Drodzy forumowicze i goście!

25.11.2021
Wszystko wskazuje na to, że nasze forum działa już na nowym hostingu, tu nie powinniśmy już minutami oczekiwać na załadowanie się strony. Jest to nowoczesny hosting, gdzie zasoby są skalowalne, więc nie będzie blokad i zahamowań. Ponoć nie ma też limitów dla baz danych, więc możemy znów spokojnie wszystko pisać i wstawiać, ale kopiowanie poprzednich postów i blisko z góry nie będzie tolerowane, bo szkoda czasu czytających.
Będziemy jeszcze robić upgrade skryptu forum, więc jakieś przerwy będą, jeszcze nie wiem kiedy.
Życzę forumowiczom i gościom przyjemnego surfowania i odnalezienia tego, co was interesuje. No i zdrówka dla wszystkich!

/blueray21

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Awatar użytkownika
Dariusz
Administrator
Posty: 2755
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:32
x 17
Podziękował: 5078 razy
Otrzymał podziękowanie: 1627 razy

KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: Dariusz » sobota 02 mar 2013, 20:18

Obrazek

Trochę historii

Konopie

Ojczyzną konopi jest Azja. Występują tam trzy gatunki tej rośliny. Jej środkowo-azjatycka odmiana, konopie siewne (cannabis sativa), została przewieziona do Europy, a po odkryciu Ameryki, również i na ten kontynent. Najstarsze wzmianki o użyciu konopi pochodzą z 2600 roku p.n.e. W Polsce konopie są znane od tysiąca lat. Odmiana siewna była uprawiana głównie na włókno otrzymywane z łodyg, z którego wyrabiano sznury, liny, worki, a nawet przędziwo tekstylne. Nasiona wykorzystywano do tłoczenia oleju. Na konopnych płótnach malowano obrazy, używał ich m. in. van Gogh. Znane były również narkotyczne właściwości tej rośliny. Odmianę indyjską (Cannabis indica) wykorzystywano od starożytności do wytwarzania haszyszu. Po skolonizowaniu Indii przez Wielką Brytanię wzrosło w Europie zainteresowanie narkotycznym, a także leczniczym działaniem konopi. Rozważano również możliwość zastosowania tej rośliny w medycynie. W 1839 została z powodzeniem użyta jako środek znieczulający przy bólach reumatycznych i bólach tężcowych. Również angielska królowa Wiktoria stosowała konopie dla złagodzenia bólów menstruacyjnych.

Na kontynencie amerykańskim konopie zaczęły być uprawiane z tych samych powodów, co i w Europie. Otrzymywano z nich mocne liny, żagle, worki, a z ich nasion – olej. Włókno konopne wykorzystywano również do produkcji tkanin. Niewiele osób wie, że pierwsze LEVIS-y były sporządzone właśnie z konopi. Wykonywano z nich również flagi amerykańskie. Zwyczaj palenia wysuszonej mieszanki kwiatostanu i liści rozpowszechnił się najpierw w Meksyku, ale na początku XX wieku został przeniesiony do Stanów Zjednoczonych poprzez imigrantów meksykańskich, którzy przywieźli również ze sobą meksykańską nazwę konopi - „marihuana”.

Początkowo Amerykanie, tak jak i reszta świata nic nie mieli przeciw konopiom. Co prawda na początku dwudziestego wieku pojawiły się pierwsze lokalne zakazy na granicy z Meksykiem, ale skierowane one były bardziej przeciw imigrantom latynoskim niż przeciw samej marihuanie. W okresie tzw. „prohibicji” nie zwracano większej uwagi na marihuanę, ponieważ głównym celem ataków był wówczas alkohol, który obwiniano o zepsucie moralne społeczeństwa amerykańskiego. Prohibicja poniosła jednak kompletne fiasko, a jedynym jej efektem było powstanie potężnej mafii alkoholowej, która po zniesieniu zakazu dystrybucji alkoholu przekształciła się w mafię narkotykową. Wówczas to przyczyn degradacji moralnej zaczęto upatrywać w narkotykach. Równocześnie w tym czasie rozwijało się coraz bardziej przemysłowe wykorzystanie włókna konopnego, które znajdowało wciąż nowe zastosowania, m. in. podjęto zaawansowane próby przemysłowego wykorzystania tych włókien do produkcji papieru. Rezultaty były zachęcające. Pewną przeszkodą w masowym wykorzystaniu były trudności w pozyskiwaniu oraz obróbce włókna, ale i z tym sobie poradzono, wynajdując bardzo skuteczne maszyny przyspieszające przetwarzanie konopi. W połowie lat 30-tych zaczęto wiązać z tą rośliną duże nadzieje. Np. magazyn „POPULAR MECHANICS” przewidywał, że wkrótce uprawa konopi przyniesie miliardowe zyski oraz stworzy szansę na duży wzrost zatrudnienia, ponieważ będzie się z konopi produkować wiele różnych rzeczy. W 1937 roku wynaleziono maszynę, która dla konopi była tym, czym dla bawełny „odziarniarka”. Maszyna ta w sposób rewolucyjny przyspieszyła i powiększyła produkcję, oraz znacznie obniżyła jej koszty.

Niestety, w dwa miesiące po wynalezieniu tej maszyny wprowadzono w USA zakaz uprawy konopi, poprzedzony kampanią na niespotykaną dotąd skalę, do której wykorzystano wszystkie środki masowego przekazu. Główną sprężyną tej kampanii był ówczesny szef Federalnego Biura do Spraw Narkotyków Harry J. Anslinger, który pełniąc swą funkcje przez ponad 30 lat (1930 - 1962) stworzył prawdziwe biurokratyczne imperium. Człowiek ten nazywał marihuanę „zabójczym zielskiem”, „zabójcą młodości”, „rośliną z piekła rodem” i twierdził, że „palenie prowadzi do aktów przemocy i do utraty zdrowia psychicznego”. To on przekonał Kongres Stanów Zjednoczonych o konieczności zakazu uprawy konopi, wygłaszając tam przemówienie o rasistowskim wydźwięku, w którym stwierdził, że „palenie marihuany propagują murzyni, Meksykanie i niektóre kręgi artystyczne”. Za przykład podał przypadek młodego latynosa, który zabił siekierą matkę, ojca, siostrę i dwóch braci, przypisując jego czyn wpływowi marihuany. Niestety, całkowicie pominął fakt, że ów człowiek był chory psychicznie i został zamknięty w zakładzie dla umysłowo chorych.

Dodatkowym nieuczciwym chwytem było to, że w antykonopnej kampanii używano zwykle obcojęzycznej nazwy „marijuana”, która wielu Amerykanom zupełnie nie kojarzyła się z anglojęzyczną nazwą „hemp” (konopie).

Zmienione w 1937 roku prawo przewidywało wysokie kary już za sam fakt posiadania marihuany. Pierwszą osobą skazaną w związku z nową ustawą antynarkotykową był 50-letni mieszkaniec Denver, który za posiadanie konopi dostał 4 lata ciężkich robót. Sędzia w uzasadnieniu wyroku stwierdził: „Marihuana jest najgorszym narkotykiem, pod wpływem którego ludzie przemieniają się w bestie”. Jednocześnie nasilono kampanię przeciw marihuanie, stosując bardzo prymitywne hasła, np. „jeżeli zapalisz, to dostajesz kręćka i zaczynasz szaleć”, „jeżeli zapalisz pierwszego papierosa będzie to pierwszy krok do samobójstwa”, „najpierw palisz a potem zabijasz”, „marihuana sprzyja rozwiązłości seksualnej i jest przyczyną demoralizacji amerykańskiego społeczeństwa”. W czasopismach publikowano opowieści o ludziach, którzy palili marihuanę i dopuścili się potem okropnych czynów. Propaganda przeciw konopiom okazała się niezwykle skuteczna zgodnie z zasadą, która głosi, że każda informacja powtórzona co najmniej 50 razy staje się prawdą.

Nagły zwrot w skierowanej przeciw konopiom polityce amerykańskiej nastąpił w 5 lat po wprowadzeniu zakazu ich uprawy, kiedy to amerykańskiej armii, biorącej wówczas udział w II Wojnie Światowej, zaczął dokuczać brak lin. Wtedy to rząd zaczął zachęcać farmerów do uprawy „diabelskiej rośliny” dla potrzeb wojska. Pojawiły się hasła „konopie na liny cumownicze”, „konopie do wielokrążków”, „konopie na buty dla amerykańskich żołnierzy”. Marihuana wróciła więc do łask, chociaż niektórzy dostrzegali w tym hipokryzję władzy. Jednak pod koniec wojny zapotrzebowanie na konopie się zmniejszyło i wtedy znowu wydano wojnę marihuanie.

