Drodzy forumowicze i goście!

Przeżyliśmy przestój związany z migracją z serwera na serwer i zmianą istotnych danych adresowych dla hostingu. Teraz forum powinno działać szybko, bez długiego oczekiwania na odpowiedź serwera. Zależy to też od szybkości waszych łącz, ale do któregoś września serwer był trudny do zaakceptowania.
Niestety technicznie wielkość naszego forum się mocno powiększyła i musimy zwracać większą uwagę na wykorzystanie przestrzeni dyskowej, nie duplikować postów (dawać linki) itp., bo nie utrzymamy baz danych w limitach dostawcy hostingu, a upgrade jest finansowo nieopłacalny.

W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory.
To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam!
Administracja Forum

To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń.

Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie.


/blueray21

FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 20 lut 2015, 13:42

Temat bardzo istotny i kontrowersyjny, historia ta sięga prawie 2000 lat do tyłu. Ciekawe czy były prawdziwe objawienia Maryjne.... to zależy o kim myślimy używając określenia "OBJAWIENIE MARYJNE" ..... bo Jeżeli Matki Jezusa , to nie było takich objawień .
Historia jest opisana , ma współczesne odniesienie i swoich głównych aktorów w naszych czasach. Odkrycie ich rol nie przyniesie im sławy .. ale cóż siejesz zbierasz.... każdy ma swój siew i swój zbiór!

Oprę się w dużej mierze na informacjach podanych w książce " Błękitna Dama" Javier Sierra one zaś są oparte na prawdziwych istniejących dokumentach dotyczącej tej manipulacji ludźmi przez kk.

Nasi główni bohaterowie są jak najbardziej realni , to kardynał Dziwisz ( jego rolę w tym perfidnym przedsięwzięciu znam również z innych relacji (innej osoby znanej publicznie) oraz kilku zakonników głównie Franciszkanów i Benedyktynów , którzy uczestniczą ( może nie do końca świadomie i z premedytacją) w projekcie szpiegostwa psychotronicznego i tworzenia grupy zarowno wywiadowczej jak i interwencyjnej przekraczającej czas i przestrzeń w przeszłość i przyszłość.

To nie jest zupełnie fikcja literacka... dosłownie.... wiadomość tajna przekroczyła próg tajności w postaci książki , ale akcja , zdarzenia są realne , wystarczy poszukać sobie potwierdzeń, tych informacji, bowiem są już ujawnione.


Zagadnienie dotyczy bilokacji i lewitacji niektórych mniszek z Hiszpańskiego Zakonu Klarysek , który jest żeńską opcją męskiego Zakonu Franciszkanów.

Mniszka w trakcie mszy publicznie wchodziła w trans ekstatyczny wydzielała z ciała fizycznego ciało świetliste / eteryczne, które dokonywało bilokacji do wybranego miejsca i tam materializowało jej fizyczną postać ale już z doskonałą pod każdym względem. Na podstawie wydzielonego eterycznego sobowtóra, który jak najbardziej miał wszystkie cechy fizyczne, ale nieograniczone możliwości działania jak jego oryginał CZŁOWIEK, który pozostawał cały czas w tym samym miejscu i wiódł normalne , naturalne życie!

To z grubsza cały sekret Maryjnych objawień.... :), które zostały wykorzystane początkowo przez sprytnych Zakonników Franciszkanów do propagowania katolickiej religii na ziemi. A następnie już w naszych czasach do działań politycznych i wszelkiej manipulacji oraz dominacji.

Opiszę ta historię szczegółowo, wzbogacając o moją dotychczasową wiedzę i połączenie jej ze zdarzeniami rozgrywającymi się w naszej przeszłości i teraźniejszości.

Bardzo proszę nie wstawianie na razie komentarzy pod kolejnymi postami, bo rozmyją całą opowieść, jak zakończę ją podyskutujemy sobie.


Dodam tylko że ubiór mniszek Klarysek z tamtych czasów to biały habit, przewiązany sznurem i błękitny płaszcz/ ponczo z kapturem.

Tak mniej więcej wyglądał dawny ubiór Klarysek z Hiszpańskiej Agredy, oczywiście bez tych dorobionych gwiazdek.

Obrazek


Tak była widziana i opisywana biolokująca się kobieca postać w różnych miejscach na ziemi.
Zatem czym są objawienia Maryjne... jako Matki Jezusa..... OSZUSTWEM NA NIEOPTYCZNĄ SKALĘ!

Wykorzystaniem genetycznych możliwości niektórych mniszek i używaniem możliwości biolokacji tych kobiet pod przymusem dla celów religijnych.

Od 1949 roku CIA ( Amerykański wywiad) współpracuje z Watykanem pod pierwotną swoją wersją znaną jako Komitet... (Committee for a United Europe.) organizacja powołana i kierowana przez ludzi z dawnego Office of Strategic Services poprzednika CIA . Jej głównym zadaniem było stworzenie z Europy 'Stanów Zjednoczonych Europy", co zostało dokonane w postaci Unii Europejskiej! Przejmowano z łatwością każdego papieża odkrywając przed nim i strasząc ujawnieniem wcześniej zaplanowane i realizowane , kompromitujące go zdarzenia.
Z naszym JPII zrobiono identycznie , dlatego z łatwością dał się prowadzić z góry zaplanowanymi wydarzeniami , które doskonale realizowały cały ten ukryty plan.

Watykan, poszukiwał na szeroką skalę swoim zaprojektowanym programem badawczym zapomnianych dźwięków, powodujących wydzielenie się ciała świetlistego/ eterycznego z ciała fizycznego przejętych do programu kobiet z odpowiednimi predyspozycjami DNA.

Oczywiście te eksperymenty nie miały być ujawnione, miały służyć jedynie uzyskiwaniu informacji z przeszłości i tworzeniu kolejnych objawień w celu utrzymywania "jedynie słusznej wiary..." :twisted: którą można było sterować świadomością jej wyznawców!

Zatem usiłowano stworzyć "komando" przekraczające czas i przestrzeń zabierające z stamtąd niezbędne informacje i przenoszące rzeczy, które ułatwiły by władzę nad ludźmi z tamtych i naszych czasów.

Rozumiecie teraz iż istnieje mnóstwo fałszywych artefaktów przenoszonych w czasie przez takie jednostki specjalne.... To się działo tak w przeszłości ... biolokująca się mniszka przenosiła atrybuty religijne jako dary dla tych z którymi się kontaktowała, zatem jest to całkowicie możliwe.

To tylko wstępna informacja.

cd....
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: Kiara » piątek 20 lut 2015, 16:01

Klaryska z Agredy.. była jak najbardziej historyczną postacią dokonywała bilokacji nauczała Indian , spisała olbrzymią historię wiedzy duchowej , która spaliła.
Obecne jej wizerunki są nieco "podrasowane ' do naszych norm, historie nie wszystkie przekazują prawdę o niej i jej działaniu.


Obrazek

Świetlista otoczka wokół manifestującej się postaci była i jest zawsze naszym ciałem / matrycą eteryczną , która materializuje osobę wedle jej obecnego wzorca fizycznego/ żyjącego oryginału ale z doskonałością matrycy eterycznej, nie astralnej z której pochodzi nasze obecne niedoskonałe ciało fizyczne.

Kiara.


Bilokacje św. Marii z Agredy

Obrazek

Świętą która doznawała częstych i licznych bilokacji była Maria Coronel de Agreda. W latach 1622-1630 podróżowała ona przez bilokację ponad 500 razy, pokonując "w duchu" dystans z Hiszpanii do Ameryki Środkowej (od Agreda do Nowego Meksyku jest 10.000 km). Jej działalność zaowocowała nawróceniem 20.000 Indian. Ze swych podróży wynosiła i oferowała dokładne opisy i szczegóły tego co widziała, a co znalazło później potwierdzenie. Istnieje obfita bibliografia o tych faktach, począwszy od XVII wieku aż po dziś dzień.

Narodzona w Hiszpanii w 1602 roku, Maria miała od dzieciństwa niezwykłe wizje. Jako młoda kobieta wstąpiła do klasztoru w Agreda. Miała dar poznania myśli ludzkich, lewitacji ale przede wszystkim bilokacji. Doświadczała "przeniesień" za Ocean Atlantycki, gdzie na pustynnych obszarach ówczesnego Teksasu, nauczała tamtejszych indian chrześcijaństwa - jeszcze przed przybyciem na te ziemie "Conquistadores".
Na początku migracji hiszpańskiej w Meksyku, z owymi indianami spotkał się ojciec Alonzo de Benavides, który ze zdziwieniem odkrył że Indianie ci są już nawróceni już na chrześcijaństwo.
Opowiadali oni o tajemniczej "kobiecie w błękicie" która leczyła ich rany, mówiła o Jezusie Chrystusie i nawet rozdała im różańce.

Ojciec Benavides dopiero po powrocie do Hiszpanii, dowiedział się o cudach siostry Marii, którą następnie odwiedził w jej klasztorze - gdzie także stwierdził, że habity używane w jej zakonie mają kolor błękitny - zupełnie taki, o którym wspominali wcześniej Indianie.

Poniższe informacje pochodzą z książki "Oni byli poza ciałem" ks. Martinettiego:
Cela należąca niegdyś do Marii z Agredy

Podobnie jak w przypadku wielu innych osób oddanych Bogu, ciało Marii z Agredy zostało zachowane od rozkładu, i wraz z ciałami innych świętych, czeka na ponowne przyjście Jezusa


Obrazek

Powiązanie z tematami:
http://zmiennoksztaltne.blogspot.com/20 ... w-vii.html
http://zmiennoksztaltne.blogspot.com/20 ... macje.html
http://zmiennoksztaltne.blogspot.com/20 ... dowie.html


http://zmiennoksztaltne.blogspot.fr/201 ... mat-w.html

To już wiemy bilokacja mniszki w błękitnym płaszczu to nie żadne "objawienia Maryjne...." Matki Jezusa... to zwykły fałsz Watykanu, spreparowana fałszywa informacja dla wladzy!

cd....


Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

dziewięćsił
Posty: 3
Rejestracja: wtorek 17 mar 2015, 18:10
Otrzymał podziękowanie: 4 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: dziewięćsił » piątek 20 mar 2015, 19:51

temat trudny
Watykan ciągle nie zajął stanowiska w sprawie Međugorje, a nasi księża ciągle organizują tam pielgrzymki dla swoich parafian.
Słyszałem jak powstawała cała otoczka wokół Lichenia. 40 lat temu moja babcia przywiozła z tego świętego wg niej miejsca plastikową butelkę z wodą święconą kupioną na straganie przy parkingu. Przez wiele lat była to domowa relikwia. Dziś mamy tam złote rybki w stawie, miniaturowe pomniki zacnych ludzi i tablicę reklamową darczyńców na ołtarzu.
Czy to świętokradztwo?
Jeżeli odczytywać to zgodnie z Ewangelią to tak.
Jeżeli to pomaga komukolwiek w wierze w Ich Boga to nie.
Nawet jeżeli to Bóg w plastikowej butelce, pieczołowicie chowanej przez babcię.
Ludzie potrzebują wiary.
Luteranie którzy z powodu takich praktyk katolickich odeszli od kościoła watykańskiego mają na to określenie. Są w Piśmie Świętym istotne sprawy wiary, jak nauka Chrystusa, a reszta to interpretacja. Cudem jest Ewangelia i wszystko co z niej wypływa, a malowidełka, plastikowe butelki znaczki, breloczki, wisiorki, czy zapożyczony z Islamu różaniec to tylko gadżety. Ale skoro one komuś pomagają to nie należy ich ośmieszać.
Niedawno w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł, że Luter był pijakiem.
Sam autor zastanawiał się dlaczego nie wywołał tym paszkwilem oburzenia.
Może dlatego że dla chrześcijan najważniejsze jest Pismo Święte, a nie bożkowie, mity, czy obrazki.
Może dlatego że luteranie znają Ewangelię wg Świętego Jana kiedy to Chrystus na potrzeby biesiadników weselnych w Kanie Galilejskiej zamienił im wodę w wino, a matka boska usługiwała gościom weselnym jak normalna kobieta.
No ale trzeba do tego znać i rozumieć Pismo Święte.
0 x



Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: Kiara » poniedziałek 06 kwie 2015, 19:57

Bilokacja Błękitnej Damy cd.....

Podróże „pani w błękicie”

Jednymi z najciekawszych są bilokacje hiszpańskiej zakonnicy, siostry Marii Fernández Coronel y Arana, znanej jako Maria de Agreda, przełożonej klasztoru koncepcjonistek w mieście Agreda w prowincji Kastylia. Koncepcjonistki były zakonem kontemplacyjnym, spędzały czas na wiecznej modlitwie i nie wychodziły na zewnątrz. A mimo tego, jedna z nich w cudowny sposób podróżowała do Ameryki Północnej. Z początku tylko modliła się za dusze pozostających w pogaństwie Indian. Potem zaczęły się wizje, w których ujrzała mieszkańców Północnej Ameryki. Pewnego razu zorientowała się, że jest w innym miejscu, gdzieś poza klasztorem. Było tam cieplej niż w Hiszpanii, rosły inne rośliny. Zaczęła rozmawiać ze spotkanymi ludźmi i szerzyć podstawy wiary katolickiej. O dziwo, okazało się, że chociaż ona mówiła po hiszpańsku, a oni w swoim języku, rozumieli się doskonale! Po raz pierwszy zdarzyło się to w 1620 r. Od tamtej pory aż 500 razy w cudowny sposób przenosiła się do Nowego Meksyku, Teksasu i Arizony. Zjawisko to trwało do 1631 r. Później odkryto, że niezwykła mniszka zostawiła w Ameryce materialne ślady swoich wizyt, m.in. przenośny kamienny ołtarz pokryty symbolami religijnymi i figury kilku świętych, a także rzeźbę przedstawiającą Chrystusa.

Sprawa wyszła na jaw dzięki europejskim misjonarzom, którzy towarzyszyli kolonizatorom Ameryki. Od spotkanych tam Indian dowiedzieli się, że przychodzi do nich z nieba piękna, biała „bogini”, która opowiada im o Bogu. W 1629 r. do misji franciszkańskiej w Santa Fe dotarło pięćdziesięciu Indian, którzy przedzierali się pieszo kilkaset kilometrów przez pustynię. Twierdzili, że skierowała ich tutaj młoda, biała kobieta w niebieskim płaszczu. Podobno wytłumaczyła im dokładnie, gdzie mają szukać katolickich księży. Indianie prosili o przysłanie kilku misjonarzy i ochrzczenie całej ich wioski.
Franciszkanie z Santa Fe byli w szoku. Jeden z nich właśnie niedawno przeczytał książkę Marii de Agreda Mistyczne miasto Boga, w której zakonnica opisywała swoje wizjonerskie podróże do odległych krajów. Wymieniała tam nazwę dzikiego plemienia, które spotkała. Według niej, ludzie ci nazywali się „Titlas”. Natomiast Indianie, którzy przyszli do misji określali siebie jako „Tejas” lub „Texans”. Misjonarze uznali więc, że Maria de Agreda odwiedzała właśnie to plemię, tylko inaczej zapisała jego nazwę. Dodatkowym tropem były niebieskie szaty białej „bogini”. Takie właśnie błękitne płaszcze nosiły zakonnice z klasztoru koncepcjonistek.

Zaintrygowani księża w towarzystwie żołnierzy ruszyli w drogę do wioski Indian. Na miejscu okazało się, że rzekomi poganie doskonale znają podstawy religii chrześcijańskiej. Później odbył się masowy chrzest, podczas którego – jak wieść niesie – wyzdrowieli wszyscy znajdujący się tam chorzy. Przełożony misji w Santa Fe, ojciec Alonso de Benavides, opisał całe to zdarzenie w liście do papieża Urbana VII. W 1630 r. osobiście pojechał do Hiszpanii, by powiadomić o tym króla. Spotkał się również z Marią

de Agreda, która opowiedziała mu o innych, jeszcze nieodkrytych przez białego człowieka, plemionach i o zwyczajach panujących w Ameryce. Sprawa jej nadzwyczajnych zdolności stała się głośna. Święta Inkwizycja prowadziła dochodzenie na ten temat i zakonnica dwa razy była przesłuchiwana przez jej urzędników, dlatego ten przypadek jest wyjątkowo dobrze udokumentowany.

Postać tajemniczej „pani w błękicie” weszła na stałe do folkloru plemion indiańskich z Arizony i Nowego Meksyku. Legendy te okazały się na tyle trwałe, że jeszcze w 1840 r. opowiadano, iż tajemnicza zakonnica w niebieskim płaszczu pojawia się znikąd, by pomagać chorym na malarię, a tam gdzie stąpnie – wyrastają błękitne kwiaty. Maria de Agreda zmarła w 1665 r. Po śmierci została katolicką świętą. Jej ciało do dziś nie uległo rozkładowi.


http://www.4wymiar.pl/niezwykle-zjawisk ... kacji.html



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
janusz
Administrator
Posty: 15547
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 22:25
x 27
x 824
Podziękował: 29097 razy
Otrzymał podziękowanie: 23401 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: janusz » wtorek 08 gru 2015, 22:41

Obrazek


POSTSCRIPTUM
(niektóre wskazówki dla nieprzygotowanych czytelników)

XVII wiek. Do Nowego Meksyku przybywają z misją ewangelizacyjną hiszpańscy zakonnicy i odkrywają, że ktoś ich uprzedził w zbożnym dziele. Na ziemiach Indian od lat pojawia się tajemnicza Błękitna Dama, niosąca wiarę w Jedynego Boga......

Nie napisano jeszcze ostatniego słowa na temat historii Błękitnej Damy. W podręcznikach do historii ekstazy i bilokacje matki Marii Jesús de Agreda, podobnie jak transy innych współczesnych jej mniszek, na przykład matki Marii Luisy de la Ascensión — mniszki z Carrión — od trzech wieków nie doczekały się żadnej wzmianki. Kronikarze woleli podkreślać inne zasługi zakonnicy z Ágredy: prawdziwa Błękitna Dama prowadziła intensywne życie poświęcone literaturze i bogatej korespondencji z najważniejszymi politykami epoki, nie wyłączając hiszpańskiego króla, Filipa IV. Wśród wszystkich jej dojrzałych dzieł jedno zasłużyło na nieśmiertelność: obszerny traktat w ośmiu tomach, który zatytułowała Mistyczne Miasto Boże i który spisała — lub przynajmniej tak twierdziła — na prośbę Matki Boskiej. Opowiada w niej o życiu Maryi Panny z tyloma szczegółami, że jej książka stała się inspiracją wielu filmów długometrażowych, wśród nich Pasji Mela Gibsona. Matka María Jesús poświęciła temu dziełu siedem lat życia, w czasie których doświadczała nowych wizji i spotkań z aniołami z krwi i kości.
Zaintrygowany opowieściami o tych cudach, krótko po przesłuchaniach ojca de Benavides, Filip IV napisał do zakonnicy pierwszy list w październiku 1631 roku.Monarcha, podobnie jak jego poprzednicy, postanowił powierzyć sekrety swojej duszy tak uduchowionej kobiecie, której rady pomagały mu nawet podejmować ważne decyzje polityczne. Matka María Jesús niejednokrotnie pocieszała króla, proponując mu swoją pomoc jako medium między nim a jego zmarłą żoną Elżbietą de Burbon czy synem, księciem Baltazarem Karolem, „przeznaczonym"
według zakonnicy do czyśćca. Matka María Jesus spaliła rękopis Mistycznego Miasta Bożego w roku 1634 i zaczęła rekonstrukcję tekstu w 1655. Spaliła wiele swoich pism, zwłaszcza te stworzone w okresie przypadającym na jej bilokacje na teren Nowego Meksyku, przez co badacze stracili możliwość poznania tych przeżyć. Niektóre dokumenty jednak ocalały: na przykład tekst zachowany w Bibliotece Narodowej w Madrycie (z sygnaturą-Mss. 9354) pod tytułem Tratado de la redondez de la Tierra (Traktat o krągłości Ziemi), w którym mniszka opisuje, jak oglądała naszą planetę z nieba. Ze wszystkich dokumentów wspominających o jej przygodzie najważniejszy jest, bez wątpienia, Memoriał ojca de Benavides. Pierwszy z nich, wydrukowany w 1630 roku, posiada ogromną wartość historyczną: jest pierwszym tekstem opisującym ziemie Nowego Meksyku i dziś należy do obowiązkowych lektur na uniwersytetach w tym stanie.Jeśli chodzi o inne wątki pojawiające się w niniejszej książce, chcę tu podkreślić, że rząd Stanów Zjednoczonych rzeczywiście założył w Fort Meade laboratorium mające stworzyć „psychicznych szpiegów". Wielu z nich występowało publicznie, opowiadając w pierwszej osobie niektóre doświadczenia związane z pracą w INSCOM-ie. Większość tych świadectw posłużyła mi do stworzenia podstawowego wątku tej historii. Podobnie jak badania Roberta Monroe'a, inżyniera zmarłego w 1995 roku, który rzucił nowe światło na podróże astralne w książkach zatytułowanych Podróże poza ciałem, Dalekie podróże i Najdalsza podróż. Projekt chronowizji był również prawdziwy. Na początku lat dziewięćdziesiątych spotkałem się z benedyktyńskim księdzem z Wenecji, który brał udział w pewnych eksperymentach mających umożliwić zobaczenie, a nawet sfotografowanie przeszłości. Ten poczciwy zakonnik — ekspert w dziedzinie prepolifonii — nazywał się Pellegrino Ernetti i zmarł w 1994 roku. W czasie krótkiego wywiadu, jaki z nim przeprowadziłem w weneckim klasztorze na San Giorgio Maggiore, wyjaśnił mi tylko, że Pius XII zaklasyfikował te badania jako riservattisimas. Najwyraźniej papież uważał, że rozpowszechnienie ich wyników mogłoby zmienić bieg historii. Ernetti, wierny rozkazowi, zabrał tę tajemnicę do grobu. Ta powieść jest owocem zebrania luźnych wątków, na które natknąłem się w czasie moich badań nad legendą Błękitnej Damy. Jej postać jest dobrze znana na południowym zachodzie Stanów Zjednoczonych, ale praktycznie ignorowana w Hiszpanii. Książka wywodzi się również z mojej obsesji na temat zagadki „skoków" czasoprzestrzennych i synchroniczności. Są to wątki, które, odpowiednio połączone, pozwoliły mi nabrać pewności co do jednego: w tym wszechświecie nic nie jest dziełem przypadku. Nawet to, że ta powieść trafiła w Twoje ręce, Czytelniku.
http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka ... ziej/8vv26
1 x



