Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

Dna moczanowa

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9213
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13251 razy

Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 14 sty 2014, 20:36

To bardzo wredna i podstępna dolegliwość. Gdy pojawiają się objawy - jest już zaatakowany cały organizm. Nie będę się tutaj zagłębiał w objawy i przyczyny i rodzaje choroby, bo to można znaleźć na tysiącach witryn, forów i grup dyskusyjnych.
W przeszłości nazywana podagrą, ale też kilkoma innymi nazwami z końcówką -agra, w zależności od lokalizacji objawów. Kiedyś nazywana chorobą bogatych, z powodu sposobu odżywiania, który powodował zakwaszanie organizmu. Mamy tu do czynienia z silną nierównowagą kwasowo alkaliczną organizmu.
Współczesna medycyna w/g mojej wiedzy nie zna możliwości wyleczenia tej dolegliwości. Stosowane są głównie 2 leki Kolchicyna i Allupurynol zapewne w dziesiątkach nazw handlowych.
Kolchicyna, jest wyjątkowo toksycznym lekarstwem, choć szybko łagodzi objawy, to per saldo może powodować większe szkody niż sama choroba. Allupurynol podobno rozpuszcza i blokuje tworzenie się kryształów, ale też jego działanie jest mocno ograniczone, zapewne maksymalną dawką, działania uboczne w ulotce leku. Dla używających tej terapii mam takie pocieszenie, że równoczesna suplementacja witaminą C np 2 x 500 mg na dobę znacząco poprawia wskaźnik tego kwasu obniżając go o ok. 30 punktów przy małej dawce i ok. 15 punktów przy dużej dawce lekarstwa.
W medycynie "ludowej" są dziesiątki, a może i setki sposobów walki z tą przypadłością. Część z nich działa na przyczynę tego zjawiska, tym niemniej jednak trzeba "pobierać" jakieś substancje, może niekoniecznie w sposób ciągły, ale na pewno kontrolowany.
Bardzo dużą "sprawą" jest stosowanie wspomagającej diety.
Wszystko wskazuje na to, że powinniśmy stworzyć jednak osobny temat równowagi kwasowo - zasadowej organizmu i tam omawiać sposoby jej badania, regulacji i wskazówki dietetyczne.
A na wstępie tego tu tematu napiszę, że "pierwszą pomocą" w tej (i nie tylko) dolegliwości jest alkalizacja organizmu, czy to wymuszona preparatami, czy naturalna poprzez żywienie, ale ta ostatnia jest bardzo powolna.
Najbardziej znanym z preparatów jest soda oczyszczana w dziesiątkach konfiguracji z różnymi kwaśnymi substancjami. Wbrew pozorom te kwaśne preparaty, jak ocet, sok z cytryny itd. alkalizują, a nie zakwaszają organizm.
Jednak w przypadku tej dolegliwości, ja dla alkalizacji organizmu nie używałbym samej sody, czy innych preparatów sodowych, wyłącznie, ale w połączeniu z potasem, ponieważ jedną jej przyczyn bywa niedobór potasu!
Jeśli ktoś ma jonizator wody może pić wodę alkaliczną powyżej ph 9.
W następnych "odcinkach" zajmiemy się bardziej selektywnymi metodami przeciwdziałania tej przypadłości, jednak równowaga kwasowo - alkaliczna jest bazą dla poprawnego działania wielu terapii i to nie tylko dla tej dolegliwości.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 14 sty 2014, 21:06

blu pisze:...
Wszystko wskazuje na to, że powinniśmy stworzyć jednak osobny temat równowagi kwasowo - zasadowej organizmu i tam omawiać sposoby jej badania, regulacji i wskazówki dietetyczne.
...


Utwórz więc Waść taki temat. Wszystko wskazuje na to, że jesteś do tego najodpowiedniejszą osobą na naszym forum. :D
Prof. Nieumywakin zwany jest naczelnym uzdrowicielem Rosji, Ciebie mianuję "naczelnym uzdrowicielem" na naszym forum. ;) :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9213
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13251 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 14 sty 2014, 21:40

Dziękuję, nie chcę nominacji, próbuję pomóc, ale uzdrowicielem nie jestem. Kojarzę poznane informacje, konfrontuję, bo trudno, żebym w tak szerokim zakresie miał doświadczenia, skoro nie mam nic wspólnego z medycyną.
Myślę, że w tym dziale powinniśmy na pierwszym miejscu umieścić temat (może przyklejony, czy jakoś tak) o tytule "zastrzeżenia - przeczytaj to najpierw", jak robi większość alternatywnych witryn.
Gdzie zapiszemy, że publikowane tutaj materiały służą wyłącznie dla celów informacyjnych i nie zastępują procedur medycznych, ani leczenia jakiejkolwiek choroby. Mógłbyś taki tekst zredagować.
Problem polega na tym, że w tym kraju też powstaje wiele firm, zwykle prawnych cwaniaczków - naciągaczy próbujących wyciągać pieniądze z działalności, a nawet oświadczeń innych firm i ludzi, które są gdzieś tam z pogranicza różnych działalności. To zaczyna być nagminne, więc warto zastosować takie formalne prawnie zabezpieczenie.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » wtorek 14 sty 2014, 22:17