Trzeba przyznać, że nie wszyscy Amerykanie ulegli antykonopnej propagandzie. Burmistrz Nowego Jorku Fiorello La Guardia nie podzielał opinii ogółu na temat narkotyku, uważał również, że nie można stanowić praw, których nie da się potem wyegzekwować. Odnosił się ze sceptycyzmem do rządowych zapewnień, że przestępczość wśród nieletnich jest spowodowana paleniem marihuany. Z inicjatywy La Guardii powstał zespół badawczy, w skład którego wchodziło 31 naukowców z różnych dziedzin. Mieli oni określić zagrożenia związane z paleniem marihuany. Badania trwały 6 lat, obejmując zarówno zagadnienia medyczne jak i socjologiczne. Komisja La Guardii ustaliła, że palenie marihuany nie prowadzi do powstania niekontrolowanych popędów seksualnych i nie narusza podstawowych struktur osobowości. Opublikowany w 1944 roku raport komisji punkt po punkcie podważał opinie głoszone przez Harrego Anslingera. Anslinger był wściekły. Użył wszystkich swoich wpływów w mediach by zdyskredytować raport. Ograniczył też owym naukowcom dostęp do marihuany, co uniemożliwiło kontynuowanie badań. Nakazał także inwigilację zwolenników konopi.

W latach powojennych, kiedy to zaczęły się badania „działalności antyamerykańskiej” i polowania na komunistów, doszły jeszcze nowe argumenty przeciw marihuanie. Ta diabelska roślina, mówiono, jest dostarczana do Ameryki przez komunistów, którzy chcą w ten sposób osłabić amerykańskie społeczeństwo. Walka z tym narkotykiem jest więc sprawą bezpieczeństwa państwa. Doprowadziło to ustanowienia w 1951 roku ostrzejszych kar za posiadanie narkotyku.

W roku 1956 prezydent Eisenhower podpisał ustawę wprowadzającą jeszcze surowsze kary. Za posiadanie tylko jednego „joint-a” z marihuaną groziło od 2 do 10 lat więzienia, a za handel można było dostać 50 lat (w niektórych stanach nawet dożywocie). Równocześnie propagowano nowe hasło: palenie marihuany prowadzi nieuchronnie do zażywania heroiny.

Rząd Stanów Zjednoczonych zainicjował także serię obrad w ONZ-cie, która miała na celu wprowadzenie zakazu uprawy konopi na całym świecie. Znamienne były przy tym oświadczenia przedstawicieli rządu USA, że żaden kraj nie otrzyma pomocy od Stanów Zjednoczonych, jeśli nie wprowadzi zakazu uprawy marihuany. Działania amerykańskie były nad wyraz skuteczne. Przeważająca większość krajów (ponad sto) wprowadziła zakaz uprawy tej rośliny. Jednocześnie szefowie światowych mafii zacierali ręce z radości. Cena marihuany przekroczyła cenę złota.

Richard Nixon chciał uchodzić za najbardziej nieprzejednanego obrońcę prawa z wszystkich dotychczasowych prezydentów USA. Powołał więc komisję pod przewodnictwem Raymonda P. Shafera, która miała zbadać szkodliwość marihuany. Liczył na to, że komisja uwiarygodni jego antynarkotykową politykę. Opublikowany w 1972 roku raport był jednak zupełnie inny. Komisja wyraziła przekonanie, że „nie należy traktować w kategoriach przestępstwa ani używania, ani posiadania marihuany na prywatny użytek”. Uzasadniano to tym, że „ludzie, którzy dopuszczają się eksperymentów na sobie samych nie powinni być z tego powodu karani”. Raport dalej stwierdzał: „Zażywanie marihuany samo w sobie nie powoduje wzrostu przestępczości”. Ponadto komisja zwróciła uwagę na to, że prawo jest wybiórcze i policjanci podejmując decyzje o aresztowaniu posługują się zwykle dodatkowymi kryteriami, jak wygląd, kolor skóry lub przekonania polityczne.

Po opublikowaniu raportu Nixon nie krył swojego oburzenia. Podobno nawet nie czytał tego dokumentu tylko od razu wrzucił go do kosza. Postąpił wbrew zaleceniom komisji i wydał marihuanie totalną wojnę. Walkę z narkotykami powierzył nowo utworzonej super agendzie DEA (Drag Enforcement Administration).

W latach siedemdziesiątych, zapewne w jakimś stopniu pod wpływem ruchu hippisów, w społeczeństwie amerykańskim zaczęły się coraz częściej pojawiać głosy na rzecz legalizacji posiadania konopi do użytku osobistego. Twierdzono, że istniejące restrykcje są zaprzeczeniem wolności, którą zawsze tak bardzo chlubiła się Ameryka. Palenie marihuany nikomu nie szkodzi, mówiono, a za to sprawia przyjemność. Za co więc wsadza się ludzi do więzienia na długie lata? Twierdzono również, że działania organów ścigania mają znamiona rasizmu, ponieważ często przymyka się oczy na łamanie zakazu posiadania narkotyków przez białych, natomiast bezlitośnie egzekwuje się prawo wobec kolorowych. Wówczas to powstał ruch na rzecz legalizacji marihuany. Symbolem walki o tę sprawę stał się działacz polityczny John Sinclaire skazany na 10 lat więzienia za wypalenie 2 joint-ów. John Lennon na jego cześć skomponował piosenkę.

Pod wpływem takich głosów w 1973 roku stan Oregon jako jedyny zalegalizował posiadanie marihuany. Po pięciu latach badań nie stwierdzono wzrostu spożycia narkotyku w tym stanie. Za przykładem Oregonu poszło więc 10 kolejnych stanów.

Pewna odwilż w całych Stanach nastąpiła z inicjatywy prezydenta Jimmy Cartera, który publicznie opowiedział się za legalizacją posiadania konopi. Jednak nie trwało to zbyt długo, bo wkrótce doradca prezydenta do spraw narkotyków został oskarżony o zażywanie kokainy. Sprawę rozdmuchały środki masowego przekazu. Prezydent J. Carter zdał sobie wtedy sprawę, że jego propozycje dekryminalizacji narkotyku nie mają w kongresie żadnych szans i całkowicie się z tego wycofał.

Wszyscy późniejsi prezydenci popierali walkę z marihuaną, przeznaczając na ten cel coraz więcej pieniędzy. Np. w latach 1948-1963 na walkę z marihuaną wydano tylko 1,5 miliarda dolarów, za to w latach 1980-1998 wydano na ten cel aż 214,7 miliarda dolarów. Tylko za prezydentury Billa Clintona aresztowano za posiadanie tej rośliny 3 miliony osób.

Do tej pory nic się nie zmieniło w sprawie konopi. Większość krajów utrzymała zakaz ich uprawy. Niektóre dopuszczają uprawę tej rośliny tylko w bardzo w ograniczonym zakresie, np. do produkcji papieru. Tylko w nielicznych krajach hodowla konopi jest dozwolona, np. w Chinach, które zresztą nigdy nie zakazały ich uprawy. W Europie ewenementem jest Holandia, w której dozwolone jest zarówno posiadanie marihuany jak i handel tym narkotykiem.
Czy warto uprawiać konopie?

Rzadko która roślina jest tak łatwa w uprawie i jednocześnie ma tak szerokie zastosowania jak konopie. Nie ma specjalnych wymagań klimatycznych, rośnie prawie na każdej glebie i jest bardzo odporna na działanie różnych szkodników, co czyni zbędnym stosowanie środków ochrony roślin (pestycydów).

Ziarno konopne jest źródłem białka i oleju, który może być użyty zarówno do celów przemysłowych jak i spożywczych. Nie ma bowiem w ziarnie narkotyku, zawiera ono za to substancje zmniejszające poziom cholesterolu we krwi.

Włókno konopi może mieć wiele zastosowań, od wspomnianej już produkcji sznurów i lin, poprzez bardzo twarde i mocne płyty paździerzowe nadające się do produkcji mebli, aż do przemysłowego alkoholu napędzającego ekologiczne silniki spalinowe. Z konopi można również otrzymać bardzo mocne tkaniny, nadające się nie tylko na worki czy żagle, ale również na bardzo wytrzymałe ubrania. Dżinsy z włókna konopnego są dziesięć razy mocniejsze od tych, które dziś można kupić w sklepach. Nie przecierają się one przez wiele lat używania i można je prać więcej niż sto razy.