Awatar użytkownika
Enigma
Posty: 116
Rejestracja: czwartek 03 sty 2013, 19:50
x 3
x 18
Podziękował: 37 razy
Otrzymał podziękowanie: 177 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: Enigma » piątek 11 gru 2015, 00:13

Jakieś kilka tygodni temu obejrzałam na youtube film 'dokumentalny' traktujący o objawieniu w Fatimie pod kątem ingerencji Ufo. Był to dość ciekawy obraz, ponieważ wszystkie ujęte w 'obserwacji' fakty np 'Cud słońca' (słońce poruszające się na niebie wstecz, przeciwnie do ruchu na niebie) które poprzednio były dla mnie zagadkowe, po filmie stały się proste do wytłumaczenia. Niestety mam problem teraz go odszukać, jednak z tego co pamiętam to po odrzuceniu interpretacji kościelnej, (jakoby była to Matka Boska) i wysłuchaniu opisu wyglądu jaki przekazały dzieci, wynika że osoby z tej miejscowości spotkały 'niezwykłą istotę'. Relacji z tego dnia jest wiele o latającej kuli, podłużnym obiekcie wirującym dysku itp. W tym świetle nałożenie na to bliskie spotkanie z Ufo, opowieści o objawieniu Maryjnym może być bardzo sprytnym zabiegiem. Tymczasem udało mi się odszukać zapis audycji, które przytacza wiele przemilczanych faktów :lol:



Zawsze mnie zastanawiało , dlaczego kościół wybrał sobie relację trójki dzieci do przekazania światu, przecież ludzi zgromadzonych na tym miejscu były setki. Po za tym 'utajnienie' jednego z objawień również wzbudza podejrzenie iż próbowano coś przed opinią publiczną ukryć. Inną rzeczą jest jak wiele lat musiało upłynąć nim wogóle zdecydowano się ten 'cud' upublicznić. Kolejne pytanie brzmiało, skoro ta trójka dzieci była wybrana przez matkę Boską, to dlaczego tak krótko żyły :( . Kwestii niewyjaśnionych jest tu mnóstwo a 80% nabiera sensu, jeśli przyjąć że był to kontakt NOLem (niezyidentyfikowany obiekt latający).
1 x



Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9308
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 399
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13440 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 11 gru 2015, 20:07

"Objawienia" fatimskie były mocno dyskutowane na 2-m forum, łącznie z "cudem słońca".
Nie wiem co z tych dyskusji się tam zachowało, bo spotykały nas tam "dziwne przypadki", łącznie
ze skasowaniem ponad 600 tematów. Kopie różnych tematów zachowały się u mnie na dysku - w tym 5-ciu tematów ściśle dotyczących tego przedmiotu o nr 2328, 2441, 2612, 5236 i 7390.

Sam "cud słońca" był ponoć widoczny w promieniu 40 km, było to po deszczu. Jednak pułap chmur musiał być wysoko, skoro zjawisko widziano z tak dużej odległości. "Słońce" ponoć szybko wysuszyło ubrania zgromadzonych, jak i deszczowe kałuże, aż trudno sobie wyobrazić moc promieniowania, które tego dokonało, tym bardziej jego spektrum, widziano jasny obiekt, a moc cieplna przecież przenosi promieniowanie podczerwone.
Obiekt z pewnością się poruszał, choć jego obroty mogły byc symulowane sekwencją światełek na obwodzie.
Z tego, co pamiętam chłopiec z trójki dzieci zmarł bardzo szybko potem (promieniowanie?), ale Łucja dożyła znaczącego wieku i zmarła chyba w 1955.

Dlaczego kościół wybrał dzieci? To proste, socjotechnika - dzieci są "niewinne" i "nie kłamią". Raczej nikt się nie zastanowi, kiedy użyją słów, których w swoim wieku znać nie powinny i jeszcze potrafią je zapamiętać i powtórzyć. KRK ma mistrzostwo we wszelkiej manipulacji, takie drobiazgi jak te "objawienia" to dla nich pestka. Pytaniem jest, co rzeczywiście było w "objawieniach" i czego dotyczyła IV tajemnica fatimska, której rzekomo nie było.
Oczywiście dla nas pytaniem jest kto za tym stał, bo oprócz środków możliwych do zastosowania z ziemi była jeszcze zastosowana technologia wtedy oficjalnie niedostępna, nawet teraz, choć już wiemy, że "nasi" rozbijają się po kosmosie w różnego rodzaju pojazdach i bez nich.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1076
x 319
Podziękował: 11509 razy
Otrzymał podziękowanie: 11986 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 11 gru 2015, 21:31

Enigma pamiętam film . Tez go ogladałam ,ale to dawno i chyba nawet go wstawiałam na starym forum.Teraz nie mogę go znaleźć :( Mam za to wywiad z panem Igorem Witkowskim ,właśnie o objawieniach ;)

http://porozmawiajmy.tv/objawienia-okul ... witkowski/
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
abcd
Posty: 5771
Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13
x 383
x 227
Podziękował: 32225 razy
Otrzymał podziękowanie: 9245 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: abcd » piątek 11 gru 2015, 21:43

I naprawdę wciąż się zastanawiacie, kto za tym stał?
Gdyby to były ufoki, to nie byłoby problemu popromiennego, a że stworzyli to nasi, którzy podówczas dysponowali już zaawansowaną technologią ale wciąż jeszcze ciermiężną, więc mamy ... to co mamy.
Wówczas wykorzystali jeszcze prymitywną technologię, ale dziś dysponują już znacznie udoskonaloną i niebawem będą się starli ukazać nam na niebie nie tylko "wszystkich świętych", ale i ich materializację oraz ufoków, którzy atakują naszą planetę. Oczywiście, wówczas "Jezusik" pod postacią NWO-wców wstąpi do akcji rozpi....li to całe towarzycho, dzięki czemu NWO będzie mogło przejąć kontrolę nad światem i "wiernym" pospólstwem.
To oczywiście schemat "Armagedonu" który na szczęście nie doszedł do fazy finałowej, jednak oni nie zasypują gruszek w popiele i wciąż mącą. Mogą nas jeszcze czymś zaskoczyć, ale to już nie przejdzie im tak łatwo.
Na szczęście ludzkość budzi się z marazmu, w jakim próbowali nas umieścić i wszystko im się wali. :)
To, tak w telegraficznym skrócie.
0 x


Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1076
x 319
Podziękował: 11509 razy
Otrzymał podziękowanie: 11986 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 11 gru 2015, 21:56

abcd bardzo dosadnie ,ale prawdziwie piszesz ,to właśnie technologia ,którą mają illuminaci ,po to by wprowadzić dawno juz zaplanowane NWO .:(
1 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
blueray21
Administrator
Posty: 9308
Rejestracja: środa 14 lis 2012, 23:45
x 44
x 399
Podziękował: 452 razy
Otrzymał podziękowanie: 13440 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: blueray21 » piątek 11 gru 2015, 22:11

Technologię mają teraz, "bluebeam" itp., ale w 1917 roku?
Tesla żył i był w pełni sił twórczych, ale nawet on takich "cudów" nie potrafił. Obstawiałbym współpracę z ufokami, technologię latających spodków rozpoczął Hitler, ale w pełni użyteczna była dopiero w latach 60-tych po strąceniu i skopiowaniu 2 spodków w Roswell.
Albo w ogóle pomysł jakiejś frakcji obcych, bo tych objawień i spodków było znacznie więcej, co widać w średniowiecznym malarstwie, ale i wyskrobane w jaskiniach, znacznie, znacznie wcześniej.
1 x


Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1076
x 319
Podziękował: 11509 razy
Otrzymał podziękowanie: 11986 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 17 gru 2015, 21:26

Nie uwierzysz. Objawiania cz.1


https://www.youtube.com/watch?v=2_kk8hihSts
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1076
x 319
Podziękował: 11509 razy
Otrzymał podziękowanie: 11986 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 30 gru 2015, 11:49

Nie uwierzysz. Objawienia cz.2

https://www.youtube.com/watch?v=hlnPPD2ohKA


Nie uwierzysz. Objawienia cz.3

https://www.youtube.com/watch?v=V1pqIQ4o314
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1076
x 319
Podziękował: 11509 razy
Otrzymał podziękowanie: 11986 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 07 sty 2016, 21:38

Nie uwierzysz. Objawienia cz.4

https://www.youtube.com/watch?v=-BEAXn-9Utw
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1076
x 319
Podziękował: 11509 razy
Otrzymał podziękowanie: 11986 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 14 sty 2016, 13:51

