowej Stacji Ko(s)micznej!
Cała ogromna wiedza i potęga naszych Demiurgów zostanie udostępniona tylko i wyłącznie Ludziom o czystych sercach, rękach, intencjach i sumieniach.
To by było na tyle...(uff).
Chyba wielu już powiedziało: - kończ Waść, męki oszczędź!
Nie będę już tu przytaczał więcej dowodów podanych w książce Knighta i Butlera. Jeśli kogoś to interesuje niech zada sobie trud i przestudiuje je w omawianej książce.
Poruszę natomiast inne aspekty wynikające z przedłożonej tezy.
Jeżeli Stwórcy naszego globu zadali sobie tak ogromny trud ukształtowania całego naszego systemu słonecznego (bo nie tylko o Księżyc tu chodzi ) –to musieli mieć ściśle sprecyzowany cel.
Nie dokonuje się bowiem operacji zakrojonej na gigantyczną, kosmiczną skalę zakrojoną na miliardy lat, aby to nie miało określonego sensu.
Wiele innych zjawisk i praw istniejących w naszym świecie i w nas samych (genetyka) świadczy o niesamowitej mądrości i wiedzy naszych Stwórców.
Powinniśmy okazać Im nasz szacunek, podziw i wdzięczność.
Jednak nie tylko o podziw tu chodzi. Świadomość, że nasi Stwórcy zadali sobie tyle trudu aby stworzyć nas i odpowiednie warunki umożliwiające nam egzystencję również zobowiązuje nas.
Zobowiązuje do użytkowania tego świata w sposób godziwy i przyzwoity.
Jednak to, co wyprawia nasz gatunek z Ziemią i jej środowiskiem przekracza granice przyzwoitości.
Świadczy wręcz o naszej arogancji i głupocie !
Skażenie powietrza, wód i gleby przekracza na wielu obszarach dopuszczalne normy. Rabunkowa eksploatacja naturalnych zasobów /ropa, gaz, węgiel, minerały, lasy itd./ zbliża nas do energetycznej zapaści.
Wybuchy i próby nuklearne mogą obudzić uśpione wulkany i spowodować nieobliczalne trzęsienia ziemi połączone z olbrzymimi tsunami.
Smog elektromagnetyczny produkowany na niespotykaną skalę / także lawinowy rozwój telefonii komórkowej /, o którym pisał w dramatycznym apelu ksiądz Profesor Sedlak, stwarza nieobliczalne zagrożenie genetyczne.
Już znaczna ilość samców / w tym również ludzkich- nie jesteście inni/ jest bezpłodna lub ma osłabione plemniki.
Dopiero w dalszej przyszłości mogą okazać się zgubne skutki tego promieniowania elektromagnetycznego
Ta niewidoczna śmierć każdej sekundy przenika nasze ciała i jej natężenie rośnie lawinowo w miarę nasycania rynku nowymi odbiornikami.
Liczy się produkcja, zbyt i zysk a nie zdrowie i kondycja ludzkiego społeczeństwa. Jak tak dalej pójdzie to nasi potomkowie będą wyglądać tak jak szaraki przylatujące w UFO.
Już dawno temu Wieszcz pisał:
Źle się chłopcy bawicie...
Dla was to jest zabawa-
Nam chodzi o życie!
( cytuję z pamięci, może niedokładnie ale chodzi o sens).
Chcę tutaj uświadomić tym, co trzeba, że Oni uważnie patrzą nam na ręce i na nasze postępowanie.
Do czasu, bo nie wiadomo gdzie jest granica ich cierpliwości i tolerancji."
Zgłoś do moderatora Zapisane
"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #257 : Luty 04, 2012, 21:04:15 »
Odpowiedz cytując
Oto 5 najistotniejszych argumentów za tym, że Księżyc jest sztucznym tworem

Poniżej znajduje się lista pięciu najważniejszych argumentów przemawiających za tym, że Księżyc może być sztucznym obiektem. Dowodów przemawiających za tą teorią jest więcej, ale te są szczególnie interesujące.

1. Orbita Księżyca jest jakby zaplanowana. Znajduje się w dokładnie takim punkcie miedzy Słońcem i Ziemią, że idealnie przykrywa tarczę naszej gwiazdy podczas zaćmień.

2. Ze swoją wielką średnicą, 3474 km, jest nieprawdopodobnie duży w stosunku do małej Ziemi. Jowisz, który jest największą planetą Układu Słonecznego ma 64 księżyce, największy z nich Ganimedes ma średnicę 5268 km. Duża wielkość naszego Księżyca czyni go piątym pod względem wielkości satelitą w naszym Układzie Słonecznym.
Co więcej tylko wielkie gazowe olbrzymy takie jak Jowisz, Saturn i Neptun mają odpowiednią grawitację, aby uchwycić i utrzymać tak masywny obiekt, jakim jest nasz Księżyc.

3. Brak jest przekonującej teorii naukowej, która wyjaśniłaby obecność Księżyca. Nasz satelita to nie jest przechwycona nieregularna planetoida typu Fobosa i Deimosa, czyli księżyców marsjańskich. To jest dobrze ukształtowany regularny obiekt wielkości małej planety. Jest prawie idealnie okrągły tak jak Ziemia. Skoro naukowcy twierdzą, że Księżyc powstał w wyniku jakiejś ogromnej kolizji z naszą planetą to, dlaczego i Ziemia i Księżyc nie są nieregularne, jeśli chodzi o kształt? Nie wiadomo jak to możliwe, że jedna planeta podzieliła się na dwa dokładnie sferyczne obiekty. Robin Brett z NASA powiedział wręcz: "Łatwiej jest wyjaśnić nieistnienie Księżyca niż jego istnienie."

4. Eksperymenty wykazują, że Księżyc jest pusty. W 1969 roku NASA uderzyła w powierzchnię srebrnego globu za pomocą lądownika księżycowego. Wielkość eksplozji po impakcie szacowano na 1 tonę TNT. Po tym eksperymencie, Maurice Ewing, dyrektor projektu Lunar Seismic Experiment (Księżycowy Eksperyment Sejsmiczny), powiedział "To było jakby ktoś walnął w dzwon, jedno uderzenie a wibracje odbieraliśmy przez 30 minut."
Po jednej z kolejnych misji powtórzono eksperyment, ale hipotetyczna siła eksplozji sięgała 11 ton TNT. Po takim uderzeniu Księżyc rezonował przez 3 godziny i 20 minut. Ten eksperyment pokazał też coś nieoczekiwanego. Księżyc zakołysał się w tak precyzyjny sposób jakby miał jakiś wielki system hydraulicznego zderzaka. Wtedy właśnie Sean C. Soloman z MIT powiedział, że wyniki eksperymentu sugerują "przerażającą możliwość, że Księżyc może być pusty."

5. Cienka skorupa księżycowa ma około 32 kilometry grubości jednak jest ona stworzony z takiej listy elementów, które czynią ją nadzwyczajnie twardą, prawie jak pancerz zaprojektowany do wytrzymanie potężnych uderzeń. Naukowcy nie są w stanie policzyć ogromnych ilości tytanu znalezionych w skałach księżycowych. Na powierzchni znaleziono również izotopy Uranu 236 i Neptuna 237, które powstają wyłącznie w wyniku reakcji jądrowych i są znajdowane na Ziemi w odpadach nuklearnych.
Powyższe pięć argumentów to konkretne przykłady zdające się potwierdzać, że z Księżycem jest coś nie tak. Można by było do tego dodać fakt, że Księżyc zawsze zwraca się do nas jedną stroną a druga pozostaje niewidoczna. To wręcz wymarzona sytuacja do ukrycia pewnych działań na jego powierzchni.
Jednak przyjęcie do wiadomości, że Księżyc może być strukturą sztuczną wymusza kolejne pytania. Najważniejsze z nich brzmi, dlaczego ktoś miałby tworzyć taki obiekt i umieszczać go w tym konkretnym miejscu. Nie sposób na to pytanie odpowiedzieć autorytarnie, można tylko snuć przypuszczenia. Przypuszczenie pozytywne zakłada, że jest to wielkie laboratorium badawcze rodzaju ludzkiego. Przypuszczenie negatywne jest takie, że Księżyc może być bazą istot, które w jakiś sposób sprawują władzę nad Ziemią uprawiając ludzkość z sobie tylko znanych powodów.
Tak czy inaczej warto sobie zdawać sprawę z wielkiej ilości dziwnych zbiegów okoliczności i odkryć księżycowych wymagających wyjaśnień. Czy rządy na świecie znają prawdę o Księżycu? Całkiem prawdopodobne, że tak i dlatego od początku lat 70 tych mocarstwa kosmiczne nagle utraciły większe zainteresowanie naszym satelitą.