Bardzo słuszna uwaga. Poszukam na różnych strona form jakie stosują i coś postaram się sklecić.
Jeśli masz jakieś wskazania to chętnie skorzystam. :D
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9213
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13251 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » środa 15 sty 2014, 20:26

Wracamy do samej dolegliwości, Zacznę chyba nieco od końca. Jak wspomniano dna była chorobą bogatych, bogaci leczyli różne dolegliwości wyjazdami "do wód". Tak też było i w tym przypadku już ponad 100 lat temu odkryto, że na tą przypadłość "dobrze robią" wody ze źródeł gdzieś w Gruzji. Dokładnej lokalizacji nie znam i leniwy jestem więc szukał nie będę, jeśli ktoś chce tam pojechać niech szuka na własną rękę. Wiem natomiast, że owe wody były dość skuteczne i sławne bo sprowadzał je sobie prezydent Kennedy, dopóki nie pomogli mu pozbyć się choroby, razem z życiem. Co do samej wody, ludzie w końcu chcieli wiedzieć co piją i gdy zrobiono analizę chemiczną wody, okazało się, że czynnikiem aktywnym jest węglan litu. Węglan litu był już wtedy znanym środkiem farmaceutycznym w psychiatrii, a w ogóle był to pierwszy lek psychiatryczny na świecie. Co prawda nie jest mi znane stężenie tego środka w "wodach", ani protokół zdrojowy, ale bywało, że wyjazd pomagał nawet na lata, a w niektórych przypadkach na resztę życia. Gdy nastała era farmakologicznej medycyny wymyślono inne "środki" (jak wiemy, toksyczne) i zamieciono pod dywan stare sprawdzone sposoby tłumiąc wiedzę o nich.
Różnica w stosowaniu węglanu litu polega na wielkości dawki. Jest on dostępny w naszych aptekach w tabletkach po 250 mg, opakowanie chyba 60 tabletek - oczywiście na receptę. Jednak w interesującym nas zastosowaniu ta dawka nie powinna przekraczać 25 mg na dobę, czyli 10% jednej tabletki. Pokruszyć i rozważyć będzie ciężko, kupić bez znajomego lekarza też.
Więc wpadłem na pomysł, aby stworzyć "koncentrat" takiej leczniczej wody mineralnej we własnym zakresie i dawkować określoną ilość na szklankę lub pół szklanki wody.
Sam węglan litu można jeszcze kupić w formie płynu, jako nasycony roztwór stosowany do preparatów mikroskopowych. Jest on sprzedawany w cenie ok. 20 zł za 100 ml roztworu - nie jest to tanio.
Dlatego że sam węglan litu kiepsko rozpuszcza się w wodzie i w tych 100 ml nasyconego roztworu mamy tylko 1,35 g węglanu litu, w zasadzie można go potraktować jak super koncentrat i dawkować bezpośrednio do szklanki kroplomierzem. Tylko na ten sposób wpadłem w tej chwili i muszę to przeliczyć, ale to dość proste, 1 ml to 20 kropel, 100 ml to 2 000 kropel, więc 1 kropla ma 1350:2000 = 0,675 mg węglanu litu więc bez problemu z tego roztworu kroplomierzem przygotujemy właściwą dawkę w szklance wody.
Hardcore-wcy mogą obniżyć koszty znacząco kupując wodorotlenek litu i rozpuszczając odpowiednią ilość np, w litrze mocno gazowanej mineralnej. Obliczeń nie podaję bo mogą być różne postacie wodorotlenku - bezwodny i uwodniony. Wtedy powstanie 1 litr superkoncentratu.
Ja jednak dla wygody nie posługiwania się zakraplaczem wykonywałem koncentrat, gdzie w 50 ml płynu było 5 mg węglanu litu. Uważam, że dawka 10 - 15 mg na dobę jest wystarczająca. Niestety żadną metodą nie uzdrowimy i nie zahamujemy objawów tej dolegliwości w jeden dzień. Nabywanie jej trwało lata, na uzdrawianie też potrzeba czasu.
To jest najbardziej skuteczna metoda, jaką znam, daje dość długotrwałe efekty, choć ja nie mam jeszcze doświadczeń, jak długotrwałe. Węglan litu jest jedną z bardzo niewielu substancji, które rozpuszczają kryształy kwasu moczowego - oczywiście bez skutków ubocznych dla organizmu.
Jeśli chodzi o skutki uboczne jego stosowania to znane są 2: jest nieco moczopędny i może powodować senność, choć nie przypuszczam, aby występowało to przy dawce 5 mg jednorazowo
, ale cierpiącym proponuję zacząć pobieranie po południu, aby ewentualnie sprawdzić wrażliwość swojego organizmu w tym zakresie.
Dolegliwość ta wymaga picia dużej ilości wody (aby jak najbardziej rozcieńczać kwas moczowy i jak najwięcej go wydalać) - przynajmniej do czasu wejścia poziomu kwasu w normę, ale lepiej dłużej.
Jednak jak już wspominałem - ta terapia będzie bardziej skuteczna, gdy organizm będzie w pobliżu równowagi kwasowo - zasadowej, choćby przez wymuszanie wspomniane w tamtym temacie.
Tyle już napisałem, to jeszcze dopiszę ciekawostkę. Pierwiastek lit jest uważany przez niektórych za pierwiastek młodości! Przeprowadzane badania wykazały, że przy codziennej dawce 5 mg preparatów litowych (jak ten powyżej) zatrzymywano prawie zupełnie obumieranie komórek mózgu u osób w wieku 30 - 40 lat.Jednak wyniki takich badań są skutecznie kamuflowane przez kompleks medyczno farmaceutyczny, a na następne z tego zakresu zwykle "brak pieniędzy".
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