Nie uwierzysz. Objawienia cz.5

https://www.youtube.com/watch?v=FXV5oBWyQVI
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1076
x 319
Podziękował: 11509 razy
Otrzymał podziękowanie: 11986 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: chanell » środa 20 sty 2016, 07:30

Nie uwierzysz. Objawienia cz.6

https://www.youtube.com/watch?v=iybVEPR5Bck

Trzecią tajemnicę fatimską po raz pierwszy ogłosił światu ks. kard. Angelo Sodano w obecności Papieża Jana Pawła II.
Była to część odnosząca się do zamachu na Jana Pawła II, 13 maja 1981 roku. Siostra Łucja podkreśliła, że część trzeciej przepowiedni była tylko dla samych papieży. To jaka to przepowiednia ogłoszona 19 lat po zamachu ?
Następnie Papież przekazał ją Kongregacji Nauki Wiary do opatrzenia komentarzem i opublikowania.
Kard. Angelo Sodano stwierdził, iż trzecia tajemnica fatimska dotyczy zarówno przeszłości jak i przyszłości, cierpienia papieży i ludzkości, wzywa do nieustannego nawracania się aby ludzkość mogła żyć w pokoju.
W zasadzie dla świata nie było w tym przekazie nic nowego a tym bardziej przerażającego .
Więc dlaczego trzymano ją tak długo w ukryciu?


https://www.facebook.com/stanislaw.barski?fref=nf
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1076
x 319
Podziękował: 11509 razy
Otrzymał podziękowanie: 11986 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: chanell » piątek 29 sty 2016, 21:49

Nie uwierzysz. Objawienia cz.7

https://www.youtube.com/watch?v=xq-k8EHxEDs&feature=youtu.be

„Czwarta Tajemnica Fatimska”
Włoski dziennikarz twierdzi, że Trzecia Tajemnica Fatimska nie została do końca ujawniona Sekretarz papieża Jana XXIII potwierdza istnienie dwóch tekstów Trzeciej Tajemnicy.
Watykan jest rzymską biurokracją od czasu Charlemagne. Bywa pełna taktu i roztropną, ale również jest i pełna pokrętnego działania i przebiegłości. Romanita jest władzą szczególnego rodzaju, władzą która osiągnęła mistrzostwo w niedopowiedzeniach. Jest bardzo biegła w sztuce wycofywania się w sytuacjach kłopotliwych, osiagnęła mistrzostwo w nie potwierdzaniu jak i nie zaprzeczaniu, odpowiada na pytania zadając własne pytania, z rozbrajającą gracją umie uchylać się od odpowiedzi.
https://www.facebook.com/stanislaw.barski?pnref=story
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 25 maja 2016, 22:32

CHAPELLE NOTRE -DAME de la MEDAILLE Paris rue du BAC

( nie da się mojej pamięci wyzerować.. pomimo usilnych starań tych.. i owych....)
Oczywiście wszystko co ma w swoim tytule Notre-Dame..... Nasza Pani... było i jest poświęcone Marii Magdalenie, nie Marii matce Jezusa... o tym fakcie trzeba wiedzieć i pamiętać, bo jest to kod identyfikujący informacje.

A , zatem ... siostrze Katarzynie za każdym razem objawiała się Maria Magdalena! To Jej jest poświęcona ta Kaplica. W w trzech objawieniach przekazane są bardzo istotne informacje dotyczące przyszłości ziemi.. trzeba je tylko właściwie odczytać... co wcale nie jest takie trudne dla posiadaczy pewnej wiedzy.
Czyli powrót "BŁĘKITNEJ DAMY".....

... a właściwie to już ostatni etap realizacji jej trzech objawień..... dzieje się i to niesamowicie szybko, pomimo ukrywania tej wiedzy przed LUDŹMI !

Chapelle Notre-Dame de la Médaille Miraculeuse

https://www.youtube.com/watch?v=OoQ9MKhN9iE



Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 25 maja 2016, 22:34

Ponieważ ujawnienie interpretacji treści tych objawień jest uznane za niebezpieczne ( myślę że nie tylko przez katolickie służby) skasowano już odczyt pierwszego objawienia.
Napisze je ponownie, ale ono już jest wpisane w pole morfogenetyczne tam się go nie da wykasować....


18 maja o 21:59 ·

II OBJAWIENIE na RUE DE BAC w PARYŻU.


Obrazek

W niedzielę, 27 listopada 1830 roku, św. Katarzyna przebywała w kaplicy, gdy ponownie ujrzała Najświętszą Pannę, która stała przed wizerunkiem św. Józefa, odziana w białą suknię połyskująca czerwienią. Jej oblicze było niezwykle piękne,na głowie miała białą koronkową przepaskę ( tiarę) przylegająca do czoła, zaś w rękach trzymała złotą kulę z krzyżem, która symbolizowała świat. Najświętsza Panna powiedziała do Katarzyny: „Ta kula symbolizuje cały świat, Francję i każdego człowieka z osobna".

W tym objawieniu wokół Najświętszej Panny uformował się owal z przesłaniem wypisanym złotymi literami: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy!"

A potem usłyszała głos: „Postaraj się o wybicie medalika na ten wzór! Wszystkie osoby, które będą go nosić na szyi, otrzymają wielkie łaski. Łaski będą obfite dla tych, którzy nosić go będą z ufnością."

„W tej samej chwili - opowiadała św. Katarzyna - obraz jakby się obrócił i ujrzałam jego drugą stronę." Nad literą M widniał krzyż spoczywający na poprzecznej belce; pod nią Serce Jezusa, otoczone cierniową koroną, oraz Serce Maryi przebite mieczem. Krzyż otaczało dwanaście gwiazd nawiązujących do słów Apokalipsy: „Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu."

W grudniu Matka Boża ukazała się ponownie św. Katarzynie. Tak jak poprzednio trzymała w rękach złotą kulę z krzyżem. Na palcach dłoni miała jak poprzednio ozdobione szlachetnymi kamieniami pierścienie, z których rozpościerały się promienie, każdy piękniejszy od drugiego, i stała na półkuli, mając pod stopami węża. I dało się usłyszeć głos: „Promienie, które widzisz są symbolem łask, jakie zsyłam na tych, którzy mnie o to proszą. Szlachetne kamienie, które nie wysyłają promieni, symbolizują te łaski, o których zesłanie zapomniano prosić w modlitwie”.

*************************************

Odczyt symboliki objawienia.

Tym razem "Błękitna Dama" pojawiła się w białej sukni połyskującej czerwienią. .... czerwień i biel reprezentują energetyczną pełnię jako, że budowa energetyczna CZŁOWIEKA materialnego oparta jest na 7 czakrach. Pierwsza z nich to czerwona czakra życia , siódma, to biała czakra korony .. biało czerwona suknia jest symbolem harmonii i mocy zespolonych wszystkich czakr.
Przepaska czołowa ... biały zawój na głowie ,tiara to symbol najwyższej rangi kapłańskiej.

Józef.... współcześnie rozumiane imię, ale w dawnej Judei nie tylko dla Esseńczyk to imię znaczyło KRÓL .... tak jak MARIA znaczyło .. KRÓLOWA.

Złota kula z krzyżem.. jabłko królewskie to symbol zwycięstwa i władzy. Jest pradawnym symbolem zwycięstwa greckiej Bogini Nike zaadoptowanym jako symbol władzy królewskiej zawsze trzymany w lewym ręku, ma absolutny związek z aspektem żeńskim.

Złote jabłko z krzyżem .... to również pradawny symbol rodowy Rodu "Błękitnych Jabłek", symbolizuje pełnię, doskonałość i najwyższą złotą wartość ale zarazem , ukrytą w sobie informację o pentagramie Wenus , który jest odnośnikiem wiedzy i władzy nad 5 elementami oraz ludzkimi zmysłami.
Krzyż na kuli to najwyższy symbol ochronny .. czyli najwyższej władzy nad wszystkim co istnieje, bowiem użycie go utrzymuje działanie w jednym punkcie .

KRÓLOWA w znaczeniu mistycznym to osiągnięcie najwyższego poziomu wiedzy MĄDROŚCI przez kobiecość.
KRÓL w znaczeniu mistycznym,to osiągnięcie MĄDROŚCI i najwyższego poziomu MOCY przez męskość.

Człowiek materialno/ duchowy który otrzymuje od arcykapłana tytuł KRÓLA .... to człowiek , który osiągnął moc władzy nad swoimi słabościami, ale również odpowiedni poziom wiedzy i moc. Wchodzi w etap nauki korzystania z obydwu wartości.

Nominację na KRÓLA może otrzymać również kobieta , która osiągnęła WŁAŚCIWĄ MOC SPRAWCZĄ ...

Obrazek
cd.....



Obrazek
Ostatnio zmieniony środa 25 maja 2016, 22:45 przez Kiara, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: Kiara » środa 25 maja 2016, 22:40

22 maja o 19:06 ·

Pora kontynuować ten temat.....

cd... II OBJAWIENIE RUE DU BAC.


Obrazek




....... KRÓL człowiek doskonały ..... zależnie czego, kogo staje się KRÓLEM taką doskonałością się emanuje.

KRÓLEM ... równie dobrze może stać się kobieta gdy osiągnęła właściwą doskonałość i moc sprawczą.

ZŁOTA KULA .... jest symbolem doskonałości formy i doskonałości materii z której jest stworzona.

CZŁOWIEK .. ZŁOTA KULA .... to osiągniecie własnej doskonałości na poziomie fizyczno /duchowym. Celem rozwoju duchowego wcielonego w materię Ducha jest uzyskanie poziomu złotej kuli .... ZŁOTA KULA JEST KULĄ MACIERZY KAŻDEJ WCIELONEJ ENERGII DUCHOWEJ.

Ewolucja ludzi polega na stworzeniu sobie kolejnego ciała subtelnego, ciała uczuciowe, które ma barwę złotą, oraz wyjście z dominacji formy trójkąta/ piramidy ( piramida , trójkąty są formami geometrycznymi na których zasadzie jest zbudowany obecny III wymiar) koła, okręgi tworzą konstrukcję siatki energetycznej ( kwiat życia) która jest energetycznym planem ciała materialnego w IV wymiarze.

Dotychczasowy pojazd DUCHA dla III wymiaru MER KA BA , który był zbudowany z wirujących piramid zostanie zastąpiony pojazdem zbudowanym z wirujących złotych kul.