http://innemedium.pl/wiadomosc/oto-5-na ... nym-tworem

W linku do strony - źródła zamieszczone są ciekawe filmiki
Zgłoś do moderatora Zapisane
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
songo1970

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #258 : Luty 06, 2012, 11:59:41 »
Odpowiedz cytując
no to, albo na księżycu jest szczątkowa atmosfera, albo to nie jest na księżycu Duży uśmiech
albo, albo Mrugnięcie



==============================================

Chińczycy udostępnią całość materiału swojej sondy księżycowej, ale to trochę potrwa,-
bowiem jest tego kilkadziesiąt Terabajtów wysokiej rozdzielczości, a póki co-

Obrazek

Obrazek

Obrazek

http://news.xinhuanet.com/english/photo ... 3943_2.htm

PS. podobno na żadnym zdjęciu nie ma śladu po amerykańskiej fladze i śladach łazika Duży uśmiech

east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #263 : Luty 23, 2012, 09:38:15 »
Odpowiedz cytując

Jak dowiedział się serwis Space.com NASA rozważa zbudowanie w pobliżu ciemnej strony Księżyca stacji, która będzie punktem tranzytowym dla astronautów wybierających się w dalsze regiony przestrzeni kosmicznej. Redaktorzy Space.com dotarli do notatki Williama Gerstenmaiera, dyrektora NASA ds. operacji i operacji załogowych. Z datowanego na 3 lutego bieżącego roku dokumentu dowiadujemy się, że utworzono zespół, którego zadaniemjest opracowanie planu wykorzystania punktu libracyjnego 2.

Punkty libracyjne (punkty Lagrange’a) to miejsca w przestrzeni, w układzie dwóch powiązanych grawitacyjnie ciał, w których ciało o pomijalnej masie można pozostawić w spoczynku względem tych ciał. W układzie dwóch ciał znajduje się pięć punktów libracyjnych.

Układ Ziemia-Słońce posiada punkt libracyjny L2, który znajduje się - z punktu obserwatora na Słońcu - za Ziemią. Według identycznego schematu oznacza się punkty libracyjne dla układu Ziemia-Księżyc, zatem L2 (ściślej EML-2 od Earth-Moon Libration 2) znajduje się, patrząc z Ziemi, poza naszym satelitą, po jego ciemnej stronie.

Z notatki Gerstenmaiera dowiadujemy się, że właśnie EML-2 jest preferowanym punktem umiejscowienia stacji, która ma w najbliższym czasie posłużyć ludzkiej eksploracji kosmosu. Zdaniem przedstawicieli NASA umieszczona tam stacja ma pomóc w badaniu okolic Księżyca, asteroidów, księżyców Marsa oraz pozwoli na dotarcie człowieka na Czerwoną Planetę. Co więcej, na Księżycu mogłyby zostać umieszczone zdalnie sterowane roboty, które wykonywałyby polecenie operatorów ze stacji.

Podczas budowy stacji zostaną wykorzystane Space Launch System oraz Orion Multi-Purpose Crew Vehicle.

W notatce wymieniono sześć kluczowych punktów, które muszą być spełnione, by projekt się udał:
- nawiązanie międzynarodowej współpracy na skalę taką, jaka ma miejsce przy ISS,
- zaangażowanie amerykańskich prywatnych przedsiębiorstw, które miałyby zająć się logistyką, co pozwoliłoby na obniżenie kosztów, a zarazem ułatwiło rozwój prywatnego przemysłu kosmicznego;
- rozwijanie infrastruktury wielokrotnego użytku;
- zastosowanie już istniejących lub wkrótce dostępnych technologii, przy jednoczesnym ciągłym rozwijaniu technologii przyszłości;
- wykazanie, że cały projekt będzie miał finansowanie przez cały cykl życia;
- określenie misji, które będzie można wykonywać z użyciem stacji już w najbliższym czasie przy jednoczesnym planowaniu coraz bardziej złożonych misji.

Wspomniany w notatce zespół badawczy ma przedstawić swoje wnioski już 30 marca bieżącego roku.

W tym tygodniu w Paryżu odbędzie się spotkanie przedstawicieli agencji kosmicznych z całego świata, podczas którego prawdopodobnie dojdzie do dyskusji nt. propozycji NASA.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: Space.com


http://kopalniawiedzy.pl/NASA-stacja-ko ... ge-a,15169

Brama Oświecenia ... rozpraw się z Nim raz, a dobrze Chichot
east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #264 : Luty 23, 2012, 11:27:41 »
Odpowiedz cytując
Co skrywają księżycowe jaskinie ?
Było o tym na forum ,ale warto przypomnieć

Japońska sonda Kaguya (SELENE) w czerwcu 2009 roku zakończyła swą misję. Analiza danych wciąż jednak trwała i po kilku miesiącach doniesiono o zaobserwowaniu tworów przypominających wejścia do jaskini. Niektórzy naukowcy spekulowali, że te twory wyglądają jak przebite sklepienie prowadzące do systemu księżycowych tuneli. Było oczywiste, że te miejsca staną się celem obserwacji dla sondy LRO (Lunar Reconnaissance Orbiter). Dzięki temu możliwe stało się zaobserwowanie tych obiektów w znacznie wyższej rozdzielczości za pomocą kamery LROC.

Kilkanaście godzin temu przekazano najnowsze wyniki badań nad księżycowymi jaskiniami. W tej chwili wydaje się, że te zaobserwowane "dziury" to rzeczywiście przebite sklepienia do księżycowych tuneli. Zaobserwowane twory są prawdopodobnie związane z dawnymi przepływami lawy i z angielska są określane jako "lava tubes".

http://www.kosmonauta.net/index.php/Mis ... iezyc.html

Według studium naukowców z Brown University księżycowe skały magmowe zawierają sto razy więcej wody niż wcześniej zakładano. Badania przeprowadzono na próbkach perlitu (szkła wulkanicznego) pozyskanego w misjach Apollo (lata 60. i 70. XX wieku).

W roku 2008 Alberto Saal na łamach Nature przedstawił wstępny raport na temat występowania wody we wnętrzu Księżyca i teoretyczny model, który opisywał jej zawartość w magmie przed erupcjami. Autor opracowania założył podobieństwo w ilości tej cząstki między wnętrzem Ziemi a Księżyca.

Miał rację, co potwierdzają aktualne badania inkluzji. Księżycowa magma zawiera tyle samo wody, co ziemska. Na dodatek, w niektórych miejscach jest jej znacznie więcej niż na Ziemi.

Pomarańczowe szkło, w którym odkryto wiele czarnych plamek będących inkluzjami wody i lotnych związków, jest świadectwem bogatej przeszłości wulkanicznej Księżyca. Takie wrostki powstają w trakcie gwałtownych erupcji wulkanicznych na aktywnych ciałach niebieskich.

http://www.kosmonauta.net/index.php/Ast ... ezyca.html

Na Księżycu była aktywność wulkaniczna, są tunele, jest woda w magmie wewnątrz ...może zatem i wewnątrz naszego satelity kwitnie jakieś życie ? Czy tej wody byłoby wystarczająco dużo ?

JACK

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #266 : Luty 25, 2012, 08:16:20 »
Odpowiedz cytując

A to podobno z tych zdjęć Księżyca wysokiej rozdzielczości które Chiny robiąc na złość USA puściły do netu.