baba
x 115

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 16 sty 2014, 11:35

Czytałam (wrzucam do weryfikacji przez naszego eksperta ;) ), że bardzo dobre skutki w leczeniu podagry osiąga się koncentratem z wiśni, które również rozpuszczają kamienie nerkowe i mają masę innych pro zdrowotnych działań. Nawet zjadanie kilku owoców dziennie ma dobroczynne rezultaty na ataki podagry.
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9213
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13251 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 16 sty 2014, 11:55

Prawda, choć są osoby, które na te działania reagują słabo, jest to jednak bardzo dobry sposób i niezbyt obciążający dla utrzymania "status quo", gdy już zredukujemy poziom kwasu do normatywnego.
Przy okazji, gdy ktoś zjada wiśnie - to proponuję nie marnować pestek - to nieocenione źródło witaminy B17. Oczywiście sam miąższ, bo zjadanie pestek w całości nic nie da.
10 pestek dziennie to dobra dawka, raczej nie należy przekraczać 20 szt, chyba, że warunki tego wymagają.

Co do węglanu litu dodam, że jest to sól bardzo słabego kwasu i reaguje z wieloma innymi substancjami.
Dlatego należy "pobierać" ją osobno, między posiłkami, najlepiej rozprowadzoną tylko w wodzie.
Można udawać pobyt w "zdroju" i dzienną dawkę np. 10 mg rozprowadzić w litrze wody i popijać łykami przez cały dzień.
Zmieszanie z innymi reagującymi substancjami może zmienić smak i choć dostarczy lit do organizmu, to w postaci, która kryształów kwasu moczowego nie rozpuszcza.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4041 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 16 sty 2014, 12:16

Ta dolegliwość jest absolutnie związana z linią DNA , jest dziedziczna zarówno w linii matki jak i ojca, ( ponieważ kiedyś się tym trochę interesowałam, jak znajdę czas to popiszę), nie jest JESZCZE uleczalna , bo nie są JESZCZE uleczalne choroby genetyczne. W młodym wieku można zahamować jej rozwój w starszym tylko objawy. Natomiast największą rolę w jej aktywacji odgrywa rodzaj jedzenia, który powoduje energetyczne procesy spalania na poziomie komórkowym ,one nie odbywają się w wystarczający sposób do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Chyba najbardziej prostym i szybkim sposobem blokowania choroby są dwa czynniki, po pierwsze dieta, po drugie oczyszczanie tego co jest.

I tu po raz kolejny CUDOWNE BURAKI!!!!!



O buraku czerwonym raz jeszcze.

Żywić się to nie tylko jeść...


Obrazek

Wszyscy go znają, lecz niewielu go docenia. Wystarczy spojrzeć na regał w hipermarkecie.Gdzieś z tyłu,w kąciku, zdwiędnięty. Może nie prezentuje się zbyt urodziwie, ale za to tym co ma w sobie, bije na głowę niejedno importowane warzywko czy owoc. No i krajowy, nie pryskany, po to by przetrwać długą drogę przez ocean...
Zbyt pospolity i opatrzony - to prawda, zbyt tani - też prawda. Jak ,,coś takiego" może zdziałać cokolwiek dobrego dla naszego zdrowia? A w ogóle kto się będzie zastanawiał nad właściwościami zwykłego buraka ćwikłowego?

Jest tyle kolorowych, nieznanych i tajemniczych, z ,,najwyższej" półki warzyw i owoców. Jedno jest lepsze od drugiego, egzotyczne, o cudownych właściwościach i droższe...


Może gdyby burakowi zmienić image, dorobić ideologię, zatrudnić menadżera...


A może jednak nie manipulować przy nim wcale,w końcu mamy demokrację. Kto chce niech je, a kto nie - niech nie ma żalu.


Osobiście jestem całym sercem za burakiem czerwonym.Wprawdzie wymaga ode mnie paru wyrzeczeń,a nikt przecież nie lubi wyrzeczeń, lecz kiedy poznałam go bliżej oddałam mu się całym sercem.

Jego walory smakowe ( czerwony barszczyk z uszkami) doceniono już dawno. Zdrowotne - ocenili niedawno brytyjscy naukowcy. Burak czerwony zawiera oprócz witaminy C i B1 wiele makro- i mikroelementów, jest w nim dużo Ca,Mg ,Na, K oraz rzadkie metale śladowe: rubid,stront i cez oraz lit.