Po pierwsze musi go stworzyć dla siebie CZŁOWIEK, dlatego w objawieniu jest ta informacja mocno zaznaczona. "Złoty Człowiek" dokona zmian na planie energetycznym Francji .. przywróci jej dawny status, pozycję i obieg energii. Francja stając się "ZŁOTĄ KULĄ" ... ( co na planie energetycznym już zaistniało) otworzy finał kolejnego etapu, którym jest stanie się ziemi "ZŁOTĄ KULĄ"....
Procesy zmian obejmują te trzy etapy równocześnie, ponieważ wszystko dzieje się równocześnie , ale finały tych procesów są różne.

Informacja o złotych kulach.. "trzy w jednym" , własna doskonałość,tworzy doskonałość miejsca w którym żyjesz , ono partycypuje w tworzeniu doskonałości całej ziemi ... jest wskazówką kierunku rozwoju duchowego CZŁOWIEKA .... mamy dążyć swoim postępowaniem do doskonałości fizycznej i duchowej zapisanej w doskonałości złota i kuli. Dla mistyków i wszystkich osób związanych z rozwojem duchowym jest to bardzo prosta i czytelna informacja.

Dalsza część objawienia to otoczka postaci "Błękitnej Damy" ..

******

"W tym objawieniu wokół Najświętszej Panny otoczonej 12 GWIAZDAMI która pod stopami miała węża w złote plamki, uformował się owal z przesłaniem wypisanym złotymi literami: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy!"
******

Owal świetlisty jest formą ciała energetycznego, które zawsze otacza ciało fizyczne. Zazwyczaj jest widoczny dla wszystkich , którzy widzą energię widzeniem poza fizycznym, to już dosyć powszechna umiejętność.

O MARIO..... wiemy już że Maria znaczy to samo co KRÓLOWA. KRÓLOWE.... 12 GWIAZD W ŚRÓD KTÓRYCH ONA JEST 13 OSOBĄ.... TRZYNASTĄ czyli PIERWSZĄ , która decyduje o wszystkich zamianach... decyduje nie znaczy wymusza je.

BEZ GRZECHU POCZĘTA.... w kontekście postaci duchowej nie bierze się pod uwagę "grzechu" rozumianego w kontekście ziemskim. Jest to odniesienie do doskonałości DUCHA , który nie ma w sobie w swoim istnieniu absolutnie żadnych wad, niedoskonałości czy zaburzeń. "GRZECH".... jest błędem w działaniu, w tym wypadku poczęcie jest wyjściem ze źródła wszelkich żyć. Powołaniem do istnienia TEJ Osobowości na drodze doskonałości , którą jest miłość bezwarunkowa. W kontekście duchowym tak należy rozumieć poczęcie.. jako wyłonienie się z doskonałości bez skazy.. i takie tez istnienie jako odbicie duchowe tej doskonałości.
Energia doskonałości duchowej ma przeolbrzymią moc , zawsze może wesprzeć tych, którzy ją o to proszą... ale TYLKO TYM CZYM DYSPONUJE.... CZYLI ENERGIĄ MIŁOŚCI, która jest samoświadoma w każdym najmniejszym swoim aspekcie i nigdy nie zadziała na rzecz powiększania zła.
Zatem weryfikacja pomocy nie jest wartościowanie osoby proszącej, a czynu który ma być wsparty..... bo miłość i dobro nigdy nie zadziałają na rzecz zła.
Doskonałość napisu ze złotych liter i złote jabłko z krzyżem dobitnie wskazuje przestrzeń z której wywodzi się objawiająca się kobieta.
Wibracja złota jest wibracja najwyższej energetycznie przestrzeni, posiadanie złotego jabłka z krzyżem ( insygnia władzy KRÓLA) świadczy o JEJ najwyższej pozycji w tej przestrzeni.... ONA jest KRÓLEM i KRÓLOWĄ w jednej postaci.... najwyższa jurysdykcja i opieka oraz wsparcie LUDZI.

WĄŻ... nie jest symbolem Szatana jak wmawia nam kk , a symbolem wiedzy , jego sploty symbolizują spiralę rozwojową po której porusza się ewolucja rozwojowo , poznawcza.
WĄŻ w ZŁOTE PLAMKI ... to symbol depozytu w nim najwyższej wibracji wiedzy, złotej wiedzy. jeżeli mamy coś pod stopami..... chodzimy po tym, znaczy że dysponujemy taką wiedzą , biegle się w niej poruszamy... bo jest ona podstawą naszej egzystencji.
To naprawdę nie jest trudna symbolika i nie jest trudny jej odczyt.
"Błękitna Dama" jest władczynią wiedzy, którą reprezentuje ten wąż w złote plamki pod jej stopami... wiedza ta jest podstawa życia.... jak wszystko co mamy pod stopami, jest podstawą naszej egzystencji.

*****

"W tej samej chwili - opowiadała św. Katarzyna - obraz jakby się obrócił i ujrzałam jego drugą stronę." Nad literą M widniał krzyż spoczywający na poprzecznej belce; pod nią Serce Jezusa, otoczone cierniową koroną, oraz Serce Maryi przebite mieczem. Krzyż otaczało dwanaście gwiazd nawiązujących do słów Apokalipsy: „Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu."

********

W podstawie jest symboliczna litera "M" .... M ma wiele sekretów i ukrytych znaczeń.
Możemy ja odczytać jako I V I czyli 7 cyfrę materialnego świata, ale też jako V symbol Venus i kobiecości , jako Matrycę V zmysłów dla II rodów, również jako stabilizację manifestacji przeciwieństw emocjonalno, uczuciowych wypływających z doświadczania V zmysłami.
Zatem "M" jest podstawą informacyjną o Matrycy Matce ale i V.. Matce II rodów,które nie są identyczne jak nie jest identyczna grubość linii z których jest zapisane M.
Tak ... ONA jest MATKĄ obydwu rodów.... Ojcami sa II inne zupełnie Energie.

Nad M był krzyż oddzielony od M poprzeczną belką ..... ta połączona z M belka to widoczne oddzielenie wymiarów, granica przekroczenia czegoś .. wiadomo że w drodze do doskonałości.
Nad M był krzyż oddzielony od M poprzeczną belką ..... ta belka to widoczne oddzielenie wymiarów, granica przekroczenia czegoś .. wiadomo że w drodze do doskonałości, bo jej dotyczy całe objawienie.
KRZYŻ z poprzeczką na gorze symbolizuje swoim centralnym punktem 'DUCHOWE SERCE.. CZYLI WIR SERCA, CZAKRĘ SERCA" to o osiągniecie jej doskonałości chodzi w całym procesie rozwoju , o doskonałość duchową w trakcie fizycznego życia. Symboliczne "ukrzyżowanie " jest osiągnięciem takiego stanu w trakcie fizycznego życia. Czyli najwyższa wiedza duchowa zostaje użyta przez CZŁOWIEKA w jego życiowych decyzjach... tworzy ona mądrość serca CZŁOWIEKA , a z jego czynów wypływa przepiękna świetlista energia przemieniająca sobą otoczenie w którym on jest.
Ukrzyżowanie... w znaczeniu duchowym nie jest fizycznym aktem przybicia CZŁOWIEKA do krzyża, a jedynie duchowo fizycznym przekroczeniem swoich słabości , napełnieniem ciała fizycznego najwyższa wibracją energii miłości , która dokonuje stworzenia nowego ciała energetycznego CZŁOWIEKA, ZŁOTEGO CIAŁA. ONO zaś transformacji dotychczasowe ciało fizyczne w nowe ciało fizyczne , bardziej doskonałe , świetliste , o wyższej dużo wibracji i pięknie i dużo dłuższym czasie swojego życia. Posiada ono wiele możliwości duchowo , fizycznych, których obecne fizyczne ciało z formy ciała astralnego ... jeszcze nie ma.
Jezus dokonał swojego "ukrzyżowania" mocą swojej mądrości serca ... stworzył swoje nowe ciało subtelne "ZŁOTE CIAŁO" i z niego powołał do istnienia swoje nowe ciało fizyczne
<3

Czas życia takiego ciała jest bardzo , ale to bardzo długi... 2000 lat są dla niego mgnieniem, nie możemy go zobaczyć, bo nasze fizyczne oczy nie widzą tak wysokiej wibracji, mogą czasami zobaczyć świetlistą postać i nic więcej. Gdy sami osiągniemy podobna wibrację zobaczymy fizycznie wszystko , co teraz możemy czasami widzieć wzrokiem poza fizycznym. I to jest cały sekret "ukrzyżowania" i symbolu krzyża na medaliku.

DWA SERCA....... oczywiście to symbolika drogi uczuć , którą ma do przejścia każdy CZŁOWIEK , BY STAŁ SIĘ KRÓLEM .. WŁADCĄ SAMEGO SIEBIE.... bo to jest nasz nadrzędny cel... władać sobą, swoimi słabościami , a nie innymi ludźmi.
Osiągnąć go można łącząc , po pierwsze w sobie do siebie miłość i zrozumienie swojej żeńskiej i męskiej osobowości, bo jesteśmy Istotami jednoczącymi w sobie aspekt żeński ( swoją Matrycę Życia .. wiedzę i aspekt męski swoją MOC Sprawczą... siłę) zrozumienie tych osobowości, harmonia miedzy nimi , obdarzenie uczuciem.. czyli ukochanie w sobie swojej kobiecości i męskości , uszanowanie ich odmienności i praw istnienia na równi... czyli zespolenie uczuć z logiką jest podstawą naszej dalszej ewolucji. Dlatego te dwa serca .. kobiece w cierniach .... doświadczania wszystkich aspektów wiedzy( pozytywu i negatywu) i męskie serce przebite mieczem .. symbolizującym moc i drogę walki o istnienie i rozwój.
12 GWIAZD .. otaczających te symbole wyznacza czasowe cykle zmian .. od najmniejszych dobowych 12 godzin jasności dnia i 12 godzin ciemności nocy.. po największe planetarne i galaktyczne....
Wszystko zapisane jest w owalu medalika .. który jest symbolem naszego ciała energetycznego.... MATRYCY MATKI z której zawsze rodzi się ciało fizyczne , ożywione wcielonym DUCHEM....
Co ON stworzy na drodze własnego rozwoju .. taki zaistnieje dla NIEGO, JEGO świat.

Obrazek



Obrazek
1 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 26 maja 2016, 11:00

Może warto dodać po raz kolejny dlaczego tytuł ma nazwę "FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE"....

