Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Równowaga kwasowo - zasadowa

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 15 sty 2014, 17:00

Pisząc kilka ostatnich postów ciągle napotykałem związek z nierównowagą kwasowo - alkaliczną organizmu. Niestety wcześniej, czy później brak omówienia podstaw daje się we znaki. Stąd ten temat.
Nie będzie on zbyt długi, bo sam w sobie jest ograniczony.
Żeby nie wywoływać wilka z lasu, w postaci całej teorii tej równowagi, stwierdzę tylko, że w stanie takiej równowagi, organizmu nie imają się rozmaite choroby, a system odpornościowy działa doskonale.
Jeżeli jednak zrobiliśmy organizmowi znaczącą krzywdę, wychodzi on z tej równowagi, a system odpornościowy kuleje.
Ten temat jednak założyłem bardziej dla powodów technicznych, czyli jak sprawdzać tą równowagę i jak ją ewentualnie przywracać krótko- i długo- terminowo. Niewątpliwie trzeba tez będzie spojrzeć na możliwe przyczyny nierównowagi, w tym odżywianie i używki.
Więc zacznijmy od sprawdzania, pomiaru stanu tej równowagi w organizmie. Do tego wystarczy pomiar odczynu pH moczu oraz śliny. Można to robić papierkami wskaźnikowymi, niegdyś nazywanymi lakmusowymi. Jednak obecnie popularne (czytaj tanie) są tylko chińskie papierki o całym zakresie pH od 1 - 14 z wzorcem kolorów co 1 stopień, a to dość niedokładny pomiar. Może ci o plastycznym zacięciu potrafią określić jakoś kolory między znacznikami, ale i tak to będzie na oko.
Bardziej dokładne papierki wskaźnikowe z 3 i 4-ma polami są dostępne w hurtowniach chemicznych i w niewielu miejscach poza nimi, ale mogą kosztować nawet ponad 40 zł netto za 100 szt.
Za tą cenę można już dziś nabyć miniaturowy elektroniczny pH metr, nawet z kosztami dostawy.
Idealny do pomiarów moczu, rozdzielczość 0,1 pH. Z rozdzielczością 0,01 pH kosztuje już ok 200 zł, ale dla naszych celów to "Mercedess" więc niema potrzeby tak dużej inwestycji.
Na dziś nie wiem, czy da radę tym urządzeniem sprawdzić pH śliny, bo nie miałem go w rękach, ale byłoby to fantastyczne.
Potrzebny nam dokładniejszy zakres pomiarowy to pH 5 - 9.
Neutralny odczyn ma pH 7 - poniżej tej wartości mamy odczyny kwaśne - powyżej alkaliczne.
Dla zdrowego organizmu pH moczu jest określone na zakres pH 6,5 do 7,5 - śliny pH 7 - 8, choć tu jest trochę różnicy zdań.

Absolutna większość chorób występuje / powoduje przy zakwaszeniu organizmu.
przy pH moczu 5 jest już możliwość uszkadzania nerek i trzeba reagować natychmiast!

Najprostszym sposobem alkalizacji jest popijanie roztworu zakwaszonej cytryną lub octem sody oczyszczanej, ale nie najlepszym (niezrównoważona dawka sodu) i oczywiście nie jedynym.
Ale to na inny raz. Proszę się zastanowić nad zakupem systemu pomiaru pH, bo to w dzisiejszych czasach konieczność. Dodam to, co już i gdzie indziej napisałem - niektóre terapie po prostu nie działają, gdy organizm jest zakwaszony. Najpierw należy podnosić jego PH, a potem stosować terapię.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 16 sty 2014, 14:32

W inny temacie poruszono bardzo istotny temat alkalizacji organizmu poprzez pożywienie. Są różne tabele w tym temacie, ja mam taką opracowaną przez wspominanego dr Jaffe, ale po angielsku. Tłumaczenie tego to dość syzyfowa robota, w każdym razie nie będzie szybko. Jeśli ktoś ma tabele, zestawienia po polsku to bardzo proszę tu wstawiać.
Pisząc o neutralizacji sody octem miałem na myśli wyłącznie organiczny, nie destylowany, a nawet nie filtrowany ocet jabłkowy - najlepiej własnej produkcji. Jest to jeden z wielu zupełnie niedocenianych prozdrowotnych specyfików - o niesamowicie szerokiej gamie zastosowań z dużą skutecznością.
A teraz wspomniana tabela, najbardziej alkalizujące czynniki są po lewej, najbardziej zakwaszające po prawej.
Załączniki
acidalkalinechart.jpg
acidalkalinechart.jpg (292.05 KiB) Przejrzano 5972 razy
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 17 sty 2014, 21:08

Sam temat równowagi kwasowo -zasadowej organizmu jest jednak dość popularny na różnych stronach lub blogach, jednak o jakieś większe tabele po polsku trudno.
Znalazłem coś podobnego do tabeli dr Jaffe jako zdjęcie z książki, trochę trudno-czytelne, ale lepsze to niż nic, dla nie znających angielskiego.
Załączam też inne małe tabelki, choć informacje w pewnym zakresie się powielają.

Obrazek
Załączniki
r_prod3.jpg
r_prod3.jpg (88.92 KiB) Przejrzano 5972 razy
r_prod2.jpg
r_prod2.jpg (174.51 KiB) Przejrzano 5972 razy
r_zywnosc.jpg
r_zywnosc.jpg (159.83 KiB) Przejrzano 5972 razy
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 19 sty 2014, 21:30

W tych tabelach chciałbym zwrócić waszą uwagę na jeden drobiazg, który jeszcze może wiele zmienić w waszym życiu. Chodzi o drogocenną, ale tanią substancję : sól kuchenną.
W tych tabelach mamy dwa jej rodzaje, morską i rafinowaną (często też jodowaną).
Są one dokładnie po przeciwstawnych stronach tabeli!
Sól morska jest najsilniej alkalizującym czynnikiem, a sól rafinowana (popularna) jest najbardziej zakwaszającym!
Zachęcam całkowicie usunąć z kuchni sól rafinowaną, przenieść ją ewentualnie do łazienki do moczenia nóg, jeśli potrzeba. Potrzebę jodu można uzupełnić jodyną, będzie wiele zysku dla organizmu, omówimy to kiedyś w innym temacie.
Proszę, używajcie w potrawach tylko soli morskiej! Zawiera dużo mikroelementów, których nie ma w soli rafinowanej. Soli rafinowanej - bez jodowania - używamy tylko do kiszenia! (na morskiej się nie uda).
Morska jest ponad 2 razy droższa, ale na niej nikt nie zbankrutuje, bo to śladowy składnik domowego budżetu.
Zawiera minerały bardzo istotne dla dzieci w całej fazie wzrostu, oprócz pozytywnego, alkalicznego odczynu pH
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 20 sty 2014, 00:12

Jedyna sól nie rafinowana nie jodowana krajów i tania to sól Kłodawa w opakowaniach 3 kg, można poszukać i kupić w cenie kilku zł.