Obrazek


http://www.zetatalk.com/ning/25fe2012.htm

songo1970

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #267 : Luty 27, 2012, 08:44:01 »
Odpowiedz cytując
NASA – Naukowcy twierdzą, że Księżyc się kurczy, czego dowodem są rowy tektoniczne
niedziela, 26.02.2012 15:25 wibi. Kategorie: Ciekawostki, Księżyc, Niewyjaśnione Tagi: księżyc, kurczy się, moon, NASA, shrinks

Odległość pomiędzy centrum Księżyca a jego powierzchnią zmniejszyła się i to aż o około 90 metrów – wynika z analiz przeprowadzonych przez naukowców NASA. Dowodów na to dostarczyły zdjęcia powierzchni Srebrnego Globu wykonane przez amerykańską sondę kosmiczną.
Zdjęcie powierzchni Księżyca wykonane przez LRO (NASA)

NASA poinformowała, że zespół naukowców analizujący zdjęcia Księżyca wykonane przez sondę LRO (Lunar Recconaissance Orbiter), odnalazł niewielkie, wąskie systemy rowów na powierzchni naturalnego satelity Ziemi.



Księżyc się kurczy

Naukowcy przypuszczają, że są to rowy tektoniczne, które uformowały się, gdy skorupa Księżyca została w tych miejscach rozciągnięta i rozerwana, co spowodowało załamanie i opadnięcie materiału wzdłuż uskoku.

Rowy mogą być śladami niedawnej (w skali geologicznej) aktywności Księżyca i pozwalają postawić hipotezę, że taka aktywność geologiczna może zachodzić również obecnie.

Na podstawie rozmiaru struktur szacują, że odległość pomiędzy centrum Księżyca a jego powierzchnią zmniejszyła się o około 90 metrów. Kurczenie Księżyca być może następowało na skutek ochładzania się jego wnętrza.

Misja od 2009

Sonda LRO rozpoczęła swoją misję 18 czerwca 2009 roku i stała się sztucznym satelitą Księżyca. Początkowo misja miała trwać rok, jednak sonda do tej pory znajduje się na orbicie okołoksiężycowej i zbiera dane do badań naukowych.
http://losyziemi.pl/nasa-naukowcy-twier ... #more-9972

nie dość, że ktoś już się tam wcześniej budował, to jeszcze się kurczy, o Qurczę Duży uśmiech


chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #269 : Marzec 17, 2012, 10:39:46 »
Odpowiedz cytując
Tajemnice Księżyca

Maurice Chatelain, specjalista od spraw łączności, który w tym czasie pracował dla NASA, publicznie oświadczył, że spotkanie załogi Apollo 11 z istotami pozaziemskimi jest wielką tajemnicą NASA oraz że wszystkie misje Apollo były obserwowane przez UFO.

Jedną z najbardziej intrygujących kwestii związanych z lotami na Księżyc jest to, że od czasu programu Apollo NASA nie wysłała tam żadnych astronautów i nic nie wskazuje na to, żeby nosiła się z takim zamiarem w najbliższym czasie.

Ta sprawa skłania do ponownego zainteresowania się Księżycem i sięgnięcia do tego, co znaleźli nasi czytelnicy i przysłali na pokład okrętu Nautilus. Warto podkreślić, że tajemnice Księżyca to żelazny temat wszystkich najbardziej uznanych światowych portali zajmujących się UFO. Dlaczego? Powód jest prosty: amerykańscy astronauci mieli widzieć o wiele więcej, niż to się powszechnie przyjęło sądzić. Nad powierzchnią Księżyca unosiły się Niezidentyfikowane Obiekty Latające, które bardzo uważnie śledziły kolejne fazy zdobywania Srebrnego Globu.

Brytyjski badacz UFO, Timothy Good, posuwa się o krok dalej. W swojej książce „Beyond Top Secret” prezentuje tezę, że astronauci widzieli na Księżycu istoty pozaziemskie. Dowodem na tę kontrowersyjną teorię ma być rzekoma tajna rozmowa pomiędzy Neilem Armstrongiem a Buzzem Aldrinem z Apollo 11 i personelem naziemnej obsługi lotu, którą mieli podsłuchać radzieccy naukowcy.

Dr Władimir Ażaża, radziecki fizyk i matematyk, twierdzi, że spotkanie miało miejsce krótko po wylądowaniu, jednak relacja astronautów nigdy nie została wyemitowana publicznie, ponieważ została ocenzurowana przez NASA.

Maurice Chatelain, specjalista od spraw łączności, który w tym czasie pracował dla NASA, publicznie oświadczył, że spotkanie załogi Apollo 11 z istotami pozaziemskimi jest wielką tajemnicą NASA oraz że wszystkie misje Apollo były obserwowane przez UFO.

Pojawiło się natychmiast kilkudziesięciu autorów książek, którzy starali się obronić tezę, że był to jeden z powodów, dla których... Amerykanie odwołali loty na Księżyc, a wszystko było inscenizacją w holywodzkich studiach filmowych! NASA, nie chcąc ujawnić światu, że amerykańscy astronauci byli bacznie obserwowani przez UFO, zainscenizowali lądowanie na Księżycu.

Miało to zapobiec ewentualnej panice na wieść o tym, co naprawdę dzieje się w kosmosie. Ta teoria przegrywa jednak sromotnie z jednym argumentem, o którym wspominał między innymi najbliższy współpracownik reżysera Stanleya Kubrica, zmarły w 2008 roku nominowany wielokrotnie do oskara Harry Lange, który był jednym z autorów scenografii do słynnego filmu „Odyseja Kosmiczna 2001”. Zapytany kiedyś o to, co sądzi na temat teorii spiskowej dotyczącej „fałszerstwa Księżycowego”, Lange powiedział:

„Nie. Ani ja, ani Stanley nie zrobiliśmy tego. Zresztą wtedy wiele osób przeceniało możliwości naszego studia, a czasami byliśmy na granicy filmów animowanych. Zresztą, gdybyśmy nawet mieli zrobić wielogodzinną inscenizację lądowania na Księżycu i mieli nieograniczony budżet, to potrzebowałbym zatrudnić natychmiast około 2 tysięcy osób do wykonania dekoracji i przygotowania pojazdu.

Oprócz najlepszych charakteryzatorów, specjalistów od animacji i urządzeń do symulowania antygrawitacji przy pomocy sieci linek, dodatkowo musielibyśmy wyprodukować całe tony czegoś, co imitowałoby pył księżycowy, bo z tym sobie nie poradziliśmy w „Odysei”. Ta masa ludzi pracująca przy takiej inscenizacji nigdy nie potrafiłaby się oprzeć pokusie, aby o wszystkim opowiedzieć mediom za – podejrzewam – niemałe pieniądze. Na planie zawsze ktoś robił zdjęcia mimo ostrych zakazów, przyprowadzał rodziny.

Ludzie są tylko ludźmi, możesz im zakazywać, a oni i tak w kieszeni portek przemycą aparat. Nie dalibyśmy rady nawet przy użyciu armii policjantów zapanować nad zwykłym ludzkim gadulstwem, najgorszą plagą ludzkości od jej powstania. Brak osób, które przyznały się do uczestniczenia w takiej inscenizacji, jest i będzie zawsze gwoździem do trumny wszelkich teorii spiskowych zakładających wielkie teatralne inscenizacje na rzecz rządu czy NASA. Proszę pamiętać, że takich inscenizacji nie wykonują agenci CIA, bo to są przeważnie beztalencia, ale artyści, najlepsi w swoich fachu artyści. A ich przed opowiedzeniem wszystkiego mediom nie powstrzymają ani groźby, ani prośby, ani zastraszenia. Artysta jest niesterowalny, to w pewien sposób próżny i spragniony sławy i rozgłosu szaleniec, gotowy donosić na najbliższych kolegów, jeśli mu się tylko dobrze zapłaci lub nagrodzi oklaskami. To bolesna prawda o naszym zawodzie. Bóg mi świadkiem, że do dziś sam bym wszystko wykablował na milion sposobów i nawet przez chwilę bym się nie wahał opowiedzieć o wszystkim za nawet psie pieniądze.”

Wielu naszych czytelników interesuje temat Księżyca, a także owych „dziwnych budowli”, które mają być na jego powierzchni, jak również ciekawej teorii, że Księżyc jest... pusty w środku. Pojawił się ten motyw w e-mailu p. Patryka. Jest on bardzo długi i na potrzeby tej publikacji dokonaliśmy pewnych skrótów.

"Zanim jeszcze Armstrong poleciał na Księżyc, na jego powierzchnię zrzucono wypalone człony napędowe bezzałogowych statków, które dokonywały lotów zwiadowczych i zostawiły na Księżycu sejsmometry (urządzenia reagujące na drgania skorupy) chcąc się upewnić czy wewnątrz księżyca nie zachodzą reakcje geotermiczne.