Bo wszędzie podkreśla się że osobą z tych objawię była MARIA ... Matka Jezusa, a to nie Ona jest postacią objawiająca się, to przekręt Watykanu służący do utrzymania swojej władzy i wymyślonej opowieści o Jezusie i Marii Jego Matce.

Oczywiście że w prawdziwych objawieniach pojawia się Pani NIEBA albo KRÓLOWA NIEBA ta sama Energia, która miała mnóstwo ziemskich inkarnacji.... od bardzo bardzo dawna we wszystkich dawnych cywilizacjach i w obecnej. Wówczas nie było jeszcze narodzin Jezusa i Marii Jego Matki a objawienia były.. tylko nie mówcie że to dawne inkarnacje Marii Matki Jezusa, bo była by to herezja, kościół katolicki nie akceptuje tej wiedzy... czyli sam sobie wykopał grób.
Bo objawienia Królowej Nieba były , a nazwa ta jest znana dużo wcześniej niż narodziny Jezusa.

Wymienię kila imion z dawnych inkarnacji Niebieskiej Pani.... Bogini Nieba NUT, Bogini Izyda, Nefertiti , żona Boga Aszera,Afrodyta ... przybyła na ziemię PERŁĄ....( wyszła z "PERŁY"...tak nazywano osobisty wir ( MERKABA , o którym opowiada obecnie Igor Witkowski, używając również tego określenia) Miriam . Sefora żona Mojżesza , i oczywiście Maria Magdalena, Hypatia z Aleksandrii ale również Jadwiga Andegaweńska .... tak nasz Król Polski i Katarzyna Andegaweńska Królowa Portugali ( to dla niej dawno temu Ignacy stworzył Zakon Jezuitów), ale zepsił on się do końca i obrócił przeciwko ludziom.

No cóż opcje władzy politycznej i religijnej za nic na świecie nie chcą dopuścić do ujawnienia tej wiedzy.. boją się tej kobiety gorzej niż ognia.
Długo można wymieniać imiona inkarnacyjne tej Energi było ich mnóstwo, kiedyś o nich napiszę więcej.

Obrazek
0 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
Kiara
Posty: 3847
Rejestracja: wtorek 01 sty 2013, 15:10
x 207
Podziękował: 1753 razy
Otrzymał podziękowanie: 4044 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: Kiara » czwartek 26 maja 2016, 12:38

Jest to tylko wstęp do odczytu symboliki I OBJAWIENIA na Rue de BAC.

Po raz kolejny wykasowano kilka postów na moim profilu...
Uśmiech

dotyczyły informacji o roli "PORCJUNKULI i I OBJAWIENIA NA RUE DE BAC.

No cóż napiszę to ponownie.. a może zamieszczę jeszcze więcej kontrowersyjnych informacji!
Wszak cyborgi ze służb specjalnych muszą mieć jakieś zajęcie.....
Uśmiech
Uśmiech

PORCJUNKULA .. to trzy miejsca ;

1.ASYŻ...

Porcjunkula (łac. portiuncula, mała cząsteczka, skrawek gruntu) − kaplica pod wezwaniem Matki Bożej Anielskiej, którą św. Franciszek w XIII wieku otrzymał w darze od benedyktynów i odbudował własnymi rękami. Znajduje się ok. 2 km od Asyżu, rodzinnej miejscowości świętego. Na podarowanym terenie powstały szałasy pierwszych naśladowców św. Franciszka. Kościółek stał się po śmierci świętego miejscem jego kultu. Dzisiaj znajduje się wewnątrz Bazyliki Matki Bożej Anielskiej.

2. LOS ANGELES...
Historia

Przybrzeżne tereny współczesnego Los Angeles były pierwotnie zamieszkiwane przez indiańskie plemiona Tongva (Gabrieleños) oraz Chumash. Juan Rodriguez Cabrillo, portugalski podróżnik, uznał w 1542 roku obszar południowej Kalifornii za część hiszpańskiego imperium kolonialnego[17]. 2 sierpnia 1769 roku na ziemie dzisiejszego Los Angeles dotarli Gaspar de Portolà i Juan Crespí[18].
Rynek miejski Los Angeles w 1869 roku

W 1771 roku misjonarz franciszkański Junípero Serra zaprojektował budynek Mission San Gabriel Arcangel, czyli pierwszą siedzibę misjonarską na tych terenach[19]. 4 września 1781 roku grupa czterdziestu czterech osadników, znanych jako „Los Pobladores”, założyła pueblo „La Reyna de los Angeles”, nazwane tak na cześć Nuestra Señora la Reina de los Ángeles z Río de Porciúncula (Matki Bożej Królowej Aniołów z Porcjunkuli)[20]. Ponad połowa z przybyszów była metysami lub mulatami o afrykańskim, indiańskim lub europejskim pochodzeniem[21]. Ich osada pozostawała małym miasteczkiem przez dekady; do 1820 roku populacja wzrosła do około 650 mieszkańców[22]. Obecnie pueblo leży na obszarze dystryktu historycznego Los Angeles Pueblo Plaza oraz przy Olvera Street, czyli w najstarszej części miasta[23].

3. WIELICZKA.....

"Reformaci z Prowincji Matki Bożej Anielskiej mają swoją Porcjunkulę pod Krakowem. Kaplica w identycznych rozmiarach jak kaplica MB Anielskiej w kościele pod Asyżem, już od 2000 roku usytuowana jest przed wielickim klasztorem od strony Kopalni Soli. Pomysłodawcami budowli byli: o. Ludwik Kurowski, Artur Kozioł i Zbigniew Zarębski. Franciszkanie i udali się do Rzymu, aby Papież Jan Paweł II poświęcił korony dla MB Łaskawej Księżnej Wieliczki. Następnie w drodze powrotnej pielgrzymi udali się do Asyżu, aby nawiedzić grób św. Franciszka. To właśnie w Asyżu powstał pomysł „przeniesienia” Porcjunkuli do Wieliczki."

To praktycznie dzieło JPII wiedział dobrze ze chodzi o kopalnię soli , ale jego informatorzy z innej cywilizacji okłamali go w sprawie miejsca ( oni nigdy nie mówią prawdy) ...
Uśmiech
nie chodziło o renomowana Wieliczkę, a o skromną ale najstarszą bo mającą 250 milionów lat sól z KŁODAWY.
Tam w soli KŁODAWSKIEJ jest zapisany i zdeponowany akt PRZYMIERZA STWÓRCY Z LUDZKOŚCIĄ .. ARKA PRZYMIERZA.....

O sekretach PORCJUNKULI napiszę dużo więcej...

I OBJAWIENIE NA RUE DE BAC.....

"Katarzyna Labouré była wówczas nowicjuszką w klasztorze. Miała serce przepełnione miłością i pragnieniem spotkania Dziewicy Maryi. To jej wielkie pragnienie spełniło się w wigilię świętego Wincentego, 18 lipca 1830 roku, kiedy to o godzinie 23.30 Katarzyna usłyszała, że ktoś wzywa ją po imieniu i obok łóżka zobaczyła tajemnicze dziecko, które zachęcało ją, by wstała, mówiąc: "Święta Dziewica cię oczekuje". Nowicjuszka ubrała się i poszła za dzieckiem, które wszędzie rozsiewało promienie światła. Po przybyciu do kaplicy Katarzyna zatrzymała się przy fotelu dla kapłana i wtedy usłyszała jakby szelest jedwabnej szaty. "Oto Święta Dziewica", powiedział mały przewodnik. "Wtedy podbiegłam, aby się do Niej zbliżyć, uklękłam na stopniach ołtarza, z rękoma opartymi na kolanach Maryi. Ta chwila była najwspanialszą w całym moim życiu: nie potrafiłabym opowiedzieć o tym, co przeżyłam. Potem Najświętsza Dziewica powiedziała mi, jak powinnam postępować z moim spowiednikiem i wiele innych rzeczy" - napisała.

Według Katarzyny Labouré, kula, którą na początku wizji Cudownego Medalika Najświętsza Maryja Panna trzyma w swych dłoniach, przedstawia cały świat, szczególnie Francję i każdą osobę w szczególności

Jest to pierwsze i najpiękniejsze spotkanie Katarzyny z Maryją. To oparcie się na jej kolanach wyraża prawdziwie dziecięce zaufanie młodej dziewczyny do Matki Bożej. Ale dnia 27 listopada 1830 roku, około godziny 17.30, miało miejsce objawienie, które chcemy omówić dokładniej. Podczas medytacji, w miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się figura Najświętszej Dziewicy na globie, Katarzyna zobaczyła jak gdyby dwa żywe obrazy, które stopniowo przechodziły jeden w drugi i przedstawiały dwie różne sceny. Na pierwszym Najświętsza Dziewica miała jedwabną szatę z welonem koloru białej zorzy, który spływał od głowy aż do stóp. Pod jej stopami znajdował się glob ziemski otoczony przez zielonkawego węża. Maryja w rękach trzymała małą kulę zwieńczoną krzyżem, symbol świata i każdej duszy. Stopy Maryi miażdżyły węża. Na drugim obrazie z otwartych dłoni Maryi wychodziły promienie o olśniewającym blasku. W tym samym czasie Katarzyna usłyszała głos: "Te promienie są symbolem łask, jakie Maryja wyprasza dla ludzi".....

****************

"Objawienia przy Rue du Bac – przebieg wydarzeń

W nocy z 18 na 19 lipca 1830 r. siostrę Katarzynę wyrwał ze snu dziecięcy głos. Stał przed nią mały chłopiec, który powiedział jej, że czeka na nią Matka Boża. Potem poprowadził zdumioną siostrę do kaplicy. Wewnątrz paliły się wszystkie świece. Chłopiec kazał jej iść do sanktuarium i uklęknąć przy krześle kapelana.

Wtedy usłyszała ona szelest. Najświętsza Panna pokłoniła się przed tabernakulum i usiadła na krześle. „Podbiegłam i uklękłam przed Najświętszą Panienką, kładąc dłonie na Jej kolanach. Nie potrafię wyrazić, co czułam, pewna jestem jednak, że był to najszczęśliwszy moment w mym życiu” (tamże: 49).