Jednak największe korzyści przynosi użycie konopi do produkcji papieru. Można w ten sposób uzyskać papier doskonałej jakości, porównywalnej z jakością papieru drzewnego, przy znacznie mniejszym koszcie. Ponadto produkcja papieru konopnego nie wymaga tylu dodatkowych substancji chemicznych co produkcja papieru drzewnego. Włókno konopne może również wspomagać odzyskiwanie papieru z makulatury (recycling). Wiadomo, że po kilku cyklach wytrzymałość takiego papieru znacznie spada. Dodatek konopi bardzo wzmacnia tego rodzaju papier.

Oprócz korzyści ekonomicznych uzyskuje się niewymierne korzyści ekologiczne, ponieważ chroni się w ten sposób lasy. Niestety, główny powód wycinania lasów to papier. Zużycie drewna przy produkcji mebli czy w budownictwie jest dużo mniejsze. Na papier zużywa się rocznie setki milionów ton drewna. Tylko niedzielne wydania gazet i magazynów wymagają ścięcia drzew z jednego, dużego, lasu. Tak więc dzień w dzień, rok w rok, ubywa nam drzew, a aby je odtworzyć potrzeba kilkudziesięciu, a w przypadku niektórych gatunków - nawet kilkuset lat. Konopie rosną tylko 120 dni.

Dziura ozonowa, pogłębiający się efekt cieplarniany to sprawy, które powinny zaniepokoić wszystkich. To paradoksalne, ale wprowadza się coraz więcej dwutlenku węgla do atmosfery i równocześnie wycina się coraz więcej lasów, które ten dwutlenek węgla mogłyby zamienić z powrotem na tlen. Coraz łagodniejsze zimy, topnienie lodów w okolicach podbiegunowych, zaburzenia pogody, huragany, gwałtowne ulewy, podczas których na ziemię w ciągu dwóch godzin spada więcej deszczu niż normalnie w ciągu miesiąca – to dowody na to, że człowiek naruszył równowagę ekosystemu. Jeszcze jest trochę czasu, aby to naprawić. Ale czy ci, którzy kierują światem, wezmą to pod uwagę?
Konopie – zabójca czy lekarz?

Substancje psychoaktywne zawarte w konopiach noszą skrótową nazwę THC (delta-9, delta-6 i delta-1-tetrahydrokannabinol). Wszystkie wymienione poprzednio odmiany tej rośliny zawierają ten narkotyk. Największa jego zawartość jest w kwiatostanie, występuje on również w liściach i w łodygach. Nasiona konopne są od niego wolne.

Wysuszona żywica z żeńskiego kwiatostanu konopi indyjskich nosi nazwę haszyszu i jest używana od dawna, zwłaszcza w krajach muzułmańskich. Wysuszone kwiaty z dodatkiem liści i łodygi różnych odmian5, to popularna marihuana, którą można palić w postaci skręta, joint-a, lub używając specjalnej fajki z filtrem wodnym zwanej bongo. Marihuanę można również spożywać w postaci nalewki czy dodatku do różnych potraw.

Jak działa marihuana, czy szkodzi czy leczy? W dwudziestym wieku przeprowadzono szereg badań naukowych. Wspomniany już zespół badawczy La Guardii nie wykazał szkodliwości tej rośliny. Również raport komisji powołanej przez Nixona, całkowicie zaprzeczył obiegowym opiniom na temat konopi. Jednak nie wszystkie badania naukowe były rzetelne. Np. już w drugiej połowie lat trzydziestych znaleźli się naukowcy popierający antykonopną krucjatę, którzy głosili, że marihuana popycha ludzi do zbrodni i powoduje zmiany w funkcjonowaniu mózgu. Te badania były jednak naciągane, ponieważ opierano je tylko na retrospektywnych spekulacjach. Obywały się one tak, że np. wyszukiwano pośród przestępców tych, którzy palili marihuanę, a następnie twierdzono, że to marihuana spowodowała te przestępstwa. Inny przykład nierzetelnych badań polegał na wyszukiwaniu ucznia, którego wyniki w szkole zaczęły się pogarszać i który palił marihuanę. Gdy znaleziono takiego ucznia, natychmiast przypisywano pogorszenie wyników paleniu marihuany, nie biorąc pod uwagę, że mogło być odwrotnie, tzn., że to złe wyniki w nauce mogły spowodować sięgnięcie po narkotyk.

Naukowcy amerykańscy do dnia dzisiejszego mają problemy z przeprowadzeniem rzetelnych badań, ponieważ za każdym razem muszą mieć zezwolenie na takie badania i na związaną z nimi kontrolowaną uprawę konopi. Jeżeli jakiś uczony występuje o zgodę na badania szkodliwości marihuany to zwykle taką zgodę dostaje dość szybko i oprócz tego może jeszcze liczyć na rządowe dotacje. Jeśli tematem badań są lecznicze właściwości tej rośliny, to wówczas długo czeka na pozwolenie, a jeśli je wreszcie dostanie, to na nic innego już liczyć nie może, nawet na firmy farmaceutyczne, które zwykle nie chcą finansować takich badań.

Tylko te kraje, które nie stosują restrykcyjnej polityki wobec konopi, popierają badania mające na celu wykorzystanie konopi do celów leczniczych czy przemysłowych. W Europie takim krajem jest Holandia, która już wydała dużo pieniędzy na ten cel. Np. w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych rząd holenderski przeznaczył piętnaście milionów dolarów na wyhodowanie beznarkotykowej odmiany konopi. Udało się w końcu taką odmianę uzyskać. Zawartość THC jest niewielka i próby palenia takiej rośliny kończą się bez efektu. Duże dawki powodują tylko ból głowy, nic więcej. Niestety, zarówno rząd Stanów Zjednoczonych, jak i rządy innych krajów które zakazały uprawy konopi, z niezrozumiałych względów nie zezwalają na uprawę tej odmiany.

Wyniki rzetelnych badań wskazują, że konopie mają właściwości lecznicze i mogą służyć do produkcji skutecznych lekarstw. Marihuana pomaga w leczeniu astmy, miażdżycy, kurczów mięśni, bezsenności. Może być stosowana jako łagodny środek przeciwbólowy. THC zawarty w konopiach zmniejsza ciśnienie śródgałkowe oka, jest więc przydatny w leczeniu jaskry. Marihuana zapobiega również mdłościom i wymiotom, zwłaszcza wtedy gdy są one skutkiem ubocznym chemioterapii. Pomaga również zwalczać dolegliwości typowe dla chorych na AIDS. Najnowsze badania wykazują, że podana w małych dawkach i w odpowiedni sposób nie szkodzi, a przeciwnie – stymuluje ośrodki pamięci w mózgu usprawniając proces uczenia się. Szkodliwe jest tylko nadużywanie marihuany. Nie powinny jej również używać dzieci, kobiety w ciąży i kierowcy. Długotrwałe palenie w dużych ilościach może, podobnie jak palenie papierosów, prowadzić do chronicznych chorób górnych dróg oddechowych, jak nieżyt, zapalenie oskrzeli, itp., dlatego można powiedzieć, iż jest to najgorszy sposób przyjmowania tej substancji.

Działanie marihuany zależy w pewnym stopniu od psychiki przyjmującego ten narkotyk. Zwykle jest to działanie rekreacyjne, sedatywne (uspokajające), czasem lekko nasenne. Najczęściej opisywane efekty działania to: zwiększone poczucie humoru, euforia, empatia, poczucie jedności ze światem, wyczulenie zmysłów dotyku, smaku i słuchu. Większe dawki mogą powodować spowolnienie reakcji, zaburzenia w odczuwaniu mijającego czasu, kłopoty z pamięcią krótkoterminową oraz lekkie halucynacje. Do rzadko spotykanych objawów występujących w przypadku umiarkowanego przedawkowania należą: złe samopoczucie, nudności, zawroty głowy, zaburzenia widzenia i słyszenia, drżenie mięśni, palpitacje serca, utrata kontroli nad własnym ciałem, itp. Duże przedawkowanie może prowadzić nawet do śmierci. Dawka śmiertelna to około 3,5 kilograma szczytów roślin wypalonych lub zjedzonych w czasie 24 godzin.

Zewnętrzne objawy rozpoznawcze, po których można się zorientować, że spożyto lub wypalono marihuanę to rozszerzenie naczyń, zwłaszcza gałek ocznych (przekrwione oczy), stan głębokiego zamyślenia, lub duże rozbawienie.