Z uwagi na swój skład chemiczny buraki są silnie zasadotwórcze, (zaoszczędzimy więc na kupowaniu proszków alkalizujących znanych marek),a surowy sok z buraka ma właściwości oczyszczające krew i wspomaga wydalanie kwasu moczowego z organizmu. Sok z buraka może czynić z organizmem ludzkim prawdziwe cuda.


Naukowcy z Uniwersytetu w Exeter doszli do wniosku, że sok z buraka może występować w roli napoju energetyzującego, zwiększa bowiem o 16% wytrzymałość fizyczną człowieka. Sole występujące w buraku czerwonym obniżają procesy utleniania w organiżmie, a tym samym pozwalają na oszczędne wydatkowanie energii w trakcie długiego wysiłku fizycznego.Ten ,,superprodukt" może być nowym,dozwolonym rodzajem dopingu.
Na dodatek sok z buraka może być pożyteczny dla osób z wieloma schorzeniami metabolicznymi ( reguluje i wspomaga pracę jelit,wątroby i nerek) oraz z zakłóceniami w pracy układu sercowo-naczyniowego ( pobudza krążenie i posiada zdolność regulowania ciśnienia krwi).
Za sprawą betaniny zwiększa odporność organizmu, hamuje procesy gnilne w jelitach i pomaga w zwalczaniu przeziębień. Zawiera kwas foliowy i witaminy z grupy B, zalecany kobietom w ciąży, rekonwalescentom i małym dzieciom. Jest wskazany w anemii i nerwicy,depresji, łagodzi objawy menopauzy. Doskonały środek na wszelkiego rodzaju ,,pieczenia w dołku", ,,zgagi"i ,,kwasy".

Sok z buraka czerwonego smaczny jest z dodatkiem marchewki, selera, pietruszki, jabłka lub cytryny,w proporcjach dowolnych, w zależności od upodobań. Dla urozmaicenia menu można buraki zakisić, pić kwas buraczany.
Najlepiej pić dwa razy dziennie, po pół szklanki, przed posiłkiem. Smacznego.

http://www.laboratoriumnovum.pl


http://zdrowieinatura.blogspot.fr/2011/ ... szcze.html

Oczyszczanie zaczynamy od OCZYSZCZANIA KRWI ! zawsze od tego, następnie system trawienny, i dalej idzie samoistnie, buraki doskonale spełniają tą rolę, ale MUSZĄ być gotowane i miksowane. zawierają sporo litu i innych pierwiastków i elementów niezbędnych w tej diecie. Są idealne, ale nie jest to szybki proces , trzeba je wpisać w swoją codzienność.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9213
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13251 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 16 sty 2014, 13:23

Dodam tylko, ze jeśli ktoś myśli o oczyszczaniu musi mieć maksymalnie usprawniony (stosownie do warunków) układ wydalniczy. W czasie ataku dny, on jest mocno już upośledzony i mało wydajny bo nerki są zapakowane kwasem. Więc w czasie ataku dny, najpierw pierwsza pomoc - alkalizacja - nie polecam gotowych aptecznych specyfików, na dodatek drogich. Może być sok z buraków, ale jest raczej wolny, bo oprócz bogatej zawartości, nie ma sam zbyt wysokiego pH, a zawartość alkalicznych metali nie jest w nim wystarczająca do wyciągnięcia z kwaśnego dołka.
Natomiast jest to kolejna doskonała propozycja dla utrzymywania poziomu kwasowości w ryzach.
Jak zawsze podkreślamy, że dojście do utrzymania tej przypadłości w ryzach, to powolny i dość długi proces.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Fair Lady
Posty: 1540
Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12
x 1
x 11
Podziękował: 579 razy
Otrzymał podziękowanie: 943 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » czwartek 16 sty 2014, 13:29

Kiara -

Ta dolegliwość jest absolutnie związana z linią DNA , jest dziedziczna zarówno w linii matki jak i ojca, ( ponieważ kiedyś się tym trochę interesowałam, jak znajdę czas to popiszę), nie jest JESZCZE uleczalna , bo nie są JESZCZE uleczalne choroby genetyczne. W młodym wieku można zahamować jej rozwój w starszym tylko objawy.


Zgadzam sie z tym co Kiara pisze.

A mam takie pytanie, dlaczego nazywa sie to-to "DNA -moczanowa".

I czy ta podagra to inna nazwa artrozy?

Buraczki sa na drugim miejscu po rozy damascenskiej (bulgarskiej) w wartosci leczniczej wg Dr. Taino.
Pozniej na skali dlugo, dlugo nie ma nic i zaczynaja sie warzywa gruntowe.

Ta podagra to rowniez ciekawe zagadnienie jesli chodzi o syntetyki, ale to niech juz kazdy sam zrewiduje.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4041 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 16 sty 2014, 14:19

Dna, bo to jest choroba związana z określonym kodem DNA , moczanowa , bo chodzi o kwas moczanowy , który jest jej efektem i sprawcą wszystkich boli i komplikacji.