Obrazek

ja nawet do kąpania używam tą sól.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » poniedziałek 20 sty 2014, 12:12

Jesli chodzi o żywnośc i jej wpływ na równowagę kwasowo-zasadową to istotne jest aby zrozumieć, że chodzi o substancje powstałe w wyniku trawienia i przemian metabolicznych(komórkowych) tych produktów.
Np. cytryna ma bardzo niskie pH czyli kwasowe ale w wyniku jej przemiany metabolicznej powstaja produkty silnie alkalizujące organizm.
Może łatwiej to ogarnąć używając pojęć; żywność zasadotwórcza (sma może mież rózne pH) i żywność kwasotwórcza (też może mieć rózne pH). Istotne co z niej powstaje w organizmie.
Ogólnie kwastwórcze są produkty bogate w białko: mięso, rośliny strączkowe, sery oraz produkty bogate w skrobię : białe pieczywo, ryż, a także kwasotwórcze są cukier, tłuszcze rafinowane, słodycze i głęboko przetwożone, gotowe dania, bo z zasady pełne są tłuszczu i białka.
Warzywa i owoce z małymi wyjatkami (np. śliwki )są zasadotwórcze.
Jesli każdy posiłek jemy w proporcji 50% warzywa i owoce 25% zboża, 25% produkty białkowe to jest nieżle o ile bez kawy, herbaty, alkoholu i papierosów.
W wrónowadze kawasowo-zasadowej organizmu istotny też jest dostę pdo powietrza bogatgo w tlen.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » poniedziałek 20 sty 2014, 13:01

Niestety sól z Kłodawy, jest solą kamienną i jest oczyszczana. Jest tak samo zakwaszająca jak była sól z Wieliczki. Ta, którą Kiara przywołała jest doskonała do zapraw i kiszenia, do kąpieli i moczenia nóg też.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » wtorek 21 sty 2014, 16:13

blueray21 pisze:Niestety sól z Kłodawy, jest solą kamienną i jest oczyszczana. Jest tak samo zakwaszająca jak była sól z Wieliczki. Ta, którą Kiara przywołała jest doskonała do zapraw i kiszenia, do kąpieli i moczenia nóg też.

Każda sól z ziemi :) to sól morska, tyle, że sprzed paru milioonów lat. Ta z Kłodawy , którą Kiara pokazała, jest nieczyszczona (szara, czasem i drobny kamyk się trafi ).
Myslę, że szkodliwa jest sól powstała w wyniku reakcji chemicznych, zwykły chlorek sodu, bo i takie coś jest sprzedawane jako sól spożywcza. Charakterystyczne jest to ,że jest super biała, drobna o równych kryształkach.
Sól morska powstaje z wody morskiej i jej skład zeleży od tego co w danym miejscu do tego morza trafia.
Widziałam taką produkcję soli w Słowenii i przeszła mi całkowicie fascynacja wyższością morskiej nad rodzimą.
:)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 21 sty 2014, 17:53

Nas tutaj interesuje jaki odczyn chemiczny pH, dana sól daje. Masz rację, że pochodzenie jest jedno, ale złoża miały różne warunki. Nic na wiarę, jeśli ktoś ma papierki wskaźnikowe albo pH metr może sobie sam sprawdzić, robiąc trochę w miarę stężonego roztworu.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

filiżanka
Posty: 356
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:29
x 2
x 9
Podziękował: 661 razy
Otrzymał podziękowanie: 607 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: filiżanka » środa 22 sty 2014, 09:48

blueray21 pisze:Nas tutaj interesuje jaki odczyn chemiczny pH, dana sól daje. Masz rację, że pochodzenie jest jedno, ale złoża miały różne warunki. Nic na wiarę, jeśli ktoś ma papierki wskaźnikowe albo pH metr może sobie sam sprawdzić, robiąc trochę w miarę stężonego roztworu.

Czy przypadkiem nie mylimy odczynu (kwasowości) substancji z jej kwasotwórczością w organizmie ? Przecież np. pomarańcze, ocet jabłkowy, mają bardzo niskie pH a w organizmie są przetważane na substancje alkalizujące.
Mierzenie pH roztworu soli spożywczej na nic nie wskazuje oprócz pH soli
:)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 22 sty 2014, 10:22

Dokładnie tak jak w ostatnim zdaniu. Ponieważ sól jest "rezydentna" - dopóki jej organizm nie zużyje na produkcję kwasu solnego. Wprowadzając czynnik (bogaty zestaw) w soli morskiej o alkalicznym pH podwyższamy tym samym pH organizmu i odwrotnie przy soli kamiennej i rafinowanej.
To jest działanie wprost i powiem, że skuteczne. Przy zużywanej ilości soli przez organizm sama ta zmiana rodzaju powoduje wzrost pH organizmu mierzonego w ślinie i moczu o ok. 0,5.
Obserwowałem to wielokrotnie po zmianie w kuchni z Kłodawskiej na morską z Camarque.
Ocet jabłkowy i kwas cytrynowy jak wspomniałaś są przetwarzane - to inny mechanizm.
Tu mamy działanie bezpośrednie, nie sprawdzałem dla soli z Morza Martwego, ale powinna być jeszcze większa różnica, bo tam jest mnóstwo magnezu tak, że ta sól jest "mało słona".
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1408
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 137 razy
Otrzymał podziękowanie: 1804 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: barneyos » środa 22 sty 2014, 13:42

No i jest jeszcze taki wynalazek, jak różowa sól himalajska.

Tutaj znajdziecie próbę porównania, choć wg mnie raczej powierzchowną:

http://www.biokurier.pl/aktualnosci/2206-morska-kamienna-himalajska-ktora-sol-wybrac
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

Awatar użytkownika
Przebiśnieg
Posty: 1207
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 16:41
x 2
x 24
Podziękował: 790 razy
Otrzymał podziękowanie: 1319 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: Przebiśnieg » środa 22 sty 2014, 19:55

Tlen, zdrowie

Żeby żyć, potrzebujemy tlenu. Ale nawet najbardziej cenna substancja w pewnych okolicznościach może nam zaszkodzić. Zadaniem tlenu jest uwalnianie energii, ale zdarza się mu przy okazji utlenić także inne cząsteczki. Konsekwencje takiego utleniania są bardzo niebezpieczne, bo prowadzą do ciężkich schorzeń, między innymi do nowotworów, udaru mózgu, reumatyzmu, uszkodzenia naczyń krwionośnych.