Jeśli chodzi o wpływ marihuany na zachowanie się człowieka, to najbardziej rzetelne obserwacje można poczynić w Holandii, gdzie użycie tego „miękkiego” narkotyku jest dozwolone. Ciekawe, że wprowadzenie takiego prawa nie spowodowało w ogóle wzrostu zainteresowania marihuaną. Nie zaobserwowano również wzrostu przestępczości, ani niczego innego, co mogłoby świadczyć o zgubnym wpływie tego środka na społeczeństwo. Przeciwnie, w USA bardzo często uczniowie strzelają do nauczycieli, zdarza się to również w innych krajach Europy Zachodniej. Nawet w Polsce były przypadki rzucania się uczennicy z nożem na koleżankę, nauczycielki z nożem na ucznia czy studenta z siekierą na wykładowcę. Czy ktoś jednak słyszał o takich przypadkach w Holandii?

Dokładne badania wykazały, że marihuana nie wywołuje uzależnienia fizjologicznego, tj. zaprzestanie przyjmowania narkotyku nie powoduje skutków ubocznych określanych potocznie mianem „zespołu odstawienia”, z jakim mamy do czynienia np. przy odstawieniu heroiny, kokainy, alkoholu, nikotyny czy innych narkotyków. Rzadko zdarzają się przypadki lekkiego uzależnienia psychicznego. Większość osób, które stosowały marihuanę twierdzi, że mogą ją odstawić na długie miesiące czy lata, bez odczuwania jakiejkolwiek potrzeby jej użycia.

Podsumowując należy stwierdzić, że marihuana na ogół nie prowadzi do uzależnienia, a jeśli nawet niektórych uzależnia, to na pewno nie więcej niż papieros. Za to wprowadza ludzi w pogodny nastrój. Nie ma tu miejsca na stany, które jej przypisywali przywódcy antykonopnej krucjaty. Już w starożytnych Indiach konopie były niezwykle cenione, ponieważ pomagały dokonywać wglądu w siebie i uzyskiwać stan oświecenia. Do czasu amerykańskiej krucjaty konopie były również dobrze traktowane w Polsce, czego mamy przykłady w literaturze, bo to już przecież pan Zagłoba wychwalał zalety konopnego oleum7. Teraz okazuje się, że marihuana może służyć również do produkcji skutecznych lekarstw.

W świetle przedstawionych faktów wydaje się zupełnie niezrozumiałe, dlaczego wywołano w USA histerię, skierowaną przeciw jednej roślinie, której nazwa brzmi konopie, skoro ta roślina ma tyle pożytecznych zastosowań, dzięki której można uratować lasy i ochronić środowisko naturalne przed dewastacją, a której szkodliwość jest niewielka. Dlaczego zakazano jej uprawy, pozwalając równocześnie na uprawę innej rośliny, zwanej tytoniem, która służy tylko do jednego celu jako używka i która wywołuje w dodatku choroby serca i raka płuc. Dlaczego wywierano naciski na inne kraje, doprowadzając do zakazu uprawy tej pierwszej rośliny niemal na całym świecie? Co się kryje za tym kolejnym przykładem hipokryzji rządu Stanów Zjednoczonych?
Dlaczego stało się to, co się stało?

Dlaczego w drugiej połowie lat trzydziestych dwudziestego wieku rozpętano krucjatę przeciw marihuanie, skoro równocześnie w tym czasie wiązano z konopiami wielkie nadzieje, spodziewano się miliardowych zysków? Dlaczego zakaz uprawy konopi wprowadzono dwa miesiące po wynalezieniu wspaniałej maszyny do ich obróbki, która pozwalała na wielokrotne obniżenie kosztów produkcji?

O co tu chodzi? Możemy się tylko domyślać. Mądrość narodów głosi, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Lata trzydzieste ubiegłego wieku to okres dynamicznego rozwoju przemysłu chemicznego. Powstawały na świecie koncerny chemiczne, które przygotowywały się do masowej produkcji tworzyw sztucznych i tkanin syntetycznych. W Stanach Zjednoczonych wiodącą rolę odgrywały wielkie zakłady chemiczne, kontrolowane przez znaną francuską rodzinę Du Pont8, które właśnie przygotowywały się do masowej produkcji nylonu. Du Pont promował nylon jak tylko mógł, ponieważ planował robić z niego niemal wszystko. Nylon miał być wielkim przebojem, Du Pont reklamował go jako „syntetyczny len” czy „syntetyczne konopie”. Potentaci przemysłu chemicznego perspektywę masowej produkcji tkanin konopnych uważali za duże zagrożenie dla potencjalnych zysków z wytwarzania włókien sztucznych, zwłaszcza wobec wynalezienia rewelacyjnej maszyny do przetwarzania konopi. Producenci drewna bali się plajty z powodu możliwości przestawienia się na papier konopny, a właściciele fabryk chemicznych obawiali się też spadku sprzedaży chemikaliów potrzebnych do produkcji papieru z drewna, a zbędnych przy wytwarzaniu papieru konopnego.

Z przedstawionych faktów wynika, że Du Pont mógł być osobiście zainteresowany w tym, aby w trosce o zabezpieczenie popytu na nylon, nie dopuścić do masowego wykorzystania konopi. Ten potentat chemiczny był powiązany ze swoim bankierem, prezesem jednego z największych banków w Ameryce, Andrew Mellonem, który mu pożyczał miliony dolarów. Mellon był w swoim czasie także ministrem skarbu USA. To on powołał na stanowisko Pełnomocnika Rządu do Spraw Narkotyków Harrego J. Anslingera, który bardziej niż ktokolwiek domagał się wprowadzenia zakazu uprawy konopi. To właśnie Anslinger, już jako szef Federalnego Biura do Spraw Narkotyków, rozpętał później krucjatę przeciw konopiom i swoimi wystąpieniami w Kongresie doprowadził do zakazu jej uprawy. Mellon był nie tylko jego szefem. Anslinger był bowiem mężem bratanicy Mellona. A więc wszystko zaczyna tworzyć logiczną całość.

Zatem wydaje się być bardzo prawdopodobne przypuszczenie, że to koncerny chemiczne doprowadziły do ustanowienia zakazu uprawy konopi, aby pozbyć się konkurencji. Właściciele tych koncernów wiedzieli dobrze, kto zagraża ich produktom nafaszerowanym chemikaliami i usunęli ich z drogi.

Ciekawe, że do dzisiejszego dnia stanowisko Stanów Zjednoczonych w sprawie konopi nie zmieniło się ani na jotę, mimo wyhodowania beznarkotykowej odmiany tej rośliny. To również świadczy samo za siebie. Zresztą trudno spodziewać się, że prezydent G. W. Bush będzie chciał dbać o środowisko i ratować lasy, jeśli wycofał się z układu z Kioto o ograniczeniu emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Może inne kraje jednak postąpią inaczej. Jedna Holandia to stanowczo za mało. A może następna będzie Australia?
0 x


Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12149 razy

MARYŚ

Nieprzeczytany post autor: Thotal » niedziela 14 lip 2013, 22:45

Cały internet PALI TRAWĘ!



Niezależnie od tego, co myślicie na temat tej używki, nie da się nie stwierdzić kilku podstawowych faktów na jej temat. Po pierwsze - marihuana zabija nudę

Po drugie - powoduje paranoję (u polityków, którzy nigdy nie mieli z nią osobiście do czynienia). Po trzecie - tworzy przestępców (w państwie, które chętnie pakuje dzieciaki za kratki w imię przestrzegania porządku publicznego).

Marihuana jako zioło była znana i czczona już w starożytności, jej walory medyczne budziły uznanie u kapłanów i ludności cywilnej, a niewątpliwa przewaga produktywności nad bawełną sprawiała, że była to jedna z najchętniej uprawianych roślin na świecie. Niestety, polityka i konieczność wyżywienia koncernów farmaceutycznych sprawiły, że wszystkim chwastom z rodziny Cannabis nadano łatkę zakazanych i wdrożono propagandę, która wyjaśnia tak niedorzeczne postępowanie rządów. Efekty tego globalnego prania mózgu widoczne są do dziś - politycy i ludzie starszej daty boją się tematy marihuany do tego stopnia, że nawet nie orientują się, czy jest z konopi, wielu również uważa ją za toksyczną i śmiercionośną, choć nie ma pojęcia, jak właściwie wymawia się jej nazwę.