Syntetyki nie chorują na nią bo nie mają blokowanego kodu DNA na określone reakcje energetyczne, oni tej sekwencji nie posiadają. Natomiast zawdzięczany ją manipulacjom genetycznym z bardzo odległej przeszłości naszego "naczelnego genetyka", którym był Enki i jego banda "cudotwórców".... ;) :lol:
Damy sobie radę i z tym "darem " losu, ale jeszcze ciutkę musimy poczekać, nie mniej jednak inne choroby genetyczne też mają duży związek z energetycznym wzorem dny i są niejako jej następstwami.
Jak znajdę chwilkę wejdziemy w początki powstawania tej przypadłości .


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

baba
x 115

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: baba » czwartek 16 sty 2014, 20:32

O soku z buraków słyszałam, że jest rewelacyjny tylko jedno zastrzeżenie, podobno nie powinno się pić świeżo wyciśniętego bo jest zbyt mocny w działaniu, powinien odstać 8 godzin. Ale to też może zależy od stanu organizmu.

Jeśli chodzi o choroby genetyczne to według medycyny wschodu można je leczyć długotrwałą odpowiednią do choroby dietą, jest również taki pogląd, że można na nie oddziaływać dźwiękiem, który jest w stanie reperować różne uszkodzenia na poziomie genetycznym.

Takie ploteczki powtarzam do sprawdzenia ewentualnie. ;)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9213
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13251 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » czwartek 16 sty 2014, 21:15

Jak na zawołanie @baba przywołała technikę, którą chełpi się pewna firma w Polsce twierdząc, że doprowadza do wyleczenia dny moczanowej.
Urządzenia nazywają się "Vitafon..." i kto che może zgooglować, bo nie będę tu robił za reklamodawcę (chyba, że mi zapłacą).
Z opisu wynika, że jest to urządzenie elektroniczne, generator od infra do ultradźwięków, oczywiście z przetwornikami, coś a'la słuchawki prysznica. Te słuchawki przykładamy w miejscach nerek (dla tej przypadłości) i przeprowadzamy sesję terapii wibracyjnej.
Z tego co ja znam w elektronice to musi działać identycznie jak metoda rozbijania kamieni nerkowych i woreczka żółciowego za pomocą ultradźwięków, tylko celem jest rozdrobnienie kryształków kwasu w nerkach, aby przy małych rozmiarach opuściły nerki z moczem, choć nie są wcale rozpuszczone, ale w efekcie to co się skrystalizuje w nerkach nie zalega i nie przenika do krwioobiegu, bo sobie dobrowolnie spływa w postaci mikro piasku.
Jak widać jest to typowe leczenie objawowe i marketing nieco przesadził. Oczywiście przy dość regularnym użytkowaniu tego w ten sposób ataki nie będą się powtarzały, bo kwas nie osiągnie już takiego stężenia we krwi, a ona sama będzie wymywała częściowo zgromadzony kwas poza nerkami, ale nie wszędzie ma dostęp więc tą metodą ze stawów usunąć go się raczej nie da.
Urządzenie kosztuje ca. 800 zł w najtańszej wersji (można zwrócić w ciągu miesiąca, ale nie wiem jakim kosztem), wiem, że je również wypożyczają za 120 zł / miesiąc.
Nie zachęcam, nie namawiam, jedynie informuję, jednak takie chwyty marketingowe mnie zniechęcają, ale wybór należy do zainteresowanych.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5079 razy
Otrzymał podziękowanie: 1625 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » czwartek 16 sty 2014, 21:27

Posty nie dotyczące tematu przeniosłem do odpowiedniejszego wątku >>.
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4041 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 17 sty 2014, 02:02

blu... jak widać z powyższego opisu kolejne ściemnianie i dorabianie się na chorych , DNA moczanowa w obecnym czasie nie jest wyleczalna, bo nie potrafimy jeszcze leczyć chorób genetycznych.

Urządzenie , łagodzi jej skutki rozbijając kryształy moczanu w nerkach , ale to nie jest likwidacja przyczyny choroby, no ale.... jak zwykle brakuje uczciwości , a reklama to sprzedawanie urządzeń.
Dźwiękiem... tak można by było ustawić sekwencje DNA ale nikt jeszcze nie zna kodu dźwięku , klucza dla tej regulacji, może niebawem tak, ale jeszcze nie.



Dna moczanowa



Dna moczanowa (artretyzm, skaza moczanowa, łac. arthritis urica, diathesis urica) – przewlekła choroba związana z zaburzeniem metabolizmu kwasu moczowego powstającego z puryn.