Utlenianie się komórek to też jeden z głównych powodów starzenia się naszej skóry. Wolne rodniki nie są jednak samym złem. Dzięki ich pomocy układ odpornościowy lepiej sobie radzi z niszczeniem bakterii chorobotwórczych i substancji toksycznych.

Z większością wolnych rodników organizm jest w stanie poradzić sobie sam. Jeśli jednak niespecjalnie dbamy o jakość swojego życia, wolne rodniki mogą w tej walce z układem odpornościowym zwyciężyć. Co szkodzi nam najbardziej? Źle dobrana dieta, zbyt duży stres, zanieczyszczenie środowiska, palenie papierosów, nadmierne opalanie, częste infekcje. Z wolnymi rodnikami gorzej też radzą sobie osoby starsze.

Tlen, zdrowie. Przeciwutleniaczy do organizmu możemy sobie dostarczyć wybierając produkty bogate w witaminy A, C i E, związki fenolowe oraz roślinne barwniki – likopen i beta-karoten. Właśnie dlatego w naszym jadłospisie nie powinno zabraknąć pomidorów, marchewki, brokułów, kukurydzy, szpinaku, czosnku, fasoli, czerwonych winogron, bananów, kiwi, ananasa. Możemy także od czasu do czasu wypić lampkę czerwonego wina.

Antyoksydanty znajdziemy też w kawie i herbacie, zwłaszcza zielonej. Oprócz diety, przed wolnymi rodnikami możemy się chronić także kosmetykami z dużą zawartością antyoksydantów i filtrów ochronnych. Nie zaszkodzą też maseczki przygotowywane z ciemnych owoców, na przykład na bazie winogron, czarnej porzeczki albo jeżyn.

http://www.airstar.pl/zdrowie-i-uroda/tlen-zdrowie/

to może pozdrawiam :D
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 22 sty 2014, 20:16

To bardzo ogólnikowy artykuł, ale i tak z pewnymi stwierdzeniami trudno się zgodzić, zwłaszcza z tymi kosmetykami z filtrami ochronnymi. Inne kosmetyki też nie są lepsze. Gwarantuję, że gdyby napisano całą zawartość składników większości kosmetyków - i ich skutki uboczne, tak jak to się robi dla lekarstw - mało która kobieta zechciałaby ich używać, o mężczyznach nie wspominając.
A np. infekcje, nawet jeśli biorą się "z powietrza" są skutkiem zaniedbań i niedoborów, więc nie są przyczyną pierwotną.
Konkluzja jest jedna - cały czas zapewniać równowagę, kwasowo zasadową też, bo to podstawa sprawnego układu odpornościowego i przyswajania wielu potrzebnych organizmowi elementów.
Dla przykładu zakwaszony organizm zupełnie nie przyswaja cynku - a potem problemy skórne, włosy i jeszcze cała litania.
Ja jestem zwolennikiem metody: najpierw równowaga, potem suplementacja, choć "niewrażliwą" suplementację stosujemy cała czas.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 31 sty 2014, 16:52

Myślę, że poniższe zestawienie pozwoli wszystkim zrozumieć, dlaczego np. mieszkając nad brzegiem morza, można mieć niedobór ... jodu.
Jak wspominałem nie wszystkie pierwiastki, minerały i witaminy są przyswajane przez organizm, gdy jest on w nierównowadze kwasowo - zasadowej.
Zrobiłem to zestawienie dla zobrazowania tej sytuacji, choć tu jest tylko kilka pierwiastków to jednak wyraźnie widać, że przy braku wspomnianej równowagi niemożliwe jest przywrócenie organizmu do pełnego zdrowia - bo ZAWSZE coś nie będzie funkcjonowało prawidłowo, powodując łańcuch zależności.

Zakres przyswajania minerałów w/g pH moczu

minimum pH minerał

6,4 Jod
6,2 Miedź, Cynk
6,1 German, Selen, Potas
6,0 Chrom, Mangan, Kobalt, Żelazo
5,8 Siarka, Chlor, Wapno, Tytan, Wanad
5,6 Sód, Magnez, Krzem, Fosfór

Więc jeszcze raz uczulam - najpierw alkalizacja, dla równowagi - potem suplementacja, bo inaczej mogą to być wyrzucone pieniądze. Piszę alkalizacja, bo najczęściej organizm jest zakwaszony.
Odwrotna sytuacja jest rzadkością, ale też wymaga szybkiej korekty.
Najlepszym sposobem alkalizacji jest picie i używanie zjonizowanej wody, ale to duża inwestycja - chyba że ktoś wykona sobie takie urządzenie sam.
Przy alkalizacji i uzupełnieniu niedoborów - z tabeli z grubsza widać czego - organizm sam będzie wracał we właściwy zakres pH więc potrzebne dawki czynnika alkalizującego będą się zmniejszały.
Proszę zwrócić uwagę na najwyższą "pozycję" jodu - a on zarządza tarczycą - dalej raczej nie trzeba wyjaśniać roli tego gruczołu, wiele, wiele dolegliwości powstaje z niedoboru jodu, ale to na inny temat.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 31 sty 2014, 18:56

blu pisze:...
Najlepszym sposobem alkalizacji jest picie i używanie zjonizowanej wody, ale to duża inwestycja - chyba że ktoś wykona sobie takie urządzenie sam.
...


Masz schemat takiego urządzenia do samodzielnego wykonania? :D

...
wiele dolegliwości powstaje z niedoboru jodu, ale to na inny temat.