Z niegdysiejszej propagandy pozostał chaos i niedoinformowanie, które - przynajmniej w Internecie - straciło głos dominujący w rozmowach dotyczących legalizacji. Z racji tego, że najbardziej aktywnymi użytkownikami internetu są w Polsce osoby poniżej 40 roku życia, sieć zalewa ogromna ilość treści, związanych z zaletami marihuany. Najpopularniejsze strony z memami i grafikami są nieustanne uzupełniane w kontent o treści prolegalizacyjnej, do najczęstszych publikacji należą również alarmujące wpisy, dotyczące niedorzeczności polskiego prawa w zestawieniu z systemami prawnymi bardziej tolerancyjnych państw.

Specjalnie dla Was przygotowaliśmy mieszankę 100 obrazków, które idealnie portretują to, co polska sieć myśli w temacie "zioła". Myślą przewodnią tej mikstury treści zdaje się być: "Nie musisz być za, ale zastanów się, dlaczego jesteś przeciw". A jakie jest Wasze zdanie na temat legalizacji? Zapraszamy do dyskusji pod artykułem.



http://pej.cz/Caly-internet-PALI-TRAWE-GALERIA-a6977





Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6916
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1272
x 353
Podziękował: 12720 razy
Otrzymał podziękowanie: 13025 razy

Re: MARYŚ

Nieprzeczytany post autor: chanell » poniedziałek 15 lip 2013, 14:02

Thotuś ja na przykład nie potrzebuję " Maryśki " żeby się dobrze bawić na imprezach ,po prostu jestem zawsze uchachana :D
1 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12149 razy

Re: MARYŚ

Nieprzeczytany post autor: Thotal » poniedziałek 15 lip 2013, 16:32

Szczęśliwi ludzie nie liczą godzin i lat, nie potrzebne są im "wspomagacze", a cała reszta chacha się byle czym :D


Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12149 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 21 gru 2013, 11:33

Nieoczekiwane skutki legalizacji medycznej marihuany


Legalizacja marihuany w niektórych stanach USA spowodowała, że jest to najszybciej rozwijająca się gałąź przemysłu w Stanach Zjednoczonych. Jak się okazało branża ta rozwija się nawet szybciej niż liderujący dotychczas rynek smartfonów.

Z raportu organizacji Arcview Market Research wynika, że legalizacja marihuany spowodowała, że nagle pojawili się plantatorzy, miejsca sprzedaży i rozmaite firmy pośredniczące. Rynek ten według prognoz w 2014 roku wzrośnie o 64%. Spodziewany jest też wzrost sprzedaży z 1,4 mld dolarów do 2,3 mld dolarów.

Dla porównania rynek smartfonów zanotował wzrost o 46%. Oznacza to, że nie ma drugiego takiego rynku w USA o takim potencjale wzrostowym. Oczywiście globalnie smartfonów nadal sprzedaje się wartościowo więcej, ale nagły wzrost będący wynikiem legalizacji wskazuje ogromny potencjał tego nowego przemysłu. Jak twierdzą amerykańscy specjaliści pewną przeszkodą w rozwoju tej branży jest społeczna stygmatyzacja palenia konopi i możliwe agresywne zachowania rządu federalnego, który może próbować wywierać nacisk na zarządy poszczególnych stanów.

Medyczna marihuana jest obecnie legalna w 20 stanach USA i w Dystrykcie Columbia. Według niektórych prognoz do 2018 wartość tego prężnego rynku używki zwanej marihuaną może sięgnąć 10,2 mld dolarów tworząc miejsca pracy i przychody budżetowe. Na dodatek legalizacja jest ciosem w działalność zorganizowanej przestępczości, której zależy na tym, aby był to jak najdłużej zakazany owoc.

Na podstawie: Natural News, ArcView
Źródło: Zmiany na Ziemi



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14524
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1002
x 410
Podziękował: 15483 razy
Otrzymał podziękowanie: 22428 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 22 gru 2013, 09:15

..Marycha dobra na wszystko, nawet na KRYZYS :D ;) :lol: 8-) :mrgreen: :P
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14524
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1002
x 410
Podziękował: 15483 razy
Otrzymał podziękowanie: 22428 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 29 gru 2013, 11:03

Kalifornia zalegalizowała marihuanę
postdateiconśroda, 25 grudnia 2013 14:24 | PDF | Drukuj | Email
Obrazek
i to w przemyślany i mądry sposób. Wydano 348 licencje na „rekreacyjny” obrót ziela oraz wprowadzono wielostopniowy i odpowiedzialny tryb kontroli tego, co wolno a czego nie wolno.
Wśród tych 348 licencji 136 dotyczy sklepów z marihuaną, 36 dla producentów produktów pochodnych, 178 dla upraw oraz 3 dla laboratoriów badawczych. Wszystkie podmioty mogą ruszyć od 1 stycznia 2014, ale by to uczynić muszą spełnić szereg warunków formalnych, co może potrwać dłużej, niż do początku roku i uzyskać dodatkowe zgody. Wielostopniowy system kontroli pozwoleń nakazuje np. w Denver przejście publicznego przesłuchania każdego z wnioskujących w obecności 5 urzędników miejskich.

Zakaz używania marihuany dotyczy nieletnich, wprowadzane są także przepisy zakazujące prowadzenia samochodu pod wpływem ziela. Czyli bardzo rozsądnie i bez żadnej hipokryzji.

Obrót marihuaną jest objęty 10% podatkiem akcyzowym oraz 15% podatkiem obrotowym. Stan Kolorado spodziewa się wpływów rocznych do budżetu na poziomie 70 milionów USD. 40 mln USD już przeznaczono na prace naukowe i badawcze. Naprawdę mądrze i przemyślanie – aż się nadziwić nie mogę!

Za Russia Today

W USA trwa od lat batalia o marihuanę. Przy już dość wysokim stopniu świadomości absurdu tzw. Wojny z narkotykami (War on Drugs) i tego, że jest ona wyłącznie przykrywką dla niekonstytucyjnych działań różnych agend rządowych i prywatnych, kilka stanów przewalczyło legalizację marihuany do celów leczniczych. Ogromny opór korporacji farmaceutycznych blokuje ten proces i skutkuje różnego rodzaju pomysłami - jak by to zablokować na poziomie federalnym. Lecznicze właściwości marihuany są już tak mocno naukowo udowodnione, że kłamstwom wielkiej farmacji udaje się wyrwać coraz więcej zębów i coraz więcej stanów walczy o prawo - przynajmniej - do medycznego stosowania ziela.

Osobnym tematem – i w zasadzie podstawowym – jest przemysłowe zastosowanie konopi. W latach 30. lobby zwolenników przemysłu opartego o konopie przegrało wojnę z lobby ropy naftowej. Produkt, z którego można zrobić prawie wszystko (lekarstwa, odzież, papier, paliwo, energię, alternatywy dla tworzyw sztucznych, przedmioty użytkowe i setki innych rzeczy), w dodatku ODNAWIALNY jako uprawa, przegrał z ropą naftową, która morduje planetę, ludzi, zwierzęta i rośliny. Może nadchodzi czas rozsądku?

Obejrzyj w kinie ANG film pt. HEMP


http://www.schodamidonieba.pl/index.php ... Itemid=125
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14524
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1002
x 410
Podziękował: 15483 razy
Otrzymał podziękowanie: 22428 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: songo70 » czwartek 02 sty 2014, 19:30

ciekawe zmiany, czyżby Marycha miała się stać symbolem nowego wolnego świata.. :?:
02 stycznia 2014, 6:37
Marihuana z akcyzą. Kolorado otwiera pierwsze sklepy z trawką

Foto: PAP/EPA | Video: Reuters
Marihuana do kupienia w sklepach
Kolorado testuje nowe rozwiązania w polityce narkotykowej i jako pierwszy stan zezwala na zakup marihuany na własny użytek i w celach rekreacyjnych. Sprzedaż prowadzić będą wybrane sklepy, które rozpoczęły działalność 1 stycznia. Chętnych nie brakowało, a stanowe władze zacierają ręce. Trawka została bowiem opodatkowana, a wpływy z jej sprzedaży zasilą budżet.


Urugwaj zalegalizował marihuanę. Uprawa, sprzedaż i zażywanie legalne
Urugwaj jako... czytaj dalej »
Posiadanie, uprawa i rekreacyjne palenie marihuany są legalne w stanie Kolorado od ponad roku, jednak od 1 stycznia narkotyk można kupić w sklepach. To pierwszy amerykański stan, który na to zezwolił.
Władze stanu Kolorado liczą, że eksperyment przyniesie również wymierne zyski dla budżetu. Marihuana jest bowiem opodatkowana na podobnych zasadach jak alkohol. Władze szacują, że wpływy z akcyzy mogą zapewnić ponad 60 milionów dolarów rocznie.