Urządzenia te za pomocą sygnałów radiowych przekazywały do Houston wyniki pomiarów drgań skorupy Księżyca. Pomiary te kilka razy wywołały zdziwienie naukowców. Okazało się bowiem, że uderzenie o powierzchnię naszego satelity dwunastotonowych członów napędowych rakiet wywołało lokalne "trzęsienie skorupy Księżyca", przy czym zdaniem wielu astrofizyków (m.in. Harolda Ureya z USA czy H. Wilkinsona z Wielkiej Brytanii) wyglądało to tak, jakby pod powierzchnią zbudowaną ze skał znajdowała się metalowa skorupa otaczająca jądro. Księżyc zabrzmiał jak dzwon. Drgania nie trwały sekundy, minuty czy nawet godziny lecz nikłe echo „pozostawało” przez tygodnie. Analizując szybkość rozchodzenia się drgań w tej niby metalowej skorupie, określono nawet, iż jej górna warstwa leży ok. 70 km pod powierzchnią globu i ma grubość 60-70 km. Jeden z astrofizyków stwierdził, że wewnątrz Księżyca może się znajdować niewyobrażalnie wielka, "prawie" pusta przestrzeń o objętości 73,5 miliona metrów sześciennych.

Źródło: Fundacja Nautilus
Zgłoś do moderatora Zapisane
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
Dariusz

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #270 : Marzec 26, 2012, 18:18:16 »
Odpowiedz cytując
Księżycowa struktura wypatrzona na zdjęciach NASA
ndz., 2012-03-18 20:00
Obrazek

Struktura w kraterze Cabeus na Księżycu

W 2009 roku NASA wykonała misję, której celem było dosłownie zbombardowanie części Księżyca. Teraz na zdjęciach przedstawiających pracujących naukowców wypatrzono zdjęcie księżycowej powierzchni z czymś, co wygląda na budowlę.

To właśnie ten region bombardowała NASA w 2009 roku. Sprawa pojawiła się niedawno, bo wcześniej nie było śladu odnośnie tego, czym rzeczywiście była misja LCROSS (Lunar CRater Observation and Sensing Satellite)

...

Więcej:
http://innemedium.pl/wiadomosc/ksiezyco ... ciach-nasa


EDYCJA:

Co nasi "mózgowcy" wywnioskowali w kwestii powstania naszego satelity:

Wątpliwości, co do dotychczas uznawanej
hipotezy powstania Księżyca
pon., 2012-03-26 17:39
Obrazek

yellowmagpie.com

Międzynarodowy zespół naukowców odkrył, że stosunek izotopów tytanu w księżycowych próbkach pobranych w ramach misji "Apollo", zbiega się z tymi z Ziemi. Ten wynik stoi w sprzeczności z podstawową hipotezę powstania Księżyca. Artykuł na ten temat ukazał się w naukowym czasopiśmie Nature Geoscience.

Według współczesnych pojęć, Księżyc powstał w wyniku zderzenia Ziemi z innym ciałem niebieskim, nazwanym Theia. Była to planeta wielkości Marsa a do zderzenia mogło dojść około 4,6 miliarda lat temu. Uważa się, że znaczna część księżyca (około 40 procent) składa się z materiału pozostałego po Thei. Z tego powodu izotopowe kompozycje skał Ziemi i satelity musiałyby być różne.

Już wcześniej naukowcy byli w stanie wykazać, że stosunek różnych izotopów tlenu w próbkach gleby księżycowej i ziemskiej są takie same. Następnie naukowcy wykazali, że pomimo faktu, że "kawałek" płaszcza, który później przerodził się w księżyc, oddzielony został od ziemi dość szybko, nasza planeta do pewnego czasu mogą komunikować się z nim za pomocą tlenu. Wynika to z faktu, że tlen stosunkowo łatwo opuszcza płaszcz w postaci gazu.

W nowej pracy naukowcy badali stosunek izotopów tytanu-47 i 50. W przeciwieństwie do tlenu z powodu wysokiej temperatury parowania tytanu w płaszczu powinna pozostać po zderzeniu tylko mała ilość izotopu. Jednak analiza wykazała, że ​​stosunek dwóch izotopów tytanu w próbkach księżycowych i ziemskich, jak to ma miejsce z tlenem, jest taki sam.

Jeden z autorów, Tsyuntszun Zhang powiedział w wywiadzie dla portalu NatureNews, że uzyskane wyniki wymagają rewizji dotychczasowych modeli powstawania Księżyca. Obecnie istnieje kilka wersji tej hipotetycznej kolizji, które mogą wyjaśnić tę jednorodność.

Na przykład, Theia mogła być bardziej masywna, niż wcześniej sądzono, a tym samym wywarła wpływ na skład izotopowy Ziemi. Według innej wersji, Księżyc stygł dłużej niż wcześniej sądzono, powodując wymianę wystarczającej liczby izotopów.

Warto zauważyć, że w sierpniu 2011 w Nature opublikowano pracę, w której, na podstawie badań izotopów trzech metali - ołowiu, neodymu i samaru, naukowcy zidentyfikowali dokładnie wiek Księżyca. Został ustalony na 4,36 miliardów lat (plus / minus trzy miliony lat). W rezultacie naukowcy odkryli, że po uderzeniu Księżyc schłodził się szybciej niż wcześniej sądzono. To nie poprawia zrozumienia tak elementarnej rzeczy jak sposób powstania naszego satelity.

Źródło: http://lenta.ru/news/2012/03/26/moon

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/watpl ... a-ksiezyca
« Ostatnia zmiana: Marzec 27, 2012, 21:07:49 wysłane przez Dariusz »
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 sty 2013, 21:09

chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #273 : Maj 25, 2012, 00:10:15 »
Odpowiedz cytując
Następna "gorączka złota" będzie na Księżycu

Jak pokazuje historia ludzkości, wszędzie tam, gdzie są cenne minerały, automatycznie pojawiają się tłumy żądnych przygód wydobywców. Równie tłoczno może wkrótce zrobić się na Księżycu.

Obrazek

Czy tak będzie kiedyś wyglądało życie na Księżycu?

"Gorączki złota" przyczyniały się do zasiedlania terenów Ameryki Północnej i Australii. Wszędzie tam, gdzie odkrywano duże złoża szlachetnych kruszców, zawsze dochodziło do istnych inwazji osób chcących szybko się wzbogacić.

W dobie wyczerpującej się z dnia na dzień ogólnoświatowej puli kruszców i surowców próżno wypatrywać kolejnych "gorączek złota". Próżno, ale tu, na Ziemi. Czemu w poszukiwaniu cennych minerałów mielibyśmy się nie udać w przestrzeń kosmiczną, na sąsiednie planety oraz ich księżyce? Układ Słoneczny jest przepełniony surowcami, o które na naszej planecie niezwykle ciężko. Czy oznacza to, że wkrótce kopalnie będziemy budować na Księżycu?

Powrót na Srebrny Glob

Naukowcy już od dobrych kilku lat debatują nad możliwością wysłania specjalistycznej aparatury górniczej na pobliską asteroidę lub naszego naturalnego satelitę. Taka operacja wiązałaby się z ogromnymi nakładami finansowymi, jednak zakładając ewentualne powodzenie misji, zwróciłyby się one błyskawicznie. Cóż zatem nas ogranicza?

Popyt na rzadkie ziemskie minerały rośnie gwałtownie, głównie ze względu na postęp technologiczny. Natomiast ich podaż jest mocno ograniczona. Szacuje się, że Chiny produkują i przechowują około 95 proc. światowego popytu, choć w ostatnim czasie wyraziły niechęć do dzielenia się wytworzonymi bogactwami poprzez nałożenie zakazu eksportu.

Rozsądnie jest zatem poszukać alternatywnych surowców choćby poza naszą macierzystą planetą. Pierwiastki, takie jak itr, lantan czy samar, są rzadko spotykane na Ziemi, choć wiadomo, że powszechnie występują na Księżycu.

Wysłanie w kosmos narzędzi górniczych wymaga jednak nie tylko dużych nakładów finansowych i użycia najnowszych technologii. Najważniejsza wydaje się zmiana sposobu myślenia, bowiem "kosmiczne górnictwo" zmusza do niekonwencjonalnego spojrzenia.