Zakładaj więc waść takowy. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 31 sty 2014, 19:43

Sposób jest ten sam co w temacie "Żywa" i "Martwa" woda, na samym początku, tylko należałoby nieco skorygować to, co było "u Leszka" i schemat może też trochę. Ale to zrobimy w tamtym temacie.
Ostatnio mam już mniej czasu i zakładaniem tematów idzie wolniej, bo założyć jednym postem i zostawić nie bardzo jest sens, uważam, że trzeba jakoś skompletować materiał w rozpoczętych tematach i dopiero brać się za następne, bo zbyt dużo srok za ogon kiepsko trzymać.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » piątek 31 sty 2014, 20:03

Mamy czas, cierpliwi też jesteśmy. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 31 sty 2014, 22:06

Ok. to wracamy do tematu równowagi kwasowo - zasadowej.
Więc najlepszym sposobem alkalizacji jest picie wody zjonizowanej.
Jednak gdy nie mamy jej w zasięgu trzeba posłużyć się chemią, łagodną i skuteczną.
Ze swojej strony proponuję, aby nie narażać się na brak równowagi pierwiastków, tzn. sodu i potasu przy używaniu samej sody oczyszczanej, zmieszać ją z węglanem potasu w proporcji wagowej 2:1.
Węglan potasu ma bardziej alkaliczny odczyn i jest równie łatwo dostępny. Chemicznie taka mieszanka będzie miała niewielką przewagę potasu, ale statystycznie absolutna większość ludzi cierpi na brak potasu, a nie jego nadmiar, a już 100% zakwaszonych. Nadmiar potasu charakteryzuje się odczynem alkalicznym ciała!
Pól łyżeczki tej mieszanki na szklankę wody, ale nie mniej niż pół szklanki - proponuję zakwasić organicznym octem jabłkowym, nierafinowanym, nie filtrowanym - można samemu wyprodukować, jak już wspominałem. To najlepszy środek w tym celu, jaki natura nam dała, ma bardzo szerokie spektrum oddziaływania na nasz organizm. Więc 3 łyżki takiego octu, tylko powoli wlewać bo to "burzliwa" reakcja. Niektórzy używają kwasku cytrynowego, ale to naprawdę nie to samo, jedynie kwaśny smak.
Do smaku roztworu można się przyzwyczaić, ewentualnie dosmaczyć miodem, posłodzić stewią, jeśli ktoś musi.
Przy silnie zakwaszonym organizmie pH 5,5 lub niżej pijemy 3 porcje na dzień, przy pH 6 (mierzone w moczu) wystarczą 2 porcje.
Najlepszym sposobem alkalizacji jest zrobienie z tego np. 1 l "lemoniady" i popijanie przez cały dzień.
Wieczorem nie alkalizujemy, nerki w nocy mają "kwaśną" robotę do wykonania.
Pomiary pH moczu dotyczą "środka dnia" nocny jest bardziej kwaśny, wieczorny bardziej alkaliczny.
Optymalne pH moczu w dzień to 6,5 - 6,6, czyli lekko kwaśny. PH w ślinie jest zwykle o ok. 0,5 pH wyższe.

Edit: dodam tylko, że obydwa związki chemiczne są nisko toksyczne i nie ma żadnych powodów do obaw przy stosowanych tu ilościach.

Edit2: łyżka = 10 ml, bo teraźniejsze wynalazki mają różne kształty i wielkości.

Edit3; prawidłowe pH moczu to oczywiście 6,5 - 6,6!, poprawiłem!
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 01 lut 2014, 20:36

Myślę, że podstawy równowagi kwasowo - alkalicznej many z głowy, łącznie jej awaryjnym przywracaniem. Każdy taki "zjazd" jest złym kierunkiem i oprócz "ratowana się" należy pomyśleć o przyczynach. Właściwie zawsze nierównowaga zaczyna się od jedzenia, ale może być także wtórna, gdy już zaatakuje nas jakaś choroba.
Tabela była prezentowana, jednak szczególną uwagę należy zwracać na cukier i napoje gazowane!
Przekroczenie w dół progu pH moczu = 6 powinno być sygnałem alarmowym i powodować poszukanie przyczyn.
Zakwaszony organizm, to zwykle również tzw. "gęsta krew", czyli kłopoty układu krążenia w zanadrzu lub w toku, warto więc pomyśleć o Formule Schweitzera i MSM - są w tym zakresie dobre.
W/w zjawisko jest często powodowane przez skumulowane metale ciężkie od ołowiu i kadmu począwszy, więc przyczyną mogą być podtrucia metalami. Z tym można sobie poradzić na kilka sposobów - informacje w innych wątkach.
Jeżeli zmiana diety na bardziej zasadową oraz stosowanie MSM przez ok miesiąc nie spowodują wzrostu pH to należy dalej szukać przyczyn oporu w tej materii i może pomyśleć o badaniu biorezonansem lub badaniu próbki włosa, alkalizacja czy to wodą zjonizowaną, czy sodą powinna być działaniem doraźnym, nawet jeśli nie będzie krótkie, ale muszą być efekty, jeśli organizm "wraca' na stare "kwaśne" miejsce to jest powód do dalszej wnikliwej inwigilacji.
Należy wspomnieć, że jod jako taki usuwa inne pierwiastki z grupy chlorowców, m.in. fluor i brom - ale warunki przyswajania jodu były wyżej.
Niestety organizm to skomplikowany system zależności i doskonale pracuje tylko w równowadze więc warto wszelkimi sposobami mu ją zapewniać wtedy sam potrafi znacznie więcej, niż się nam wydaje.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2674 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: goratha » poniedziałek 17 mar 2014, 20:40

Fajnie i przystepnie napisany artykul o zakwaszeniu organizmu i praktycznych sposobach domowych :D


Jak sprawdzić zakwaszenie organizmu?
Dodany 17 marca 2014 przez Marlena

Każdy z nas wie choćby ze szkoły jak ważna dla zdrowia jest równowaga kwasowo-zasadowa. Uczyliśmy się o tym, że generalnie mięso, nabiał, słodycze i produkty zbożowe są kwasotwórcze, a warzywa i owoce zasadotwórcze. I że musimy jeść warzywa i owoce dla zdrowotności. Co z tą wiedzą potem robimy? Ano nic! Jednym uchem wleciało, drugim wyleciało. Zakuć, zdać, zapomnieć. Jemy i tak głównie to co nam smakuje, a nie to czego akurat nasz organizm potrzebuje od nas dostać.

W większości są to niestety produkty kwasotwórcze: zbożowe, mięsne, nabiałowe i na deser oczywiście nie może zabraknąć słodyczy i kawki, a czasem i drinka z czymś mocniejszym „dla zdrowotności”. Warzywa? Jak już to jedynie w roli skromnej przystawki do obiadu, ewentualnie listek sałaty dla dekoracji. Owoce? Najczęściej w postaci sklepowych pasteryzowanych soków albo gotowych produktów „o smaku” (na przykład truskawkowym): lody, syropy, napoje, nadziewane czekoladki, słodkie „owocowe” serki czy jogurciki
I tak latka mijają, a my czujemy się i wyglądamy coraz gorzej. Zmęczenie, brak energii, cellulit, ciemne kręgi pod oczami, nadwaga, rozdrażnienie, zmniejszenie jasności umysłu, wieczne niedospanie, bóle stawów, infekcje
To pewnie starość, tak musi być. Idziemy do lekarza, a ten mówi nam to samo: to wiek, to geny, taka nasza uroda, niektórzy tak mają, czasem tak po prostu się zdarza, cóż zrobić, trzeba nauczyć się z tym żyć. I tym podobne banialuki. A co tak naprawdę jest przyczyną?