Śnieg nie odstraszył pierwszych klientów
Licencję na sprzedaż marihuany otrzymało niemal trzydzieści sklepów, głównie w stolicy stanu, Denver. Mimo śniegu i zimna 1 stycznia ustawiła się przed nimi kolejka miłośników trawki. - To historyczna chwila. Nigdy nie sądziłem, że tego doczekam. Najwyższy czas, żeby skończyć z tą prohibicją - powiedział jeden z pierwszych klientów. - Chciałem być jedną z pierwszych osób, która legalnie kupi marihuanę - dodał kolejny.

Marihuana będzie sprzedawana jedynie osobom, które ukończyły 21 rok życia. Mieszkańcy staną mogą jednorazowo kupić jedną uncję narkotyku, przyjezdni natomiast jedną czwartą uncji.

Prawo federalne a prawo stanowe


Kolorado nie jest jedynym stanem, w którym legalne są posiadanie, uprawa i rekreacyjne palenie marihuany. Takie same regulacje obowiązują w stanie Waszyngton, jednak sprzedaż trawki ma tam zostać dozwolona dopiero za kilka miesięcy.
W 20 stanach można również używać marihuany w celach medycznych. W świetle prawa federalnego trawka pozostaje jednak nielegalna. Zwolennicy legalizacji mają nadzieję, że regulacje takie jak ta zastosowana w Kolorado otworzą furtkę do zmiany federalnego prawa. Podkreślają, że wojna z narkotykami nie przyniosła rezultatów, a zamiast tego sprawiła, że amerykańskie więzienia pękają w szwach.

Przeciwnicy łagodzenia przepisów ostrzegają z kolei, że doprowadzi to do zwiększenia liczby uzależnionych i zachęci nieletnich do sięgania po narkotyki.


Obrazek
Źródło: PAP/EPA
Brzydka pogoda nie odstraszyła amatorów marihuany
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14524
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1002
x 410
Podziękował: 15483 razy
Otrzymał podziękowanie: 22428 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: songo70 » poniedziałek 06 sty 2014, 09:50

sprawy nabierają tempa, to symbol zmian..
Po Kolorado będą następni: Nowy Jork zapowiada legalizację marihuany w celach medycznych, Waszyngton......
Obrazek
Nowy Jork planuje zalegalizować marihuanę. Gubernator Andrew Cuomo chce zalegalizować marihuanę w celach medycznych. Tymczasem zachęceni przykładem Kolorado, które od kilku dni jest pierwszym stanem USA dopuszczającym sprzedaż marihuany dla celów rekreacyjnych, zwolennicy legalizacji w innych stanach domagają się wprowadzenia podobnych rozwiązań. Po raz pierwszy w historii większość Amerykanów mówi: "Tak" dla legalizacji.

Marihuana miałaby być używana w Nowym Jorku za pośrednictwem szpitali przy leczeniu niektórych dolegliwości - informuje "New York Times". To oznacza, że marihuana pozostanie nielegalna w Nowym Jorku, posiadanie niewielkiej ilości podlega karze grzywny. Szczegółowe informacje na temat dopuszczenia marihuany medycznej mają być ogłoszone w środę.
Obrazek
Otwarto pierwsze coffee shopy

Tymczasem zachęceni przykładem Kolorado, które od kilku dni jest pierwszym stanem USA dopuszczającym sprzedaż marihuany dla celów rekreacyjnych, zwolennicy legalizacji w innych stanach domagają się wprowadzenia podobnych rozwiązań. Wzrosty cen akcji notują firmy z tej branży.

Tak wyglądał pierwszy dzień sprzedaży marihuany w Kolorado>>
Obrazek

Największe wzrosty odnotowała firma MediSwipe, która dostarcza systemy płatności w branży medycznej, a niedawno rozpoczęła działalność w Kolorado, chcąc mieć bezpośredni dostęp do uczestników rynku marihuany. Jej akcje zyskały w czwartek po południu prawie 70 proc. w porównaniu z 1 stycznia, kiedy w Kolorado otwarto pierwsze coffee shopy. MediSwipe planuje działalność także w stanie Waszyngton, na północnym zachodzie, gdzie rekreacyjne zażywanie marihuany również zostało zalegalizowane; jednak pierwsze punkty sprzedaży ruszą tam dopiero na wiosnę.

Teraz kolej na Waszyngton

W efekcie referendum z końca 2012 r. stany Kolorado i Waszyngton zalegalizowały sprzedaż marihuany do celów rekreacyjnych. W pierwszym z tych stanów osoby powyżej 21. roku życia mogą jednorazowo kupić do 28 g marihuany. W Waszyngtonie nowe prawo wejdzie w życie jeszcze w tym roku.

Stosowanie marihuany dla celów medycznych jest już dopuszczalne w 19 amerykańskich stanach oraz stołecznym Dystrykcie Kolumbii, ale na razie nie ma mowy o legalizacji narkotyku na szczeblu federalnym. Zwolennicy legalizacji na Alasce są przekonani, że referendum w tej sprawie odbędzie się u nich już w sierpniu. Podobne, choć mniej zaawansowane inicjatywy notuje się w Arizonie, Kalifornii, w stanach Maine, Massachusetts, Montana oraz w Nevadzie i Oregonie - twierdzą przedstawiciele stowarzyszenia na rzecz legalizacji.

Natomiast w stanach Delaware, na Hawajach, w Maryland, New Hampshire, Rhode Island i Vermont lobbyści już zwrócili się do stanowych parlamentów, by poszły w ślady Kolorado i Waszyngtonu.

"Potężny przemysł z marihuaną"

Broni nie zamierzają jednak składać również obrońcy status quo. - Jestem przekonany, że walka przeciwko legalizacji nie została przegrana - twierdzi były doradca ds. narkotyków w Białym Domu Kevin Sabet. Ostrzega on, że legalizacja marihuany może wygenerować przemysł równie wpływowy jak przemysł tytoniowy, który latami opierał się próbom regulacji.

Jak podkreśla Sabet, w całej sprawie nie chodzi o ludzi, "którzy chcą palić jednego skręta na miesiąc", ale o "potężny przemysł z marihuaną w punkcie wyjścia, ale rozciągający się na inne narkotyki". Krytycy obawiają się również, by Kolorado nie stało się celem turystycznym dla nabywców marihuany. W znanym ze swych ośrodków narciarskich stanie władze wydały licencje prawie 350 punktom sprzedaży.

58 proc. Amerykanów opowiada się za legalizacją marihuany

Według sondażu opinii publicznej z października 2013 r. 58 proc. Amerykanów opowiada się za legalizacją marihuany. To pierwszy taki wynik w historii badań nad społecznym poparciem dla zażywania marihuany. Pierwsze badania Gallup przeprowadzał w 1969 r. - wtedy za legalizację marihuany opowiadało się jedynie 12 proc. Amerykanów.



Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - metromsn.gazeta.pl © Agora SA
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 14524
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 1002
x 410
Podziękował: 15483 razy
Otrzymał podziękowanie: 22428 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: songo70 » niedziela 12 sty 2014, 13:16

i proszę, trend narasta.. ;)
Francja, USA i Izrael częściowo zalegalizowały sprzedaż marihuany

admin, ndz., 2014-01-12 12:09

Skala zjawiska: globalne

Źródło: dreamstime.com
Rok 2014 przyniósł szereg zmian w zakresie liberalizacji podejścia do używek takich jak marihuana. Pełne prawa do uprawy, sprzedaży i spożycia suszu konopii indyjskiej wprowadzono w amerykańskim stanie Colorado. Właśnie poinformowano, że do swoich aptek zioło ma zamiar wprowadzić Izrael. Podobnie zrobił stan Nowy Jork oraz Francja, które zamiast pełnej liberalizacji wdrożyły model z medyczną marihuaną.

Nazwa medyczna marihuana pozwala odczarować większość mitów na temat konopi. Jest to też droga na skróty do późniejszej legalizacji. W niektórych stanach USA jak Kolorado, wprowadzono normalną sprzedaż konopi i stworzono cały przemysł. Firmy handlujące marihuaną znalazły się na giełdzie papierów wartościowych i ich wartość rośnie a wykresy wygladają jak startująca rakieta.