Objawienie przy Rue du Bac
Źródło: www.amn.cudownymedalik.apostolat.pl

Siostra Katarzyna przez dwie godziny klęczała u stóp Maryi, słuchając Jej pouczeń. Opowiadała Ona o przyszłości świata, tragicznym losie czekającym Francję i jej zakony: „Czasy są bardzo złe. W tych strasznych dniach cały świat nawiedzą klęski wszelakiego rodzaju. Ale przychodźcie tu do ołtarza, a przelane zostaną łaski na wszystkich, którzy z ufnością i modlitwą będą o nie prosić; otrzymają je zarówno wielcy jak i mali”. Dalej mówiła: „pośród duchowieństwa paryskiego będzie wiele ofiar. Moje dziecko krzyż zostanie sponiewierany. Arcybiskup wiele ucierpi, ulicami popłynie krew. Inny arcybiskup umrze, [
] cały świat będzie pełen smutku i żałoby” (Schmertzing 2008: 28).

Wszystko to miało się wydarzyć w ciągu najbliższych czterdziestu lat. W tydzień po pierwszym objawieniu wybuchła we Francji wojna domowa. Spustoszono kościoły, arcybiskup musiał uciekać. W latach 1870-1871 rozstrzelano wielu księży, w tym arcybiskupa Darboy” (tamże).

Kiedy objawienie dobiegło kresu, Matka Boska po prostu zniknęła, a chłopiec odprowadził Katarzynę do jej sypialni. Była druga w nocy.
Według Katarzyny Labouré, kula, którą na początku wizji Cudownego Medalika Najświętsza Maryja Panna trzyma w swych dłoniach, przedstawia cały świat, szczególnie Francję i każdą osobę w szczególności."

************************

"W nocy z dnia 18 na 19 lipca 1830 roku, kiedy Francja przeżywała rewolucję lipcową, w której został zamordowany król Karol X, podczas snu ukazał się Świętej anioł, zbudził ją i zaprowadził do nowicjackiej kaplicy. Tam zjawiła się jej Matka Boża, skarżyła się na publiczne łamanie przykazań, zapowiedziała kary, jakie spadną na Francję i zachęciła Katarzynę do modlitwy i uczynków pokutnych."

*************************
W nocy z 18 na 19 lipca św. Katarzyna usłyszała głos wołający ją po imieniu. Gdy odsunęła zasłony przy swoim łóżku, ujrzała odzianego na biało chłopca, który zwrócił się do niej słowami: „Wstań zaraz i przyjdź do kaplicy. Najświętsza Panienka Cię oczekuje”. Jej Anioł Stróż - bo nim był ten chłopiec - otwierając cudownie wszystkie drzwi po drodze, rozświetlonym korytarzem zaprowadził ją do kaplicy, gdzie były już zapalone świece. Anioł zaprowadził ją do prezbiterium obok stojącego tam fotela. Tam siostra uklękła i czekała. Anioł był przy niej cały czas. Wtedy usłyszała jakby łagodny szelest poruszającego się jedwabiu. Siostra Katarzyna ujrzała przepiękną panią siedzącą na fotelu przy obrazie św. Józefa. Uklękła więc u jej stóp na stopniu ołtarza i oparła ręce na kolanach Matki Bożej.

Następnie Niepokalana zwróciła do niej swoją zatroskaną twarz i powiedziała: „Idą ciężkie czasy. Zło ogarnie Francję. Tron upadnie. Różnego rodzaju zło przemieni cały świat."

Św. Katarzyna opowiedziała o tym zdarzeniu swemu spowiednikowi, którym był ojciec Aladel. Nie dał on jej opowieściom wiary. Sądził, że miała do czynienia z urojeniem. Ale tydzień później przepowiednia zaczęła się sprawdzać.

27 lipca wybuchła w Paryżu rewolucja. Niewiele dni później zdetronizowano króla Karola X. Rewolucja była głęboko przesiąknięta antyklerykalizmem: zbezczeszczono liczne kościoły, splądrowano klasztory, a księża i zakonnicy byli w okrutny sposób prześladowani."

http://www.piotrskarga.pl/ps,952,3,0,1, ... macje.html




Obrazek
1 x


Miłość jest szczęściem!

Awatar użytkownika
chanell
Administrator
Posty: 6439
Rejestracja: niedziela 18 lis 2012, 10:02
Lokalizacja: Kraków
x 1076
x 319
Podziękował: 11509 razy
Otrzymał podziękowanie: 11986 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: chanell » czwartek 08 wrz 2016, 11:34

Watykan coraz bliższy ujawnienia prawdy o „objawieniach” fatimskich. Papiescy konsultorzy przygotowują już grunt pod akt oficjalnego ogłoszenia Tajemnic Fatimskich jako kosmicznego oszustwa

Watykański Konsultor Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan o. Enzo Bianchi (nominacja przez papieża Franciszka – 2014 r.) ogłosił publicznie, że objawienia fatimskie są oszustwem. Egzegeza przesłania fatimskiej „jasnej pani” otwarcie bowiem ukazuje, iż ujawniający się w nich „bóg” jest bogiem katolickiego rasizmu, który dba tylko o swoją katolicką rodzinę, zapominając o innych wyznaniach chrześcijańskich. Winą zaś za całe zło świata „jasna pani” obarcza jedynie Rosję – niejedyną przecież ofiarę plag 2o. wieku. Papież Franciszek nie zaprzeczył rewelacjom ujawnionym przez swojego konsultora.

cały art.tu :
https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpr ... atimskich/
0 x


Lubię śpiewać, lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy...........

Awatar użytkownika
songo70
Moderator
Posty: 12930
Rejestracja: czwartek 15 lis 2012, 11:11
Lokalizacja: Carlton
x 897
x 319
Podziękował: 12849 razy
Otrzymał podziękowanie: 19554 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: songo70 » sobota 04 mar 2017, 16:39

..zdaje się, że to wszystko to jeden wielki kosmiczny spisek :shock:
https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpr ... czny-fejk/
0 x


panta rhei

Awatar użytkownika
grzegorzadam
Moderator
Posty: 11602
Rejestracja: czwartek 26 cze 2014, 17:02
x 62
x 559
Podziękował: 26962 razy
Otrzymał podziękowanie: 17439 razy

Re: FAŁSZYWE OBJAWIENIA MARYJNE.......

Nieprzeczytany post autor: grzegorzadam » wtorek 28 mar 2017, 09:15

Generał KGB Traktor [to imię] Gałkin alias Jego Świątobliwość Metropolita Ilja o Fatimie.


Vladimir Volkoff, „Gość Papieża”. Wyd. Dębogóra 2005



[rok 1978, początek września. Pierwsze dni pontyfikatu Papieża Jana Pawła I. md]



[Raport dla Jego Świątobliwości Ilji od podwładnego, kapitana KGB]:



...Prace budowlane bazyliki w Fatimie rozpoczęto w roku 1928. 13 października 1930 roku Kościół katolicki ustami biskupa Leirii uznał objawienia Matki Bożej. 13 października 1942 papież Pius XII ukoronował „Najświętszą Marię Pannę z Fatimy” królową Portugalii i świata. Oddawanie czci Najświętszej Marii Pannie z Fatimy było odtąd oficjalne i spowodowało liczne pielgrzymki, dochodzące czasami do liczby dwóch milionów osób rocznie.

Są to inne pielgrzymki niż te do Lourdes, mniej ważny bowiem jest w nich aspekt „uzdrawiania chorych”, stąd młode małżeństwa udają się często do Fatimy, aby tam prosić o błogosławieństwo dla swojego szczęścia. W odróżnieniu od Lourdes przesłanie z Fatimy nie zawiera żadnych udziwnień teologicznych. Matka Boża prosi przede wszystkim o modlitwy - głównie w formie różańca, bardzo rozpowszechnionego u rzymskich katolików - a osobiste poświęcenia mają na celu zbawienie grzeszników.

Arcybiskup podrapał się w czubek nosa.

,,Udziwnienia teologiczne?” Wiem, co ten Jurij chce przez to powiedzieć. Nie było mowy o Niepokalanym Poczęciu. Tak, ta Matka Boża zachowuje się w sposób doskonale prawosławny. Różaniec? Oni mają różaniec, my modlitwę Jezusową. Technika zaś jest ta sama”. Anioł z wizji początkowych miał podobno nauczyć dzieci modlitwy, która szła w tym samym kierunku. „Proszę o łaskę dla tych, którzy nie wierzą, którzy nie wielbią, którzy nie mają nadziei i nie kochają”. . . ,,Cóż, komunia świętych. U nich to dogmat z odwracalnością zasług, u nas to wiara. Czyli podobnie”.

...I podał im komunię pod dwiema postaciami... „A to. .. to naprawdę zaskakujące. Dlaczego pod dwiema postaciami? Wiem, że robią to czasami od drugiego Soboru Watykańskiego i że robili to zawsze w rytach wschodnich, ale żeby wtedy, w środku Portugalii, schodził anioł z nieba, aby ustanowić nie dyskryminującą nikogo komunię... Tylko księża przyjmowali wtedy komunię pod dwiema postaciami. Może anioł też był prawosławny?”.

Przesłania fatimskie mają trzy części, tak zwane „tajemnice”, gdyż ich wyjawienie nie było równoczesne.

Pierwsza tajemnica. Chodzi o wizję piekła, podobną do „oceanu ognia". Pastuszkowie podobno widzieli „zanurzone w tym ogniu demony i dusze, jakby głownie, przejrzyste i czarne, albo brązowe o ludzkich kształtach. Płynęły w ogniu, podtrzymywane przez płomienie, które unosiły się same wraz z chmurami dymu, opadając na wszystkie strony, podobne do iskier w czasie wielkich pożarów, jakby nieważkie. Krzyczały i jęczały z boleści i beznadziei, które to krzyki przerażały, powodowały drżenie i strach... Demony miały straszne, odpychające postacie nieznanych zwierząt i były jak rozpalone czarne węgle.

Temat nie był dobry do śmiechu, ale arcybiskup uśmiechnął się mimo wszystko. „Nie wiem, co myśleć o tej wizji, ale rozpoznaję tu rękę mojego Jurija, nie oszczędził mi ani jednej iskry, ani jednego jęku. Na pewno zainspiruje go to do niedzielnego kazania”.

Druga tajemnica. Poza proroctwami na temat końca pierwszej wojny światowej i początku drugiej (o ile nie nastąpi zbiorowa skrucha). ..

„Proroctwa zrealizowane”.

...Najświętsza Maria Panna z Fatimy chce poświęcenia Rosji jej przeczystemu sercu (kult rzymskokatolicki pochodzący z XVII wieku i wprowadzony przez świętego Jana Eudesa).

„Jeżeli moje prośby zostaną wysłuchane - powiedziała Matka Boża 13 lipca l9l7 roku - Rosja się nawróci i nastanie pokój. Jeżeli nie, rozniesie swoje błędy na cały świat”.