Zasadniczo przypadki dny dzieli się na dwie grupy:

Dnę pierwotną
W 90% przypadków, przyczyną jest upośledzone wydalanie kwasu moczowego do światła cewek nerkowych za sprawą obniżenia filtracji lub sekrecji kwasu moczowego, zwiększenia jego resorpcji
W 10% przyczyną jest nadprodukcja kwasu moczowego, co może być wywołane niedoborem fosforybozylotransferazy hipoksantynowoguaninowej (HG-PRT) występującym w zespołach Lescha-Nyhana i Kelleya-Seegmillera. Rzadziej przyczyną jest nasilona aktywność syntetazy fosforybozylopirofosforanowej (zwiększona biosynteza puryn – choroba von Gierkego)
.
Dnę wtórną, której przyczynami może być zwiększone wytwarzanie kwasu moczowego jako jednego z efektów takich chorób jak białaczka, czerwienica prawdziwa, niedokrwistość hemolityczna czy też jako efekt rozpadu komórek wskutek chemio- lub radioterapii nowotworów. Inną przyczyną dny wtórnej jest zmniejszone wydalanie kwasu moczowego wynikające z głodu, chorób nerek (np. niewydolności), kwasicy ketonowej lub mleczanowej oraz działania niektórych leków, np. moczopędnych.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Dna_moczanowa

tak dla zidentyfikowania dolegliwości.

przyczyna....

W 10% przyczyną jest nadprodukcja kwasu moczowego, co może być wywołane niedoborem fosforybozylotransferazy hipoksantynowoguaninowej (HG-PRT) występującym w zespołach Lescha-Nyhana i Kelleya-Seegmillera.

GEN....

Gen fosforybozylotransferazy hipoksantynowoguaninowej HGPRT1 znajduje się na chromosomie X w locus Xq26-q27.2. Gen ma długość około 44 kilopar zasad i zawiera 9 eksonów[1].

wniosek...

Czyli żeński chromosom X jest gdzieś przyblokowany w kodzie matrycy trzeciowymiarowego Człowieka.

Chromosom X....



Ludzki chromosom X

Chromosom X – u człowieka i innych ssaków chromosom płciowy, którego obecność w dwóch kopiach w komórkach organizmu determinuje płeć żeńską. Faktyczną obecność "Chromosomu X" określa informacja zawarta w mRNA.

W początkowych etapach rozwoju embrionalnego kobiety jeden z dwóch chromosomów X w niemal wszystkich komórkach somatycznych ulega losowej inaktywacji. Proces ten nazywa się lionizacją, a w jego wyniku powstaje tzw. ciałko Barra. Celem tej inaktywacji jest zmniejszenie różnic w aktywności genów położonych na chromosomie X między osobnikami żeńskimi a męskimi.

Ludzki chromosom X zbudowany jest ze 152 milionów par zasad[potrzebne źródło]. Na chromosomie X zidentyfikowano 1184 geny[potrzebne źródło], wśród nich determinujące różne cechy osobnicze niezwiązane z płcią, np. widzenie barw.

Istnienie i rola chromosomu X zostały opisane przez Nettie Stevens w 1905 roku[1].


Wyleczenie dny moczanowej (wyleczenie dolegliwości a, nie łagodzenie jej skutków) jest możliwe JEDYNIE przez włączenie PONOWNE pełnego kodu genetycznego DNa mitochondrialnego z pierwotnej Matrycy Pra Matki Ludzkości. Nie ma innej możliwości wyleczenia chorób genetycznych , bo zwyczajnie trzeba zdjąć blokady z wzorca w polu morfogenetycznym z którym jest połączony każdy Człowiek.

Dalej opiszę dlaczego są takie skutki tej przypadłości, co naprawdę je powoduje , jak je łagodzić sposób naturalny.


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9213
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13251 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » niedziela 26 sty 2014, 11:42

Więc w międzyczasie przejrzyjmy "ludowe" sposoby na tą dolegliwość.
Niewątpliwie najczęściej stosowanym i może dlatego opisanym jako najbardziej skuteczny sposób to używanie sody oczyszczanej z organicznym octem jabłkowym. Pamiętajmy, że jednocześnie jest to substancja dobrze alkalizująca organizm.
Najczęściej jest to 1/2 łyżki sody + 3 łyżki octu na taką ilość wody jaka komu pasuje, ale od szklanki do 0,5 l wydaje się być ok. Przy dnie należy pić tyle wody ile da się radę, bo to jest najbardziej obojętny dla organizmu sposób rozcieńczania kwasu moczowego. W/w roztwór niektórzy dosładzają miodem, czasami stewią. 3 x dziennie to optymalne dawkowanie.
Ocet musi być niefiltrowany (nieco mętny, z osadem), niepasteryzowany, można niemiecki kupować na Allegro, albo sobie robić samemu, tylko z brzydkich jabłek od babki, z rynku, czy ze straganu, bo z tych woskowanych, pięknych z marketu pożytku nie będzie.
Po ok 2 m-cach stosowania można przejść na 1 dawkę dziennie, ataki nie powinny już wystąpić, ale warto sprawdzać pH organizmu od czasu do czasu.
Ponieważ biorąc tyle sody, będziemy mieli przewagę sodu w organizmie, czyli niedobory potasu, należy suplementować się potasem, lub stosować odpowiednią mieszaninę sody oczyszczanej i kwaśnego węglanu potasu, lub węglanu potasu, co jest znacznie lepszym rozwiązaniem.