Przyczyną jest to, że powoli, systematycznie, posiłek po posiłku dopuszczaliśmy się zbrodni na naszym posiadanym w jedynym egzemplarzu organizmie. Żarliśmy słodko, mięsnie, nabiałowo i kawowo (lub coca-colowo, albo jedno i drugie). Najczęściej też za dużo. I to wcale nie tego jedzenia, które dostarcza do naszego systemu potrzebnych mu do przemian biochemicznych składników.

zakwaszenie

Na polskich stołach króluje jedzenie przetworzone, jak nie przemysłowo to domowo. Mój nie był wyjątkiem. Chleb zwykły albo kajzerki, margaryna (bo masło podobno szkodzi), dżem, wędlina, ser albo jajka (człowiek potrzebuje dużo białka) – to na śniadanie. Plasterek ogórka czy pomidora na kanapce – żeby nie było. Bo warzywa muszą być.

Na obiad zupa na mięsie zabielana śmietaną, smażone mięso (bo mięso daje siłę): mielony czy inny schabowy (w piątek wyjątkowo ryba) z tradycyjnymi ziemniakami z wody (wszystko co najlepsze czyli skórka wylądowało w śmieciach, a reszta przeniknęła do odlanej do zlewu wody po gotowaniu) albo frytki. Czasem gulasz z (białym) makaronem. Albo smażone naleśniki z białej mąki z nadzieniem z twarogu lub jakieś pulpeciki z (białym) ryżem. Szczypta koperku na ziemniakach i porcyjka surówki na przystawkę, żeby nie było. Bo warzywa muszą być. Tak całkiem bez warzyw to niezdrowo. Po obiedzie chce się coś słodkiego. Więc deserek. No i kawa, bo jakaś taka senność ogarnia człowieka
Jak to mówią, jak Polak głodny to zły, a jak się naje to śpi. Więc żeby nie spać to kawka koniecznie, bo jakoś do wieczora trzeba dociągnąć i spać nie wypada. Tu nie Włochy czy Hiszpania, sjesta u nas nie jest zwyczajem narodowym. Kolacja – menu zbliżone do śniadaniowego, czasem coś na ciepło. I tak dzień za dniem, posiłek za posiłkiem, kawka za kawką.

Takie menu znajdziemy nie tylko w wielu polskich domach, ale też w szpitalach, restauracjach, placówkach opiekuńczych, na koloniach oraz w szkolnych i pracowniczych stołówkach. Po prostu wszędzie. Obraz nędzy i rozpaczy. Zakwaszająca plaga! Nie wiem jak w więzieniu, ale w szpitalu to już na pewno nawet i tego marniutkiego plasterka pomidorka lub listeczka sałaty Ci nie dodadzą. Bo w polskich szpitalach pomimo, iż wszyscy obywatele pracujący miast i wsi płacą przez całe życie bardzo wysokie i do tego przymusowe „składki” na tak zwane „ubezpieczenie zdrowotne” to pacjentów żywi się tak:

jedzenie codzienne w szpitalu(źródło: gazeta.pl, fotki nadesłane przez czytelników)

Więc jak nie chcesz tam trafić to lepiej zadbać o siebie zawczasu. Przy czym przez długie lata nic się szczególnego nie dzieje. Organizm jest bowiem zaprojektowany na utrzymanie nas za wszelką cenę przy życiu, nawet gdy robimy rzeczy głupie i szkodliwe. Ma on wbudowany przemyślany bardzo inteligentnie cały system buforujący nasze zakwaszające poczynania i wydalający nadmiar kwasów. Służą mu do tego zarówno bufory we krwi jak i drogi oddechowe (przez płuca wydalany jest zakwaszający dwutlenek węgla) czy przeznaczone do tego organy (nerki, skóra).

Generalnie cała nasza życiowa maszyneria to jedna wielka fabryka kwasów, nasz organizm non stop produkuje kwaśne metabolity. Z wiekiem więc powinniśmy coraz większą dbałość wykazywać o to co wkładamy do środka i jak żyjemy. Bo gdy wyrośniemy z lat młodzieńczych to oprócz ubogiego w składniki odżywcze jedzenia dochodzą nam jeszcze pozadietetyczne zakwaszacze jak stres, niedosypianie i nieruchawy tryb życia (czyli niedotlenienie). Jeśli zaś z jakąś dolegliwością zgłosimy się do lekarza, to dostaniemy na nasze symptomy jakiś farmaceutyk, z których ani jeden alkalizujący nie jest. Wręcz przeciwnie – wszystkie leki zakwaszają dodatkowo. I tak pomalutku ani się nie obejrzeliśmy – jesteśmy w błędnym kole. Nie wiemy dlaczego ustrój odmawia posłuszeństwa, leki pomagają na krótko, nie wiemy też jak z tego wyleźć. A bardzo chcemy czuć się w końcu dobrze! Najczęściej do głowy nam nie przyjdzie, że zwyczajnie jesteśmy zakwaszeni.

Ale co to w sumie znaczy „być zakwaszonym”?

W naszym ciele Matka Natura wszystko drobiazgowo przemyślała. W jednym miejscu jesteśmy bardzo alkaliczni, a w innym bardzo kwaśni i tak musi być. To nie jest tak, że organizm jest w całości kwaśny albo w całości alkaliczny. Wszystko jest idealnie zaprojektowane aby sprzyjać życiu i to zdrowemu życiu. Przedziały zdrowe są bardzo wąskie. Ciało funkcjonuje prawidłowo jedynie w tych wąskich fizjologicznych przedziałach pH i nawet niewielkie odchylenia stanowią ryzyko dla zdrowia. Na przykład:

- skóra ma kwaśne (3,5-5,5) pH w celu ochrony przed bakteriami

- kobieca pochwa ma dzięki odpowiedniej florze bakteryjnej kwaśne pH (4,-0-4,7) w celu obrony przed infekcjami

- męskie nasienie na odwrót, ma zasadowe pH (7,8-8,2) w celu obrony przed kwasowością pochwy ;)

- krew tętnicza ma zasadowe pH (7,35-7,45) ale krew żylna już mniej zasadowe z uwagi na mniejszą zawartość tlenu, a większą dwutlenku węgla (7,32-7,42)

- sok żołądkowy ma pH 1-2,5 bardzo niskie. To pierwsza linia obrony przed mogącymi dostać się do środka drogą doustną bakteriami. To dzięki niemu małe dzieci mogą bezkarnie brać do ust upaćkaną brudem zabawkę, a nawet jeść ziemię.