Bezcenny hel

Za rozwiązanie energetycznych bolączek ludzkości uważany jest hel-3 - izotop helu, którego ogromne złoża znajdują się na Księżycu. Na czym polega jego wyjątkowość?

Hel-3 wykazuje niezwykłą łatwość do wchodzenia w kontrolowaną reakcję termojądrową z deuterem, a ponadto nie pozostawia po sobie żadnych odpadów radioaktywnych. Analitycy szacują, że około 25-40 ton helu-3 wystarczyłoby na zaspokojenie potrzeb energetycznych całych Stanów Zjednoczonych przez okrągły rok. Niestety, hel-3 na Ziemi to totalna egzotyka. Na naszej planecie znajduje się jedynie ponad 10 kg tego gazu, a jego wydobycie to koszt ponad 5000 dol./kg.

Hel-3 pochodzi ze Słońca i wraz z wiatrem słonecznym jest niesiony w przestrzeń kosmiczną. Gdy ów wiatr dociera do Ziemi, atmosfera i pole magnetyczne osłaniają naszą planetę przed jego opadami - stąd śladowa ilość helu-3 na naszej planecie.

Zupełnie inaczej jest na pozbawionym pola magnetycznego i atmosfery Księżycu, gdzie trwające przez miliardy lat bombardowania słonecznego wiatru naniosły potężne pokłady helu-3. Izotop ten nie leży jednak ot tak na powierzchni Księżyca.

By wyprodukować jedną tonę tego gazu trzeba podgrzać 200 ton księżycowego pyłu do temperatury 800 stopni Celsjusza. Szacuje się, że na Księżycu jest na tyle helu-3, by zaspokoić potrzeby energetyczne ludzkości przez setki lat. Izotop ten mógłby dostarczyć dziesięć razy tyle energii, ile wszystkie paliwa kopalne znajdujące się na Ziemi. A wszystko to dosłownie na wyciągnięcie ręki.


Następna "gorączka złota" będzie na Księżycu

Najnowsze analizy eksperymentów przeprowadzonych przez lądownik Viking sugerują, że pierwsze dowody istnienia życia na Marsie odkryto dokładnie 36 lat temu. Co więcej, badacze są w 99 procentach przekonani, że proste formy życia są obecne na Czerwonej Planecie do dzisiaj. więcej »

"Gorączki złota" przyczyniały się do zasiedlania terenów Ameryki Północnej i Australii. Wszędzie tam, gdzie odkrywano duże złoża szlachetnych kruszców, zawsze dochodziło do istnych inwazji osób chcących szybko się wzbogacić.

W dobie wyczerpującej się z dnia na dzień ogólnoświatowej puli kruszców i surowców próżno wypatrywać kolejnych "gorączek złota". Próżno, ale tu, na Ziemi. Czemu w poszukiwaniu cennych minerałów mielibyśmy się nie udać w przestrzeń kosmiczną, na sąsiednie planety oraz ich księżyce? Układ Słoneczny jest przepełniony surowcami, o które na naszej planecie niezwykle ciężko. Czy oznacza to, że wkrótce kopalnie będziemy budować na Księżycu?
Powrót na Srebrny Glob

Naukowcy już od dobrych kilku lat debatują nad możliwością wysłania specjalistycznej aparatury górniczej na pobliską asteroidę lub naszego naturalnego satelitę. Taka operacja wiązałaby się z ogromnymi nakładami finansowymi, jednak zakładając ewentualne powodzenie misji, zwróciłyby się one błyskawicznie. Cóż zatem nas ogranicza?

Popyt na rzadkie ziemskie minerały rośnie gwałtownie, głównie ze względu na postęp technologiczny. Natomiast ich podaż jest mocno ograniczona. Szacuje się, że Chiny produkują i przechowują około 95 proc. światowego popytu, choć w ostatnim czasie wyraziły niechęć do dzielenia się wytworzonymi bogactwami poprzez nałożenie zakazu eksportu.

Rozsądnie jest zatem poszukać alternatywnych surowców choćby poza naszą macierzystą planetą. Pierwiastki, takie jak itr, lantan czy samar, są rzadko spotykane na Ziemi, choć wiadomo, że powszechnie występują na Księżycu.

Wysłanie w kosmos narzędzi górniczych wymaga jednak nie tylko dużych nakładów finansowych i użycia najnowszych technologii. Najważniejsza wydaje się zmiana sposobu myślenia, bowiem "kosmiczne górnictwo" zmusza do niekonwencjonalnego spojrzenia.
Bezcenny hel

Za rozwiązanie energetycznych bolączek ludzkości uważany jest hel-3 - izotop helu, którego ogromne złoża znajdują się na Księżycu. Na czym polega jego wyjątkowość?

Hel-3 wykazuje niezwykłą łatwość do wchodzenia w kontrolowaną reakcję termojądrową z deuterem, a ponadto nie pozostawia po sobie żadnych odpadów radioaktywnych. Analitycy szacują, że około 25-40 ton helu-3 wystarczyłoby na zaspokojenie potrzeb energetycznych całych Stanów Zjednoczonych przez okrągły rok. Niestety, hel-3 na Ziemi to totalna egzotyka. Na naszej planecie znajduje się jedynie ponad 10 kg tego gazu, a jego wydobycie to koszt ponad 5000 dol./kg.

Hel-3 pochodzi ze Słońca i wraz z wiatrem słonecznym jest niesiony w przestrzeń kosmiczną. Gdy ów wiatr dociera do Ziemi, atmosfera i pole magnetyczne osłaniają naszą planetę przed jego opadami - stąd śladowa ilość helu-3 na naszej planecie.

Zupełnie inaczej jest na pozbawionym pola magnetycznego i atmosfery Księżycu, gdzie trwające przez miliardy lat bombardowania słonecznego wiatru naniosły potężne pokłady helu-3. Izotop ten nie leży jednak ot tak na powierzchni Księżyca.

By wyprodukować jedną tonę tego gazu trzeba podgrzać 200 ton księżycowego pyłu do temperatury 800 stopni Celsjusza. Szacuje się, że na Księżycu jest na tyle helu-3, by zaspokoić potrzeby energetyczne ludzkości przez setki lat. Izotop ten mógłby dostarczyć dziesięć razy tyle energii, ile wszystkie paliwa kopalne znajdujące się na Ziemi. A wszystko to dosłownie na wyciągnięcie ręki.



Ziemia niczyja

Zgodnie z Traktatem o Przestrzeni Kosmicznej, Księżyc jest terytorium neutralnym i nikt nie może rościć sobie do niego praw. Trudno zgadywać, jak zareagowałyby światowe mocarstwa, gdyby nagle na powierzchni Srebrnego Globu jedno z nich rozpoczęło prace wydobywcze. Mogłoby to doprowadzić do poważnego konfliktu zbrojnego - wystarczy spojrzeć na psychozę, jaką w Stanach Zjednoczonych wywołało wystrzelenie radzieckiego Sputnika.

Nawet, gdyby załoga astronautów założyła bazę wydobywczą na Księżycu, nie jest powiedziane, że zgromadzony tam hel-3 udałoby się pozyskać. Wciąż brakuje nam odpowiednich technologii do przeprowadzenia kontrolowanej reakcji termojądrowej helu-3 z deuterem. Na papierze mamy wszystko rozpracowane, ale testowe instalacje wciąż pobierają więcej energii niż same produkują. I tu dochodzimy do kluczowego aspektu związanego z kosmicznym górnictwem - przerażającej ekonomii.

Samo wylądowanie na Księżycu to wydatek rzędu 10 mld dolarów. Koszt wybudowania bazy na Srebrnym Globie szacuje się na około 60-90 mld dolarów. Warto zaznaczyć, że obliczenia te dotyczą misji badawczych, a nie wydobywczych. Doliczając budowę całej niezbędnej infrastruktury, koszt stworzenia kopalni helu-3 na Księżycu mógłby sięgnąć nawet 250 mld dolarów.

Przeciwnicy kosmicznego górnictwa zauważają, że z takim budżetem, zamiast lecieć na Księżyc, można by skupić się nad rozwojem alternatywnych ziemskich źródeł energii - opracować jeszcze wydajniejsze baterie słoneczne lub całkowicie zmodernizować elektrownie wiatrowe.
Porzuć ziemskie myślenie

Na Ziemi nieprzerwanie od 5000 lat górnictwo i metody wydobywcze opierają się na wspólnych, stale ulepszanych zasadach. Ciężko wyobrazić sobie górnictwo w jakimkolwiek rejonie Ziemi bez:

- przyspieszenia grawitacyjnego (9,8 m/s2);

- gazowej atmosfery (79 proc. azot + 20 proc. tlen);

- wody;

- gleby zawierającej glinę, piasek i żwir;

- roślinności.