O wiśniach była mowa wyżej - podobne działanie mają truskawki. Zjadanie ok. 0,5 kg przez tydzień u niektórych odsuwa ataki na lata. Potem oczywiście można zjadać po kilka dziennie, albo jako deser więcej co kilka dni. Teraz są mrożone i będą kwaśne po rozmrożeniu, jednak przy tej dolegliwości należy unikać cukru - zastąpić stewią ewentualnie miodem.

Podobnie działa dla niektórych picie soku z czarnej porzeczki, nawet z koncentratu - ale bez dodatku cukru i konserwantów.

Wielu cierpiącym pomaga zażywanie samej witaminy C 1 g dziennie w dwóch dawkach. Ból mija po ok 24 godz. Jednak ochronę przed atakami uzyskuje się po 6-8 tygodniach. Witaminę C jak omówiono w tamtym temacie najlepiej przyjmować w wersji zbuforowanej ze zrównoważonym sodem i potasem.

Sporo osób używa też picia wywaru z czarnej fasoli (ugotować ok 100g czarnej fasoli w 300 ml wody) - resztę można przetworzyć na pure - też zawiera wiele pożytecznych dla nas składników.

U niektórych działa suplementacja pektyną z jabłek 2 x 500 mg dziennie popijane szklanką soku pomarańczowego, lub grapefruitowego.

Niektórzy reagują również na organiczny, wyciskany na zimno olej lniany - 1 łyżka dziennie.
W tym miejscu w moim mniemaniu bardziej skuteczna będzie dieta dr Budwig - olej lniany ze świeżym twarożkiem wiejskim - działa na wiele przypadłości.

Niektórym pomaga sama suplementacja potasem.

Jak widać z powyższego "aktywacja" dolegliwości może mieć bardzo różne podłoża i nie wszystkie z tych "ludowych' metod działają u wszystkich zaatakowanych. Można próbować znaleźć terapię dla siebie metodą prób i błędów, jeśli nie skutkuje w ciągu tygodnia, czas zmienić na inną.

Mamy tez w Polsce zioło zwane "podagrycznik" zbierane na Podlasiu i Mazurach - wiem, że dla niektórych jest skuteczne, ale jest używane w "towarzystwie" innych ziół i nic więcej na ten temat już nie wiem. Może ktoś z czytelników zna recepturę.

Na koniec zostawiłem najbardziej kontrowersyjną terapię - MMS. Wiele osób relacjonuje, że przyjmowanie MMS przez 2 - 3 dni w trakcie ataku - czyli zaczynamy od małej dawki, zwiększając ją systematycznie - powodowało odsunięcie następnego ataku o 2 -3 lata. Po prostu, gdy się dobrze poczuli zapominali o dolegliwości i nawet nie bardzo uważali na dietę spożywając regularnie potrawy mięsne i owoce morza.
Z tego wniosek prosty - okresowe 'oczyszczanie' MMS-em powiedzmy raz na kwartał przez 3 dni nikomu nie zaszkodzi, a zapobiegnie wielu niedomaganiom.
W tej sytuacji terapia doustnego przyjmowania wody utlenionej powinna być również skuteczna, choć może wymagać wymuszenia większego wydzielania kwasu żołądkowego i trwać nieco dłużej.

Edit: Na bolące stawy w ataku dny pomaga lokalne stosowanie DMSO, powiedzmy zmieszanego pół na pół z żelem aloesowym, żeby mocno nie drażnił skóry. Używać polietylenowych rękawiczek - takich jak na stacjach benzynowych.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

chmurka
Posty: 68
Rejestracja: czwartek 28 lis 2013, 22:44
Podziękował: 41 razy
Otrzymał podziękowanie: 44 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: chmurka » poniedziałek 27 sty 2014, 22:02

Darku jeśli zechciałbyś spojrzeć na rysuneczki zamieszczone w temacie "Moje spotkania z nieznanym".
Czy w nich coś odbierasz, czy coś Ci mówią ? Dziękuję
0 x


chmurka

renwroc
Posty: 56
Rejestracja: wtorek 18 lut 2014, 19:21
Podziękował: 26 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: renwroc » sobota 01 mar 2014, 22:25

w postach pojawia się wzmianka o witaminie B 17 zawartej w pestkach, może by tak zająć się tematem osobno, może ktoś potrafi rozwiać moje obawy przed zatruciem cyjankiem, choć podobno uwalnia się tylko w obecności komórek rakowych i straszenie zatruciem to też efekt zamulania nam mózgów...
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7672
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6070 razy
Otrzymał podziękowanie: 12095 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 01 mar 2014, 22:46

W latach 30 XX wieku "Śpiący Prorok", Edgar Cayce w swoich reading`ach przepowiedział;
"jedząc dziennie trzy migdały człowiek uwolni się od możliwości zachorowania na nowotwory"

Jedząc nawet 30 migdałów nikt się nie zatruje, jedyną szkodą jaka z tego powodu powstanie, będzie strata finansowa dla big farmy :D



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9213
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13251 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » sobota 01 mar 2014, 23:01

Z migdałami nie jest tak różowo, Edgar miał na myśli zupełnie inne migdały, niż te, które są dostępne obecnie, zwłaszcza z Kalifornii. Zresztą tam też są przekręty i chyba p Marlena z Akademii Witalności coś u siebie na ten temat pisała.
Oryginalnie chodziło o tzw gorzkie migdały, nie wiem dokładnie, czy to nie była "dzika" wersja.