Niektórzy przedsiębiorcy liczą już ogromne zyski. Medyczna marihuana dostępna jest od dosyć dawna w Kalifornii, a od kilku dni również w stanie Nowy Jork. Kolejne stany wchodzące w skłąd USA skłaniają się do tego, że skoro i tak wszyscy palą, to lepiej na tym zarabiać. Wielka kariera medycznej marihuany może zadziwiać. Nie słychać jakoś informacji o medycznej kokainie, czy medycznej heroinie, chyba, że dla chorych w fazie terminalnej.

Zatem skoro marihuana jest sprzedawana w aptekach, jak w Izraelu, Czechach czy Urugwaju, a na dodatek w kilku stanach USA przepisuje się ją na receptę, zatem jaki sens ma prohibicja, skoro same władze przyznają, że to jest zioło, które może leczyć. Inaczej nie mówiłoby się o tym używając słowa medyczna. Jak to możliwe, że ten straszny narkotyk, jak przedstawia się to w zapitej wódką Polsce jest sprzedawany w innych krajach na receptę w aptekach, albo po prostu w sklepie?

Podobne podejście do kwestii konopii indyjskich mają też tropikalni Żydzi. Izraelski rząd zmonopolizował cały system dystrybucji marihuany. Wszystko normują przepisy Ministerstwa Zdrowia Izraela. Model legalizacji tego jak twierdzą tamtejsze władze "leku" przypomina ten z Kalifornii. Oznacza to, że potrzebny jest lekarz, który ma prawo do przepisania medycznej marihuany.

Między producentami marihuany, a aptekami jest specjalna firma Sarel, stworzona przez rząd. Jej zadaniem jest pilnowanie, aby marihuana nie trafiała do tych, którzy nie mają recepty. W całym Izraelu zwiększona zostanie liczba lekarzy, którzy mogą przepisywać konopie swoim pacjentom z 20 do 30. Według badań naukowych substancje zawarte w konopiach indyjskich łagodzą negatywne skutki chemioterapii, pobudzają apetyt, działają przeciwbólowo i antydepresyjnie.

Francuzi jak to Francuzi zezwolili na sprzedaż leku Sativex, który jest syntetyzowany z kwiatostanów konopii indyjskich. Ma być stosowany na pobudzenie apetytu i przeciwbólowo oraz antywymiotnie dla chorych przyjmujących chemioterapię. Sativex dawkuje się w aerozolu, którym zrasza się jamę ustną. Jest to prawie zupełnie nieinwazyjny sposób dostarczenia organizmowi substancji obecnych w konopiach. Niektórzy naukowcy twierdzą, że te substancje aktywne są w stanie "naprawiać" mechanizmy chemicznej komunikacji komórek, co ma szczególnie ważne znaczenie dla chorych na raka gdyż komórki nowotworowe otrzymują blokowane dotychczas sygnały deklarujące o ich śmierci.

Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że jest wielu naukowców twierdzących, że marihuana ma zły wpływ na ludzi, powoduje zmiany osobowości i wyobcowanie. Często jest określana jako tak zwany proxy drug, czyli środek odurzający prowadzący do innych groźniejszych narkotyków, na przykład alkoholu i opiatów. Być może jednak to prohibicja naraża konsumentów tej używki na kontakt z dilerami i jednocześnie innymi specyfikami, których być może nigdy by nie spróbowali, gdyby mogli legalnie kupić niewielką ilość suszu konopi w sklepie tak jak mogą zrobić obecnie palacze horrendalnie opodatkowanego suszu tytoniu.



Wiadomość pochodzi z portalu poświęconego medycynie - tylkomedycyna.pl


Źródło: http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/marih ... raelu-us...
0 x


Jak się nie ma talentu, by napisać książkę to się zostaje krytykiem i wylewa wiadro pomyj na innych.

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12149 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: Thotal » piątek 26 wrz 2014, 20:42

Boom na konopie w Polsce. Rolnicy zarobią więcej niż na pszenicy


Unijne dopłaty sprawiły, że uprawa konopi przemysłowych nigdy nie była tak opłacalna. Firmy szukają rolników chętnych do siania rośliny, która choć kojarzy się z narkotykami, to nie ma z nimi nic wspólnego. Może poza zyskami.

- Od przyszłego roku rolnicy siejący konopie przemysłowe dostaną 400 euro dopłaty unijnej na hektar. To dwa razy więcej niż przy uprawie na przykład pszenicy. Tak zadecydowało nasze Ministerstwo Rolnictwa. Dodatkowo możliwe, że w przyszłości dojdzie do tego kolejne 45 euro z racji uprawy rośliny o przeznaczeniu na cele energetyczne - mówi Biztok.pl Maciej Kowalski, założyciel HemPoland.

Większość osób może go kojarzyć nie z biznesem, ale z działalnością polityczną w Ruchu Palikota lub w organizacjach nawołujących do legalizacji marihuany. Swoje zainteresowania konopiami indyjskimi przeniósł na całkowicie legalne konopie siewne.

Według Ministerstwa Rolnictwa w zeszłym roku ich uprawa w Polsce wyniosła 300 hektarów. W przyszłym może być już kilkukrotnie, a może nawet kilkunastokrotnie większa. Minimum 300 hektarów zasiać w 2015 roku chce HemPoland. Plany to jednak aż 1000 hektarów. Tylko nieco mniej planuje obsiać EFA Gryt.

Kilkaset hektarów wysieje też zapewne Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich, który do niedawna miał nieformalny monopol na konopie. Bezpośrednio od rolników kupić słomę konopną chce też niemiecka firma Steico. Wszystko dzięki uwolnieniu rynku. I dopłatom.

- Dlaczego rolnicy powinni zdecydować się na konopie? Bo dziś to najbardziej atrakcyjna finansowo uprawa. Zysk z hektara to na czysto minimum 2-3 tys. zł. A teraz dzięki dopłacie będzie jeszcze więcej. I to praktycznie bez ponoszenia żadnych kosztów - tłumaczy w rozmowie z Biztok.pl Ewa Gryt z firmy EFA Gryt.

Dla porównania: Wielkopolska Izba Rolnicza szacuje, że zysk z hektara uprawy buraka cukrowego to ok. 1300 zł. Minus konopi to biurokracja - rolnicy, którzy chcą je uprawiać, muszą się zgłosić do urzędów gminnych i marszałkowskich. Każdy wyznaczył inne terminy. W niektórych województwach zapisy kończą się już z końcem września.

- Mimo tego i tak zdarzają się problemy. Sąsiedzi często zadają rolnikom dziwne pytania albo wręcz donoszą na policję. Ta czasami robi naloty, sprawdza czy wśród konopi przemysłowej nie rośnie indyjska, ale zawsze odjeżdża z niczym - przyznaje Ewa Gryt.

Rolnicy kontroli jednak się nie boją, bo zyski nie dość, że są wysokie to jeszcze stabilne. Z hektara potrafią zebrać 10-12 ton surowca. Najlepsze plantacje dają nawet 17 ton. Maciej Kowalski gwarantuje swoim klientom odbiór konopi za ok. 350 zł za tonę. To więc przewaga nad obsiewaniem zboża, bo tam nigdy nie wiadomo ile zarobi się na sprzedaży tony pszenicy czy jęczmienia.

- Koszty rozpoczęcia działalności to około 2 tys. zł na hektar. Teraz zostaną one niemal całkowicie pokryte dotacją. Rolnik ma tylko zasiać konopie, nawozić je oraz zebrać. Reszta to czysty zysk - przekonuje właściciel HemPoland.

Na dodatek rolnik nie załatwia żadnych sprawy urzędowych - robi to za niego firma skupująca surowiec. Jedyny warunek to odpowiednia gleba.

- Dla mnie to alternatywa wobec siania pszenicy. Polecam wszystkim, którzy mają glebę z pH powyżej 6. Jeśli jest mniejsze to konopie wzejdą, urosną pół metra i tyle. Zrobić badania i siać - mówi nam rolnik Franciszek Mateja, który po raz drugi w swoim życiu szykuje się do konopnych żniw.

Zebrany przez niego surowiec zostanie w głównej mierze wykorzystany w budownictwie. Słoma służy bowiem do budowy domów, a także jako świetny izolator. Firmy zlecające uprawę konopi przyznają, że rynek jest chłonny.

- W zeszłym roku słomy na rynku zabrakło. Dużo kupują Niemcy, zgłosili się do mnie także Amerykanie. Tam choć w dwóch stanach zezwolono na uprawę konopi indyjskiej, to przemysłowa jest zakazana. W dalszej perspektywie możliwe, że słoma będzie wykorzystywana jako surowiec energetyczny, na przykład w elektrowniach PGE. Tu jednak zysk jest mniejszy - mówi Kowalski.