Żaden z powyższych elementów nie byłby obecny na Księżycu czy każdej asteroidzie, a więc w celach wydobywczych należałoby użyć zupełnie innych metod. Trudno przewidywać czy brak wspomnianych składników całkowicie nie zablokowałby prac wydobywczych na Księżycu. A jakie konkretnie trudności napotkaliby na swojej drodze górnicy na Księżycu?

Podróżując z Ziemi na Księżyc przyspieszenie grawitacyjne spada z 9,8 m/s2 do 1,6 m/s2, co ma ogromne znaczenie przy konstrukcji samego wykopu. Grawitacja tworzy przyczepność dla opon, które są używane albo podczas kopania, albo jako przeciwwaga dla maszyn wydobywczych. Prosta arytmetyka wskazuje, że by prawidłowo sprawować swoje zadanie, każde urządzenie na Księżycu powinno być 6 razy cięższe niż w ziemskich warunkach. To automatycznie nasuwa oczywiste konsekwencje ekonomiczne, zwiększając całkowity budżet przeznaczony na misję.Obecnie szacuje się, że wyniesienie na Księżyc jednego kilograma aparatury badawczej to koszt rzędu 25 000 dol. Transport najbardziej podstawowej 3,3-metrowej maszyny wydobywczej o ziemskiej masie 2500 kg (na Księżycu 15 000 kg) generowałby koszt rzędu bagatela 375 mln dol. Ta szacunkowa wycena nie obejmuje konieczności zatrudnienia "kosmicznych ciężarówek", które wykopywaną glebę z Księżyca by wywoziły.

Kluczowym elementem, który eliminuje ziemskie maszyny wydobywcze z prac na naszym naturalnym satelicie jest ich wrażliwość n pył księżycowy. Doświadczenie wyniesione z misji Apollo potwierdza, że zgromadzony na Księżycu pył może być wyjątkowo niebezpieczny dla kosmonautów, robotów oraz różnego rodzaju maszyn. Wszystko ze względu na brak gazowej atmosfery, niskie przyspieszenie grawitacyjne i napędzane przez wiatr słoneczny cząstki gleby, które potrafią narobić sporych szkód. Właśnie dlatego, przy planowaniu księżycowych misji górniczych trzeba całkowicie odrzucić "ziemskie myślenie".
Podbój na nowo
Naukowcy są przekonani, że potencjalna eksploracja kosmosu wymaga od nas całkowitej zmiany nomenklatury i stosowanych procedur. Zaproponowano nawet termin tzw. synergistycznej inżynierii (ang. synergy-n engineering). Odnosi się on do procesu, w którym "n" kluczowych czynników technicznych niezbędnych do powodzenia jakiejkolwiek misji kosmicznej jest synergistycznie zoptymalizowanych pod kątem odmiennych warunków środowiska (np. górnictwa na Księżycu).

Jeżeli kiedyś ludzkość faktycznie będzie chciała udać się na Księżyc lub asteroidy w celach wydobywczych to będzie musiała zaplanować misję konkretnie pod kątem danego celu. Wciąż jeszcze minie wiele lat zanim jedyna technologia, która mogłaby na chwilę obecną zostać wykorzystana na Srebrnym Globie - ekstrakcja ssąca połączona z transportem pneumatycznym - rozwinie się na tyle, by trafić do prawdziwych kopalni. W tej metodzie do transportu wyjątkowo drobnych materiałów wykorzystywany jest strumień powietrza pod wysokim ciśnieniem. Zamiast wynosić na Księżyc niekończące się rurociągi oraz skomplikowane instalacje, naukowcy raczej będą wymyślali nowe metody transportu pozyskiwanych surowców.

Kluczowe będzie zapanowanie nad pyłem księżycowym, który potrafi nie tylko utrudnić same prace wydobywcze, ale również być niebezpieczny dla astronautów.

- Myślę, że pył jest jedną z największych przeszkód do normalnej pracy na Księżycu - powiedział astronauta Gene Cernan, który wraz z misją Apollo 17 był na Srebrnym Globie.

Zanim zaczniemy snuć ambitne plany odnośnie prac wydobywczych na innych planetach, asteroidach lub Księżycu jest jeszcze wiele do zrobienia. Wszechświat jest pełen tajemnic, a otaczający nas Układ Słoneczny skrywa więcej bogactw, niż może nam się wydawać. Optymistycznie nastawienie do kosmicznego górnictwa inwestorzy chcą rozpocząć ponowny podbój Księżyca już w 2016 roku. Na asteroidy wybierzemy się nie wcześniej niż w 2022 roku.

INTERIA.PL

edit;
Rosja i Japonia chcą założyć stałą bazę na Księżycu

Podczas gdy amerykański Senat stopniowo obcina budżet NASA inne kraje próbują wykorzystać swoją szansę na podbój kosmosu. Teraz, na konferencji w Waszyngtonie, gdzie spotkali się przedstawiciele największych agencji kosmicznych świata (wielkim nieobecnym oprócz NASA były Chiny), szefowie agencji kosmicznych z Rosji i Japonii zdradzili plany dotyczące stworzenia na Księżycu stałej bazy.

Spotkanie Global Space Exploration Conference było naprawdę sporym wydarzeniem, gdyż spotkały się tam głowy agencji kosmicznych Europy, Kanady, Rosji i Japonii. Szef NASA w tym czasie oglądał na Florydzie start rakiety Falcon 9, natomiast Chiny nie podały żadnego wyjaśnienia swojej nieobecności.

Najciekawsze są jednak deklaracje Władimira Popowkina – szefa agencji Roskosmos – oraz Yuichiego Yamaury – z japońskiej agencji kosmicznej JAXA – którzy stwierdzili, że ich kraje będą próbowały założyć stałą bazę na Księżycu gdyż jest to kolejny, naturalny stopień w kolonizacji kosmosu.

Nieobecność NASA można tłumaczyć nie tylko startem rakiety Falcon 9, lecz także tym, że obecnie zwróciła ona swoje oczy w zupełnie innym kierunku, o Księżycu zupełnie zapominając (głównie ze względu na brak funduszy). Z Chinami jednak sprawa wygląda inaczej i zarówno przedstawiciele Rosji i Kanady stwierdzili, że są pod wrażeniem ostatnich dokonań Chińczyków i chcieliby podjąć z nimi współpracę.

Źródło: nature
http://www.geekweek.pl/rosja-i-japonia- ... cu/360773/
Zaczęło się ......kto pierwszy ten lepszy Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2012, 00:19:46 wysłane przez chanell » Zgłoś do moderatora Zapisane
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #274 : Czerwiec 04, 2012, 22:33:41 »
Odpowiedz cytując
Rosjanie znaleźli wodę na Księżycu 36 lat temu

Na Księżycu może znajdować się woda. To stwierdzenie staje się z biegiem lat coraz bardziej trafne. Co ciekawe, nasi wschodni sąsiedzi mieli na to mocne dowody już kilkadziesiąt lat temu.
W 1976 roku radziecki statek Luna wwiercił się w powierzchnię srebrnego globu na głębokość 2 metrów. Wydobył wówczas około 170 gramów materiału, który przywiózł na Ziemię. Podjęto wszelkie starania, aby cenna księżycowa gleba nie uległa zanieczyszczeniu, a wynik analiz był jak najbardziej wiarygodny. Badania wykazały, że 0,1 proc. materiału stanowi woda. Przełomowe odkrycie ukazało się w czasopiśmie "Geokhimiia" w 1978 roku. Niestety nie dotarło ono na zachód, gdzie NASA prowadziło poszukiwania na własną rękę.
W tym samym roku NASA przeprowadziła kolejny ciekawy eksperyment. Doprowadzono wówczas do kolizji w powierzchnią Księżyca pustej rakiety Centaur. Pędzący w prędkością 2 km/s statek utworzył krater o głębokości 4 i szerokości 25 metrów. Analiza wyrzuconego pyłu wykazała, że zawierał on około 5,6 proc. wody.

Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy Rosja, Chiny i Japonia przedstawili swoje plany eksploracji kosmosu. Jednym z kluczowych założeń jest w ich przypadku lądowanie na powierzchni Księżyca. Można się domyślać, że aktywne poszukiwanie wody będzie jednym z najważniejszych celów przyszłych misji. Jej obecność mogłaby okazać się niezwykle ważna w kontekście księżycowej bazy, o której marzą Rosjanie.

INTERIA.PL

songo1970

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #275 : Lipiec 11, 2012, 14:18:32 »
Odpowiedz cytując
co chińczycy znaleźli robiąc zdjęcia "łysego" Mrugnięcie
http://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_ ... video.html

..teraz ten zakaz lotów NASA wokół księżyca nabiera sensu Afro
« Ostatnia zmiana: Lipiec 11, 2012, 14:22:39 wysłane przez songo1970 » Zgłoś do moderatora Zapisane
"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
songo1970

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #276 : Sierpień 23, 2012, 17:17:28 »
Odpowiedz cytując
księżycowych obrotów cd.



"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #277 : Sierpień 29, 2012, 20:43:37 »
Odpowiedz cytując
Miasta znalezione na Księżycu
Obrazek

Wciąż napotykamy publikacje próbujące znaleźć odpowiedź na następujące pytanie: Czy jesteśmy sami we wszechświecie? W tym samym czasie obecność rozumnych istot została wykryta blisko naszego domu, na Księżycu.

Jednakże to odkrycie zostało natychmiast zaklasyfikowane jako tajne, jako że jest tak niewiarygodne, że mogło by wstrząsnąć istniejącymi obecnie regułami społecznymi, podaje rosyjska gazeta Vecherny Volgograd.

Oto fragment oficjalnego sprawozdania prasowego: „Naukowcy i inżynierowie z NASA biorący udział w eksploracji Marsa i Księżyca przedstawili rezultaty swych odkryć na konferencji w Waszyngtońskim Narodowym Klubie Prasowym 21 marca 1996 r. Zostało po raz pierwszy ogłoszone, że struktury i obiekty stworzone przez człowieka zostały odkryte na Księżycu”. Naukowcy mówili raczej ostrożnie i wymijająco o

tych obiektach, poza wyjątkiem UFO. Zawsze mówili, że obiekty stworzone przez człowieka są możliwe i stwierdzili, że informacja ta jest wciąż badana, a oficjalne rezultaty zostaną opublikowane później.

Na konferencji wspomniano również, że Związek Radziecki posiadał jakieś materiały fotograficzne dowodzące obecności takiej aktywności na Księżycu. Mimo, że nie zdefiniowano o jaki rodzaj aktywności chodzi, tysiące zdjęć i materiałów video ze statków Apollo i stacji kosmicznej Clementine ukazało wiele fragmentów powierzchni księżyca, na których ta aktywność i jej ślady były doskonale widoczne. Na konferencjizostały pokazane filmy video i zdjęcia wykonane przez astronautów amerykańskich podczas programu Apollo. Ludzie byli bardzo zdziwieni dlaczego materiały te nie zostały pokazane opinii publicznej wcześniej. Specjaliści NASA odpowiedzieli: „Trudno było przewidzieć reakcję ludzi na informację, że jakieś stworzenia były lub wciąż są na Księżycu. Dodatkowo, było kilka innych powodów tego, które były poza kontrolą NASA”.

Specjalista nauk o Księżycu Richard Hoagland mówi, że NASA wciąż próbuje zmieniać materiały fotograficzne nim zostają one opublikowane w publicznych katalogach i aktach. Nieco je retuszują i zmieniają ich ostrość podczas kopiowania. Niektórzy badacze, Hoagland pomiędzy nimi, przypuszczają że pozaziemska rasa używała Księżyca jako terminalu podczas swej aktywności na Ziemi. Sugestie te potwierdzają legendy i mity różnych narodów naszej planety.

Ruiny księżycowych miast rozciągają się na wiele kilometrów. Ogromne kopuły na masywnych fundamentach, liczne tunele i inne konstrukcje spowodowały, że naukowcy rozważyli ponownie swoje opinie dotyczące Księżyca. To jak Księżyc się pojawił i zasady jego obrotu dookoła Ziemi, wciąż stanowi wielki problem dla naukowców.

Niektórych częściowo zniszczonych obiektów na powierzchni księżyca nie można umieścić pomiędzy naturalnymi formacjami geologicznymi, jako że mają złożoną organizację i geometryczną strukturę. W górnej części bruzdy Rima Hadley, niedaleko miejsca lądowania Apollo-15, została odkryta konstrukcja otoczona przez wysoką ścianę w kształcie litery D. Na dziś, różne artefakty zostały odkryte w 44 regionach. Centrum Lotów Kosmicznych NASA Goddarda i Instytut Planetarny Houston badają te regiony.Tajemnicze tarasowo ukształtowane wykopy skalne zostały odkryte obok krateru Tiho. Koncentryczne sześcioboczne wykopy ziemne i wejście poprzez tunel na miejsce gdzie znajdują się tarasy, nie może być rezultatem naturalnych geologicznych procesów; wyglądają natomiast bardzo podobnie do kopalni odkrywkowych. Przezroczysta kopuła wzniesiona ponad brzegiem krateru została odkryta niedaleko krateru Kopernika. Kopuła jest niezwykła, gdyż emanuje białą i niebieską poświatą od wewnątrz. Raczej niezwykły obiekt, niezwykły nawet jak na Księżyc, został odkryty w obszarze „Fabryki”. Dysk o średnicy około 50 m, stojący na kwadratowej podstawie otoczony ścianami. Na zdjęciu, nieopodal rombu można zobaczyć też ciemny okrągły otwór w ziemi przypominający wejście do podziemnej kaponiery. Pomiędzy „Fabryką” i kraterem Kopernika znajduje się prostokątny obszar o szerokości 300 m i 400 m długości. Astronauci Apollo-10 zrobili zdjęcie (AS10-32-4822) długiego na milę obiektu zwanego „Zamkiem”, który ma wysokość 14 km i rzuca wyraźny cień na powierzchnię Księżyca. Ten obiekt wydaje się składać z kilku cylindrycznych jednostek i wielkiej jednostki łączącej. Wewnętrzna porowata struktura „Zamku” jest wyraźnie widoczna na jednym ze zdjęć, co daje wrażenie, że niektóre części obiektu są transparentne.

Jak się okazało na konferencji, na której obecnych było wielu naukowców NASA, gdy Richard Hoagland zażądał oryginałów zdjęć „Zamku” po raz drugi, nie znaleziono żadnych zdjęć. Zniknęły nawet z listy zdjęć zrobionych przez załogę Apollo-10. Znaleziono w archiwach tylko pośrednie zdjęcia obiektu, które niestety nie przedstawiają jego wewnętrznej struktury. Kiedy załoga Apollo-12 wylądowała na powierzchni księżyca, widzieli że lądowanie było obserwowane przez na półprzezroczysty obiekt o kształcie piramidy. Unosił się kilka metrów nad powierzchnią Księżyca i mienił się wszystkimi kolorami tęczy na tle czarnego nieba. W 1969, kiedy został pokazany film o astronautach podróżujących do Morza Sztormów (astronauci widzieli dziwny obiekt ponownie, nazwali go później „prążkowanymi okularami”), NASA ostatecznie zrozumiała jakie konsekwencje taki rodzaj kontroli może przynieść. Astronauta Mitchell odpowiedział na pytanie o swoje uczucia po swym udanym powrocie: „Moja szyja wciąż mnie boli, gdyż musiałem nieustannie obracać głowę, gdyż czuliśmy, że nie byliśmy tam sami. Nie mieliśmy wyboru jak tylko się modlić”. Johnston, który pracował w Centrum Kosmicznym Houston i przestudiował zdjęcia i materiały wideo zrobione podczas programu Apollo, przedyskutował te artefakty z Richardem Hoaglandem i powiedział, że kierownik NASA był strasznie poirytowany wielką ilością anomalnych, delikatnie mówiąc, obiektów na Księżycu. Mówiono nawet, że pilotowane loty na Księżyc mogą zostać zakazane. Badacze są szczególnie zainteresowani starożytnymi strukturami przypominającymi częściowo zniszczone miasta.