- wątroba ma neutralne pH 7, choć wydzielana przez nią żółć z kolei jest zasadowa (pH 7,4-8,8). Jama ustna ma neutralne lub lekko zasadowe (dzięki ślinie) pH dzięki czemu nasze szkliwo na zębach jest chronione. To dlatego gdy bierzemy do ust coś kwaskowatego następuje natychmiastowy wyrzut alkalizującej śliny do jamy ustnej.

- w jelitach panuje kwaśne pH (5-6,9 w zależności od miejsca) co zapobiega namnażaniu się szkodliwych patogenów, a umożliwia pracę dobrym bakteriom, które dla nas produkują różniste dobre rzeczy: witaminy z grupy B, witaminę K oraz hormon szczęścia, serotoninę.

- mocz jest najczęściej poddany zmianom pH a jego kwasowość zależy w dużej mierze od naszej diety i stylu życia. Może wahać się od pH 4 (bardzo kwaśny) do pH 8-9 (bardzo zasadowy). Takie skrajne wartości nie są zdrowe. Fizjologiczne pH moczu u zdrowo odżywiającego się człowieka powinno wynosić pomiędzy 6,5-7,5.

badanie pHWartości poniżej 6,5 mogą wskazywać na błędy w diecie (np. dieta wysokobiałkowa, za mało warzyw, za dużo słodyczy), przewlekłą chorobę degeneracyjną lub autoimmunologiczną. Natomiast wyższe pH niż to zdrowe może być np. oznaką katabolizmu spowodowanego traumą (urazem, operacją chirurgiczną) lub choroby nerek i wynika często z podwyższonej ilości silnie zasadowego amoniaku w moczu. Taki mocz ma też specyficzny, nieprzyjemny zapach.

Na co jeszcze wskazuje pH moczu? Określa zasoby naszych pierwiastków zasadotwórczych, nasze buforujące zasoby alkalizujących i aktywujących enzymy minerałów np. magnezu, wapnia, potasu, cynku itd. Otóż jak wiemy ze szkoły do pierwiastków zasadotwórczych należą: magnez, potas, sód, wapń, tlen. A z mikroelementów np. żelazo, chrom, selen, cez, german, rubid, bor, cynk.

Natomiast pierwiastki kwasotwórcze to chlor, siarka, i mikroelementy takie jak np. fluor, brom, jod (czyli halogeny), miedź, fosfor, krzem. Dlatego np. cytryny czy zakwas buraczany choć kwaśne w smaku to alkalizują ustrój: mają w składzie bardzo dużo pierwiastków zasadotwórczych. Mięso, ryby, nabiał, zboża, jajka mają z kolei mało w sobie pierwiastków zasadotwórczych, a więcej kwasotwórczych (np. siarki).

Cukier nie zawiera żadnych pierwiastków, ale do jego zmetabolizowania ustrój potrzebuje tych zasadotwórczych i pobierze je najpierw z miejsc, z których może to zrobić bez większej szkody dla funkcjonowania całości systemu (np. zęby, potem kości, potem mięśnie). To nie tak do końca prawda, że cukier niszczy zęby tylko poprzez kontakt z nim w jamie ustnej. On potrafi to zrobić doskonale również działając „od środka”. Taka gadzina podstępna. Jeśli mogę zasugerować co należy najpierw wyrzucić z diety aby być zdrowym, to bez wątpliwości na pierwszym miejscu postawię właśnie cukier. Na drugim białą mąkę, która robi dokładnie to samo – sama nie ma odpowiedniego ładunku minerałów, ale kradnie ją z naszych organów, aby zostać zmetabolizowana.

Jeśli nie spożywasz śmieci czyli nie wpuszczasz do środka złodziei, to Twoje ustrojowe zasoby alkalizujących pierwiastków są wystarczające, a ich nadmiar jest wydalany właśnie wraz z moczem, dzięki czemu pH moczu pozostaje w zdrowym przedziale 6,5-7,5. Jeśli natomiast cierpisz na deficyt tych zasadotwórczych pierwiastków, to pH moczu będzie bardziej kwasowe, a Twoje komórki stają się nieszczęśliwe – procesy biochemiczne mogą nie przebiegać prawidłowo, organizm wkłada coraz więcej wysiłku by utrzymać homeostazę, sygnalizując Ci jednocześnie rozmaitymi sposobami swoje coraz bardziej rozpaczliwe wołanie o pomoc.

Dosyć łatwo jednak dostarczyć jonów tych potrzebnych zasadotwórczych pierwiastków po prostu zmieniając dietę na bardziej alkaliczną, pełną świeżych warzyw i owoców obfitujących w pierwiastki zasadotwórcze. Wystarczy kilka-kilkanaście dni wysokowarzywnej diety, aby pomiar zbliżył się do zdrowego przedziału, a zasoby alkalizujących pierwiastków w ustroju osiągnęły optymalny poziom. Dr Rusell Jaffe zaleca aby początkowo ustalić menu składające się w 80% z pokarmów alkalizujących i 20% pokarmów zakwaszających aby zoptymalizować swoje rezerwy alkaliczne, a minimum 60% alkalizujących aby ten stan potem utrzymać.

Niestety nie będziemy w stanie osiągnąć tego stosując tradycyjny sposób odżywiania się, ze zbożami, mięsem i nabiałem będącymi w przewadze na naszym talerzu. Proporcje należy dokładnie rzecz biorąc odwrócić: na przykład wielka micha kolorowej smakowitej sałatki z odrobiną sera feta czy też zamiennie malutką kromeczką pełnoziarnistego chleba jako dodatek. A nie kajzerka z wędliną lub żółtym serem i plasterkiem ogórka czy listeczkiem sałaty dla ozdoby. Rozumiemy się?