Z konopi przemysłowej korzystają także przemysł kosmetyczny, spożywczy czy papierniczy. Ewa Gryt z pomocą funduszy unijnych opracowała autorską metodę pozyskiwania celulozy niedrzewnej, a także ją opatentowała. Jak przekonuje dzięki konopiom przemysłowym powstaje biała celuloza, co sprawia że nie trzeba wydawać pieniędzy na kosztowny i nieekologiczny proces wybielania.
więcej z: Biznes


http://www.biztok.pl/biznes/boom-na-kon ... icy_a17828




Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2675 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: goratha » poniedziałek 01 gru 2014, 13:59

Obrazek

koty tez by chcialy :lol:
Obrazek
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18600 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 04 sty 2015, 12:30

żeby plusy nie zasłoniły nam minusów jest pierwszy dowód, że konopie potrafią zabić człowieka ! :lol: ;)

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/pilna-wiadomosc-2013-09
Obrazek
Pilna wiadomość, jaka nadeszła z Brazylii sprawia, że należy wycofać się z poglądu o bezpieczeństwie marihuany, trawa jednak zabija.

Pierwszy na świecie odnotowany przypadek, że cannabis kogoś zabił: Mężczyzna zabity przez pół tony marihuany :lol:

Facet wiozący 500 kilogramów towaru w samochodzie stracił życie, gdy nielegalny ładunek znajdujący się z tyłu pojazdu uderzył go podczas wypadku samochodowego. Ofiara jechała z brazylijskiego stanu Mato Grosso do Sul w kierunku Sao Paulo w ubiegłą sobotę i nie chciała zatrzymać się na blokadzie policyjnej.

Nastąpiła pogoń za pojazdem, jaka zakończyła się 3 mile dalej śmiertelnym wypadkiem w wyniku uderzenia w drzewo, gdy człowiek ten stracił panowanie nad samochodem. Uderzenie spowodowało przesunięcie ładunku z tyłu pojazdu i zgniecenie ofiary o kierownicę.

Władze nie są w stanie zidentyfikować zmarłego, bowiem nie miał przy sobie żadnego dowodu tożsamości. Po tym wypadku, pojazd ofiary wraz z ładunkiem przewieziono na posterunek policji w miejscowości Bataguassu (gdzie z pewnością zapanowała euforia trwająca być może nawet do tej pory – przypis). :lol: ;)

źródło: Ultima Hora
Obrazek
imagesizer

źródła:

http://buelahman.wordpress.com/2013/09/ ... eed-kills/

http://carloz.newsvine.com/_news/2013/0 ... -marijuana


pozdrawiam ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32217 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 25 sty 2015, 16:31

Za >ga< wstawiam ten film również w tym temacie:

https://www.youtube.com/watch?v=1Rdfqa6 ... l=84503534
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18600 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » niedziela 25 sty 2015, 20:33

0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18600 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 26 sty 2015, 09:44

film niezły - ale jak to zrobić jak surowiec kein legal ? ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2675 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: goratha » poniedziałek 26 sty 2015, 12:28

na allegro jest duuuzo nasion konopii, luskanych i nie - w przystepnej cenie. Ponoc nawet z upraw bio.I zainteresowanie ich kupnem coraz wieksze :|
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18600 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 26 sty 2015, 12:52

goratha pisze:na allegro jest duuuzo nasion konopii, luskanych i nie - w przystepnej cenie. Ponoc nawet z upraw bio.I zainteresowanie ich kupnem coraz wieksze :|

ale to- obrót jest legalne ? ;)

edit:
kupisz a potem jakieś niebieskie wizyty .. :lol:
jakies nienormalne to wszystko ..
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
goratha
Posty: 1102
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 20:03
x 20
Podziękował: 1125 razy
Otrzymał podziękowanie: 2675 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: goratha » poniedziałek 26 sty 2015, 18:05

grzegorzadam pisze:ale to- obrót jest legalne ? ;)

edit:
kupisz a potem jakieś niebieskie wizyty .. :lol:
jakies nienormalne to wszystko ..


GA Trzykotku :D
nie jestem biegla w narkotykach, ale- produkuje sie je z suszu konopii a nie z nasion. Bo nasiona i ich obrot sa legalne- dopoki ich nie wysiejesz w celach uzyskania krzakow na susz.Malo, te nasiona pod wszystkimi wzgledami sa bardzo cennym dodatkiem do diety i tak sa klasyfikowane do obrotu.Tu cytat ze sklepu , zajmujacego sie od paru lat sprzedaza nasion:

"Zarówno posiadanie jak i handel nasionami konopi indyjskich w Polsce, jak i w większości krajów Unii Europejskiej, jest legalne.

Nasiona marihuany, konopi same w sobie nie posiadają żadnych substancji narkotycznych, dlatego ich posiadanie i sprzedaż jest legalna. Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii nasiona konopi w Polsce są legalne, nie są nawet zakwalifikowane jako prekursor do produkcji narkotyków. Klienci naszego sklepu internetowego poprzez Regulamin są informowani o stanie prawnym w Polsce i są świadomi, że jeśli wykorzystają zakupione u nas nasiona konopi niezgodnie z obowiązującym w Polsce prawem powinni się liczyć z konsekwencjami prawnymi. W ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii zapisane jest, że kiełkowanie nasion (hodowla) oraz posiadanie marihuany w Polsce jest nielegalna i grozi to karą pozbawienia wolności. Sklep nasionamarihuany.pl nie ponosi odpowiedzialności za niezgodne z prawem wykorzystanie kolekcjonerskich nasion przez kupujących."

tak, z mozesz kupowac bez obaw o niebieskie wizyty :lol:
0 x


nie bierz zycia zbyt powaznie. I tak nie wyjdziesz z niego z zyciem:-))

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18600 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » poniedziałek 26 sty 2015, 22:19

dzięki za przejaśnienia .. ;)

założmy że mam te nasione obłuskane lub nie ( które lepsze ? )..
to próbując zrobić Rick'owy lek muszę skiełkować nasiona - a to już działanie podlegające pod kryminał prawda ! :lol:
bez postawienia - jak w już 20-u stanach USA - sprawy z głowy na nogi, cała moc autentycznego leku z THC jest i tak niedostępna - chyba że ktos lubi dreszczyk emocji ;)
a propos wszechstronność działania oleju przypomina h2o2 i naftę - uniwersalne i skuteczne ! 8-)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 230
Podziękował: 32217 razy
Otrzymał podziękowanie: 9274 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 27 sty 2015, 17:45

grzegorzadam pisze:dzięki za przejaśnienia .. ;)

założmy że mam te nasione obłuskane lub nie ( które lepsze ? )..

Uważam, że nieobłuskane, ale do spożycia w formie mielonej.

a propos wszechstronność działania oleju przypomina h2o2 i naftę - uniwersalne i skuteczne ! 8-)

powiedziałbym więcej. Z tego co mówi dr Ricki taki olej ma w sobie korzystne aspekty niemal wszelkich "suplementów". ;) :)
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9339
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 402
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13601 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » wtorek 27 sty 2015, 20:03

To po co się męczyć? Albo spory grosz wydawać?
Wystarczy to sobie świeżo zmielić, tylko nie w młynku udarowym i tak jak z siemieniem, będziemy mieli potrójną korzyść. A organizm wie co wybrać jak dostaje coś nawet w nadmiarze.
0 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 12135
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 102
x 611
Podziękował: 29348 razy
Otrzymał podziękowanie: 18600 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 27 sty 2015, 20:44

o to siła leku nie tkwi w kwiatach pachnących ;)
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

Awatar użytkownika
Thotal
Posty: 7679
Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28
x 27
x 256
Podziękował: 6092 razy
Otrzymał podziękowanie: 12149 razy

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: Thotal » wtorek 27 sty 2015, 21:28

Czy te nasiona muszą mieć dużą zawartość THC?
Zwykłe nasiona konopi można kupić (nawet w dużych ilościach) na wiejskich targach, wśród karmy dla ptactwa... ;)
Dawniej zaopatrywałem się w ten sposób chcąc zrobić dobrą zanętę na ryby, ale i teraz widzę że tych nasionek nigdy nie brakuje.



Pozdrawiam - Thotal :)
0 x



baba
x 117

Re: KONOPIE i inne zakazane święte chwasty

Nieprzeczytany post autor: baba » środa 28 sty 2015, 00:42

Mniejszą albo większą ale chyba wszystkie mają jakąś zawartość THC. :)
0 x



ODPOWIEDZ