Zdjęcia ujawniają zdumiewająco regularną geometrię kwadratowych i prostokątnych konstrukcji. Przypominają nasze miasta widziane z wysokości 5-8 km. Specjalista kontrolujący misję skomentował te zdjęcia: „Nasi chłopcy obserwowali ruiny księżycowych miast, przeźroczyste piramidy, kopuły i Bóg wie co jeszcze, które są obecnie głęboko ukryte w sejfach NASA i czuli się jak Robinson Crusoe kiedy nagle natknął się na odciski bosych stóp na piaskach bezludnej wyspy”. Co mówią geologowie i naukowcy po przestudiowaniu obrazów księżycowych miast i innych anomalnych obiektów? Mówią, że obiekty takie nie mogą być naturalnymi formacjami. „Powinniśmy przyznać, że są sztuczne, szczególnie kopuły i piramidy”. Znacząca aktywność obcej cywilizacji ukazała się niespodziewanie blisko nas. Nie byliśmy przygotowani na to psychologicznie, a niektórzy ludzie z trudem mogą w to uwierzyć nawet dziś.

http://www.sekretyameryki.com/
Zgłoś do moderatora Zapisane
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
east

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #278 : Sierpień 29, 2012, 21:06:09 »
Odpowiedz cytując
Tyle że tego nikt nie potwierdza. Czemu to jeszcze ukrywają ?
Może Kościół nalega ? Duży uśmiech


chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #279 : Wrzesień 17, 2012, 20:19:32 »
Odpowiedz cytując
Cytuj
Tyle że tego nikt nie potwierdza. Czemu to jeszcze ukrywają ?
Może Kościół nalega ?

To jest możliwe east,boją się że religia upadnie ? Duży uśmiech


Flota UFO opuszczająca bazę księżycową

Dwa dni temu w Internecie pojawiło się niesamowite nagranie pokazujące flotę UFO wylatującą z Księżyca. Amatorski film wykonano 15 września 2012 r. z wykorzystaniem sprzętu dostępnego dla wszystkich hobbystów astronomii. Nikt nie potrafi wyjaśnić, co właściwie wylatuje z powierzchni naszego satelity.Liczba anomalii, jakie można odnaleźć na powierzchni Księżyca jest zastanawiająca. Idealne dopasowanie orbity i pozycji naszego satelity również daje do myślenia. Za to eksperymenty amerykańskie z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku polegające na uderzaniu o powierzchnię srebrnego globu za pomocą zużytych orbiterów wykazały, że Księżyc może być pusty w środku. Odgłos uderzenia brzmiał jak dzwon i rezonował wiele godzin.
Nagranie zdaje się potwierdzać teorię jakoby Księżyc był jakąś bazą, w której stacjonują pojazdy, o których na Ziemi nie mamy najmniejszego pojęcia. Być może żyjemy jak Indianie w rezerwacie tylko nawet nie jesteśmy świadomi istnienia ras będących na wyższym od naszego poziomie rozwoju cywilizacyjnego, które na dodatek operują w naszej najbliższej okolicy.

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 17, 2012, 20:22:20 wysłane przez chanell » Zgłoś do moderatora Zapisane
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #280 : Wrzesień 24, 2012, 09:13:44 »
Odpowiedz cytując
Księżyc "pod lupą " ,zdjęcia z archiwum pana Tomasza F.

http://kosmicznejaja.pl/materialy/ksiezyc

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1

chanell

Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #282 : Wrzesień 27, 2012, 10:56:22 »
Odpowiedz cytując
Własnie wczoraj miałam okazję obserwowac piekny księżyc Uśmiech


Tymczasem znalazłam fajny filmik Mrugnięcie


« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2012, 11:12:23 wysłane przez chanell »
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

Księga Koheleta 3,1
songo1970

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #283 : Wrzesień 27, 2012, 11:02:44 »
Odpowiedz cytując
świetliste kule ?

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
chanell

Odp: Wszystko co wiemy o Księżycu
« Odpowiedz #284 : Wrzesień 27, 2012, 11:09:37 »
Odpowiedz cytując
Wyraźnie widac ze wylatują z krateru ,co potwierdzało by teorię rosyjskich uczonych, z filmiku który wkleiłam przed chwilą.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9313
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 400
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13452 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 07 sty 2013, 21:11

Chanell, proszę przejrzyj to, iporównaj, jeśli będziesz chciała coś dodać to podaj nr posta wyedytujemy i dołożymy.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » wtorek 08 sty 2013, 15:29

0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12984
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 902
x 325
Podziękował: 12929 razy
Otrzymał podziękowanie: 19647 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: songo70 » środa 16 sty 2013, 08:07

0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
ewa
Posty: 64
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:28
Podziękował: 3 razy
Otrzymał podziękowanie: 27 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: ewa » środa 16 sty 2013, 08:45

jestem świeżo po lekturze książki Ingo Swann " Penetracja" jest to światowej sławy psychotronik zdalnie widzący i po 20 latach ( 10 lat był zobowiązany do milczenie) napisał książkę o tym co jest na księżycu i dlaczego tam nie poleciały następne Apollo pomimo, że były gotowe.

Twierdzi on, że na księżycu są bazy obcych i to jak on podejrzewa obcych, którzy nas kontrolują. Podczas swojej wizyty mentalnej w jednej z baz obcy go zauważyli, więc są oni zdaniem autora bardzo dobrze rozwinięci w postrzeganiu pozazmysłowym.
Autor uważa, że ludzie również mają ogromne zdolności parapsychiczne, które skutecznie są blokowane przez np informacje podprogowe.
Rozprawia się też z dowodami NASA i zauważa, że pomimo, że na początku lat 20 obserwatorzy podejrzewali, ba nawet udowodnili, że księżyc ma atmosferę, NSA twardo twierdziła, że księżyc jej nie posiada. Później pod koniec lat 90 dwudziestego wieku przyznaje, że jednak atmosfera na księżycu jest , ale ta informacja przechodzi bez wielkiego echa po świecie.

polecam serdecznie lekturę tej książki :)
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1409
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 1806 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: barneyos » środa 16 sty 2013, 09:09

Przyłączam się i dodam również jego drugą przetłumaczoną w Polsce książkę: Ponad umysł i zmysły

Jest to opis i kurs technik Remote Viewing.
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » środa 16 sty 2013, 13:45

>ewa< i >barney< zapodajcie te informacje również w tym wątku: Polecane książki >>
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6452
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1088
x 320
Podziękował: 11556 razy
Otrzymał podziękowanie: 12005 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 16 sty 2013, 19:28

Songo ,ten telefon do radia ,to było gdzies na YT z polskimi napisami ,facet był nieźle wystraszony

O książce słyszałam w audycjach Janusza Zagorskiego.
Barney moze ty tam na chwilke wpadniesz zeby zobaczyc co i jak ? Mam na mysli Ksiezyc ;)

Obrazek

Obrazek
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1409
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 1806 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: barneyos » środa 16 sty 2013, 20:42

Fajna strona o księżycu i nie tylko.
Księżyc, Tiamat, Nibiru, Sitchin, Swann, Monroe/Moen, Ufo,itd.)

http://matematyka.ukw.edu.pl/ap/ksiezyc.html
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1409
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 1806 razy

Re: Wszystko co wiemy o Księżycu

Nieprzeczytany post autor: barneyos » czwartek 17 sty 2013, 08:33

Księżyc w 2013 roku (czas UT = Greenwich, w Polsce mamy UT+1h)

Pełnia:
Data Czas UT
------------------------
2013-01-27 04:37
2013-02-25 20:26
2013-03-27 09:28
2013-04-25 19:57
2013-05-25 04:23
2013-06-23 11:31
2013-07-22 18:16
2013-08-21 01:45
2013-09-19 11:12
2013-10-18 23:36
2013-11-17 15:16
2013-12-17 09:29
------------------------

Nów:
Data Czas UT
------------------------
2013-01-11 19:42
2013-02-10 07:31
2013-03-11 19:46
2013-04-10 09:24
2013-05-10 00:27
2013-06-08 15:48
2013-07-08 07:20
2013-08-06 21:51
2013-09-05 11:38
2013-10-05 00:31
2013-11-03 12:38
2013-12-03 00:08
------------------------
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

ODPOWIEDZ