Ilja wstał podekscytowany. ,,Rosja?”. Poczuł gryzące wyrzuty sumienia. ,,Zapomniałem, że Najświętsza Maria Panna zajmowała się Rosją -jak mogłem !”. Odwrócił się w stronę małej przedziurawionej ikony przedstawiającej Marię. To była naiwna litografia bez żadnej wartości artystycznej. Odbarwione tło było żółtawe, Maria miała koronę bardzo zdobioną, żółtą, a pod koroną czerwony welon opadał na suknię tego samego koloru. Twarz miała miłą z maleńkimi usteczkami i poważnym spojrzeniem. Na lewym ręku trzymała Dziecię, które w rękach dzierżyło papirus. Prawą ręką nieśmiało wskazywała swojego syna. Kolano dziecka, a w konsekwencji i pierś Marii, do której przyciskała Dziecię, przedziurawione było jakimś gwoździem wbitym w ikonę jakieś pięćdziesiąt lat wcześniej. i „Biedni ludzie! - pomyślał llja po raz kolejny - Nadal krzyżują Naszego Pana”.

Potem wrócił do tekstu. Najświętsza Maria Panna zajęła się Rosją i to zajęła się nią w najtragiczniejszym momencie jej historii. Czymże były jarzmo tatarskie i okres niepokojów w porównaniu z rewolucją? Zajęła się Rosją w momencie, kiedy kraj miał się pogrążyć w piekle szatańskich prześladowań ze wszystkimi pokusami, jakie tego typu prześladowania ze sobą niosą.

„Rzeczywiście, to piekło, które widzieli pastuszkowie, czy to nie nasze przyszłe męczeństwo? Ale dlaczego dowiedzieli się o tym mali Portugalczycy, dzieci, które z pewnością nigdy nawet nie słyszały o Rosji? A jeżeli naprawdę była to Matka Boża, dlaczego przemówiła do Portugalczyków? Czy nie lepiej było do Rosjan? Tak, pewnie wiara trochę u nas osłabła. Może staliśmy się zbyt światowi, rytualistyczni, racjonalni, może nazbyt zatopieni byliśmy w wirach rewolucji, by usłyszeć takie przesłanie, podczas gdy trójka pastuszków, analfabetów.... Ale jednak to dziwne. l9l7 rok, brzeg Atlantyku, trójka pastuszków, a Matka Boska mówi im o Rosji! I mówi im, że Rosja ‹‹rozniesie swoje grzechy po świecie››.

Zastanówmy się”. Chodził dookoła celi. Załóżmy, że pastuszków zbytnio oczarował rzymski Kościół katolicki, albo nawet załóżmy, że to katolicy mają rację, a my, prawosławni, po prostu się mylimy. Czy w jednym albo drugim przypadku istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, że Maria, wspominając rosyjskie „błędy”, miała na myśli schizmę? Schizmę, w którą weszliśmy, idąc za Grekami, schizmę, którą nie przejmowała się przez tysiąc lat, i w „rozprzestrzenianiu” po świecie nie braliśmy żadnego udziału.

I nagle miałaby powiedzieć: ‹‹Trzeba, żeby Rosja poddała się papieżowi, bo jeśli nie, to. . .?››. Wiem, że tak właśnie wierzy ten angielski student, które- go Wiera teraz oprawia, ale to absurd. Jedyne błędy, które Rosja rzeczywiście próbowała „roznieść na cały świat”, to błędy polityczne, których powodem był ateizm, a w który wpadła dlatego, że zafascynowała się zachodnimi myślicielami: Rousseau, Babeufem, Heglem, Marksem. . . I prawdą jest, że wystarczyłoby, by wróciła do chrześcijaństwa, aby pokój, choćby czasowo, został zaprowadzony. I to trójka pastuszków z Portugalii dostaje misję, by o tym powiadomić świat?”.

Należy dodać, że ta prośba jest potwierdzona inną wizją, wizją z 1929 roku, w trakcie której Matka Boska objawiła się Łucji, najstarszej z trójki pastuszków, która została karmelitanką w Tuy w Hiszpanii, i miała jej powiedzieć: „Nadszedł moment, w którym Bóg prosi Ojca Świętego, aby w połączeniu z wszystkimi biskupami świata poświęcił Rosję mojemu niepokalanemu sercu, obiecując ją uratować”.

Poświęcenia tego nigdy nie dokonano. 13 października 1942 roku, w 25 rocznicę ostatniego objawienia, papież poprosił tylko, by Najświętsza Maria Panna obdarowała pokojem ,,ludy podzielone przez błędy i niezgodę” i aby sprowadziła je „do jedynej owczarni Chrystusa, do jedynego i prawdziwego pasterza”. Nie wymienił Rosji.

7 lipca 1952 roku papież poszedł o krok dalej. Napisał „do ludów Rosji” list apostolski, w którym mówi: ,,Poświęcamy, w szczególny sposób, wszystkie narody Rosji niepokalanemu sercu Dziewicy Maryi”.

Wyraźnie jednak mowa jest o narodach Rosji, a nie o samej Rosji i że „wszyscy biskupi świata” wcale nie biorą w tym udziału i że to zdarzenie nie jest nawet uroczyste. Do dzisiaj to formalne poświęcenie, o które prosiła (według słów siostry Łucji) Matka Boska papieża, nadal nie miało miejsca.

Jego Wielebność usiadł i jeszcze raz odczytał ten ustęp. Że poświęcenie nie miało jeszcze miejsca, dziwne nie było. Od pewnego czasu Watykan targował się ze Związkiem Radzieckim. Sam Ilja uczestniczył w tajnych negocjacjach, które zaprowadziły prawosławnych obserwatorów na Sobór Watykański II, w zamian za zaniechanie ponownego potępienia komunizmu.

Pomiędzy Dziewicą Maryja, która mogła poczekać, a Ostpolítik, która była sprawą aktualną, Stolica Apostolska, wraz z jej zobowiązaniami na świecie, zdecydowała się zająć tym, co pilniejsze. Prawdę powiedziawszy, generał-arcybiskup nie był człowiekiem na odpowiednim miejscu, by oburzać się, że niebo ma układy z ziemią.

Wyrażenie „narody Rosji” mogło być wybiegiem. Chcieli poświęcić narody, ale nie świętą Rosję z jej własnym przeznaczeniem. Może też chodziło o oddzielenie tych „poświęconych” narodów od Rosji, która poświęcona nie była, i aby sprowadzić je powoli „do jedynej owczarni Chrystusa, do jedynego i prawdziwego pasterza”, co byłoby trudniejsze, niż gdyby Rosja biorąca swoją istotę z prawosławia znajdowała się już pod ochronnym płaszczem Serca Maryi.

Ilji wydawało się jednak, że najważniejsza formuła, najwięcej mówiąca, która łatwo mogła ujść niezauważona, była taka: „W połączeniu z wszystkimi biskupami świata. .. Ojciec Święty w połączeniu z wszystkimi biskupami świata.., W połączeniu. Wszyscy biskupi świata. Wszyscy biskupi..”

Ilja spuścił oczy na wielobarwną ikonę, oznakę władzy, wiszącą na jego szerokiej piersi. Znów zabrał się do czytania.

Trzecia tajemnica. Trzecia tajemnica nie została jeszcze wyjawiona. Była zapisana na kartce papieru z zeszytu szkolnego, na której Łucja zapisała tekst 9 stycznia 1944 roku swoim regularnym pismem, pełnym prawdopodobnie błędów ortograficznych. Kartka ta znajduje się w kopercie, którą w rękach miał Wielebny da Silva, biskup Leirii, który to później włożył ją w drugą, zalakowaną kopertę. Po jego śmierci kopertę tę przekazano kardynałowi Lizbony. Jego Wielebność Venancio, zastępca da Silvy, miał okazję zobaczyć przez prześwit, że wiadomość zapisana była na kartce o marginesach trzy czwarte centymetra. Siostra Łucja prosiła, aby sekret został wyjawiony światu albo po jej śmierci albo w roku 1960 (data podana bez wyjaśnienia przez Matkę Bożą, kiedy przemawiała do Łucji).

Watykan zabrał kopertę w roku 1957. Papież Pius XII, nie otwierając jej, prawdopodobnie schował ją w sejfie. Papież Jan XXIII dowiedział się o niej, dołączył do niej notę, która została włożona do jednej z dwóch kopert i zdecydował się, by minął rok 1960 bez wyjawiania sekretu.

Takie podał powody: l. Siostra Łucja żyje nadal. 2. Watykan zna już zawartość pisma. 3. Mimo że Kościół uznaje objawienia fatimskie, nie chce brać odpowiedzialności za prawdziwość słów, które, jak mówią pastuszkowie, miała wypowiedzieć Matka Boska.

W tych okolicznościach jest prawdopodobne, że trzecia tajemnica fatimska pozostanie sekretem na zawsze.

Z tego, co wiadomo, siostra Łucja żyje nadal. Obecny papież Paweł VI złożył jej nawet wizytę. Ilja powoli złożył kartki. Wynikało z nich coś, o czym miał ochotę napisać. Jako że w celi nie miał nic do pisania (nie dowierzał temu, co mnisi nazywają „myślami”, a co ich oddala od Boga) poszedł do swojego biura. Całkowity kontrast. Bogate meble z brzozy karelskiej. Brokatowe zasłony i firany. Ikony na złotych blachach, a nad nimi czerwone lampki. Usiadł przy biurku i zaczął pisać:

1. Święta dziewica z Fatimy:

- Nie mówi o niepokalanym poczęciu.

- Daje komunię pod dwiema postaciami.

- Uznaje komunie świętych.

- Niepokoi się o Rosję w momencie najstraszniejszym w historii tego kraju.

- Chce uczestnictwa wszystkich biskupów w poświęceniu Rosji jej Sercu - a ani Kościół prawosławny, ani katolicki nigdy nie podawały w wątpliwość swoich święceń biskupich.

2. Papiestwo:

Nie wykonuje woli Świętej Dziewicy wyrażonej w drugiej tajemnicy

- Odmawia wyjawienia trzeciej.

3. Dlaczego?



Wrócił do swojej celi, ukląkł, długo się modlił, w końcu wstał i powiedział głośno.

- Muszę pojechać do Fatimy.

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... &Itemid=80
0 x


czasem tak długo wpatrujemy się w zamknięte drzwi, że nie dostrzegamy tych, które już dawno się otworzyły...

ODPOWIEDZ