Ktoś pytał mnie w listach czy nie wystarczy w celu odkwaszenia łykać specjalne zasadowe proszki albo nawet pić sodę. Nie polecam regularnego picia roztworu sody oczyszczonej w celu zalkalizowania ustroju: w ten sposób czynimy szkodę dla naszego kwasu żołądkowego neutralizując go, a jego kwaśne pH jest nam niezbędne dla zdrowia. Ponadto dostarczymy sobie z minerałów zasadotwórczych jedynie jednego czyli sodu, a mamy sobie dostarczyć całe ich bogactwo jakim nas Matka Natura obdarzyła. Nawet proszki zasadowe są w porównaniu z warzywami kiepskim źródłem tych minerałów, a ich skład czasem woła o pomstę do nieba (np. dodane syntetyczne słodziki, rozmaite wypełniacze i inne śmieci).

Zatem nie ma wyjścia jak polubić dary Matki Natury czyli warzywa i owoce oraz umiarkowany ruch na świeżym powietrzu aby się porządnie i trwale odkwasić odzyskując na stałe zdrowie i witalność. To najtańsze wyjście i najskuteczniejsze. Tu nie ma dróg na skróty. Alternatywnie zawsze można wybrać wyjście dużo droższe i dużo mniej skuteczne, czyli polubić wizyty lekarskie, łykanie farmaceutyków przejściowo likwidujących symptomy kosztem skutków ubocznych, kolejne pobyty w szpitalach i podłe, coraz podlejsze samopoczucie przez resztę Twojego życia. Pamiętaj, że zawsze masz wybór.

Jak mierzyć pH moczu?

Można zrobić to w laboratorium (a od czasu do czasu nawet trzeba, bo tylko tam zbadają nam oprócz pH również inne ważne parametry, a nie tylko samo pH). Badanie laboratoryjne jest dokładniejsze i domowym sposobem nie uda nam się takiego profesjonalnego badania całkowicie zastąpić. Podobnie jak do badania pH krwi służy gazometria i nie będziemy w stanie wykonać jej domowym sposobem. Nic nie zastąpi też mikroskopowego badania żywej kropli krwi, które pokaże nam stan metaboliczny naszego ustroju i zachwiania homeostazy. Pewnych rzeczy po prostu nie zrobimy w domu.

Orientacyjnie jednak można (tanio, szybko i wygodnie) badać samodzielnie pH moczu w domowym zaciszu, aby mieć swój stan zakwaszenia (a co za tym idzie rezerw alkalicznych pierwiastków) na bieżąco pod kontrolą. Najłatwiej użyć do tego pasków wskaźnikowych czyli lakmusowych. Występują one w sprzedaży w różnych przedziałach i mają różną dokładność. Dla naszych celów dobre będą paski w przedziale 5,5-7 (dla początkujących) albo 6,4-8 (dla już wstępnie odkwaszonych) z dokładnością co 0,2-0,3 stopnia. Tak zwane paski uniwersalne (skala 0-14 z dokładnością 1 stopnia) nie bardzo się nadają, ponieważ odczyt nie będzie wystarczająco dokładny.

Należy trzymać się następujących reguł:

1. Pomiar musi nastąpić tuż po przebudzeniu (zanim jeszcze cokolwiek wypijesz czy zjesz), po minimum sześciogodzinnym wypoczynku.

2. Podstawiamy papierek na 1-2 sekundy pod środkowy strumień moczu (czyli nie na samym początku czy na samym końcu). Ewentualnie można nabrać środkowy mocz do kubeczka czy pojemniczka i zanurzyć w nim papierek wskaźnikowy, a następnie dokonać odczytu. Jak kto woli.

3. Papierek w miejscu zetknięcia z palcami będzie miał kwasowy odczyn. Pamiętaj więc aby nie dotykać palcami tej akurat końcówki papierka, którą będziesz potem dokonywać pomiaru, ponieważ może to zafałszować wyniki (skóra ma kwasowe pH).

4. Nie trzeba czekać aż papierek wyschnie. Odczyt robimy gdy papierek jest jeszcze mokry, porównując ze skalą kolorów widniejącą na opakowaniu.

5. Jednorazowy czy wykonywany nieregularnie pomiar nic nam nie powie, a nawet wprowadzi w błąd. Najlepiej prowadzić co najmniej przez tydzień dziennik zdrowia, zapisując wyniki porannych pomiarów wraz z dodatkowymi zapisami dotyczącymi menu, stresu, ruchu itd. i wyliczyć tygodniową średnią. Już po tygodniu alkalizującej diety zauważyć można poprawę samopoczucia. A to mobilizuje do nieustawania w dalszych staraniach na nowej, alkalicznej drodze życia :)

A co jeśli nie ma się dostępu do pasków lakmusowych?

Pozostaje nam szkolna metoda jaką może co poniektórzy pamiętają z lekcji chemii: metoda kapuściana. Nie będzie ani tak wygodna ani tak dokładna jak użycie paska wskaźnikowego, jednak da nam jakąś orientację. A to już coś ;)

badanie ph moczu czerwoną kapustą
Potrzebna nam będzie czerwona kapusta, pół niewielkiej główki. Musimy ją posiekać aby następnie wyciągnąć z niej barwnik. Pokrojoną kapustę wrzucamy więc do blendera, dodajemy nieco wody i miksujemy albo też wrzucamy do garnka z bardzo małą ilością wody i jakiś czas gotujemy, aż wypuści barwnik. Zabarwiony intensywnie od czerwonej kapusty odcedzony płyn można albo użyć od razu jako płynu wskaźnikowego np. wlewamy go do toalety i robimy siusiu, a on zmienia kolor na niebieski czy nawet błękitny jeśli jesteśmy zdrowi – szczególną frajdę mają z tego eksperymentu dzieci.

Można też zrobić z niego papierki wskaźnikowe: kartki papieru (zwykły A4 taki do drukarki) zanurzamy w płynie z kapusty, trzymamy dosłownie momencik aż złapią barwnik, po czym delikatnie wyjmujemy je szczypcami kuchennymi (np. takimi do sałatek) by nie ubrudzić sobie palców i klamerkami przypinamy do sznurka na bieliznę by je wysuszyć, a gdy już są suche tniemy na paski.

Można też takich wysuszonych kartek użyć do zabawy z dziećmi: robimy miseczki np. z octem, sokiem z cytryny, mydłem w płynie, roztworem sody itd. a następnie patyczkami higienicznymi lub pędzelkiem malujemy na papierze wzory w różnych kolorach.