Co do pestek moreli, nie zauważyłem wcześniej posta, tutaj też chodzi o pestki dzikich moreli, importowanych tutaj głównie z Turcji. One mają największą zawartość B17. Poziom podtrucia występuje zwykle przy zjadaniu ponad 15 szt, ale zależy od wielu rzeczy, a masy ciała przede wszystkim.
Nie ma obaw o prawdziwe zatrucie, a jedząc duże ilości warto mieć roztwór tiosiarczanu sodu i zażyć w razie objawów. To nie zmniejsza efektywności, a usuwa objawy, to było chyba tłumaczone w temacie tiosiarczanu.
Warto wiedzieć, że ziarenka naszych jabłek nie są gorsze od tych moreli, a gdyby spojrzeć wagowo to biją je na łeb.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7672
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 253
Podziękował: 6070 razy
Otrzymał podziękowanie: 12095 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 01 mar 2014, 23:16

Żadna pestka z jabłka nie zmarnuje się u mnie w domu :)
B 17 ma w sobie także siemię lniane, "zielone koktajle" nim dosmaczone załatwiają dzienne zapotrzebowanie.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



baba
x 115

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: baba » niedziela 02 mar 2014, 09:25

Łoj i ja zawsze przepadałam za pestkami z jabłek, przepyszne są. :P
0 x



Awatar użytkownika
barneyos
Moderator
Posty: 1408
Rejestracja: piątek 04 sty 2013, 08:49
x 17
x 68
Podziękował: 136 razy
Otrzymał podziękowanie: 1803 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: barneyos » niedziela 02 mar 2014, 10:38

Podam zalecenia żywieniowe lekarza specjalisty od metabolizmu, które przekazuje chorym na dnę moczanową (podagrę):

- łyżeczka siemienia lnianego zalana szklanką gorącej wody do wypicia - rano pół godziny przed pierwszym posiłkiem,
- jeść codziennie migdały,
- suszone morele lub pestki z moreli,
- berberis (homeopatia),
- bez pieczywa, a jeśli to tylko graham,
- wędliny i ryby chude (dorsz, sola, sandacz),
- bez mleka i serów żółtych (kazeina i tłuszcz),
- probiotyki,
- rezygnacja z mąk glutenowych na rzecz bezglutenowych (np.proso),
- kasze zbóż bezglutenowych (np.jaglana),
- ryż (ale uwaga bo dużo cukru),
- rezygnacja lub zamiana cukru białego na ksylitol/stewię,
0 x


======================================================
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić

niksfirefly
Posty: 15
Rejestracja: wtorek 01 kwie 2014, 19:11
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podziękowanie: 3 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: niksfirefly » wtorek 01 kwie 2014, 19:17

Jakie jest wasze zdanie na tematy:
1.Calkowite uleczenie dny za pomoca glodowki leczniczej
2.Jonizator wody - warto inwestowac?
3.Jakie srodki stosowac w ataku dny?, w internecie znalazlem
- czarci pazur (ale nie wiem w jakiej formie moze byc skuteczny - zel,proszek)
- ketanol bardzo pomaga zlagodzic objawy - ale to chemia wiadomo

pozdrawiam
0 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9213
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 387
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13251 razy

Re: Dna moczanowa

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 01 kwie 2014, 20:03

Jeżeli przeczytałaś /eś temat od początku to powinno być jasne, że całkowite wyleczenie dny jest uważane, za niemożliwe. Można natomiast tak "zestroić" organizm, aby ataki się nie zdarzały, a poziom kwasu otrzymywał się w górnej granicy normy.
Nie słyszałem i nie czytałem o przypadku, aby ktoś uleczył się całkowicie głodówką, ale nie widzę przeszkód w jej zastosowaniu, gdyż jest to środek "szerokopasmowy" i oddziałuje na wiele innych czynników w organizmie, oprócz samej dny.
Ja na pewno jonizatora za ok. 1000 lub więcej zł, nie kupiłbym. Gdybym istotnie miał taką potrzebę, zmontowałbym go sam za kilkadziesiąt złotych. Wprawdzie nie miałby filtra, ale on działa tylko na wygląd
zjonizowanej wody, nic więcej.
Pierwsza pomocą w ataku jest alkalizacja - nawet łyżeczka sody oczyszczanej + 2 łyżki organicznego octu jabłkowego, albo sok z cytryny - na szklankę wody 3-4 razy dziennie w ataku.
I oczywiście pić, pić, pić wodę - ze 3 litry.
Reszta była chyba dobrze opisana wyżej.
Czarci pazur - proszek lub kapsułki z proszkiem do połykania, żel wskazuje na możliwość smarowania, ale nie spotkałem się z taką terapią. Ketonal rozumiem do smarowania - można stosować lokalnie, niewiele z niego przeniknie poza ogniska zapalne, więc nie bardzo jest się czym przejmować.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

ODPOWIEDZ