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki papier pod wpływem kontaktu z cieczami o różnym pH będzie zmieniał kolor na różowy, fioletowy, niebieski lub zielonkawo-żółtawy.
Samodzielna kontrola pH moczu tak jak wspomniałam nie jest tak dokładna jak ta wykonana w laboratorium, jednak dzięki niej mamy przynajmniej orientacyjne pojęcie o stanie naszego systemu i jesteśmy w stanie odpowiednio na czas z wyprzedzeniem reagować. Niestety w aptekach ani nawet w sklepach zdrowotnych „takich rzeczy” nie sprzedają w tym kraju (a szkoda, bo w innych krajach można je nabyć bez przeszkód). Pozostaje zakup przez internet.

http://www.akademiawitalnosci.pl
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

baba
x 115

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 13 lip 2014, 19:52

No to wracam do podstaw i zaczynam od początku. Odpuściłam trochę ten temat bo mi się wydawało, że już wszystko dobrze, a licho nie śpi i jak się dzisiaj okazało znowu mam ph moczu 5,1. :(

Na ten moment weszła soda z potasem plus kwasek cytrynowy bo ocet jabłkowy mam tylko kupny, oczyszczany.
Zmiana odżywiania. Raczej nie sprawi mi trudności bo już od pewnego czasu mnie "ciągną" alkaizujące produkty co by mogło świadczyć, że zakwasiłam się już jakiś czas temu. :roll:

Mam pytanie, nic nie było o ksylitolu, czy to też zakwaszający cukier?

I wygląda na to, że powinnam zacząć jakieś systematyczne oczyszczanie z metali bo te dorywcze historie, które stosuję pomagają tylko doraźnie. :(

Blu: Odwrotna sytuacja jest rzadkością, ale też wymaga szybkiej korekty.

Cytat dotyczy zachwiania równowagi w kierunku zasadowości. O tym nic nie było, jaka to korekta? Rozumiem że sytuacja jest rzadka i mnie nie akurat dotyczy ale się zdarza, więc dla tzw porządku w temacie by się przydała. 8-)

Druga sprawa to pytanie odnośnie tych "par" dla pracujących razem pierwiastków, typu: magnez-wapń. Czy jest gdzieś taka lista par bo to dość istotna informacja przy suplementacji. 8-)

Czy potas jest parą dla sodu?
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9261
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 395
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13373 razy

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 13 lip 2014, 21:07

Zacznijmy od końca. Z tymi parami pierwiastków w organizmie, to nie tak jak w życiu. W tych "parach" działające pierwiastki najczęściej się wypierają z organizmu, a równowaga wcale nie znaczy pół na pół.
Każda jest inna, pierwsza para to sód i potas w organizmie w stosunku 2:1 w elektrolitach 9:1.
Następna para to wapń z magnezem, a potem wapń z fosforem. W sumie to duży krąg współzależności lub eliminacji jednego przez drugiego.
W sumie jest to odrębny temat, od tego w którym piszemy.
Ksylitol, teraz nie pamiętam dokładnie, trzeba kopać, ale jest blisko obojętnego, chyba śladowo na stronie kwasowej, do sprawdzenia, ma silne właściwości bakteriobójcze.
Co do przyczyn samego zakwaszania organizmu, jest ich bardzo wiele, począwszy od jedzenia poprzez częsty przypadek niewydalonych różnych metali ciężkich, obciążeń bakteryjnych, grzybiczych i wirusowych i jeszcze coś by się znalazło.

Naturalny, nierafinowany ocet jabłkowy jest alkalizujący z powodu dużej zawartości alkalizujących minerałów, tak jak sól morska. Natomiast kwas cytrynowy w roztworze jest sam z natury alkalizujący, choć w pomiarze ma odczyn kwaśny.

Zbytnia alkaliczność organizmu jest rzeczywiście rzadkością, doraźnie wystarczy szklanka coca-coli. jakiś drink, najlepiej słodki itp.
Jeśli byłby to stan permanentny koło pH 8 lub wyżej, należy natychmiast wykonać badania niedoborów i nadmiarów, oprócz stosowania środków doraźnych, gdyż delikwentowi grozi jakaś przypadłość zaczynająca się na hyper-- i problemy z nerkami, ale nie tylko.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 115

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 13 lip 2014, 21:35

Ja rozumiem, że pary działają przeciwstawnie, już o tym pisałeś i oczywiście przy suplementacji nie bierze się ich razem. Tylko mi o to chodziło, że jak się jeden biegun uzupełnia to i drugi też pewnie lepiej wzmocnić. 8-)
Wielkie dzięki, wiesz czy badanie oberonem wykazuje też obciążenia metalami?
Jak nie wiesz to nie szkodzi jutro będę dzwonić żeby się dowiedzieć o cenę to przy okazji dopytam. 8-)
0 x



baba
x 115

Re: Równowaga kwasowo - zasadowa

Nieprzeczytany post autor: baba » poniedziałek 21 lip 2014, 01:38

Blu, coś jest nie tak i nie wiem co. :(
Ph mi okropnie skacze. Cały dzień 5,1 ; 5,0 chociaż wypiłam butlę mieszanki alkalizującej. Następnego dnia rano 7,8, przez cały dzień nie piłam i dalej powyżej 7. Pięć dni w granicach 6,3 - 6,8 trochę popijałam ale nie dużo. A dzisiaj od rana 5,0 i teraz 4,8. :roll:
Aż tak źle się nie czuję żebym miała być od razu "umierająca" i niczego nie jadłam takiego co by mogło spowodować aż taki zjazd. Właściwie to wczoraj prawie nie jadłam bo mnie "wciągnęła" mocna długo parzona herbata i świetnie się czułam a zawsze kiedy dobrze się czuję apetyt mi znika. Tyle że miałam po tej herbacie silną biegunkę. Cukru nie używam, słodzę ksylitolem. Zastanawiam się czy ten ph metr jest dobry bo aż takie wahania w krótkim czasie? Ale na buforze są dobre wskazania. Masz jakiś pomysł czym to może być spowodowane? W trakcie jakiegoś oczyszczania może tak być? Piłam pięć dni tiosiarczan i nalewkę na złocie. Ale z tiosiarczanem właśnie zrobiłam przerwę drugi dzień a złoto zmniejszyłam z 5 do 3 ml. Te dwa "preparaty" najsilniejszą burzę wywołują, aha i jeszcze dzisiaj rano szklankę wody z łyżeczką solanki plus wit C na czubku łyżeczki, też burzliwa reakcja tzn ja najmocniej czuję wszelkie "napitki" w nogach, od razu bardzo mocno (tzn dużo mocniej niż zawsze bo cały czas mnie bolą) pulsują, takie gotowanie. Nie mogę dojść o co w tym chodzi i nie wiem czego się trzymać. We wszystkim muszę być taki bipolar 7,8 - 4,8 ? :roll:
0 x



ODPOWIEDZ